Verleger: RW2010
Odrodzenie. I tom Sagi Wizji Paradoksalnych
Martyna Goszczycka
Pierwszy tom Sagi Wizji Paradoksalnych Jedynie poświęcenie prowadzi do odrodzenia. Przedświat demonów i Zaświat nimf, barwne aury i Zwierciadła Duszy, boginie stworzone przez alchemika i bezduszne reguły Syndykatu Skrytobójców. Oto świat, w którym dorasta młody demon Haru – uczy się, jak przeżyć i jak zabijać, walczy, by zostać uczniem okrutnej białowłosej. A może jest lub stanie się dla niej kimś więcej? Może on też czegoś nauczy piękną Plage... „Odrodzenie” to mroczna powieść fantasy, pełna przemocy, śmierci, scen walki, ale także kipiących emocji, rodzących się uczuć. Autorka to absolutna debiutantka, która bez kompleksów, za to z rozmachem wprowadza nas w swój świat wyobraźni. Z recenzji: "Pozytywne zaskoczenie. Spodziewałem się romantycznych wampirów i klimatów rodem ze Zmierzchu. A tu zero ckliwości, za to sporo krwi, potu i konkretnej mięsistej akcji". "Przeczytałam i szczerze polecam. Ciekawe połączenie horroru, fantasy i powieści z gatunku płaszcza i szpady".
Piotr Mrok
Rozejrzyj się. Olimpiada trwa. Musisz zdecydować czy weźmiesz udział, czy tylko kibicujesz? Może pognasz ulicami miasta w szaleńczym maratonie, ścigany przez futrzaka o mentalności Świętej Inkwizycji? Lubisz strzelać do faszystów? Świetnie, mamy dla Ciebie odpowiednią dyscyplinę. A może wypad na Kapitol z wizytą w baraku, pardon, u Baracka? Jeśli masz dzieci, nie czytaj tekstu „Junior i ośmiu gniewnych”. Lepiej żyć w nieświadomości. A jak nie masz, to od niego zacznij, koniecznie. UWAGA! Osobom pozbawionym dystansu do świata i do siebie po lekturze „Olimpiady szaleńców” może się pogorszyć. Pisząc te opowiadania, autor znajdował się w amoku bezkarnej szczerości, a to znaczy, że nie zawracał sobie głowy tabu i podobnymi bzdurami. Pamiętajcie, ostrzegaliśmy. A wszystkim radosnym wariatom życzymy dobrej zabawy. Z recenzji: Super! Śmieszne, szalone, świeże, pomysłowe, niesamowite. Kupa fajnej rozrywki. Czytając te opowiadania, na pewno nie będziemy się nudzić. Każde inne, jedne śmieszne, inne makabryczne, w kolejnych absurd goni groteskę. Wspólną cechą jest zaskoczenie oraz lekki i łatwo przyswajalny styl narracji. Polecam! Fajne i z pazurem. Czyta się bardzo dobrze. Kilka pomysłów jest do zaimplementowania od razu, szczególnie panic button w
Eugeniusz Dębski
Są rzeczy, dla których warto żyć i są rzeczy, za które warto umrzeć. Masowe samobójstwa i zabójstwa w sektach – z tym będzie się teraz musiał zmierzyć Owen Yeates. Będzie musiał, chociaż tak naprawdę wcale nie będzie chciał. Jeśli sierżant Kaszel go nie przekona, że warto się problemem zainteresować, to chyba nikt go nie przekona. No chyba że ktoś – chcąc detektywa przestraszyć i zniechęcić – zacznie grozić jego rodzinie... Brawurowo napisana powieść, tempo akcji zwala z nóg, a bohaterami są Owen Yeates, jego żona Pyma, ich syn Phil i sierżant Kaszel na dokładkę. Piorunująca mieszanka!
Joanna Łukowska
Kraina niezwyczajnej codzienności Powieść obyczajowa w dwudziestu epizodach, które łączy para bohaterów – młode małżeństwo, wchodzące w dorosłe życie na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku. Zaczyna się od „ślubu z rozsądku”, czyli... dla mieszkania. Takie były czasy, że osobie samotnej przysługiwała zaledwie kawalerka, a małżeństwu „aż” M3. Sporo humoru w codzienności, czasem zaskakujący finał, trochę wzruszeń i smutku, trochę grozy, odrobina magii... Jak to w życiu. Bohaterami są ludzie, duzi i mali, zwierzęta, duchy oraz święci. Książka, która bawi, wzrusza i pokrzepia. To patchworkowa opowieść, w której kolejne rozdziały są jak kolorowe kawałki kołdry – każdy inny, ale razem tworzą zgrabną i ciepłą całość.
Marcin Orlik
Witaj w świecie, w którym granica między jawą a snem nie istnieje – witaj w piaskospaniu. Zdarzyło ci się tuż po obudzeniu mieć to dziwne wrażenie, że rozmawiałeś z kimś we śnie, czując jednocześnie, iż rozmowa odbyła się naprawdę? Przeżywałeś przygody, których nie można doświadczyć w rzeczywistości, a przecież kryły w sobie ten szczególny okruch realności dowodzący prawdziwości twoich przeżyć? Jeśli tak, może właśnie zdarzyło ci się piaskośnić... A teraz wyobraź sobie, że jest tylko piaskosen; że nie istnieje nic innego. Przywitaj się z głównym bohaterem – to jego codzienność. Lewy nie zna swojego imienia. Nie ma pojęcia, gdzie się znajduje. Nie wie nawet, czy posiada ciało. Jedyne, co zna i czego jest pewien, to piaskospanie. Moment, kiedy na twarzy czuje chłodny dotyk miękkiego piasku, by po chwili zobaczyć Miasto. Tam dowiaduje się, jakie przewidziano dla niego zadanie; tam ludzie, którzy mają nad nim władzę, wydają polecenia. Głównym obowiązkiem Lewego jest przesłuchiwanie więźniów. Razem z Prawym wchodzą do cudzych snów, by wyciągać z nich informacje. Ale przesłuchując, można czasem dowiedzieć się za dużo... Lewy chce się obudzić, bo ile można śnić? Jednak dla niego przebudzenie nie jest prostą sprawą; został wciągnięty w intrygę piaskośniących, którzy za wszelką cenę chcą przedłużyć jego sen i są gotowi poświęcić wszystko, byleby tylko się nie obudził. Mają w tym swój cel... Z recenzji: Lektura „Piaskospania” przyprawiła mnie o dreszcz niepewności i zburzyła spokój mojej duszy. Książkę czyta się szybko i lekko, ale polecam ją wyłącznie osobom o stalowych nerwach. Nie wiem jak inni czytelnicy powieści, ale ja od dzisiaj uważnie rozglądam się wokół siebie... „Piaskospanie” to powieść dziwna, ale wciągająca jak ruchome piaski. Trudno ją streścić. Trudno opisać jednym zdaniem. Ale spróbuję – dla mnie to powieść o szukaniu odpowiedzi na pytanie: „kim jestem i co tu się, do cholery, wokół mnie dzieje?”.
Joanna Łukowska
To opowieść o skrzatach i ludziach, radzących sobie w świecie bez słońca. Estera pisze pamiętnik, licząc, że ktoś go przeczyta; o ile po latach mroku ktoś jeszcze będzie umiał czytać. Rosa, młody przywódca skrzatów z Boru, rozmyśla o nieciekawej sytuacji swych pobratymców. Wielebna Maura czyni wyrzuty pozbawionej uczuć Pustej z powodu zagubienia Obiektu. Jakim sposobem dzieciak wymknął się z sieci? A jakim cudem ociemniały świat wciąż trwa? Czyżby dało się oszukać los? Czy ziarnkiem piasku, zgrzytającym w żarnach przeznaczenia, może być dziwna zielonooka dziewczynka? Milczy i uśmiecha się szczerbato, odważnie patrząc w mroczną twarz Boru. Skrzatów też się nie boi, choć nie należą one do codzienności ludzkich szczeniąt. Kim jest to dziecko. Znajda to opowieść o wyborach, wolnej woli, różnych obliczach miłości, o tym, że Droga jest ważniejsza od Celu. Bo choć przeszłość jest jedna, niezmienna, ścieżek prowadzących do przyszłości może być wiele... Z recenzji: "Wspaniała rzecz. Powieść znakomita, kompletna, z realistycznie wyrysowanymi postaciami i zdarzeniami, bez luk logicznych". "Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści. Już dawno nikt nie wprowadził mnie w tak fascynujący świat, zupełnie inny od tego, w którym aktualnie żyjemy. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Książka nieszablonowa, zaskakująca i wciągająca". "Mądre i wyrafinowane". "Książka jest znakomita i wbrew temu, że opowiada o skrzatach, nie jest to pozycja z gatunku literatura dziecięca i młodzieżowa. Czytałem ją z pół roku temu, ale nadal siedzi z tyłu głowy. Doskonała konstrukcja, bohaterowie narysowani jakby byli tu gdzieś obok, a fabuła mięsista i namacalna do granic perfekcji. To jedna z tych książek, które się czyta jednym tchem, nawet zaniedbując obowiązki, i co jakiś czas sprawdza się, czy nie pojawiła się kontynuacja".
Marek Hemerling
Firma „Pillon i Synowie” prowadzi na rynku nieruchomości interesy na olbrzymią skalę, jednak nawet dla niej przejęcie całej planety ze wszystkimi jej bogactwami i inwentarzem to nie lada wyzwanie. Czy naprawdę tak trudno być Bogiem, jeśli się ma możliwości? Reguły gry zostały ustalone dawno temu przez założyciela firmy – Dominika Pillona. Testament określał je bardzo precyzyjnie. Pillon i synowie. Jego synowie. Niektórzy już odeszli, niektórzy jeszcze się nie urodzili, czekając spokojnie na swoją szansę w bezpiecznych objęciach niskich temperatur. Filip jest po prostu jednym z nich – młodszym Pillonem, Pillonem w fazie szkolenia. Wychowany przez zastępczą matkę, pod czujną, choć dyskretną opieką starszych braci, nie ma jeszcze pojęcia jaka go czeka przyszłość. Wszystko w swoim czasie. Jego biologiczni rodzice nie żyją od ponad wieku. Założona przez ojca firma wciąż ma niezłe notowania. Życie bez zbędnej filozofii toczy się normalnym rytmem. Bracia trzymają rękę na pulsie. Dbają o własny interes, realizując przy okazji testament Dominika Pillona. Tymczasem „Łagodny Olbrzym” wciąż drzemał ukryty w cieniu „Dominium”... Notka o autorze: Marek Hemerling (rocznik 1958) – pisarz science-fiction, laureat pierwszego konkursu „Fantastyki” za opowiadania „Deneb III” i „Droga”. W 1989 opublikował w wydawnictwie Glob swoją pierwszą powieść „Diabelska maskarada”. W 2007 roku ukazała się krótka powieść „Biały jest tylko śnieg”. „Pillon i Synowie” to najnowsza propozycja tego autora.
Dariusz Kankowski
Król spotyka dziewczynę z rasy niewolników, którą natychmiast pragnie pojąć za żonę, by spłodzić z nią dziedzica. Ale to nie bajka, tyko początek horroru. Akcja toczy się w odległych, ponurych czasach, gdzie opowieści rzadko kiedy kończą się szczęśliwie. Ciemiężeni Gi toczą beznadziejną walkę o wyzwolenie spod władzy swoich okrutnych panów, K’Anu, i ich bezlitosnego władcy, który z chwilą narodzin stał się panem całego znanego świata. Darem, który Neill otrzymał od Wszechrodziców, jest władza nad wszelkimi żywymi stworzeniami. Nikt nie może się mu sprzeciwić. A jednak Liść, prosta dziewczyna z ludu, to zrobiła. Czyżby utracił moc? To historia walki o wolność i własną duszę, mroczna fantasy opowiadająca o odkrywaniu prawdy o bogach, przeznaczeniu i ludzkich uczuciach. Czy miłość jest silniejsza od przyjaźni, a pożądanie od lojalności? Czym uciszyć płacz przodków, wciąż rozbrzmiewający w głowie