Wydawca: Noir sur Blanc
Nie wchodź tak szybko w tę ciemną noc
Antonio Lobo Antunes
Nie będziesz miał innych pisarzy przede mną, chciałoby się powiedzieć o António Lobo Antunesu, który wymaga od swoich czytelników nieustającej koncentracji podczas lektury, ale jednocześnie wciąga ich tak bardzo, że nie mogą przerwać czytania choćby w obawie, że po dłuższej przerwie ponownie wejście w gąszcz odczuć i wrażeń będących istotnym budulcem jego prozy może się okazać niemożliwe. Nie inaczej jest w przypadku powieści Nie wchodź tak szybko w tę ciemną noc, która zgodnie z postmodernistyczną modą przybiera formę innego gatunku, poematu. Wybujałe metafory, dowolność w stosowaniu znaków interpunkcyjnych, specyficzna graficzna organizacja tekstu, szarpana, wielogłosowa narracja, wielokrotne powtórzenia tworzą tekst będący nie lada wyzwaniem dla odbiorcy. Zostaje on zanurzony w strumieniu świadomości narratorki, Marii Clary, która na skutek wyczerpania natłokiem wrażeń, emocji i stresu związanych z chorobą ojca, popada w stupor. W jej głowie zaczynają luźno kojarzyć się obrazy: z teraźniejszości, najbliższej przeszłości oraz, jak się okazuje, również z przyszłości, a także sytuacje i zdarzenia zupełnie fikcyjne. Mieszają się one w sposób dowolny, tworząc nowe wizje czy warianty rzeczywistości. Wyłaniający się z nich świat jest porozbijany na atomy i w miarę upływu czasu oraz kolejnych scen powoli się odbudowuje. Jednak to nie kolejność zdarzeń czy znaczenie przywoływanych obrazów są tu najważniejsze, ale odczucia i wrażenia, które dominują w tych impresjach, gdyż to one nadają tekstowi emocjonalny i muzycznych charakter utwory poetyckiego. Mimo iż narratorką jest kobieta, to w jej rozmyślaniach wyraźnie pobrzmiewają wątki biograficzne autora oraz odwołania do historii Portugalii, co zwielokrotnia możliwości interpretacyjne.
Hubert Klimko-Dobrzaniecki
W nowej książce Huberta Klimko-Dobrzanieckiego splatają się trzy historie, jedno miasto Wiedeń - i jeden wspólny motyw śmierć. To co pozornie proste i nieuniknione odsłoni jednak przed czytelnikiem cały kalejdoskop postaw i odcieni. W słodko-gorzkim korowodzie towarzyszyć będziemy bohaterom w ich ostatniej drodze, którą i my sami kiedyś będziemy musieli przemierzyć. Książka eksperymentuje z narracją i językiem, balansuje pomiędzy humorem i powagą, tworząc celny, tragikomiczny portret austriackiego społeczeństwa. Ale to zwierciadło, w którym śmiało i my sami moglibyśmy się przejrzeć.
Javier Cercas
To druga część historii Melchiora Marína, który po czterech latach od rozwiązania sprawy Adellów pracuje w Centralnym Biurze do Spraw Porwań i Wymuszeń. Mimo że sława bohatera z Cambrils oraz opinia nieustępliwego śledczego ugruntowały jego pozycję zawodową, przeżywa kryzys egzystencjalny. Chce zmienić swoje życie, osiąść na stałe w Terra Alta, zostać bibliotekarzem i cieszyć się urokami ojcostwa. Godzi się jednak odłożyć swoje plany do czasu rozwiązania sprawy szantażu burmistrzyni Barcelony, której ktoś grozi ujawnieniem sekstaśmy z jej udziałem. Czy Melchiorowi uda się przeniknąć do świata polityki i rozszyfrować zawiłe intrygi stronnictw walczących o władzę? Czy zakończy karierę w policji jako obrońca lokalnej demokracji i niepodległości katalońskiej stolicy?
Niespłacone długi. Trylogia kryzysu
Petros Markaris
Pierwsza w Polsce książka autorstwa bestsellerowego greckiego pisarza Petrosa Markarisa - gorzko prawdziwa, a zarazem niestroniąca humoru powieść kryminalna, tocząca się w pogrążonej w kryzysie Grecji. Po krachu cały kraj staje w martwym punkcie. Nikt już nie zawraca sobie głowy chodzeniem do pracy, wszędzie dookoła wybuchają gorące debaty i protesty, a demonstracje blokują centrum Aten skuteczniej niż korki w godzinach szczytu. Nawet rodzina Charitos musi zacisnąć pasa. Kostas i Adriani właśnie zapłacili za wesele swojej jedynej córki i po trzydziestu latach kupili nowy samochód teraz nie wiedzą, czy będą w stanie spłacić zaciągnięte zobowiązania... Wkrótce potem światem finansowym wstrząsa makabryczne zabójstwo dwóch bankierów, a media i policja ostrzegają przed zagrożeniem aktami terroru. Nienawiść wobec finansistów rośnie z dnia na dzień, a miasto zalewają ulotki nawołujące do buntu przeciwko bankom i niepłacenia rat i odsetek. To pierwsza książka z cyklu śledztw komisarza Kostasa Charitosa, ale również nietypowy przewodnik po zaułkach i uliczkach Aten, o których nie przeczytacie w żadnych przewodnikach, i w których możecie poczuć prawdziwą Grecję, ze wszystkimi jej blaskami i cieniami. Poleca Gaja Grzegorzewska: "Ateny w Niespłaconych długach to nie mauzoleum, tylko zakorkowany, duszny, wielorasowy tygiel, miasto gniewu i rozpaczy. Tłem powieści autor uczynił apogeum kryzysu gospodarczego sprzed trzech lat, i to właśnie przyciągnęło mnie do lektury! Spędziłam w tamtym czasie kilka tygodni w Patras, mieszkając wśród Greków, żyjąc ich dramatami, obserwując rosnący strach. Każda myśl, każdy lęk zaczyna się i kończy na kryzysie, który toczy cały kraj, niczym jakiś nowotwór z przerzutami. Wkracza też w kryminalną intrygę... W czasach, gdy jedni ludzie z rozpaczy popełniają samobójstwa, inni na oślep wskazują winnych, a ulicami maszerują sfrustrowane tłumy protestujących, wydaje się wręcz naturalną konsekwencją, pojawienie się osoby, która idzie krok dalej i zaczyna dekapitować bankierów.
Charles Bukowski
Niepodrabialna charyzma Bukowskiego niepokornego outsidera, który pisał o alkoholu i samotności w nieznoszących reguł wierszach uczyniła z niego jednego z najsławniejszych współczesnych poetów na długo przed śmiercią w 1994 roku. I nawet dekady później wciąż odnajdywane i odkrywane są kolejne jego utwory. Zbiór ten został stworzony z wierszy, które sam autor zastrzegł do publikacji dopiero po swojej śmierci. Nie brakuje tu klasycznych dla starego świntucha motywów: seksu i miłości, pociechy i ukojenia dla nieudaczników i wykolejeńców, życiowych i hazardowych porażek i pokornej akceptacji tego, że wkrótce on sam będzie musiał postawić na papierze ostatnią już kropkę
Noce waniliowych myszy. Wybór wierszy
Charles Bukowski
Wybór poezji Charlesa Bukowskiego, opracowany przez Tadeusza Nyczka, który swój wstęp do tej książki zatytułował Poezje starego świntucha. Gratka dla miłośników Bukowskiego, tego lirycznego literackiego rozrabiaki. Charles Bukowski urodził się w 1920 roku w Andernach, w Niemczech. Kiedy miał trzy lata, jego rodzice wyemigrowali do USA. Dorastał w ubogich, robotniczych dzielnicach Los Angeles, gdzie dobrze poznał smak niedostatku. Doświadczał go także i później. Pierwsze opowiadanie opublikował w roku 1944, nieprędko jednak doceniono jego talent - długo musiał utrzymywać się z pracy fizycznej i różnych dorywczych zajęć, często bywał bez grosza i bez dachu nad głową, zdany na łaskę przypadkowych ludzi. Dopiero w dwu ostatnich dekadach życia pisarstwo zaczęło przynosić mu spore dochody. Twórczość Bukowskiego stanowi niepowtarzalne zjawisko w świecie zachodniej literatury. Często stawiany na równi z Hemingwayem i Henrym Millerem, zyskał uznanie krytyki i czytelników przede wszystkim za wspaniałe wyczucie formy, doskonale lapidarny styl i autentyzm. Powodem niesłabnącej fascynacji jego prozą jest też bez wątpienia awanturnicze życie, które z upodobaniem trwonił na inne swoje pasje: kobiety, alkohol, hazard. Jedynym światem, w którym czuł się naprawdę swojsko i którego reguły w pełni zaakceptował, był świat pijaków, dziwek, wykolejeńców i nieudaczników, ludzi wyobcowanych ze społeczeństwa i niezdolnych, tak jak on, nagiąć się do życia w kieracie. Otaczająca go atmosfera skandalu i prowokacji, przebijająca z jego prozy postawa buntownika, krytycznie nastawionego do akademickich, komercyjnych nurtów literatury amerykańskiej, obalanie obyczajowych tabu, dosadny, często wulgarny język sprawiły, że stał się kultową postacią literackiego podziemia i idolem pokolenia bitników. Pozostawił po sobie bogaty dorobek w postaci ponad trzydziestu książek: powieści, opowiadań, zbiorków poezji. Zmarł 9 marca 1994 roku w swoim domu w San Pedro, który jest dziś celem swoistych pielgrzymek wielbicieli jego niezwykłego talentu.
Charles Bukowski
Surowe, a zarazem czułe i zabawne spojrzenie na relacje między kotami i ludźmi jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy. Kot to piękny diabeł. Koty poruszały czułą strunę w nieprzystępnej duszy Bukowskiego. Były dla niego tajemniczymi czującymi istotami, skrywającymi coś pierwotnego i majestatycznego, zdolnymi jednym palącym spojrzeniem przeniknąć człowieka na wskroś. Bukowski uważał koty za wyjątkową emanację natury, nieuchwytnych posłańców piękna i miłości. Zbiór O kotach to wynik zadumy Bukowskiego nad jego ukochanymi zwierzętami, ich wytrzymałością i żywotnością. Oddaje im hołd jako wojownikom i łowcom, budzącym grozę i szacunek, gdy trzymają w łapach cały otaczający je świat. Kot jest wyłącznie SOBĄ. emanacją nieustępliwych sił natury. W tomie tym znajdziemy utwory zabawne, poruszające, surowe, pełne czułości. Bukowski uwiecznia je, gdy domagają się uwagi i jedzenia, polują, dostojnie przechadzają się po klawiaturze jego maszyny do pisania, delikatnie budzą, wbijając pazury w twarz. Ale nie zapomina też o ich oddaniu i przywiązaniu, łagodności i opiekuńczości, o niezwykłej zdolności do inspirowania. Przejmujący, ale pozbawiony pretensjonalności zbiór O kotach jest nowym spojrzeniem na tego wyjątkowego pisarza i jego sposób widzenia świata, tym razem z perspektywy zwierząt, które uważał za najdoskonalszych nauczycieli życia.
Charles Bukowski
Dopełniający tryptyk (O pisaniu i O kotach) tom O miłości to zbiór poezji zarazem surowej i delikatnej, portretujący Starego Świntucha w chwilach największej słabości i gwałtownej zawziętości, w dziedzinie bliskiej każdemu z nas. Charles Bukowski był człowiekiem pełnym pasji i niespokojnym, przez jednego z wydawców nazywanym wręcz płomiennym szaleńcem. W O miłości widzimy Bukowskiego zmagającego się z zawiłościami i uniesieniami miłości, żądzy i namiętności. Krążący pomiędzy brutalnością i łagodnością, wrażliwością i oschłością, Bukowski odsłania miriady odcieni miłości jej egoizm i narcyzm, jej nieprzewidywalność, niepojętość i udrękę, i wreszcie - jej prawdziwą radość, hart i moc odkupienia. Bukowski pisze o miłości błyskotliwie i celnie często dowcipnie, czasami z przekorą lub ulotną słodyczą. O miłości odsłania Bukowskiego jako mężczyznę i artystę; nieważne czy pisze o swojej córce, kochance, przyjaciołach czy pracy. Miłość jest dla Bukowskiego pryzmatem, przez który patrzy na świat i który pozwala nie tylko widzieć go w całej wspaniałości i grozie, ale też odnaleźć w nim swoje miejsce. W swych obserwacjach pozostaje niezmiennie boleśnie szczery, wzruszająco otwarty i refleksyjny. Moja miłość jest kolibrem, który na cichą chwilę przysiadł na gałęzi, pisze Bukowski, podczas gdy kot właśnie się zakrada. Brutalnie szczere, przeszyte humorem i patosem, O miłości odkrywa najbardziej osobiste i wrażliwe oblicze Bukowskiego.