Verleger: Wydawnictwo-hm

6817
Wird geladen...
E-BOOK

Ludowa historia kobiet

Zbiorowy

Autorki [...] przyglądają się statusowi kobiet w średniowieczu oraz ścieżkom, na które wstępowały one w okresie rewolucji przemysłowej - jako migrantki, robotnice, służące, nauczycielki czy pracownice seksualne. Dotykają kwestii płci kulturowej, pisząc o kształtowania się takich form kobiecej tożsamości jak nowożytna czarownica i kobieta nieheteronormatywna, XIX-wieczna chłopka i nowoczesna dziewczyna. fragment wstępu Większość większej połowy Seria "Ludowa Historia Polski" ma stanowić przyczynek do odzyskania zapomnianych dziejów zwykłych ludzi. Chcemy w niej przedstawiać najciekawsze prace na temat tych, którzy nie kwalifikowali się do narodu Sarmatów, choć byli prawdziwą solą ziem dawnej Rzeczypospolitej. Będą to zatem książki o chłopach pańszczyźnianych, miejskiej biedocie, ludziach luźnych, a wreszcie proletariacie. Przemysław Wielgosz, redaktor merytoryczny serii

6818
Wird geladen...
E-BOOK

Ludowa kultura muzyczna Śląska Cieszyńskiego ze szczególnym uwzględnieniem Beskidu Śląskiego. Folklor pieśniowy Istebnej, Koniakowa i Jaworzynki - źródła repertuarowe a ich transformacje

Magdalena Szyndler

Monografia pt. „Ludowa kultura muzyczna Śląska Cieszyńskiego ze szczególnym uwzględnieniem Beskidu Śląskiego. Folklor pieśniowy Istebnej, Koniakowa i Jaworzynki – źródła repertuarowe a ich transformacje” jest podsumowaniem wieloletnich obserwacji i badań na terenie Śląska Cieszyńskiego (w tym Beskidu Śląskiego) pod kątem szeroko rozumianego folkloru muzycznego i jego przekształceń. Folklor i folklor muzyczny omawianego obszaru został przedstawiony w kontekście historycznym i kulturowym, a wcześniejsze badania Zaolzia posłużyły do analizy komparatystycznej. Praca ma charakter interdyscyplinarny i jest próbą ukazania przemian repertuarowych w obrębie pieśniowym na linii folklor-folkloryzm-folk (zawiera analizę muzykologiczną zebranego materiału pieśniowego w kontekście zbiorów zastanych – śpiewników aż do czasów współczesnych – przekształcenia w obrębie działań tzw. folkowych). Skierowana jest do osób zainteresowanych folklorem muzycznym w szerokim rozumieniu tj. folklorystów, muzykologów, antropologów, kulturoznawców, animatorów.

6819
Wird geladen...
E-BOOK

Ludy i języki starożytnej Anatolii

Popko Maciej

Starożytna Anatolia pozostaje tradycyjnie w cieniu bardziej znanych sąsiadów Mezopotamii, Egiptu i Grecji, nic więc dziwnego, że jej dawne ludy stanowią dla czytelnika zagadkę. Niniejsza książka opisuje owe ludy i ich dzieje, pokrótce także języki, i rzuca również nowe światło na rozmaite kwestie szczegółowe, uwzględniając aktualny stan badań. Może zatem być cenną pomocą dla każdego, kto pragnie uzupełnić lub poszerzyć swoją wiedzę o Wschodzie Starożytnym.

6820
Wird geladen...
E-BOOK

Ludyczność w (glotto)dydaktyce

Michalina Biernacka, Paulina Kaźmierczak, Agnieszka Banach

Publikacja dotyczy różnych perspektyw postrzegania ludyczności. Znajdują si w niej teksty zarówno o aspektach teoretycznych pojęć gra, zabawa, ludyczność, jak i na temat konkretnych technik wykorzystywanych podczas zajęć z uczniami na odmiennych poziomach zaawansowania oraz w różnym wieku. Autorzy prezentują szerokie spektrum nie tylko zastosowania strategii ludycznych oraz istniejących w jej obrębie technik, lecz także analizy semantycznej czy społecznej głównych zagadnień, które zostały poruszone w książce. Redaktorki Monografia jest cenną pozycją budującą dyskurs glottodydaktyczny zarówno w kontekście teoretycznym, Jak i praktycznym. Otwiera nowe przestrzenie poszukiwań badawczych – związanych z analizą procesów nabywania języka oraz praktycznych – wiążących się z odkrywaniem efektywnych i atrakcyjnych metod nauczania języków obcych. Mimo iż nie wyczerpuje wszystkich zagadnień z zakresu nauczania ludycznego, stanowi swoiste kompendium dydaktyczne z perspektywy tej metodologii. Autorzy zachęcają nauczycieli do kreatywności i odwagi w przełamywaniu schematów, pokazują, że uczenie przy zastosowaniu metod ludycznych świetnie się sprawdza w nauczaniu języków obcych we wszystkich grupach wiekowych oraz podpowiadają sposoby wykorzystania różnych technik ludycznych na zajęciach. Z recenzji prof. dr hab. Anny Dunin-Dudkowskiej

6821
Wird geladen...
E-BOOK

Ludyczność w literaturze polskiej epok dawnych - metoda, teoria, interpretacje

Teresa Banaś-Korniak

Celem opracowania monograficznego jest dokonanie – z wykorzystaniem różnych metod badawczych – analizy i interpretacji staropolskich tekstów literackich zawierających wątki i motywy ludyczne. We wstępnej partii książki autorka prezentuje refleksje, które pojawiły się w ostatnim dwudziestoleciu w Polsce i dotyczyły sposobów badania literatury dawnej; wyraża też własne przemyślenia i propozycje odczytania szesnasto- i siedemnastowiecznych przekazów o tematyce ludycznej. Wskazania swoje realizuje autorka w rozdziale III, interpretacyjnym, który zawiera m.in. analizę motywu literackiego i języka poetyckiego, analizę kulturową, genologiczną, analizę stylistyczno-retoryczną; rozpatrywane są też funkcje tekstu ludycznego w komunikacji społecznej. We wnioskach końcowych pracy wskazano rozmaite funkcje wątków ludycznych, które pojawiały się w tekstach literackich o różnorodnej tematyce i przeznaczeniu (niekoniecznie związanym z rekreacją i zabawą).

6822
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie Armenii. Z dziejów podziemnej Solidarności

Praca zbiorowa

Armenia była strukturą w regionie specyficzną. Działała w bardzo głębokiej konspiracji, jej nazwy i charakteru prac nie ujawniano w prasie podziemnej. Łączność z innymi strukturami podziemia utrzymywano wyłącznie przez Stawiszyńskiego, który też ograniczał swoje kontakty z RKW głównie do Bujaka, Bielińskiego, Kulik. Do pracy w "Armenii" przyjmowano osoby "bez przeszłości", nie zatrzymywane dawniej przez SB, a więc zapewne nie znane milicji.... "Armenia" była też grupą o bardzo wysokim stopniu zorganizowania, przestrzeganym podziale pracy i zadań (jedna komórka nie wiedziała o drugiej), pilnie przestrzegano w niej kryptonimów i pseudonimów. Wszystko to predestynowało "Armenię" do roli - swego rodzaju - konspiracji w konspiracji i zastępczej struktury w wypadku aresztowania kierownictwa regionu. Tak zresztą się stało w połowie 1986 r., kiedy po aresztowaniu Bujaka, Kulik i Bielińskiego "Armenia" dostarczyła nowemu przewodniczącemu Kulerskiemu podstawowej sieci łączności i finansów umożliwiających dalsze funkcjonowanie. *** Czas płynie szybko, bardzo szybko. Minęła już 35. rocznica wyborów czerwcowych 1989 roku, które zasadniczo odmieniły sytuację w Polsce. Zaraz po wyborach - ściślej - po drugiej turze, struktury "Armenii" zostały rozwiązane, a my, z działaczy staliśmy się kombatantami. W konspiracji tkwiliśmy, a przynajmniej niektórzy z nas, siedem i pół roku, a sama historia "Armenii" to siedem lat. Broszurka z biogramami "ludzi Armenii" ma upamiętnić odwagę i zaangażowanie uczestników tej specyficznej struktury. Od razu muszę zaznaczyć, że prezentowany zestaw biogramów nie obejmuje wszystkich jej działaczy. (...) Całą grupą wielkich nieobecnych w biogramach są ludzie użyczający swoich mieszkań na skrzynki kontaktowe, konspiracyjne spotkania [jak u Bożeny Sajny na Ochocie wielokrotne spotkania działaczy "Solidarności" "z powierzchni", z ukrywającymi się członami Regionalnego Komitetu Wykonawczego NSZZ "Solidarność" Region "Mazowsze"], przechowujący papier dla drukarni, nadajniki radiowe i inny sprzęt, przekazujących wiadomości łącznikom, czy wreszcie udostępniających swoje mieszkania emiterom Radia "Solidarność" [Stanisława Pauly została skazana na 2 lata więzienia za udostępnienie mieszkania Jankowi Gołąbowi do nadania audycji właśnie]. Ci wszyscy ludzie bezinteresownie poświęcali swój czas, podporządkowywali swoje życie wymogom konspiracji i ponosili ryzyko represji. (...) "Armenia" powstała w maju lub w czerwcu 1982 roku. Działałem wtedy przy organizacji Terenowego Komitetu Oporu "Solidarność" wraz z Wojtkiem Skowronem (od grudnia 1981) i Wandą Klinert (od wiosny 1982). Miałem już kontakt z ukrywającym się Zbyszkiem Bujakiem, który zaprosił mnie na spotkanie i zaproponował utworzenie i kierowanie strukturą, którą określił jako techniczno-eksperckie zaplecze RKW. I jeszcze jedno - mieliśmy być gotowi na "długi marsz". Zgodziłem się, bo nie mogłem odmówić - i tak zaczął się mój siedmioletni marsz z "Armenią" (ten kryptonim powstał od pierwszych liter pseudonimu, jakiego wtedy używałem: "Andrzej Rudzki") (fragment Wstępu Wojciecha Stawiszyńskiego).

6823
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie i pismo. Gliwiccy pisarze miejscy do 1744 roku

Piotr Boroń

Pisarz miejski był głównym, a czasami jedynym urzędnikiem w dawnym mieście. Władze miasta wybierały na to stanowisko najlepszego kandydata, który składał przysięgę wierności, posłuszeństwa, a przede wszystkim uczciwości. Pisarz pełnił rolę sekretarza rady, a często także sądu burmistrzowskiego lub wójtowskiego, sporządzał dokumenty, prowadził księgi miejskie, wydawał wypisy natury własnościowej. W książce przedstawiono sylwetki 14 pisarzy miejskich działających w Gliwicach od końca XV wieku do 1744 roku. W każdym biogramie zwrócono uwagę na pochodzenia pisarza, jego karierę i spuściznę pisarską, rodzinę oraz majątek. Przedstawiono podstawy prawne funkcjonowania gliwickiego magistratu oraz działalność miejskiej kancelarii. Praca zawiera także próbę ukazania portretu zbiorowego miejskich pisarzy oraz tablice przedstawiające przykłady pisma gliwickich notariuszy.

6824
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie i pszczoły

Karolina Echaust

Jest to praca wybitna. Jej przedmiotem jest polskie bartnictwo, przedstawione w ujęciu wiedzy instytucjonalnej oraz lokalnej. Badaczka opisuje bartnictwo, odwołując się do teorii Bruno Latoura, która pozwala jej wiązać ,,praktyki aktorów ludzkich i nie-ludzkich" i znosi opozycję między światem człowieka i światem przyrody. Autorka wykazała się znakomitym rozeznaniem w teoriach nowej antropologii międzygatunkowej. Przedstawiła niematerialne dziedzictwo kultury bartniczej, na które składają się praktyki i treści symboliczne, mocno wpisane w imaginarium kulturowe. Praca została oparta na bogatej, zróżnicowanej bazie źródłowej, pozyskanej w czasie wieloletnich badań terenowych. Kapituła konkursu ,,Polska wieś - dziedzictwo i przyszłość" W rozprawie znajdujemy skrupulatne, rzetelne przedstawienie historii bartnictwa. Dowiadujemy się o ambiwalencji istniejącej między podejściem hodowlanym do pszczół, opartym na opiece i kontroli, podejściem afirmującym ich ,,dzikość" oraz podejściem symbolicznym, skoncentrowanym na czynnikach społeczno-kulturowych (dziedzictwie). dr hab. Dorota Rancew-Sikora, prof. UG

6825
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie Kremla nad Wisłą. Ideowcy czy zdrajcy?

Nikołaj Iwanow

Zbiorowy portret Polaka komunisty odpowiedź na jedno z najtrudniejszych i najbardziej niewygodnych pytań w polskiej historii. Tysiące Polaków z niezwykłym fanatyzmem wzięło udział w rewolucji bolszewickiej, umacniało z uporem władzę imperium Stalina w Związku Sowieckim i władzę ludową w Polsce. Kim byli ci szeregowi komuniści i ich przywódcy? Co wciągnęło ich w wir budowy tej nowej formy totalitaryzmu? Czym różnili się od bolszewików sowieckich? Czy mieli swoje dylematy? I czy wszyscy słusznie zasłużyli na miano zdrajców i lokajów Moskwy? Profesor Nikołaj Iwanow wybitny znawca problematyki, odkrywca nieznanego w Polsce ludobójstwa Polaków w ZSRS, tak zwanej operacji polskiej przeprowadzonej przez NKWD w latach 19371938; w latach 19811989 jedyny obywatel sowiecki aktywnie działający w podziemnej Solidarności; były pracownik Radia Wolna Europa zestawia ze sobą życiorysy, wybory i dramaty polskich komunistów. Pisze między innymi o takich postaciach jak: Feliks Dzierżyński ojciec czerwonego terroru, Julian Marchlewski symbol polskiej autonomii komunistycznej, Józef Unszlicht bolszewicki bohater rosyjskiej wojny domowej, Stanisław Kosior kat Ukrainy, Konstanty Rokossowski pierwszy Polak Stalina. Nie pomija też skromnego dyktatora Bieruta i Władysława Gomułki. Autor przedstawia przeróżne koleje życia i charaktery Polaków komunistów, czyny budzące u wielu dziś nienawiść (swego czasu uwielbienie), dokonane lub popełnione pod czerwoną gwiazdą. Co ich łączyło? Co przyciągnęło do komunistycznej ideologii? Jaką rolę spełnili Polacy podczas Rewolucji Październikowej i jak to możliwe, że wspólnie z Łotyszami byli i nadal są uznawani przez historyków za swoistą gwardię Lenina w pierwszych latach porewolucyjnych? Jaki utrwalił się obraz Polaka i polskości zarówno w oczach komunisty sowieckiego, jak i zwykłych Rosjan? Czy PRL naprawdę był najweselszym barakiem w obozie socjalistycznym? Przede wszystkim jednak książka jest próbą odpowiedzi na zasadnicze pytanie: dlaczego reprezentanci narodu którego nigdy nie udało się sowietyzować i zdecydowanie odrzucał komunizm odegrali tak znaczącą rolę w stworzeniu i umocnieniu sowieckiego systemu totalitarnego?

6826
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie księgi. Wokół wybranych zagadnień wydawnictwa Jakuba Mortkowicza

red. Ewa Jaskółowa

Książka składa się z siedmiu rozdziałów, w których z perspektywy literaturoznawczej pokazano działalność wydawniczą Jakuba Mortkowicza i jego żony Hanny. Uwaga skupiona jest przede wszystkim na wydaniach książek dla młodego odbiorcy ze wskazaniem nowatorstwa myśli pedagogicznej głoszonej przez sama Hanne Mortkowiczowa oraz wpisana w publikacje autorów stale obecnych w planie wydawniczym Mortkowiczów. Zasada, że dzieciom należy dać to, co najlepsze przyświecała działaniom wydawniczym obojga małżonków. Jak była realizowana pokazują kolejne rozdziały omawiające zarówno tematy książek wydawanych przez oficynę Mortkowicza, jak i analiza oraz interpretacja ich w kontekście współczesnego literaturoznawstwa. Autorki kolejnych rozdziałów omawiają więc pisarstwo samej Hanny Mortkowiczowej, pokazują nowatorstwo wydawcy realizującego projekt nowoczesnej książki dla dzieci, omawiają ilustracje do wydań baśni Andersena, pokazują sposoby wprowadzania tematów podróżniczych do świadomości czytelników młodych i dorosłych. Publikacja pokazuje także nowoczesnych twórców literatury, którzy zostali przez wydawcę docenienie, wprowadzeni na rynek wydawniczy i zyskali akceptację czytelników.

6827
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie, których powinieneś znać, bo zmienili świat. Dwadzieścia wybitnych postaci z historii Polski

Monika Kassner

To tak jakbyśmy wzięli do ręki kredkę i w ciszy, spokojnie, rysowali regularną falę. Kiedy nagle zadzwoni telefon, nasza ręka zadrży, a ostatnie pociągnięcie kredki wyjdzie ostre i niepasujące do reszty. W ten sposób działa nasz mózg, gdy odczuwamy silne bóle głowy, spowodowane czasem zwykłym uderzeniem, a niekiedy poważną chorobą. Tymi zagadnieniami zajmował się właśnie Adolf Beck. (fragment z książki)   W dzieciństwie pragnęłam mieć zaczarowany ołówek i móc narysować wszystko, o czym zamarzę. Piotruś i Pimpek poruszali moją wyobraźnię, ale po każdym odcinku czułam rozczarowanie, bo w realnym świecie tak naprawdę wszystko trzeba zdobyć samemu. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że każdy z nas ma w ręku zaczarowany ołówek i może nim naszkicować swoje życie. Tylko musi się postarać.    Odkrywca fal mózgowych, twórczyni znanego na całym świecie imperium kosmetycznego, doktor od „klawych” leków, genialny archeolog, czy twórca pierwszej ręcznej kamery: każdy z nich użył własnego zaczarowanego ołówka i mimo przeszkód narysował swoją przyszłość. Jak? Grubą kreską wybitnych dokonań.    Postanowiłam więc opowiedzieć o tych (nie) zwykłych bohaterach dzieciom: interesująco, zabawnie, czasem zaskakująco. Poruszyć ich wyobraźnię i pomóc im odnaleźć zaczarowane ołówki – ukryte w kieszeniach, szufladach i szafach, a czasem za łóżkiem, czy pod poduszką. By mogły użyć ich w przyszłości. W trakcie poszukiwań wystarczy im w zastępstwie kolorowa kredka,  za pomocą której ożywią rozmaitymi barwami postaci z kart niniejszej książki.   

6828
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie, ludzie. Jacy jesteśmy?

Ewa Woydyłło

Jak pokochać trudne charaktery, budować dobre relacje i rozumieć siebie Ewa Woydyłło znawczyni ludzkiej psychiki przedstawia wyjątkową galerię trudnych ludzi, z którymi przychodzi nam dzielić życie. Opisuje ich po mistrzowsku, z wyrozumiałością i tolerancją. Inspirując nas do odpowiedzi na pytanie: Jacy jesteśmy? Każdy obdziela otoczenie swoimi przywarami, chociaż nie każdy jednakowo nieznośnie. Czasami jednak stopień zgryzoty czy zniecierpliwienia z powodu czyichś wad lub męczących nawyków przekracza naszą wytrzymałość i wtedy relacja się rozpada. A mogłaby się nie rozpaść, gdyby spróbować się wzajemnie zrozumieć i porozumieć: gdyby obydwie strony poszukały lepszego sposobu współżycia i współdziałania, zaczynając dobrą zmianę od siebie. (fragment książki)

6829
Wird geladen...
HÖRBUCH

Ludzie, ludzie. Jacy jesteśmy?

Ewa Woydyłło

Jak pokochać trudne charaktery, budować dobre relacje i rozumieć siebie Ewa Woydyłło znawczyni ludzkiej psychiki przedstawia wyjątkową galerię trudnych ludzi, z którymi przychodzi nam dzielić życie. Opisuje ich po mistrzowsku, z wyrozumiałością i tolerancją. Inspirując nas do odpowiedzi na pytanie: Jacy jesteśmy? Każdy obdziela otoczenie swoimi przywarami, chociaż nie każdy jednakowo nieznośnie. Czasami jednak stopień zgryzoty czy zniecierpliwienia z powodu czyichś wad lub męczących nawyków przekracza naszą wytrzymałość i wtedy relacja się rozpada. A mogłaby się nie rozpaść, gdyby spróbować się wzajemnie zrozumieć i porozumieć: gdyby obydwie strony poszukały lepszego sposobu współżycia i współdziałania, zaczynając dobrą zmianę od siebie. (fragment książki) AUDIOBOOK CZYTA MARTA KRÓL

6830
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie moralni

Włodzimierz Kowalewski

Rok 1989. Dla jednych koniec starego świata, dla innych początek prawdziwego życia. Co od tamtej pory zmieniło się w naszej mentalności? W swej najnowszej powieści Kowalewski szuka odpowiedzi na to pytanie. Głównymi bohaterami są finansowy potentat z początku listy najbogatszych tygodnika "Forbes", który do wpływów i fortuny doszedł na początku lat 90. drogą podejrzanych machinacji, ale też dzięki własnej inwencji, szczęściu i pracy, oraz jego rówieśnik, nieudacznik, nierób i malkontent, "pismak z Olsztyna", wynajęty do napisania biografii milionera. Ich losy splatają się ze sobą, gdy obaj zostają uwikłani w skomplikowaną intrygę, bardzo trafnie oddającą nowe zjawiska współczesnej obyczajowości.  Akcja powieści poprowadzona jest tak, że każdy czytelnik sam musi na końcu zadecydować, który z nich jest tym prawdziwym, tytułowym "człowiekiem moralnym" a określenie się po jednej ze stron nie będzie ani łatwe, ani oczywiste.  Prof. Przemysław Czapliński: "Kowalewski łączy zwięzłość i bogactwo, prostotę i tajemniczość, wciągając nas w fabułę, a zarazem nakłaniając do postawy refleksyjnej"  Włodzimierz Kowalewski (ur. 1956) jeden z najciekawszych współczesnych polskich prozaików. Krytyk literacki i felietonista radiowy. Wydał dwa zbiory poezji, trzy tomy opowiadań i dwie powieści.  Powrót do Breitenheide, Bóg zapłacz! oraz Światło i lęk były nominowane do Literackiej Nagrody NIKE.  Ludzie moralni to jego trzecia powieść.

6831
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie są dobrzy

ks. Józef Gaweł SCJ

50 świadectw i zachęt do dobrego życia...

6832
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie wygasłego wejrzenia. Szkice poświęcone wybranym kulturom pierwotnym dawnego i współczesnego świata

Jacek Olędzki

Praca opisuje i analizuje świadomość, myśli, sądy. poglądy, uczucia, wierzenia i wyobrażenia społeczeństw z różnych grup społecznych wielu kontynentów, które autor poznał w bezpośrednich badaniach naukowych.

6833
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie z nieba

Ignacy Karpowicz

Chwała i upadek. Miłość i śmierć. Nowa powieść Ignacego Karpowicza inspirowana historią życia legendarnych lotników: pilota Franciszka Żwirki i inżyniera Stanisława Wigury. Rok 1905. Kora spędza dzieciństwo w Bieniakoniach, miasteczku na południe od Wilna. Ma brata bliźniaka i sześć sióstr: Hiacyntę, Kalinę, Różę, Dalię, Rutę i Hortensję. Jako jedyna z dziewczyn nie otrzymała imienia od nazwy kwiatu. Chodzi do tyłu jak rak, bywa psem, rozmyśla nad milionem pozornie błahych spraw. Marzy o innym świecie, tęskni za przygodą, księciem i za bratem Franciszkiem, który wyjechał do szkół, by zostać kiedyś najsłynniejszym polskim pilotem. Pewnego dnia Cyganka przepowiada jej niepokojącą przyszłość Gdy dziesięć lat później przez miasteczko przechodzą bieżeńcy, świat, który znała Kora, nagle przestaje istnieć Karpowicz w Ludziach z nieba narusza filary tradycyjnie pojmowanej tożsamości, przekracza granice czasu i wyobraźni oraz przypomina, że najważniejsze, co nam się w życiu przytrafia, to relacje z drugim człowiekiem.

6834
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie z peronu 5

Clare Pooley

Nikt nie rozmawia z nieznajomymi w pociągu. Co się jednak stanie, jeśli ktoś to zrobi? Codziennie o 8:05 Iona Iverson wsiada do pociągu, żeby jechać do pracy.Każdego dnia widuje te same osoby i snuje na ich temat różne domysły, nadając im zabawne przezwiska. Oczywiście nigdy z nikim nie rozmawia. Aż pewnego ranka Elegancki-Seksista-z-Surbiton dławi się winogronem, a Podejrzanie-Miły-z-New-Malden ratuje mu życie. To wydarzenie wywołuje reakcję łańcuchową. Różnorodna grupa pasażerów, których dotąd łączyły jedynie wspólne dojazdy, zaczyna odkrywać, jak bardzo ich wyobrażenia o sobie nawzajem mijają się z rzeczywistością. Okazuje się, że rozmowa z nieznajomymi może nauczyć czegoś więcej nie tylko o innych, ale przede wszystkim o samym sobie.

6835
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie z taksydermii

Krzysztof Siwczyk

Nie każdemu poecie dane jest mówić tak wyrazistym i osobistym głosem. Krzysztof Siwczyk ma własny słownik, imaginarium i sposób wypowiedzi, który czyni go autorem rozpoznawalnym po kilku wersach. Na nowy tom zatytułowany Ludzie z taksydermii składają nieraz bardzo krótkie wiersze dotykające kwestii życia i śmierci, trwałości i przemijania. Tyle że te fundamentalne zagadnienia stanowią tu mroczną podszewkę zdarzeń i scen czasem porażających, a innym razem zupełnie banalnych. Wojna, polowanie, utrata, zwyczajny piątek, zwykłe jutro i wczoraj, groza technologii. Używając tylko sobie właściwego gestu poetyckiego, Siwczyk wywraca rzeczywistość na lewą stronę. Kręgi schodzą w miejsce, w które wpadł kamień, plany poszły się kochać, dzień będzie dłuższy od najkrótszego.

6836
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzie-rzeczy-ludzie. O porządkach społecznych, w których rzeczy łączą, a nie dzielą

Andrzej Waśkiewicz

Niewielu dziś pewnie ascetów, wzorem Diogenesa gotowych do życia w beczce, ale też z pewnością nie wszyscy cieszący się życiem w społeczeństwie dobrobytu myślą tylko o tym, by dorównać bogactwem legendarnemu Krezusowi. Rzec można, że człowiek dojrzały podchodzi do rzeczy rzeczowo. Inaczej niż dzieci, dla których każda z nich jest zabawką, rozróżnia ich obiektywne przeznaczenie i subiektywny sens posiadania. Społeczna wartość rzeczy – jej zdolność do wymiany na inne – zagłusza jednak ten instynkt. […] Szczęśliwe społeczeństwa, o których będzie mowa w tej książce, nie znają zatem towarowej wymiany dóbr między ludźmi ani ich redystrybucji, która koryguje niekorzystne społecznie skutki samej wymiany. Jak sobie radzą bez nich? Mechanizmowi wymiany rynkowej odpowiadają w nich trzy zasady organizujące życie materialne. Po pierwsze, reglamentowanie zasobów, jakimi zbiorowo i/lub indywidualnie dysponują członkowie społeczeństwa – nikt nie będzie posiadać nadwyżki dóbr, którą przekształci w relację nadrzędności wobec innych, nikt też nie będzie odczuwać ich braku i domagać się od innych rekompensaty. Po drugie, odtowarowienie rzeczy poprzez nadanie im statusu darów – ludzie będą podejmować wymianę darów tylko z tymi, którzy mogą je odwzajemnić, dzięki czemu związki między nimi mieć będą charakter osobisty, bezpośredni i dobrowolny, nawet jeśli wymieniane rzeczy należą do dóbr niezbędnych do życia. Po trzecie, odwartościowanie (w sensie ekonomicznym) rzeczy za sprawą ich powszechnej dostępności – każdą potrzebę materialną człowiek będzie mógł zaspokoić bez konieczności wchodzenia w związki z innymi; ludzie samowystarczalni materialnie będą utrzymywać stosunki ze sobą ze względu na inne, niematerialne, potrzeby. Wyobraźnia utopistów podpowiada im więc takie porządki, które raz na zawsze rozwiązują problem niesymetrycznych relacji pomiędzy ludźmi, o ile przyczyną owej nierównowagi są dobra materialne. W tego rodzaju społeczeństwach rzeczy jedynie łączą ludzi, nie dzieląc ich i nie tworząc między nimi podziałów, a w konsekwencji konfliktów. Ich projektodawcy są bowiem przekonani, że rzeczy w istocie mają potencjalnie wielką władzę nad ludźmi – tyleż jako środki dominacji, co obiekty pożądania – i oprzeć się ich sile można wyłącznie zbiorowym wysiłkiem. […] A jeśli rzeczy pozostaną dla ludzi tylko rzeczami, ludzie dla siebie pozostaną ludźmi – w idealnych społeczeństwach nieznana będzie zarówno fetyszyzacja rzeczy, jak i reifikacja ludzi.  ze Wstępu Andrzej Waśkiewicz – profesor Uniwersytetu Warszawskiego, wykładający na macierzystym Wydziale Socjologii i w Kolegium Artes Liberales, autor książek z zakresu historii idei: Interpretacja teorii politycznej (1988); Polityka dla dorosłych. Eseje (2006); Obcy z wyboru. Studium filozofii aspołecznej (2008, wyd. ang. 2015); Paradoksy idei reprezentacji politycznej (2012, wyd. ang. 2020).

6837
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzka skaza

Philip Roth

Czuła, szokująca i prowokująca do myślenia opowieść o upadku amerykańskiego snu pokazanego przez pryzmat rasy. Guardian Rok 1998. Ameryka żyje skandalem seksualnym związanym z prezydentem Billem Clintonem. Tymczasem w niewielkim mieście w Nowej Anglii starzejący się profesor filologii klasycznej Coleman Silk zostaje zmuszony do przejścia na emeryturę, po tym jak koledzy oskarżają go rasizm. Pomówienie jest fałszywe, ale prawda o Silku zdumiałaby jego najbardziej zacietrzewionych krytyków. Mężczyzna skrywa sekret, którego przez pięćdziesiąt lat nie poznali jego żona, czwórka dzieci, koledzy ani przyjaciele, w tym pisarz Nathan Zuckerman. To właśnie on natrafia na ślad tajemnicy profesora i postanawia odtworzyć nieznane karty biografii szanowanego człowieka. Zuckerman próbuje zrozumieć prawdę, ale wkrótce odkrywa znacznie więcej, bo osobiste przeżycia jego przyjaciela są misternie wplecione w historię współczesnej Ameryki. Wrząca, niemożliwa, niemal nieprzyzwoita w swoim geniuszu powieść, której zdania tworzą znany nam strumień Rothowskiej nagłości, błyskotliwości i pasji. Guardian Mocne stronyLudzkiej skazyczynią z Rotha głównego kandydata do miana największego powieściopisarza amerykańskiego piszącego o Ameryce. Sunday Times Pełna wściekłości narracja, precyzyjnie utkana fabuła wszystko to sprawia, że powieść wydaje się przesycona diaboliczną wręcz rozkoszą. Arcydzieło. Mail on Sunday

6838
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzki wymiar historii. Gustaw Herling-Grudziński, Konstanty A. Jeleński, Czesław Miłosz wobec historii, wspólnoty i sztuki

Aleksandra Dębska-Kossakowska

Książka Ludzki wymiar historii… przedstawia, w jaki sposób Gustaw Herling-Grudziński, Konstanty A. Jeleński, Czesław Miłosz w poszczególnych etapach swojego życia byli uwikłani w historię. Bohaterowie, choć  przynależą do dwóch pokoleń literackich: 1910 i 1920, reprezentują tą samą formację kulturową. Są polskimi humanistami ukształtowanymi przez wspólny paradygmat wartości ufundowany na bazie tożsamych lektur. Kolejne części pracy poświęcone zostały ich zmaganiom z doświadczeniem totalitaryzmu i moralnymi dylematami artysty. Autorka prezentuje zaangażowanie bohaterów książki w literackie życie Europy i ich pisarską aktywność na łamach zachodnich czasopism. Omówiona zostaje także problematyka metafizyczna i aksjologiczna obecna w pisarstwie Herlinga, Jeleńskiego i Miłosza. We wszystkim co robili: pisali, komentowali, wyjaśniali opinii publicznej Zachodu, zmierzali wreszcie do tego, by jak najadekwatniej wysłowić metafizyczne fundamenty sztuki i istnienia, widoczne było ich osobowe piętno i osobiste zaangażowanie. Tym samym Historia, podobnie jak ich historie zyskiwały indywidualny, a zatem ludzki wymiar.

6839
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzkie klepisko. Historie z Pogranicza: Białorusi, Litwy i Polski

Marcin Sawicki

Czytam Sawickiego i znów wraca do mnie ten dziwny proces, jakim jest poznawanie Białorusi. O ile Ghana, Meksyk, czy wulkaniczna wyspa Stromboli są miejscami, do których można po prostu jechać, Białoruś jest przypadkiem odmiennym. Nie jest to miejsce geograficzne ani czyste wyobrażenie. Zajmuje przestrzeń, którą można przemierzyć, ale - w przeciwieństwie do innych krain - nie rozciąga się wzdłuż, lecz pomiędzy ludźmi, w głąb historii. A przede wszystkim - w głąb serca. Być na Białorusi to nie tyle jechać gdzieś, ale bardziej - odnaleźć ją w sobie. Wtedy ta dziwna kraina, uwolniona od banalnych wytycznych geograficznych, zaczyna mówić czystym językiem ludzkich losów. Mateusz Marczewski, reporter, autor, m.in. Kolistych jezior Białorusi Lodzia, moja babcia ze strony ojca, była z Pogranicza. Przed wojną pobierała nauki w trzech kresowych miastach, w Grodnie, Wilnie i w Suwałkach, a po wojnie okazało się, że to trzy odrębne państwa. Dziadek Piotr był także z Pogranicza. Przyjechał "za babcią" na Augustowszczyznę z Sonicz, z Polski do Polski. Zanim się zorientowali, okazało się, że Sonicze to Białoruś. Dziadka Piotra nie znałem. Zmarł, gdy mój ojciec miał trzy lata. Znałem za to mit dziadka Piotra, który w skrócie można ująć tak: gdyby żył, wszystko byłoby inaczej... Jak to na Wschodzie, wszystko byłoby inaczej, gdyby... A dlaczego Państwu tym głowę zawracam? Bo Ludzkie klepisko Marcina Sawickiego, to opowieść, jaką sam powinienem był napisać... Powinienem był pojechać do tych Sonicz... Dlaczego tego nie zrobiłem? Bałem się zburzyć mit, a mit na Wschodzie to świętość. Wszyscy tu żyją mitem (Polski od morza do morza, Wielkiego Księstwa Litewskiego) lub w micie. Bo co by było, gdyby okazało się, że dziadek Piotr nie mówił w "tutejszym", że był "tylko" Polakiem, a nie mieszańcem, kundlem z Pogranicza? Czym bym karmił swoją wyobraźnię i na czym budowałbym tożsamość? Bo dla mnie "Polak" to za mało... A Sawicki się nie bał... Wsiadł, cholera, i pojechał na to Pogranicze, śladem swoich dziadków i pradziadków... I przywiózł stamtąd przepiękną opowieść o kundlach z Pogranicza, o ludziach, którzy za jednego życia byli obywatelami kilku państw, nie ruszając z miejsca, których traktowano jak bezpańskie psy, i do których wszyscy mieli pretensje, że są stąd, są "tutejsi"... Ludzkie klepisko to opowieść odpamiętana, utkana z odprysków pamięci, a opisane losy kilku rodzin to metafora losu, jaki stał się udziałem wszystkich tych, którzy - nie z własnej przecież winy czy zasługi - żyli na obrzeżach, a nie w środku... Piotr Brysacz, dziennikarz, dyrektor artystyczny festiwalu literackiego Patrząc na Wschód INFORMACJA O AUTORZE MARCIN SAWICKI (ur. w 1978 r. w Głogowie) - historyk i nauczyciel z doświadczeniem akademickim oraz licealnym. Obronił pracę doktorską z zakresu historii kultury, dotyczącą mentalności nowożytnych elit ziem białoruskich. Autor artykułów naukowych, opublikowanych w takich czasopismach jak "Acta Universitatis Wratislaviensis", "Nasza Przeszłość", "Wschodni Rocznik Humanistyczny" czy "Białoruskie Zeszyty Historyczne". Od czasów studenckich podróżuje regularnie po krajach dawnego Związku Radzieckiego. Mieszka w Świętej Katarzynie koło Wrocławia. Autor książek reporterskich, m.in.: Pestki winorośli i trzy jabłka. Reportaże z podróży do Gruzji i Armenii (2014) oraz Morze światła. Opowieści tadżyckie (2015). FRAGMENT KSIĄŻKI "Tych najstarszych mieszkańców wioski - same staruszki spędzające zimy u krewnych w miastach - można policzyć na palcach jednej ręki. Pozostało ich wśród żywych tyle, co przypadkowo niewytłuczonych kłosów po wielkiej młócce na glinianym klepisku - takim, jakie zastać można było w tej części świata przy każdym obejściu. Miejscowi wioskoucy, mężczyźni i kobiety, umierali przedwcześnie, tłuczeni na oślep, na odlew i bez opamiętania bijakiem kolejnych wojen, rewolucji, kolektywizacji, pożarów i zwyczajnej mużyckiej nędzy. Nie oszczędzono im żadnej zimy na tym ludzkim klepisku. Jakby skazani na odwieczną poniewierkę, cierpieli na swoje mużyckie hore - wieczną mękę, los tak bolesny i dotkliwy, że nie dało się tego wszystkiego zagłuszyć nawet pędzoną na potęgę po lasach gorzałą. Mimo wszystko, sponiewierani przez ciężkie życie ludzie, zostawali na swoich klepiskach. Po części pewnie z przyzwyczajenia, po części z przymusu lub sentymentu do ziemi, zapewne przeświadczeni o nieuchronności losu. Nieliczni wyjeżdżali, by szukać lepszego życia w dalekim świecie, próbując wymknąć się z łap hore. Jednak długaśne dzierżaki cepów podążały w ślad za nimi i młóciły, nadal ich młóciły - tak jakby przekleństwo losu zrodzonego na tej ziemi zabierali ze sobą, jakby od tutejszego hore nie sposób było się uwolnić...".

6840
Wird geladen...
E-BOOK

Ludzkie, niezbyt ludzkie. Esej o podmiotowości prawnej i wyzwaniach XXI wieku

Tomasz Pietrzykowski

„Choć zgodnie ze znanym powiedzeniem wszelkie przewidywania są trudne, zwłaszcza gdy dotyczą przyszłości, istnieją racje, aby spodziewać się, że problemy podmiotowości prawnej staną się jednymi z najpoważniejszych, o ile nie najpoważniejszymi wyzwaniami etycznymi prawa w następnym stuleciu. Z tego względu porządek prawny pod koniec XXI wieku może znacznie bardziej różnić się od prawa obowiązującego u schyłku wieku XX, niż to ostatnie różniło się od prawa XIX-wiecznego. Odpowiednio wczesne podjęcie dyskusji nad właściwym sposobem reakcji prawa na pojawiające się i nabrzmiewające problemy przekraczające konkretne, szczegółowe łamigłówki dogmatycznoprawne stanowi zadanie w pierwszej kolejności teoretyków i filozofów prawa. Muszą oni iść niejako pół kroku przed praktycznymi problemami i potrzebami porządku prawnego, przygotowując grunt pod szczegółowe koncepcje i rozwiązania, których wypracowanie należy już do specjalistów poszczególnych dziedzin i dogmatyk prawniczych. Z takim przekonaniem poruszam w niniejszym eseju problemy rysujące się przed koncepcjami i założeniami, na jakich opiera się prawne ujęcie podmiotowości. Przedstawione dalej rozważania i uwagi stanowią jedynie bardzo wstępny zarys poruszanej w nich problematyki. W żadnym razie nie pretendują do roli gotowej, dojrzałej koncepcji prawniczej. Chodzi raczej o zasygnalizowanie znaczenia problemów, z jakimi prawoznawstwu przyjdzie mierzyć się w nadchodzących latach i dekadach, oraz o zainicjowanie dyskusji nad możliwymi kierunkami, w jakich poszukiwać można dostatecznie satysfakcjonujących rozwiązań. Najważniejszym celem niniejszego eseju jest jednak zwrócenie uwagi prawników na nieuchronność odchodzenia od dotychczasowego, radykalnie antropocentrycznego ujęcia fundamentalnych problemów etyczno-prawnych, wśród których podmiotowość zajmuje miejsce centralne. Jeżeli czytelnik zostanie do tego rodzaju refleksji — nawet krytycznej — w jakikolwiek sposób pobudzony, będę uważał swoje zadanie za wypełnione.” (fragment Wstępu)