Wydawca: Media Rodzina
Hermann Hesse
Podróż na Wschód, nazywana niekiedy uwerturą do głównego dzieła Hessego, Gry szklanych paciorków, rozgrywa się na pograniczu światów: świata rzeczywistego i świata imaginacji. Cel wyprawy, Wschód, symbolizuje wewnętrzne odrodzenie, a jej uczestnicy są wędrowcami na pograniczu kultur, przeszłości i teraźniejszości, swoistym pochodem wiernych, o którym Hesse pisał: Ten pochód wiernych i ufnych dążył na Wschód, do Ojczyzny Światła, nieprzerwanie i od wieków, był on w drodze od całych stuleci, zmierzając do świetlistej krainy cudu, do Ojczyzny. [] Naszym celem był nie tylko Wschód, czy raczej: nasz Wschód był przecież nie tylko jakimś krajem czy pojęciem geograficznym, lecz również ojczyzną i młodością duszy, znajdował się wszędzie i nigdzie. Był jednością wszystkich czasów.
C. S. Lewis
C. S. Lewis, znany przede wszystkim z siedmiotomowego cyklu Opowieści z Narnii, tym razem przedstawia się z innej strony. W Podziale ostatecznym snuje alegoryczną opowieść o dobru i złu. Podział ostateczny to literacka, alegoryczna opowieść, która pozwala zrozumieć, czym jest zło. Ta podróż z piekła do nieba, przypominająca nieco Boską komedię, skłania do zastanowienia się nad życiem doczesnym, którego jakość decyduje, w jakim kierunku złapiemy pośmiertny autobus. Lewis zastanawia się, czy nie jesteśmy zbyt przyzwyczajeni do naszego cielesnej egzystencji, by odjechać kiedyś we właściwą stronę.
C. S. Lewis
C. S. Lewis, znany przede wszystkim z siedmiotomowego cyklu Opowieści z Narnii, tym razem przedstawia się z innej strony. W Podziale ostatecznym snuje alegoryczną opowieść o dobru i złu. Podział ostateczny to literacka, alegoryczna opowieść, która pozwala zrozumieć, czym jest zło. Ta podróż z piekła do nieba, przypominająca nieco Boską komedię, skłania do zastanowienia się nad życiem doczesnym, którego jakość decyduje, w jakim kierunku złapiemy pośmiertny autobus. Lewis zastanawia się, czy nie jesteśmy zbyt przyzwyczajeni do naszego cielesnej egzystencji, by odjechać kiedyś we właściwą stronę.
Olivier Sibony
Wszyscy podejmujemy złe decyzje. Błądzić to rzecz ludzka: nawyki, które wyrabiamy w sobie zupełnie świadomie - papierosy, alkohol, dieta, siedzący styl życia - są głównymi przyczynami śmierci. Z pewnością zdarza się wam, że kupujecie produkty z przeceny, których nie potrzebujecie, lub odkładacie na emeryturę mniej niż powinniście. Powyższe proste przykłady dobrze to ilustrują: nasze decyzje nie zawsze idą w parze z naszym własnym interesem. Nowoczesne państwa cierpią na to samo. Jedno państwo z zacięciem pogłębia swój deficyt budżetowy i zadłużenie, drugie angażuje się w nieprzemyślane działania zbrojne, a jeszcze inne nie potrafi twardą ręką powstrzymać lokalnej korupcji, która zmniejsza szanse na rozwój ekonomiczny i społeczny. Wybory podejmowane przez państwa nie wydają się o wiele bardziej racjonalne niż ich obywateli. Chciałoby się wierzyć, że coś takiego nie ma miejsca w naszych przedsiębiorstwach, że są one wysepką racjonalności w oceanie absurdalnych decyzji. Czyż nowoczesna firma nie działa jak precyzyjna maszyna do podejmowania decyzji zgodnie z celami ekonomicznymi i strategicznymi? Niestety tak nie jest. Nie ma miesiąca, nie ma tygodnia bez bankructwa lub skandalu, które przypomina nam, że przedsiębiorstwa również popełniają poważne błędy. Najdziwniejsze nie jest to, że firmy czasem dokonują wyboru, który oceniamy jako zły w naszym systemie wartości, ale to, że ich decyzje nie zawsze idą w parze z ich własnym, dobrze rozumianym interesem. Przejęcia, które szybko okazują się katastrofą; wywoływane przez nieuwagę wojny cenowe; szalone strategie przełamania, które zabijają chorego, zamiast go leczyć; niekontrolowane podejmowanie ryzyka, które burzy przyszłość: przygodne strategiczne decyzje są niestety na porządku dziennym. Do tego należy jeszcze dorzucić brak decyzji, który również okazuje się bolesny w skutkach. Wynurzająca się konkurencja, której nie zauważamy, nowe technologie, na które reagujemy zbyt późno, umierające projekty, których nie potrafimy porzucić również zasługują na swoje miejsce w muzeum błędów. Ta książka nie jest ani pamfletem o najgorszych decyzjach strategicznych, ani kompendium wiedzy teoretyka kognitywistyki, ani podręcznikiem zarządzania oferującym proste przepisy, które każdy pracownik na stanowisku kierowniczym mógłby wdrożyć od poniedziałku rano. Jej ambicją jest skłonienie każdego menedżera, niezależnie od jego dziedziny i poziomu działania, do refleksji nad swoją praktyką decyzyjną. Jeśli czytelnik poświęci trochę czasu, zanim podejmie kolejną ważną decyzję, na zbudowanie własnej metody, na wymyślenie własnej sztuki decyzyjnej, cel zostanie osiągnięty.
Dariusz Gizak
Nowa powieść Dariusza Gizaka, publicysty i byłego oficera policji: klimatyczna, zaskakująca, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i doświadczeniem autora. Krynica Morska po sezonie. Podniszczony ośrodek wczasowy, będący azylem typów spod ciemnej gwiazdy. Gęsta atmosfera korupcji, demoralizacji i biznesu gangsterskiej proweniencji. W to wszystko wkracza detektyw Jacek Kowalik: profesjonalny, uparty i uczciwy do bólu. Czy uda mu się wyjaśnić zagadkę utonięcia młodej dziewczyny tajemnicę, której zdaje się pilnie strzec cała Krynica?
Dariusz Gizak
Nowa powieść Dariusza Gizaka, publicysty i byłego oficera policji: klimatyczna, zaskakująca, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i doświadczeniem autora. Prywatny detektyw Jacek Kowalik tym razem wyrusza do Krynicy Morskiej po sezonie. Na miejscu czeka na niego podniszczony ośrodek wczasowy, będący azylem typów spod ciemnej gwiazdy, gęsta atmosfera korupcji, demoralizacji i gangsterskiego biznesu. Kowalik profesjonalny, uparty i uczciwy do bólu rozpoczyna śledztwo i dąży do poznania prawdy. Czy uda mu się wyjaśnić zagadkę utonięcia młodej dziewczyny tajemnicę, której zdaje się pilnie strzec cała Krynica?
Nele Neuhaus
Gdy pracownik zoo w Kronbergu znajdzie ludzką rękę, komisarz Oliver von Bodenstein i jego koleżanka Pia Kirchhoff wdrożą śledztwo, które zatoczy szeroki łuk, nie omijając bogatych udziałowców holdingów budowlanych, najwyższych urzędników miejskich, genialnych młodych informatyków oraz bezkompromisowych ekologów. Śledztwo nie oszczędzi też dyrektora zoo, Christopha Sandera, w którego niewinność wierzy jedynie zauroczona komisarz Kirchhoff
Nele Neuhaus
Gdy pracownik zoo w Kronbergu znajdzie ludzką rękę, komisarz Oliver von Bodenstein i jego koleżanka Pia Kirchhoff wdrożą śledztwo, które zatoczy szeroki łuk, nie omijając bogatych udziałowców holdingów budowlanych, najwyższych urzędników miejskich, genialnych młodych informatyków oraz bezkompromisowych ekologów. Śledztwo nie oszczędzi też dyrektora zoo, Christopha Sandera, w którego niewinność wierzy jedynie zauroczona komisarz Kirchhoff