Wydawca: Gyldendal Astra
Anne Sofie Hammer
Villads z Valby to całkiem zwyczajny miły chłopiec, który uwielbia makaron z sosem bolońskim, filmy rysunkowe i zabawy z przyjaciółmi, zwłaszcza z córką sąsiadów Fridą i z Magnusem z grupy starszaków. Warto wiedzieć, że Villads potrafi wymyślać naprawdę dobre zabawy – niektórzy dorośli stwierdziliby, że za dobre. Gdy zaprzyjaźnicie się z Villadsem, dowiecie się między innymi, jak trudno jest dostać prawdziwy świetlny miecz albo sprawić, żeby włosy sterczały. I co może się stać, kiedy ma się wielką ochotę na słodycze, i dlaczego budowanie wulkanu w przedszkolu to nie najlepszy pomysł. A do tego będziecie się świetnie bawić!
Villads z Valby czeka na Boże Narodzenie
Anne Sofie Hammer
Zastanawialiście się kiedyś, czy skrzaty naprawdę istnieją? A jeśli istnieją, to czy można je zobaczyć na własne oczy? Villads z Valby bardzo dużo o tym rozmyślał, czekając na Boże Narodzenie. Towarzysząc mu w trakcie przygotowań do świąt, dowiecie się o pułapkach na skrzaty, o Wróżce Zębuszce, o zaginionej konsoli do gier, o krokodylach w kanalizacji i o świątecznych ozdobach. I jeszcze, jak to jest zgubić się w wesołym miasteczku, i o wyjątkowo przyjemnym łaskotaniu w brzuchu, które czujemy w oczekiwaniu na Gwiazdkę. A do tego będziecie się świetnie bawić!
Villads z Valby idzie do zerówki
Anne Sofie Hammer
Villads z Valby jest już całkiem duży i nie chodzi do przedszkola. Niedługo zacznie naukę w szkolnej zerówce. Nie może się tego doczekać. Tyle ciekawych przygód, tylu nowych kolegów i koleżanek, a na dodatek świetlica, gdzie można wymyślać nowe zabawy! Towarzysząc Villadsowi w szkole, dowiecie się o kradzieży książek, o tym, jak dziwni potrafią być dorośli, o dinozaurach, o szkolnym mleku, o sikach, o urodzinach kolegi, o orkach i o wszach. I oczywiście poznacie przemiłą siostrzyczkę Villadsa, Emmę. A do tego będziecie się świetnie bawić!
Villads z Valby ma nowe pomysły
Anne Sofie Hammer
Jak wszyscy wiedzą, Villadsowi z Valby przychodzi do głowy mnóstwo świetnych pomysłów, zarówno w szkole, jak i podczas zabaw z sąsiadką Fridą. Ale w jego przypadku sprawy przyjmują zawsze obrót nieco inny od zamierzonego. I chociaż chłopca czasami dopada nuda, innym bardzo trudno jest się przy nim nudzić. Towarzysząc Villadsowi, dowiecie się, jak zbudować robota, przeczytacie też o małpach, o urodzinach i o tym, że mycie podłogi może być niezłą zabawą. Poznacie również historię o zbieraniu przez Villadsa słodyczy podczas Halloween i o tym, jak się włamał do własnego domu. Nie wspominając o przyjęciu sylwestrowym, podczas którego odkrył Największą na Świecie Wystrzałową Tubę. A do tego będziecie się świetnie bawić!
Anne Sofie Hammer
Villads skończył zerówkę i nie może się doczekać wakacji. Wymyśla sobie mnóstwo ciekawych zajęć, tylko problem polega na tym, że dorośli patrzą na nie podejrzliwie. Towarzysząc Villadsowi na wakacjach, dowiecie się o wycieczce łódką i o tym, dlaczego zabawa balonami napełnionymi helem jest superfajna, a także o bardzo śmierdzącym serze, o bitwie na wodę, o ścinaniu drzew i o sposobie na zrobienie własnych lodów (i czemu nie powinno się ich robić). Poznacie też powód, dla którego mama Fridy nie ma specjalnej ochoty przychodzić po córkę do domu Villadsa. A do tego będziecie się świetnie bawić!
Vitello będzie miał przyszywanego tatę
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Mama Vitella przy furtce do ogrodu całowała się z łysym mężczyzną o imieniu Gregers. Vitella to zmartwiło. Zdaniem jego sekretnej dziewczyny o imieniu Kamma oznaczało to, że chłopiec będzie miał przyszywanego tatę. Na co Vitello wyrzucił z siebie całą serię swoich najmocniejszych przekleństw, bo przecież miał już tatę.
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Tata Vitella był draniem i nie widywał chłopca zbyt często. Tak naprawdę w ogóle go nie widywał, co bardzo denerwowało Vitella. Zwłaszcza że wszyscy inni chłopcy mieli ojców. I tak pewnego dnia Vitello wmówił swoim przyjaciołom, że ma tatę i może im go pokazać…
Vitello idzie na dziewczyńskie urodziny
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Vitello dostał zaproszenie na urodziny Kammy, gdzie miały być tort, ciastka, oranżada i poszukiwanie skarbu. Tylko że na przyjęciu pojawił się jeszcze jeden chłopiec. Martin, Czyżby Kamma miała kilku sekretnych chłopaków? Tego Vitello nie wiedział, ale jedno było pewne: Vitello zrobi wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę Kammy.
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Vitello się obudził i od razu miał wszystkiego dość. Miał dość mieszkania w szeregowcu z mamą, która ciągle gotowała spaghetti, i tatą, którego nie było. Miał dość swoich wnerwiających kolegów, Maksa i Hassego, i bachora Williama, a także płatków z mlekiem. Na szczęście zawsze można wszystko zrobić na opak.
Vitello kupuje wspaniały prezent gwiazdkowy
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Vitello oczywiście zdawał sobie sprawę, że tylko grzeczne dzieci dostają prezenty na gwiazdkę. A on w tym roku nie był przesadnie grzeczny. Uznał jednak, że jeśli kupi mamie jakiś wspaniały upominek i jej o tym opowie, to ona na pewno zapomni o wszystkich jego wyczynach i też kupi mu masę wspaniałych prezentów.
Vitello lepi wstrętnego bałwana
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. U Vitella wszystko po staremu. A jednak nie do końca, bo całą okolicę pokryła gruba kołdra śniegu. Dlatego chłopiec i jego koledzy postanowili zbudować „fajnego bałwanka”, jak go nazwała mama. Tylko że „fajny” i „bałwanek” to nie było to, o co Vitellowi chodziło, dlatego wpadł na lepszy pomysł.
Vitello ma straszną dziewczynę
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Vitello nie bawił się z dziewczynami, a Kamma, która wprowadziła się do domu pod numerem 27, bez wątpienia była jedną z nich. Ale ta dziewczyna twierdziła, że ma szurniętego chomika. A Vitello jeszcze nigdy nie widział szurniętego chomika.
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Vitello chciał mieć psa. Zawsze w liście do Świętego Mikołaja pisał „pies”, ale nigdy żadnego psa nie dostał. Na szczęście William wiedział coś o tym, jak sprawić, aby życzenia się spełniały.
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Mama Vitella była chora i chłopiec postanowił się nią zaopiekować, bo słyszał, że grzeczne dzieci dostają więcej prezentów. Zamierzał zacząć od wysprzątania całego domu i na szczęście zjawili się Max, Hasse i William, oferując Vitellowi pomoc.
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. Vitello, Max, Hasse i William chcieli mieć naprawdę dużo pieniędzy. Tak mniej więcej 10 milionów. Dlatego postanowili wkroczyć na drogę przestępczą. I porwać czyjegoś kota. A potem go ukryć i zażądać naprawdę ogromnej kwoty za jego zwrot.
Kim Fupz Aakeson
Chłopiec, na którego wołali Vitello, mieszkał w szeregowcu niedaleko obwodnicy. Wiadomo, że nie mieszkał sam, mieszkał tam z mamą. I nigdy się nie nudził. W pewien wtorek po obejrzeniu porannych wiadomości mama Vitella wpadła w wyjątkowo ponury nastrój. Głód, zanieczyszczenie środowiska i nędza, tak podsumowano bieżącą sytuację. To oczywiście bardzo zmartwiło Vitella, który widział przed sobą świetlaną przyszłość, wielkie bogactwo i sportowy samochód. I na pewno nie zamierzał pozwolić, żeby go ta przyszłość ominęła. Postanowił więc pobiec po swoich kolegów, by wspólnie uratować świat.