Verleger: Histmag
Władza, miłość, zdrada. Życie prywatne brytyjskich władców 1714-1837
Magdalena Makówka
Są na dworach brytyjskich królów takie sprawy, o których można wyłącznie szeptać. Skandaliczne wydarzenia i rodzinne perypetie, które rozgrywają się w zaciszach pałacowych komnat, z dala od bezlitosnej opinii publicznej. Za sprawą książek i seriali pamiętamy o Tudorach czy Stuartach, jednak w ich cieniu pozostawała do tej pory nie mniej ciekawa, jeśli nie ciekawsza, dynastia władców z Hanoweru. Magdalena Makówka uchyla czytelnikowi drzwi do świata intryg, spisków, złamanych serc i niezwykłych wydarzeń, które składają się na życie prywatne brytyjskich monarchów z dynastii hanowerskiej. Zagląda do najodleglejszych komnat, tropi najskrytsze tajemnice, rozwiązuje zawiłą sieć powiązań rodzinnych i sojuszy politycznych, wydobywa na światło dzienne najzacieklejsze konflikty i jest wszędzie tam, gdzie dzieje się coś interesującego. Czy żona króla mogła być szczęśliwa w miłości mimo romansów męża? Czy królewski syn mógł wygrać w sporze z własnym ojcem? Czy od wiążących rodzinę królewską konwenansów można było uciec i stworzyć udany związek z kobietą niżej urodzoną? To tylko kilka z wielu pytań, na które odpowiada autorka. Dowiedz się, jak żyli władcy, ich dzieci, żony i kochanki. Przeżyj skandale, które wstrząsały poddanymi angielskich królów od Jerzego I do Wilhelma IV. Poznaj sekrety brytyjskiego dworu z lat 1714–1837! Magdalena Makówka absolwentka historii i prawa na Uniwersytecie Łódzkim, doktorantka na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Łódzkiego, przewodniczka po Łodzi, zawodowo związana z łódzkimi muzeami. Jej zainteresowania historyczne to historia Anglii, monarchii Habsburgów, relacji międzynarodowych w epoce nowożytnej oraz pozycji kobiet w nowożytności. Prywatnie zaczytuje się w fantastyce i dobrych komiksach.
Wojna Jasia. Polski żołnierz w walce z bolszewikami
Mateusz Balcerkiewicz
„Wojna Jasia” to opowieść o jednym z najwspanialszych epizodów w historii polskiego oręża. Sto lat temu, wkrótce po odzyskaniu niepodległości, nasi żołnierze musieli ponownie stanąć do boju. Pod Ossowem, Radzyminem, Dęblinem i Mińskiem Mazowieckim walczyli z bolszewikami o suwerenność młodego państwa i wyszli z tego starcia zwycięsko. Jako wojskowi i jako obywatele Rzeczypospolitej. Byli ludźmi z krwi i kości: mieli świadomość niepewności jutra i walczyli o przyszłość swoją i swoich najbliższych. Co jadali i co czytali? Czym interesowali się i jak spędzali czas wolny? Dlaczego zwano ich „jasiami”? Mateusz Balcerkiewicz przedstawia wydarzenia na froncie z perspektywy zwykłego szeregowca. Jego praca została oparta na źródłach i wspomnieniach oraz prasie wojskowej z epoki. Spojrzenie na wojnę polsko-bolszewicką oczami tytułowego Jasia i jego towarzyszy broni pozwoli poznać żołnierską codzienność lat 1918-1920, a tym samym odtworzyć ducha ówczesnej armii i lepiej zrozumieć specyfikę konfliktu. Wydany w stulecie zwycięskiej bitwy warszawskiej e-book portalu Histmag.org to pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników historii wojskowości! Mateusz Balcerkiewicz - absolwent Instytutu Historycznego UW, pracownik Archiwum Akt Nowych w Warszawie. Wieloletni współpracownik i członek redakcji portalu Histmag.org. Zaangażowany w działalność grupy rekonstrukcyjnej Towarzystwo Historyczne "Rok 1920". Twierdzi, że historia to pasjonująca opowieść, którą należy dzielić się z innymi. Jego zainteresowania badawcze skupiają się na społecznym wymiarze wojskowości XX wieku, w szczególności na okresie walk o niepodległość Polski i wojnie polsko-bolszewickiej.
Wojna o młodych. Kościół i komuniści w walce o religię w szkołach średnich 1945-1961
Mateusz Rutkowski
Czy religia powinna być nauczana w szkołach? Ta kwestia pojawia się w dyskusji publicznej w Polsce od dziesięcioleci i jest żywo komentowana także i dziś. Jednak w okresie PRL pomiędzy władzą komunistyczną a Kościołem katolickim doszło do sporu, za którym stało o wiele więcej niż tylko rozmowy na temat kształtu edukacji szkolnej. Rozgrywał się konflikt o to, jakich wartości i przekonań powinna być uczona młodzież. Walka o rząd dusz. Prawdziwa wojna o młodych! Dlaczego religia w szkole tak bardzo przeszkadzała władzy? Jak starano się zniechęcać uczniów do jej nauki i praktykowania? Co komuniści chcieli zaproponować młodzieży zamiast katechezy? To tylko kilka z pytań, na które odpowiedź poznasz kupując tego e-booka. Dowiedz się jakie represje spotykały katechetów. Przeczytaj jak na zabiegi komunistycznych władz reagował Kościół katolicki. Sięgnij po e-booka "Wojna o młodych. Kościół i komuniści w walce o religię w szkołach średnich 1945-1961"! Mateusz Rutkowski - absolwent historii na Uniwersytecie Łódzkim, nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie starający się przekonać młodzież, że dzięki znajomości przeszłości łatwiej zrozumieć i wpływać na pogmatwaną teraźniejszość. Interesuje się dziejami powojennej Polski, biografiami postaci tego okresu oraz historią dydaktyki.
Wojskowość średniowiecznej Rusi
Michał Beczek
Prowadzili pełne rozmachu wyprawy morskie oraz wojny podjazdowe wymagające wielkiego sprytu i fantazji. Łączyli w sobie waleczność Skandynawów i gorliwość Słowian. W ten sposób wykuwało się i wzrastało państwo staroruskie. Wydarzenia na wschodzie z uwagą obserwowali pierwsi Piastowie na polskim tronie... Michał Beczek, autor świetnie przyjętej książki „Wikingowie na Rusi”, kontynuuje podróż przez ogromne obszary położone między Bugiem a Wołgą, Morzem Białym a Morzem Czarnym. Tym razem prezentuje nam klejnot ruskiej państwowości – armię. Zanim nawałnica mongolska na długie lata starła ambicje potomków Ruryka, ich wojska budziły postrach na dalekich stepach i w przesławnym Konstantynopolu. Kiedy skandynawscy „Rusowie” stali się słowiańskimi „Rusinami”? Jak prezentował się ekwipunek wojsk prowadzonych do boju przez Rurykowiczów? I jak na kształt armii wpłynęły walki wewnątrzdynastyczne? Zatrzymajmy się wspólnie, by usłyszeć ostry szczęk oręża i przeraźliwy okrzyk bojowy dawnych wojowników, niesione przez pradawne legendy! Michał Beczek – absolwent studiów historycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Publikował m.in. w piśmie „Societas Historicorum” i materiałach pokonferencyjnych „Colloquia Russica”. Jego zainteresowania skupiają się na historii politycznej wczesnośredniowiecznej Europy Środkowej i Wschodniej oraz na dziejach średniowiecznej wojskowości.
Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów
Marcin Sałański
Wyprawy krzyżowe są niezwykłym elementem dziejów Europy i świata. Są fenomenem swoich czasów, o tyle ciekawszym, że jego ideologiczne zręby pozostały żywe w kulturze Zachodu także w późniejszych czasach. Na dobrą sprawę przetrwały one do dziś w wersji przetworzonej przez historyczne uwarunkowania. Liczony na setki lat religijny konflikt pomiędzy chrześcijańskim Zachodem a muzułmańskim Wschodem stał się z czasem konfliktem o znacznie szerszym znaczeniu. Walka, którą oficjalnie rozpoczęło wezwanie papieża Urbana w Clermont w 1095 r. przetrwała w świadomości ludzi jako starcie dwóch odrębnych cywilizacji. Cywilizacji o różnych mechanizmach kształtowania się struktur społecznych, kulturalnych i politycznych. Także bohaterowie krucjat stali się w mentalności ludzi Wschodu i Zachodu czymś więcej. Krzyżowiec był bowiem bohaterem – męczennikiem, który opuszczał bezpieczne domostwo i narażał własne życie dla Chrystusa. Na fakt, że krzyżowiec czy pielgrzym był w społeczeństwie średniowiecznej Europy jednostką – kategorią społeczną – odrębną od innych ludzi, zwracał uwagę już wybitny historyk Jacques Le Goff. Także dżihadysta, obrońca wiary w kulturze islamu, urastał do rangi znacznie wyższej niż zwykły poddany muzułmańskich władców. Ta świadomość unikalnej wartości świętego wojownika przetrwała do dziś. O ile kultura Zachodu nie chełpi się już swoimi krzyżowcami, o tyle fundamentaliści muzułmańscy dalej gloryfikują swoich męczenników i postrzegają relacje Wschodu z Zachodem na płaszczyźnie rywalizacji z europejskimi i amerykańskimi „krzyżowcami”. Czy wielowiekowy konflikt, który położył fundament pod dzisiejszy antagonizm miał swój początek właśnie w 1095 r.? Czy walka krzyżowców rzekomo w obronie grodu Chrystusa zawsze była walką religijną? Czy krucjaty są zjawiskiem dobrze nam znanym i nieskrywającym już żadnych tajemnic? Na powyższe pytania postara się odpowiedzieć ta właśnie publikacja oddawana w Twoje ręce.
Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów
Marcin Sałański
Wyprawy krzyżowe są niezwykłym elementem dziejów Europy i świata. Są fenomenem swoich czasów, o tyle ciekawszym, że jego ideologiczne zręby pozostały żywe w kulturze Zachodu także w późniejszych czasach. Na dobrą sprawę przetrwały one do dziś w wersji przetworzonej przez historyczne uwarunkowania. Liczony na setki lat religijny konflikt pomiędzy chrześcijańskim Zachodem a muzułmańskim Wschodem stał się z czasem konfliktem o znacznie szerszym znaczeniu. Walka, którą oficjalnie rozpoczęło wezwanie papieża Urbana w Clermont w 1095 r. przetrwała w świadomości ludzi jako starcie dwóch odrębnych cywilizacji. Cywilizacji o różnych mechanizmach kształtowania się struktur społecznych, kulturalnych i politycznych. Także bohaterowie krucjat stali się w mentalności ludzi Wschodu i Zachodu czymś więcej. Krzyżowiec był bowiem bohaterem – męczennikiem, który opuszczał bezpieczne domostwo i narażał własne życie dla Chrystusa. Na fakt, że krzyżowiec czy pielgrzym był w społeczeństwie średniowiecznej Europy jednostką – kategorią społeczną – odrębną od innych ludzi, zwracał uwagę już wybitny historyk Jacques Le Goff. Także dżihadysta, obrońca wiary w kulturze islamu, urastał do rangi znacznie wyższej niż zwykły poddany muzułmańskich władców. Ta świadomość unikalnej wartości świętego wojownika przetrwała do dziś. O ile kultura Zachodu nie chełpi się już swoimi krzyżowcami, o tyle fundamentaliści muzułmańscy dalej gloryfikują swoich męczenników i postrzegają relacje Wschodu z Zachodem na płaszczyźnie rywalizacji z europejskimi i amerykańskimi „krzyżowcami”. Czy wielowiekowy konflikt, który położył fundament pod dzisiejszy antagonizm miał swój początek właśnie w 1095 r.? Czy walka krzyżowców rzekomo w obronie grodu Chrystusa zawsze była walką religijną? Czy krucjaty są zjawiskiem dobrze nam znanym i nieskrywającym już żadnych tajemnic? Na powyższe pytania postara się odpowiedzieć ta właśnie publikacja oddawana w Twoje ręce, Szanowny Czytelniku. Marcin Sałański
Z czego się śmiano w średniowieczu?
Aleksandra Pawłowska (z d. Niedźwiedź)
Średniowiecze wcale nie było tak ponurą epoką, jak nam się powszechnie wydaje. W kulturze i mentalności tamtych czasów było dużo miejsca na kpinę, parodię czy śmiech. Aleksandra Pawłowska (z d. Niedźwiedź) odkrywa przed nami tajemnice... poczucia humoru w wiekach średnich. Średniowiecze kojarzymy z ciemnymi wiekami - epoką fanatyzmu religijnego, biedy, zapaści intelektualnej i wszechogarniającej przemocy. Od dłuższego czasu historycy pokazują, że obraz ten jest fałszywy, a wieki średnie to okres pełen kontrastów i ważkich osiągnięć. Równolegle do żarliwości chrześcijańskiej występowało bowiem karnawałowe szaleństwo, a symbolem tych czasów może być zarówno okuty w blachy rycerza, jak i... błazen. Świat średniowieczny widziany w krzywym zwierciadle zasiedlany jest przez różne postacie - wagantów, fantastyczne stworzenia, małpy udające rycerzy czy alchemików, grzesznych duchownych, karykaturalne diabły i przedstawienia z wielkich gotyckich katedr, które w żaden sposób nie pasują do powagi miejsc w których się znajdują... "Z czego się śmiano w średniowieczu?" to przewodnik po najważniejszych tropach humoru wieków średnich. Autorka z uwagą czyta teksty literackie, ale patrzy też na ich marginesy - żartobliwe rysunki zdobiące rękopisy mówią bowiem tak samo wiele o mentalność ludzi żyjących kilkaset lat temu, jak podniosłe romanse czy dumne kroniki. Aleksandra Pawłowska (z domu Niedźwiedź) - magister historii sztuki, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, a także licencjonowany przewodnik miejski po Warszawie. Z zawodu dziennikarka. Od zawsze pasjonuje się historią, szczególnie kulturą dojrzałego średniowiecza oraz epoką stanisławowską. Współpracuje z portalem Histmag.org od 2016 roku. Miłośniczka kryminałów, starych filmów i spacerów po Warszawie.
Z czego się śmiano w średniowieczu?
Aleksandra Niedźwiedź
Średniowiecze wcale nie było tak ponurą epoką, jak nam się powszechnie wydaje. W kulturze i mentalności tamtych czasów było dużo miejsca na kpinę, parodię czy śmiech. Aleksandra Niedźwiedź odkrywa przed nami tajemnice... poczucia humoru w wiekach średnich. Średniowiecze kojarzymy z ciemnymi wiekami – epoką fanatyzmu religijnego, biedy, zapaści intelektualnej i wszechogarniającej przemocy. Od dłuższego czasu historycy pokazują, że obraz ten jest fałszywy, a wieki średnie to okres pełen kontrastów i ważkich osiągnięć. Równolegle do żarliwości chrześcijańskiej występowało bowiem karnawałowe szaleństwo, a symbolem tych czasów może być zarówno okuty w blachy rycerza, jak i... błazen. Świat średniowieczny widziany w krzywym zwierciadle zasiedlany jest przez różne postacie – wagantów, fantastyczne stworzenia, małpy udające rycerzy czy alchemików, grzesznych duchownych, karykaturalne diabły i przedstawienia z wielkich gotyckich katedr, które w żaden sposób nie pasują do powagi miejsc w których się znajdują... „Z czego się śmiano w średniowieczu?” to przewodnik po najważniejszych tropach humoru wieków średnich. Autorka z uwagą czyta teksty literackie, ale patrzy też na ich marginesy – żartobliwe rysunki zdobiące rękopisy mówią bowiem tak samo wiele o mentalność ludzi żyjących kilkaset lat temu, jak podniosłe romanse czy dumne kroniki. Aleksandra Niedźwiedź – magister historii sztuki, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, a także licencjonowany przewodnik miejski po Warszawie. Z zawodu dziennikarka. Od zawsze pasjonuje się historią, szczególnie kulturą dojrzałego średniowiecza oraz epoką stanisławowską. Współpracuje z portalem Histmag.org od 2016 roku. Miłośniczka kryminałów, starych filmów i spacerów po Warszawie.