Wydawca: Wydawnictwo-hm
Nazwy roślin jako zwierciadło wiejskiego świata (na materiale gwary kujawskiej)
Agnieszka Wierzbicka
Monografia Agnieszki Wierzbickiej "to praca pionierska w odniesieniu do regionu kujawskiego. Pozwala zachować od zapomnienia ważną część niematerialnego dziedzictwa językowo-kulturowego Kujaw - leksykę roślinną, pokazuje ważny wyznacznik tożsamości regionalnej" (z recenzji dr. hab. prof. UJK Stanisława Cygana). Zaprezentowane analizy koncentrują się nie tylko na etymologicznych i semantycznych rozważaniach dotyczących roślin: dziko rosnących, wodnych, krzewów i krzewinek oraz drzew, lecz także na odtworzeniu językowego obrazu świata. Autorka ukazuje sposoby tworzenia nazw roślin i udowadnia, że są one odzwierciedleniem bliskiego człowiekowi świata - zwracają uwagę na jego odnawialność i czynią go uporządkowanym, często na zasadzie antynomii. Omawiane fitonimy odkrywają przed czytelnikiem swoje znaczenia, lecz także emocje, wierzenia ludu kujawskiego, swoiste, antropocentryczne, utrwalone w tradycji spojrzenie na świat i często naiwne etymologie. Taka wizja znacznie odbiega od naukowego postrzegania rzeczywistości i wprowadza badaczy w sferę nieznaną, często trudną do jednoznacznej klasyfikacji. Publikacja, stanowiąca interdyscyplinarne studium językowo-kulturowe, powinna spotkać się ze szczególnym zainteresowaniem środowiska naukowego językoznawców polskich i słowiańskich, botaników, studentów tych kierunków, a także nauczycieli języka polskiego oraz regionalistów.
Nazwy terenowe i miejscowe w przestrzeni fizycznej. Geographical names in physical space
Artur Gałkowski, Renata Gliwa
Nazwa „Polska” pierwotnie oznaczała ziemię Polan, a dopiero później doznała rozszerzenia znaczenia, odnosząc się np. do terytorium państwa Bolesława Chrobrego. Nazwa „Wiślanie” pojawia się w IX w. w trzech niezależnych od siebie źródłach. Tym i wielu innym przykładom pochodzenia wielu nazw poświęcona jest ta książka. Wcześniej na podobne tematy ukazały się: „Mikrotoponimia i makrotoponimia. Problematyka wstępna” (red. Artur Gałkowski, Renata Gliwa, 2014); „Mikrotoponimy i makrotoponimy w komunikacji i literaturze” (red. Artur Gałkowski, Renata Gliwa, 2015). W monografii „Nazwy terenowe i miejscowe w przestrzeni fizycznej” kontynuowane są rozważania na temat osiągnięć w zakresie toponimii, ze szczególnym uwzględnieniem występowania jednostek mikro- i makrotoponimicznych w szeroko rozumianej przestrzeni fizycznej, na którą składa się pejzaż naturalny, terenowy, hydrograficzny, powiązany z konkretnymi regionami oraz elementami topografii, jak również obiektami składającymi się na układ miast i wsi. Wielojęzyczność tomu, udział przedstawicieli z różnych ośrodków naukowych pozwala na prezentację najnowszych wyników badań w zakresie toponomastyki polskiej i zagranicznej, zwłaszcza wschodnie- i zachodniosłowiańskiej.
Nazwy własne w kon/tekstach kultury
Artur Rejter
Pomieszczone w książce rozważania podporządkowano różnym zagadnieniom zebranym w pięciu ogniwach tematycznych odzwierciedlających zainteresowania autora problematyką nazw własnych. W grupie pierwszej znalazły się teksty dotykające problematyki ogólnej, teoretycznej, syntetyzującej, a ściślej propozycji ujęć problematyki onomastycznej z uwzględnieniem zdobyczy współczesnej lingwistyki. Ujęcia te stanowią próby sformułowania propozycji ścieżek badawczych o szerszych perspektywach zasięgu. Kolejna część zbiera teksty będące onomastycznymi re/interpretacjami dzieł literatury epok minionych (głównie baroku, ale też pozytywizmu i piśmiennictwa XX wieku). W ogniwie trzecim zaproponowano opracowania sytuujące onomastykę w kontekście gender studies, co stanowi rzadkość w polskim językoznawstwie. Podobnie — nieczęsto — podejmuje się problematykę analiz onomastycznych tekstów popkulturowych. Temu zagadnieniu poświęcona jest część czwarta. Monografię zamykają dwa teksty o charakterze rekonesansu, dotyczące wybranych problemów tematycznych z zakresu ideonimii oraz zoonimii (ogniwo piąte). Należy je traktować jako swoiste poszerzenie zasadniczych kwestii podjętych w niniejszym opracowaniu. Praca ma charakter interdyscyplinarny, jest adresowana nie tylko do onomastów, ale językoznawców w ogóle, ponadto z pewnością zainteresuje badaczy literatury i kultury, a także studentów różnych kierunków humanistycznych. Artur Rejter, profesor nauk humanistycznych, związany z Zakładem Historii Języka Polskiego w Instytucie Języka Polskiego im. Ireny Bajerowej. Zainteresowania badawcze: historia języka polskiego, ze szczególnym uwzględnieniem metod badawczych lingwistyki tekstu, stylistyki i semantyki, onomastyki, także problemy polszczyzny współczesnej. Główne zagadnienia badawcze: problematyka gatunków mowy w aspekcie ich ewolucji, słownictwo w ujęciu historycznym, styl artystyczny, lingwistyka płci, onomastyka literacka, onomastyka dyskursu, lingwistyka międzykulturowa. Wybrane publikacje: Kształtowanie się gatunku reportażu podróżniczego w perspektywie stylistycznej i pragmatycznej (Katowice 2000), Leksyka ekspresywna w historii języka polskiego. Kulturowo-komunikacyjne konteksty potoczności (Katowice 2006), Płeć – język – kultura (Katowice 2013), Nazwa własna wobec gatunku i dyskursu (Katowice 2016). Współautor książki Polszczyzna XVII wieku. Stan i przeobrażenia (Katowice 2002) oraz skryptu dla studentów polonistyki Gra w gramatykę. Ćwiczenia i materiały do gramatyki opisowej języka polskiego (Katowice 2002). Współredaktor cyklu prac zbiorowych Bogactwo polszczyzny w świetle jej historii (t. 1–4, Katowice 2006, 2008, 2010, 2012). Redaktor „Języka Artystycznego” (t. 15: Język(i) kultury popularnej, Katowice 2014, t. 16: Nowy(?) kanon(?). Wokół Nagrody Literackiej Nike. Katowice 2017). Artykuły publikuje m. in. w „Stylistyce”, „Poradniku Językowym”, „Języku Polskim”, „Polonikach”, „Onomastikach”, „LingVariach”, „Rocznikach Humanistycznych”, „Białostockim Archiwum Językowym”, „Slavia Meridionalis”, „Języku Artystycznym”, licznych monografiach wieloautorskich w kraju i za granicą. [10.2017]
Nazwy własne w najnowszej prozie polskiej - między idiolektem a problematyką współczesnej kultury
Beata Kiszka-Pytel
Praca przedstawia funkcjonowanie sfery proprialnej w najmłodszej literaturze polskiej ze szczególnym uwzględnieniem chrematonimów, których obecność coraz silniej zaznacza się w najnowszych tekstach artystycznych. Materiał onomastyczny będący podstawą prowadzonych badań został wyekscerpowany z wybranych utworów twórców reprezentatywnych dla najnowszej prozy polskiej powstałej po 1989 roku – Joanny Bator, Manueli Gretkowskiej, Ignacego Karpowicza, Moniki Szwai i Krzysztofa Vargi. Świadomy zabieg, mający dostarczyć pogłębionych analiz i bogatszych wniosków, stanowi dobór pisarzy reprezentujących odmienne style i poziomy literackie, tworzących prozę adresowaną do odbiorców płci żeńskiej lub męskiej (bądź niezależnie od płci) o odmiennych, bardziej lub mniej wyszukanych, gustach czytelniczych. Jednym z głównych celów podjęcia badań nazw własnych jest wyłonienie warstwy idiolektalnej języka artystycznego wybranych prozaików. Za jej przejaw uznać można chociażby posługiwanie się specyficznymi, indywidualnymi sposobami wprowadzania propriów czy powiązanie pewnych onimów przewijających się z literaturze z danym autorem. Analizy onomastyczne są prowadzone na tle nierzadko dyskutowanych tematów współczesności, takich jak czas, przestrzeń czy konsumpcjonizm. Ujawniły istnienie problemu ważności współczesnej prozy polskiej i jej poczytności przez przyszłego czytelnika w perspektywie najbliższych kilkunastu lub kilkudziesięciu lat. Czy najnowsza literatura skazana jest przez onimy na niedługą żywotność, stanowiącą jedynie przejaw czasów współczesnych? Jaki będzie jej odbiór za kilkadziesiąt lat w związku z coraz większą frekwencją różnego rodzaju nietrwałych propriów w literaturze?
Nazwy własne w przekładzie: teoria i praktyka
Marzena Chrobak
Seria (Wy)tłumaczenia pod redakcją Elżbiety Tabakowskiej, Ewy Daty-Bukowskiej i Joanny Dybiec-Gajer, tom 5 Nazwy własne nie tylko wskazują, ale również znaczą i budzą skojarzenia, mówią i działają. W ustach sprawnych retorów, pod piórem wybitnych autorów niosą ważne informacje, pełnią liczne i różnorodne funkcje. Tłumacz powinien rozpoznać je i przekazać. Jak? Odpowiedzi i podpowiedzi podsuwa niniejsza książka złożona z trzech części obejmujących: 1. zarys teorii nazw własnych 2. szczegółową propozycję metody postępowania z nazwami własnymi w przekładzie międzyjęzykowym 3. relacje ze zmagań autorki z nazwami własnymi podczas tłumaczenia współczesnych powieści z języka hiszpańskiego i angielskiego.Skierowana głównie do tłumaczy, studentów i nauczycieli przekładu oraz translatologów, może stanowić interesującą lekturę także dla literaturoznawców, językoznawców, kulturoznawców. "Książka Marzeny Chrobak jest cennym vademecum tłumacza, skupionym na istotnym problemie tłumaczeniowym, [... ] prawdziwą kopalnią informacji, nieocenionych dla początkującego tłumacza bez względu na języki, w których pracujeˮ z recenzji prof. dr hab. Elżbiety Tabakowskiej
Orhan Pamuk
W szesnastowiecznym Stambule grupa najwyśmienitszych artystów ma zrealizować zlecenie sułtana: stworzyć utrzymaną w nowoczesnym zachodnim stylu księgę upamiętniającą jego wielkość i chwałę. Księgę mają zdobić barwne miniatury. Ale sztuka figuratywna jest zakazana w religii muzułmańskiej. Zlecenie i jego wykonawcy są zatem w poważnym niebezpieczeństwie. Należy utrzymać je jak najdłużej utrzymać w tajemnicy. Jeden z zatrudnionych mistrzów zostaje zamordowany Nazywam się Czerwień łączy elementy tajemnicy, intrygi i wątku miłosnego z filozoficzną zagadką. To najpopularniejsza powieść Orhana Pamuka przetłumaczono ją na 24 języki i wyróżniono najbardziej lukratywną nagrodą literacką: IMPAC Dublin Award w 2003 r.
Neapol 44. Pamiętnik oficera wywiadu z okupowanych Włoch
Norman Lewis
Norman Lewis trafił do Włoch jako oficer komórki brytyjskiego wywiadu dołączonej do sztabu amerykańskiej 5. Armii. Młody Brytyjczyk nie spodziewał się, że rok później będzie wyjeżdżał z dziennikiem pełnym wspomnień o niezwykłym mieście i jego mieszkańcach. Kiedy Lewis przybył do Neapolu, sytuacja podobnie jak w reszcie kraju poważnie się komplikowała. Kampania włoska trwała, Mussolini nie zamierzał się poddać, alianci wszędzie tropili faszystów, a cywile musieli zmierzyć się z problemami wojennej codzienności. Brakowało żywności, mafia rosła w siłę, a czarny rynek był jedynym ratunkiem dla głodnego miasta. Jednak neapolitańczycy, dla których jedzenie było ważniejsze nawet od miłości, wykazywali niezwykłą zdolność radzenia sobie w każdej sytuacji. W dniach poprzedzających wyzwolenie wyjedli wszystkie tropikalne ryby z miejskiego akwarium, a kiedy w nielegalnym obrocie pojawił się makaron, zorganizowali wyścigi w jedzeniu spaghetti. Dziennik z rocznego pobytu młodego Anglika w Italii to galeria nietuzinkowych postaci i zapis niezwykłych zdarzeń z miasta, w którym ludzie pomimo wojny i okupacji żyli pełnią życia.
Piotr Kępiński
Kto był w Neapolu, ten wie, że nie można pozostać wobec niego obojętnym. Zapach pizzy i smród śmieci. Piękno architektury i brzydota pobazgranych kamienic. Słodycz dojrzałych pomarańczy i słoność Morza Tyrreńskiego. Neapol od wieków fascynował badaczy, inspirował artystów, przyciągał podróżników. I choć znamy jego literackie czy filmowe oblicze, wciąż tak naprawdę nie wiemy, dlaczego dla jednych jest synonimem męczącego bezładu, a dla drugich urzekającego włoskiego rozprężenia. Piotr Kępiński zabiera nas w literacką podróż i wprowadza w zakamarki neapolitańskiego świata. Wraz z autorem czytamy książki o mieście i śledzimy prasowe nagłówki. Pijemy limoncello i bulion z ośmiornicy, zwiedzamy peryferia i nowoczesne stacje metra, podziwiamy sztukę uliczną i oglądamy filmy z Tot w roli głównej. Spacerujemy z Wezuwiuszem nad głową i gąszczem podziemnych korytarzy pod stopami. Neapol słodki jak sól to próba redefinicji Neapolu, wychodząca poza utarte schematy wyznaczone przez klasyków oraz popkulturę. Żywa, gęsta, błyskotliwa opowieść o miejscu, które albo się kocha, albo się go nienawidzi. Bo czy jest inne miasto na świecie, po zobaczeniu którego jak pisał Goethe pozostaje nam tylko umrzeć? O Neapolu można mówić i pisać na wiele sposobów. Mimo poważnego tonu i niełatwych tematów opowieść Kępińskiego jest jak jazda vespą po opustoszałych nocą ulicach tego wspaniałego miasta. To czysta przyjemność! Bartek Kieżun
Piotr Kępiński
Kto był w Neapolu, ten wie, że nie można pozostać wobec niego obojętnym. Zapach pizzy i smród śmieci. Piękno architektury i brzydota pobazgranych kamienic. Słodycz dojrzałych pomarańczy i słoność Morza Tyrreńskiego. Neapol od wieków fascynował badaczy, inspirował artystów, przyciągał podróżników. I choć znamy jego literackie czy filmowe oblicze, wciąż tak naprawdę nie wiemy, dlaczego dla jednych jest synonimem męczącego bezładu, a dla drugich urzekającego włoskiego rozprężenia. Piotr Kępiński zabiera nas w literacką podróż i wprowadza w zakamarki neapolitańskiego świata. Wraz z autorem czytamy książki o mieście i śledzimy prasowe nagłówki. Pijemy limoncello i bulion z ośmiornicy, zwiedzamy peryferia i nowoczesne stacje metra, podziwiamy sztukę uliczną i oglądamy filmy z Tot w roli głównej. Spacerujemy z Wezuwiuszem nad głową i gąszczem podziemnych korytarzy pod stopami. Neapol słodki jak sól to próba redefinicji Neapolu, wychodząca poza utarte schematy wyznaczone przez klasyków oraz popkulturę. Żywa, gęsta, błyskotliwa opowieść o miejscu, które albo się kocha, albo się go nienawidzi. Bo czy jest inne miasto na świecie, po zobaczeniu którego jak pisał Goethe pozostaje nam tylko umrzeć? O Neapolu można mówić i pisać na wiele sposobów. Mimo poważnego tonu i niełatwych tematów opowieść Kępińskiego jest jak jazda vespą po opustoszałych nocą ulicach tego wspaniałego miasta. To czysta przyjemność! Bartek Kieżun
Zbigniew Białas
Preriowe kotlety i zakonnica w kaloryferze; obiad pod domem Tomka Sawyera i złote umywalki Elvisa; Nowy Jork Klasztorny i Płaska Nebraska; ucieczka przed mormonami, i Wielka Nierządnica – o tych oraz o wielu innych obliczach Ameryki roku 2001 opowiada ta książka. Dziennik, zapis podróży, esej – lekko, dowcipnie, inaczej niż zazwyczaj o Stanach Zjednoczonych.
Yakov Z. Mayer
Szelmowska, pełna inwencji, literackich aluzji i ciętego humoru wyprawa w nieodgadniony świat żydowskiej duszy. Nechemia Kohen to znawca Tory, niedowiarek, oszust i zaprzysięgły włóczęga. Z sześcioma palcami u ręki, niepohamowaną pasją do ksiąg i wątpliwym kręgosłupem moralnym, porzuciwszy żonę i córki, wyrusza na spotkanie z Mesjaszem, który właśnie się objawił i wkrótce upadnie: Szabtajem Cwi. Wraz z bohaterem trafiamy w sam środek XVII wieku, jednej z najbardziej burzliwych epok w historii Żydów. Poznajemy ją z punktu widzenia nie głównych graczy, lecz niezliczonej ilości pobocznych postaci: rabusiów, cudownych ozdrowieńców, wędrownych aktorów, żydowskich, muzułmańskich oraz chrześcijańskich wizjonerów, którzy towarzyszą Nechemii w tej pełnej przygód odysei pieszo, na wozach i chybotliwych statkach, przez rozległe krajobrazy Europy, klasztory, synagogi, targowiska i rozstaje dróg, z malutkiego Komarna pod Lwowem do wielkiego Konstantynopola. Czasem wydaje mi się, że historia może być opowiadana wciąż na nowo w zależności od perspektywy, którą przyjmiemy. Tak też jest i w tej łotrzykowskiej powieści. Ukazuje nam się siedemnastowieczna Rzeczpospolita, w jednym z najdramatyczniejszych momentów swej historii, widziana oczami mimowolnego awanturnika, kabalisty i włóczęgi Nechemii, wplątanego w dzieje fałszywego Mesjasza ze Smyrny. Świetna zabawa i dużo nieoczywistej wiedzy. Olga Tokarczuk
Negacja w języku, tekście, dyskursie
Ewa Szkudlarek-Śmiechowicz, Bartłomiej Cieśla
Oddajemy do rąk Czytelników monografię, w której Autorzy poddają refleksji naukowej zjawisko negacji. W tomie znalazły się artykuły językoznawców, literaturoznawców, kulturoznawców, prawników, filozofów, logików. Publikacja ma więc charakter interdyscyplinarny, prezentujemy w niej bowiem wyniki badań nad negacją w wymiarze składniowym, semantycznym, logicznym, retorycznym, kulturowym, społecznym. Autorzy artykułów zgromadzonych w monografii proponują zarówno ujęcie systemowe negacji: syntaktyczne i semantyczne, jak i komunikacyjne: pragmatyczne, tekstowe, dyskursowe. Negację traktują wąsko - jako składnik semantycznej struktury zdania, mający wpływ na jego budowę formalną, za pomocą którego mówiący odrzuca wydany uprzednio lub domyślny sąd, a także szeroko - jako negowanie, odrzucenie tego, co było lub jest uznane za rzeczywiste, słuszne, właściwe, wartościowe, sprawiedliwe.
Marcelina Baranowska
Niektóre kadry zostają z nami na zawsze. Nawet te, których nigdy nie chcieliśmy uchwycić. Nina Parucka porzuca dotychczasowe życie i wyjeżdża na Gibraltar, by rozpocząć pracę w oddziale agencji fotograficznej, prowadzonej przez... brata swojego byłego partnera. Kosma Kwiatkowski wydaje się jej zupełnym przeciwieństwem - przynajmniej na początku. Łączy ich nie tylko zamiłowanie do fotografii, lecz także coś, o czym oboje wolą nie mówić. Gdy Nina niespodziewanie staje po drugiej stronie obiektywu, zyskują nie tylko nowych klientów. Między nią a Kosmą zaczyna rodzić się coś, czego żadne z nich się nie spodziewało. A przeszłość? Wcale nie zamierza odpuścić. Obiecała sobie, że już nigdy nie zaufa. Że nie będzie wracać. A jednak każda wspólna sesja odsłania więcej niż tylko światło i cień. Bo gdy to ona trafia przed obiektyw... wszystko zaczyna się wymykać spod kontroli.
Nekropolie. Socjologiczne studium cmentarzy Katowic
Barbara Lewicka
Książka pod tytułem Nekropolie. Socjologiczne studium cmentarzy Katowic jest zmienioną wersją pracy doktorskiej, poświęconej zagadnieniu społecznego funkcjonowania miejskich przestrzeni pochówku. Celem autorki było odtworzenie wieloaspektowego obrazu cmentarzy, które stanowią integralny fragment przestrzeni miejskiej. Punktem wyjścia stał się opis społecznej historii nekropolii kultury zachodniej. Dalej uwaga skoncentrowana została na przykładzie cmentarzy konkretnego miasta – Katowic. Opis jego nekropolii uwzględnia analizę struktury przestrzeni pochówku, przegląd pełnionych funkcji, czy charakterystykę praktyk i rytuałów cmentarnych. Nekropolie ujmowane są jako tekst kultury, którego odczytania dokonuje autorka w kontekście społeczno-historycznym. Z drugiej strony cmentarze stanowią wyodrębniony fragment tkanki miasta przeistaczając się w miejsca o specjalnym znaczeniu dla lokalnej społeczności. W tym sensie nekropolia okazuje się przestrzenią pamięci, której analizę odnaleźć można w ostatnim rozdziale pracy.
Philip Roth
Mistrzowsko zbudowana, pełna suspensu powieść ze sprytnym zwrotem akcji przed finałem J.M. Coetzee Do jakiego stopnia jesteśmy bezsilni wobec zrządzeń losu? Upalne lato 1944 roku. W amerykańskim Newark szaleje epidemia polio, która szczególnie zagraża życiu dzieci. Bucky Cantor, opiekun boiska, z powodu słabego wzroku jako jeden z nielicznych młodych mężczyzn nie przebywa na froncie. Codziennie musi patrzeć na to, jak kolejni jego podopieczni padają ofiarą śmiertelnej choroby. Marcia, piękna narzeczona Buckyego, proponuje mu, by przeniósł się na te mordercze wakacje do górskiego obozu dla dzieci. Bucky staje przed moralnym dylematem, a decyzje, które podejmie, zaważą na całej jego egzystencji. Philip Roth w Nemezis zastanawia się nad wyborami, które sprawiają, że los przechyla się na stronę tragedii. Prowokuje do pytań o okrucieństwo, niesprawiedliwość i kruchość życia. Szalenie cierpka i piękna proza jeden z najlepszych przykładów tego rodzaju we współczesnej literaturze. The Toronto Star Książka Rotha łączy wyrafinowanie baśni z nieuchronnością tragedii greckiej. The New Yorker Proza Rotha i jego mistrzowskie użycie słowa zawsze karmiły się bliźniaczymi namiętnościami: pożądaniem i gniewem. The New Republic
Nemezjan w kręgu antycznej tradycji łowieckiej
Anna Kucz, Edyta Gryksa
Celem monografii jest przedstawienie postaci kartagińskiego poety Nemezjana i zagadnień związanych z jego dziełem Cynegetica. Zachowany do dnia dzisiejszego passus wspomnianego dzieła, liczący 325 wersów, stanowi ważne kompendium na temat łowiectwa w czasach antycznych. Publikacja adresowana jest do szerokiego grona odbiorców: filologów klasycznych, historyków, przyrodników, osób zainteresowanych tematyką łowiectwa oraz hodowli psów i koni w starożytności.