Wydawca: Wydawnictwo-hm
Nic poezji. O liryce filozoficznej Stanisława Czerniaka
Paweł Dybel
Liryka Stanisława Czerniaka jest zjawiskiem wyjątkowym na tle polskiej poezji współczesnej. Mimo że autor należy generacyjnie do pokolenia Nowej Fali, z biegiem lat wykształcił własny, odrębny styl, którego wyznacznikiem jest wdawanie się w poetyckim języku w dyskusję z klasycznymi ujęciami filozoficznymi. Jest to poezja wyrafinowana językowo i intelektualnie, przesycona rozlicznymi aluzjami do kulturowej tradycji Zachodu. Paweł Dybel ukazuje intrygujący obraz tej poezji, wydobywa przenikający ją egzystencjalny dramatyzm, a zarazem jej subtelną ironię i dowcip. W klarowny sposób objaśnia jej „gry językowe” oraz błyskotliwie tropi jej filozoficzne implikacje. Książka Pawła Dybla o liryce Stanisława Czerniaka, podejmując kwestię relacji filozoficznego języka pojęć do poezji, wpisuje się w jedną z najważniejszych debat we współczesnej humanistyce. Zarazem stanowi ona cenne osiągnięcie interpretacyjne, i to nie tylko na tle dotychczasowych opracowań tej twórczości, ale również rozpraw dotyczących specyficznego gatunku, jakim jest liryka filozoficzna. Prof. dr hab. Ryszard Nycz Ta książka to wymowny przykład „krytyki towarzyszącej” (wedle Jerzego Kwiatkowskiego), rozjaśniającej trudne miejsca w wyrafinowanej poetycko i filozoficznie liryce autora Iskry buntu. Interesująco napisana, ze znakomitymi interpretacjami, wprowadza twórczość Czerniaka w obieg narracji literaturoznawczych zarezerwowanych dla poetów Istotnych, a nie przygodnych. To książka pisana dobrymi emocjami – wyczuwa się w niej kulturę obcowania z tajemnicą poezji, szacunek i sympatię do poety, często zachwyt. Prof. dr hab. Andrzej Zieniewicz
Nic się nie działo. Historia życia mojej babki
Tomasz S. Markiewka
To babka wprowadziła mnie w świat opowieści. Gdy brakło jej innych historii, którymi mogła pobudzać moją wyobraźnię, zaczynała mówić o czasach swojego dzieciństwa spędzonego w górskiej wiosce. Rzeczy fantastyczne, jak zjawy bez głów, mieszały się tam z przyziemnymi: pierwsza podróż pociągiem, sklecanie obłącków z bibuły, pasanie krów, wyjazd za pracą. Jak to zwykle bywa, dopiero gdy dorosłem i na dobre opuściłem swoje środowisko, czyli polską wieś, zrozumiałem, że z niego wyrastam. Zacząłem widzieć opowieści babki nie jako zbiór anegdot przyprawionych szczyptą nadprzyrodzoności, ale jako historię trochę innej Polski niż ta, której uczyłem się z podręczników. Albo może tej samej ale widzianej z odmiennej perspektywy. Postanowiłem wrócić do tych opowieści: usłyszeć je na nowo i poznać ciąg dalszy. Zrozumieć własną przeszłość. Autor
Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Jan Maciejewski
Czy stwierdzenie: Oni zginęli, żeby Polska mogła istnieć jest prawdą czy wymówką? Dlaczego w naszych dziejach przeważają masowe samobójstwa nad próbami skutecznej walki z wrogiem? Czy rzeczywiście jesteśmy kozłem ofiarnym Europy, skazanym średnio raz na sto lat na rozszarpanie? Jan Maciejewski, eseista, pisarz, stały felietonista i członek redakcji Plusa Minusa, magazynu weekendowego Rzeczpospolitej, stawia odważną tezę, że wraz z rozbiorami daliśmy się zwieść jako naród kłamstwu romantycznemu. A fałszywe postrzeganie naszego miejsca w Historii i Europie organizuje nam rzeczywistość od dwustu lat, wtłaczając w przeklęty rytuał ofiary: od Somosierry, przez Poniatowskiego w nurtach Elstery, klęskę powstania warszawskiego, aż po katyńskie doły śmierci i katastrofę smoleńską. Autor nie boi się operować na otwartym sercu Polski, na naszych narodowych mitach, lękach i projekcjach. Jego esej wytrąca z historycznych przyzwyczajeń, skłania do realistycznej maksymalnej weryfikacji, a dzięki temu do rozpoznania naszego miejsca w Wielkiej Historii na nowo.
Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Jan Maciejewski
Czy stwierdzenie: Oni zginęli, żeby Polska mogła istnieć jest prawdą czy wymówką? Dlaczego w naszych dziejach przeważają masowe samobójstwa nad próbami skutecznej walki z wrogiem? Czy rzeczywiście jesteśmy kozłem ofiarnym Europy, skazanym średnio raz na sto lat na rozszarpanie? Jan Maciejewski, eseista, pisarz, stały felietonista i członek redakcji Plusa Minusa, magazynu weekendowego Rzeczpospolitej, stawia odważną tezę, że wraz z rozbiorami daliśmy się zwieść jako naród kłamstwu romantycznemu. A fałszywe postrzeganie naszego miejsca w Historii i Europie organizuje nam rzeczywistość od dwustu lat, wtłaczając w przeklęty rytuał ofiary: od Somosierry, przez Poniatowskiego w nurtach Elstery, klęskę powstania warszawskiego, aż po katyńskie doły śmierci i katastrofę smoleńską. Autor nie boi się operować na otwartym sercu Polski, na naszych narodowych mitach, lękach i projekcjach. Jego esej wytrąca z historycznych przyzwyczajeń, skłania do realistycznej maksymalnej weryfikacji, a dzięki temu do rozpoznania naszego miejsca w Wielkiej Historii na nowo. AUDIOBOOK CZYTA JANUSZ JABŁOŃSKI
Wiktoria Kuchelska
Arden straciła wszystko - godność, bezpieczeństwo i wiarę w ludzi. Kiedy bliska śmierci zostaje znaleziona pod bramą jednej z najbardziej strzeżonych posiadłości w Chicago, jej los wpada w ręce mężczyzny, który sam jest chodzącym zagrożeniem. Alessandro Castellano to bezwzględny capo mafii. Jego imię budzi strach, a decyzje nie podlegają dyskusji. Nie ratuje ludzi bez powodu. A jednak daje schronienie dziewczynie, która powinna była zniknąć bez śladu. Między nimi rodzi się napięcie, którego nie da się zignorować - mieszanka strachu, fascynacji i zakazanego przyciągania. Arden próbuje odbudować siebie w świecie pełnym przemocy i sekretów, gdzie decyzje o życiu i śmierci to codzienność. Alessandro walczy z własnymi demonami, nieufnością i pragnieniem posiadania czegoś, czego nie da się kupić. "Niczyja" to mroczna historia o przetrwaniu, władzy i uczuciu, które rodzi się tam, gdzie się go nie spodziewano. O granicy między ochroną a obsesją. O kobiecie, która miała być niczyja, a stała się dla kogoś wszystkim.
Wiktoria Kuchelska
Arden straciła wszystko. Godność, bezpieczeństwo i wiarę w ludzi. Kiedy bliska śmierci zostaje znaleziona pod bramą jednej z najbardziej strzeżonych posiadłości w Chicago, jej los wpada w ręce mężczyzny, który sam jest chodzącym zagrożeniem. Alessandro Castellano to bezwzględny capo mafii. Jego imię budzi strach, a decyzje nie podlegają dyskusji. Nie ratuje ludzi bez powodu. A jednak daje schronienie dziewczynie, która powinna była zniknąć bez śladu. Między nimi rodzi się napięcie, którego nie da się zignorować - mieszanka strachu, fascynacji i zakazanego przyciągania. Arden próbuje odbudować siebie w świecie pełnym przemocy i sekretów, gdzie decyzje o życiu i śmierci to codzienność. Alessandro walczy z własnymi demonami, nieufnością i pragnieniem posiadania czegoś, czego nie da się kupić. "Niczyja" to mroczna historia o przetrwaniu, władzy i uczuciu, które rodzi się tam, gdzie się go nie spodziewano. O granicy między ochroną a obsesją. O kobiecie, która miała być niczyja, a stała się dla kogoś wszystkim.
Niderlandzki logicznie. Szybka nauka niderlandzkiego z kognatami
Agata Bury
"Niderlandzki logicznie. Szybka nauka niderlandzkiego z kognatami". Nauka języka to proces długofalowy, wymagający sporo wysiłku i systematyczności. Można go jednak znacznie ułatwić dobierając odpowiednie metody i wykorzystując logiczne zależności występujące w różnych językach. "Niderlandzki logicznie. Szybka nauka niderlandzkiego z kognatami" to pozycja, która pokaże Ci jak opanować kilkaset słów w kilka dni. Jest to możliwe dzięki kognatom (ang. cognates), czyli wyrazom pokrewnym. Są to słowa o wspólnym pochodzeniu występujące w różnych językach. Mają one wspólny rdzeń o podobnej pisowni oraz sufiksy, czyli końcówki, które są różne w różnych językach. Ucząc się w ten sposób, można bardzo szybko poznać i zapamiętać nawet kilkaset słówek, co znacząco przyspieszy naukę wybranego języka. W publikacji tej znajdziesz ponad 650 słówek posegregowanych według sufiksów wraz z ich tłumaczeniem na język niderlandzki.
Nie! Broszury emigracyjne 1944
Stanisław Cat-Mackiewicz
"Jakże łatwo zarobić sobie na uznanie, powtarzając bez żadnego uzasadnienia: jest źle, ale będzie dobrze, musi być dobrze, przy tym dlaczego "musi być dobrze" można nie uzasadniać. Wiem, że tego rodzaju optymistyczne przewidywania zapewniają wśród Polaków autorytet polityczny, ale ja nie chcę mieć autorytetu politycznego opartego na rozumowaniach bez sensu. Nie uważam tych broszur za drogę do kariery politycznej, której nie robię, lecz za spełnianie obywatelskiego i dziennikarskiego obowiązku mówienia prawdy. I dlatego nie pocieszam. Rzeczywistość jest czarna, przyszłość czarniejsza jeszcze. Nazywano mnie pesymistą, lecz gdyby więcej liczono się z moimi pesymistycznymi przewidywaniami, nie doszlibyśmy zapewne do tej przepaści, nad brzegiem której stoimy." Stanisław Cat-Mackiewicz W styczniu 1944 roku wojska sowieckie przekroczyły przedwojenną granicę z Polską, w grudniu Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego przekształcony został w Rząd Tymczasowy. Spinało to klamrą ciąg innych wypadków, z których wszystkie, i każdy z osobna, przeczyły nadziei, że Polska wyjdzie z wojny niepodległa, w określonych przez siebie granicach. Wśród pesymizmu i zwątpienia Stanisław Mackiewicz mógł mieć powody do satysfakcji, choć smakowała ona wyjątkowo gorzko. prof. Rafał Habielski W latach 1941-1946 Mackiewicz opublikował ponad 40 broszur. Po kilkuletniej przerwie (przypadającej na okres, w którym redagował tygodnik "Lwów i Wilno") ukazało się jeszcze kilka; ostatnia w roku 1956, na miesiąc przed powrotem Mackiewicza do kraju. Na potrzeby niniejszej edycji zostały one podzielone na pięć tomów. Pierwszy z nich, Trzylecie, obejmuje broszury wydane w latach 1941-1942, drugi, Albo-albo, te wydane w 1943, Nie! - broszury z 1944, Lady Makbet myje ręce - broszury z lat 1945-1946, wreszcie broszury z lat 1951-1956 opublikowane zostaną w tomie Od małego Bergu do wielkiego Bergu. Ze względów kompozycyjnych zdecydowano o wprowadzeniu dwóch wyjątków od zasad tego podziału. Zamykająca okres "oczekiwania" na wkroczenie Armii Czerwonej na teren Rzeczypospolitej broszura 4 stycznia 1944 roku została przesunięta do tomu Albo-albo, natomiast otwierającą nowy okres dziejów politycznych emigracji (po dymisji Stanisława Mikołajczyka i powołaniu gabinetu Tomasza Arciszewskiego) broszurę Nowy rząd z grudnia 1944 zamieszczamy jako pierwszą w tomie Lady Makbet myje ręce. Z różnych przyczyn trzy broszury nie zostaną opublikowane w ramach Pism wybranych Cata-Mackiewicza. Przede wszystkim zabraknie skonfiskowanej w całości przez rząd brytyjski w 1942 roku Sprawy Arleta, w której Mackiewicz poruszał między innymi kwestię polskich oficerów zaginionych w ZSRR. Zawartość tej broszury sam autor omawia w artykule Cenzura angielska a Katyń ["Dziennik Związkowy" (Detroit) 1952, nr 292]. Poza tym Mackiewicz w latach 1945-1946 wydał trzy broszury w języku angielskim, spośród których jedna,Nuremberg and After - znajdzie się w tomie Lady Makbet myje ręce. Pozostałe dwie: Britain and Poland in October 1945(Londyn 1945) oraz Lies, Trials, Atomic Bomb (wydana wspólnie z Frederickiem A. Voigtem i Stanisławem Strońskim, Bombay 1946), zawierają tłumaczenia tekstów zamieszczanych uprzednio w broszurach Lady Makbet myje ręce oraz List filozoficzny, w związku z czym zrezygnowano z ich powtarzania.
Anna Langner
Dorota jest spokojną dziewczyną, która ledwo wiąże koniec z końcem. Gdy kończy pracę w kawiarni i zrzuca skromny uniform, zaczyna swoje drugie życie. Wieczorami staje się Mademoiselle D. - bohaterką serwisu z seks-kamerkami. Ma oddane grono fanów, przed którymi występuje w kusej bieliźnie, flirtuje, wymienia pikantne wiadomości. Ma jeden warunek: żadnego pokazywania twarzy i spotkań w realu. Jest jeszcze on - denerwujący i głośny sąsiad z budynku naprzeciwko. Ciągłe imprezy i przechadzające się po jego balkonie pijane dziewczyny działają Dorocie na nerwy. Na pierwszy rzut oka Norbert to nadziany, zarozumiały typ, który lubi się ostro zabawić. On, tak samo jak Dorota, ma jednak swoje drugie oblicze, które skrywa przed całym światem. Gdy zbliżają się święta, przypadek sprawia, że tych dwoje poznaje się w dość niemiłych okolicznościach. Kilkanaście dni później, mimo sprzeciwu obu stron, los ponownie pcha ich sobie w ramiona. Wygląda na to, że Boże Narodzenie będą musieli spędzić wspólnie. W powietrzu wisi katastrofa, ale kto wie, może uda się jej uniknąć? Przecież w święta wszystko jest możliwe.
Nie chcę o tym mówić. Jak poradzić sobie z męską depresją
Terrence Real
Męska depresja to wciąż mało poznane zjawisko, cicha epidemia. Nasza kultura nie pozwala mężczyznom na okazywanie uczuć, słabości, na mówienie o problemach, w konsekwencji czego skrywają swoje emocje i lęki. Problemy, które uważamy za typowo męskie trudności z intymnością, pracoholizmem, alkoholizmem, obelżywymi zachowaniami i wściekłością to naprawdę próby uniknięcia depresji. Terrence Real łamie cywilizacyjne tabu i przerywa milczenie o przekazywanej od pokoleń toksycznej sukcesji pokazuje, jak dojść do sedna problemu, skutecznie się leczyć, podjąć próby naprawienia relacji i zerwać ze szkodliwym dziedzictwem. Wnikliwą analizę łączy z przekonującymi opowieściami o swoich pacjentach, a także własnych doświadczeniach z depresją. Jak na ironię, te same czynniki, które przyczyniają się do depresji, sprawiają, że jej nie dostrzegamy Aby zrozumieć męską depresję, musimy rozpoznać warunki, w których się rodzi, odkryć, w jaki sposób, pod hasłem męskości i często w najlepszych intencjach, zdradzamy i deformujemy naszych synów
Iwona Menzel
W jakim momencie Agnieszka przypieczętowała swój los? Czy była to chwila, w której w piwiarni pani Baumkotter zapytała Hagena: Vous etes Francais, monsieur? A może odrzucając awanse Gigiego Amareno, wielkiego artysty i genialnego kucharza? Wcześniej? Wsiadając do volkswagena Gerarda? Porzucając dla niego Artura - spiskowca? Jeszcze wcześniej? W dniu pierwszej lekcji francuskiego u madame Grinicz? Los dawał jej szansę. Za każdym razem mogła powiedzieć "nie" i nie byłaby tak rozpaczliwie nieszczęśliwa. Nie powiedziała. Jest to historia o wielkich namiętnościach, samotności i szaleństwie. Historia, w której wciąż jeszcze obecne są upiory narodowosocjalistycznej przeszłości i powracają echem wydarzenia sprzed ćwierćwiecza, które zmieniły porządek świata.
Iwona Menzel
W jakim momencie Agnieszka przypieczętowała swój los? Czy była to chwila, w której w piwiarni pani Baumkotter zapytała Hagena: Vous etes Francais, monsieur? A może odrzucając awanse Gigiego Amareno, wielkiego artysty i genialnego kucharza? Wcześniej? Wsiadając do volkswagena Gerarda? Porzucając dla niego Artura - spiskowca? Jeszcze wcześniej? W dniu pierwszej lekcji francuskiego u madame Grinicz? Los dawał jej szansę. Za każdym razem mogła powiedzieć "nie" i nie byłaby tak rozpaczliwie nieszczęśliwa. Nie powiedziała. Jest to historia o wielkich namiętnościach, samotności i szaleństwie. Historia, w której wciąż jeszcze obecne są upiory narodowosocjalistycznej przeszłości i powracają echem wydarzenia sprzed ćwierćwiecza, które zmieniły porządek świata.
Ks. Marek Dziewiecki
Przed niczym tak bardzo nie uciekamy, jak przed rozpaczą, i za niczym tak bardzo nie gonimy, jak za szczęściem. Człowiek to przecież jego odwieczny poszukiwacz. Od zarania dziejów przemierza różne drogi w nadziei na szczęśliwe życie, nieświadomy, że wiele z nich wiedzie w rzeczywistości na manowce. Pewną drogę do szczęścia wskazuje nam Bóg, który jako jedyny wie, co dla nas dobre, który rozumie nas i kocha. Szczęśliwy człowiek, który się przed Nim nie chowa. Autor tej książki jest księdzem, psychologiem, dyrektorem telefonu zaufania. Rozmawia z młodymi ludźmi w cztery oczy, a także spotyka się z nimi w zatłoczonych salach w szkołach, na uczelniach, w parafiach. W swojej nowej książce mówi o tym, jak odkryć własną drogę do szczęścia i co robić, aby nie dać się z niej zepchnąć siłom zewnętrznym i własnym słabościom.
Nie cierpię świąt i... ciebie też!
K. M. Serafin
Rose, scenarzystka w jednej z najlepszych londyńskich agencji reklamowych, kocha święta i spontaniczne decyzje. James, jej były szef, nie znosi Bożego Narodzenia, chaosu... i Rose. Tych dwoje łączy pewna noc, o której jednak oboje woleliby zapomnieć. Gdy los zmusza ich do wspólnej pracy przy świątecznej kampanii kręconej w malowniczym Zermatt, okazuje się, że między choinkami, światełkami i kubkami gorącej czekolady najtrudniej jest uciec przed własnym sercem. "Nie cierpię świąt i... ciebie też!" to pełna humoru i ciepła opowieść o miłości, która przychodzi wtedy, gdy najmniej się jej spodziewasz. Nowelka z Kolekcji świątecznej Inanny
Nie czekaj na pozwolenie. Jak uwolnić się emocjonalnie od rodziców
Eudes Séméria
Czy wszyscy dorośli boją się różnych rzeczy, czy może tylko my stale się czegoś obawiamy? Czy to normalne, że wciąż odczuwamy strach przed ciemnością, prowadzeniem samochodu, dzwonieniem do kogoś, nudą czy sprawdzeniem stanu konta w banku? Że zupełnie zwyczajne sytuacje wywołują w nas stres i niepokój, a lęki codziennego życia dają się nam we znaki i mocno utrudniają funkcjonowanie? Na podstawie obserwacji prowadzonych przez wiele lat pracy doświadczony psychoterapeuta Eudes Séméria wyróżnił cztery fundamentalne kategorie lęków, z którymi borykamy się na co dzień. Są to: lęk przed dorośnięciem, lęk przed uznaniem siebie, lęk przed działaniem i lęk separacyjny. Zdaniem autora ich źródłem jest konflikt tlący się w każdym z nas: między dzieckiem, którym już nie jesteśmy, a dorosłym, którym chcemy się stać. Dzięki tej książce, zawierającej propozycje praktycznych i konkretnych rozwiązań, przestaniesz odpychać od siebie swoje lęki, wyzwolisz się z bierności i zależności, zostawisz dzieciństwo tam, gdzie jego miejsce, i zaczniesz śmiało podążać ku upragnionej dorosłości.
Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności
Katarzyna Tubylewicz
Niematki, nigdyrodzicielki, dzieciowolne. W naszym języku wciąż brakuje określenia na kobiety bezdzietne, które nie odnosiłoby się do braku. Tymczasem jest tyle samo sposobów na bycie rodzicem, jak i na niebycie nim. Nie decydujemy się na dziecko z wielu powodów to kwestia świadomego wyboru, stylu życia, rezultat warunków ekonomicznych i zdrowotnych, wynik lęku przed kryzysem klimatycznym czy wojną, chęć uniknięcia wielopokoleniowej traumy. Czasem po prostu nie udało się na czas znaleźć miłości, ale bywa to też efektem perfekcjonizmu i poczucia, że nie warto być rodzicem średnim. Historie nierodziców dopiero zaczynają być opowiadane, a to zmienia utarty sposób myślenia o kobiecości i męskości. Zmusza nas też do odpowiedzi na pytania o modele partnerstwa i rodzinności we współczesnym świecie. Przede wszystkim jednak pokazuje, że życie osób bezdzietnych nie jest uboższe ani mniej pełne. Jest bogate w innego rodzaju doświadczenia. Katarzyna Tubylewicz wsłuchuje się w historie swoich bohaterek, biorąc również pod uwagę perspektywę ich partnerów. Zestawia ze sobą skandynawskie i polskie podejście do macierzyństwa i ojcostwa, przygląda się też sytuacji demograficznej w wielu krajach i zastanawia nad tym, czy to rzeczywiście kryzys, czy może rewolucja, która zmieni społeczeństwa. W tej książce reportaż splata się z esejem, a opowieść o niedzietności staje się opowieścią o tym, jak zmieniamy się my wszyscy. Moje życie między krajami sprawiło, że od dawna uważnie przyglądam się ludzkiej prywatności. Nasze życie miłosne i rodzinne jest w dużej mierze kształtowane przez oczekiwania społeczne i to właśnie w prywatności najtrudniej wywalczyć sobie pole do indywidualnej wolności. Zwłaszcza jeśli jest się kobietą. Świadoma niedzietność to ważny temat naszej epoki, który zmieni społeczeństwa bardzej niż setki decyzji politycznych. Temat ten daje też szansę jeszcze raz przyjrzeć się temu, jak reagujemy na inność. Zwłaszcza jeśli inną jest kobieta. Dodam, że ja sama jako matka jedynaka w Szwecji, w której jedynaków jest bardzo mało, wiele razy usłyszałam to samo natrętne pytanie: No to kiedy?. Tymczasem moja rodzina i moje życie były pełne z jednym dzieckiem. Tak samo jest z życiem moich niedzietnych bohaterek i ich partnerów jest pełne. Ale fakt, że niedzietnych jest coraz więcej, zmienia rzeczywistość społeczną i trzeba o tym pisać i mówić. Autorka