Verleger: MASTERLAB

33
Wird geladen...
E-BOOK

Cyganie i przemytnicy

Karol May

"Cortejo siedział nad plikiem papierów i rachunków, które tylko co sprawdził. Odłożywszy pióro, rzekł: Jestem z pana zadowolony. Na moją część przypada trzydzieści tysięcy duros. Nie spodziewałem się tym razem takiego zarobku. / Kapitan zapytał chłodno: Czy mam wypłacić pieniądze zaraz, czy też zostawi je senior w interesie? / Zostawię. / Doskonale. Czy jest tu jeszcze jakaś sprawa? / Czy nie potrzebuje pan marynarza? / Przydałby się. A co to za człowiek? / Taki, którego mógłby pan zgubić po drodze. / Aha, zgubić w wodzie, nieprawdaż? - Landola uśmiechnął się znacząco. / Wszystko jedno gdzie, może go pan zostawić nawet na lądzie. Człowiek ten w żadnym wypadku nie powinien jednak wrócić do Hiszpanii." (fragment) Tagi: klasyka,

34
Wird geladen...
E-BOOK

Czarny mustang

Karol May

"Obaj jeźdźcy nie troszczyli się o drogę ani nie przejmowali się ulewnym deszczem. To pierwsze pozostawili swoim zmyślnym i doświadczonym koniom, z tego drugiego zaś nie robili sobie w zasadzie nic, deszcz bowiem i tak nie może przeniknąć głębiej niż do skóry. Mimo nieustannych grzmotów i błyskawic, jak też niebezpiecznej bliskości żłobiącej i szarpiącej brzegi rzeki, rozmawiali z sobą tak swobodnie, jakby podróż ich odbywała się w jasny, słoneczny dzień i wiodła przez otwartą prerię. Gdyby jednak mógł ich ktoś widzieć, to z pewnością podpadłoby mu, że mimo panujących ciemności obserwowali się bacznie nawzajem, znali się bowiem dopiero od godziny, a na Dzikim Zachodzie początkowa nieufność jest jak najbardziej na miejscu." (fragment) Tagi: klasyka,

35
Wird geladen...
E-BOOK

Czas odnaleziony

Marcel Proust

"Mógłbym skądinąd nie zatrzymywać się nad owym pobytem nie opodal Combray, bo był to może w moim życiu moment, kiedy o Combray myślałem najmniej, gdyby właśnie dlatego nie dostarczył on sprawdzianu przynajmniej prowizorycznego pewnym myślom, które kojarzyłem po pierwsze ze stroną Guermantes, a także sprawdzianu myślom innym, jakie nachodziły mnie od strony Méséglise. Rozpoczynałem znów co wieczór, w odmiennym kierunku, spacery, jakie robiliśmy w Combray, po południu, kiedy chodziliśmy w stronę Méséglise. Obiady jadało się teraz w Tansonville o godzinie, w której ongi spano już od dawna w Combray. I z przyczyny upałów, a następnie dlatego, że po południu Gilberta malowała w kaplicy zamkowej, wyruszaliśmy na przechadzkę mniej więcej na dwie godziny przed obiadem. Dawną przyjemność, jaką sprawiał nam w powrotnej drodze widok purpurowego nieba obramowującego Kalwarię albo skąpanego w Vivonne, zastąpiła przyjemność wyruszania z zapadnięciem nocy, kiedy we wsi spotykaliśmy już tylko niebieskawy, nieregularny i ruchomy trójkąt powracających baranów. Na jednej połowie pół wygasał zachód; ponad drugą świecił księżyc, który niebawem miał skąpać je całe. Bywało, że Gilberta puszczała mnie samego i posuwałem się naprzód, zostawiając swój cień za sobą, niby łódź, która żegluje poprzez zaczarowane przestrzenie; towarzyszyła mi jednak najczęściej." (fragment) Tagi: klasyka,

36
Wird geladen...
E-BOOK

Czerwone i czarne

Stendhal

O ile podróżny bodaj parę chwil zatrzyma się na głównej ulicy, która prowadzi do Doubs pod sam szczyt pagórka, można trzymać sto przeciw jednemu, że spotka tam wysokiego mężczyznę z ważną i poważną miną. Na jego widok odkrywają się wszystkie głowy. Włosy ma szpakowate, ubrany jest szaro. Jest kawalerem licznych orderów, ma wydatne czoło, orli nos, rysy na ogół dosyć regularne: na pierwsze wrażenie twarz ta jednoczy nawet godność prowincjonalnego mera ze śladami urody, jakie może jeszcze zachować fizjonomia między czterdziestym ósmym a pięćdziesiątym rokiem. Ale niebawem przykro uderzy paryżanina wyraz zadowolenia z siebie i tępej zarozumiałości. Czuje się, koniec końców, że talenty tego człowieka sprowadzają się do punktualnego ściągania cudzych należytości i płacenia możliwie najpóźniej własnych. (Fragment)

37
Wird geladen...
E-BOOK

Człowiek, który mógł robić cuda

Herbert George Wells

Nie jest pewne, czy ten dar był mu wrodzony. Co do mnie, to sądzę, że zjawił mu się niespodzianie. Trzeba dodać, że do trzydziestego roku życia był on sceptykiem i nie wierzył w potęgi cudowne. Tu muszę powiedzieć, że był to człowiek małego wzrostu, oczy miał czarne, świecące, czuprynę rudą, szczotkowatą, wąsy duże i piegi na twarzy. Nazywał się George Mac Fothering nazwisko, które żadną miarą myśli o cudach nie podsuwa i był urzędnikiem w firmie Gomshott. Nader wyrobiony w argumentacji słownej, właśnie w chwili, gdy dowodził niemożliwości cudów, otrzymał pierwszą wskazówkę o swej mocy nadzwyczajnej. (Fragment)

38
Wird geladen...
E-BOOK

Czterech jeźdźców Apokalipsy

Vicente Blasco Ibáñez

Słynna powieść historyczna z czasów I wojny światowej. Szybko stała się bestsellerem w Ameryce, a tamtejsza prasa określała powieść jako "wspaniałą historię losów ludzkich opowiedzianą przez geniusza". "Mieli spotkać się o piątej popołudniu w małym ogródku kaplicy Zadośćuczynienia, ale Juljan Desnoyers przyszedł o pół godziny wcześniej z niecierpliwością zakochanego, któremu zdaje się, że w ten sposób przyspieszy chwilę spotkania. Wchodząc w bramę od strony bulwaru Haussmann, uświadomił sobie nagle, że w Paryżu miesiąc lipiec należy do lata. Ale w owej chwili normalny bieg rzeczy był dla niego czemś zawikłanem, co wymagało obliczeń." (fragment)

39
Wird geladen...
E-BOOK

Czy to się mogło zdarzyć?

Ambrose Bierce

"Dziwne, że z powodu kilku kartek starego pergaminu utraciłem spokój, a jednak to prawda. Biedak bez pożądań posiada największy skarb, posiada sam siebie. Bogacz, który czegoś pragnie, jest nędznym niewolnikiem. Takim niewolnikiem jestem ja. Najmilsze przyjemności, rozmowa z człowiekiem o bystrym i umiarkowanym umyśle, obiad z serdecznym przyjacielem nie pozwalają mi zapomnieć o tym manuskrypcie, którego brak mi, odkąd wiem, że istnieje. Brakuje mi go w dzień, brakuje mi w nocy, brakuje w radości i smutku, brak mi podczas pracy i podczas odpoczynku." (fragment) Tagi: klasyka,

40
Wird geladen...
E-BOOK

Dama kameliowa

Aleksander Dumas (syn)

Dama kameliowa (fr. tytuł oryg. La dame aux camlias) powieść społeczno-obyczajowa autorstwa Aleksandra Dumasa (syna) napisana i wydana po raz pierwszy w 1848 (polskie tłumaczenie w 1870). Powieść jest oparta na autentycznej biografii kurtyzany Marie Duplessis i historii jej romansu z pisarzem. Tagi: romans, powieść, bestseller,