Verleger: W drodze
Michał Zioło OCSO
Dziennik Galfryda to zapiski mnicha, trapisty, który prowadzi życie ukryte za murami klasztoru życie egzotyczne, a zarazem powszednie, zwyczajne i proste, po prostu ludzkie. Oddany modlitwie i pracy, Michał Zioło, wnikliwy obserwator, potrafi zarazem z pewnego dystansu spoglądać na rzeczy tego świata. Pisze o życiu duchowym i osobistych zmaganiach, ale też o współczesnym Kościele i jego bolączkach, obchodzi go rzeczywistość polskiej i francuskiej polityki, uczestniczy w intelektualnej debacie, przygląda się współczesnym modom. O mnichach mówi się, że żyją poza światem i zarazem w sercu świata. Takie właśnie jest życie, którego strzępy zawiera Dziennik Galfryda. Galfryd to imię kota z poematu Christophera Smarta. Galfryd został nazwany w tym wierszu sługą Boga żywego, służącego Mu co dzień punktualnie i pilnie, który poświęciwszy uwagę Bogu i samemu sobie, poświęca ją swojemu bliźniemu. I mruczy z wdzięcznością, gdy Bóg pochwali go jako dobrego kota. Przy lekturze poematu Smarta pisze Zioło myślałem przekornie, że właśnie tak powinien wyglądać spełniony mnich i szczery chrześcijanin. Umieściłem więc to imię w tytule niejako życzeniowo, dla zawstydzenia siebie, człowieka wciąż szukającego i wciąż w drodze.
Dziki ojciec. Jak wykorzystać moc inicjacji w wychowaniu
Szymon Grzelak
Dziki ojciec to nie jest książka tylko dla ojców. To książka dla rodziców, małżeństw i narzeczonych, którzy chcą rozwijać swój pomysł na rodzinę, na wychowanie. Rytuały inicjacyjne zawsze pełniły ważną rolę w życiu ludzi i społeczeństw. W inicjacjach jest moc, którą można wykorzystać, by wychować dzieci w duchu wyznawanych wartości. Dzieci potrzebują, by stawiać im progi rozwojowe, wtajemniczać w nowe obszary życia, pozwalać na nowe obowiązki, dawać nowe przywileje. Jeśli ze strony rodziców i wychowawców zabraknie świadomej, pozytywnej strategii inicjacyjnej dla dzieci, bardzo prawdopodobne, że ich postawy i system wartości kształtować będą jedynie popkultura i rówieśnicy. Ale wtedy przeżycia inicjacyjne takie jak pierwszy papieros, pierwsze piwo w tajemnicy przed rodzicami, pierwsze kontakty seksualne - poprowadzą je w zupełnie inną stronę. Przedstawiając strategię pozytywnych inicjacji autor łączy w jedną całość psychologiczne i duchowe aspekty wychowania, a poprzez przykłady z życia wzbogacone zdjęciami sprowadza przekaz książki na poziom konkretu. Książka może być cenną inspiracją dla psychologów, pedagogów i duszpasterzy, którzy zajmują się sprawami wychowania i wspierania rodzin.
Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy
John Eldredge
Głęboko w swym sercu każdy mężczyzna tęskni za bitwą, którą mógłby stoczyć, przygodą, którą mógłby przeżyć, i Piękną, którą mógłby uratować. To Bóg go takim stworzył. Autor wierzy, że to, co naprawdę znajduje się w sercu mężczyzny, zostało całkiem zagubione. "Większość mężczyzn uważa, iż Bóg postawił ich na ziemi, aby byli dobrymi chłopcami", pisze w Dzikim sercu. Problem z mężczyznami polega na tym, że nie potrafią dotrzymywać obietnic, być liderami duchowymi, rozmawiać z żonami ani wychować dzieci. Jeśli jednak bardzo się postarają, to mogą osiągnąć wzniosły szczyt i stać się... miłym facetem. Właśnie to stawiamy za wzór dojrzałości chrześcijańskiej: naprawdę miłego faceta. Każdy mężczyzna był kiedyś chłopcem. A każdy mały chłopiec ma marzenia, wielkie marzenia: marzenie, że zostanie bohaterem, pokona złych facetów, dokona wielkich czynów i uratuje damę w nieszczęściu. Każda mała dziewczynka także ma marzenia: wiedząc, że jest Piękną, marzy, iż uratuje ją jej książę i porwie ją jakaś wielka przygoda.
Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy
John Eldredge
Głęboko w swym sercu każdy mężczyzna tęskni za bitwą, którą mógłby stoczyć, przygodą, którą mógłby przeżyć, i Piękną, którą mógłby uratować. To Bóg go takim stworzył. Autor wierzy, że to, co naprawdę znajduje się w sercu mężczyzny, zostało całkiem zagubione. "Większość mężczyzn uważa, iż Bóg postawił ich na ziemi, aby byli dobrymi chłopcami", pisze w Dzikim sercu. Problem z mężczyznami polega na tym, że nie potrafią dotrzymywać obietnic, być liderami duchowymi, rozmawiać z żonami ani wychować dzieci. Jeśli jednak bardzo się postarają, to mogą osiągnąć wzniosły szczyt i stać się... miłym facetem. Właśnie to stawiamy za wzór dojrzałości chrześcijańskiej: naprawdę miłego faceta. Każdy mężczyzna był kiedyś chłopcem. A każdy mały chłopiec ma marzenia, wielkie marzenia: marzenie, że zostanie bohaterem, pokona złych facetów, dokona wielkich czynów i uratuje damę w nieszczęściu. Każda mała dziewczynka także ma marzenia: wiedząc, że jest Piękną, marzy, iż uratuje ją jej książę i porwie ją jakaś wielka przygoda.
Dziś jest dzień Pański. Rozważania na każdy dzień
Wilfrid Stinissen
W rozgardiaszu codziennego życia szukamy chwil skupienia, modlitwy i słów mądrości. Wilfrid Stinissen OCD, czerpiąc z chrześcijańskiej tradycji regularnego czytania duchowego, stara się sprostać temu wyzwaniu. Książka składa się z 365 krótkich tekstów do rozważań na każdy dzień roku, uzupełnionych cytatami z Pisma Świętego. Lektura pojedynczego fragmentu zajmuje kilka minut, a może realnie wpłynąć na zmianę życia. Zbudowanie tego nowego nawyku przybliża do pogłębienia relacji z Bogiem i odzyskania wewnętrznej równowagi.
Gerard Kilroy
Tekst z pracy zbiorowej Arma nostrae militiae. Kultura książki i pisma Zakonu Kaznodziejskiego na ziemiach polskich. Oddawany Czytelnikowi kolejny tom serii Dominikańskiego Instytutu Historycznego w Krakowie to zbiór studiów poświęconych różnym aspektom dziejów kultury książki i pisma w środowisku dominikańskim na ziemiach polskich. Pozwala on poznać kulturę umysłową braci i sióstr, poszczególnych klasztorów czy całych prowincji. Dzisiaj o dorobku i tradycjach intelektualnych dominikanów i dominikanek świadczą głównie zachowane druki i rękopisy ich autorstwa oraz skrawki dawnych księgozbiorów. Są one bardzo wymownymi świadkami dziejów zakonu św. Dominika na terenie Rzeczypospolitej.
Raisa Zianiuk
Tekst z pracy zbiorowej Dominikanie o Polsce i Polakach od XIII do XX wieku. W 2018 roku minęła setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Pamiętając o tym wydarzeniu, Dominikański Instytut Historyczny w Krakowie przygotował prezentowany tom Dominikanie o Polsce i Polakach. Od XIII do XX wieku. Grupa kilkunastu historyków postanowiła odpowiedzieć na pytania: Czy polskich dominikanów w ogóle interesowała Polska? Czy bracia kaznodzieje, należący do międzynarodowej wspólnoty, zachowywali dystans wobec lokalnych wydarzeń, smutków i radości, czy wręcz przeciwnie byli w nie zaangażowani? Prezentowany tom jest oryginalną próbą odpowiedzi na te kwestie. Czytelnik otrzymuje panoramę poglądów, opinii i wielobarwnych postaci poczynając od św. Jacka Odrowąża, który dla średniowiecznych braci był wręcz drugim królem Bolesławem Chrobrym, przez Jana Falkenberga, który nawoływał do surowego potraktowania króla Władysława Jagiełły, a kończąc na dwudziestowiecznych dominikanach, realizujących misję kaznodziejską w niepodległej Polsce, a następnie pogrążonej w zawierusze wojennej i zniewolonej komunizmem.
Ego praedicator. Zarys biografii Jana Falkenberga OP
Tomasz Kalisz OP
Jan Falkenberg OP (ur. ok. 1364 r., zm. ok. 1435) to średniowieczny człowiek orkiestra: regens zakonnego studium generalnego w Krakowie, wykładowca i kaznodzieja na uniwersytecie praskim, uczestnik soborów w Pizie, Konstancji i Bazylei, inkwizytor papieski i przeor. Ponadto, przeciwnik i krytyk polskiego króla Władysława Jagiełły i Polaków. W polskiej, ale i dominikańskiej historiografii, Falkenberg zapisał się zdecydowanie negatywnie. Jego sławna Satyra wymierzona we Władysława Jagiełłę, Witolda i ich poddanych położyła się cieniem na całej jego biografii. Jan Długosz opisał go jako kłótnika, paszkwilanta i oszczercę. Kolejne pokolenia badaczy starają się zrozumieć dokładniej kim był Jan Falkenberg także jako zakonnik i intelektualista. Prezentowana książka młodego dominikańskiego historyka i sekretarza Dominikańskiego Instytutu Historycznego Tomasza Kalisza OP jest odważnym i nowatorskim głosem w długiej i burzliwej dyskusji nad jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w 800-letniej historii polskich dominikanów. Autor przedstawia brata Jana nie tylko jako polemistę i polityka, ale przede wszystkim jako dominikańskiego zakonnika, określającego samego siebie jako głosiciela, kaznodzieję skąd tytułowe ego praedicator. Książka składa się z dwóch części. Taki podział wynika z bardzo charakterystycznych i całkowicie odrębnych etapów życia Jana Falkenberga. Dominikanin był bowiem w sporach o wzajemne relacje papieża i soboru powszechnego przez ponad połowę swego życia zwolennikiem wyższości tego pierwszego, a następnie diametralnie zmienił zdanie i z zawziętego papalisty stał się równie zagorzałym koncyliarystą. Nie ulega wątpliwości, o czym przekona się każdy czytelnik, że Jan Falkenberg był zakonnikiem o niezwykle złożonej i tajemniczej osobowości.