Wydawca: Karakter
Eliza Kącka
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem. Bezkompromisowa i brawurowa - taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach. To nie jest książka na blurb, napisałabym najchętniej. Wielka rzecz. Inga Iwasiów To nie jest łatwe, lecz jest możliwe. Trzeba tylko odsunąć na bok parę książek medycznych, diagnozy włożyć między bajki, porzucić komfort przeświadczeń, strząsnąć gorset układnych zdań, zejść ludziom z języków, żeby ujrzeć na nowo źródła, z których bije nierozpoznana mowa bytu. Córka i matka uczą się wzajemnie swojej relacji i uczą jej nas. Dziękuję, Ruda, dziękuję, Elizo. Marek Bieńczyk
Widok cudzego cierpienia. Wydanie III
Susan Sontag
Rozwinięcie i uzupełnienie O fotografii. Autorka powraca do wielu kwestii poruszanych wcześniej, skupiając się jednak na zagadnieniu przedstawiania obrazów cierpienia w mediach, zwłaszcza w fotografii wojennej. Historyczny kontekst, w jakim powstawała książka (niedługo po ataku na World Trade Center), nie pozostał bez wpływu na charakter i temperaturę wywodu. W świecie, w którym codziennie jesteśmy zalewani potokiem obrazów pełnych okrucieństwa, w świecie po ludobójstwie w Rwandzie i po wojnie w byłej Jugosławii, a zarazem w świecie, w którym technika umożliwia prowadzenie wojny na odległość, przedstawianie obrazów cierpienia rodzi nowe pytania i problemy etyczne. Sontag bezlitośnie tropi hipokryzję Zachodu i stosowanie podwójnych standardów w pokazywaniu nieszczęścia, bólu i śmierci. Zastanawia się nad rolą fotografii w kształtowaniu tak zwanej zbiorowej pamięci i stosunku do historii. W centrum rozważań stawia tym razem nie fotografa, lecz widza, który musi określić swoją postawę wobec widoku czyjegoś cierpienia; żadne spojrzenie nie jest niewinne.
Wojny nowoczesnych plemion. Spór o rzeczywistość w epoce populizmu
Michał Paweł Markowski
Opisując sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych i w Polsce, autor pokazuje źródła wojen kulturowych, których jesteśmy świadkami, oraz logikę, wedle której się one rozwijają. Zastanawia się nad tym, jaki jest status prawdy w życiu publicznym i dlaczego miejsce argumentów zajęły afekty i opinie. Co musiałoby się zmienić, żeby sfera publiczna mogła na powrót stać się wspólna, gdzie szukać modelu dla skutecznej polityki demokratycznej? Kluczem do wyjścia z impasu jest dla Markowskiego sztuka interpretacji, będąca jego zdaniem jedną z najważniejszych umiejętności potrzebnych do funkcjonowania w życiu społecznym. W porywającym eseju nie tylko dowodzi jej użyteczności, ale też pokazuje, jak w praktyce możemy zastosować ją w wielu, głównie politycznych, wymiarach naszego życia.
Wróżba. Wspomnienia dziewczynki
Agneta Pleijel
Pierwsza miesiączka, pierwsze pocałunki, pierwsze orgazmy. Lęk, niepewność własnego ciała, pierwsze metafizyczne pytania. Nieszczęśliwa matka, która wpędza dziewczynkę w poczucie winy. Ojciec, który fascynuje i zawstydza. Ucieczka w literaturę. Pisanie. Narratorka wysnuwa opowieść ze strzępów wspomnień, urwanych zdań, zachowanych listów. Rekonstruuje swoje dzieciństwo i młodość w Szwecji lat 40. i 50., traumę rodzinnych relacji, przede wszystkim jednak siebie samą z tamtego czasu. Postać rozedrganej wewnętrznie, wrażliwej i czułej dziewczyny, która całą sobą doświadcza otaczającego ją świata i przeżywa go z wielką intensywnością. Widzimy ten świat jej oczami, współodczuwamy go razem z nią. Rwane zdania, elipsy i przemilczenia czynią z tej autobiograficznej prozy traktat o dojrzewaniu i potrzebie miłości. Piękna, pełna trudnych emocji powieść, która zostaje na długo.
Rebecca Solnit
Amerykańska eseistka, autorka kultowej książki Mężczyźni objaśniają mi świat, wraca tu wspomnieniami do młodości w San Francisco lat osiemdziesiątych. Opowiada o tym, jak rozpierały ją wtedy ciekawość i apetyt na życie, i jak deprymował i przerażał świat, w którym nie tylko nie było dla niej miejsca, ale gdzie na każdym rogu czyhała na nią przemoc. Opisuje trudny okres dorastania i budowania siebie - jako kobiety i niezależnej intelektualistki. Tytułowe nieistnienie niesie tu wiele znaczeń. Jest lirycznym namysłem nad młodzieńczą potencjalnością i wspomnieniem kogoś, kogo już nie ma, bo wraz z upływem czasu zmieniamy się w inną osobę. Jest gniewnym wezwaniem do tego, by zwrócić kobietom władzę nad ich ciałami, oddać im głos i godność. Jest upomnieniem się o prawo kobiet do życia wolnego od lęku. Jest pełnym buntu manifestem w obronie miejsca kobiet w języku, historii, kulturze, przestrzeni publicznej. Solnit szuka w tej książce źródeł swojego pisarstwa i odnajduje je przy biurku podarowanym jej przez przyjaciółkę, która była ofiarą przemocy. To ono kazało jej odnaleźć własny głos. Zastanawia się też nad własnymi strategiami przetrwania we wrogim świecie: "Stałam się specjalistką od usuwania się w cień, od wymykania się i wycofywania, od wysmykiwania się z niewygodnych sytuacji, od unikania niechcianych uścisków, pocałunków i dłoni, od zajmowania coraz mniej miejsca w autobusie, gdy kolejny mężczyzna zawłaszczał ciałem moją przestrzeń, od stopniowego dystansowania się i nagłej nieobecności. Od sztuki nieistnienia, ponieważ istnienie było jednym wielkim zagrożeniem". Osobista książka o mocnym politycznym wydźwięku.
Ana Elena Correa
Opowieść o tym, jak Argentynki odzyskały prawo do aborcji W marcu 2014 roku bohaterka reportażu, tytułowa Belén, została tymczasowo aresztowana, a dwa lata później skazana na osiem lat więzienia za samoistne poronienie. Autorka książki, prawniczka i aktywistka zaangażowana w walkę o prawa kobiet, opowiada historię uwolnienia dziewczyny, zdaje relację z procesu oraz demaskuje prawne i systemowe nadużycia, które doprowadziły do jej skazania. Pokazuje także, jak – między innymi dzięki precedensowi opisanemu w książce – udało się ostatecznie doprowadzić do zmiany opresyjnego prawa. Portretuje przy tym środowisko argentyńskich feministek, które często za cenę utraty zdrowia i życia prywatnego krok po kroku zmieniają świat na taki, w którym kobieta przestanie być redukowana do inkubatora i stanie się autonomiczną jednostką. Polskie wydanie książki zostało poszerzone o epilog, w którym autorka opisuje wydarzenia z końca 2020 roku, kiedy argentyński Senat przegłosował ustawę o legalnej i darmowej aborcji. Przedmowę do książki napisała Margaret Atwood.
Wszystko dla naszych zmarłych. Opowieści tych, co zostają
Vinciane Despret
W jaki sposób istnieją nasi zmarli? Belgijska filozofka i antropolożka próbuje odpowiedzieć na to pytanie, odrzucając zarówno chrześcijańską, jak i laicką perspektywę. Jej zdaniem pięcioetapowy proces żałoby, nakazujący ostatecznie zerwanie więzów ze zmarłym, nie tylko dla wielu jest trudny do przyjęcia, ale często po prostu nie działa. Ci, którzy stracili bliskich, znajdują inne sposoby radzenia sobie ze śmiercią. Wykorzystując warsztat antropologii nauki, Despret przygląda się temu, jak ludzie pozostają w relacji ze swoimi zmarłymi, ale też sposobom, w jaki zmarli są obecni – lub pojawiają się – w ich życiu. Sny, przywidzenia, zbiegi okoliczności, przeczucia, znaki – wszystko to, co długo ograniczano do subiektywności i lekceważono – stanowi dla Despret materiał badawczy. W trakcie pisania sama poddaje się pewnemu eksperymentowi – wyznając, nad czym pracuje, przez rok stosuje się do zaleceń osób dotkniętych stratą, i bada, jak te „instrukcje” na nią wpływają, do jakich prowadzą wniosków. Sama swoją pracę umieszcza w obszarze ekologii – bo przecież bada środowisko, w jakim istnieją nasi zmarli, i relacje, jakie z nimi tworzymy. Absolutnie niezwykła książka, która burzy mnóstwo stereotypów i pokazuje, jak inaczej można patrzeć na to, co wydawało się oczywiste. Vinciane Despret jest autorką kilkunastu książek poświęconych antropologii nauki, m.in. Que diraient les animaux si… on leur posait les bonnes questions?, Le Chez-soi des animaux, Habiter en oiseau.
Frantz Fanon
Słynny manifest antykolonialny martynikańskiego psychiatry, filozofa i działacza politycznego. Fanon napisał Wyklęty lud ziemi w wyniku doświadczeń zdobytych w czasie wieloletniego pobytu w okupowanej przez Francuzów Algierii. Wtedy to z przerażeniem obserwował kolonialną przemoc, której poddawani byli Algierczycy, a przede wszystkim leczył pacjentów cierpiących na choroby psychiczne i sam angażował się w walkę wyzwoleńczą. W końcu sformułował wnikliwą i przejmującą analizę systemu kolonialnego. W książce ukazuje mechanizm przemocy oraz jej wpływ na kolonizatorów i skolonizowanych - w wymiarach politycznym, ekonomicznym, kulturowym, egzystencjalnym i psychicznym. Opisuje warunki konieczne do pełnej dekolonizacji. Zastanawia się nad zagrożeniami, z którymi zmagają się kraje uzyskujące niepodległość - także w kontekście ekonomicznej dominacji Zachodu. Dzisiaj, gdy jesteśmy świadkami kolejnej odsłony globalnej rywalizacji o strefy wpływów, ludobójstw, grabieży zasobów i rasistowskiej polityki, książka Fanona wybrzmiewa niezwykle aktualnie i okazuje się niezbędna do głębszego zrozumienia tych zjawisk.