Publisher: Vis-a-vis Etiuda
Orwell George
George Orwell (1903-1950) – angielski pisarz, dziennikarz, uczestnik wojny hiszpańskiej po stronie republikańskiej (swoje doświadczenia z tych czasów opisał w doskonałej reporterskiej ale i głęboko socjologiczno-filozoficznej książce W hołdzie Katalonii), socjalista z przekonań, ale zarazem radykalny przeciwnik systemów totalitarnych. Uznawany za twórcę najwybitniejszych dystopii XX wieku – Folwark zwierzęcy i 1984. Jednak to nie jedyne dzieła Orwella, już wcześniej zdobył ogólnoaangielską sławę. Przyniosła mu ją częściowo autobiograficzna powieść z 1936 roku czyli właśnie Niech żyje aspiditra!: Londyn, lata ‘30. Gordon Comstock jest aspirującym poetą, który wydaje prywatną wojnę bożkowi mamony, rzuca „przyzwoitą” posadę w firmie reklamowej, gdzie odnosi sukcesy i może zdobyć ukochaną Rosemary, a zamiast tego deklasuje się społecznie i przymiera głodem, pracując w antykwariacie, w którym kurzem pokrywa się jego jedyny tomik wierszy. Gordon pogardza bogactwem i pogonią za nim, widząc w forsie całe zło świata, ale nie może bez niej żyć, więc nieustannie „pożycza” pieniądze od swojej niemal równie ubogiej siostry. Znienawidzonym symbolem ucisku finansowego staje się dla Gordona aspidistra – mająca małe wymagania wiecznie zielona roślina ozdobna, będąca wyznacznikiem statusu społecznego i ekonomicznego klas niższych, aspirujących do lepszego życia. Rozdarty między pogardę dla pieniędzy a wyrzuty sumienia z powodu żerowania na siostrze i kochance, Gordon pogrąża się coraz bardziej w ubóstwie, licząc na poetycką sławę, zaszczyty i – jednak! – na honoraria, tymczasem „sława” przychodzi z całkiem nieoczekiwanej strony….
James Clavell
ames Clavell (1924-94) - jeden z najpopularniejszych amerykańskich pisarzy, słusznie nazywany "Mr. Bestseller", także wzięty scenarzysta filmowy (m.in. Mucha i Wielka ucieczka). Ale także orientalista, zafascynowany kulturą Dalekiego Wschodu. Świetnie znał kilka azjatyckich języków, w tym malajski, chiński i japoński. Przełożył np. Sztukę wojny Sun Tzu. I kto wie czy właśnie ta jego fascynacja Wschodem nie przyniosła mu największej sławy. Jego azjatycki cykl: Król szczurów, Shogun, Tai-Pan, Gai-Jin, Noble House i Whirlwind to absolutne światowe hity - dziesiątki milionów sprzedanych egzemplarzy. I nic dziwnego - to się po prostu świetnie czyta, choć każda z książek to ponad 1000 stron, jak w przypadku ponad 1100stronicowej powieści Noble House. Akcja tej opowieści rozgrywa się w ciągu kilku dni w Hongkongu w 1963 roku. Ian Dumross, potentat finansowy każdą chwilę życia poświęca pomnażaniu majątku. A musi się zmagać nie tylko z wywiadem sowieckim, służbą bezpieczeństwa komunistycznych Chin, ale także tajwańskim nacjonalistami, lekko zdziwaczałymi przedstawicielami brytyjskiej Partii Pracy, a także z żywiołami, pożarami, trzęsieniami Ziemi nękającymi Hongkong, tę enklawę bogactwa. Wielki biznes, miłość, nienawiść, walki szpiegów a wszystko to w oszałamiającym, jakże charakterystycznym dla Clavella tempie. I jeszcze dodatkowo- niezwykle wnikliwe spojrzenie Europejczyka na Państwo Środka
O nieposłuszeństwie i inne eseje
Erich Fromm
Po raz pierwszy w Polsce publikujemy tom esejów jednego z najwybitniejszych XX-wiecznych humanistów Ericha Fromma O nieposłuszeństwie i inne eseje. Erich Fromm był zawsze intelektualistą na wskroś niepokornym, pewnie także dlatego stał się jednym z intelektualnych guru pokolenia 1968. Ale nie to jest ważne czyim guru stał się autor "Ucieczki od wolności". Istotne jest to, że postawy wolnościowe zawsze konsekwentnie i w sposób zasadniczy wspierał. zawsze był wrogiem wrogów wolności. Zbiór esejów zebranych w tym tomie to kolejne świadectwo niezależności myślenia, intelektualnej odwagi i nonkonformizmu. Jak pisze w przedmowie do tomu O nieposłuszeństwie... Annis Fromm Erich Fromm wyjaśnił w tych esejach, co to znaczy być posłusznym wobec natury ludzkiej i celów społeczeństwa oraz nieposłusznym wobec wszelkich idoli i ideologii politycznych. Jego argumenty do dziś nie straciły znaczenia. Nieposłuszeństwo wobec konformizmu i krytyczne nastawienie wobec zwykłego "nonsensu" wciąż powinny być naszym głównym celem.
O obywatelskim nieposłuszeństwie
Henry David Thoreau
Henry David Thoreau (1817-62) przedstawiciel amerykańskiego romantyzmu, skrajny indywidualista, określany nawet jako anarchista (choć chyba nie do końca słusznie). A przy tym zdecydowany zwolennik duchowości i przeciwnik materializmu. Początkowo pracował jako nauczyciel, ale został usunięty z pracy gdyż sprzeciwiał się karze chłosty. Przez dwa lata mieszkał w zgodzie z naturą w samotni nad jeziorem Walden (napisał wtedy 18 szkiców zatytułowanych ogólnie Walden). Był przeciwnikiem niewolnictwa i amerykańskiej wojny z Meksykiem, a na znak protestu odmówił płacenia podatków, za co został na krótki czas aresztowany. Incydent ten stał się dla niego inspiracją dla napisania swojego najsłynniejszego eseju czyli właśnie O obywatelskim nieposłuszeństwie. Jest to protest przeciw zbytniej ingerencji państwa w życie jednostki, to także obrona wyższości praw moralnych nad stanowionym a przede wszystkim pochwała obywatelskiego nieposłuszeństwa gdy władza chce wprowadzać niegodne przepisy. Proponuje Thoreau jednak nie formę czynną, z bronią w ręku lecz bierną, np. przez odmowę płacenia podatków i uznawania nieakceptowalnych z moralnego punktu widzenia zasad.
Carlos Castaneda
Odrębna rzeczywistość opisuje drugie spotkanie Carlosa Castanedy z Don Juanem, mające miejsce po 10 latach od spotkania pierwszego. Autor pisze tutaj o trudnościach związanych z próbą wyjścia poza granice znanej nam rzeczywistości. Pomóc w tym mogą różnego rodzaju środki halucynogenne. Po ich świecie, sposobach korzystania z nich oprowadza Castanedę jak zwykle Don Juan. Tylko w taki sposób można wykroczyć poza granice racjonalnego świata, by dotrzeć do innej właśnie Odrębnej rzeczywistości.
Jackson Katz
Jackson Katz - amerykański dziłacz społeczny, socjolog, feminista, krytyk kultury, zajmuje się w "Paradoksie macho" problemem przemocy wobec kobiet. Jak pisze w przedmowie: Głównym założeniem tej książki jest teza, że długotrwała amerykańska tragedia przemocy seksualnej – w tym gwałty, maltretowanie, napastowanie seksualne i seksualne wykorzystywanie kobiet i dziewcząt – zapewne więcej mówi i mężczyznach niż o kobietach. W końcu to głównie mężczyźni maltretują i gwałcą. To mężczyźni płacą prostytutkom (i zabijają je w grach wideo), chodzą do lokali ze striptizem, wypożyczają seksualnie poniżającą pornografię oraz piszą i wykonują mizoginistyczną muzykę. Kiedy omawia się rolę mężczyzn w przemocy wobec płci – w artykułach gazetowych, w sensacyjnych doniesieniach telewizyjnych i w codziennych rozmowach – zwykle skupiamy się na mężczyznach jako potencjalnych sprawcach. Dzisiaj nie musimy sięgać daleko, aby znaleźć dowody bólu i cierpienia, jakich ci mężczyźni są powodem. Ale trudno znaleźć jakąś dogłębną dyskusję dotyczącą kultury, która tworzy takich mężczyzn. Jest prawie tak, jakby ci sprawcy byli przybyszami z kosmosu, którzy wylądowali na naszej planecie. Jeszcze rzadziej można usłyszeć głębokie dyskusje o tym, jak nasza kultura definiuje „męskość” i jak tę definicję można połączyć z niekończącym się łańcuchem historii o mężach zabijających żony albo o grupach młodych mężczyzn gwałcących dziewczyny (i często nagrywających to na wideo), o których się regularnie dowiadujemy. Ta feministyczna książka skierowana jest do... facetów, tych porządnych facetów, którzy jednak nie widzą wokół siebie przemocy wobec kobiet stosowanej przez innych mężczyzn. To apel do nich o wspieranie kobiet, o to by na przemoc wobec kobiet nie być obojętnym.
Erich Fromm
Erich Fromm (1900-80) - amerykański psycholog i filozof pochodzenia niemieckiego, twórca psychoanalizy humanistycznej, uczeń z zarazem wnikliwy krytyk Zygmunta Freuda, autor tak słynnych książek jak "Zapomniany język" i "Mieć czy być" rozważa w książce "Patologia normalności" zasadniczą dla współczesnego człowieka sprawę, zasadniczy temat: a tym tematem jest pytanie czy żyjący we współczenym świecie człowiek jest jeszcze zdrowy psychicznie? Co wpływa na jego psychiczną i moralną konstrukcję? Na czym polega normalność i odstępstwo od normy teraz (w naszych czasach) i wreszcie co sprzyja zdrowiu psychicznemu a co wywołuje chorobę. Najważniejsze pytania, niejednoznaczne odpowiedzi i wszystko napisane prosto, jasno, przejrzyście i mądrze, bardzo mądrze - jak zwykle u Fromma
Stefan Wiechecki Wiech
Trzynasty już tom Opowiadań powojennych najbardziej warszawskiego z pisarzy warszawskich Stefana Wiecheckiego WIECHA. Wiech nie tylko odtwarza koloryt Warszawy, on wręcz tworzy język, gwarę warszawskich drobnych cwaniaczków. Opisując świat z punktu widzenie przeciętnego Warszawiaka cwaniaka, zawsze pewnego swych racji, zauważa w tym świecie masę absurdów, rzeczy pozytywnych i negatywnych. Tym razem mamy jednak tom wyjątkowy, tom osobisty autora, który postanowił napisać w końcu wspomnienia. Jak pisze sam Wiech:Na każdego przychodzi czas pisania pamiętnika, nikt się od tego nie wykręci. W każdym razie rzadko kto. Ja opierałem się dość długo. Do pisania wspomnień potrzebna jest przede wszystkim dobra pamięć, a tu wiele ciekawych obrazów przeszłości wywietrzało człowiekowi z tak zwanych szarych komórek. Czasem zazdrość tego człowieka ogarnia, gdy słyszy starszych od siebie biesiadników przy kawiarnianym stoliku w "Europejskiej" sypiących jak z rękawa nazwiskami i datami. Pewien świetny kompozytor na przykład, choć metryką wyprzedza mnie o lat kilka, recytuje jak z nut odległe w czasie fakty i ich szczególiki. Zresztą jest z tego dumny: - Ja tam na pamięć nie mogę narzekać - mawia o sobie - pamiętam wszystkie nazwiska i numery telefonów. Nawet po wódce. Mogę wypić pięć... tych... no, tych na nóżce... i wszystko w porządku. Nawet i jemu zatem się zdarza, że umknie z pamięci takie proste słowo jak kieliszek. Cóż dopiero mówić o zwykłym śmiertelniku, niemogącym sobie czasem przypomnieć, o której miał wrócić do domu. Toteż na ewentualne zarzuty, że w tej garści wspomnień niejedno może potraktowane zostało piąte przez dziesiąte, niezbyt wyczerpująco... dla czytelnika - zgodzę się. Ale zmuszony będą zastosować znaną handlową zasadę, że po odejściu od kasy żadne reklamacje uwzględniane nie będą. M. Choromański pisał o autorze wspomnień: Uważam Wiecha za jednego z najlepszych polskich pisarzy współczesnych. A poza wszystkim, wciąż pozostaje aktualne hasło: Kto czyta Wiecha, ten się uśmiecha!
Carlos Castaneda
Urodzony w 1925 roku w Peru, antropolog i filozof Carlos Castaneda, to autor 11 książek, napisanych w ciągu 30 lat i sprzedanych w 8 milionach egzemplarzy, przetłumaczonych na 17 języków. Otworzył okno na inny, nieznany świat istniejący równolegle z naszym. W swoich książkach opisuje doświadczenia zdobyte podczas przebywania z don Juanem Matusem, indiańskim czarownikiem i szamanem. W „Podróży do Ixtlan”, trzeciej książce, po „Naukach don Juana” i „Odrębnej rzeczywistości”, Castaneda znowu zanurza się w magiczny świat czarowników, korzystając z dalszych nauk don Juana. Dzieli się nimi z nami, pokazując czym naprawdę jest „zatrzymanie świata” i postrzeganie rzeczywistości, takiej jak widzą ją czarownicy. Teraz, dziesięć lat po pierwszym spotkaniu z don Juanem, autor przeglądając swoje notatki uświadamia sobie, że rośliny psychoaktywne nie są jedynym środkiem do poznania alternatywnych światów.
Stefan Wiechecki Wiech
XI tom opowiadań przedwojennych Wiecha zawiera komplet opowiadań Stefana Wiecheckiego drukowanych w dzienniku "Dobry Wieczór! Kurier Czerwony" z 1936 i 1937 roku, z wyjątkiem żydowskich, które weszły w skład tomu "Trup przy telefonie", oraz tych, które ukazały się w sześciu książkach wydanych przed wojną i które znalazły się w dwóch pierwszych tomach niniejszej edycji pt. "Bitwa w tramwaju" oraz "Zakochany złodziej" . Wiech jednakowo zachwyca już czwarte pokolenie Polaków. Przedtem dziadków i rodziców. Teraz znów dzieci i wnuków. Pokładamy się ze śmiechu i zarazem ciarki nas przechodzą. Przedwojenna jakość. Przedwojenne opowiadania
Erich Fromm
Przez religię rozumie Fromm (który zresztą sam siebie określa mianem nie-teisty) każdy system poglądów określających myślenie i działanie, wspólny dla pewnej grupy, który dostarcza jednostce ram orientacji [w świecie] i przedmiotu czci. Religią są zatem podzielane przez daną społeczność wierzenia, przekonania, oczywiście wielkie systemy monoteistyczne ale także wiara w ideologię, partię, wodza. Fromm rozróżnia religie na autorytarne i humanistyczne, przy czym w tych pierwszych liczy się posłuszeństwo, uległość, uświadomienie sobie swej małości w stosunku do Boga. Humanistyczne zaś koncentrują się na człowieku i jego rozwoju, miłości, jedności ze światem, a Bóg jest w nich symbolem mocy człowieka, a nie symbolem władzy nad człowiekiem.Pewne napięcie między religią i psychoanalizą jest nieuniknione, jednak na pytanie czy ta druga zagraża tej pierwszej odpowiada, iż język mitów religijnych i język symboliczny snów stanowią jedność. Psychoanaliza pomija pytanie o afirmację lub negację Boga, a pyta o afirmację lub nie pewnych ludzkich zachowań. Symbol Boga jako symbol tylko religijny nie pozwala na zrozumienie, że jest to problem ludzki właśnie…
David Riesman
"Samotny tłum" Davida Riesmana to jedna z najważniejszych książek XX-wiecznej socjologii. W zasadzie nie ma na świecie żadnego podręcznika socjologii, w którym nie padłoby nazwisko Riesmana i stworzonego przezeń pojęcia "samotnego tłumu"Cóż znaczy samo pojęcie - rozróżniając społeczeńtwa na sterowane tradycją, wewnątrz-sterowne i zewnątrz-sterowne zauważa Riesman, iż w niewielkich wspólnotach, także w dawnych społeczeństwach istniały różnego rodzaju więzi społeczne, natomiast w społeczeństwach współczesnych więzi zanikają, ulegają degradacji bądź instrumentalizacji, a często są przedmiotem manipulacji. I jak pisze w "Socjologii" prof. Piotr Sztompka W efekcie naturalne wspólnoty zanikają. Ludzie ulegają wykorzenieniu, atomizacji, roztapiają się w anonimowej masie pracowników, urzędników, elektoratu, konsumentów czy publiczności. Więzi wspólnego zamieszkania, podobieństwa etnicznego, religijnego bądź klasowego zostają zerwane. W to miejsce (...) pojawia się "samotny tłum" łatwo podatny na hasła demagogów, poszukujący silnych, ojcowskich autorytetów, ulegający pokusie autokratycznych czy nawet totalitarnych rządów "prawa i porządku", gorliwie przyłączający się do różnych ruchów społecznych w poszukiwaniu zastępczych więzi i alternatywnych wspólnot, rekompensujący frustrację i osamotnienie w działaniach destrukcyjnych i antyspołecznych. Czy tych słów o "samotnym tłumie" nie można odnieść do naszego społeczeństwa? Czy coś się zmieniło? Wszystko wskazuje na to, że nie, że książka Riesmana pozostaje ciągle aktualna...
James Clavell
Shōgun był najwyższym stanowiskiem, jakie śmiertelnik mógł osiągnąć w Japonii. Shōgun oznaczał tytuł najwyższego wojskowego dyktatora. Mógł go posiadać w określonym czasie tylko jeden daimyō. I tylko Jego Cesarska Wysokość, władający cesarz, Boski Syn Niebios, który żył w odosobnieniu z Cesarską Rodziną w Kioto, mógł go przyznać. W parze z mianowaniem na shōguna szła absolutna władza - cesarska pieczęć i mandat. Shōgun rządził w imieniu cesarza. Cała władza pochodziła od cesarza, gdyż jego ród wywodził się bezpośrednio od bogów. Dlatego każdy daimyō, który przeciwstawiał się shōgunowi, chcąc nie chcąc buntował się przeciwko tronowi cesarskiemu, od razu stawał się wyrzutkiem, a jego dobra ulegały konfiskacie. Panujący cesarz był czczony jako bóstwo, ponieważ pochodził w prostej linii od bogini słońca Amaterasu Omikami, córki bóstw Izanagi i Izanami, które ze sklepienia niebieskiego stworzyły wyspy Japonii. Z mocy boskiego prawa do władającego cesarza należała cała ta ziemia, a władał on i miał posłuch absolutny. W praktyce jednak od ponad sześciu wieków prawdziwa władza spoczywała poza cesarskim tronem. W rękach shōguna.
Stefan Wiechecki Wiech
Szósty tom opowiadań przedwojennych Stefana Wiecheckiego WIECHA, bodaj najbardziej warszawskiego zz warszawskich pisarzy. Skarby w spodniach czyli przypadki żydowskieto tom zawierający około 250 utworów o tematyce żydowskiej drukowanych przez Wiecha anonimowo na ostatniej stronie dziennika "Express Poranny" w latach 1930-31. Żaden z tych tekstów nie był nigdy przedrukowywanyi niewielu mogło przypuszczać, że mogą to być utwory Stefana Wiecheckiego. Wykrył je Robert Stiller wertując roczniki "Expressu Porannego", któremu rzuciło się w ocvzy podobieństwo do opowiadań i reportaży Wiecha. Próbkę znajdziecie w szczegółach. Polecamy! Kto czzyta Wiecha, ten się uśmiecha!
Stefan Wiechecki Wiech
Szósty tom Opowiadań powojennych Wiecha Tom obejmuje utwory Wiecha publikowane w latach 1953-1954. I mimo że pisane w najgorszych latach stalinizmu skrzą się humorem, a gra autora z cenzurą to wielka wygrana Wiecha, który cenzurę potrafił po prostu okpić. Wiech - zgodnie z tym co zawsze piszemy na okładce - nie podlizywał się głupcom ani mieszczucho. Jak przed wojną, tak i po wojnie. Nie znał konformizmu ani grzeczności w stosunku do władz. Wszystkim pokazywał ostry pazur. Kto czyta Wiecha ten się uśmiecha! Zerknijcie w szczegółach - tam znajdziecie opowiadanie tytułowe!
Tai-Pan. Saga Azjatycka. Tom 2
James Clavell
Na przekór przeciwnościom losu dwie handlowe potęgi rywalizują ze sobą o władzę nad brytyjską kolonią na Hongkongu i monopol na handel z Chinami, dwóch kupców-żeglarzy i jednocześnie śmiertelnych wrogów, Dirk Struan zwany Tai-Panem, głowa spółki handlowej Noble House oraz Tyler Brock, właściciel spółki Brock i Synowie walczą o dominację, nie przebierając w środkach. W wirze nieudolnej polityki, szalejącej malarii, uknutych intryg, rosnącej zazdrości i podsycanej nienawiści toczy się ta pasjonująca opowieść o XIX-wiecznych przemytnikach opium i kupcach, którzy w pogoni za fortuną i prestiżem przemierzali częstokroć nieznane wody, walczyli z piratami i zawijali swoimi pięknymi statkami do niezbadanych przystani, a czyhające na nich na każdym kroku niebezpieczeństwo traktowali jak chleb powszedni...