Видавець: Estymator

449
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Ryba płynie za mordercą

Ireneusz Iredyński

Utrzymany w lekkim tonie czarny kryminał. Włochy, lata pięćdziesiąte. Prywatny detektyw prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa słynnego producenta filmowego. Zamordowany milioner, zdradzany przez młodą i piękną żonę, nie bez powodu obawiał się o swe życie. Błyskotliwa intryga, świetne dialogi, włoski koloryt. Rozrywka z klasą! Wielka przyjemność dla wszystkich miłośników powieści kryminalnych w dawnym, dobrym stylu, z morderstwami, zdradą, niebezpieczną kobietą i bezcennymi klejnotami. Książkę tą można szczególnie polecić płci pięknej, gdyż poza wciągającą historią kryminalną otrzymujecie, Drogie Panie, bezcenny poradnik jak faceta okręcić dookoła palca, zrobić na szaro i to tak, by się jeszcze z tego cieszył. Plotki głoszą, że inspiracją do napisania przez Iredyńskiego tej świetnej powieści była pewna piękna Włoszka, którą właśnie poznał. Cóż, w historii literatury niejeden raz tego typu „motywacja” prowadziła do powstawania wielkich dzieł. Weźmy choćby Jana Brzechwę, który swoje słynne wierszyki dla dzieci zaczął pisać po to, aby przypodobać się pewnej urodziwej pani będącej wychowawczynią w przedszkolu.  W 2015 roku na podstawie tej powieści powstało słuchowisko radiowe „Morderstwo w hotelu Santa Caterina”, które wyemitowała Radiowa Trójka w ramach cyklu „Teatrzyk zielone oko”. Projekt okładki: Karolina Lubaszko

450
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Ryba płynie za mordercą

Ireneusz Iredyński

Utrzymany w lekkim tonie czarny kryminał. Włochy, lata pięćdziesiąte. Prywatny detektyw prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa słynnego producenta filmowego. Zamordowany milioner, zdradzany przez młodą i piękną żonę, nie bez powodu obawiał się o swe życie. Błyskotliwa intryga, świetne dialogi, włoski koloryt. Rozrywka z klasą! Wielka przyjemność dla wszystkich miłośników powieści kryminalnych w dawnym, dobrym stylu, z morderstwami, zdradą, niebezpieczną kobietą i bezcennymi klejnotami. Książkę tą można szczególnie polecić płci pięknej, gdyż poza wciągającą historią kryminalną otrzymujecie, Drogie Panie, bezcenny poradnik jak faceta okręcić dookoła palca, zrobić na szaro i to tak, by się jeszcze z tego cieszył. Plotki głoszą, że inspiracją do napisania przez Iredyńskiego tej świetnej powieści była pewna piękna Włoszka, którą właśnie poznał. Cóż, w historii literatury niejeden raz tego typu „motywacja” prowadziła do powstawania wielkich dzieł. Weźmy choćby Jana Brzechwę, który swoje słynne wierszyki dla dzieci zaczął pisać po to, aby przypodobać się pewnej urodziwej pani będącej wychowawczynią w przedszkolu.  W 2015 roku na podstawie tej powieści powstało słuchowisko radiowe „Morderstwo w hotelu Santa Caterina”, które wyemitowała Radiowa Trójka w ramach cyklu „Teatrzyk zielone oko”. Projekt okładki: Karolina Lubaszko

451
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Rzeka podziemna, podziemne ptaki

Tadeusz Konwicki

Tyle przepięknych słów w jednym miejscu. Niesamowite, magiczne, niepowtarzalne przeżycie. Prawdziwa uczta. Przeciągałam czytanie ile mogłam. Z dwóch dni zrobiłam sobie dwa tygodnie. Istny kunszt literacki. [Natalia, lubimczytac.pl] "Rzeka podziemna, podziemne ptaki" wydana została pierwszy raz w drugim obiegu w 1984 roku i uchodzi za "najczarniejszą" książkę Tadeusza Konwickiego. Krytycy zaliczają ją do tzw. tryptyku politycznego, składającego się również z "Kompleksu polskiego" i "Małej Apokalipsy" - dwóch wcześniejszych powieści, które przyniosły Konwickiemu dużą popularność. Akcja powieści zaczyna się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku - dnia ogłoszenia stanu wojennego w Polsce. Pierwsze obserwacje rozwijającej się sytuacji, powstającej świadomości, rozmów, trosk związanych ze stanem wojennym, wędrówka głównego bohatera - Siódmego - poprzez ponury krajobraz ciemnej, zimowej Warszawy, aluzje i konstatacje wypełniające karty powieści nieustannie krążą wokół tradycji polskich powstań, wojen, a nawet są próbą interpretacji tychże - na przykład poprzez porównywanie sił walczących ze sobą do walki Dobra ze Złem. Raz po raz mieszają się tu porządki - lokalny i historyczny z uniwersalnym, kosmicznym. Jednak jako obronę przed patosem lub ckliwością Konwicki wybiera formę gry z czytelnikiem i z własną, polską świadomością, używa kiczu, posługuje się pastiszem jako formą literacką. Miejscami narracja Rzeki podziemnej staje się wyjątkowo oniryczna, sam bohater zastanawia się także, czy przypadkiem nie śni. Wyraźne rozszczepienie perspektywy narracyjnej na pierwszą i trzecią osobę liczby pojedynczej potęguje jeszcze ten efekt, razem z zawartymi w intermediach wizjami Wileńszczyzny i zaświatów. W narracji opisującej wędrówkę-ucieczkę Siódmego widzimy odbity niczym w krzywym zwierciadle świat naszych (ludzkich, narodowych, literackich) pragnień, upodobań i skłonności. [Elżbieta Binczycka-Gacek, "Ja jestem wampir, cholera. Nadbużański"] Jedna z najbardziej ponurych powieści Tadeusza Konwickiego dotyczących stanu wojennego. Bohaterem utworu jest Siódmy. To jedyne w twórczości Konwickiego imię w taki sposób symboliczne - oznacza kolejne po 1944, '56, '68, '70, '76 i '80 powstanie. Autor ukazuje wędrówkę bohatera próbującego uniknąć internowania. Pewnego dnia Siódmy słyszy łomotanie do drzwi. Nie ma wątpliwości - w końcu przyszli także po niego. Ucieka więc z mieszkania i wyrusza w tułaczkę po Warszawie. W torbie dźwiga matryce nielegalnych wierszy. Czy zdoła ocalić siebie i poezję, która ma nieść zgnębionym ludziom otuchę? Pisarz w wyjątkowo przewrotny sposób ukazuje losy polskiego opozycjonisty. Nie pozostaje też bezstronny wobec literatury drugiego obiegu i ocenia jej wartość bardzo krytycznie. W prologu, epilogu oraz między rozdziałami powieści znajdziemy wypowiedzi samego autora. Zawarte są w nich obrazy przeszłości wileńskiej i zaświatów.[Agora, 2010] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

452
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Safona

Anna Kowalska

Fascynująca książka, przedstawiająca tragiczne, pełne zmagań ze sobą i otaczającym światem życie kobiety-poetki, kobiety-matki, kobiety tęskniącej, uczuciowej, kobiety wykraczającej swoim talentem i odwagą czasy, w których przyszło jej żyć. Wspaniały styl, wartka akcja. Autorka obala stereotypowy obraz bohaterki. Gorąco polecam. [LunaSowa, lubimyczytac.pl] "Safona" Anny Kowalskiej to opowieść o antycznej greckiej poetce i jej skomplikowanym życiu uczuciowym. Tekst parafrazuje i rozwija wątki legendy o ostatnich dniach Safony, zakochanej bez wzajemności w młodym przewoźniku Faonie. Autorce udało się jednakże przedstawić całą psychologiczną złożoność sytuacji, w jakiej znalazła się poetka, dzięki czemu Safona na kartach książki prawdziwie ożywa, jest kobietą wciąż chcącą intensywnie przeżywać świat, zachwycać się pięknem natury i sztuki. A ponieważ najintensywniej żyje się i tworzy będąc zakochanym i adorowanym, nade wszystko chce ona przeżywać jeszcze nowe miłości. [PIW, 1959] "Safona" jest doskonale napisana, bardzo ciekawa, piękna, poruszająca. Oddaje w niepowtarzalny sposób klimat wyspy Lesbos w czasach starożytnej Grecji, gdy panowała tam wybitna kultura. Opis obyczajów, sylwetki bohaterów, zarówno samej głównej bohaterki, jej dziewcząt, jak i prostych ludzi, rzemieślników, robi wrażenie, jest pełen realizmu, a jednocześnie poezji. Opisy przyrody ujmujące. To dobra literatura. Intrygująca opowieść o ludzkich losach i uniwersalnych dramatach: o tęsknocie za sławą, za miłością. I jeszcze jedna zaleta: historia jest dość krótka, a fabularnie domknięta. [Cezary Gawryś] W powieści Anny Kowalskiej poznajemy starzejącą się Safonę, gdy ta wspomina utraconą młodość i miniony już romans z dziewczyną o imieniu Attys, która niegdyś porzuciła ją dla innej. Safo czuje wypalenie i twórczą niemoc. Jest wdową, jej córka - Kleida - jest już dorosła i ma własne dzieci. Jednak życie rodzinne nie jest czymś co pociąga Safonę, nigdy jej nie pociągało. Bogata, otoczona niewolnikami, wiedzie jałowy żywot. Kiedyś prowadziła swoistego rodzaju szkołę dla panien, obecnie towarzyszą jej już tylko dwie wychowanice: Telesippa i Megara. Ta ostatnia nieszczęśliwie i bez wzajemności kocha się w Safonie. Tymczasem poetka poznaje młodego i urodziwego żeglarza Faona, z którym nawiązuje płomienny romans. Oboje zdają się nie zważać na dzielącą ich różnicę wieku - przeciwnie, młodzieńcowi schlebia to, że kocha się w nim nie tylko sławna, ale i zamożna kobieta; pozostaje on jednak próżny w swym uczuciu. Ich namiętna relacja zostaje wystawiona na próbę, gdy ukończywszy remont statku, Faon wraca na morze. Postać Safony była niewątpliwie bliska sercu Anny Kowalskiej, znanej nie tylko ze swego pisarstwa, ale i ze swoistego związku z Marią Dąbrowską. Książka ta jest jednak daleka od jednoznacznych określeń i etykiet - w żadnym wypadku nie jest skandalizująca i z pewnością nie była taką w momencie publikacji (1959 r.). To opowieść o przemijaniu, ale i o przyjemności życia - i o pięknie wyspy Lesbos, wypełnionej dźwiękami formingi, zanurzonej wśród narcyzów i anemonów, smakującej owocami derenia i greckim krasis, czyli winem wymieszanym z wodą, tak aby smakowało, ale aby się nim nie upić. [Meander, lubimyczytac.pl] Biografia Safony podobnie jak jej utwory doczekała się niemal każdej możliwej interpretacji. Faktów mamy garstkę: pochodziła z wyspy Lesbos, była nieco starsza od Alkajosa, miała trzech braci, męża o nieznanym nam imieniu oraz córkę Kleis. W pewnym momencie została wygnana z Lesbos, najprawdopodobniej na Sycylię. Na tym właściwie nasza wiedza się kończy, trudno się wobec tego dziwić, że jej postać bardzo szybko zaczęła obrastać legendami. Możemy więc o niej usłyszeć, że jest wybitną poetką, dziesiątą Muzą (Platon), powszechnie szanowaną "chociaż była kobietą" (Alkidamas z Elei u Arystotelesa), ale i nierządnicą (Didymos z Aleksandrii) czy "niewiastą wszeteczną" (Tacjan Syryjczyk). Bywa nauczycielką na pensji dla dziewcząt z dobrych domów i właścicielką szkoły dla heter. Lesbijką i kobietą popełniającą samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości do mężczyzny. Trudno jest powiedzieć o Safonie coś pewnego, ale jeszcze trudniej jest o niej milczeć. [Helena Teleżyńska, malyformat.com] ADAPTACJE. Utwór Anny Kowalskiej "Safona" doczekał się dwóch adaptacji w 1970 roku. Pierwsza - radiowa, przygotowana przez Teatr Polskiego Radia w reżyserii Natalii Szydłowskiej - miała premierę 24 maja, a w obsadzie znaleźli się m.in. Nina Andrycz, Roman Wilhelmi, Ewa Wawrzoń i Józef Maliszewski. Druga - telewizyjna, w reżyserii Henryka Drygalskiego, została zaprezentowana 19 października w ramach Teatru Telewizji, z Niną Andrycz, Markiem Perepeczką, Ewą Wawrzoń i Januszem Ziejewskim w rolach głównych. O AUTORCE. Anna Kowalska (1903-1969) - polska pisarka, nowelistka, autorka dzienników. Studiowała filologię klasyczną i romanistykę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Swoje pierwsze utwory współtworzyła wraz z mężem Jerzym Kowalskim, m.in. powieści: "Catalina" (1931), "Mijają nas" (1932) i "Grucowie" (1936). Do jej najważniejszych, samodzielnych dzieł należą "Opowiadania greckie" (1949), "Na rogatce" (1953), "Safona" (1959) oraz "Dzienniki 1927-1969" - wydane pośmiertnie zapiski autorki, które dają wgląd w jej życie osobiste i intelektualne, a także w bliskie relacje, szczególnie z pisarką Marią Dąbrowską, z którą łączyła ją przez lata bliska, romantyczna więź. Jej styl bywa opisywany jako erudycyjny, refleksyjny i psychologicznie wnikliwy, łączący klasyczną formę z inspiracjami antycznymi. Choć nigdy nie zdobyła szerokiego, powszechnego rozgłosu, Kowalska była ważną postacią życia literackiego - zwłaszcza we Wrocławiu i w Warszawie - oraz autorytetem dla takich twórców jak Władysław Broniewski, Jarosław Iwaszkiewicz czy Antoni Słonimski. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Małgorzata Biendara

453
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Saga rodu Klaptunów

Maciej Wojtyszko

Ta książka spodoba się dzieciom, młodzieży i dorosłym, i każdy zachwyci się czym innym. I to jest potęga prozy Wojtyszki! [Mister, lubimyczytac.pl] Nietuzinkowa lektura, pełna ciekawych postaci rodem z Bestiariusza. Życie Utopców dzięki wyobraźni autora jest wyjątkowo niebanalne. Uwaga, zdarza się wybuchnąć śmiechem! [Wredna, lubimyczytac.pl] Maciej Wojtyszko opowie nam z powagą o rzeczach śmiesznych i śmiesznie o rzeczach poważnych. Jasnym, przystępnym stylem rozsnują się opowieści o tym, co mycie uszu przed snem ma wspólnego z wolnością, opowieści o małżeństwie i o małżeńskich trudnościach, których nie da się chyba uniknąć w żadnym świecie, opowieści o różnych rodzajach niemożliwości, o problemach dorastania, o fruwaniu i o punktualnych lustrach. Autor zabawnie, błyskotliwie, a chwilami absurdalnie opisuje ku naszej uciesze świat utopców, który dziwnie przypomina świat ludzki z jego zagadkami, filozofiami, literaturami i ta zbieżność chyba nie jest przypadkowa. [Czajka, biblionetka.pl] Jeśli jesteś żabą, która nie chce zostać człowiekiem, zawsze możesz zostać utopcem - przynajmniej taką właśnie decyzję podejmuję Marcin Klaptun, pierwszy utopiec i członek rodu Klaptunów, kiedy pewnego dnia napotyka na swej drodze nieco znudzonego czarodzieja. Jako że do założenia rodziny potrzebuje jeszcze towarzyszki życia, utopcem zostaje również jego żabia koleżanka - Rzęsisława. I tak oto rozpoczyna się historia rodu Klaptunów, pełna niezwykłych zdarzeń (kto powiedział, że utopce nie mogą latać?), niecodziennych trudności (jak nie ulec "żabiej" naturze) i pouczających nauk (nie należy zmieniać ważnych postanowień z powodu pogryzionego ogona). Oprócz utopców, narrator przybliży nam też życie ich sąsiadów: dziwożon, chochlików, rusałek, znajdzie się nawet jeden wampir! Świat stworzony przez Macieja Wojtyszko urzeka czytelnika swoją malowniczością i oryginalnością, a przygody bohaterów bawią do łez. Mimo swojej pozornej lekkości, książka skłania również do refleksji, a dzięki zaskakującemu zakończeniu zostaje w pamięci na długo. [M.H.] Na długo zapamiętam przygody żaby, która nie chciała zostać człowiekiem, więc stała się utopcem, oraz losy jego potomków i sąsiadów. Rady zawarte pod każdym rozdziałem poprawiały mi humor na długo. Cudownie jest czasem zanurzyć się w świecie, w którym wampiry układają rebusy, a utopce piszą wiersze. Polecam ku rozrywce. [Książniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Monika Kruszewska.

454
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Saga rodu Klaptunów

Maciej Wojtyszko

Ta książka spodoba się dzieciom, młodzieży i dorosłym, i każdy zachwyci się czym innym. I to jest potęga prozy Wojtyszki! [Mister, lubimyczytac.pl] Nietuzinkowa lektura, pełna ciekawych postaci rodem z Bestiariusza. Życie Utopców dzięki wyobraźni autora jest wyjątkowo niebanalne. Uwaga, zdarza się wybuchnąć śmiechem! [Wredna, lubimyczytac.pl] Maciej Wojtyszko opowie nam z powagą o rzeczach śmiesznych i śmiesznie o rzeczach poważnych. Jasnym, przystępnym stylem rozsnują się opowieści o tym, co mycie uszu przed snem ma wspólnego z wolnością, opowieści o małżeństwie i o małżeńskich trudnościach, których nie da się chyba uniknąć w żadnym świecie, opowieści o różnych rodzajach niemożliwości, o problemach dorastania, o fruwaniu i o punktualnych lustrach. Autor zabawnie, błyskotliwie, a chwilami absurdalnie opisuje ku naszej uciesze świat utopców, który dziwnie przypomina świat ludzki z jego zagadkami, filozofiami, literaturami i ta zbieżność chyba nie jest przypadkowa. [Czajka, biblionetka.pl] Jeśli jesteś żabą, która nie chce zostać człowiekiem, zawsze możesz zostać utopcem - przynajmniej taką właśnie decyzję podejmuję Marcin Klaptun, pierwszy utopiec i członek rodu Klaptunów, kiedy pewnego dnia napotyka na swej drodze nieco znudzonego czarodzieja. Jako że do założenia rodziny potrzebuje jeszcze towarzyszki życia, utopcem zostaje również jego żabia koleżanka - Rzęsisława. I tak oto rozpoczyna się historia rodu Klaptunów, pełna niezwykłych zdarzeń (kto powiedział, że utopce nie mogą latać?), niecodziennych trudności (jak nie ulec "żabiej" naturze) i pouczających nauk (nie należy zmieniać ważnych postanowień z powodu pogryzionego ogona). Oprócz utopców, narrator przybliży nam też życie ich sąsiadów: dziwożon, chochlików, rusałek, znajdzie się nawet jeden wampir! Świat stworzony przez Macieja Wojtyszko urzeka czytelnika swoją malowniczością i oryginalnością, a przygody bohaterów bawią do łez. Mimo swojej pozornej lekkości, książka skłania również do refleksji, a dzięki zaskakującemu zakończeniu zostaje w pamięci na długo. [M.H.] Na długo zapamiętam przygody żaby, która nie chciała zostać człowiekiem, więc stała się utopcem, oraz losy jego potomków i sąsiadów. Rady zawarte pod każdym rozdziałem poprawiały mi humor na długo. Cudownie jest czasem zanurzyć się w świecie, w którym wampiry układają rebusy, a utopce piszą wiersze. Polecam ku rozrywce. [Książniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Monika Kruszewska.

455
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Salto i inne scenariusze filmowe

Tadeusz Konwicki

Na treść tej książki składają się scenariusze do czterech filmów: "Salto", "Zaduszki", "Zimowy zmierzch" oraz "Matura" a także scenopis do filmu "Ostatni dzień lata". Premiery tych filmów miały miejsce w latach 50. i 60. XX wieku współtworząc tzw. polską szkołę filmową. Literatura i kino najwyższej próby. Wspaniale jest najpierw przeczytać te scenariusze, a potem obejrzeć filmy. [wiola, lubimyczytac.pl] Zapis w formie scenariusza niczego nie umniejsza, przeciwnie, intensyfikuje to, co najważniejsze. [Viola Vera, lubimyczytac.pl] "Salto" - opowieść o prowincjonalnym miasteczku, którego spokój burzy tajemniczy przybysz o niepokojącej biografii. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Zbigniew Cybulski, Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Gustaw Holoubek. Najsłynniejsza scena w tym filmie, to scena tańca, w którym partnerzy stają naprzeciw siebie z daleka, nie mogą się zbliżyć, nie mogą się otworzyć, omijają się podejrzliwie, jak przeciwnicy przed walką, raz po raz wyrzucają w górę ręce w patetycznych gestach. "To jest salto!" - taniec naszego wyobcowania, nieporozumienia, naszej wiecznej pozy! [Tadeusz Sobolewski, dwutygodnik.com] "Zaduszki" - rzecz o utracie miłości i poszukiwaniu jej na nowo, o historii wielkiej i tej małej, rozgrywającej się w małomiasteczkowym hoteliku. Premiera: 1961. Wystąpili m.in.: Ewa Krzyżewska, Edmund Fetting, Elżbieta Czyżewska, Beata Tyszkiewicz. "Zimowy zmierzch" - nastrojowy dramat psychologiczny, rozegrany w scenerii prowincjonalnego miasteczka: stary kolejarz staje wobec konfliktów, zrodzonych z nieoczekiwanego ożenku syna. Premiera: 1957. Wystąpili m.in.: Bogusz Bilewski, Maria Kierzkowa, Ligia Borowczyk. "Matura" - akcja filmu rozgrywa się w małym miasteczku w czasie II wojny światowej. Główny filmu przystępuje do konspiracyjnego egzaminu dojrzałości. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Marian Opania, Gustaw Holoubek, Damian Damięcki. "Ostatni dzień lata" - kameralny dramat psychologiczny. Dojrzała kobieta i młody mężczyzna spotykają się na bezludnej plaży. Naznaczeni piętnem wojny i osobistych dramatów, nie potrafią znaleźć drogi do siebie nawzajem. Amerykański reżyser Martin Scorsese uznał film za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii. Premiera: 1958. Wystąpili: Irena Laskowska i Jan Machulski. Nagrody: Grand Prix Wenecja 1958, Bruksela, Expo, Nagroda Główna dla filmu eksperymentalnego 1958. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Foto na okładce: kadr z filmu "Salto". Stoją od lewej: Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Irena Laskowska, Włodzimierz Boruński. Autor: Zbigniew Hartwig. Rok: 1965. Źródło: Filmoteka Narodowa. Projekt okładki: Marcin Labus.

456
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Salto i inne scenariusze filmowe

Tadeusz Konwicki

Na treść tej książki składają się scenariusze do czterech filmów: "Salto", "Zaduszki", "Zimowy zmierzch" oraz "Matura" a także scenopis do filmu "Ostatni dzień lata". Premiery tych filmów miały miejsce w latach 50. i 60. XX wieku współtworząc tzw. polską szkołę filmową. Literatura i kino najwyższej próby. Wspaniale jest najpierw przeczytać te scenariusze, a potem obejrzeć filmy. [wiola, lubimyczytac.pl] Zapis w formie scenariusza niczego nie umniejsza, przeciwnie, intensyfikuje to, co najważniejsze. [Viola Vera, lubimyczytac.pl] "Salto" - opowieść o prowincjonalnym miasteczku, którego spokój burzy tajemniczy przybysz o niepokojącej biografii. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Zbigniew Cybulski, Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Gustaw Holoubek. Najsłynniejsza scena w tym filmie, to scena tańca, w którym partnerzy stają naprzeciw siebie z daleka, nie mogą się zbliżyć, nie mogą się otworzyć, omijają się podejrzliwie, jak przeciwnicy przed walką, raz po raz wyrzucają w górę ręce w patetycznych gestach. "To jest salto!" - taniec naszego wyobcowania, nieporozumienia, naszej wiecznej pozy! [Tadeusz Sobolewski, dwutygodnik.com] "Zaduszki" - rzecz o utracie miłości i poszukiwaniu jej na nowo, o historii wielkiej i tej małej, rozgrywającej się w małomiasteczkowym hoteliku. Premiera: 1961. Wystąpili m.in.: Ewa Krzyżewska, Edmund Fetting, Elżbieta Czyżewska, Beata Tyszkiewicz. "Zimowy zmierzch" - nastrojowy dramat psychologiczny, rozegrany w scenerii prowincjonalnego miasteczka: stary kolejarz staje wobec konfliktów, zrodzonych z nieoczekiwanego ożenku syna. Premiera: 1957. Wystąpili m.in.: Bogusz Bilewski, Maria Kierzkowa, Ligia Borowczyk. "Matura" - akcja filmu rozgrywa się w małym miasteczku w czasie II wojny światowej. Główny filmu przystępuje do konspiracyjnego egzaminu dojrzałości. Premiera: 1965. Wystąpili m.in.: Marian Opania, Gustaw Holoubek, Damian Damięcki. "Ostatni dzień lata" - kameralny dramat psychologiczny. Dojrzała kobieta i młody mężczyzna spotykają się na bezludnej plaży. Naznaczeni piętnem wojny i osobistych dramatów, nie potrafią znaleźć drogi do siebie nawzajem. Amerykański reżyser Martin Scorsese uznał film za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii. Premiera: 1958. Wystąpili: Irena Laskowska i Jan Machulski. Nagrody: Grand Prix Wenecja 1958, Bruksela, Expo, Nagroda Główna dla filmu eksperymentalnego 1958. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Foto na okładce: kadr z filmu "Salto". Stoją od lewej: Marta Lipińska, Andrzej Łapicki, Irena Laskowska, Włodzimierz Boruński. Autor: Zbigniew Hartwig. Rok: 1965. Źródło: Filmoteka Narodowa. Projekt okładki: Marcin Labus. Spis treści: - Salto - Zaduszki - Zimowy zmierzch - Matura - Ostatni dzień lata