Publisher: Saga Egmont
Ludzie elektryczni. Powieść fantastyczna
Edmund Jezierski
Ludzki umysł rzuca śmiałe wyzwanie gorącym piaskom Sahary. Zabójczo niebezpieczne tereny północnej Afryki, mają zostać podporządkowane woli człowieka i stać się rajem na Ziemi. Do tego jednak, potrzeba także bezbłędnie funkcjonującego mechanizmu społecznego. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów z których pochodzi.
Ludzie elektryczni. Powieść fantastyczna
Edmund Jezierski
Ludzki umysł rzuca śmiałe wyzwanie gorącym piaskom Sahary. Zabójczo niebezpieczne tereny północnej Afryki, mają zostać podporządkowane woli człowieka i stać się rajem na Ziemi. Do tego jednak, potrzeba także bezbłędnie funkcjonującego mechanizmu społecznego. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów z których pochodzi.
Andrzej Piechocki
W krowach siła! Wszystkich interesują krowy Dziadka Rycha. Kiedy jego wnuk Ignaś słyszy, że prędzej krowa nauczy się czytać niż on, postanawia to sprawdzić. Kolejne tygodnie spędza na nauczaniu swoich łaciatych przyjaciółek. Efekty mogą być zaskakujące. Tymczasem potężny koncern chce wykupić gospodarstwo Dziadka i zbudować na jego miejscu fermę mleczną. I nie przebiera w środkach, by osiągnąć swój cel. Kto będzie miał największy wpływ na rozwój wypadków? Bystry uczeń, były komandos, uniwersyteccy badacze czy... same krowy? Powieść, z której kart bije zapach siana, słychać śpiew ptaków, muczenie krów i szczekanie pasterskiego psa. Pani Lonia, osoba niezwykle cierpliwa, nie wytrzymała i ryknęła na całą klasę: Krowa by przeczytała! Jesteś skończonym osłem! Wracającego do domu chłopca nurtowała plątanina problemów. Zupełnie nie dotknął go osioł, do którego został przyrównany. To co, że ma duże uszy, przynajmniej dobrze słyszy, można mu tylko zazdrościć pomyślał. Skupił się jednak na krowach i dodał: Sprawdzę, czy Bacha przeczyta, czy ona nauczy się liter. (...) Zobaczymy, czy pani Lonia, zawsze taka mądra, ma rację. Postanowił działać.
Ludzie i ludziska. Na marginesie sprawy panny E.R
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Do warszawskiego urzędu śledczego zgłasza się dojrzały wiekiem mężczyzna. Donosi, że poprzedniego wieczoru do jego mieszkania przybyła młoda nieznajoma kobieta, prosząc go o pomoc w znalezieniu jakiejkolwiek pracy. Gdy pokrzywdzony wyszedł na chwilę z pokoju, dziewczyna ukradła jego portfel i uciekła. W środku znajdowała się znaczna suma pieniędzy. Po aresztowaniu kobiety okazuje się, że oskarżyciel zataił przed policją wiele faktów. Choć dziewczyna ostatecznie przyznaje się do winy, jej postępowanie w świetle nowych informacji wzbudza współczucie... Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Ludzie i ludziska. Na marginesie sprawy panny E.R
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Do warszawskiego urzędu śledczego zgłasza się dojrzały wiekiem mężczyzna. Donosi, że poprzedniego wieczoru do jego mieszkania przybyła młoda nieznajoma kobieta, prosząc go o pomoc w znalezieniu jakiejkolwiek pracy. Gdy pokrzywdzony wyszedł na chwilę z pokoju, dziewczyna ukradła jego portfel i uciekła. W środku znajdowała się znaczna suma pieniędzy. Po aresztowaniu kobiety okazuje się, że oskarżyciel zataił przed policją wiele faktów. Choć dziewczyna ostatecznie przyznaje się do winy, jej postępowanie w świetle nowych informacji wzbudza współczucie... Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Maria Konopnicka
Ludzie i rzeczy" to zbiór siedemnastu nowel spod pióra wybitnej polskiej pisarki Marii Konopnickiej. Autorka w krótkich formach przygląda się ludzkim postawom i przedmiotom, którymi otaczają się bohaterowie. Zwraca uwagę na społeczne problemy i stara się dotrzeć do przyczyn ludzkich zachowań. Udowadnia, że świat nigdy nie był czarno-biały, a ludzi nie da się podzielić na dobrych i złych. O godności człowieka nie świadczy jego status materialny i pochodzenie, a wrażliwość na los innych.
Ludzie, którzy nie patrzą w oczy
Janusz Beynar
Odległa kanadyjska wyspa, tajna misja i sekret z przeszłości, który może wpłynąć na polityczne losy Stanów Zjednoczonych Pracujący w kanadyjskiej policji Derek zostaje zawieszony za tragiczne w skutkach niedopilnowanie obowiązków podczas aresztowania podejrzanego. W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie śledztwa pogrąża się w depresji. Ratunkiem dla niego ma być samotny wyjazd na kanadyjską wyspę, dokąd zostaje oddelegowany jako człowiek idealnie nadający się do wykonania tajemniczego zadania zleconego przez FBI. Biuro liczy, że Derek, niedoszły aktor o polskich korzeniach, będzie w stanie zdobyć zaufanie Karola Levickiego, pustelniczego i enigmatycznego właściciela wyspy tego samego pochodzenia. Karol nie ma pojęcia, że prawdziwą rolą Dereka jest odkrycie prawdy o jego zagadkowej przeszłości, od której zależą polityczne losy Stanów Zjednoczonych. W malowniczej scenerii Gór Skalistych dochodzi do dramatycznej konfrontacji pomiędzy mężczyznami i odsłonięcia ich najgłębszych tajemnic... Przygody bohaterów swoim klimatem przypominają najlepsze dzieła Jacka Londona, do których Janusz Beynar wprowadza elementy sensacyjne. Agnieszka Lingas-Łoniewska Janusz Beynar autor powieści sensacyjnej pod tytułem Ludzie, którzy nie patrzą w oczy po raz pierwszy wydanej w 2014 roku.
Bogusław Sabuda
Co byś zrobił, gdybyś któregoś razu obudził się osiemdziesiąt osiem lat później w nowym, obcym świecie? To nie sen, to rzeczywistość nowa i obca; nowy, choć ten sam świat, tylko osiemdziesiąt osiem lat później. Cezary w tajemniczy sposób trafia do przyszłości, gdzie wszystko ograniczone jest do niezbędnego minimum. Ludzie nie muszą spać dzięki temu mogą pracować więcej i są wydajniejsi. Mieszkają w nieskazitelnie czystych mieszkaniach, wyposażonych w nowoczesne urządzenia, a ich codzienność usprawniają nowe technologie i wynalazki. Bohater dowiaduje się, że ostatnim etapem rozwoju człowieka staje się jego umysł, którym każdy potrafi posługiwać się coraz lepiej. Nie godząc się na codzienność, którą gardzi, usiłuje rozwikłać zagadkę swojej podróży w czasie i wrócić do dawnego życia. Po drodze odkrywa nieoczekiwane skutki wydarzeń i stara się nauczyć nowego świata. A może musi zrobić coś więcej, by z niego powrócić? Zmienić przeszłość, by wpłynąć na przyszłość. ...Starałem się odgonić wszystkie myśli. Chciałem mieć to już za sobą. Przeszedł mnie zimny dreszcz. Dygotałem coraz bardziej, zęby szczękały z każdym kolejnym krokiem. Nie było to zwykłe uczucie zimna. Mróz nie był na tyle siarczysty, by pozbawić mnie świadomości ciepła od promieni słońca, które wzeszło na dobre. To strach przed tym, co zamierzałem zrobić..."