Видавець: Noir sur Blanc
Luis Sepúlveda
Z muszli, którą znalazł mały chłopiec na chilijskiej plaży na samym południu świata dobiega głos pełen mądrości i przywołujący wspomnienia. To głos białego wieloryba, mitycznego zwierzęcia, które przez całe dekady trzymało straż na wodach oddzielających wybrzeże od wyspy, świętej dla mieszkańców tego regionu, Ludzi Morza. Kaszalot, największe zwierzę spośród zamieszkujących oceany, doświadczył ogromnej samotności i przepastnej głębi wód, i poświęcił swe życie wiernemu wypełnianiu zadania powierzonego mu przez innego sędziwego kaszalota. Miał chronić tę część morza przed innymi ludźmi, grabieżcami, którzy przypłynęli z daleka swymi łodziami. To właśnie oni, wielorybnicy, opowiadali dotąd historię budzącego trwogę białego wieloryba, ale oto nadszedł moment, w którym on przemówi własnym głosem, prastarym językiem morza.
Historia o mewie i kocie, który uczył ją latać
Luis Sepúlveda
To nowe wydanie pięknej opowieści o kocie imieniem Zorbas, który obiecał umierającej mewie, że zaopiekuje się jej pisklęciem. A ponieważ słowo honoru dane przez jednego kota portowego jest wiążące dla wszystkich kotów portowych, Zorbas będzie mógł liczyć na pomoc przyjaciół, może nie najmądrzejszych, lecz pełnych dobrych chęci. Kocia gromadka, chroniąc pisklę przed ludzkim wzrokiem, zdecyduje się nawet na zawarcie paktu z odwiecznymi wrogami szczurami. Czy jednak równie dobrze sobie poradzi, gdy nadejdzie czas nauki latania? Dzieci z pewnością zachwyci obfitująca w zabawne przygody fabuła, dorosłych zaś ujmie poetycki klimat książki i jej ekologiczne przesłanie.
Luis Sepúlveda
Owczarek o znaczącym imieniu Lojal został wychowany w wiosce ludu Mapuche, a mały chłopiec był jego najlepszym przyjacielem. Chłopiec nauczył go szanować wszystkie żyjące stworzenia. Jednak o wiele później pies musi słuchać poleceń ludzi, dla których pracuje i uczestniczyć w polowaniu na uciekiniera, który kryje się po drugiej stronie rzeki. Dokąd zaprowadzi nas to polowanie? Los psa jest zapisany w jego imieniu, a będzie zmuszony dokonać bardzo trudnego wyboru i wypróbować swoją lojalność wobec dawnych przyjaciół. Sepulveda opisuje poetyckim językiem niewielki wycinek historii żyjącego w zgodzie z naturą ludu Mapuche oraz ich zagłady. W przejmujący sposób odnosi się także do niszczenia ich przestrzeni życiowej i przyrody.
Historia ślimaka, który odkrył znaczenie powolności
Luis Sepúlveda
Ślimak to kolejne zwierzę w czarodziejskim świecie stworzonym przez chilijskiego pisarza. Żyje on w czasach zdominowanych przez pośpiech, ukazuje nam jednak znaczenie powolności, czasu, przeszłości, pamięci. Ślimak ów domaga się od swych pobratymców imienia, które ma odróżnić go od innych. W swej wędrówce spotyka żółwia imieniem Niezapominajek, który nazywa ślimaka Buntownikiem. Oba imiona mają głębokie znaczenie symboliczne: buntować się przeciw niesprawiedliwości i nie zapominać o przeszłości. W książce pojawia się także puchacz symbol mądrości. Puchacz i żółw stają się dla ślimaka nauczycielami wartości. Należy podkreślić, że w książkach Sepulvedy żadne zwierzę nie występuje w roli niszczycielskiej. Wszystkie żywią głęboki szacunek dla świata i środowiska naturalnego. Autor na spotkaniu z czytelnikami przyznał, że inspirację do szkicowania postaci zwierząt czerpał z obserwacji autentycznych osób, jakie spotkał w życiu. Książeczka wpisuje się w bogatą tradycję bajek dla czytelników w wieku od 1 do 100 lat.
Historie o zwykłym szaleństwie
Charles Bukowski
Nikt tak jak Charles Bukowski nie potrafi zręcznie przeplatać kultury wysokiej z niską. Mieszając prostytucję z filozofią Kanta, przechodząc od rozpaczy do muzyki klasycznej, stary świntuch tworzy własną, współczesną dystopię. Nie inczej jest w przypadku nowych, niepublikowanych w Polsce opowiadań. Cięte a zarazem delikatne, humorystyczne lecz niepokojące sceny z życia amerykańskiego półświatka to proza Bukowskiego w najlepszym wydaniu gorącokrwista, pełna skrajności i do bólu realistyczna. Historie o zwykłym szaleństwie pochodzą z najlepszego okresu twórczości pisarza (początek lat 70.), w którym Bukowski stworzył również znane polskiemu czytelnikowi teksty, wchodzące w skład tomu Najpiękniejsza dziewczyna w mieście. Od czasów Georgea Orwella nikt tak świetnie nie pisał o byciu na dnie New York Times Tekst chwyta czytelnika za frak i potrząsa nim tak, że grzechoczą mu zęby The Times
Charles Bukowski
Charles Bukowski w nowym wydaniu! Bukowski w światku Beverly Hills czuł się nienadzwyczajnie. Nie mógł pogodzić się z obowiązującymi tam konwencjami i regułami gry, z których przecież bezlitośnie drwił. Świadectwem tego nieprzystosowania jest doskonała powieść Hollywood, jak cała twórczość czerpiąca z klęsk, rozczarowań i porażek. Krytycy uznali ją zgodnie za najlepszy literacki wizerunek Hollywood od czasu Dnia szarańczy.
Imię róży. Wydanie z rysunkami Autora
Umberto Eco
Wyjątkowe wydanie wzbogacone rysunkami autorstwa Umberta Eco! Listopad 1327 roku. Do znamienitego opactwa benedyktynów w północnych Włoszech przybywa uczony franciszkanin, Wilhelm z Baskerville, któremu towarzyszy uczeń i sekretarz, nowicjusz Adso z Melku. W klasztorze panuje ponury nastrój. Opat zwraca się do Wilhelma z prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki tajemniczej śmierci jednego z mnichów. Sprawa jest nagląca, gdyż za kilka dni w opactwie ma się odbyć ważna debata teologiczna, w której wezmą udział dostojnicy kościelni, z wielkim inkwizytorem Bernardem Gui na czele. Tymczasem dochodzi do kolejnych morderstw. Przenikliwy Anglik orientuje się, że wyjaśnienia mrocznego sekretu należy szukać w klasztornej bibliotece. Bogaty księgozbiór, w którym nie brak dzieł uważanych za niebezpieczne, mieści się w salach tworzących labirynt. Intruz może tam łatwo zabłądzić, a nawet - jak krążą słuchy - postradać zmysły. Powieść ukazała się po raz pierwszy w 1980 roku. Jej sukces czytelniczy był wielkim zaskoczeniem dla teoretyków i krytyków literatury. Dziś "Imię róży" zalicza się powszechnie do arcydzieł XX wieku.
Leonardo Padura
Opowieść o traumie emigracji i rozpadzie więzi, historia przyjaźni wielokrotnie wystawianej na próbę. Leonardo Padura w swojej najnowszej powieści docieka czy rzeczywiście jesteśmy kowalami swojego losu, czy też jak tytułowy pył dryfujemy na wietrze. Kuba, początek roku 1990, w domu w Fontanar spotyka się Klan, czyli grupa przyjaciół znających się od czasów licealnych. Trzydziestolatkowie wspólnie dojrzewali, czytali zagraniczne książki docierające potajemnie na wyspę, słuchali zachodnich zespołów, bawili się i snuli plany. Jednak czas beztroskiej młodości dobiega końca, nie są już studentami, muszą podjąć ważne decyzje, które zaważą na ich przyszłości. Zostać w kraju i zmagać się z trudami dnia codziennego w socjalistycznym państwie, żywiąc nadzieję, że coś się zmieni? Cierpliwie czekać na lepsze czasy i szansę realizacji marzeń? Czy też wyjechać i rozpocząć nowe życie w kapitalistycznym świecie? Sytuację dodatkowo komplikują nieoczekiwane wydarzenia: jedna z członkiń Klanu znika bez wieści po tym, jak wywołała burzę wśród przyjaciół, nie chcąc ujawnić, z kim zaszła w ciążę. Czy jej zachowanie ma związek z niedawnym samobójstwem ich znajomego? A może to nie było samobójstwo? Piętrzące się pytania i domysły psują atmosferę. Niektórzy z przyjaciół nie wytrzymują i decydują się na opuszczenie Kuby. Jak potoczą się losy członków Klanu? Czy odnajdą swoje miejsce na ziemi i uwolnią się od fatum bycia Kubańczykami?
Umberto Eco
Czy byliście już zmuszeni do włożenia wędzonego łososia do minibarku w waszym pokoju hotelowym? Lub do zainstalowania nowego programu komputerowego przy wykorzystaniu trzytomowej instrukcji dołączonej przez producenta? A może zrezygnowaliście z zażycia łagodnego leku ze względu na straszne ryzyko, które według jego ulotki występuje w pewnych przypadkach? A może kupiliście za 59 dolarów Pulse Trainer, który nałożony na palec zadzwoni, gdy będzie groził Wam zawał? Jeżeli odpowiecie tak, na któreś z tych pytań, rozpoznacie na stronach tej książki przygody człowieka dzisiejszego, czyli kolejny wybór znakomitych felietonów Umberta Eco. Istotna jest przy tym wyraźna zmiana tonacji tych tekstów: o ile te z lat 90-tych są dowcipne i nieraz pokpiwają z mniej istotnych, choć często bardzo dokuczliwych aspektów naszej codzienności, to felietony pisane już w nowym tysiącleciu mają charakter zdecydowanie poważniejszy, podobnie jak poruszane w nich problemy. Część z tych felietonów znamy z pierwszych Zapisków na pudełku od zapałek, ale jest też część po raz pierwszy prezentowana polskiemu czytelnikowi.
Andriej Kurkow
W nowej powieści Kurkowa realizm przeplata się z nadrealnością i znika granica między tym, co prawdopodobne a tym, co nieprawdopodobne. Nad śródlądowym Lwowem latają mewy i unosi się zapach morza. Dawni hipisi spotykają się z byłym kapitanem KGB na Cmentarzu Łyczakowskim przy grobie, w którym złożono nadgarstek amerykańskiego gitarzysty rockowego. A po wyludnionych w nocy starych uliczkach rozpędza się gruchot wynajmowany przez mężczyzn pragnących się wyleczyć z bolesnej przypadłości Swoją nową książkę napisał na prośbę mera Lwowa. Opowiada w niej o dzisiejszych zwykłych mieszkańcach tego niezwykłego miasta ze skomplikowaną historią, które było i jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej tajemniczych miast na mapie Europy. Bohaterami powieści są osoby autentyczne, z którymi autor się zaprzyjaźnił podczas pobytu we Lwowie, z którymi spędzał czas w licznych przytulnych kawiarenkach, albo jeździł na peryferie. Ale jako postacie powieści uczestniczą w nieprawdopodobnych sytuacjach. Na równi z nimi bohaterem powieści jest miasto ze swoimi ulicami, placami, budynkami, o których nie można powiedzieć, że są tylko tłem wydarzeń
William Dalrymple
William Dalrymple, autor niemal magicznego opisu Indii zawartego w Mieście dżinów, powraca na subkontynent w serii znakomitych esejów. Na kartach książki znajdziemy 15-letnie partyzantki i królowe-wdowy, huczne zabawy na ulicach Bombaju i krwawe rodowe waśnie w prowincjonalnych wioskach, grupę wegetariańskich terrorystów planujących zniszczenie pierwszego w Indiach baru KFC, pałac w którym wciąż jeszcze kieliszek porto i cygara rozwozi wśród gości miniaturowy pociąg parowy wykonany w całości ze srebra... Dalrymple spotyka na swojej drodze takie postaci jak Imran Khan i Benazir Bhutto, jest świadkiem makabrycznego składania ofiar wiecznie spragnionej krwi bogini Parashakti - Tej Która Zasiada na Tronie z Pięciu Trupów - i dokonywanych na pustkowiach Biharu kastowych czystek, ucztuje z narkotykowym baronem z północnego Pakistanu, odkrywa takie osobliwości jak małpi terroryści z Jaipuru i kaplica, w której Krishna miał co noc kochać się ze swymi 16 108 żonami i 64 732 kochankami. Krytyka pisząc o wieku Kali zgodnie docenia ostrość spojrzenia i subtelność analiz Dalrymple.
Kasacja po grecku. Trylogia kryzysu
Petros Markaris
Zamożni Grecy nie przejmują się płaceniem podatków. Ubogiej i nie mającej wyboru większości pozostaje wściekłość i desperacja w obliczu sytuacji bez wyjścia. W drugiej części trylogii kryzysu, samozwańczy narodowy poborca podatków nie traci czasu na lamenty ani też nie szuka luk w prawie. Przechodzi do czynów. Sprawiedliwość wymierza w pełnych gróźb listach, śmiertelnych dawkach cykuty i celnych strzałach z łuku wszystko w imię państwa prawa. Jak zakończy się kolejne niecodzienne śledztwo komisarza Kostasa Charitosa?
Charles Bukowski
Książka zawiera kilkanaście opowiadań pisanych żywym językiem, często dialogiem; czytelnik z bliska więc patrzy na "parszywy świat" oczami narratora, któremu tania whisky pomaga nadzwyczaj trzeźwo go pokazywać. Ten świat to rzeczywistość prostych faktów, fizjologii, seksu i alkoholu. Groteskowa zabawa faktem, lapidarny styl i celność opisu świadczą o wysokiej randze literackiej Bukowskiego. Przykładem może być początkowy fragment opowiadania zatytułowanego "Jak być publikowanym": Będąc przez całe życie pisarzem undergroundu, poznałem przedziwnych wydawców, ale najdziwniejszymi z nich byli H.R. Mulloch i jego żona Honeysuckle. Mulloch, były więzień i były złodziej diamentów, wydawał magazyn "Demise". Zacząłem wysyłać mu wiersze i wywiązała się między nami korespondencja. Twierdził, że moja poezja zniszczyła w nim zainteresowanie twórczością wszystkich pozostałych poetów. Odpisałem, że zniszczyła to zainteresowanie również we mnie. H.R. zaczął wspominać o możliwości wydania tomiku moich wierszy i napisałem: w porządku, świetnie, wydawaj. Wyjaśnił, że nie może płacić tantiem, są biedni jak myszy kościelne. Napisałem: w porządku, świetnie, zapomnij o tantiemach, jestem biedny jak ubogi krewny myszy kościelnej.
Carlo Fruttero, Franco Lucentini
Założenia powieści są zwodniczo proste. Opowiada o schadzce trwającej trzy intensywne i tajemnicze dni w Wenecji, w połowie lat 80. Po przybyciu na miejsce rzymska arystokratka i znawczyni sztuki jest zaintrygowana tajemniczym przewodnikiem wycieczek, panem Silverą. Bezimienna bohaterka ma misję zdobycia obrazów dla londyńskiego domu aukcyjnego po okazyjnych cenach. "Kochanek bez stałego adresu" opowiada o mglistych tajemnicach świata sztuki, choć tak naprawdę jest to drugorzędne w stosunku do sedna powieści wzruszającej historii miłosnej oraz dążenia bohaterki do odkrycia prawdziwej tożsamości pana Silvery. Czy jest Żydem, jak sugeruje jego nazwisko, może szpiegiem Mossadu? Czy znawcą sztuki i miasta, czy może rzeczywiście zwykłym przewodnikiem wycieczek? Książka przywodzi na myśl filmy takie jak Dolce VitaFelliniego czy Wielkie piękno Sorrentino. Włoski duet Carla Fruttera i Franca Lucentiniego serwuje czytelnikowi subtelną historię miłosną, pozbawioną egzaltowanego pustosłowia romantycznego. Pan Silvera jest pretekstem do fascynującej podróży po urbanistycznej pramatce wszystkich zakochanych i marzycieli Wenecji. Napisana z elegancją i dowcipem, jest to nietypowa, wyrafinowana powieść o miłości, oszustwach i fałszerstwach, z elementami satyry społecznej, wtedy gdy drugoplanowe postacie są doskonale rysowane za pomocą zręcznych miniatur. To majstersztyk zręczności i stylu, nastroju i emocji splatających się z fabułą i akcją. Autorzy wzięli mityczne i prawdziwe elementy Wenecji i przedstawili je nam do zbadania jej kanały i laguny, wąskie uliczki i ekstrawaganckie imprezy, kosmopolityczny charakter, historię, festiwale i mroczne wydarzenia, całą jej wyjątkowość. Mamy ją okazję poznać w niespotykany sposób i zanurzyć się w jej zakamarki, naprawdę tracąc poczucie czasu.
Dorota Masłowska
Kochanie, zabiłam nasze koty, to ciepła i pełna humoru opowieść o perypetiach młodej mieszkanki wielkomiejskiej metropolii. Trzydziestoletnia, pracująca w agencji reklamowej Farah żyje w cieniu seksowniejszej koleżanki. Tymczasem oops!, w ich życie wkracza niebylejaki facet. Czy ich relacja przetrwa próbę? Jeśli podobały wam się książki takie jak Brak miłości w wielkim mieście lub Zjedz xanax i zamknij się, to bez wahania sięgniecie po Kochanie, zabiłam nasze koty! Ta książka naprawde wciaga. Przedstawiamy ją Państwu we wspaniałej interpretacji Katarzyny Dąbrowskiej Dorota Masłowska ma jedną podstawową zaletę: umie opowiadać. Sławomir Mrożek
Dorota Masłowska
Kochanie, zabiłam nasze koty, to ciepła i pełna humoru opowieść o perypetiach młodej mieszkanki wielkomiejskiej metropolii. Trzydziestoletnia, pracująca w agencji reklamowej Farah żyje w cieniu seksowniejszej koleżanki. Tymczasem oops!, w ich życie wkracza niebylejaki facet. Czy ich relacja przetrwa próbę? Jeśli podobały wam się książki takie jak Brak miłości w wielkim mieście lub Zjedz xanax i zamknij się, to bez wahania sięgniecie po Kochanie, zabiłam nasze koty! Ta książka naprawde wciaga. Przedstawiamy ją Państwu we wspaniałej interpretacji Katarzyny Dąbrowskiej Dorota Masłowska ma jedną podstawową zaletę: umie opowiadać. Sławomir Mrożek
Kronika japońska. Pustka i pełnia. Zapiski z Japonii 1964-1970
Nicolas Bouvier
Ujęte w jednym tomie dwie wielkie opowieści o Japonii wybitnego autora. KRONIKA JAPOŃSKA W powieści przeżywamy duchową podróż do Japonii: mitycznej, mówiącej o boskim pochodzeniu narodu, i tej realnej, wyłaniającej się ze starych kronik, relacji zamorskich żeglarzy i kart historii. Wraz z pisarzem poznajemy kulturę cesarskiego dworu z jego surową etykietą i zauroczeniem modną kaligrafią. Z zadumą rozważamy paradoksy: oto kapitan strzelców pisze przesubtelne wyznania miłosne pośród najgorszej nędzy, a minister wojny układa wierszowane listy. Bouvier, powołując się na pamiętniki Marca Polo, śledząc losy wypraw oraz działalność misyjną Kościoła katolickiego, odkrywa dla nas nieznany ląd. Autor po mistrzowsku wykonuje swoje zadanie; niemal jak archeolog zdejmuje warstwy i kolejne maski. Praca szwajcarskiego obieżyświata kontrapunktowo załamuje się przy opisie tragedii Hirosimy. Kronika japońska na pewno nie jest etnograficzną ciekawostką. To wspaniałe vademecum dla wszystkich pielgrzymów pragnących dotrzeć tam, gdzie Wchód napotyka Zachód. PUSTKA I PEŁNIA. ZAPISKI Z JAPONII. Nieopublikowane za życia autora notatki z podróży do Japonii, które pozwalają zapoznać się z żywymi, barwnymi, wzruszającymi spostrzeżeniami, odznaczającymi się niezwykłą wprost przenikliwością. Zapiski dotyczą głównie drugiej podróży w 1964 roku, ale odnajdziemy tu również nawiązania do pobytu z roku 1956, a także do trzeciej podróży w 1970 roku z okazji Wystawy Światowej w Osace. Migawki, ulotne obrazy z życia codziennego, chwil spędzanych z żoną Éliane, narodzin drugiego syna przeplatają się z rozważaniami na temat japońskiej literatury, polityki, religii. Bouvier odwołuje się często do innych kultur, zwłaszcza europejskiej, porównuje je z mentalnością japońską. Tytułową "pustkę" można odnieść do luksusu, komfortu i przestrzeni dostępnych na japońskiej wsi, praktykowania zenu, a także maksymy "świat jest pustką, pustka jest światem", "pełnię" zaś do przeludnionych miast, ludzkich tłumów. Styl Bouviera to przede wszystkim szczególna właściwość spojrzenia, precyzyjne kreski miniaturzysty, jedyna w swoim rodzaju umiejętność uchwycenia fragmentów wieczności przez pryzmat jakiejś scenki, przypadkowego spotkania. Pustka i pełnia to cenny rozdział w twórczości Bouviera, w którym otwiera się on może bardziej niż gdziekolwiek indziej.
Krótkie, ale całe historie. opowiadania wybrane
Sławomir Mrożek
Zbiory opowiadań Sławomira Mrożka nosiły zazwyczaj tytuł jednego z nich. Tak było ze zbiorem Półpancerze praktyczne, Słoń, Wesele w Atomicach czy Deszcz. Zbiór, który Czytelnik trzyma w ręku, stanowi wybór ze wszystkich opowiadań, które ukazywały się w poszczególnych wydaniach, a w komplecie figurują w trzytomowej publikacji z roku 1999 (Opowiadania, tomy 1-3, Noir sur Blanc). Od tego czasu dzieli nas już kilkanaście lat. Opowiadania Sławomira Mrożka mają zaś to do siebie, że czytane w którymkolwiek dziesięcioleciu trafiają w sedno aktualnych ludzkich rozterek, wątpliwości, fałszywych czy prawdziwych przekonań, pokazując w sposób zaskakująco oczywisty ich prawdę czy fałsz, a czasem niemożność oddzielenia i przenikanie się jednego z drugim. Wzbudzają w Czytelniku pewność, że wiele z tych spraw i historii przydarzyło się także i jemu lub wokół niego. Na przykład opowiadanie pt. Z ciemności, napisane ładne kilkadziesiąt lat temu, brzmi jak gdyby powstało w czasach początkującego w naszym kraju wolnego rynku; nowoczesne operacje finansowe nie stoją tu bynajmniej w sprzeczności z diabelskimi czarami. Gdy czytamy inne, Peer Gynt, nie sposób oprzeć się skojarzeniu ze słynnym filmem o człowieku z marmuru, który powstał wszak o wiele później. Właśnie taka jest proza Sławomira Mrożka, takie są jego krótkie, ale całe historie. Cała prawda o nas wszystkich. Wczoraj i dziś. SPIS TREŚCI Półpancerze praktyczne Trio Uwagi historyczne Słoń Z ciemności Proces Łabędź Lew W szufladzie Peer Gynt List z domu starców Z gawęd wuja Życie współczesne Zdarzenie W podróży Zakochany gajowy Wiosna w Polsce Kronika oblężonego miasta Na stacji Odjazd Wesele w Atomicach Wspomnienia z młodości Moralność Uchwała Ptaszek ugupu Ad astra Jak walczyłem Krótka, ale cała historia Goniec cesarski Dwa listy We młynie, we młynie, mój dobry panie Ten, który spada Mój przyjaciel nieznajomy Małpa i generał Trudne życie Koegzystencja Tak się nie robi Nasze i inne zwierzęta Buntownik Pomnik Najpiękniejszy widok świata Cud gospodarczy Zero Mizantrop Służba zdrowia Postęp i tradycja Sprawiedliwość Nowe życie Trzy pokolenia Partner Niedźwiedź Antyk Nomenklatura Rewolucja bis Fakir
Księga zemsty dla miłośników zwierząt
Patricia Highsmith
Zawarte w tej książce teksty łączy motyw przewodni: zbrodnie popełniane przez zwierzęta. Brzmi to zaskakująco, lecz w zwierciadle autorki nawet spokojne psy, koty czy chomiki przestają być zwykłymi stworzeniami w szczęśliwych domach i okazują siłę wystarczającą do zniszczenia świata ludzi. Nie oznacza to jednak, że autorka usiłuje demaskować fałsz i okrucieństwo zwierząt wręcz przeciwnie, to ludzie swym postępowaniem doprowadzają zwierzęta do zbrodni, traktując je instrumentalnie, jako źródło dochodu lub rozrywki. Słoniowi i kozłowi trudno jest znieść bezdusznych opiekunów z parku rozrywki, a wieprz używany do szukania trufli nie musi się godzić ze zwyczajami gospodarza. Stary pies po śmierci pana widzi, że stał się monetą przetargową w rękach antypatycznego osobnika, podobnie młody kot szybciej od ludzi dostrzega prawdziwe oblicze kochanka swojej właścicielki. A co mówić o szczurze, na którego w Wenecji czyhają setki zagrożeń, kurach stłoczonych w klatkach supernowoczesnej fermy czy karaluchu, z odrazą obserwującym upadek hotelu i degrengoladę jego gości! Ta książka wciąga jak narkotyk. Czytelnik poddaje się jej mrocznemu nastrojowi, pozornej ambiwalencji moralnej i szczególnemu poczuciu humoru autorki. Patricia Highsmith, opisując najzwyklejszą codzienność, nadaje jej cechy koszmaru. Budzi niepokój pytaniami o istotę człowieczeństwa i granice zbrodni. Nie bez powodu Graham Greene nazwał ją poetką strachu. Nikt nie może się równać z Patricią Highsmith w ujawnianiu zagrożeń, które czają się w dobrze nam znanym otoczeniu Time
Andrea Camilleri
Nowe wydanie pierwszego tomu bestsellerowej serii o komisarzu Montalbano! W Vigacie zostaje odnalezione ciało inżyniera Luparello, lokalnej osobistości. Według orzeczenia biegłych, przyczyną śmierci był atak serca spowodowany "przedawkowaniem" uciech erotycznych. Komisarz Montalbano, pomimo nacisków, ociąga się z zamknięciem śledztwa, i to nie tylko dlatego, że denat uchodził za człowieka ostrożnego i raczej wstrzemięźliwego. Pewne osoby zachowują się dziwnie, a w pobliżu zwłok odnajdują się zagadkowe przedmioty. Wszystko to najwyraźniej świadczy, że ktoś próbuje skompromitować inżyniera. Potwierdza to śledztwo komisarza, odkrywające coraz to nowe, niespodziewane tropy.
Antoine Compagnon
W nowej publikacji z serii "Lato z" Antoine Compagnon przybliża współczesnemu czytelnikowi postać Montaignea. W czterdziestu krótkich, bo będących zapisem pięciominutowych pogadanek radiowych, rozdziałach zaprasza do odkrycia na nowo tego francuskiegorenesansowego myśliciela i pisarza. Interpretując w lekki, przejrzysty i zabawny sposób wybrane fragmenty jego najbardziej znanego dzieła, Prób, pokazuje, że poruszane w nich tematy od pojęcia zaangażowania do epikureizmu, przez rozmowę, przyjaźń, edukację, marnowanie czasu, a nawet nadwagę pozostają nadal aktualne i warto o nich myśleć z uwzględnieniem perspektywy sprzed pięciu wieków. Bo czyż nie jest zaskakujące dla dzisiejszego czytelnika, że chociażby spór o to, czy w edukacji kłaść nacisk na wiedzę, czy na kompetencje, był już żywy w czasach Montaignea. Równie ciekawe jest poznanie stanowiska filozofa na temat równości płci: bo co prawda przyznaje, że kobiety są równe mężczyznom, ale już zdolność przekazywania podobieństwa fizycznego, cech charakteru, temperamentu i humorów przypisuje jedynie mężczyznom. Te i wiele innych rozważań pozwolą nabrać dystansu do wciąż nurtujących nas problemów, a także zrozumieć ich podłoże głęboko zakorzenione w humanizmie, bez konieczności studiowania opasłych dzieł filozoficznych.
Sylvain Tesson
Czas pandemii. Autor wraz z przyjacielem wyrusza na cztery dni, by przejść trasę pieszej ucieczki Arthura Rimbauda z października 1870 roku. Wciąga czytelnika w tę wędrówkę, odtąd idziemy a raczej galopujemy - z Rimbaudem, anarchistą, łobuzem, oszustem, punkiem, beatnikiem, dzikusem, awangardzistą, truwerem, kochankiem, synem marnotrawnym... A przede wszystkim z Rimbaudem - poetą. Sylvain Tesson z prędkością błyskawicy przemierza rzeczywiste i wyimaginowane krajobrazy od Ardenów po afrykańską pustynię. Robi to ze swadą, ironią i humorem. Tesson, znany jako żądny przygód podróżnik, wchodzi w skórę genialnego jasnowidza, który zrewolucjonizował poezję. Tak jak on zna tylko jednego wroga: nudę. Droga jest iluminacją, słowa upajają. Styl Tessona jest wartki, pełen obrazów, wykrzykników, apostrof. Budzi szaloną chęć zanurzenia się w poetyckich wersach i... potrzebę wolności! Sylvain Tesson z typową dla siebie nonszalancją opowiada historię niezrozumianego geniusza, który w wieku szesnastu lat opuścił dom rodzinny i ruszył w drogę. Z przejmującą empatią powraca do zadziwiającej podróży utalentowanego chłopaka, który był poetą między szesnastym a dziewiętnastym rokiem życia, kiedy to stworzył "Sezon w piekle" i "Iluminacje", po czym wyjechał nie oglądając się za siebie do Afryki, by zostać handlarzem bronią. W swej opowieści Sylvain Tesson próbuje interpretować tajemnice tego krótkiego życia. Książka pozwala zatrzymać się nad niektórymi wierszami człowieka, z którego później inni uczynią archetyp poety przeklętego, a także zwraca czytelnikowi uwagę na żyły złota ukryte w twórczości nastolatka, który był w ciągłym ruchu.
Ross King
W 1495, Leonardo da Vinci zaczął jedno z najbardziej wpływowych dzieł sztuki w dziejach Ostatnią Wieczerzę. Po dekadzie spędzonej na dworze Lodovico Sforzy, hrabiego Mediolanu, Leonardo był w punkcie zero: w wieku 43 lat, nie dokonał, pomimo stworzenia wielu prestiżowych dzieł, niczego, co naprawdę byłoby warte jego nadzwyczajnych umiejętności. Jego ostatnią klęską był gigantyczny koń z brązu odlany na cześć ojca Lodovica, zrobiony z materiału skonfiskowanego przez wojsko. Zlecenie namalowania Ostatniej Wieczerzy miało być małą kompensatą tej porażki, choć szanse na jej ukończenie nie były wielkie: Leonardo nigdy nie pracował nad tak dużym obrazem i nie miał doświadczenia z techniką malowania ściennego freskiem. Pośród wojny oraz politycznego i religijnego chaosu wokół niego, nękany przez swoje własne niepewności i frustracje, Leonardo tworzy arcydzieło, które na zawsze go określi. Ross King ujawnia dziesiątki historii, które są osadzone w tym obrazie, i unieważnia wiele dotyczących go mitów. Przywołując fascynujący okres w europejskiej historii, przedstawia wizerunek jednego z największych geniuszy w historii poprzez opowieść o jego sławnym dziele.
Charles Bukowski
Bukowski jest jednym z twórców, którym przyszło ruszyć w miasto z przewieszoną przez ramię torbą listonosza. Taka anonimowość może być dla pisarza prawdziwym darem. Bukowski, choć szczerze nienawidził swej pracy, trzymał się jej jednak przez kilka lat. Ta mieszanka fascynacji i niechęci musiała przynieść książkę pełną pasji, chwilami przypominającą reportaż. Listonosza czyta się niczym powieść sensacyjną, element niepewności tkwi tu niemal za każdymi drzwiami, do których puka bohater, przyjmowany euforycznie lub wrogo, nagabywany lub odpędzany.