Wydawca: Wydawnictwo Cyranka
Justyna Hrycyk
Ta książka jest opowieścią o doświadczaniu, emocjach i pamięci; o niespodziewanych spotkaniach przy stole i zmysłowej fascynacji, która może narodzić się nawet podczas smażenia placków; o czasach, gdy wszystko działo się naraz, a żylasta łapa kucharki nakładała mielone z buraczkami na wyszczerbione talerze; o rodzinnych królowych wypieków obdarowujących nas słodkościami, po których w ustach na zawsze zostaje gorzki posmak; o rosole pitym po seksie, kawie rozpuszczalnej (ma swoje momenty!), barszczu Amino i Cheetosach - tej wspaniałej instant przyjemności; o ciele, diecie, zdrowiu i pracy w gastronomii (od niej wszystko się zaczęło!); i wreszcie o tym, że można czasem odpłynąć w poczuciu winy i spełnienia, w poczuciu porażki i triumfu. "Proza Justyny Hrycyk jest jak jedzenie, które kapie nam na brodę i brudzi sukienkę. Jest wspaniała, zawstydzająca, przynosząca przyjemność i poczucie winy. Girl dinner to wszystkie smaki jednocześnie, to za kwaśny, za słodki, za słony i zbyt duży kawałek tortu. Ten posiłek trzeba spożywać po ciemku, na stojąco, w środku nocy, kiedy nikt nie patrzy. Pięć gwiazdek na pięć, radość, zachwyt i ból brzucha. Smacznego". Emilia Konwerska "Horda pychotek spotyka się na jednym talerzu - tak sensualnym, aż trudno uwierzyć, że to faktycznie talerz. Życie przez jedzenie: aromaty, posmaki, bukiety i inne takie. Ale nie powiem "smacznego". Wiecie, gdzie szukać odpowiedzi na to, dlaczego". Natalka Suszczyńska
Głód. Pamiętnik (mojego) ciała
Roxane Gay
To nie jest książka o odchudzaniu. Ani poradnik o zdrowym stylu życia. Ani też pocieszająca proza o "odnalezieniu siebie". To bezwzględnie szczera historia zmagań z otyłością i napiętnowaniem. Pamiętnik o traumie. O prześladowaniu i bolesnym odzyskiwaniu własnego ciała. I o wielkim tryumfie. Olśniewająca [...], zdyscyplinowana intelektualnie i głęboko poruszająca. "The New York Times Book Review" Surowa, mocna proza Gay wyznacza kierunki. Autorka mierzy się z całymi dekadami wstydu i nienawiści w stosunku do siebie, odzyskując własne ciało, którego nigdy nie powinna była utracić. "Entertainment Weekly" Roxane Gay, niezniszczalna, niesforna, nieskrępowana, żyj swoim życiem. Wszyscy jesteśmy lepsi, gdy robisz to w ten sam zaciekle uczciwy sposób, w jaki napisałaś tę książkę. "The Los Angeles Times"
Radka Franczak
W różnych czasach i miejscach na świecie bohaterowie powieści słyszą zew, niepokojące wołanie. Skąd ono dochodzi? Bezimienna bohaterka pod wpływem snów postanawia wyruszyć w podróż. Nikomu nie zdradza swoich zamiarów, nawet bliskim. Udaje się do miejsc związanych z wielorybami, chce dowiedzieć się o nich jak najwięcej. Towarzyszy jej poczucie, że w imieniu tych majestatycznych stworzeń powinna przekazać światu wiadomość. Ale jaką? Gdy dociera do amerykańskiego instytutu oceanografii, zadaje pytanie: "Ile mamy czasu? Radka Franczak, finalistka Nike, powraca z powieścią o naturze, wszechoceanie i powiązaniach łączących najodleglejsze zakątki planety. Bohaterami tej książki są postaci z różnych czasów i porządków: niepiśmienna posługaczka z XVII-wiecznej Anglii, która pełna wiary w ludzi wyrusza w podróż, by spotkać się potężnym sułtanem, osiadły w Patagonii kolekcjoner nasion, naukowczyni z południowego wybrzeża Francji, a przede wszystkim wieloryby - potężne zwierzęta, dla których domem jest cały świat i którym człowiek zagraża, igrając z własnym losem. Spotkanie z nimi okazuje się doświadczeniem, które odmienia życie.
Małgorzata Halber
Nie pamiętam, co miałam zrobić. Nieustannie. Jestem pewna, że nie pamiętam, co miałam zrobić, bo co chwilę muszę coś zrobić w telefonie. Sprawdzić, czy nikt nie napisał na mesendżerze. Sprawdzić maila. Odpowiedzieć na maila. Coś zobaczyć. Tylko nie pamiętam co. Zamówić herbatę na allegro. I coś jeszcze. Nie pamiętam co. Odpowiedzieć na wiadomość mężowi. Czekać, aż mi odpisze. W międzyczasie odpowiedzieć na wiadomość koleżance, z którą ostatni raz rozmawiałam trzy miesiące temu, na temat czegoś, o czym wtedy rozmawiałyśmy. Mam wrażenie, że połowa mojego życia jest wymyślona, ponieważ dzieje się w telefonie, jest powiadomieniami, jest rozmowami, które nie są rozmowami tylko nieustającą możliwością pisemnej rozmowy. To jest taka gra z tabliczki bh "przestań robić to, co robisz"
Elisabeth O'Connor
Manod mieszka z ojcem i młodszą siostrą na jednej z odległych walijskich wysp. Jest zmęczona rolą opiekunki, która przypadła jej po śmierci matki. Może powinna zmienić coś w swoim życiu? Gdy na wyspę dociera dwóch angielskich etnografów chcących zbadać język i zwyczaje miejscowej ludności, Manod postanawia pozyskać ich przychylność i wydostać się z wyspy. Ale czy nie zdradza w ten sposób lokalnej społeczności? Potężna powieść, napisana ze spokojem i krystaliczną precyzją. Colm Tóibin Jednocześnie bezpośrednia i wyrafinowana, znakomity debiut O'Connor. Przykład precyzyjnej obserwacji literackiej, która sprawia, że bohaterka lśni wiarygodnością. Maggie Shipstead, "New York Times Book Review" Ciche kadencje tej powieści kryją w sobie głęboką melodię straty - przeżywanej i odpuszczanej. To łagodna, a zarazem twarda opowieść o fundamentalnej zmianie. Anne Enright, laureatka Nagrody Bookera
Łukasz Barys
Nowa powieść laureata Paszportu „Polityki” 2021 Marcel próbuje pogodzić się ze światem po niespodziewanej śmierci mamy. Szuka prawdy o sobie nad ziemią i pod ziemią, w telewizji i w trawie, w stodole i w szkole, w kościele i na cmentarzu. Bo wszędzie można znaleźć klucze do tożsamości, a to, co pozornie zapomniane, wzbudza szczególną ciekawość: tajemnicza przodkini Leokadia Be, trup żołnierza, duch dziadka, kolega z ławki, lalka po matce, wielka słowiańska wioska i zapomniana szkoła. Nawet obieranie ziemniaków z babcią może pomóc zasklepić pęknięcie w sobie, ale to nie takie proste, skoro wszędzie naokoło, w akompaniamencie burz, trąb powietrznych i długotrwałych susz pęka nasza rzeczywistość.
Kiedy to wszystko się skończy, będziemy innymi ludźmi
Adrianna Alksnin
Kraków, czerwiec 2021. Poznajemy dwie zaprzyjaźnione pary trzydziestolatków, humanistów o artystycznych ambicjach: Julię i Szymona oraz Karola i Zuzę. Po blisko szesnastu miesiącach lockdownu pandemia zaczyna odpuszczać, a życie powoli wraca do normy. Do głosu zaczynają dochodzić spychane na margines pragnienia, które zmuszają bohaterów i bohaterki do ponownego przemyślenia swoich biografii. Julia pragnie romansu, o którym będzie mogła pisać wiersze. Szymon żąda akceptacji. Zuza marzy o tym, by mieć Karola na własność. Karol chce blichtru i sławy - uważa, że zasługuje na sukces. Zmiana jednak nie przychodzi. Wszyscy borykają się z brakiem pieniędzy, wypaleniem i poczuciem, że utknęli w życiu, którego dla siebie nie planowali. W niesatysfakcjonujących związkach. W pracy, która nie daje im ani radości, ani godnych zarobków. To opowieść o bankructwie marzeń, o chęci zmiany i przewartościowaniu związków. O konfrontacji z codziennością. O wielkim pragnieniu miłości.
Andrzej Muszyński
Kiedy możemy powiedzieć, że spotkaliśmy kogoś naprawdę? Koncertina to piękny, literacki reportaż o przekraczaniu granic. Tych, które wyznaczyliśmy stalową barierą, oraz tych, które nie pozwalają nam zrozumieć innych. Andrzej Muszyński, nagradzany reporter i pisarz, udaje się na polsko-białoruską granicę. W jednym z ośrodków poznaje Sarwat, Syryjkę, która uciekła przed wojną. Gdy kobieta zaczyna opowiadać swą dramatyczną historię, zadzierzga się między nimi wieź, tym mocniejsza, że autor, doświadczony podróżnik, od lat próbuje dostać się do kraju, z którego Sarwat uciekła. Tyle że ktoś wysoko postawiony z jakiegoś powodu nie chce, by odwiedził Syrię. To przedziwne splątanie poszerza perspektywę, jaką wyznacza tradycyjna relacja przybysza i gospodarza. Dwa światy, polski i arabski, wchodzą ze sobą w konstelację - dzięki rozmowie i wzajemnemu odkrywaniu. Przyjaźń zrodzona w świecie pełnym tułaczego cierpienia stanowi wzruszający akt sprzeciwu wobec barbarzyństwa, którego ludzie dopuszczają w przygranicznym lesie - i wszędzie tam, gdzie "obcych" traktuje się jak zagrożenie.