Wydawca: Wydawnictwo Dziwimisie
Magdalena Subocz
Dzieci, przedstawiam Wam ciszki. To istoty mieszkające w Izdebce Ciszy pod naszą podłogą. Lubią ciszę, przychodzą, kiedy się wyciszamy, zwłaszcza gdy śpimy. Lubią spać w naszych poduszkach albo w kieszonkach naszych piżam. Ciszki bronią nas przed złymi snami. Ciszka to historia o tym, że nie będąc wystarczająco uważnym, można przegapić małe stworzenia, które pomagają nam przesypiać spokojnie noce i kradną złe sny. Bohaterami jest rodzina Papillon mieszkająca w malowniczym miasteczku Dinant w południowej Belgii. Nie da się nie pokochać tej cudownej rodziny!
Magdalena Subocz
Dzieci, przedstawiam Wam ciszki. To istoty mieszkające w Izdebce Ciszy pod naszą podłogą. Lubią ciszę, przychodzą, kiedy się wyciszamy, zwłaszcza gdy śpimy. Lubią spać w naszych poduszkach albo w kieszonkach naszych piżam. Ciszki bronią nas przed złymi snami. Ciszka to historia o tym, że nie będąc wystarczająco uważnym, można przegapić małe stworzenia, które pomagają nam przesypiać spokojnie noce i kradną złe sny. Bohaterami jest rodzina Papillon mieszkająca w malowniczym miasteczku Dinant w południowej Belgii. Nie da się nie pokochać tej cudownej rodziny!
Jan Bliźniak
Codziennie w pokoju Tymka pojawia się masa kurzu. Chłopiec postanawia odkryć, skąd się go tyle bierze. W nocy poznaje Roztoka, gnoma kurzorobka. To on jest winowajcą. Regularnie ćwiczy wytwarzanie kurzu, gdyż - jak na standardy swojej społeczności - kurzy za mało. Tymek decyduje się mu pomóc.
Jan Bliźniak
Codziennie w pokoju Tymka pojawia się masa kurzu. Chłopiec postanawia odkryć, skąd się go tyle bierze. W nocy poznaje Roztoka, gnoma kurzorobka. To on jest winowajcą. Regularnie ćwiczy wytwarzanie kurzu, gdyż - jak na standardy swojej społeczności - kurzy za mało. Tymek decyduje się mu pomóc.
Z żartem i śmiele o moim ciele
Izabela Michta
Czasami chichram się z mojej pupy, niekiedy liczę na nogach strupy, bywa, że szukam ślimaka w uchu i często czytam leżąc na brzuchu. Zawsze natomiast- i to nie żart- wiem, ile jestem naprawdę wart, i to dlatego, z żartem i śmiele, układam wiersze o moim ciele.
Z żartem i śmiele o moim ciele
Izabela Michta
Czasami chichram się z mojej pupy, niekiedy liczę na nogach strupy, bywa, że szukam ślimaka w uchu i często czytam leżąc na brzuchu. Zawsze natomiast- i to nie żart- wiem, ile jestem naprawdę wart, i to dlatego, z żartem i śmiele, układam wiersze o moim ciele.