Verleger: Wydawnictwo Harde
Ewa Wąsikowska-Tomczyńska
Najśmielsza opowieść o seksie, jaką kiedykolwiek przeczytacie. 26 bohaterów, 52 historie. Odważne rozmowy o tym, co naprawdę współcześni Polacy robią w łóżku i poza nim. W każdym rozdziale cztery opowieści dwie kobiece i dwie męskie. Bardzo różni bohaterowie. Wychowani w odmiennych warunkach i środowiskach, mający całkiem inne potrzeby i dokonujący niełatwych wyborów życiowych. Dzielą ich pokolenia, życie stawia przed nimi trudne wyzwania. Łączy ich jednak to, że zdecydowali się podzielić swoimi doświadczeniami, emocjami i problemami. Wydanie uzupełnione o nowe relacje, odsłaniające niezwykle mroczne, a nierzadko i perwersyjne zakamarki seksualności Polaków. Pod koniec rozdziałów wszystkie historie omawia psychoterapeutka i seksuolożka Sylwia Bartczak.
Ewa Wąsikowska-Tomczyńska
Najśmielsza opowieść o seksie, jaką kiedykolwiek przeczytacie. 26 bohaterów, 52 historie. Odważne rozmowy o tym, co naprawdę współcześni Polacy robią w łóżku i poza nim. W każdym rozdziale cztery opowieści dwie kobiece i dwie męskie. Bardzo różni bohaterowie. Wychowani w odmiennych warunkach i środowiskach, mający całkiem inne potrzeby i dokonujący niełatwych wyborów życiowych. Dzielą ich pokolenia, życie stawia przed nimi trudne wyzwania. Łączy ich jednak to, że zdecydowali się podzielić swoimi doświadczeniami, emocjami i problemami. Wydanie uzupełnione o nowe relacje, odsłaniające niezwykle mroczne, a nierzadko i perwersyjne zakamarki seksualności Polaków. Pod koniec rozdziałów wszystkie historie omawia psychoterapeutka i seksuolożka Sylwia Bartczak.
Polscy terroryści i zamachowcy. Od powstania styczniowego do III RP
Sławomir Koper
Sławomir Koper porusza temat aktualny, niestety znany nie tylko ze współczesnych filmów i książek sensacyjnych. Opowiada o terroryzmie w historii Polski, poczynając od sztyletników z okresu powstania styczniowego, a kończąc na Januszu Walusiu, który w kwietniu 1993 roku zamordował szefa południowoafrykańskich komunistów, Chrisa Haniego. Na kartach książki przewijają się skrytobójcy i zamachowcy, działający w imię wielkich idei i z niskich pobudek.
Patryk Jurek
Czy kiedykolwiek byliście ciekawi, co się dzieje w ciemnych zakamarkach instytucji zdrowia publicznego? Paweł jest spokojnym, bardzo samotnym czterdziestolatkiem. Pracuje w szpitalnej kostnicy, gdzie myje ciała i przygotowuje je do pochówku. Ale zwłoki to też świetny biznes i nasz bohater nieoczekiwanie odnajduje się w roli hieny cmentarnej. Wykopuje nieboszczyków z grobów i dostarcza ich do prosektoriów uczelni medycznych. Proceder kwitnie do czasu, gdy jedna z trumien okazuje się pusta, a na scenę wkracza policja. W tle pojawia się także pewna kobieta, która również skrywa mroczną tajemnicę. Paweł ma poczucie narastającego odrealnienia: znajomi go nie poznają, zawodzi go pamięć. Coraz słabiej ufa swoim zmysłom. A osoby, które mogą mu pomóc zrozumieć, co się z nim dzieje, giną jedna po drugiej Thriller psychologiczny o brudnych tajemnicach pewnego szpitala oraz chorej miłości, napisany przez wielokrotnie nagradzanego reżysera i scenarzystę.
Patryk Jurek
Czy kiedykolwiek byliście ciekawi, co się dzieje w ciemnych zakamarkach instytucji zdrowia publicznego? Paweł jest spokojnym, bardzo samotnym czterdziestolatkiem. Pracuje w szpitalnej kostnicy, gdzie myje ciała i przygotowuje je do pochówku. Ale zwłoki to też świetny biznes i nasz bohater nieoczekiwanie odnajduje się w roli hieny cmentarnej. Wykopuje nieboszczyków z grobów i dostarcza ich do prosektoriów uczelni medycznych. Proceder kwitnie do czasu, gdy jedna z trumien okazuje się pusta, a na scenę wkracza policja. W tle pojawia się także pewna kobieta, która również skrywa mroczną tajemnicę. Paweł ma poczucie narastającego odrealnienia: znajomi go nie poznają, zawodzi go pamięć. Coraz słabiej ufa swoim zmysłom. A osoby, które mogą mu pomóc zrozumieć, co się z nim dzieje, giną jedna po drugiej Thriller psychologiczny o brudnych tajemnicach pewnego szpitala oraz chorej miłości, napisany przez wielokrotnie nagradzanego reżysera i scenarzystę.
Karolina Morawiecka
Pewnej nocy podczas pobytu u wujostwa Konstancja Tatarewiczówna znajduje w saloniku myśliwskim zwłoki nieznajomej kobiety. Z Krakowa przybywa wybitny śledczy Ewaryst Grzebinoga, który rozpoczyna dyskretne dochodzenie. Wspiera go młody medyk Dionizy Porckolanko, spędzający wakacje w okolicy. Wkrótce morderca uderza ponownie, a wszystkie tropy prowadzą do luksusowego pensjonatu mieszczącego się w zamku na Pieskowej Skale. Czy dusiciel kryje się wśród automobilistów biorących udział w ojcowskim rajdzie górskim? Czy uda się ocalić hotel przed widmem skandalu? I co wspólnego z tymi wydarzeniami ma Witkacy? Elegancka zagadka, szczypta historii, odrobina humoru i barwne postaci oto Potrójny blef.
Karolina Morawiecka
Pewnej nocy podczas pobytu u wujostwa Konstancja Tatarewiczówna znajduje w saloniku myśliwskim zwłoki nieznajomej kobiety. Z Krakowa przybywa wybitny śledczy Ewaryst Grzebinoga, który rozpoczyna dyskretne dochodzenie. Wspiera go młody medyk Dionizy Porckolanko, spędzający wakacje w okolicy. Wkrótce morderca uderza ponownie, a wszystkie tropy prowadzą do luksusowego pensjonatu mieszczącego się w zamku na Pieskowej Skale. Czy dusiciel kryje się wśród automobilistów biorących udział w ojcowskim rajdzie górskim? Czy uda się ocalić hotel przed widmem skandalu? I co wspólnego z tymi wydarzeniami ma Witkacy? Elegancka zagadka, szczypta historii, odrobina humoru i barwne postaci oto Potrójny blef.
Adam Feder
Wokół bazaru, który mieści się przy placu Szembeka w Warszawie, kwitną nielegalny handel i drobna przestępczość, a w okolicy twardą ręką rządzi Prezes, który na lewo i prawo wymierza sprawiedliwość za pomocą metalowej pałki. On i jego przyjaciel Cygan żyją z szemranych interesów i sprawują nieformalną pieczę nad emerytowanymi damami, które handlują przed bazarem drobnym asortymentem. Nagle na całą bazarową społeczność pada strach, bo starsze panie jedna po drugiej wyparowują jak kakao w bidulu, czyli znikają w niejasnych okolicznościach. Prezes z Cyganem przystępują do rozwikłania zagadki i tak rozpoczyna się ich pełna zaskakujących zwrotów akcji przygoda. Ostrożnie, bo autor używa języka, który tryska kwiecistością i wybucha czytelnikowi w rękach! W książce aż kipi od absurdalnego humoru i oryginalnych postaci. Prezesowi i Cyganowi pomaga w śledztwie Jasnowidz z plaży nudystów, pojawiają się też hipnotyzer, ukraińska mafia, a nawet Król Cyganów! Czytelnik poznaje także historie ludzi z warszawskiego Grochowa, dla których najważniejszy jest kodeks ulicy, a główną walutą są zasady i honor. Adam Feder ze swadą, jaką znamy z felietonow Wiecha, otwiera przed czytelnikiem świat bazarów, na których wciąż można kupić papierosy niewiadomego pochodzenia, talerz do kredensu z wizerunkiem papieża Polaka i kasety magnetofonowe z patriotycznymi piosenkami, gdzie życie tętni niezmienionym od dziesiątek lat rytmem, czasem tylko zakłócanym przez naloty straży miejskiej. Autor zna ten świat jak mało kto, bo od lat jeździ z kamerą i mikrofonem po bazarach całej Polski, by rozmawiać z rodakami, a jego Komentery, przebój YouTubea, oglądają setki tysięcy fanów.
Adam Feder
Wokół bazaru, który mieści się przy placu Szembeka w Warszawie, kwitną nielegalny handel i drobna przestępczość, a w okolicy twardą ręką rządzi Prezes, który na lewo i prawo wymierza sprawiedliwość za pomocą metalowej pałki. On i jego przyjaciel Cygan żyją z szemranych interesów i sprawują nieformalną pieczę nad emerytowanymi damami, które handlują przed bazarem drobnym asortymentem. Nagle na całą bazarową społeczność pada strach, bo starsze panie jedna po drugiej wyparowują jak kakao w bidulu, czyli znikają w niejasnych okolicznościach. Prezes z Cyganem przystępują do rozwikłania zagadki i tak rozpoczyna się ich pełna zaskakujących zwrotów akcji przygoda. Ostrożnie, bo autor używa języka, który tryska kwiecistością i wybucha czytelnikowi w rękach! W książce aż kipi od absurdalnego humoru i oryginalnych postaci. Prezesowi i Cyganowi pomaga w śledztwie Jasnowidz z plaży nudystów, pojawiają się też hipnotyzer, ukraińska mafia, a nawet Król Cyganów! Czytelnik poznaje także historie ludzi z warszawskiego Grochowa, dla których najważniejszy jest kodeks ulicy, a główną walutą są zasady i honor. Adam Feder ze swadą, jaką znamy z felietonow Wiecha, otwiera przed czytelnikiem świat bazarów, na których wciąż można kupić papierosy niewiadomego pochodzenia, talerz do kredensu z wizerunkiem papieża Polaka i kasety magnetofonowe z patriotycznymi piosenkami, gdzie życie tętni niezmienionym od dziesiątek lat rytmem, czasem tylko zakłócanym przez naloty straży miejskiej. Autor zna ten świat jak mało kto, bo od lat jeździ z kamerą i mikrofonem po bazarach całej Polski, by rozmawiać z rodakami, a jego Komentery, przebój YouTubea, oglądają setki tysięcy fanów.
Sławomir Koper
PRL Kartki z kalendarza Sławomir Koper Subiektywny wybór prasowych felietonów Sławomira Kopra pisanych w latach 20132023. Przyporządkowując do konkretnych dat dziennych rozmaite wydarzenia z epoki PRL-u a przede wszystkim związane z nimi anegdoty, fakty i plotki najpoczytniejszy współczesny autor historyczny odsłania przed czytelnikami zaskakujący i wcale nie szary świat obyczajów Polski Ludowej. Z każdą kartką zerwaną z kalendarza bliżej poznajemy ówczesnych polityków i celebrytów, wraz z ich zawodowymi i osobistymi perypetiami, okoliczności powstania kultowych filmów i piosenek, a także realia i absurdy tamtej epoki.
Sławomir Koper
PRL Kartki z kalendarza Sławomir Koper Subiektywny wybór prasowych felietonów Sławomira Kopra pisanych w latach 20132023. Przyporządkowując do konkretnych dat dziennych rozmaite wydarzenia z epoki PRL-u a przede wszystkim związane z nimi anegdoty, fakty i plotki najpoczytniejszy współczesny autor historyczny odsłania przed czytelnikami zaskakujący i wcale nie szary świat obyczajów Polski Ludowej. Z każdą kartką zerwaną z kalendarza bliżej poznajemy ówczesnych polityków i celebrytów, wraz z ich zawodowymi i osobistymi perypetiami, okoliczności powstania kultowych filmów i piosenek, a także realia i absurdy tamtej epoki.
Sławomir Koper
Dlaczego osoby w podeszłym wieku za wszelką cenę chciały jeździć maluchem? Kobiety PRL-u lubiły małe czy duże fiaty? Dlaczego Gomułka chciał wszystkich Polaków wcisnąć do autobusów? Czy pobieda to warszawa i dlaczego syrenę nazywano skarpetą? Jak bić prędkościowy rekord świata samochodem, który jest wolny, ciężki i się psuje? Czy Gierek obiecał wszystkim po maluchu? Ile pensji przeciętnego Polaka kosztował polonez? Jak zwykle w przypadku książek Sławomira Kopra, dat będzie niewiele, anegdot mnóstwo. Dygnitarze, rajdowcy, dziennikarze, sportowcy, artyści filmu i estrady w opowieści o motoryzacyjnych szaleństwach w kraju nad Wisłą. Dziury w drogach, brak autostrad, za to nadmiar miejsc parkingowych. Szara rzeczywistość w kolorowej odsłonie opowieści motoryzacyjnej. Proszę wsiadać, drzwi zamykać!
Sławomir Koper
Dlaczego osoby w podeszłym wieku za wszelką cenę chciały jeździć maluchem? Kobiety PRL-u lubiły małe czy duże fiaty? Dlaczego Gomułka chciał wszystkich Polaków wcisnąć do autobusów? Czy pobieda to warszawa i dlaczego syrenę nazywano skarpetą? Jak bić prędkościowy rekord świata samochodem, który jest wolny, ciężki i się psuje? Czy Gierek obiecał wszystkim po maluchu? Ile pensji przeciętnego Polaka kosztował polonez? Jak zwykle w przypadku książek Sławomira Kopra, dat będzie niewiele, anegdot mnóstwo. Dygnitarze, rajdowcy, dziennikarze, sportowcy, artyści filmu i estrady w opowieści o motoryzacyjnych szaleństwach w kraju nad Wisłą. Dziury w drogach, brak autostrad, za to nadmiar miejsc parkingowych. Szara rzeczywistość w kolorowej odsłonie opowieści motoryzacyjnej. Proszę wsiadać, drzwi zamykać!
Sławomir Koper, Mariusz Mucha
Pyzy w słoikach sprzedawane na bazarach, zimne nóżki i sałatki jarzynowe smutno tkwiące w akwariach lodówek garmażeryjnych czy powolnie kręcące się kurczaki na rożnie podczas festynu oto kadry peerelowskiego przepychu, na który było nas stać i który nie był naszym ostatnim słowem! Bary mleczne pękały w szwach, bufetowe nie nadążały z wydawaniem kiełbas z wody, a mielony czy bigos w barze dworcowym potrafiły dać doznania gastronomiczno-gastryczne, których nie można było wymazać z pamięci. Ceraty i obrusy stołów w lokalach wszystkich kategorii zaścielą demoludowym menu okresu pierwszych sekretarzy Sławomir Koper, najbardziej poczytny pisarz historyczny w kraju nad Wisłą, oraz Mariusz Mucha, dziennikarz i pasjonat gotowania. Garkuchnia PRL-u wita i zaprasza!
Sławomir Koper, Mariusz Mucha
Pyzy w słoikach sprzedawane na bazarach, zimne nóżki i sałatki jarzynowe smutno tkwiące w akwariach lodówek garmażeryjnych czy powolnie kręcące się kurczaki na rożnie podczas festynu oto kadry peerelowskiego przepychu, na który było nas stać i który nie był naszym ostatnim słowem! Bary mleczne pękały w szwach, bufetowe nie nadążały z wydawaniem kiełbas z wody, a mielony czy bigos w barze dworcowym potrafiły dać doznania gastronomiczno-gastryczne, których nie można było wymazać z pamięci. Ceraty i obrusy stołów w lokalach wszystkich kategorii zaścielą demoludowym menu okresu pierwszych sekretarzy Sławomir Koper, najbardziej poczytny pisarz historyczny w kraju nad Wisłą, oraz Mariusz Mucha, dziennikarz i pasjonat gotowania. Garkuchnia PRL-u wita i zaprasza!
PRL Po godzinach. Celebryci, luksusy, obyczaje
Sławomir Koper
Sławomir Koper PRL po godzinach Celebryci, luksusy, obyczaje Czy tego chcemy, czy nie, Polska Ludowa to część historii naszego kraju. Mimo że sklepowe półki świeciły wtedy pustkami, tamten czas dla wielu z nas oznaczał po prostu młodość beztroską zabawę, szalone eskapady, a przede wszystkim pierwszą miłość. PRL po godzinach Sławomira Kopra to kalejdoskop niezapomnianych postaci, wydarzeń, anegdot, kultowych filmów i zjawisk: komedie Stanisława Barei, saturator, Kolorowe jarmarki, autostop, Trubadurzy, 07, zgłoś się, sklepy Peweksu, Wakacje z duchami, wczasy zakładowe, Augustowskie noce, pańska skórka, Wojna domowa, festiwale w Opolu, Sopocie i Kołobrzegu, Sonda i Teleranek, amanci, wodzireje i kaowcy... Dzięki tej książce niektórzy z nas wyruszą w sentymentalną podróż, a inni będą mieli okazję się przekonać, że szary PRL jakby na przekór mienił się feerią barw. Fragment Krystyna Loska pełniła sylwestrowy dyżur wspólnie z Józefem Kopaczem, wchodzili na antenę co pewien czas, następnie emisję przełączano na program ogólnopolski. Kadrowano ich wówczas od pasa w górę, zatem Kopacz założył do marynarki dżinsy, a Loska do sukni wieczorowej wygodne kapcie z różowym puszkiem. Jeszcze przed północą wielokrotnie ćwiczyli scenę toastu noworocznego i ostatecznie w studiu zabrakło szampana. Nie byłoby to problemem, gdyby nie fakt, że szampana pił także kamerzysta, który w najważniejszej chwili się zdrzemnął. () Widzowie dostrzegli więc kapcie i do ośrodka telewizyjnego nadesłano wiele listów z zapytaniem, dlaczego spikerom kupiono marynarki i sukienki, ale poskąpiono na spodnie i buty. W efekcie Loska i Kopacz zostali wezwani do dyrekcji, gdzie wręczono im po tysiąc złotych, aby sobie kupili to, czego im z ubrania brakuje.