Wydawca: Sploty
Wydawnictwo Sploty – literacki imprint Grupy Helion, który powstał z potrzeby opowiadania historii wykraczających poza dobrze nam znane wzorce. To przędzalnia myśli i słów, z których powstają opowieści łamiące schematy.
W ramach nowej marki chcemy zgłębiać rzeczywistość i wspólnie budować jej narrację. Dlatego też poszukujemy nici porozumienia pomiędzy tym, co odkryte, a tym, co nieznane. Między fikcją a rzeczywistością.
W Splotach znajdziesz książki, które poruszają, inspirują i zostają w pamięci na długo – od mocnych thrillerów, przez literaturę piękną, po ukazujące prawdę o świecie reportaże. Każdy tytuł to starannie wyselekcjonowany „splot” – połączenie wyjątkowej treści, jakości wydania i prawdziwej więzi z odbiorcą.
Wierzymy, że książki mają moc sprawczą. Interesuje nas wyrazisty, autentyczny i świadomy głos autorski, dlatego nie zamykamy się na określone gatunki. Tworzymy przestrzeń, w której przenikają się światy, poglądy i treści. Bo literatura to dla nas coś więcej niż tylko rozrywka – to spotkanie ze słowem, które zmienia sposób patrzenia na rzeczywistość. Nie dodatek do życia, a jego integralna część.
Zapraszamy do świata literackich Splotów – zanurz się z nami w historie utkane słowem.
Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie
Kamila Morzy @fabrykagrozy
Jak rodzona matka mogła zrobić swoim dzieciom takie rzeczy? Ondrei miał siedem lat. Dzieci w jego wieku spędzają czas, bawiąc się z rówieśnikami. On, pozostawiony sam sobie, spędził na zimnej podłodze w piwnicy kilka miesięcy. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, zobaczyli go skrępowanego tak, że nie mógł nawet swobodnie się poruszać. Przepełnione strachem oczy błagały o pomoc. Sprawa dzieci z miasteczka Kuřim jest wstrząsająca i wciąż - choć od jej ujawnienia upłynęły całe lata - tajemnicza. Początki były zwyczajne, tak jak zwyczajne może być życie siedemnastolatki, która niespodziewanie zachodzi w ciążę ze starszym mężczyzną. Po szybkim ślubie rodzi się pierwszy syn, potem drugi. Niebawem relacje między małżonkami się psują, na szczęście Klara Mauerowa ma starszą siostrę Katerinę, która jest dla niej wzorem i opoką. Kierując się dobrocią serca, samotna matka dwóch synów podejmuje się dodatkowo opieki nad lekko autystyczną nastolatką Aną. Dla dobra rodziny przeprowadza się do małej miejscowości Kuřim. Brzmi jak bajka? A tymczasem to początek koszmaru... Historia rodziny szukającej spokoju zamienia się w jedną z najbardziej niepokojących spraw w historii Europy Środkowej. Mimo upływu lat wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Kim naprawdę była Ana? Jaką rolę odegrała Katerina? I co się działo za zamkniętymi drzwiami domu w niewielkim czeskim miasteczku Kuřim? O książce w mediach: Onet.pl/kultura: Dzieci z Kurim. Najgłośniejsza sprawa kryminalna Czech Onet.pl: Pewnego dnia rodzice jej nie odebrali, a niania tego nie zgłosiła Onet.pl: Sekta światła, która zamieniała życie wyznawców w koszmar Ebookpoint.pl: "Przeraża mnie, że na to wszystko pozwoliła ich matka" - wywiad z Kamilą Morzy
Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie
Kamila Morzy @fabrykagrozy
Jak rodzona matka mogła zrobić swoim dzieciom takie rzeczy? Ondrei miał siedem lat. Dzieci w jego wieku spędzają czas, bawiąc się z rówieśnikami. On, pozostawiony sam sobie, spędził na zimnej podłodze w piwnicy kilka miesięcy. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, zobaczyli go skrępowanego tak, że nie mógł nawet swobodnie się poruszać. Przepełnione strachem oczy błagały o pomoc. Sprawa dzieci z miasteczka Kuřim jest wstrząsająca i wciąż - choć od jej ujawnienia upłynęły całe lata - tajemnicza. Początki były zwyczajne, tak jak zwyczajne może być życie siedemnastolatki, która niespodziewanie zachodzi w ciążę ze starszym mężczyzną. Po szybkim ślubie rodzi się pierwszy syn, potem drugi. Niebawem relacje między małżonkami się psują, na szczęście Klara Mauerowa ma starszą siostrę Katerinę, która jest dla niej wzorem i opoką. Kierując się dobrocią serca, samotna matka dwóch synów podejmuje się dodatkowo opieki nad lekko autystyczną nastolatką Aną. Dla dobra rodziny przeprowadza się do małej miejscowości Kuřim. Brzmi jak bajka? A tymczasem to początek koszmaru... Historia rodziny szukającej spokoju zamienia się w jedną z najbardziej niepokojących spraw w historii Europy Środkowej. Mimo upływu lat wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Kim naprawdę była Ana? Jaką rolę odegrała Katerina? I co się działo za zamkniętymi drzwiami domu w niewielkim czeskim miasteczku Kuřim? O książce w mediach: Onet.pl/kultura: Dzieci z Kurim. Najgłośniejsza sprawa kryminalna Czech Onet.pl: Pewnego dnia rodzice jej nie odebrali, a niania tego nie zgłosiła Onet.pl: Sekta światła, która zamieniała życie wyznawców w koszmar Ebookpoint.pl: "Przeraża mnie, że na to wszystko pozwoliła ich matka" - wywiad z Kamilą Morzy
Tylko mi okna zostawcie otwarte
Paulina Czernek-Pasierbek
Marianna Roszkowska jest niesamowicie silna. Nie płacze. Nie krzyczy. Idzie przez życie odważnie, z podniesioną głową, gotowa samodzielnie stawić czoła wszelkim przeciwnościom. Nic i nikt jej nie złamie, nawet wojna, okupacja, strata, groza wszechobecnej śmierci, chyba że... pewnego dnia poczuje w gardle supeł i to, jak trudno jest po prostu być, oddychać. Victor Giroud nie ma domu. Nie zamierza nigdy wracać do Monachium. Nie ma ojczyzny - Francuzem mu być nie wolno, Niemcem być nie chce. Nie ma też rodziny. Po matce i bracie pozostały mu tylko wspomnienia, a dla ojca są pewne granice miłości... Tej teoretycznie bezgranicznej. Victor żyje sam, bezpiecznie ukryty w kokonie własnych kłamstw. Jedyną prawdą w jego życiu jest jazgot dobiegający zza otwartych ku przeszłości okien. Tych dwoje spotka się w okupowanej Warszawie. Przypadkiem poplączą się w więziach, które są niczym wojna: bez przyczyny, bez sensu, bez przyszłości. Więziach pierwszych. Więziach jedynych. Niewytłumaczalnych w żadnym z języków tego świata.
Wiejskie dzieci. Kiedy nasi przodkowie byli mali
Aneta Godynia
Dlaczego Polacy nie wstydzą się już wiejskiego pochodzenia >> PRZECZYTAJ "Łatwiej o dzieciątko niż o cielątko". Prawdziwe życie wiejskich dzieci >> PRZECZYTAJ Klątwa zrośniętych owoców. W co wierzyły nasze prababki, będąc w ciąży? >> PRZECZYTAJ Te imiona nadawano tylko nieślubnym dzieciom. "Miała to być przestroga dla innych" >> PRZECZYTAJ Dzieciństwo bez beztroski. Tak wyglądała codzienność najmłodszych na dawnej wsi >> PRZECZYTAJ Dzieciństwo odarte z mitów. Jak wyglądało życie wiejskich dzieci w XIX wieku i na początku XX stulecia? >> PRZECZYTAJ Polska wieś przełomu XIX i XX wieku to miejsce, w którym dzieciństwo – rozumiane jako szczególny, chroniony okres życia, przeznaczony na naukę i zabawę – praktycznie nie istniało. Małe dzieci w chłopskich rodzinach żyły w zasadzie tymi samymi sprawami, którymi żyli dorośli. Tak samo dotyczyła ich praca, obowiązki i lęk przed głodem czy śmiertelnymi chorobami. Brzmi przygnębiająco? Niewątpliwie. Tym bardziej gdy uświadomimy sobie, że tamte niedożywione, przemęczone, pozbawione beztroski maluchy były naszymi prababkami i pradziadkami. W swojej książce Aneta Godynia spogląda na koniec XIX, początek XX wieku i na II Rzeczpospolitą oczami wiejskich dzieci. Pokazuje między innymi codzienny znój, którym przede wszystkim wypełniona była ich egzystencja. Pisze również o zabawach, edukacji, karach, ówczesnym podejściu do wychowania oraz o relacjach dzieci z dorosłymi. Opowiada o emocjach, marzeniach i tęsknotach. Przywraca głos najmłodszym sprzed ponad stulecia – tym, z których codzienności wyrosły nasze korzenie. Dla czytelników, którzy chcą lepiej zrozumieć losy swoich przodków i przyjrzeć się codzienności, w jakiej dorastały wcześniejsze pokolenia Polaków, książka ta będzie cennym źródłem wiedzy o dzieciństwie w XIX-wiecznych chłopskich rodzinach.