Видавець: Saga Egmont
Magdalena Anna Węcławiak
Islandia koniec świata na wyciągnięcie ręki. Niewiele ponad trzy godziny lotu wystarczy, aby zobaczyć na własne oczy rzeczy niewyobrażalne i przeżyć to, co wydaje się niemożliwe. Weekendowe huczne nocne życie, knajpki z żywą muzyką, niezliczona ilość kawiarni oferujących pyszne islandzkie specjały i aromatyczną kawę. Lasy pełne jagód i grzybów, parki troli i elfów wierzy w nie ponad połowa Islandczyków ocean zamieszkały przez pojawiające się co chwilę na jego powierzchni wieloryby i orki, ośnieżone szczyty gór, bulgoczące błota, gorące źródła, wybuchające gorącą parą gejzery i huczące wodospady. Islandia mała wyspa z wielką osobowością, garstka ludzi z ogromnym potencjałem i niegasnącą energią. Znaleźć tu można wszystko, o czym turysta sobie tylko zamarzy. Powiedzenie dla każdego coś miłego" sprawdza się tutaj w stu procentach.
Piotr Włódarczak
Niezwykle ciekawe i napisane z dużym humorem wspomnienia Autora z pobytu w Stanach Zjednoczonych. Piotr tuż przed czterdziestką wyjeżdża do Karoliny Północnej do pracy na fermach macior, w dziale rozrodu. Zamieszkuje w czterotysięcznym miasteczku Elizabethtown i każdego dnia odkrywa Amerykę na swoje potrzeby. Pracuje na fermie często jako jedyny biały, będąc małym trybikiem wielkiej maszyny biznesu. Zza oceanu snuje swoje opowieści przedstawiające życie na amerykańskiej prowincji, zdominowanej przez ludność kolorową. W książce znajdziemy zabawne opisy wzajemnych relacji autora z lokalną polonią, Afroamerykanami i Meksykanami, śmieszne historie z udziałem zwierząt, relacje z kilku podróży do innych amerykańskich stanów i miast, takich jak Waszyngton, Nowy Jork, Boston, Miami, Los Angeles, Las Vegas. Poznamy retrospekcje z czasów dzieciństwa i młodości, z praktyki produkcyjnej w PGR w Polsce i NRD, sposoby kolczykowania bydła i kontroli gospodarstw rolnych dla ARiMR oraz wspomnienia z podróży autostopem dookoła Europy i wielkiego wypadu do Bangkoku. Piotr Włódarczak autor powieści podróżniczej pod tytułem Moja Karolina po raz pierwszy wydanej w 2012 roku.
Moja korona ziemi. Dzienniki z wypraw
Roman Dzida
Dziewięć wypraw po dziewięć szczytów Korony Ziemi, a każdy z nich był dla mnie bezcennym darem. Bezcenne było również to, że góry pozwoliły mi za każdym razem szczęśliwie wrócić do domu, bym mógł o nich napisać Każdą wyprawę opisuję dzień po dniu, godzina po godzinie. To rodzaj dziennika pisanego na gorąco, na kolanie, na strzępach notatników, kawałkach papieru. Począwszy od pierwszej wyprawy na Aconcaguę w Ameryce Południowej, poprzez kolejne Mount Blanc i Elbrus w Europie, Kilimandżaro w Afryce, McKinley w Ameryce Północnej, Mount Everest w Azji, Górę Kościuszki i Piramidę Karstens w Australii i Oceanii, Mount Vinson na Antarktydzie. Autor Tytuł idealny dla fanek i fanów "Poza możliwe" spod pióra himalaisty Nimsdai Purja. Roman Dzida - polski himalaista. W 2011 roku jako 12 Polak w historii zdobył Koronę Ziemi. Swoje wspomnienia z tych ekspedycji wydał w 2014 roku pod tytułem Moja korona ziemi. Dzienniki z wypraw.
Moja łódka, czyli zwierzenia szaleńca
Piotr Targowski
Moja Łódka, czyli zwierzenia szaleńca" to relacja autora z sześcioletniej samodzielnej budowy drewnianego jachtu. Począwszy od kupienia narzędzi i stworzenia stołu montażowego, poprzez kolejne etapy konstrukcyjne, aż po wodowanie upragnionej żaglówki oraz pierwsze rejsy po morzu. Oprócz ukończonego Wydziału Budowy Okrętów na Politechnice, autor nie posiadał żadnego doświadczenia szkutniczego. Wiedzę swoją czerpał z książek, artykułów oraz Sieci, gdzie korzystał z zasobów wiedzy dyskutantów różnego rodzaju forów internetowych poświęconych amatorskiej budowie jachtów. Poczucie wsparcia wirtualnych pomocników umacniało jego wiarę w powodzenie przedsięwzięcia. Kiedy 6 lat temu zaczynałem budowę i spisywanie swoich relacji, nazwałem je Zwierzeniami szaleńca". Wtedy wydawało mi się, że to trochę na wyrost, trochę wydumane. Z perspektywy czasu wiem, jak bardzo trafny okazał się ten tytuł. Byłem szalony, że się na to porwałem. Ale o ileż uboższe byłoby moje życie bez tej odrobiny szaleństwa... Piotr Targowski
Małgorzata Friedel
Cel: opisać niewypowiedziane. Nikt mi nie powiedział, że nowotwór jest jak trucizna i że nawet jeśli działa powoli, to bardzo sprawnie i systematycznie. Że krok po kroku, komórka po komórce zajmuje cały organizm, że niszczy... Niszczy tak, że człowiek zostaje już tylko samym cierpieniem". Moja mama jest aniołem" to pełen tęsknoty, skrajnych emocji, sugestywnych opisów oraz bolesnych i pięknych wspomnień pamiętnik córki cierpiącej po stracie ukochanej matki. Rozgoryczona w poczuciu życiowej niesprawiedliwości podejmuje się opowiedzenia historii własnej rodziny od diagnozy do odejścia M. Bez znieczulenia, z niebywałą precyzją i odwagą opisuje, jak mięsak bezlitośnie trawi ciało jej matki, łamiąc przy tym serca wszystkich, dla których była ważna. Jak oswoić" śmierć? Jak pogodzić się z wyrokiem? Jak poradzić sobie bez najbliższej osoby, gdy okazuje się, że świat kręci się dalej? Pisząc, autorka poszukuje odpowiedzi na te i inne pytania...
Moja największa tajemnica - Alicja
Kit A. Rasmussen
Wszyscy mamy tajemnice. Ale niektóre z nich są większe od innych. Alicja jest w trudnej sytuacji, o której nikomu nie mówi. Ze względu na swój talent gimnastyczny zostaje wybrana do wykonania finałowego układu na pokazie swojej drużyny. Jest przeszczęśliwa, ale jej najlepsza przyjaciółka, Klara, pokazuje się od nowej strony. Alicja zaczyna się zastanawiać, czy Klara tak naprawdę jest dobrą koleżanką...
Sobiesław Zasada
Książka jest zbiorem wspomnień jednego z najlepszych kierowców rajdowych. Sobiesław Zasada opowiada o największych rajdach świata, głównie długodystansowych, zorganizowanych w latach 1967-1969. Narracja obfituje w zdarzenia niczym z powieści sensacyjnej: awaryjne hamowanie wśród przepaści i skał w Alpach, Turcja i jazda bez hamulców przez 180 kilometrów... We wspomnieniach Zasady pojawiają się anegdoty, lecz dostrzec także można pokorę człowieka, który przejechał co najmniej cztery miliony kilometrów, pamiętając, jak kruche jest ludzkie życie.
Sobiesław Zasada
Książka jest zbiorem wspomnień jednego z najlepszych kierowców rajdowych. Sobiesław Zasada opowiada o największych rajdach świata, głównie długodystansowych, zorganizowanych w latach 1967-1969. Narracja obfituje w zdarzenia niczym z powieści sensacyjnej: awaryjne hamowanie wśród przepaści i skał w Alpach, Turcja i jazda bez hamulców przez 180 kilometrów... We wspomnieniach Zasady pojawiają się anegdoty, lecz dostrzec także można pokorę człowieka, który przejechał co najmniej cztery miliony kilometrów, pamiętając, jak kruche jest ludzkie życie.