Видавець: Wydawnictwo Harde
Sławomir Koper
Artyści niesforni. Bez definicji. Wolni tak bardzo, że dawali wolność innym. Choć władza ludowa pragnęła kontrolować także środowiska twórcze, niektórzy ówcześni artyści i celebryci wymykali się systemowym ograniczeniom. Miron Białoszewski pisał utwory, których prawie nikt nie rozumiał, ale i tak każdy chciał obejrzeć spektakl w jego Teatrze Osobnym. Performer Andrzej Partum chadzał własnymi ścieżkami i przerywał koncerty, by wąchać sobie stopy. Członkowie Pomarańczowej Alternatywy, podając się za krasnoludki, organizowali pomysłowe happeningi ośmieszające absurdy codzienności i stosunki panujące nad Wisłą. Małgorzata Spychalska, córka marszałka Polski, uczestniczyła w szalonym życiu warszawskiej bohemy i mocno dała się we znaki pracownikom Ambasady Polskiej w Paryżu. A niezwykle tolerancyjny, kultowy Klub Utopia oferował zabawę na najwyższym poziomie i wprowadzał gości w nowe czasy. Sławomir Koper, autor ponad 20 książek o PRL-u, po raz kolejny przypomina, że ta epoka wcale nie była szara
Sławomir Koper
Artyści niesforni. Bez definicji. Wolni tak bardzo, że dawali wolność innym. Choć władza ludowa pragnęła kontrolować także środowiska twórcze, niektórzy ówcześni artyści i celebryci wymykali się systemowym ograniczeniom. Miron Białoszewski pisał utwory, których prawie nikt nie rozumiał, ale i tak każdy chciał obejrzeć spektakl w jego Teatrze Osobnym. Performer Andrzej Partum chadzał własnymi ścieżkami i przerywał koncerty, by wąchać sobie stopy. Członkowie Pomarańczowej Alternatywy, podając się za krasnoludki, organizowali pomysłowe happeningi ośmieszające absurdy codzienności i stosunki panujące nad Wisłą. Małgorzata Spychalska, córka marszałka Polski, uczestniczyła w szalonym życiu warszawskiej bohemy i mocno dała się we znaki pracownikom Ambasady Polskiej w Paryżu. A niezwykle tolerancyjny, kultowy Klub Utopia oferował zabawę na najwyższym poziomie i wprowadzał gości w nowe czasy. Sławomir Koper, autor ponad 20 książek o PRL-u, po raz kolejny przypomina, że ta epoka wcale nie była szara
Sławomir Koper
PRL Kartki z kalendarza Sławomir Koper Subiektywny wybór prasowych felietonów Sławomira Kopra pisanych w latach 20132023. Przyporządkowując do konkretnych dat dziennych rozmaite wydarzenia z epoki PRL-u a przede wszystkim związane z nimi anegdoty, fakty i plotki najpoczytniejszy współczesny autor historyczny odsłania przed czytelnikami zaskakujący i wcale nie szary świat obyczajów Polski Ludowej. Z każdą kartką zerwaną z kalendarza bliżej poznajemy ówczesnych polityków i celebrytów, wraz z ich zawodowymi i osobistymi perypetiami, okoliczności powstania kultowych filmów i piosenek, a także realia i absurdy tamtej epoki.
Sławomir Koper
PRL Kartki z kalendarza Sławomir Koper Subiektywny wybór prasowych felietonów Sławomira Kopra pisanych w latach 20132023. Przyporządkowując do konkretnych dat dziennych rozmaite wydarzenia z epoki PRL-u a przede wszystkim związane z nimi anegdoty, fakty i plotki najpoczytniejszy współczesny autor historyczny odsłania przed czytelnikami zaskakujący i wcale nie szary świat obyczajów Polski Ludowej. Z każdą kartką zerwaną z kalendarza bliżej poznajemy ówczesnych polityków i celebrytów, wraz z ich zawodowymi i osobistymi perypetiami, okoliczności powstania kultowych filmów i piosenek, a także realia i absurdy tamtej epoki.
Sławomir Koper
Dlaczego osoby w podeszłym wieku za wszelką cenę chciały jeździć maluchem? Kobiety PRL-u lubiły małe czy duże fiaty? Dlaczego Gomułka chciał wszystkich Polaków wcisnąć do autobusów? Czy pobieda to warszawa i dlaczego syrenę nazywano skarpetą? Jak bić prędkościowy rekord świata samochodem, który jest wolny, ciężki i się psuje? Czy Gierek obiecał wszystkim po maluchu? Ile pensji przeciętnego Polaka kosztował polonez? Jak zwykle w przypadku książek Sławomira Kopra, dat będzie niewiele, anegdot mnóstwo. Dygnitarze, rajdowcy, dziennikarze, sportowcy, artyści filmu i estrady w opowieści o motoryzacyjnych szaleństwach w kraju nad Wisłą. Dziury w drogach, brak autostrad, za to nadmiar miejsc parkingowych. Szara rzeczywistość w kolorowej odsłonie opowieści motoryzacyjnej. Proszę wsiadać, drzwi zamykać!
Sławomir Koper
Dlaczego osoby w podeszłym wieku za wszelką cenę chciały jeździć maluchem? Kobiety PRL-u lubiły małe czy duże fiaty? Dlaczego Gomułka chciał wszystkich Polaków wcisnąć do autobusów? Czy pobieda to warszawa i dlaczego syrenę nazywano skarpetą? Jak bić prędkościowy rekord świata samochodem, który jest wolny, ciężki i się psuje? Czy Gierek obiecał wszystkim po maluchu? Ile pensji przeciętnego Polaka kosztował polonez? Jak zwykle w przypadku książek Sławomira Kopra, dat będzie niewiele, anegdot mnóstwo. Dygnitarze, rajdowcy, dziennikarze, sportowcy, artyści filmu i estrady w opowieści o motoryzacyjnych szaleństwach w kraju nad Wisłą. Dziury w drogach, brak autostrad, za to nadmiar miejsc parkingowych. Szara rzeczywistość w kolorowej odsłonie opowieści motoryzacyjnej. Proszę wsiadać, drzwi zamykać!
Sławomir Koper, Mariusz Mucha
Pyzy w słoikach sprzedawane na bazarach, zimne nóżki i sałatki jarzynowe smutno tkwiące w akwariach lodówek garmażeryjnych czy powolnie kręcące się kurczaki na rożnie podczas festynu oto kadry peerelowskiego przepychu, na który było nas stać i który nie był naszym ostatnim słowem! Bary mleczne pękały w szwach, bufetowe nie nadążały z wydawaniem kiełbas z wody, a mielony czy bigos w barze dworcowym potrafiły dać doznania gastronomiczno-gastryczne, których nie można było wymazać z pamięci. Ceraty i obrusy stołów w lokalach wszystkich kategorii zaścielą demoludowym menu okresu pierwszych sekretarzy Sławomir Koper, najbardziej poczytny pisarz historyczny w kraju nad Wisłą, oraz Mariusz Mucha, dziennikarz i pasjonat gotowania. Garkuchnia PRL-u wita i zaprasza!
Sławomir Koper, Mariusz Mucha
Pyzy w słoikach sprzedawane na bazarach, zimne nóżki i sałatki jarzynowe smutno tkwiące w akwariach lodówek garmażeryjnych czy powolnie kręcące się kurczaki na rożnie podczas festynu oto kadry peerelowskiego przepychu, na który było nas stać i który nie był naszym ostatnim słowem! Bary mleczne pękały w szwach, bufetowe nie nadążały z wydawaniem kiełbas z wody, a mielony czy bigos w barze dworcowym potrafiły dać doznania gastronomiczno-gastryczne, których nie można było wymazać z pamięci. Ceraty i obrusy stołów w lokalach wszystkich kategorii zaścielą demoludowym menu okresu pierwszych sekretarzy Sławomir Koper, najbardziej poczytny pisarz historyczny w kraju nad Wisłą, oraz Mariusz Mucha, dziennikarz i pasjonat gotowania. Garkuchnia PRL-u wita i zaprasza!