Verleger: MASTERLAB

25
Wird geladen...
E-BOOK

Chłopi

Władysław Stanisław Reymont

Arcydzieło polskiej literatury na miarę Nagrody Nobla w 1924. Ukazuje życie społeczności zamieszkującej wieś Lipce na przestrzeni czterech pór roku. "Nazajutrz gruchnęła po Lipcach wieść o Borynowych z Jagną zmówinach. "Wójt był dziewosłębem – więc wójtowa, że mąż srogo przykazywał pary z gęby nie puszczać przódzi, nim powróci, dopiero na odwieczerzu pobiegła do sąsiadki, rzekomo soli pożyczyć, i już na odchodnym nie wytrzymała, ino wzięła kumę na bok i szepnęła: – Wiecie to, Boryna posłał z wódką do Jagny! Ino nie mówcie, bo mój tak przykazywał. – Nie może być! Gdziebym ta z ozorem po wsi latała! Pleciuch to jestem czy co?... Taki dziad i za trzecią kobietę się bierze! Co to dzieci na to powiedzą! O świecie, świecie! – jęknęła ze zgrozą." (fragment)

26
Wird geladen...
E-BOOK

Chórzystka. Zemsta. Aptekarzowa

Antoni Czechow

"Wszystko już śpi od dawna. Nie śpi tylko młoda żona prowizora, właściciela apteki w B Kładła się już trzy razy ale nie wiadomo czemu, zasnąć nie może. Siedzi przy otwartym oknie w jednej koszuli i patrzy na ulicę. Jest jej duszno i nudno. Jest zła, taka zła, że aż się płakać chce i również nie wiadomo dlaczego. Czuje w piersi jakiś kłębek, który od czasu do czasu podchodzi jej do gardła. O kilka kroków za nią, przytuliwszy się do ściany, chrapie smacznie jej mąż. Zgłodniała, poszła, wpiła mu się w czoło, ale on nawet tego nie czuje uśmiecha się, bo roi we śnie, że wszyscy w mieście kaszlą i stale kupują u niego krople anyżowe. Nie można by go zbudzić teraz ani ukłuciem, ani strzelaniem z armat, ani pieszczotami." [fragment] Tagi: opowiadanie,

27
Wird geladen...
E-BOOK

Ciemności kryją ziemię

Jerzy Andrzejewski

Ciemności kryją ziemię – powieść Jerzego Andrzejewskiego, napisana w latach 1955–1957, opublikowana w 1957 roku. Andrzejewski wydał ją po dłuższym okresie niemocy twórczej. Przyczyną tego było m.in. to, że Andrzejewski w okresie stalinizmu był jednym z najaktywniejszych pisarzy wiernych ustrojowi. Aby ukryć prawdziwy cel napisania Ciemności.., pisarz umieścił akcję powieści w XV-wiecznej Hiszpanii (okres działania Świętej Inkwizycji i słynnego inkwizytora Tomása de Torquemady) i wystylizował ją na kronikę historyczną z tego okresu. (Wikipedia)

28
Wird geladen...
E-BOOK

Cierpienia młodego Wertera

Johann Wolfgang von Goethe

O jakże cieszę się, że wyjechałem! Powiesz drogi przyjacielu, że niewdzięcznym jest serce człowieka? Opuściłem ciebie, którego tak kocham, z którym nierozłączny byłem i oto cieszę się? Ale wiem, że mi przebaczysz, bo czyż los nie uczynił wszystkiego, co mogłoby mnie udręczyć? Biedna Leonora! Byłem jednak niewinnym, czyż mogę bowiem ponosić odpowiedzialność za to, że pod wpływem zalotności jej siostry i miłego z nią obcowania, zrodziła się namiętność w biednym sercu? A mimo to czyż jestem naprawdę bez winy? Czyż nie podsycałem jej uczuć, czyż nie dawałem się ponosić wrażeniom, czyż nie śmialiśmy się z przeróżnych rzeczy, choć zgoła śmieszne nie były? Czyż wolno człowiekowi skarżyć się na losy swoje? Przyjacielu mój drogi, przyrzekam poprawę! Nie będę już, jak to czyniłem do tej pory, bezustannie przeżuwał owych nikłych zaprawdę przeciwności, jakie przyniosło mi przeznaczenie. Chcę używać tego, co mam przed sobą, a zapomnieć o tym, co było i przeminęło. Zaprawdę, masz słuszność mój drogi: pośród ludzi mniej byłoby trosk, gdyby o, czemuż się tak dzieje gdyby nie wytężali całej wyobraźni na wywoływanie zjawy minionych cierpień, a raczej znosili obojętnie to, co niesie chwila bieżąca. (Fragment)

29
Wird geladen...
E-BOOK

Córa Albionu. Kameleon. Śmierć urzędnika

Antoni Czechow

Pewnego pięknego wieczora, niemniej piękny intendent Iwan Dmitriewicz Czerwiakow siedział w drugim rzędzie krzeseł i patrzył przez lornetkę na scenę, gdzie grano Dzwony Kornewilskie. Patrzył i czuł się u szczytu błogości. Lecz nagle w opowiadaniach często spotyka się to nagle autorowie mają słuszność: życie tak pełne jest niespodzianek! Nagle więc zmarszczył twarz, przewrócił oczyma, wstrzymał oddech apczchii! Kichnął, jak widzicie. Nikomu i nigdzie nie wzbrania się kichać. Kichają chłopi i policmajstry, a czasami nawet i tajni radcy. Wszyscy kichają, Czerwiakow wcale się nie zmieszał, wytarł nos chustką i jako człowiek grzeczny, obejrzał się naokoło, czy nie przeszkodził komu swoim kichnięciem. I teraz dopiero odczuł pewne zmieszanie. Zobaczył mianowicie, że staruszek, który siedział przed nim w pierwszym rzędzie krzeseł, wycierał sobie starannie rękawiczką łysinę i szyję, mrucząc coś pod nosem. W staruszku poznał Czerwiakow cywilnego generała z wydziału komunikacji, Bryzżałowa. [fragment]

30
Wird geladen...
E-BOOK

Córka Ewy

Honoré Balzac

Utwór z serii "Komedia Ludzka" - cyklu powieści i opowiadań francuskiego pisarza Honoriusza Balzaka. Balzac potraktował człowieka jako gatunek przyrodniczy i rozpatruje jego odmiany występujące w różnych środowiskach. Siłą napędową jego postaci jest dążenie do kariery i zdobycie pieniędzy. Sprawy finansowe znał z własnego doświadczenia, opisy operacji kredytowych (weksle, długi, wierzyciele, egzekucje) mogą służyć jako przykłady podręcznikowe z ekonomii. Obok pieniądza najważniejszym tematem jest miłość. Balzac zgłębił duszę (psychikę) kobiety, jak mało który pisarz. Po pierwszych sukcesach literackich Balzac prowadził bujne życie towarzyskie, był ulubieńcem pań z towarzystwa, które nie szczędziły mu swych wdzięków. On za to chcąc zaimponować swym kochankom, wydawał więcej niż zarabiał, przez co tonął w długach. Ratował się biorąc zaliczki na powieści, których jeszcze nie napisał.

31
Wird geladen...
E-BOOK

Crime and Custom in Savage Society

Bronisław Malinowski

Classic text in a modern e-book form. Download it to your handheld reader today and enjoy reading! [From Preface] The modern anthropological explorer, who goes into the field fully trained in theory, charged with problems, interests, and maybe preconceptions, is neither able nor well-advised to keep his observations within the limits of concrete facts and detailed data. He is bound to receive illumination on matters of principle, to solve some of his fundamental difficulties, to settle many moot points as regards general perspective. He is bound, for example, to arrive at some conclusions as to whether the primitive mind differs from our own or is essentially similar; whether the savage lives constantly in a world of supernatural powers and perils, or on the contrary, has his lucid intervals as often as any one of us; whether clan-solidarity is such an overwhelming and universal force, or whether the heathen can be as self-seeking and self-interested as any Christian. In the writing up of his results the modern anthropologist is naturally tempted to add his wider, somewhat diffused and intangible experiences to his descriptions of definite fact; to present the details of custom, belief, and organization against the background of a general theory of primitive culture. This little book is the outcome of a field worker's yielding to such temptation. In extenuation of this lapse - if lapse it be - I should like to urge the great need for more theory in anthropological jurisprudence, especially theory born from actual contact with savages. I should also point out that in this work reflections and generalizations stand out clearly from the descriptive paragraphs. Last, not least, I should like to claim that my theory is not made of conjecture or hypothetical reconstruction but is simply an attempt at formulating the problem, at introducing precise concepts and dear definitions into the subject.

32
Wird geladen...
E-BOOK

Cudna mieszczka

Wiktor Gomulicki

Zamilkli i w miejscu stanęli. Byli u wylotu ulicy Baryczkowskiej wprost targu rybnego. Przed nimi leżał placyk kwadratowy, przez pół biały od księżyca, przez pół czarny od mroku. Z dwóch stron placyku stały kamienice; w głębi ciągnął się mur wysoki, zębaty, w równych odstępach basztami półokrągłymi najeżony. Z trzech ludzi, rozmawiających po włosku, wysunął się najwyższy, któremu było na imię Giano. Wysunął się i jął niespokojnie patrzeć dokoła. (Fragment)

33
Wird geladen...
E-BOOK

Cyganie i przemytnicy

Karol May

"Cortejo siedział nad plikiem papierów i rachunków, które tylko co sprawdził. Odłożywszy pióro, rzekł: Jestem z pana zadowolony. Na moją część przypada trzydzieści tysięcy duros. Nie spodziewałem się tym razem takiego zarobku. / Kapitan zapytał chłodno: Czy mam wypłacić pieniądze zaraz, czy też zostawi je senior w interesie? / Zostawię. / Doskonale. Czy jest tu jeszcze jakaś sprawa? / Czy nie potrzebuje pan marynarza? / Przydałby się. A co to za człowiek? / Taki, którego mógłby pan zgubić po drodze. / Aha, zgubić w wodzie, nieprawdaż? - Landola uśmiechnął się znacząco. / Wszystko jedno gdzie, może go pan zostawić nawet na lądzie. Człowiek ten w żadnym wypadku nie powinien jednak wrócić do Hiszpanii." (fragment) Tagi: klasyka,

34
Wird geladen...
E-BOOK

Czarny mustang

Karol May

"Obaj jeźdźcy nie troszczyli się o drogę ani nie przejmowali się ulewnym deszczem. To pierwsze pozostawili swoim zmyślnym i doświadczonym koniom, z tego drugiego zaś nie robili sobie w zasadzie nic, deszcz bowiem i tak nie może przeniknąć głębiej niż do skóry. Mimo nieustannych grzmotów i błyskawic, jak też niebezpiecznej bliskości żłobiącej i szarpiącej brzegi rzeki, rozmawiali z sobą tak swobodnie, jakby podróż ich odbywała się w jasny, słoneczny dzień i wiodła przez otwartą prerię. Gdyby jednak mógł ich ktoś widzieć, to z pewnością podpadłoby mu, że mimo panujących ciemności obserwowali się bacznie nawzajem, znali się bowiem dopiero od godziny, a na Dzikim Zachodzie początkowa nieufność jest jak najbardziej na miejscu." (fragment) Tagi: klasyka,

35
Wird geladen...
E-BOOK

Czas odnaleziony

Marcel Proust

"Mógłbym skądinąd nie zatrzymywać się nad owym pobytem nie opodal Combray, bo był to może w moim życiu moment, kiedy o Combray myślałem najmniej, gdyby właśnie dlatego nie dostarczył on sprawdzianu przynajmniej prowizorycznego pewnym myślom, które kojarzyłem po pierwsze ze stroną Guermantes, a także sprawdzianu myślom innym, jakie nachodziły mnie od strony Méséglise. Rozpoczynałem znów co wieczór, w odmiennym kierunku, spacery, jakie robiliśmy w Combray, po południu, kiedy chodziliśmy w stronę Méséglise. Obiady jadało się teraz w Tansonville o godzinie, w której ongi spano już od dawna w Combray. I z przyczyny upałów, a następnie dlatego, że po południu Gilberta malowała w kaplicy zamkowej, wyruszaliśmy na przechadzkę mniej więcej na dwie godziny przed obiadem. Dawną przyjemność, jaką sprawiał nam w powrotnej drodze widok purpurowego nieba obramowującego Kalwarię albo skąpanego w Vivonne, zastąpiła przyjemność wyruszania z zapadnięciem nocy, kiedy we wsi spotykaliśmy już tylko niebieskawy, nieregularny i ruchomy trójkąt powracających baranów. Na jednej połowie pół wygasał zachód; ponad drugą świecił księżyc, który niebawem miał skąpać je całe. Bywało, że Gilberta puszczała mnie samego i posuwałem się naprzód, zostawiając swój cień za sobą, niby łódź, która żegluje poprzez zaczarowane przestrzenie; towarzyszyła mi jednak najczęściej." (fragment) Tagi: klasyka,

36
Wird geladen...
E-BOOK

Czerwone i czarne

Stendhal

O ile podróżny bodaj parę chwil zatrzyma się na głównej ulicy, która prowadzi do Doubs pod sam szczyt pagórka, można trzymać sto przeciw jednemu, że spotka tam wysokiego mężczyznę z ważną i poważną miną. Na jego widok odkrywają się wszystkie głowy. Włosy ma szpakowate, ubrany jest szaro. Jest kawalerem licznych orderów, ma wydatne czoło, orli nos, rysy na ogół dosyć regularne: na pierwsze wrażenie twarz ta jednoczy nawet godność prowincjonalnego mera ze śladami urody, jakie może jeszcze zachować fizjonomia między czterdziestym ósmym a pięćdziesiątym rokiem. Ale niebawem przykro uderzy paryżanina wyraz zadowolenia z siebie i tępej zarozumiałości. Czuje się, koniec końców, że talenty tego człowieka sprowadzają się do punktualnego ściągania cudzych należytości i płacenia możliwie najpóźniej własnych. (Fragment)

37
Wird geladen...
E-BOOK

Człowiek, który mógł robić cuda

Herbert George Wells

Nie jest pewne, czy ten dar był mu wrodzony. Co do mnie, to sądzę, że zjawił mu się niespodzianie. Trzeba dodać, że do trzydziestego roku życia był on sceptykiem i nie wierzył w potęgi cudowne. Tu muszę powiedzieć, że był to człowiek małego wzrostu, oczy miał czarne, świecące, czuprynę rudą, szczotkowatą, wąsy duże i piegi na twarzy. Nazywał się George Mac Fothering nazwisko, które żadną miarą myśli o cudach nie podsuwa i był urzędnikiem w firmie Gomshott. Nader wyrobiony w argumentacji słownej, właśnie w chwili, gdy dowodził niemożliwości cudów, otrzymał pierwszą wskazówkę o swej mocy nadzwyczajnej. (Fragment)

38
Wird geladen...
E-BOOK

Czterech jeźdźców Apokalipsy

Vicente Blasco Ibáñez

Słynna powieść historyczna z czasów I wojny światowej. Szybko stała się bestsellerem w Ameryce, a tamtejsza prasa określała powieść jako "wspaniałą historię losów ludzkich opowiedzianą przez geniusza". "Mieli spotkać się o piątej popołudniu w małym ogródku kaplicy Zadośćuczynienia, ale Juljan Desnoyers przyszedł o pół godziny wcześniej z niecierpliwością zakochanego, któremu zdaje się, że w ten sposób przyspieszy chwilę spotkania. Wchodząc w bramę od strony bulwaru Haussmann, uświadomił sobie nagle, że w Paryżu miesiąc lipiec należy do lata. Ale w owej chwili normalny bieg rzeczy był dla niego czemś zawikłanem, co wymagało obliczeń." (fragment)

39
Wird geladen...
E-BOOK

Czy to się mogło zdarzyć?

Ambrose Bierce

"Dziwne, że z powodu kilku kartek starego pergaminu utraciłem spokój, a jednak to prawda. Biedak bez pożądań posiada największy skarb, posiada sam siebie. Bogacz, który czegoś pragnie, jest nędznym niewolnikiem. Takim niewolnikiem jestem ja. Najmilsze przyjemności, rozmowa z człowiekiem o bystrym i umiarkowanym umyśle, obiad z serdecznym przyjacielem nie pozwalają mi zapomnieć o tym manuskrypcie, którego brak mi, odkąd wiem, że istnieje. Brakuje mi go w dzień, brakuje mi w nocy, brakuje w radości i smutku, brak mi podczas pracy i podczas odpoczynku." (fragment) Tagi: klasyka,

40
Wird geladen...
E-BOOK

Dama kameliowa

Aleksander Dumas (syn)

Dama kameliowa (fr. tytuł oryg. La dame aux camlias) powieść społeczno-obyczajowa autorstwa Aleksandra Dumasa (syna) napisana i wydana po raz pierwszy w 1848 (polskie tłumaczenie w 1870). Powieść jest oparta na autentycznej biografii kurtyzany Marie Duplessis i historii jej romansu z pisarzem. Tagi: romans, powieść, bestseller,

41
Wird geladen...
E-BOOK

Dama pikowa

Aleksander Puszkin

 W trzy dni po strasznej nocy, o dziesiątej godzinie rano German udał się do klasztoru X, gdzie miało być nabożeństwo nad ciałem zmarłej hrabiny. Nie czując żalu, nie mógł jednak zagłuszyć całkiem głosu sumienia, który twierdził: jesteś zabójcą

42
Wird geladen...
E-BOOK

D'Artagnan

Aleksander Dumas (ojciec)

W powieści wykorzystano postacie i motywy znane z cyklu o muszkieterach Dumasa (Trzej muszkieterowie, W dwadzieścia lat później, Wicehrabia de Bragelonne). Wydarzenia opisywane mają miejsce pomiędzy Trzema muszkieterami a W dwadzieścia lat później. Tagi:

43
Wird geladen...
E-BOOK

Dekameron

Giovanni Boccaccio

Starannie przygotowane wydanie jednego z bestsellerów wszech czasów. Nieśmiertelny klasyk literatury w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą!

44
Wird geladen...
E-BOOK

Diaboliada

Michaił Bułhakow

W czasie owym, kiedy wszyscy ludzie skakali z jednej posady na drugą, towarzysz Korotkow mocno siedział w Gławcentrbazspimacie (Główna Centralna Baza Materiałów Zapałkowych) na etatowym stanowisku referenta i przesłużył w nim całe 11 miesięcy. Zagrzawszy miejsce w Spimacie, delikatny, cichy blondyn Korotkow w zupełności wypędził z swej duszy myśl, że istnieją na świecie tak zwane przewrotności losu, i zaszczepił sobie w zamian przekonanie, że on Korotkow urzędować będzie w bazie do końca życia na kuli ziemskiej. Lecz, niestety, wyszło zupełnie nie tak... (fragment)

45
Wird geladen...
E-BOOK

Diamenty księcia

Kurt Matull, Matthias Blank

6. część serii powieści sensacyjnych o tajemniczym nieznajomym - Lordzie Listerze. Lord Lister (znany również jako John C. Raffles) to postać fikcyjnego londyńskiego złodzieja-dżentelmena, kradnącego oszustom, łotrom i aferzystom ich nieuczciwie zdobyte majątki, a także detektywa-amatora broniącego uciśnionych, krzywdzonych, niewinnych, biednych i wydziedziczonym przez los. Po raz pierwszy pojawił się w niemieckim czasopiśmie popularnym opublikowanym w 1908, autorstwa Kurta Matulla i Theo Blakensee (pseudonim pisarski Matthiasa Blanka). Seria stała się bardzo popularna nie tylko w Niemczech (ukazało się tam 110 cotygodniowych wydań); została przetłumaczona na wiele języków. (opis z Wikipedii).

46
Wird geladen...
E-BOOK

Dobra pani

Eliza Orzeszkowa

Prowadzone za rękę przez Janową, żonę mularza, weszło maleństwo do pięknego salonu pani Eweliny Krzyckiej, wylękłe i zachwycone, drobnymi kroczkami drepczące po śliskiej posadzce, gotowe stosownie do okoliczności wybuchnąć płaczem albo i śmiechem. Koralowe usteczka drżały i krzywiły się do płaczu, wielkie, szafirowe źrenice paliły się od zdumienia i ciekawości, a ślicznie wykrojone czoło otaczały gęste, gęste włosy z barwą i gorącymi połyskami ciemnego złota. Była to pięcioletnia dziewczynka, bardzo ładna. Obok prowadzącej ją barczystej i silnej kobiety w swej perkalowej, długiej aż do ziemi sukienczynie przypominała białawego motyla ze zwiniętymi skrzydłami. (Fragment)

47
Wird geladen...
E-BOOK

Doktor Dolittle i jego zwierzęta

Hugh Lofting

Nieśmiertelny klasyk literatury w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Doktor John Dolittle jest lekarzem, mieszka w Puddleby nad rzeką Marsh (Puddleby-on-the-Marsh). Pewnego dnia jego papuga, Polinezja, uczy go języka zwierząt. Od tej pory zostaje lekarzem weterynarii. Jest bardzo surowy, kiedy zwierzęta są źle traktowane. W czasie, gdy rozpoczyna się akcja pierwszego tomu, ma prawdopodobnie trzydzieści kilka lat. Opisywany jest jako mężczyzna niewielkiego wzrostu, krępy, ale przy tym sprawny i silny fizycznie. Nigdy nie był żonaty i poza siostrą, która pojawia się w książkach sporadycznie, nie ma krewnych. Akcja powieści dzieje się w pierwszej połowie XIX wieku. Autor nie lokalizuje jej dokładnie: książki powstawały po I wojnie światowej, a na początku pierwszego tomu cyklu autor użył określenia czasu "kiedy wasi dziadkowie byli jeszcze małymi dziećmi". O czasie akcji świadczy opis otoczenia (statki są wyłącznie żaglowe, nie ma jeszcze pociągów, podróżuje się tylko dyliżansami). W Polsce czasem zarówno imię postaci jak i nazwa serii tłumaczone są jako "Doktor Nieboli". Pierwszy (zarówno pod względem kolejności tworzenia, jak i chronologii książek) tom, Doktor Dolittle i jego zwierzęta, przetłumaczyła na język polski Wanda Kragen, pozostałe tomy - Janina Mortkowiczowa. Przekład Wandy Kragen odbiega nieco od późniejszych, jest prostszy (np. Mateusz Mugg, choć występuje w książce, nie jest wymieniony z nazwiska). -- Przyjaciele doktora Dolittle: *Polinezja - papuga. To ona nauczyła doktora języka zwierząt. Pod koniec pierwszego tomu, razem z Czi-Czi i krokodylem, zostaje w Afryce. Powraca jednak do doktora w tomie Podróże doktora Dolittle. *Dab-Dab - kaczka. Gospodyni w domu doktora. Denerwuje się, gdy doktor wydaje wszystkie swoje pieniądze, co mu się dosyć często zdarza. *Tu-Tu - sowa. Jest świetną matematyczką, zawsze zajmuje się sprawami wymagającymi policzenia czegoś. *Geb-Geb - prosię. Zawsze myśli tylko o jedzeniu, co często jest krytykowane przez pozostałych ulubieńców doktora. *Czi-Czi - małpka. Kiedyś należała do kataryniarza, ale ponieważ była źle traktowana, doktor odkupił ją od niego. Pod koniec pierwszego tomu, razem z Polinezją i krokodylem, zostaje w Afryce. Powraca jednak w tomie Podróże doktora Dolittle. *Jip - pies. Pod koniec pierwszego tomu ratuje pewnego człowieka, za co dostaje złotą obrożę. *Dwugłowiec - jedno ze zwierząt doktora. Małpy z Afryki, z wdzięczności za uratowanie ich od epidemii, podarowały mu dwugłowca. Zwierzę to ma dwie głowy, jedną na każdym końcu ciała. Kiedy doktor nie był jeszcze dyrektorem cyrku, dwugłowiec stanowił jego największą atrakcję. *Biała myszka - jedno z ulubieńców doktora. W tomie Ogród zoologiczny doktora Dolittle zostaje burmistrzem miasta zwierząt. *Sus - pies. Należy do klowna Hoppa, doktor spotyka go w cyrku. Potem zostaje z doktorem. *Tobby lub Toby - pies z teatru marionetek cyrku. Potem zostaje z doktorem. *Pyskacz - wróbel. Mieszka w Londynie. Niezwykle lubi obrażać innych ludzi i zwierzęta, często używając nieodpowiednich słów. Odegrał niemałą rolę w Poczcie Jaskółczej doktora Dolittle oraz w jego Ptasiej Operze. *Mateusz Mugg - karmiciel kotów. Jest przyjacielem doktora. Często bywał w więzieniu. Jest niewykształcony, wszystko musi mu czytać żona, Teodozja. Razem z żoną odegrali dużą rolę w cyrku doktora Dolittle: on był zastępcą dyrektora (czyli doktora), a ona garderobianą. *Książę Bumpo - Afrykańczyk, następca tronu afrykańskiego królestwa Jolliginka. Poznaje doktora w pierwszym tomie przygód, uwalniając go z więzienia w kraju swego ojca. Potem studiuje w Oxfordzie i w niektórych dalszych tomach spotyka się z doktorem, towarzysząc mu też w podróżach. Jest bardzo silny, wesoły i prostoduszny, zawsze chodzi boso, bo tak się przyzwyczaił w Afryce. *Tomasz Stubbins - syn szewca. Jako jedyna osoba, poza doktorem, potrafi rozmawiać ze zwierzętami. Brał udział w wielu podróżach doktora. W książkach, w których występuje jego postać, jest narratorem, a we wstępach do innych opisuje siebie samego jako biografa doktora Dolittle, prawdopodobnie już nieżyjącego.

48
Wird geladen...
E-BOOK

Doktor Piotr

Stefan Żeromski

W pokoju pana Dominika Cedzyny ciemno i cicho, choć stary jegomość nie śpi. Oparłszy się plecami o poduszki, wpół leżąc na łóżku, zatopiony jest w dziwacznych myślach, do niebywałego ogromu podniesionych przez ciszę nocną. A noc jest cicha śmiertelnie. Światło księżycowe, przestrzeliwszy grubą warstwę szronu, co zabielił szyby niby wapno, stoi na powierzchniach starych gratów, dwu ścian, części sufitu i podłogi, bez ruchu, jakby z zimna skostniało, takie samo zapewne, jakie oświetlać musi tej nocy kłody gnijące na dnie wód przywalonych lodem. W szparze szerokiego zapiecka odzywa się czasami świerszcz, w kącie pokoju kołace głucho stary zegar szafkowy, ostatni zabytek świetności minionej. Śpiew świerszcza i tępy szczęk wahadła sprawiają panu Dominikowi niejaką, trudną do określenia ulgę. Gdyby nie te dwa litościwe szmery, rozszarpałyby mu chyba serce tłok i burza uczuć i odebrała rozum nawałnica ponurych myśli. (Fragment)