Verleger: Wydawnictwo Akademickie DIALOG
Islam i mit konfrontacji. Religia i polityka na Bliskim Wschodzie
Fred Halliday
Książka Freda Halliday’a, profesora stosunków międzynarodowych w London School of Economics, dotyczy narastającej ostatnio fali wrogości wobec islamu i jego wyznawców. Autor sprzeciwia się retoryce "nieuchronnej wrogości" i "zderzenia cywilizacji", a jednocześnie przedstawia zbieżność tendencji konfrontacyjnych zarówno po stronie grup wrogich muzułmanom, jak fundamentalistów islamskich. Osią książki jest dekonstrukcja monolitycznego "islamu" jako czynnika determinującego życie społeczne i polityczne muzułmanów.
Islam w Europie. Bogactwo różnorodności czy źródło konfliktów?
Praca zbiorowa
Wydarzenia 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych, zamachy we Francji, Madrycie, Londynie i dramatyczne wydarzenia wojen domowych związane z rozpadem Jugosławii wstrząsnęły światową opinią publiczną. Te godne potępienia zdarzenia, a także wypowiedzi niektórych polityków utożsamiające islam z terroryzmem umacniały niekorzystny obraz muzułmanów. W tej sytuacji pojawiła się potrzeba naukowej dyskusji, opartej na głębokiej analizie i badaniach, która dałaby odpowiedź na pytanie, czy islam zagraża Europie, czy raczej ją wzbogaca. Zakład Islamu Europejskiego Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego w listopadzie 2010 roku zorganizował ogólnopolską konferencję naukową zatytułowaną Muzułmanie w Europie. Bogactwo różnorodności czy źródło konfliktów ?. W konferencji wzięli udział naukowcy z różnych dziedzin: orientalistyki, historii, socjologii, antropologii, stosunków międzynarodowych i literaturoznawstwa. Ich referaty, zebrane w niniejszej książce, opisują zróżnicowaną pod względem kulturowym, społecznym, politycznym i artystycznym europejską mniejszość muzułmańską, której obecność wpływa na kształt społeczeństw starego kontynentu. Zakład Islamu Europejskiego na Wydziale Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego od 1994 roku zajmuje się badaniem mniejszości muzułmańskich w Europie. Badania dotyczą przede wszystkim historii obecności muzułmańskiej w Europie, zagadnień integracji, rozwój ruchów społecznych, politycznych i kulturalnych europejskich muzułmanów oraz organizacji życia religijnego tej grupy. Książka ukazała się pod honorowym patronatem Polskiego Komitetu do spraw UNESCO, Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego.
Islam w Europie. Nowe kierunki badań
Opracowanie zbiorowe
Zaprezentowane w publikacji studia są rezultatem badań pracowników Zakładu Islamu Europejskiego Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz innych krajowych i zagranicznych badaczy muzułmanów w Europie. Zakład powstał w 1994 roku dzięki inicjatywie prof. dr hab. Anny Parzymies, turkolożki i arabistki, wówczas pracującej w Zakładzie Arabistyki i Islamistyki. Pod jej kierunkiem powstały cztery rozprawy doktorskie, opublikowano szereg prac naukowych, odbyło się wiele konferencji poświęconych islamowi europejskiemu. Redaktorzy i Autorzy zawartych w książce artykułów pragną dedykować ją profesor Annie Parzymies, której zawdzięczają cenne merytoryczne wsparcie w ich własnych dotychczasowych badaniach oraz inspirację do nowych projektów naukowych, poświęconych muzułmanom w Europie.
A Yi
Miałem poczucie, że sprężynowy nóż nada sprawie wymiar rytualny. Schowałem go do plecaka, a wszedłszy między ludzi, poczułem nagle nieprzepartą pokusę, żeby co chwilę go dotykać. Przesuwałem blokadę do przodu – i pyk! nóż się otwierał; do tyłu – i pyk! znów się zamykał. Zakręciło mi się w głowie. Jestem bogiem śmierci! Mam nieograniczoną władzę, to ja decyduję o życiu i śmierci tych przechodniów, którzy – skłonni wierzyć, że świat wciąż idzie swoim torem – nie będą umieli zrozumieć absurdu tej tragedii, która spadnie na nich jak grom z jasnego nieba. Ale stopniowo zaczął mi wracać spokój. Muszę wybrać ofiarę. Tak jest, muszę dokonać wyboru. Byłem zdania, że powinienem zabić kogoś, kto jest tego wart. Nikt z tych ludzi się nie nadawał. A Yi (prawdziwe nazwisko Ai Guozhu) urodził się w 1976 r. w chińskiej prowincji Jiangxi. Od dziecka czuł pasję do pisania, lecz jego ojciec chciał, aby kształcił się w Akademii Policyjnej. Zanim rozpoczął profesjonalną karierę literacką, pracował jako policjant, urzędnik państwowy, redaktor i dziennikarz sportowy. Jego publikacji nie można uznać za zwykłe powieści kryminalne, ponieważ kładzie nacisk nie na to, jak policja rozwiązuje sprawę, tylko co skłania człowieka do popełnienia przestępstwa. Kariera pisarska A Yi nabiera tempa od 2008 r. W 2010 r. pisarz został zaliczony w poczet najbardziej obiecujących młodych literatów w rankingu „People’s Literature Top 20”. Sam A Yi opisuje siebie jako „pisarza, który chce zbadać, jak bezlitośni potrafią być ludzie”.
Japonia 1937-1945 Wojna Armii Cesarza
Margolin Jean-Louis
W powszechnej świadomości na Zachodzie Japończycy z racji Hiroshimy uchodzą za ofiary II wojny światowej. Przerażające skutki zrzucenia bomby atomowej przesłoniły to, co w Azji Południowo-Wschodniej działo się wcześniej, dlatego zbrodnie japońskiej armii podczas inwazji w latach 1937-1945 nie były dotąd obiektem pogłębionych i całościowych badań. Jean-Louis Margolin opisuje nie tyle same działania wojenne, stanowią one raczej tło opisu ile codzienne praktyki Cesarskiej Armii Japońskiej, jej stosunek do ludności cywilnej i jeńców wojennych: Azjatów, Europejczyków i Amerykanów oraz charakter represji, jakie spadły na podbite narody. Rekonstruuje genezę i przedstawia mechanizm wydarzeń, które trwały osiem lat i dotknęły 400 milionów ludzi. Zastanawia się, jak możliwe były masowe mordy jeńców wojennych (przede wszystkim w Nankinie), powstanie sieci obozów przymusowej pracy w nieludzkich warunkach, potworne gwałty i wymuszanie prostytucji, okrutne eksperymenty medyczne? Opisuje tradycje i mentalność japońskich wojskowych, pokazuje, skąd wzięli się kamikaze i jak budowano most na rzece Kwai. Wyjaśnienia szuka w pozycji i znaczeniu cesarskiej armii, opanowanej przez skrajny nacjonalizm, która następnie podporządkowała sobie całe państwo i zdołała narzucić mu własną wizję dziejowej misji Japonii. W okresie dominacji Japończyków tkwi źródło wielu konfliktów nękających do dziś kraje regionu. Dla zrozumienia istoty tych konfliktów, ale też dla pełnego zrozumienia istoty totalitaryzmu i zbrodni wojennych, refleksja nad wojną w Azji i na Pacyfiku ma ogromne znaczenie. Jean-Louis Margolin wykłada historię na Université de Provence i jest wicedyrektorem Instytutu Badań nad Azją Południowo-Wschodnią (Instytut pour la Recherche sur le Sud-Est Asiatique IRSEA CNRS). Jest uznanym specjalistą w dziedzinie historii dwudziestowiecznej Azji i autorem licznych książek z tej dziedziny. Jest też współautorem znanej polskiemu czytelnikowi głośnej pracy "Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania". Książce patronuje TVP Historia
Melanowicz Mikołaj
Japoński dramat telewizyjny. Mukoda Kuniko, Yamada Taichi i taiga dorama Japoński dramat telewizyjny, książka oparta na oryginalnych nagraniach i tekstach, jest pierwszą w Europie próbą zapoznania Czytelnika z japońskim światem teatru telewizyjnego. Po tym medialnym labiryncie oprowadzają nas przewodnicy: nieżyjąca już Mukoda Kuniko i wciąż aktywny na polu artystycznym Yamada Taichi twórcy zarówno jednoczęściowych dramatów, jak i seriali ukazujących życie rodziny w Kraju Kwitnącej Wiśni. W drugiej części książki poznajemy świat wielkich narracji historycznych, rzadkich w kręgu europejskim, zwanych dramatami-rzekami (taiga dorama). W większości są to opowieści samurajskie, prezentujące burzliwą historię od czasów dworskich po wprzęgnięcie jednostki ludzkiej w machinę II wojny światowej. Publikacja jest cennym źródłem wiedzy o japońskiej kulturze masowej, roli telewizji, upodobaniach i stylu życia oraz o codziennych problemach Japończyków i ich stosunku do narodowej tradycji. Mikołaj Melanowicz, japonista, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, od 1959 roku związany z Instytutem (obecnie Wydziałem) Orientalistycznym, wieloletni kierownik Zakładu Japonistyki UW i UJ. Wykłada również w Wyższej Szkole Studiów Międzynarodowych w Łodzi. Wybitny znawca literatury japońskiej, m.in. autor trzytomowej monografii Literatura japońska i wielu prac z tej dziedziny. Tłumacz ponad 30 utworów najwybitniejszych współczesnych pisarzy japońskich. W 1997 roku otrzymał Order Świętego Skarbu, najwyższe japońskie odznaczenie przyznawane cudzoziemcom.
Jarzmo wielkości Francji. Francuscy intelektualiści o wyzwaniach XXI wieku
Marcin Darmas, Agaton Koziński
Pascal Bruckner, Pierre Rosanvallon, Chantal Delsol, Pierre Manent, Philippe Raynaud, Georges Mink, Rémi Brague, Michel Wieviorka, Éric Fassin, Gilles Kepel, Olivier Roy, Anne-Marie Pel-letier, Olivier Mongin, Roger Chartier, Andrzej Żuławski, Dominique Wolton, Annette Wieviorka, François Godement, Yves Cohen, Alain Besançon – francuscy intelektualiści i wybitni przedstawiciele nauki, kultury i sztuki − w rozmowach z Marcinem Darmasem i Agatonem Kozińskim kreślą rozległy, skomplikowany i niepokojący obraz wyzwań stojących obecnie przed Francją, Europą i światem. Odwołując się do dziedzin, w których są ekspertami – historii, filozofii, socjologii, nauk politycznych, lingwistyki, mediów, literatury − stawiają niełatwe diagnozy dotyczące polityki Francji, kryzysu Europy i jej struktur, modelu państwa, zamachów terrorystycznych, obecności i roli religii, wolności wypowiedzi, stosunku do historii, nowych metod komunikacji, geopolityki, w tym roli Rosji czy Chin… Każda z dwudziestu fascynujących rozmów nie tylko mówi wiele o problemach współczesnego świata, ale też daje wgląd w różnorodność francuskiego życia intelektualnego oraz panujące w nim nastroje. Część zaprezentowanych rozmów powstała w ramach cyklu "Myśl Francuska XXI wieku", zorganizowanego przez Ośrodek Kultury Francuskiej i Studiów Frankofońskich Uniwersytetu Warszawskiego, Instytut Francuski i Ambasadę Francji w Polsce. Agaton Koziński - absolwent dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Redaktor dziennika „Polska The Times”, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika „Nasza Historia”. Wcześniej pracował w redakcji zagranicznej Polskiej Agencji Prasowej (PAP) oraz dziale Świat tygodnika „Wprost”. Były redaktor naczelny „Almanachu Energetycznego” i „Monitora Unii Europejskiej”. Marcin Darmas - socjolog kultury i dziennikarz. Adiunkt w Ośrodku Kultury Francuskiej i Studiów Frankofońskich UW. Opublikował wiele prac o literaturze Michela Houellebecqa, m.in. w „Odrze”, „Znaku” oraz „Rzeczpospolitej”. Pracę doktorską poświęcił etosowi rycerskiemu. W 2014 r. wydał Obywatela rycerza. Zarys socjologii filmu nakładem Wydawnictw Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie pisze książkę na temat boksu.
Kusio Joanna, Herrmann Tadeusz
Język tamilski jest uznawany za najważniejszy wśród języków drawidyjskiej rodziny językowej. Jest to język etniczny Tamilów, używany głównie w indyjskim stanie Tamilnadu, gdzie ma status języka oficjalnego, oraz w Sri Lance i Singapurze, gdzie jest jednym z języków urzędowych. Posługuje się nim obecnie ponad 70 milionów osób. Cechuje się silną dyglosją, a zaświadczona historia jego rozwoju sięga 2 tysięcy lat, co czyni go jednocześnie językiem klasycznym, jak i współczesnym medium komunikacji. Opracowanie dotyczy wyłącznie języka współczesnego w jego odmianie literackiej. Joanna Kusio (1960-2009) była pracownikiem Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie uzyskała stopień doktora na podstawie rozprawy Postać wróżbitki kuratti w tradycji tamilskiej. Analiza tamilskich źródeł literackich i przekazów ustnych (2003). Poza nauczaniem języka i literatury, zajmowała się tamilską tradycją ludową, hinduizmem południowoindyjskim oraz szeroko rozumianą kulturą Azji Południowej. Tadeusz Herrmann (ur. 1940) jest emerytowanym pracownikiem Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wykładał język i literaturę tamilską oraz nauczał języka malajalam. Specjalizuje się w średniowiecznej literaturze tamilskiej okresu bhakti i filozofii systemu śajwasiddhanty. Jako pierwszy w Polsce uzyskał stopień doktora na podstawie rozprawy poświęconej literaturze tamilskiej (Poglądy śajwasiddhanty w Tiruwasaham Manikki Wasakara; 1989).
Tadeusz Majda
Język turecki, dawniej zwany również osmańskim, należy do grupy oguzyjskiej rodziny języków tureckich. Posługuje się nim ponad 80 milionów ludzi mieszkających w Republice Tureckiej i na emigracji. W ostatnich dziesięcioleciach język turecki zmienił się w stopniu porównywalnym jedynie ze zmianami, jakie zaszły we współczesnym języku hebrajskim. Dzięki systematycznej akcji "oczyszczania" języka z zapożyczeń arabskich i perskich na rzecz słów rdzennie tureckich zmieniło się zasadniczo słownictwo i języka literackiego, i mówionego. Tadeusz Majda jest turkologiem, profesorem w Zakładzie Turkologii i Ludów Azji Środkowej Uniwersytetu Warszawskiego. Wykłada język, literaturę, kulturę i sztukę turecką; zajmuje się także sztuką islamu. Wśród licznych publikacji w jego dorobku naukowym można wymienić "Katalog rękopisów tureckich i perskich ze zbiorów polskich", "Tureckie stroje i sceny rodzajowe: z kolekcji króla Stanisława Augusta: katalog rysunków", "Rozwój języka tureckiego w XVII wieku" oraz współtłumaczenie dzieła Arifa Alego "Daniszmendname. Księga czynów Melika Daniszmenda".
Język turecki. Minimum gramatyczne
Milena Jordanowa
Minimum gramatyczne języka tureckiego to nowatorski podręcznik przeznaczony do początkowej nauki języka tureckiego i został oparty na skonstruowanym specyficznym binarnym modelu, uwzględniając osiągnięcia w dziedzinie nauczania języka tureckiego jako obcego, z uwzględnieniem dokonań współczesnej turkologii i lingwodydaktyki. Zawiera niezbędny zestaw informacji z zakresu fonetyki, morfologii i podstawowych funkcji syntaktycznych. Materiał gramatyczny jest przedstawiony stopniowo i objaśniony przystępnym językiem, mając głównie na celu przydatność podręcznika w początkowym etapie nauczania języka tureckiego dla wszystkich zainteresowanych. Omówione zostały cechy gramatyczne, głównie sufiksy derywacyjne, szeroko stosowane w języku tureckim i stanowiące niezbędną podstawę do przedstawienia i zrozumienia specyfiki procesu derywacyjnego w tym języku. W przykładach gramatycznych wykorzystano najczęściej leksykę występującą we współczesnym języku literackim.
Jack Goody
Patron medialny: Le Monde Diplomatique Jack Goody w jednej z najważniejszych prac historiograficznych ostatnich lat omawia przyczyny gospodarczej i społecznej przewagi Zachodu nad pozostałymi częściami swiata. Dokonując drobiazgowych analiz historycznych, stara się precyzyjnie określić moment, w którym Europa oraz świat angloamerykański zaczęły dystansować wszystkie inne kontynenty. Prezentuje liczne przykłady przemian w sferze gospodarczej i technologicznej po czym zdecydowanie odrzuca założenie o długotrwałej dominacji europejskiej, mającej rzekomo kulturowe podłoże. Jego zdaniem, do Wielkiego Rozwidlenia w dziejach świata doszło dopiero podczas rewolucji przemysłowej. Wcześniejszą - sięgającą szesnastego wieku - eksplozję innowacyjności i postępu na Zachodzie należy interpretować jako aspekt funkcjonowania sieci stosunków produkcyjnych i handlowych, obejmującej cały świat euroazjatycki. Książka Goody'ego to świeże spojrzenie na dzieje kapitalizmu, uprzemysłowienia i nowoczesności. Lektura obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych wielką debatą na temat gospodarczych narodzin Zachodu. Jack Goody jest emerytowanym profesorem antropologii społecznej w St John's College na Uniwersytecie w Cambridge.
Kathakali - sztuka indyjskiego teatru
Krzysztof Renik
Książka ukazuje wyniki badań terenowych nad jedną z najbardziej widowiskowych form scenicznych w Indiach. Powinna zainteresować ludzi zawodowo zajmujących się teatrem, a także tych, których pociągają przemiany zachodzące w kulturze hinduskiej.
Jerzy Rohoziński
1) Bawełna, samowary i Sartowie. Muzułmańskie okrainy carskiej Rosji 1795-1916 „Dni imperiów i sfer wpływów dobiegły końca” mówił w Warszawie Barack Obama, mając – oczywiście – na myśli Rosję i – zapewne – słynne stwierdzenie Putina o „największej tragedii geopolitycznej końca XX w.” Początki owego myślenia geopolitycznego sięgają korzeniami XIX stulecia, kiedy to Rosji carskiej udało się podbić słabe chanaty muzułmańskie na Zakaukaziu i w Azji Środkowej. Te ostatnie, nota bene, wtedy, kiedy państwo rosyjskie miało się reformować wewnętrznie. I tak się „wewnętrznie reformowało”, że doszło aż nad Araks i Amu-darię. Jakoś tak wyszło. W Londynie z nerwów obgryzano paznokcie. Wejdą do Indii, czy nie wejdą? Nie weszli. Wtedy to właśnie ukształtował się świat pojęć, wyobrażeń, a nawet pewnej specyficznej mentalności Wielkiej Gry, która odżyła w nieco zmienionej formie podczas zimnej wojny, a i dziś ma się całkiem dobrze. Okrucieństwo podbojów i strach podbitych miały zapewnić spokój, stabilizację i pozwolić na realizację „misji cywilizacyjnej”. Co z niej wyszło? Szkoda mówić. Wpadka goniła wpadkę. Tak, carscy wysłannicy nie wszystko zdążyli popsuć. To też trzeba umieć. A czego nie zdołali zniszczyć, za to już bardziej metodycznie wezmą się bolszewicy. Uderzające jest jednak, jak wiele z tego kolonialnego eksperymentu carskiej, ale tej petersbursko-oświeconej, Rosji zostało w Związku Sowieckim... A jeśli cokolwiek przydarzyło się dobrego, to głównie za sprawą wszelkiej maści podejrzanych i odmieńców: sekciarzy, obcych kolonistów, dysydentów religijnych, Tatarów, Ormian, Żydów, Polaków, rodzimej inteligencji... O tym wszystkim jest właśnie ta książka. “Nikt nie zrozumie dobrze Rosji w Europie, dopóki nie zobaczy jej w Azji” – jak stwierdził jeden z angielskich obserwatorów rosyjskiego pochodu ku wrotom Indii. 2) Najpiękniejszy klejnot w carskiej koronie. Gruzja pod panowaniem rosyjskim 1801-1917 Gruzińska historia pełna jest – z jednej strony – okrutnych wojen rozmaitego rodzaju, nacechowanych skrajnym wytężeniem sił fizycznych i moralnych, głębokim dramatyzmem, a z drugiej – zanotowała znaczne sukcesy, w określonych okresach kraj się jednoczył politycznie i terytorialnie, rozwijały się miasta i życie miejskie, nauka, kultura i szkolnictwo” – pisał wybitny gruziński historyk prof. Roin Metreweli. Narodziny, rozwój, wzloty i upadki państwa gruzińskiego pozostawały zawsze w ścisłym związku z sytuacją międzynarodową. Gruzini mieli pełne prawo pomstować na jakże zgubne nieraz przekleństwo geopolityki – położenie w strefie rywalizacji dwóch wielkich mocarstw. Z jednej strony Rzym, potem Bizancjum, wreszcie Turcy osmańscy, z drugiej – Persja, Arabowie i znów Persja, tyle że muzułmańska. Raz jedni górą, raz drudzy, nieustanne zwarcie, mordercze zapasy, ale walki nigdy nikt zdecydowanie nie wygra. Byleby tylko kraj całkowicie nie wpadł w ręce przeciwnika. Ale oto już w X w. na Kaukazie pojawia się ten trzeci: najeźdźcy z północy. Rusowie. Ponoć nim się wycofali, pogrzebali żywcem swoje żony i niewolników swoich zmarłych towarzyszy. Wtedy to był tylko epizod, awanturnicza wyprawa, o której milczą ruskie kroniki. Ale za osiem i pół stulecia powrócili. Może wiedzeni jakimiś tajemnymi jękami duchów pogrzebanych kobiet. I powrócili tym razem na dobre. Przyszli jako wybawcy, pomocnicy, przyjaciele, bracia w wierze. Przyszli wyrwać biedną chrześcijańską Gruzję z turecko-perskich kleszczy, „pozbierać ziemie gruzińskie. I może właśnie to „zbieranie” stanowić będzie największy bonus panowania rosyjskiego. Możliwość swobodnego rozwoju narodowego... Nie, zaraz, jakiego „swobodnego”? Krępowanego przecież co chwila na przeróżne sposoby, ale być może właśnie dlatego tak dynamicznego, momentami nerwowego i niespokojnego, czasem wręcz histerycznego, a niekiedy na odwrót: pełnego godności i dostojeństwa, co stanowiło jaskrawy kontrast wobec nieudolnych często, chytrych i pełnych pogardy działań administracji rosyjskiej. O tym jest ta książka, przeznaczona nie tylko dla jakże licznego grona zakochanych w Gruzji. Niech przeczytają ją także zakochani w Polsce. Bowiem w dziejach XIX-wiecznej Gruzji znajdujemy niemało wątków polskich. Natrafiamy na nie w najmniej spodziewanych momentach, w miejscach zupełnie egzotycznych. Jerzy Rohoziński (ur. 1971), historyk, antropolog kultury. Autor książek Święci, biczownicy i czerwoni chanowie. Przemiany religijności muzułmańskiej w radzieckim i poradzieckim Azerbejdżanie (nagroda krajowa „Przeglądu Wschodniego” w 2005 r.), Bawełna, samowary i Sartowie. Muzułmańskie okrainy carskiej Rosji 1795–1916 (nominacja do nagrody „Identitas 2015”, wyróżnienie „Academia 2015”), Gruzja. Początki państw (wyróżnienie w plebiscycie czytelników projektu „Literacki Jedwabny Szlak”), Narodziny globalnego dżihadu (nominacja jury i internautów do tytułu najlepszej książki historycznej II półrocza 2017 r. w plebiscycie „Historia zebrana” – kategoria „historia niebanalna”). Gruzję poznał, koordynując programy współpracy rozwojowej, naukowej i kulturalnej realizowane przez Ambasadę RP w Tbilisi.
Kazachskie stepy. Ziemie przeklęte?
Krzysztof Renik
Człowiek przemierzający step, podróżny, który jest w drodze, korzystał tu zawsze z przywileju gościnności. Skoro jest w drodze, z dala od rodzinnych stron, z dala od swych bliskich, to w każdej sytuacji należy okazać mu pomoc. Nie należy go pytać, czy jest twoim przyjacielem, czy wrogiem, nie należy go pytać o to, w jakich zamiarach przybywa do twego kraju. Należy mu po prostu okazać pomoc, a potem wyprawić w dalszą drogę. Szczerze mówiąc, kilkakrotnie byliśmy nawet zażenowani, gdy w przydrożnych czajchanach, po wypiciu przez nas herbaty oraz zjedzeniu kilku kawałków miejscowego chleba, Kazach-właściciel nie chciał od nas żadnych pieniędzy. Mówił po prostu – jesteście w drodze. I w słowach tych nie było żadnej sztuczności, żadnego działania na pokaz. On był po prostu przekonany, że tak właśnie powinien postąpić. Niezwykłe, a jednocześnie krzepiące, iż tej starej, stepowej tradycji nie zniszczył czas sowieckiej dominacji, że przetrwała ona ową dziejową zawieruchę, którą zgotowali Kazachom Sowieci. fragment książki „Kazachskie stepy – ziemie przeklęte?” – znak zapytania w tytule książki nie jest przypadkowy. W polskiej literaturze wspomnieniowej, a niejednokrotnie i w pracach o charakterze historycznym ziemie dzisiejszego Kazachstanu określane bywają mianem „nieludzkich i przeklętych”. Autor, stawiając znak zapytania w tytule publikacji, chce zwrócić uwagę na fakt, iż kazachskie stepy, a tym bardziej autochtoni tych ziem, nie zasługują na określenie przeklęte/przeklęci. Przeklęty może być natomiast system, który z kazachskich stepów uczynił miejsce deportacji milionów ludzi różnych narodowości z obszaru rozciągającego się od wybrzeży Morza Bałtyckiego po brzegi Pacyfiku. Wielu z deportowanych na zawsze pozostało w kazachskiej ziemi. Wśród zesłanych do łagrów lub przymusowo osiedlonych na stepach Kazachstanu „pod komendanturą” znaleźli się także Polacy z dawnych ziem I Rzeczypospolitej (lata trzydzieste XX wieku) i II Rzeczypospolitej (lata czterdzieste XX wieku). Krzysztof Renik – z wykształcenia polonista i antropolog kultury. Od końca lat siedemdziesiątych publicysta specjalizujący się w problematyce azjatyckiej. Odbył kilkadziesiąt podróży po Azji Południowej, Południowo-wschodniej, a także Azji Centralnej. Od roku 1991 wielokrotnie przebywał w Kazachstanie oraz krajach sąsiedzkich. W kręgu jego zainteresowań znalazła się sytuacja polskiej diaspory w tym rejonie świata, odrodzenie życia religijnego – chrześcijańskiego, muzułmańskiego i buddyjskiego na terenach poradzieckich, a także procesy transformacji społeczno-cywilizacyjnej krajów powstałych po rozpadzie ZSRR. Efektem tych penetracji była między innymi książka „Religie, które przeżyły” (Wydawnictwo WAM) oraz kilkadziesiąt publikacji prasowych i audycji radiowych. W latach osiemdziesiątych studiował jako freelancer w Kerala Kalamandalam, indyjskiej uczelni artystycznej kształcącej artystów tradycyjnych sztuk widowiskowych południowych Indii. Plonem tych studiów i badań, kontynuowanych przez kilka lat, były książki „Kathakali – sztuka indyjskiego teatru” i „Śladem Bharaty” (Wydawnictwo Akademickie Dialog). W swoim dorobku ma kilkaset reportaży i artykułów o tematyce azjatyckiej publikowanych w prasie polskiej i zagranicznej. W latach 2007-2011 był pierwszym i jedynym korespondentem Polskiego Radia w Azji Południowej.
Kazachskie stepy. Ziemie przeklęte?
Krzysztof Renik
Człowiek przemierzający step, podróżny, który jest w drodze, korzystał tu zawsze z przywileju gościnności. Skoro jest w drodze, z dala od rodzinnych stron, z dala od swych bliskich, to w każdej sytuacji należy okazać mu pomoc. Nie należy go pytać, czy jest twoim przyjacielem, czy wrogiem, nie należy go pytać o to, w jakich zamiarach przybywa do twego kraju. Należy mu po prostu okazać pomoc, a potem wyprawić w dalszą drogę. Szczerze mówiąc, kilkakrotnie byliśmy nawet zażenowani, gdy w przydrożnych czajchanach, po wypiciu przez nas herbaty oraz zjedzeniu kilku kawałków miejscowego chleba, Kazach-właściciel nie chciał od nas żadnych pieniędzy. Mówił po prostu – jesteście w drodze. I w słowach tych nie było żadnej sztuczności, żadnego działania na pokaz. On był po prostu przekonany, że tak właśnie powinien postąpić. Niezwykłe, a jednocześnie krzepiące, iż tej starej, stepowej tradycji nie zniszczył czas sowieckiej dominacji, że przetrwała ona ową dziejową zawieruchę, którą zgotowali Kazachom Sowieci. fragment książki „Kazachskie stepy – ziemie przeklęte?” – znak zapytania w tytule książki nie jest przypadkowy. W polskiej literaturze wspomnieniowej, a niejednokrotnie i w pracach o charakterze historycznym ziemie dzisiejszego Kazachstanu określane bywają mianem „nieludzkich i przeklętych”. Autor, stawiając znak zapytania w tytule publikacji, chce zwrócić uwagę na fakt, iż kazachskie stepy, a tym bardziej autochtoni tych ziem, nie zasługują na określenie przeklęte/przeklęci. Przeklęty może być natomiast system, który z kazachskich stepów uczynił miejsce deportacji milionów ludzi różnych narodowości z obszaru rozciągającego się od wybrzeży Morza Bałtyckiego po brzegi Pacyfiku. Wielu z deportowanych na zawsze pozostało w kazachskiej ziemi. Wśród zesłanych do łagrów lub przymusowo osiedlonych na stepach Kazachstanu „pod komendanturą” znaleźli się także Polacy z dawnych ziem I Rzeczypospolitej (lata trzydzieste XX wieku) i II Rzeczypospolitej (lata czterdzieste XX wieku).
Kemal Atatürk. Droga do nowoczesności
Alexandre Jevakhoff
Polski czytelnik nie miał dotąd okazji zapoznać się dokładnie z życiem i działalnością Mustafy Kemala Atatürka. Tę lukę wypełnia książka Aleksandra Jevakhoffa (ur. w 1952 r.) uważanego za jednego z najlepszych znawców współczesnej Turcji. Ruchy fundamentalistyczne w świecie mułzumańskim, ciągle nierostrzygnięty problem kurdyjski oraz wieloletnie dążenie Turcji do członkostwa w Unii Europejskiej ukazują aktualność myśli Atatürka - „ojca narodu tureckiego”, który już na początku XX wieku wiele zrobił, ażeby zbliżyć swój kraj do Europy. Jego życiorys jest ściśle związany z upadkiem zacofanej monarchii, Imperium Osmańskiego i powstaniem nowoczesnego państwa. Kemal Atatürk to zwycięzca spod Dardaneli w 1915 r., bohatersko walczący o niepodległość i integralność Turcji po I wojnie światowej, rewolucjonista, który pozbawił tronu ostatniego sułtana i kalifa, twórca Republiki Tureckiej. Jest to postać bardzo złożona, pełna sprzeczności, fascynująca, człowiek bardzo pracowity ale również korzystający z przyjemności życia, czarodziej i autokrata walczący o demokrację. Przedstawiając Atatürka i jego dzieło autor wykorzystał ogromną literaturę, również rękopisy, jak również relacje jego ostatnich współpracowników.