Wydawca: Estymator

433
Ładowanie...
EBOOK

Przegrana stawka

Anna Kłodzińska

Wiodącą postacią tego kryminału jest Ewa Pilsz – piękna, wywodząca się z nizin społecznych, dziewczyna, która wyróżnia się nie tylko nieprzeciętną urodą, ale również dużym talentem aktorskim i kreatywnością – które to cechy wykorzystuje do przestępczej działalności. Potrafi wcielać się w różne postaci i różnorodne role tak przekonująco, że udaje się jej wyłudzać od ludzi całkiem spore pieniądze. Wraz ze swoim przyjacielem jeździ po Polsce, polując na naiwnych. Śledztwo prowadzi niezawodny kapitan Szczęsny. Czas akcji: lata 60. XX wieku. AGATA (lubimyczytac.pl): Książkę czyta się bardzo dobrze, choć fabuła jest skomplikowana, a liczba przestępstw i podejrzanych przyprawia o zawrót głowy. Autorka opisuje zakazane zaułki Warszawy – zaglądamy z nią do melin, izby wytrzeźwień, szemranych knajpek, penetrując życie marginesu społecznego. Barwne opisy tych nieistniejących od dawna zakątków stolicy to jeden z walorów tej powieści, napisanej na samym początku lat 60. Akcja zaczyna się – obserwowaną przez pasażerów autobusu – dramatyczną sceną śmierci taksówkarza, który stracił panowanie nad kierownicą i rozbił auto w samym centrum Warszawy. Po pewnym czasie okazuje się, że ofiara była związana z zaginioną młodą prostytutką – być może to jej pozbawione głowy i rąk zwłoki znaleziono w kufrze na jednym ze stołecznych dworców. W toku śledztwa pojawia się także wątek oszustki biorącej wielkie łapówki w zamian za – fikcyjne – przydziały na mieszkania; być może ta sama kobieta udaje lekarkę i przeprowadza nielegalnie i po partacku skrobanki. Skomplikowane dochodzenie spędza sen z powiek kapitanowi Szczęsnemu, który nie tylko musi się wcielić w kilka postaci, m. in. w groźnego gangstera z Wrocławia, ale również naraża życie podejmując się w pojedynkę ryzykownych akcji. Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1962) w serii „Labirynt”. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 55. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

434
Ładowanie...
EBOOK

Przystanek przy Gwiaździstej

Albert Wojt

Zaczyna się od morderstwa młodego mężczyzny. Jego ciało zostaje znalezione w Lasku Bielańskim. Okazuje się, że denat to syn profesora, Witolda Suciewskiego. Profesor pracuje w Centrum Badawczo-Rozwojowym Automatycznego Sterowania. Praca, którą wykonuje jest istotna z punktu widzenia obronności kraju. Czy jego śmierć miała związek z tą pracą, czy też może w grę wchodziły jakieś osobiste porachunki? Zagadkę tą próbuje rozwikłać porucznik Michał Mazurek – pojawiający się często na kartach powieści Wojta. Milicja prowadzi wielowątkowe śledztwo penetrując środowisko przestępcze, gdzie roi się od wszelkiej maści przestępców i przestępczyń: przemytników, cinkciarzy, złodziei samochodów i wreszcie szpiegów obcego wywiadu! Należy też odnotować śmiałe sceny erotyczne.   Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1980) w serii „Labirynt”, w nakładzie 120 000 + 333 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 29. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

435
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Psychologia. Krótka historia

Joanna Zaręba

Poznaj filozofów, teologów i naukowców, którzy rozszerzyli granice wiedzy. Dowiedz się, jak odkrywano tajemnice mózgu, i sprawdź, co ma do zaoferowania współczesna psychologia. Czy możemy wierzyć własnym oczom? Czy sztuczna inteligencja może zagrażać ludzkości? Gdzie w mózgu ukrywają się wspomnienia? Czy kształt czaszki mówi coś o naszym charakterze? I do czego psychologom potrzebne były żaby? Książka "Psychologia. Krótka historia" pokazuje, jak fascynujący może być świat umysłu i jak długą drogę w jego poznawaniu pokonaliśmy. Chociaż nazwa "psychologia" po raz pierwszy została użyta dopiero w 1520 roku, korzenie samej dziedziny sięgają starożytnej Grecji. Grecki rodowód ma również nazwa, która składa się ze słów psyche (dusza) i logos (myśl). Psychologia zaczęła się zatem od próby udzielenia odpowiedzi na pytanie, czym owa dusza jest. Pytanie to jest aktualne, choć zmienia się jego rozumienie i zmieniają się udzielane odpowiedzi - a próbujących było wielu: od Platona i Arystotelesa przez Locka, Kanta, Freuda czy Junga aż po Philipa Zimbardo. Książka Joanny Zaręby zabiera czytelnika w podróż po tej fascynującej historii. [tylna strona okładki] Książka rozpoczyna się od omówienia wczesnych spekulacji filozoficznych na temat duszy (psyche) i rozumu (logos), prezentując poglądy takich myślicieli jak Platon, Arystoteles czy Kartezjusz. Dalej prowadzi czytelnika do ojca psychologii eksperymentalnej - Wilhelma Wundta i jego pierwszego laboratorium psychologicznego w Lipsku. Kolejne rozdziały poświęcone są m.in. rewolucyjnym teoriom Zygmunta Freuda, dynamicznemu rozwojowi behawioryzmu w USA, psychologii Gestalt, narodzinom psychoterapii, kognitywistyce. Zaręba opisuje jak nauka o psychice zaczęła przenikać do takich dziedzin jak marketing (manipulacja konsumentem), edukacja (testy IQ), medycyna (związek występujący między objawami fizjologicznymi a problemami psychicznymi), zarządzanie (podnoszenie efektywności pracowników) czy prawo (ocena poczytalności oskarżonych). Znajdziemy tu też liczne ciekawostki i opisy przełomowych eksperymentów, które autorka umiejętnie wplata w narrację. Książka, mimo bardzo obszernego materiału, napisana jest w sposób zwięzły, przystępny i ciekawy. Każdy rozdział stanowi zwartą całość i w naturalny sposób prowadzi czytelnika do kolejnych etapów historii psychologii, dzięki czemu przypomina ona raczej wciągającą opowieść niż podręcznik akademicki. To znakomita pozycja dla każdego, kto chce zgłębić tajemnicę ludzkiego umysłu. [M.H.] Psychologia sięga swymi teoriami oraz praktykami we wszystkie zakamarki ludzkiej codzienności. Jako nauka jest wykładana na większości liczących się uczelni, zaś chętnych na kierunki z nią związane zazwyczaj nie brakuje. Na czym więc polega jej fenomen? Prawdopodobnie na tym, że znajomość jej bezpośrednio wpływa na całą ludzką egzystencję - zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną. [Marcin Rozmarynowski, historia.org.pl] Chronologiczność i "zazębianie się" kolejnych rozdziałów tworzy poczucie całości, a główne nurty psychologii są wyjaśnione wystarczająca szczegółowo. Poszerzyłem swoją wiedzę i poznałem rys historyczny. Bardzo interesująco zostały przedstawione niektóre trendy naukowe na przestrzeni lat - to, jak konkretne idee potrafiły wracać po kilkudziesięciu latach zapomnienia. [Bartłomiej Falkowski, goodreads.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Grażyna Jędrzejec

436
Ładowanie...
EBOOK

Pułapka

Helena Sekuła

Trójka odważnych nastolatków wybiera się na ryzykowną wyprawę do wnętrza wielkiego bunkra. Jest to jedyna tego typu (młodzieżowa) pozycja w dorobku autorki kultowych kryminałów (dla dorosłych), która i w tym gatunku literackim sprawdza się doskonale. Książka została wydana w serii Biblioteka Błękitnych Tarcz (bbt) Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. MISTER (lubimyczytac.pl): Marek kupuje od młodszego brata za sześć znaczków ze zwierzętami tajemniczą mapę, prawdopodobnie jeszcze sprzed wojny. Zabiera Dudka i Basię na wyprawę do Międzylesia (k. Warszawy) – chcą odkryć lochy z mapy. Zabierają latarki, kompas. Po lekcjach jadą WKD-ką za miasto, przedzierają się przez las, aż docierają do bunkrów. Postanawiają je spenetrować. Rozdzielają się – Marek idzie z Basią, Dudek innym korytarzem. Dokonują niesamowitych odkryć – stare dokumenty, torby z planami i mapami sztabowymi. Lochy okazują się być niemieckim schronem dowodzenia. Niestety, są tam też niewybuchy. Jeden z nich, trafiony kamykiem, który uwierał Basię w stopę i go odrzuciła na bok, zdetonował. Marek ma złamaną rękę i zranioną łydkę, Basia leży nieprzytomna, a korytarz, w którym był Dudek, został odcięty wielkim blokiem betonu... Nota: powyższa opinia cytowana jest we fragmentach i została poddana korekcie. Projekt okładki: Marcin Labus.

437
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka

Artur Przybysławski

Lekkie i wspaniałe ujęcie filozofii buddyzmu, przedstawione w przystępny sposób, z dozą humoru i masą dystansu. Otwiera oczy na to, czego wszyscy uporczywie szukamy - czyli po prostu szczęśliwego życia - i pokazuje jak możemy się do niego zbliżyć, korzystając z najważniejszego narzędzia jakie mamy: nas samych. Z czystym sumieniem polecam każdemu, kto chce wprowadzić spokój i beztroskę do swojej codzienności. [marcowy_zajac, lubimyczytac.pl] "Pustka jest radością" to rewelacyjna książka, która w prosty i niewymuszony sposób zachęca do głębszego zainteresowania się filozofią buddyjską. Buddyzm uczy nas jak właściwie postępować z naszymi emocjami, opiniami i oczekiwaniami. Zmierza do tego, aby docenić zwyczajne życie i nadać mu lekkości, tak aby umysł mógł doświadczać coraz to większej wolności i radości. Najlepszą drogą do osiągnięcia takiego stanu jest medytacja. Praktyka buddyjska nie oznacza jednak wycofania się z życia zawodowego czy rodzinnego. Wręcz przeciwnie - właśnie w nich ma znaleźć swoje najlepsze zastosowanie. Dobry buddysta to niekoniecznie ascetyczny mnich - raczej osoba świetnie funkcjonująca w społeczeństwie, dbająca o siebie, ale przede wszystkim o innych. [Happy Reader, lubimyczytac.pl] Kiedy niczego nie oczekujemy, cokolwiek dostajemy, jest prezentem. A nawet jeśli jest to czasem prezent nieco bolesny, to przecież - jak powiedział pewien duński lama - wszystko, co nie kończy się kulką w łeb, jest rozwojem, a on wydarza się zwykle poza bezpieczną sferą naszego komfortu. [fragment książki] Artur Przybysławski konfrontuje wszystkie ważne zagadnienia filozofii buddyjskiej takie jak: karma (prawo przyczyny i skutku), natura czasu, pojęcie pustki, źródło świadomości itd. z powszechnym rozumieniem tych pojęć. Mając zaplecze wiedzy filozoficznej (jest doktorem filozofii) nawiązuje do dokonań dawnych i współczesnych myślicieli europejskich, a robi to w sposób błyskotliwy, dowcipny i przyjemny w odbiorze dla bardzo zróżnicowanego czytelnika. Można powiedzieć, że autorowi zależy, aby ukazać buddyzm jako naukę bliską życiu. Naukę, która szuka odpowiedzi na pytania od zawsze nurtujące człowieka. [Pan Tomasz, empik.com] Książka, która otwiera umysł i pokazuje zupełnie inne podejście do życia i otaczającej nas rzeczywistości. Miałem przy niej wiele refleksji i byłem zafascynowany buddyjskim spojrzeniem na świat. Poza tym napisana jest bardzo łatwym językiem oraz w żartobliwym stylu, przez co dobrze się ją czyta. [Kuba Krystosiak, goodreads.com] Warto, czyta się z szerokim uśmiechem na twarzy! Poza tym książka daje jasny ogląd na filozofię buddyjską, i sądzę, że każdy - buddysta czy nie - znajdzie w niej parę inspirujących dla siebie myśli, które ułatwią życie. [Katarzyna Mitschke, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. TŁUMACZENIA. Książka "Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka" została przetłumaczona na język angielski, rosyjski, włoski oraz niemiecki. AUTOR. Artur Przybysławski - profesor filozofii, tłumacz, pisarz. Pracuje w Katedrze Porównawczych Studiów Cywilizacji na Uniwersytecie Jagiellońskim. OKŁADKA. Na okładce tego audiobooka znajduje się, pochodzący z tybetańskiego starodruku, wizerunek Nagardżuny - najważniejszego filozofa buddyjskiego po samym historycznym Buddzie - twórcy filozofii "środkowej drogi", opartej na centralnym pojęciu "pustki". [Stanford Encyclopedia of Philosophy] Audiobook ten stanowi dźwiękową wersję książki drukowanej i e-booka, które zostały opublikowane po raz pierwszy przez wydawnictwo Iskry w 2010 roku.

438
Ładowanie...
EBOOK

Randka w ciemno

Maja Kotarska

Pełna niespodzianek i pozytywnej energii komedia romantyczna. Majka właśnie przeżyła zawód miłosny. Jej przyjaciółki wpadły więc na pomysł, aby, dla poprawienia nastroju, zgłosiła się do tytułowego programu telewizyjnego. Z kolei Karol trafił tam w wyniku zakładu z kolegami. Podczas programu, spośród kandydatek do randki, Karol wybiera właśnie Majkę. Para losuje romantyczny wypad do słonecznego kurortu. Oczywiście w podróży towarzyszy im ekipa telewizyjna, śledząc każdy ich krok. Czy Karol i Majka zakochają się aż po grób? A może pojawi się ten trzeci? Tego oczywiście nie możemy zdradzić! Książkę tą napisała Maja Kotarska na podstawie scenariusza Ilony Łepkowskiej do filmu „Randka w ciemno”. Projekt okładki: Justyna Niedzińska

439
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Randka w ciemno

Maja Kotarska

Pełna niespodzianek i pozytywnej energii komedia romantyczna. Majka właśnie przeżyła zawód miłosny. Jej przyjaciółki wpadły więc na pomysł, aby, dla poprawienia nastroju, zgłosiła się do tytułowego programu telewizyjnego. Z kolei Karol trafił tam w wyniku zakładu z kolegami. Podczas programu, spośród kandydatek do randki, Karol wybiera właśnie Majkę. Para losuje romantyczny wypad do słonecznego kurortu. Oczywiście w podróży towarzyszy im ekipa telewizyjna, śledząc każdy ich krok. Czy Karol i Majka zakochają się aż po grób? A może pojawi się ten trzeci? Tego oczywiście nie możemy zdradzić! Książkę tą napisała Maja Kotarska na podstawie scenariusza Ilony Łepkowskiej do filmu „Randka w ciemno”. Projekt okładki: Justyna Niedzińska

440
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Robotnicza Warszawa 1918-1939

Piotr Ciszewski

"Robotnicza Warszawa 1918-1939" przedstawia społeczną historię stolicy, a robi to z perspektywy większości mieszkańców miasta - robotników. Nie skupia się na wielkich wydarzeniach z życia warszawskiej elity, lecz na warunkach życia, mieszkalnictwie, sporcie i kulturze robotniczej. Jest to opowieść o barakach dla bezdomnych, kamienicach czynszowych, o Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, o Warszawie chrześcijańskiej i żydowskiej, o czasach kryzysu i czasach stabilizacji. To opowieść o strajkach, policyjnych pałkach, a także o polityce robionej nie tylko za pomocą ulotek, lecz również kastetów i rewolwerów. [Adam Leszczyński] Bardzo dobra, przystępnie napisana książka o historii społecznej międzywojennej Warszawy, ukazująca ją od mniej znanej, robotniczej, strony. Najbardziej wciągające dla wielu okażą się zapewne fragmenty dotyczące bojówek kierowanych przez Doktora Łokietka i Tatę Tasiemkę. Pełniły one rolę milicji partyjnych, jednocześnie działały jako gangi wymuszające haracze i kontrolujące największe targowisko międzywojennej stolicy na placu Kercelego, zwanym Kercelakiem. Nie zabraknie również wątku związków zawodowych (szczególną uwagę zwracają fragmenty o tramwajarzach, pokazujące jak prężne były to wówczas organizacje) i partii politycznych odwołujących się w swoich programach do robotników. Jedną z osi narracji jest tu tocząca się przez całe dwudziestolecie międzywojenne rywalizacja między socjalistami (głównie PPS) a komunistami (KPRP, później KPP). Podczas demonstracji, zwłaszcza pierwszomajowych, dochodziło miedzy nimi do regularnych starć, również z użyciem broni palnej. Padali zabici i ranni, a policja interweniowała wybiórczo. [Raleen, portal.strategie.net.pl] Większość mieszkańców Warszawy po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku żyło walką o codzienny byt. Radość z odzyskania wolności była połowiczna, bowiem nie szła za tym radykalna poprawa życia. Brakowało wszystkiego: mieszkań, pracy, opieki zdrowotnej, opału, posiłków. [Przemysław Prekiel, lewica.pl] Prawdziwa opowieść o stołecznych robotnikach międzywojnia, którym Ciszewski przywraca należne miejsce w historii, podkreślając ich różnorodność. Byli wśród nich tacy, których można by uznać za robotniczą arystokrację, i tacy, którzy ustawiali się w kolejkach po darmowe posiłki. Jedni żyli na wyższych piętrach kamienic, drudzy w suterenach, a jeszcze inni w drewnianych barakach. [lubimyczytac.pl] O AUTORZE. Piotr Ciszewski - politolog, absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, współtwórca Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów oraz Stowarzyszenia Historia Czerwona, zajmującego się historią ruchu robotniczego na ziemiach polskich. Współautor książki "Wszystkich nas nie spalicie" o kulisach reprywatyzacji w Warszawie. Autor książki "Dąbrowszczacy" o polskich ochotnikach w Brygadach Międzynarodowych w Hiszpanii. [sklep.tygodnikprzeglad.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Książka "Robotnicza Warszawa 1918-1939" została wydana w 2023 roku, w wersji papierowej i jako e-book, przez Fundację Oratio Recta (wydanie II zmienione). Na okładce wykorzystano fragment fotografii, udostępnionej przez Narodowe Archiwum Cyfrowe, przedstawiającej robotników pracujących na dachu budynku Towarzystwa Ubezpieczeniowego "Feniks" w Krakowie w 1931 roku.

441
Ładowanie...
EBOOK

Rojsty

Tadeusz Konwicki

„Rojsty” w realistyczny sposób przedstawiają partyzantkę antyradziecką, która działała na Wileńszczyźnie pod koniec 1944 r. i w początkowych miesiącach ostatniego roku II wojny światowej. Bez wątpienia jest to utwór kontrowersyjny. Autor ukazuje w nim prawdziwe oblicze powstańczych patroli, a właściwie zwykłych włóczęg po tytułowych rojstach – podmokłych, bagiennych terenach. Mówi o wszach i świerzbie zżerających brudne ciała młodych ludzi, którzy poświęcili wszystko dla przegranej z góry sprawy. Pokazuje bezcelowość walki podjętej ze szlachetnych, patriotycznych pobudek, lecz bez wsparcia w dowództwie i uzbrojeniu. Nie cofa się nawet przed obdarciem z mitu bohaterstwa młodych wileńskich partyzantów. Przedstawienia ich jako bandę zdemoralizowanych wojaków, którzy zamiast dokonywać heroicznych czynów, rabowali wsie i zajmowali się wewnętrznymi porachunkami. „Rojsty” ukazały się dopiero po ośmiu latach od ich powstania i to znacznie okrojone przez cenzurę. Dla ówczesnej władzy pomysł, że do partyzantki antyradzieckiej należeli chłopcy z inteligenckich i chłopskich rodzin, był nie do przyjęcia. W tym wydaniu powieści przywrócono fragmenty, które pod koniec lat 40. PRL-owscy decydenci uznali za nieprawomyślne. [Agora 2010] Tadeusz Konwicki to jeden z najlepszych polskich pisarzy w historii naszej literatury. Może nawet drugi po Gombrowiczu, choć oczywiście zupełnie inny. Gdyby był pisarzem amerykańskim to jego książki byłyby bestsellerami ekranizowanymi przez Hollywood. Rojsty to debiut, cholernie dojrzały, ciężki debiut 20-latka, na miarę „Na zachodzie bez zmian” Remarque'a. To opowieść o wojnie, partyzantce, AK, pograniczu, kresach i dojrzewaniu. Ta książka powinna być lekturą szkolną, żeby odtruć wszystkie głowy z żołnierzy, którzy szli czwórkami na Westerplatte, albo dawali sobie wyrywać paznokcie w Kamieniach na szaniec. Oprócz tego, że Konwicki obnaża wszystkie ideologiczne wiary tamtego okresu, to jeszcze jest świetnym pisarzem. [dróżniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

442
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Rojsty

Tadeusz Konwicki

„Rojsty” w realistyczny sposób przedstawiają partyzantkę antyradziecką, która działała na Wileńszczyźnie pod koniec 1944 r. i w początkowych miesiącach ostatniego roku II wojny światowej. Bez wątpienia jest to utwór kontrowersyjny. Autor ukazuje w nim prawdziwe oblicze powstańczych patroli, a właściwie zwykłych włóczęg po tytułowych rojstach – podmokłych, bagiennych terenach. Mówi o wszach i świerzbie zżerających brudne ciała młodych ludzi, którzy poświęcili wszystko dla przegranej z góry sprawy. Pokazuje bezcelowość walki podjętej ze szlachetnych, patriotycznych pobudek, lecz bez wsparcia w dowództwie i uzbrojeniu. Nie cofa się nawet przed obdarciem z mitu bohaterstwa młodych wileńskich partyzantów. Przedstawienia ich jako bandę zdemoralizowanych wojaków, którzy zamiast dokonywać heroicznych czynów, rabowali wsie i zajmowali się wewnętrznymi porachunkami. „Rojsty” ukazały się dopiero po ośmiu latach od ich powstania i to znacznie okrojone przez cenzurę. Dla ówczesnej władzy pomysł, że do partyzantki antyradzieckiej należeli chłopcy z inteligenckich i chłopskich rodzin, był nie do przyjęcia. W tym wydaniu powieści przywrócono fragmenty, które pod koniec lat 40. PRL-owscy decydenci uznali za nieprawomyślne. [Agora 2010] Tadeusz Konwicki to jeden z najlepszych polskich pisarzy w historii naszej literatury. Może nawet drugi po Gombrowiczu, choć oczywiście zupełnie inny. Gdyby był pisarzem amerykańskim to jego książki byłyby bestsellerami ekranizowanymi przez Hollywood. Rojsty to debiut, cholernie dojrzały, ciężki debiut 20-latka, na miarę „Na zachodzie bez zmian” Remarque'a. To opowieść o wojnie, partyzantce, AK, pograniczu, kresach i dojrzewaniu. Ta książka powinna być lekturą szkolną, żeby odtruć wszystkie głowy z żołnierzy, którzy szli czwórkami na Westerplatte, albo dawali sobie wyrywać paznokcie w Kamieniach na szaniec. Oprócz tego, że Konwicki obnaża wszystkie ideologiczne wiary tamtego okresu, to jeszcze jest świetnym pisarzem. [dróżniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

443
Ładowanie...
EBOOK

Różowe krowy i szare scandalie

Michał Choromański

Rzecz dzieje się w latach dwudziestych naszego stulecia w małym miasteczku położonym między Warszawą a Wybrzeżem. Czas i miejsce – jakby stworzone do satyry. Owi mieszczanie i małomieszczanie, wiecznie na wszystkich urażeni (przede wszystkim jedni na drugich), plotkujący z zamiłowania, przyzwyczajenia, atawistycznych skłonności, braku innego zajęcia, a równocześnie – jakby na ironię – odseparowani jedni od drugich murami nieufności, pewności siebie, strachu o urażenie ich, pretensji do wyższości – cóż to za wspaniała galeria! Choromański maleńkimi, ale wielce znaczącymi kreskami wychwytuje ich prawdę, a zarazem ich śmieszność, bogactwo i ograniczenia, wykrzywienia i – mimo wszystko – naturalność. [Wojciech Natanson, „Za i Przeciw” 1971, nr 3] W 1990 roku książka ta została wystawiona, jako słuchowisko, w Teatrze Polskiego Radia, w reżyserii Andrzeja Zakrzewskiego w doborowej obsadzie aktorskiej z Mieczysławem Czechowiczem, Barbarą Wrzesińską i Janem Kobuszewskim. 

444
Ładowanie...
EBOOK

Różowe tabletki na uspokojenie

Krystyna Janda

Pełne ciepła, humoru i zaskakujących spostrzeżeń felietony znakomitej aktorki jeszcze raz potwierdzają jej niezwykłą wrażliwość i dar obserwacji. Janda mówi o sprawach codziennych z taką samą pasją, z jaką opowiada o swych inspiracjach, życiu i sztuce. Nawet w błahych zdarzeniach potrafi dostrzec treści godne uwagi, a te najważniejsze odkrywają przed nią zupełnie nowe znaczenie. Można płakać ze śmiechu, by za chwilę zrobiło się przejmująco smutno. („Wysokie Obcasy”) Krótkie, dowcipne, celne, błyskotliwe – takie felietony chce się czytać. Lektura obowiązkowa nie tylko dla kobiet! („Dlaczego”) Wspaniałe opisy sytuacji, które wyreżyserowało życie („Głos Wielkopolski”) Felietony zawarte w tej książce były pierwotnie publikowane „Urodzie”, w latach 1997-2001 i w „Pani” w latach 2001-2002. Teksty te, to nie tylko interesująca, ponadczasowa lektura, ale także ciekawe świadectwo czasów, w których były pisane. Projekt okładki: Iwona Białas

445
Ładowanie...
EBOOK

"Rubin" przerywa milczenie

Bohdan Petecki

Książka Peteckiego nie oferuje nam prób stawiania ważnych pytań a tym bardziej udzielania na nie skomplikowanych odpowiedzi – jest solidną prozą przygodową, w której kosmos stanowi atrakcyjną otoczkę dla uwikłanych w swe problemy bohaterów. Do układu Proximy wysłana zostaje grupa kolonistów, a właściwie dwie grupy, które po jakimś czasie rozdzielają się, nastawione wobec siebie raczej wrogo. W związku z tym Ziemia zakłada na drugiej planecie układu stację nasłuchową, która ma uzyskać cenne informacje odciętych od Ziemi na własne życzenie kolonistów. Gdy i ta baza milknie, z macierzystej Ziemi zostaje wysłana załoga niosąca jej ratunek. W powieści Peteckiego znajdziemy sporo ciekawych pomysłów; jednym z nich jest wpływ składu atmosfery na to, co widzą przebywający na planecie ludzie: horyzont nie kończy się a załamuje się w górę zachodząc całą przyrodą na niebo i sprawiając wrażenie przebywania wewnątrz gigantycznej kuli, której powierzchnia zamiast na zewnątrz, znajduje się w środku. [EncyklopediaFantastyki.pl, Creative Commons, CC BY-SA 3.0] Projekt okładki: Albert Łukasiak.

446
Ładowanie...
EBOOK

Ryba płynie za mordercą

Ireneusz Iredyński

Utrzymany w lekkim tonie czarny kryminał. Włochy, lata pięćdziesiąte. Prywatny detektyw prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa słynnego producenta filmowego. Zamordowany milioner, zdradzany przez młodą i piękną żonę, nie bez powodu obawiał się o swe życie. Błyskotliwa intryga, świetne dialogi, włoski koloryt. Rozrywka z klasą! Wielka przyjemność dla wszystkich miłośników powieści kryminalnych w dawnym, dobrym stylu, z morderstwami, zdradą, niebezpieczną kobietą i bezcennymi klejnotami. Książkę tą można szczególnie polecić płci pięknej, gdyż poza wciągającą historią kryminalną otrzymujecie, Drogie Panie, bezcenny poradnik jak faceta okręcić dookoła palca, zrobić na szaro i to tak, by się jeszcze z tego cieszył. Plotki głoszą, że inspiracją do napisania przez Iredyńskiego tej świetnej powieści była pewna piękna Włoszka, którą właśnie poznał. Cóż, w historii literatury niejeden raz tego typu „motywacja” prowadziła do powstawania wielkich dzieł. Weźmy choćby Jana Brzechwę, który swoje słynne wierszyki dla dzieci zaczął pisać po to, aby przypodobać się pewnej urodziwej pani będącej wychowawczynią w przedszkolu.  W 2015 roku na podstawie tej powieści powstało słuchowisko radiowe „Morderstwo w hotelu Santa Caterina”, które wyemitowała Radiowa Trójka w ramach cyklu „Teatrzyk zielone oko”. Projekt okładki: Karolina Lubaszko

447
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Ryba płynie za mordercą

Ireneusz Iredyński

Utrzymany w lekkim tonie czarny kryminał. Włochy, lata pięćdziesiąte. Prywatny detektyw prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa słynnego producenta filmowego. Zamordowany milioner, zdradzany przez młodą i piękną żonę, nie bez powodu obawiał się o swe życie. Błyskotliwa intryga, świetne dialogi, włoski koloryt. Rozrywka z klasą! Wielka przyjemność dla wszystkich miłośników powieści kryminalnych w dawnym, dobrym stylu, z morderstwami, zdradą, niebezpieczną kobietą i bezcennymi klejnotami. Książkę tą można szczególnie polecić płci pięknej, gdyż poza wciągającą historią kryminalną otrzymujecie, Drogie Panie, bezcenny poradnik jak faceta okręcić dookoła palca, zrobić na szaro i to tak, by się jeszcze z tego cieszył. Plotki głoszą, że inspiracją do napisania przez Iredyńskiego tej świetnej powieści była pewna piękna Włoszka, którą właśnie poznał. Cóż, w historii literatury niejeden raz tego typu „motywacja” prowadziła do powstawania wielkich dzieł. Weźmy choćby Jana Brzechwę, który swoje słynne wierszyki dla dzieci zaczął pisać po to, aby przypodobać się pewnej urodziwej pani będącej wychowawczynią w przedszkolu.  W 2015 roku na podstawie tej powieści powstało słuchowisko radiowe „Morderstwo w hotelu Santa Caterina”, które wyemitowała Radiowa Trójka w ramach cyklu „Teatrzyk zielone oko”. Projekt okładki: Karolina Lubaszko

448
Ładowanie...
EBOOK

Rzeka podziemna, podziemne ptaki

Tadeusz Konwicki

Tyle przepięknych słów w jednym miejscu. Niesamowite, magiczne, niepowtarzalne przeżycie. Prawdziwa uczta. Przeciągałam czytanie ile mogłam. Z dwóch dni zrobiłam sobie dwa tygodnie. Istny kunszt literacki. [Natalia, lubimczytac.pl] "Rzeka podziemna, podziemne ptaki" wydana została pierwszy raz w drugim obiegu w 1984 roku i uchodzi za "najczarniejszą" książkę Tadeusza Konwickiego. Krytycy zaliczają ją do tzw. tryptyku politycznego, składającego się również z "Kompleksu polskiego" i "Małej Apokalipsy" - dwóch wcześniejszych powieści, które przyniosły Konwickiemu dużą popularność. Akcja powieści zaczyna się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku - dnia ogłoszenia stanu wojennego w Polsce. Pierwsze obserwacje rozwijającej się sytuacji, powstającej świadomości, rozmów, trosk związanych ze stanem wojennym, wędrówka głównego bohatera - Siódmego - poprzez ponury krajobraz ciemnej, zimowej Warszawy, aluzje i konstatacje wypełniające karty powieści nieustannie krążą wokół tradycji polskich powstań, wojen, a nawet są próbą interpretacji tychże - na przykład poprzez porównywanie sił walczących ze sobą do walki Dobra ze Złem. Raz po raz mieszają się tu porządki - lokalny i historyczny z uniwersalnym, kosmicznym. Jednak jako obronę przed patosem lub ckliwością Konwicki wybiera formę gry z czytelnikiem i z własną, polską świadomością, używa kiczu, posługuje się pastiszem jako formą literacką. Miejscami narracja Rzeki podziemnej staje się wyjątkowo oniryczna, sam bohater zastanawia się także, czy przypadkiem nie śni. Wyraźne rozszczepienie perspektywy narracyjnej na pierwszą i trzecią osobę liczby pojedynczej potęguje jeszcze ten efekt, razem z zawartymi w intermediach wizjami Wileńszczyzny i zaświatów. W narracji opisującej wędrówkę-ucieczkę Siódmego widzimy odbity niczym w krzywym zwierciadle świat naszych (ludzkich, narodowych, literackich) pragnień, upodobań i skłonności. [Elżbieta Binczycka-Gacek, "Ja jestem wampir, cholera. Nadbużański"] Jedna z najbardziej ponurych powieści Tadeusza Konwickiego dotyczących stanu wojennego. Bohaterem utworu jest Siódmy. To jedyne w twórczości Konwickiego imię w taki sposób symboliczne - oznacza kolejne po 1944, '56, '68, '70, '76 i '80 powstanie. Autor ukazuje wędrówkę bohatera próbującego uniknąć internowania. Pewnego dnia Siódmy słyszy łomotanie do drzwi. Nie ma wątpliwości - w końcu przyszli także po niego. Ucieka więc z mieszkania i wyrusza w tułaczkę po Warszawie. W torbie dźwiga matryce nielegalnych wierszy. Czy zdoła ocalić siebie i poezję, która ma nieść zgnębionym ludziom otuchę? Pisarz w wyjątkowo przewrotny sposób ukazuje losy polskiego opozycjonisty. Nie pozostaje też bezstronny wobec literatury drugiego obiegu i ocenia jej wartość bardzo krytycznie. W prologu, epilogu oraz między rozdziałami powieści znajdziemy wypowiedzi samego autora. Zawarte są w nich obrazy przeszłości wileńskiej i zaświatów.[Agora, 2010] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

449
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Safona

Anna Kowalska

Fascynująca książka, przedstawiająca tragiczne, pełne zmagań ze sobą i otaczającym światem życie kobiety-poetki, kobiety-matki, kobiety tęskniącej, uczuciowej, kobiety wykraczającej swoim talentem i odwagą czasy, w których przyszło jej żyć. Wspaniały styl, wartka akcja. Autorka obala stereotypowy obraz bohaterki. Gorąco polecam. [LunaSowa, lubimyczytac.pl] "Safona" Anny Kowalskiej to opowieść o antycznej greckiej poetce i jej skomplikowanym życiu uczuciowym. Tekst parafrazuje i rozwija wątki legendy o ostatnich dniach Safony, zakochanej bez wzajemności w młodym przewoźniku Faonie. Autorce udało się jednakże przedstawić całą psychologiczną złożoność sytuacji, w jakiej znalazła się poetka, dzięki czemu Safona na kartach książki prawdziwie ożywa, jest kobietą wciąż chcącą intensywnie przeżywać świat, zachwycać się pięknem natury i sztuki. A ponieważ najintensywniej żyje się i tworzy będąc zakochanym i adorowanym, nade wszystko chce ona przeżywać jeszcze nowe miłości. [PIW, 1959] "Safona" jest doskonale napisana, bardzo ciekawa, piękna, poruszająca. Oddaje w niepowtarzalny sposób klimat wyspy Lesbos w czasach starożytnej Grecji, gdy panowała tam wybitna kultura. Opis obyczajów, sylwetki bohaterów, zarówno samej głównej bohaterki, jej dziewcząt, jak i prostych ludzi, rzemieślników, robi wrażenie, jest pełen realizmu, a jednocześnie poezji. Opisy przyrody ujmujące. To dobra literatura. Intrygująca opowieść o ludzkich losach i uniwersalnych dramatach: o tęsknocie za sławą, za miłością. I jeszcze jedna zaleta: historia jest dość krótka, a fabularnie domknięta. [Cezary Gawryś] W powieści Anny Kowalskiej poznajemy starzejącą się Safonę, gdy ta wspomina utraconą młodość i miniony już romans z dziewczyną o imieniu Attys, która niegdyś porzuciła ją dla innej. Safo czuje wypalenie i twórczą niemoc. Jest wdową, jej córka - Kleida - jest już dorosła i ma własne dzieci. Jednak życie rodzinne nie jest czymś co pociąga Safonę, nigdy jej nie pociągało. Bogata, otoczona niewolnikami, wiedzie jałowy żywot. Kiedyś prowadziła swoistego rodzaju szkołę dla panien, obecnie towarzyszą jej już tylko dwie wychowanice: Telesippa i Megara. Ta ostatnia nieszczęśliwie i bez wzajemności kocha się w Safonie. Tymczasem poetka poznaje młodego i urodziwego żeglarza Faona, z którym nawiązuje płomienny romans. Oboje zdają się nie zważać na dzielącą ich różnicę wieku - przeciwnie, młodzieńcowi schlebia to, że kocha się w nim nie tylko sławna, ale i zamożna kobieta; pozostaje on jednak próżny w swym uczuciu. Ich namiętna relacja zostaje wystawiona na próbę, gdy ukończywszy remont statku, Faon wraca na morze. Postać Safony była niewątpliwie bliska sercu Anny Kowalskiej, znanej nie tylko ze swego pisarstwa, ale i ze swoistego związku z Marią Dąbrowską. Książka ta jest jednak daleka od jednoznacznych określeń i etykiet - w żadnym wypadku nie jest skandalizująca i z pewnością nie była taką w momencie publikacji (1959 r.). To opowieść o przemijaniu, ale i o przyjemności życia - i o pięknie wyspy Lesbos, wypełnionej dźwiękami formingi, zanurzonej wśród narcyzów i anemonów, smakującej owocami derenia i greckim krasis, czyli winem wymieszanym z wodą, tak aby smakowało, ale aby się nim nie upić. [Meander, lubimyczytac.pl] Biografia Safony podobnie jak jej utwory doczekała się niemal każdej możliwej interpretacji. Faktów mamy garstkę: pochodziła z wyspy Lesbos, była nieco starsza od Alkajosa, miała trzech braci, męża o nieznanym nam imieniu oraz córkę Kleis. W pewnym momencie została wygnana z Lesbos, najprawdopodobniej na Sycylię. Na tym właściwie nasza wiedza się kończy, trudno się wobec tego dziwić, że jej postać bardzo szybko zaczęła obrastać legendami. Możemy więc o niej usłyszeć, że jest wybitną poetką, dziesiątą Muzą (Platon), powszechnie szanowaną "chociaż była kobietą" (Alkidamas z Elei u Arystotelesa), ale i nierządnicą (Didymos z Aleksandrii) czy "niewiastą wszeteczną" (Tacjan Syryjczyk). Bywa nauczycielką na pensji dla dziewcząt z dobrych domów i właścicielką szkoły dla heter. Lesbijką i kobietą popełniającą samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości do mężczyzny. Trudno jest powiedzieć o Safonie coś pewnego, ale jeszcze trudniej jest o niej milczeć. [Helena Teleżyńska, malyformat.com] ADAPTACJE. Utwór Anny Kowalskiej "Safona" doczekał się dwóch adaptacji w 1970 roku. Pierwsza - radiowa, przygotowana przez Teatr Polskiego Radia w reżyserii Natalii Szydłowskiej - miała premierę 24 maja, a w obsadzie znaleźli się m.in. Nina Andrycz, Roman Wilhelmi, Ewa Wawrzoń i Józef Maliszewski. Druga - telewizyjna, w reżyserii Henryka Drygalskiego, została zaprezentowana 19 października w ramach Teatru Telewizji, z Niną Andrycz, Markiem Perepeczką, Ewą Wawrzoń i Januszem Ziejewskim w rolach głównych. O AUTORCE. Anna Kowalska (1903-1969) - polska pisarka, nowelistka, autorka dzienników. Studiowała filologię klasyczną i romanistykę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Swoje pierwsze utwory współtworzyła wraz z mężem Jerzym Kowalskim, m.in. powieści: "Catalina" (1931), "Mijają nas" (1932) i "Grucowie" (1936). Do jej najważniejszych, samodzielnych dzieł należą "Opowiadania greckie" (1949), "Na rogatce" (1953), "Safona" (1959) oraz "Dzienniki 1927-1969" - wydane pośmiertnie zapiski autorki, które dają wgląd w jej życie osobiste i intelektualne, a także w bliskie relacje, szczególnie z pisarką Marią Dąbrowską, z którą łączyła ją przez lata bliska, romantyczna więź. Jej styl bywa opisywany jako erudycyjny, refleksyjny i psychologicznie wnikliwy, łączący klasyczną formę z inspiracjami antycznymi. Choć nigdy nie zdobyła szerokiego, powszechnego rozgłosu, Kowalska była ważną postacią życia literackiego - zwłaszcza we Wrocławiu i w Warszawie - oraz autorytetem dla takich twórców jak Władysław Broniewski, Jarosław Iwaszkiewicz czy Antoni Słonimski. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Małgorzata Biendara

450
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Saga rodu Klaptunów

Maciej Wojtyszko

Ta książka spodoba się dzieciom, młodzieży i dorosłym, i każdy zachwyci się czym innym. I to jest potęga prozy Wojtyszki! [Mister, lubimyczytac.pl] Nietuzinkowa lektura, pełna ciekawych postaci rodem z Bestiariusza. Życie Utopców dzięki wyobraźni autora jest wyjątkowo niebanalne. Uwaga, zdarza się wybuchnąć śmiechem! [Wredna, lubimyczytac.pl] Maciej Wojtyszko opowie nam z powagą o rzeczach śmiesznych i śmiesznie o rzeczach poważnych. Jasnym, przystępnym stylem rozsnują się opowieści o tym, co mycie uszu przed snem ma wspólnego z wolnością, opowieści o małżeństwie i o małżeńskich trudnościach, których nie da się chyba uniknąć w żadnym świecie, opowieści o różnych rodzajach niemożliwości, o problemach dorastania, o fruwaniu i o punktualnych lustrach. Autor zabawnie, błyskotliwie, a chwilami absurdalnie opisuje ku naszej uciesze świat utopców, który dziwnie przypomina świat ludzki z jego zagadkami, filozofiami, literaturami i ta zbieżność chyba nie jest przypadkowa. [Czajka, biblionetka.pl] Jeśli jesteś żabą, która nie chce zostać człowiekiem, zawsze możesz zostać utopcem - przynajmniej taką właśnie decyzję podejmuję Marcin Klaptun, pierwszy utopiec i członek rodu Klaptunów, kiedy pewnego dnia napotyka na swej drodze nieco znudzonego czarodzieja. Jako że do założenia rodziny potrzebuje jeszcze towarzyszki życia, utopcem zostaje również jego żabia koleżanka - Rzęsisława. I tak oto rozpoczyna się historia rodu Klaptunów, pełna niezwykłych zdarzeń (kto powiedział, że utopce nie mogą latać?), niecodziennych trudności (jak nie ulec "żabiej" naturze) i pouczających nauk (nie należy zmieniać ważnych postanowień z powodu pogryzionego ogona). Oprócz utopców, narrator przybliży nam też życie ich sąsiadów: dziwożon, chochlików, rusałek, znajdzie się nawet jeden wampir! Świat stworzony przez Macieja Wojtyszko urzeka czytelnika swoją malowniczością i oryginalnością, a przygody bohaterów bawią do łez. Mimo swojej pozornej lekkości, książka skłania również do refleksji, a dzięki zaskakującemu zakończeniu zostaje w pamięci na długo. [M.H.] Na długo zapamiętam przygody żaby, która nie chciała zostać człowiekiem, więc stała się utopcem, oraz losy jego potomków i sąsiadów. Rady zawarte pod każdym rozdziałem poprawiały mi humor na długo. Cudownie jest czasem zanurzyć się w świecie, w którym wampiry układają rebusy, a utopce piszą wiersze. Polecam ku rozrywce. [Książniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Monika Kruszewska.

451
Ładowanie...
EBOOK

Saga rodu Klaptunów

Maciej Wojtyszko

Ta książka spodoba się dzieciom, młodzieży i dorosłym, i każdy zachwyci się czym innym. I to jest potęga prozy Wojtyszki! [Mister, lubimyczytac.pl] Nietuzinkowa lektura, pełna ciekawych postaci rodem z Bestiariusza. Życie Utopców dzięki wyobraźni autora jest wyjątkowo niebanalne. Uwaga, zdarza się wybuchnąć śmiechem! [Wredna, lubimyczytac.pl] Maciej Wojtyszko opowie nam z powagą o rzeczach śmiesznych i śmiesznie o rzeczach poważnych. Jasnym, przystępnym stylem rozsnują się opowieści o tym, co mycie uszu przed snem ma wspólnego z wolnością, opowieści o małżeństwie i o małżeńskich trudnościach, których nie da się chyba uniknąć w żadnym świecie, opowieści o różnych rodzajach niemożliwości, o problemach dorastania, o fruwaniu i o punktualnych lustrach. Autor zabawnie, błyskotliwie, a chwilami absurdalnie opisuje ku naszej uciesze świat utopców, który dziwnie przypomina świat ludzki z jego zagadkami, filozofiami, literaturami i ta zbieżność chyba nie jest przypadkowa. [Czajka, biblionetka.pl] Jeśli jesteś żabą, która nie chce zostać człowiekiem, zawsze możesz zostać utopcem - przynajmniej taką właśnie decyzję podejmuję Marcin Klaptun, pierwszy utopiec i członek rodu Klaptunów, kiedy pewnego dnia napotyka na swej drodze nieco znudzonego czarodzieja. Jako że do założenia rodziny potrzebuje jeszcze towarzyszki życia, utopcem zostaje również jego żabia koleżanka - Rzęsisława. I tak oto rozpoczyna się historia rodu Klaptunów, pełna niezwykłych zdarzeń (kto powiedział, że utopce nie mogą latać?), niecodziennych trudności (jak nie ulec "żabiej" naturze) i pouczających nauk (nie należy zmieniać ważnych postanowień z powodu pogryzionego ogona). Oprócz utopców, narrator przybliży nam też życie ich sąsiadów: dziwożon, chochlików, rusałek, znajdzie się nawet jeden wampir! Świat stworzony przez Macieja Wojtyszko urzeka czytelnika swoją malowniczością i oryginalnością, a przygody bohaterów bawią do łez. Mimo swojej pozornej lekkości, książka skłania również do refleksji, a dzięki zaskakującemu zakończeniu zostaje w pamięci na długo. [M.H.] Na długo zapamiętam przygody żaby, która nie chciała zostać człowiekiem, więc stała się utopcem, oraz losy jego potomków i sąsiadów. Rady zawarte pod każdym rozdziałem poprawiały mi humor na długo. Cudownie jest czasem zanurzyć się w świecie, w którym wampiry układają rebusy, a utopce piszą wiersze. Polecam ku rozrywce. [Książniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Monika Kruszewska.

452
Ładowanie...
EBOOK

Salto i inne scenariusze filmowe

Tadeusz Konwicki

Na treść tej książki składają się scenariusze do czterech filmów: "Salto", "Zaduszki", "Zimowy zmierzch" oraz "Matura" a także scenopis do filmu "Ostatni dzień lata". Premiery tych filmów miały miejsce w latach 50. i 60. XX wieku współtworząc tzw. polską szkołę filmową. Literatura i kino najwyższej próby. Wspaniale jest najpierw przeczytać te scenariusze, a potem obejrzeć filmy. [wiola, lubimyczytac.pl] Zapis w formie scenariusza niczego nie umniejsza, przeciwnie, intensyfikuje to, co najważniejsze. [Viola Vera, lubimyczytac.pl] "Salto" - opowieść o prowincjonalnym miasteczku, którego spokój burzy tajemniczy przybysz o niepokojącej biografii. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Zbigniew Cybulski, Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Gustaw Holoubek. Najsłynniejsza scena w tym filmie, to scena tańca, w którym partnerzy stają naprzeciw siebie z daleka, nie mogą się zbliżyć, nie mogą się otworzyć, omijają się podejrzliwie, jak przeciwnicy przed walką, raz po raz wyrzucają w górę ręce w patetycznych gestach. "To jest salto!" - taniec naszego wyobcowania, nieporozumienia, naszej wiecznej pozy! [Tadeusz Sobolewski, dwutygodnik.com] "Zaduszki" - rzecz o utracie miłości i poszukiwaniu jej na nowo, o historii wielkiej i tej małej, rozgrywającej się w małomiasteczkowym hoteliku. Premiera: 1961. Wystąpili m.in.: Ewa Krzyżewska, Edmund Fetting, Elżbieta Czyżewska, Beata Tyszkiewicz. "Zimowy zmierzch" - nastrojowy dramat psychologiczny, rozegrany w scenerii prowincjonalnego miasteczka: stary kolejarz staje wobec konfliktów, zrodzonych z nieoczekiwanego ożenku syna. Premiera: 1957. Wystąpili m.in.: Bogusz Bilewski, Maria Kierzkowa, Ligia Borowczyk. "Matura" - akcja filmu rozgrywa się w małym miasteczku w czasie II wojny światowej. Główny filmu przystępuje do konspiracyjnego egzaminu dojrzałości. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Marian Opania, Gustaw Holoubek, Damian Damięcki. "Ostatni dzień lata" - kameralny dramat psychologiczny. Dojrzała kobieta i młody mężczyzna spotykają się na bezludnej plaży. Naznaczeni piętnem wojny i osobistych dramatów, nie potrafią znaleźć drogi do siebie nawzajem. Amerykański reżyser Martin Scorsese uznał film za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii. Premiera: 1958. Wystąpili: Irena Laskowska i Jan Machulski. Nagrody: Grand Prix Wenecja 1958, Bruksela, Expo, Nagroda Główna dla filmu eksperymentalnego 1958. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Foto na okładce: kadr z filmu "Salto". Stoją od lewej: Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Irena Laskowska, Włodzimierz Boruński. Autor: Zbigniew Hartwig. Rok: 1965. Źródło: Filmoteka Narodowa. Projekt okładki: Marcin Labus. Spis treści: - Salto - Zaduszki - Zimowy zmierzch - Matura - Ostatni dzień lata

453
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Salto i inne scenariusze filmowe

Tadeusz Konwicki

Na treść tej książki składają się scenariusze do czterech filmów: "Salto", "Zaduszki", "Zimowy zmierzch" oraz "Matura" a także scenopis do filmu "Ostatni dzień lata". Premiery tych filmów miały miejsce w latach 50. i 60. XX wieku współtworząc tzw. polską szkołę filmową. Literatura i kino najwyższej próby. Wspaniale jest najpierw przeczytać te scenariusze, a potem obejrzeć filmy. [wiola, lubimyczytac.pl] Zapis w formie scenariusza niczego nie umniejsza, przeciwnie, intensyfikuje to, co najważniejsze. [Viola Vera, lubimyczytac.pl] "Salto" - opowieść o prowincjonalnym miasteczku, którego spokój burzy tajemniczy przybysz o niepokojącej biografii. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Zbigniew Cybulski, Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Gustaw Holoubek. Najsłynniejsza scena w tym filmie, to scena tańca, w którym partnerzy stają naprzeciw siebie z daleka, nie mogą się zbliżyć, nie mogą się otworzyć, omijają się podejrzliwie, jak przeciwnicy przed walką, raz po raz wyrzucają w górę ręce w patetycznych gestach. "To jest salto!" - taniec naszego wyobcowania, nieporozumienia, naszej wiecznej pozy! [Tadeusz Sobolewski, dwutygodnik.com] "Zaduszki" - rzecz o utracie miłości i poszukiwaniu jej na nowo, o historii wielkiej i tej małej, rozgrywającej się w małomiasteczkowym hoteliku. Premiera: 1961. Wystąpili m.in.: Ewa Krzyżewska, Edmund Fetting, Elżbieta Czyżewska, Beata Tyszkiewicz. "Zimowy zmierzch" - nastrojowy dramat psychologiczny, rozegrany w scenerii prowincjonalnego miasteczka: stary kolejarz staje wobec konfliktów, zrodzonych z nieoczekiwanego ożenku syna. Premiera: 1957. Wystąpili m.in.: Bogusz Bilewski, Maria Kierzkowa, Ligia Borowczyk. "Matura" - akcja filmu rozgrywa się w małym miasteczku w czasie II wojny światowej. Główny filmu przystępuje do konspiracyjnego egzaminu dojrzałości. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Marian Opania, Gustaw Holoubek, Damian Damięcki. "Ostatni dzień lata" - kameralny dramat psychologiczny. Dojrzała kobieta i młody mężczyzna spotykają się na bezludnej plaży. Naznaczeni piętnem wojny i osobistych dramatów, nie potrafią znaleźć drogi do siebie nawzajem. Amerykański reżyser Martin Scorsese uznał film za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii. Premiera: 1958. Wystąpili: Irena Laskowska i Jan Machulski. Nagrody: Grand Prix Wenecja 1958, Bruksela, Expo, Nagroda Główna dla filmu eksperymentalnego 1958. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Foto na okładce: kadr z filmu "Salto". Stoją od lewej: Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Irena Laskowska, Włodzimierz Boruński. Autor: Zbigniew Hartwig. Rok: 1965. Źródło: Filmoteka Narodowa. Projekt okładki: Marcin Labus.

454
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Samotna róża

Muriel Barbery

Wspaniała, finezyjnie skomponowana powieść. [Le Monde] Powieść jakich mało. Piękna, delikatna, inteligentna. [Le Figaro Litteraire] Doskonałą harmonię japońskiego stylu życia można odczuć nawet w warstwie słownej powieści: rozdziały następują po sobie w niespiesznym rytmie. Jak kolejne rytuały parzenia herbaty. [France Info Culture] Świątynie i herbaciarnie japońskiego Kioto stają się miejscem emocjonalnego przebudzenia francuskiej botaniczki, w zachwycającej, nowej powieści Muriel Barbery, która stała się międzynarodowym bestsellerem. To hipnotyzująca opowieść o drugich szansach, pięknie zrodzonym z cierpienia i różach wyrastających z popiołów. [Pushkin Press, 2023] "Samotna róża" napełnia serce ciepłem, spokojem i nadzieją na lepsze jutro. To książka pełna nostalgii, ukrytej w onirycznym i sugestywnym języku, która porusza tematy straty, żałoby, upływu czasu, porzucenia, przebaczenia, więzi międzyludzkich, odkryć kulturowych oraz znaczenia natury i dziedzictwa przodków w naszym życiu. To urzekająca, afirmująca życie i skłaniająca do refleksji pieśń o Japonii. [theexiledsoul.com] Styl Barbery jest poetycki: każde słowo wydaje się starannie dobrane pod kątem brzmienia, znaczenia i emocji. Opisy krajobrazów, jedzenia, ubrań i architektury są naprawdę wyjątkowe. To mistrzowskie pisarstwo, które porusza ducha. [readingthewest.com] Autorka tak wspaniale maluje obrazy słowami, że za każdym razem, gdy siadałam do lektury, czułam się, jakbym była w Japonii. Pomiędzy rozdziałami przeplatają się mity i podania ludowe związane z naturą, które nawiązują do treści opowieści, co łączy narrację w spójną całość. [Nancy Chong, goodreads.com] Już dawno nie czytałem książki napisanej tak pięknie, że zaparła mi dech w piersiach, ale tej się to udało. [Davida Chazan, goodreads.com] Francuzka Rose przyjeżdża do Kioto na odczytanie testamentu ojca, którego nigdy nie poznała. Początkowo niechętna, w końcu poddaje się otaczającej ją niemal magicznej aurze. Razem z Paulem - współpracownikiem jej ojca - odbywa misternie zaplanowaną podróż po świątyniach, cmentarzach, ogrodach i herbaciarniach. Spotyka ludzi, którzy znali jej ojca, i niejako za ich pośrednictwem ona poznaje jego. Ten egzystencjalny spacer po Kioto, śladami Haru, sprawia, że pełna gniewu i zagubiona kobieta odnajduje drogę do samej siebie. Oblepiająca ją zewsząd atmosfera duchowości, ciszy i powściągliwości, oraz japońskie legendy, w których Rose bez trudu dostrzega analogie do swojego życia, prowadzą ją do niezwykłej przemiany wewnętrznej. "Samotna róża" to kolejna książka Muriel Barbery w której się zakochałam. Krótka, lecz bardzo esencjonalna opowieść o życiu, śmierci i miłości. Kusząca japońskim klimatem, kulturą i obyczajowością, pachnąca kwiatami, podlana herbatą i sake. Delikatna jak kwiaty wiśni, ulotna jak zapach piwonii, subtelna, pełna dwuznaczności i zmuszająca do czytania między wierszami. To historia, którą czyta się wszystkimi zmysłami. [landrynkowa, nakanapie.pl] O AUTORCE. Muriel Barbery - francuska pisarka urodzona w 1969 roku w Casablance. Studiowała, a następnie wykładała filozofię na Universite de Bourgogne w Dijon. Dla Japonii porzuciła karierę naukową i po wyjeździe zajęła się pisaniem. W Polsce ukazała się dotąd jej bestsellerowa powieść "Elegancja jeża", przetłumaczona na 39 języków. "Samotna róża" (Une rose seule, 2020) jest pierwszą częścią japońskiego dyptyku. Druga część, powieść "Chwila namiętności" (Une heure du ferveur), została nominowana do Nagrody Goncourtów 2022. [wydawnictwonowe.pl] TŁUMACZENIA. Książka została przetłumaczona z francuskiego na wiele języków, m.in.: polski, angielski, niemiecki, włoski, hiszpański, czeski, serbski, rosyjski, hebrajski, arabski i chiński. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Justyna Nowaczyk.

455
Ładowanie...
EBOOK

Samotne wyspy i storczyk

Anna Onichimowska

Bohaterem tej powieści jest 18-letni Maciek. Chłopak przeżywa pierwsze uczucia, ma kłopoty w domu (rodzice są rozwiedzeni, Maciek mieszka z matką, która spodziewa się kolejnego dziecka), marzy o tym, żeby być malarzem i zdaje na ASP. Maciek i jego przyjaciele na co dzień muszą podejmować decyzje: małe, większe, wreszcie takie, które zaważą na całym ich przyszłym życiu... Losy Maćka, Ewy, Grubego i innych młodych bohaterów przedstawione są czterech kolejnych tomach: „Samotne wyspy i storczyk”, „Żegnaj na zawsze”, „Trudne powroty” i „Bliscy nieznajomi”. Niniejszy e-book jest pierwszym z nich. MROWKA (GRANICE.PL): Mimo że historię o Maćku wydała Nasza Księgarnia, znajdą się tu treści nieprzeznaczone dla młodszych nastolatków. „Samotne wyspy i storczyk” to pozycja, która z pewnością zyska aprobatę młodzieży. Podejrzewam nawet, że zostanie przyjęta z euforią. Głównym wątkiem powieści jest mianowicie seks. Seks z często przypadkowymi partnerkami, stanowiący podstawę egzystencji. Maciek nie dostaje się na ASP. Jego matka, kobieta wyzwolona, nie interesuje się przesadnie życiem chłopaka, zresztą nie ma na to ochoty, bo zachodzi w ciążę z facetem, którego nie chce znać. Ojciec Maćka we Włoszech ma nową rodzinę: zaproszony do niego na wakacje bohater będzie miał szansę poznać swoją przyrodnią siostrę. Maciek traktuje dziewczyny przedmiotowo – prawie każdą ciągnie do łóżka. Pierwszą, która mu odmawia, jest Ewa, siostra przyjaciela. Cała historia „Samotnych wysp” daje się sprowadzić do tematu zdobywania Ewki. Inne wątki – choć intrygujące i ważne – są tylko tłem dla przygód „miłosnych” Maćka, spycha je autorka na margines. Znalazła Onichimowska lukę w literaturze młodzieżowej. Podjęła się przedstawienia motywu, który dotąd istniał jedynie na łamach kolorowych czasopism. Jeśli prześledzić powieści dla młodych ludzi, okaże się, że seks istniał w nich w zakresie mocno ograniczonym – wyrzucany z partii narracyjnych pojawiał się przede wszystkim sygnalizowany przez ciąże – niechciane konsekwencje młodzieńczych wyskoków, kary dla zbyt swawolnych nastolatków. U Onichimowskiej inaczej: seks nie bywa przemilczany, Maciek-narrator nie waha się przedstawiać najbardziej intymnych chwil. Nie są to opisy pornograficzne, raczej próby zachęcania odbiorców do zakosztowania tego rodzaju rozkoszy. Trochę w tym perwersji, trochę podniecenia i sporo ryzyka – ryzyka, bo u Onichimowskiej seks nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami, jest jednocześnie środkiem i celem, nadaje życiu sens. Prezentowany w sposób atrakcyjny dla odbiorców (teoretycznie dla odbiorczyń, ale skoro faceci sięgali po Musierowicz, tym bardziej przekonać się mogą do Onichimowskiej), nie prowadzi czytelników do refleksji na temat sedna międzyludzkich związków. W tym punkcie nie różni się autorka od kolorowych magazynów – a szkoda. Upatruje sukcesu raczej w sensacyjnym i prekursorskim podejściu do tematu, który długo był w młodzieżowej literaturze tematem tabu. Pisze znakomicie i powieść jej naprawdę wciąga – tyle że brak „ponadcielesnego” przekazu dostrzegą jedynie starsi, raczej przypadkowi czytelnicy. Młodzi odbiorcy wpadną w bezkrytyczny zachwyt i nie zwrócą uwagi na pewną prowokacyjną (medialną) przesadę. Przydałoby się od książki wymagać czegoś więcej. A może się mylę? Ta autorka nie oszukuje i nie przemilcza faktów. Stara się zainteresować młodzież i z powodzeniem może konkurować z innymi, bardziej ostrożnymi, twórcami literatury dla nastolatków. Onichimowska nie pomija i innych zagadnień. Nasyca powieść problemami i rozterkami, pokazuje swojego bohatera w wielu konfliktowych i dramatycznych sytuacjach, skłania się ku wielopłaszczyznowym, złożonym charakterystykom. Mimo pewnych zastrzeżeń jest powieść Onichimowskiej książką znakomitą i podejrzenie poczytności serii staje się po jej lekturze niemal przekonaniem. „Samotne wyspy i storczyk” to powieść, która musi się spodobać młodym odbiorcom. Zamiast ckliwych i sentymentalnych opowiastek otrzymują oni mięsistą, piękną literacko i niebanalną fabularnie opowieść. Onichimowska przełamała pewne kanony pisania dla młodzieży i prawdopodobnie szybko doczeka się następców. Ale tą książką wyrobi sobie autorka na pewno grono wiernych czytelników (jeśli ktoś jeszcze nie zna jej z poprzednich tomów!), ma szansę stać się „kultową” pisarką młodych, godną swoich czasów następczynią Siesickiej. Projekt okładki: Olga Bołdok

456
Ładowanie...
EBOOK

Samotny podróżny. Opowieść o Mikołaju Koperniku

Jerzy Broszkiewicz

Mikołaj Kopernik był – jak powszechnie wiadomo – wielkim uczonym, który dokonał przełomowego odkrycia w dziedzinie astronomii. Miał też znaczące osiągnięcia jako prawnik, urzędnik, dyplomata, lekarz, kartograf, ekonomista i filolog. Mało znane jest jednak jego życie prywatne czy pozanaukowe. I temu właśnie tematowi poświęcona jest ta książka. Jest ona napisana w formie powieści. Powieści interesującej, o wartkiej akcji, dobrze napisanej. Ze wstępu. Bieg naszych dziejów ukształcił w polskiej świadomości określony wzór bohaterstwa. Za jego miarę uznaliśmy przede wszystkim czyn militarny. Ale chyba czas po temu, by w powszechnej świadomości przywrócić właściwe, a nawet główne miejsce innemu wzorowi bohaterstwa i innej niż żołnierska odwadze. Czas przypomnieć bohaterów myśli ludzkiej i odwagę uczonych, dzięki którym naród uczył się myśleć. Myślał, więc istniał. Pojmował sens i wartość swego istnienia — i jeśli umiał o nie walczyć, to przede wszystkim dlatego, że nauczył się myśleć.