Publisher: Wydawnictwo-hm
Maciej Wasielewski
Pitcairn to skrawek lądu na Oceanie Spokojnym leżący piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. W 1790 roku do brzegów wyspy przybił brytyjski okręt Bounty. Buntownicy zeszli na ląd. Obecnie żyje tam kilkadziesiąt osób. Sześć razy do roku w pobliże wyspy podpływa statek, czasem zawija jacht, a mieszkańcy z tajemniczych powodów niechętnie patrzą na obcych. Angielski dziennikarz został deportowany, zanim zdążył zejść z pokładu. To samo spotkało francuskiego autora książek podróżniczych. Pewna reporterka usłyszała: Powiesimy cię, jeśli o nas źle napiszesz. Korespondentka australijskiego The Independent była zastraszana. Na forum internetowym zamieszczono post: Kathy Marks powinna być zastrzelona. Maciej Wasielewski dostał się na wyspę, podając się za antropologa badającego żeglarskie sagi. To, co odkrył, okazało się jeszcze bardziej skomplikowane, niż przeczuwał "To nie jest książka o małej wysepce gdzieś na krańcu świata. To jest książka o tym, czego każdy z nas się boi. Maciej Wasielewski dotknął czegoś przerażającego i potrafił to opisać. Użył do tego dokładnie tylu słów, ilu trzeba, i ani jednego więcej. Wiedział, że to, co najgorsze, można opowiedzieć milczeniem. Ta książka dotyka zła w taki sposób, że po jej przeczytaniu człowiek koniecznie i natychmiast chce zrobić coś dobrego, by zmyć z siebie to, czego doświadczył. Przeżycie, które daje czytelnikowi Wasielewski, nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Jest za to konieczne." Filip Springer "Pitcairn to tylko pozornie mała wyspa zagubiona na wielkim oceanie. W książce Wasielewskiego Pitcairn to metafora całego świata, piekła, które my, ludzie, tworzymy sobie nawzajem. Piekła oblepionego miodem." Witold Szabłowski
"Jutro". SF jako sposób myślenia
Piotr Gorliński-Kucik
Książka "Jutro". SF jako sposób myślenia jest poświęcona fantastyce naukowej traktowanej przede wszystkim w kategoriach sposobu myślenia, który charakteryzuje wielojęzyczność (swobodne korzystanie zarówno z języka nauk humanistycznych, jak i z języka nauk ścisłych). Tak rozumiana science fiction okazuje się przydatna do uodparniania nas, żyjących w XXI wieku, na naprzemienne progresy i kryzysy oraz na szoki przyszłości. Poza tym SF stanowi krytykę technologii i często diagnozuje teraźniejsze oznaki nadchodzących zjawisk i procesów (np. postpiśmienność, wirtualną rzeczywistość, AI), a nawet projektuje pewne rozwiązania (jak robią to anarchotranshumaniści czy techgnostycy).
Daria Brzezińska
"Już czytam" to książeczka, która poprzez zabawę pomoże twojemu dziecku opanować trudną sztukę czytania. W prezencie mnóstwo kolorowych naklejek.
Daria Brzezińska
"Już liczę" to edukacyjna książeczka, która poprzez zabawę pomoże twojemu dziecku opanować trudną sztukę liczenia. W prezencie mnóstwo kolorowych naklejek.
Już lubię czytać. Część 2. Ćwiczenia w czytaniu ze zrozumieniem
B. Romeyko-Hurko
Tekst wiruje, litery zamieniają się miejscami, znikają całe wyrazy, treść wydaje się nie mieć sensu. Kręci się w głowie, boli brzuch, a gniew narasta. Nieważne, co czyta dyslektyk – każdej lekturze towarzyszy to samo. Druga część Już lubię czytać to kontynuacja popularnego zeszytu ćwiczeń dla uczniów starszych klas szkoły podstawowej, który skutecznie neutralizuje dyslektyczne trudności w czytaniu. Ćwiczenia oparto na metodzie pracy z tekstem – ANTARES. Zastosowany system poprawia technikę czytania, rozumienie i zapamiętywanie treści, sprawia, że czyta się zdecydowanie łatwiej.
Jolanta Poźniak
Dwie kobiety, dwa światy - na pozór tak od siebie różne, a jednak łączy je coś, co nie daje spokoju. Głęboka blizna na psychice tak mocno wryta w podświadomość, że nie daje oddychać. Czy pomogą sobie, gdy ich drogi się skrzyżują? Czy ich zadawniony ból odnajdzie ukojenie? Weronika i Barbara - zajrzyjcie w ich świat. Książka podejmuje problem traumy z jaką zmaga się osoba dorosła, która jako dziecko była ofiarą gwałtów dokonywanych przez osoby najbliższe i tego, że wymazanie z pamięci nie jest lekarstwem i nie przynosi ukojenia. Każdą traumę trzeba przepracować, by wyzbyć się poczucia winy, jakim dziecko obarcza samo siebie, nie rozumiejąc dramatu, jaki je spotyka. I to, że po takich przeżyciach człowiek nie potrafi odnaleźć się w normalnym związku, nie potrafi po prostu kochać, choć rozpaczliwie pragnie miłości.
Anna Sakowicz
Joanna potrafi zaskakiwać zarówno siebie, jak i najbliższych. Jest narzeczoną Artura, iskrzy między nią a Jaromirem, w dodatku pojawia się kolejny zagadkowy mężczyzna. Pomimo wątpliwości, bohaterka zaczyna urzeczywistniać swoje marzenia. Przeprowadza się na Kociewie i podejmuje decyzję o uruchomieniu kawiarni w lokalu, z którym wiążą się pewne tajemnice. Nadal pracuje jako wolontariuszka w hospicjum dla dzieci. Pisze dla nich bajki. Wkrótce zgłasza się poważny wydawca, który chce je opublikować, ale stawia warunki... Nowa powieść Anny Sakowicz jest historią o dojrzałej, potarganej przez życie kobiecie, która pragnie stworzyć prawdziwy dom z właściwym partnerem.
Andrew Wommack
Już to masz! to książka pełna dobrych wiadomości, że Boża odpowiedź nie jest oparta o rzeczy, które musisz zrobić; ona jest oparta o to, co zrobił Jezus. Czytając tę książkę zdobędziesz poznanie, które pozwoli ci ufać Bogu. Uwolni cię tylko prawda, którą znasz!
Iwona Majewska-Opiełka
Profesjonalna organizacja zadań i czasu to niełatwe wyzwanie. W dorosłym życiu i poważnych projektach zajmują się tym specjaliści wspomagani narzędziami i metodologiami. Jednak nawet przy mniejszych projektach, rozłożonych w czasie, z wieloma wyznaczonymi celami i wyzwaniami, sprawne zarządzanie okazuje się kluczem do sukcesu i nie jest to puste stwierdzenie, a sprawdzona recepta. Ta książka uczy zarządzania sobą, swoim czasem, jest dobrym przyjacielem na czas przed maturą, a umiejętności nabyte dzięki niej będą pomocne przez całe życie.
red. Dorota Fox, Jacek Mikołajczyk
Kabaret – poważna sprawa? to kolejna publikacja poświęcona rozważaniom nad kabaretem jako znaczącym zjawiskiem najnowszej kultury. Znalazły się w niej artykuły oświetlające kabaret pod różnym kątem, sytuujące go w różnych sferach współczesnego życia. Zaczynamy – tak w końcu wypada – od historii; co znamienne – od historii lokalnych, od dziejów kabaretowych scenek działających niezwykle prężnie w takich miastach jak Łódź, Gdańsk i Lwów. Następnie, analizując historyczną rolę konferansjera kabaretowego, płynnie przechodzimy do jego współczesnych wcieleń, co stanowi tło dla dyskusji o kabarecie dzisiejszym. Od próby usystematyzowania całego zjawiska, jakim ostatnio jest popularność warszawskiego Pożaru w Burdelu, poprzez polityczność kabaretu OT.TO oraz kulturotwórczy potencjał trójmiejskiej formacji Limo, aż po obecność współczesnego kabaretu w mediach społecznościowych oraz jego strategie autopromocyjne – staraliśmy się ukazać współczesny kabaret w jego wieloaspektowości, nie zapominając jednocześnie o jego podstawowej funkcji rozrywkowej, której mechanizmy usiłujemy zgłębić na przykładzie dowcipu językowego w tekstach kabaretu Paranienormalni. Wreszcie, skupiamy się na tym, jak estetyka kabaretu (czy raczej kabaretów) wpływa na polski teatr – bardziej i mniej współczesny. Recenzja książki ukazała się na stronach czasopisma internetowego „Sprawy Nauki” nr 4 (209) kwiecień 2016.
Elżbieta Pałasz
Kacper ma mamę, tatę, młodszego brata i mnóstwo spraw na głowie. Bo czy można spać spokojnie, kiedy wokół tyle się dzieje? Trzeba w nocy pokonać pająka giganta, w przedszkolu podzielić się samochodem z Ziemkiem, uczyć się pić z DOROSŁEGO kubka czy jeździć na rowerze bez dodatkowych kółek. No i walczyć na świecące miecze z Krzysiem! Książeczka Kacper i jego sprawy Elżbiety Pałasz to zbiór terapeutycznych historii, które bawią i uczą. Mogą one pomóc naszym dzieciom w zrozumieniu i rozwiązywaniu własnych problemów. Lektura tej książki jest też okazją do wspólnego spędzenia czasu z maluchem.
Kaczyński i jego pajęczyna. Tkanie sieci 1949-1995
Tomasz Piątek
Tomasz Piątek nie ustaje w swojej pracy śledczej. W najnowszej książce znajduje odpowiedzi na wiele pytań dotyczących człowieka, który od siedmiu lat rządzi Polską. Skąd Kaczyński bierze pomysły? Kim był Anatolij Wasin,? Co zrobił Kaczyński, gdy przyjechał do Kijowa? Kogo Kaczyński wziął do spółki Srebrna? Kto dawał pieniądze ludziom Kaczyńskiego w torbach po cukrze? Co Bogusław Bagsik ma wspólnego z Kaczyńskim? Co w tym wszystkim robi Glapiński? Kim dla Kaczyńskiego był kapitan Marian Śpitalniak? Co łączyło opiekunów Kaczyńskiego z głośnymi zbrodniami politycznymi? Poznaj odpowiedzi. Poznaj Jarosława Kaczyńskiego.
"Kadry decydują o wszystkim". Nowa inteligencja w przemyśle polskim (1945-1946)
Jędrzej Chumiński
„Kadry określają wszystko. Po wyborze słusznej linii sukces zależy od pracy organizacyjnej i właściwego (…) doboru ludzi”. Ta krótka dyrektywa Stalina stała się zasadniczą wytyczną w praktycznej działalności politycznej wszystkich reżimów komunistycznych po II wojnie światowej. Celem badawczym tej książki jest analiza instrumentów, za których pomocą polscy komuniści usiłowali wdrażać w latach 1945-1956 system nomenklaturowy w najważniejszym dziale gospodarki narodowej – przemyśle. Analizie poddano m.in. intencje polityki kadrowej PPR/PZPR, rolę kierowników personalnych, wpływ na dobór kadr aparatu bezpieczeństwa, praktykę tzw. wysuwania na stanowiska kierownicze, stosowane metody kontroli i nadzoru pracowników umysłowych. Ważnym elementem analizy jest także stworzenie zbiorowego portretu tzw. nowej inteligencji i ustalenie, jaki był wpływ ówczesnej polityki kadrowej na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstw.
Zbigniew Białas
Kafelek mistrza Alojzego to epicka powieść składająca się z dwóch tomów, które wcześniej ukazały się osobno. Tom pierwszy, Korzeniec (2011), zdobył uznanie czytelników i krytyków, został nagrodzony Śląskim Wawrzynem Literackim i trafił na deski Teatru Zagłębia w postaci wielokrotnie nagradzanej adaptacji scenicznej. Tom drugi, Puder i pył (2013), stał się zaczynem debat, które przez kilka sezonów prowadził Teatr Śląski. Czytelnik trzyma w dłoniach scaloną historię, powieść historyczno-obyczajową z wyraźnym wątkiem sensacyjnym. Jej akcja rozgrywa się tuż przed pierwszą wojną światową i zaraz po niej. Wśród plejady bohaterów prym wiodą: uzależniona od absyntu wdowa po glazurniku pisząca po kryjomu powieści w odcinkach, pewien niezbyt odważny redaktor, któremu przypadła w udziale rola detektywa, fińska bona pracująca w pałacu Króla Wełny, znana aktorka kinematograficzna, Pola Negri i zakochany w niej hrabia Eugeniusz Dąmbski, celnicy, artyści, rzemieślnicy i przemytnicy. Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie. I bohater główny, miasto Sosnowiec – tygiel kultur – przestrzeń sekretów i zakamarków; miasto ukrytych pasji i motywacji. A cała spirala zdarzeń… zaczyna się od skromnego kafelka mistrza Alojzego Korzeńca.
Kaja. Biografia Kai Danczowskiej
Katarzyna Marczak
Kaja ‒ ktokolwiek orientuje się choćby odrobinę w świecie symfonii, suit i koncertów, wie, o kogo chodzi. Kaja Danczowska, wybitna skrzypaczka, gwiazda polskiej wiolinistyki, laureatka międzynarodowych konkursów. Nagrywała płyty, koncertowała na całym świecie, występowała w radiu i telewizji. A jaka jest naprawdę ‒ tego nadal nie wie nikt… Jej życie prywatne zawsze było tajemnicą, splotem niedomówień i domysłów. W rodzinnym Krakowie, dokąd ‒ uparcie i niezmiennie ‒ wracała traktowano ją najpierw jak maskotkę z przyklejoną etykietką „cudowne dziecko”, potem gwiazdę, a z czasem wtopiła się naturalnie w kolorowy krajobraz miasta, rozmyła w wibrującym tłumie. Książka przedstawia drogę Kai do sławy, jej spektakularne sukcesy i ciężką, morderczą pracę, uchyla też rąbka wielkiej tajemnicy prywatności. Fragmenty bogatej i barwnej korespondencji Kai są dokumentalnym rarytasem dla muzyków, odsłaniającym kulisy i cenę sukcesu, ale też ‒ obrazem życia muzycznego drugiej połowy XX wieku. Kaja. Biografia Kai Danczowskiej to barwna opowieść o życiu radosnej dziewczyny, która z pełną świadomością, mimo trudności i niełatwych wyborów, poświęciła życie muzyce.
Kajś [edycyj ślnsk]. Gyszichta ô Grnym Ślnsku
Zbigniew Rokita
Bez wiynkszość życi widzioł żech Ślnzkw za jaskiniowcw ze kilofym i roladm. Swoj ślnskość żech wypiyroł. We podstawwce pani Chmiel grała nm na cyji Rot, a j niy mioł pojyńci, iże tyn Niymiec ze pieśni, co pluje we twrz, ôn bł mj praôjciec. Ô swojich korzyniach żech wiedzioł mało. Niy wierzł żech, iże na Ślnsku przed wojnm sie ôdbyła jak historyj. Moji antynaci byli choby z inkszyj planety, nosiyli jakeś niymożebne miana: Urban, Reinhold, Lieselotte. Niyskorzij była ta nazistowsk burdelmama, majr z Kaukazu, prastarzik na delegacyjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek ze zeszkrobanym mianym przi kmpoście. Coś pynkało. Spokopił żech, iże za ôgrodzyniym trefiyła sie alternatywn historyj, dzieje ôdwrcne na rymby. Postanowiłch sie posmykać po ôkolicy, sprbować słożyć to w cołkość. I czegoch tam niy znd: hned milijn ludzi, co deklarujm nrodowość, co niy istniyje, katastrof ekologiczn niyznmych mir, gyszichty ô polskij kolniji, ô separatyzmach i ludzi, co idm niy za tym manszaftym, co trza. Ôto nasz silezjognij. Zbigniew Rokita Autr tyj ważnyj ksinżki wyznw, iże dugo sie przeprszoł ze swojm ślnskościm. Terz pmg nm zrozumieć dramat krajiny, co leży na pograniczu kultur i historyje czymu Ślnsk durch je kajś, a niy w cyntrum polskij świadmości. Małgorzata Szejnert
Kajś [edycyj ślnsk]. Gyszichta ô Grnym Ślnsku
Zbigniew Rokita
Bez wiynkszość życi widzioł żech Ślnzkw za jaskiniowcw ze kilofym i roladm. Swoj ślnskość żech wypiyroł. We podstawwce pani Chmiel grała nm na cyji Rot, a j niy mioł pojyńci, iże tyn Niymiec ze pieśni, co pluje we twrz, ôn bł mj praôjciec. Ô swojich korzyniach żech wiedzioł mało. Niy wierzł żech, iże na Ślnsku przed wojnm sie ôdbyła jak historyj. Moji antynaci byli choby z inkszyj planety, nosiyli jakeś niymożebne miana: Urban, Reinhold, Lieselotte. Niyskorzij była ta nazistowsk burdelmama, majr z Kaukazu, prastarzik na delegacyjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek ze zeszkrobanym mianym przi kmpoście. Coś pynkało. Spokopił żech, iże za ôgrodzyniym trefiyła sie alternatywn historyj, dzieje ôdwrcne na rymby. Postanowiłch sie posmykać po ôkolicy, sprbować słożyć to w cołkość. I czegoch tam niy znd: hned milijn ludzi, co deklarujm nrodowość, co niy istniyje, katastrof ekologiczn niyznmych mir, gyszichty ô polskij kolniji, ô separatyzmach i ludzi, co idm niy za tym manszaftym, co trza. Ôto nasz silezjognij. Zbigniew Rokita Autr tyj ważnyj ksinżki wyznw, iże dugo sie przeprszoł ze swojm ślnskościm. Terz pmg nm zrozumieć dramat krajiny, co leży na pograniczu kultur i historyje czymu Ślnsk durch je kajś, a niy w cyntrum polskij świadmości. Małgorzata Szejnert
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
Zbigniew Rokita
Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący w twarz Niemiec z pieśni był moim przodkiem. O swoich korzeniach wiedziałem mało. Nie wierzyłem, że na Śląsku przed wojną odbyła się jakakolwiek historia. Moi antenaci byli jakby z innej planety, nosili jakieś niemożliwe imiona: Urban, Reinhold, Liselotte. Później była ta nazistowska burdelmama, major z Kaukazu, pradziadek na delegacjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek z zeskrobanym nazwiskiem przy kompoście. Coś pękało. Pojąłem, że za płotem wydarzyła się alternatywna historia, dzieje odwrócone na lewą stronę. Postanowiłem pokręcić się po okolicy, spróbować złożyć to w całość. I czego tam nie znalazłem: blisko milion ludzi deklarujących nieistniejącą narodowość, katastrofę ekologiczną nieznanych rozmiarów, opowieści o polskiej kolonii, o separatyzmach i ludzi kibicujących nie tej reprezentacji co trzeba. Oto nasza silezjogonia. Zbigniew Rokita
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
Zbigniew Rokita
Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący w twarz Niemiec z pieśni był moim przodkiem. O swoich korzeniach wiedziałem mało. Nie wierzyłem, że na Śląsku przed wojną odbyła się jakakolwiek historia. Moi antenaci byli jakby z innej planety, nosili jakieś niemożliwe imiona: Urban, Reinhold, Liselotte. Później była ta nazistowska burdelmama, major z Kaukazu, pradziadek na delegacjach w Polsce we wrześniu 1939, nagrobek z zeskrobanym nazwiskiem przy kompoście. Coś pękało. Pojąłem, że za płotem wydarzyła się alternatywna historia, dzieje odwrócone na lewą stronę. Postanowiłem pokręcić się po okolicy, spróbować złożyć to w całość. I czego tam nie znalazłem: blisko milion ludzi deklarujących nieistniejącą narodowość, katastrofę ekologiczną nieznanych rozmiarów, opowieści o polskiej kolonii, o separatyzmach i ludzi kibicujących nie tej reprezentacji co trzeba. Oto nasza silezjogonia. Zbigniew Rokita
Wiktor Zawada
Niezwykłe przygody urwisów z Zamościa w czasie II wojny światowej. Dzidek Cent, Bysiek Stawski, Milka i jej brat Jędrek Szelest ostatnie dni wakacji 1939 roku spędzają na swój ulubiony sposób bawiąc się w Indian oraz rywalizując z kolegami z sąsiedztwa. W tym czasie pojawiają się nowe atrakcje ciągnące na zachód kolumny wojska, wyjące syreny, próbny alarm lotniczy Dzieci nie spodziewają się, że tego września będą musiały szybko dorosnąć. Postanawiają zorganizować się w drużynę wojskową o nazwie Kaktusy, a swoją dziecięcą wyobraźnię wykorzystać w walce z wrogiem. Ich orężem staną się psikusy, a celem ośmieszanie Niemców. Dość szybko z łobuziaków zmienią się w mądrych patriotów. Kaktusy z Zielonej ulicy to klasyka polskiej literatury dziecięcej i młodzieżowej. Do dziś cieszą się niesłabnącą popularnością.
Kalający własne gniazdo. Artyści i obrachunek z przeszłością
Karol Franczak
Wizja odrzucenia przez grupę to jeden z silniejszych lęków od zawsze towarzyszący życiu człowieka. Sprzeciw wobec ogółu, wyjście z cienia konformizmu i zrobienie tego, co publicznie niedopuszczalne, jest natomiast jedną z większych ludzkich pokus. Zazwyczaj pozostaje ona niezrealizowana, może jedynie liczyć na zastępczą sublimację w formie podziwu dla nonkonformistycznych artystów lub bohaterów ze świata sztuki i kultury popularnej. Publiczne łamanie porządku narzuconego przez większość to przypadek jeszcze rzadszy, zarezerwowany dla najbardziej wytrwałych jednostek, które ze społecznego odtrącenia tworzą często „profesję” skandalisty. Tematem książki jest próba opisania takich właśnie osób i zrozumienia fenomenu figury „kalającego własne gniazdo” (niem. Nestbeschmutzer) – postawy rezygnującej z nakazu grupowej lojalności na rzecz brutalnej krytyki własnego społeczeństwa. „Kalanie gniazda” analizowane jest na przykładzie dyskursu publicznego w Austrii i sporów o jej narodowosocjalistyczną przeszłość, które prowokowali niepokorni artyści, m.in. Thomas Bernhard, Elfriede Jelinek, Peter Turrini, Robert Menasse i Martin Pollack. Karol Franczak – socjolog i kulturoznawca, adiunkt w Instytucie Socjologii UŁ. Zajmuje się problematyką sfery publicznej, pamięci zbiorowej oraz analizą działalności współczesnych elit symbolicznych. Autor licznych tekstów z obszaru literatury austriackiej, m.in. posłowia do powieści Thomasa Bernharda Kalkwerk (2010).
Wiktor Hajdenrajch
„Jest u nas we wsi kowal, któremu Najświętsza Panienka się objawiła, a przynajmniej on tak twierdzi. Pani Nasza pokazała mu się pod rozstajnym krzyżem, na poświęconej ziemi, gdzie kowal ów ogrodzenie dla Najświętszego Znaku sporządził. Prosty on człowiek, choć w rękach zręczny niebywale, polecam go Waszej Ekscelencji, bogobojny, poważny, choć niestety za kołnierz nie wylewa, ale pomny nauk Waszej Świątobliwości, że wszelkie doniesienia o cudach natychmiast weryfikowane być muszą, udałem się z kowalem pod Krzyż i rzeczywiście coś widzieliśmy. Trudno mi powiedzieć, co ja widziałem, to było jakby zagęszczenie pary, dymu przypominające kształt Kobiety”… Książka „Kalecy” Wiktora Hajdenrajcha zaprowadzi nas na wieś – i z tejże nas wyprowadzi? Dokąd? Na bezdroża! Do wielkiego świata, małego świata – z prowincji ekstremalnej na prowincję nie mniej skrajną – choć może mniej oczywistą. Wszystko to w otoczce wyśmienitego humoru, świetnej stylizacji językowej, wyczucia i tego, co nadaje opowiadaniom tak namacalny realizm, że aż chciałoby się, aby Wiktor Hajdenrajch postawił w swojej książce ostatnią kropkę o sto, a może nawet dwieście stron dalej.
Wiktor Hajdenrajch
"Jest u nas we wsi kowal, któremu Najświętsza Panienka się objawiła, a przynajmniej on tak twierdzi. Pani Nasza pokazała mu się pod rozstajnym krzyżem, na poświęconej ziemi, gdzie kowal ów ogrodzenie dla Najświętszego Znaku sporządził. Prosty on człowiek, choć w rękach zręczny niebywale, polecam go Waszej Ekscelencji, bogobojny, poważny, choć niestety za kołnierz nie wylewa, ale pomny nauk Waszej Świątobliwości, że wszelkie doniesienia o cudach natychmiast weryfikowane być muszą, udałem się z kowalem pod Krzyż i rzeczywiście coś widzieliśmy. Trudno mi powiedzieć, co ja widziałem, to było jakby zagęszczenie pary, dymu przypominające kształt Kobiety"... Książka "Kalecy" Wiktora Hajdenrajcha zaprowadzi nas na wieś - i z tejże nas wyprowadzi? Dokąd? Na bezdroża! Do wielkiego świata, małego świata - z prowincji ekstremalnej na prowincję nie mniej skrajną - choć może mniej oczywistą. Wszystko to w otoczce wyśmienitego humoru, świetnej stylizacji językowej, wyczucia i tego, co nadaje opowiadaniom tak namacalny realizm, że aż chciałoby się, aby Wiktor Hajdenrajch postawił w swojej książce ostatnią kropkę o sto, a może nawet dwieście stron dalej.
Agnieszka Biedrzycka
Ukazana w książce panorama dziejów Lwowa między 22 listopada 1918 a 31 sierpnia 1939 – od wkroczenia Wojska Polskiego do ostatniego dnia pokoju – jest kopalnią informacji o mieście „zawsze wiernym” i o całej historii II Rzeczypospolitej. Są to zarówno wydarzenia wielkie, odbijające się echem w całej Polsce, jak i drobne, niewiele znaczące nawet w skali miasta, ale pokazujące panującą w nim atmosferę i przybliżające życie codzienne mieszkańców. Obecna tu jest tematyka polityczna, społeczna, gospodarcza, naukowa, kulturalna, obyczajowa i sportowa, pojawiają się informacje o konfliktach narodowościowych, aferach kryminalnych, klęskach żywiołowych, anomaliach meteorologicznych. Przedstawiony z imponującą szczegółowością, powstały z tysięcy drobnych epizodów, dzień po dniu, obraz międzywojennego Lwowa łamie wiele stereotypów i nie zawsze jest zgodny z utrwalonym wizerunkiem „kresowej Arkadii”. Obok obrony miasta, najpierw przed wojskami ukraińskimi, potem przed sowiecką Armią Konną Budionnego, ofiarności lwowiaków na rzecz Funduszu Obrony Narodowej, rozwoju Targów Wschodnich, budowy Wielkiego Lwowa, popularności Wesołej Lwowskiej Fali, pojawiają się fakty takie, jak pogrom Żydów, krwawo tłumione demonstracje bezrobotnych, zamieszki antyukraińskie, akcje terrorystyczne, fałszerstwa wyborcze, numerus clausus i getto ławkowe, bezrobocie, bezdomność i prostytucja. Zazwyczaj nie pamiętamy, że jedyna w dziejach wizyta we Lwowie urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej zakończyła się zamachem bombowym i kompromitującym procesem... Dr Agnieszka Biedrzycka jest redaktorem Polskiego Słownika Biograficznego i autorem wielu zamieszczonych tam życiorysów. Wydała m.in. Bibliografię pomników kultury dawnych kresów południowo-wschodnich Rzeczypospolitej (Kraków 2000), Korespondencję Stanisława Koniecpolskiego hetmana wielkiego koronnego (Kraków 2005), Pomniki epigrafiki i heraldyki dawnej Rzeczypospolitej na Ukrainie, t. 1 (Kraków 2005).