Verleger: Wydawnictwo-hm
Mieczysław Jagłowski
Mamy do czynienia z książką nie tylko unikatową w polskim piśmiennictwie - dzieje Portugalii i historia portugalskiej myśli społecznej czy filozoficznej nie są tematami silnie zaakcentowanymi w nauce polskiej - ale przede wszystkim dobrze napisaną, dobrze udokumentowaną i dobrze uargumentowaną. (...) To szeroka panorama portugalskiej historii intelektualnej, obejmująca myśl polityczną, filozofię, antropologię (i etnografię). prof. dr. hab. Henryk Szlajfer Książka profesora Jagłowskiego prezentuje chronologicznie uporządkowany wykład portugalskiej historii idei. Monografia oparta jest na solidnej kwerendzie źródłowej; szczególnie pozytywne wrażenia sprawia m.in. odważna interpretacja mesjanizmu Fernando Pessoi. Wartość poznawcza książki wskazuje na to, że będzie można rekomendować ją jako niemal obowiązkową lekturę dla studentów portugalistyki i iberystyki. prof. dr. hab. Jerzy Brzozowski
Kazimierz Schleyen
Lwowskie gawędy to zbiór krótkich opowieści z życia miasta ukochanego przez Rzeczpospolitą, silnie zrośniętego z jej historią i w tej historii zapisującego własne piękne karty. Miasta, które stało się legendą. Tam czas płynął inaczej, tam powstawały znane sztajery, tam latem pachniał park Stryjski, a zimą cieszyła ślizgawka na Stawach Panieńskich, tam wreszcie dokazywali lwowscy batiarzy. Tylko we Lwowie był chleb kulikowski i tylko tam zaciągało się po lwowsku. Tak o swych opowiastkach pisze Kazimierz Schleyen (18961972), publicysta, badacz lwowskiego folkloru, jeden z obrońców Lwowa: Lwowskie gawędy przekazują bezpretensjonalnie obrazki widziane jedną parą oczu patrzących z miłością i tęsknotą, z pełną pobłażliwością na drobne śmiesznostki. (...) Posłuchajcie, jak było, i przyjmijcie sercem.
Lwowskie Seminarium Arystotelesowskie Romana Witolda Ingardena z lat 1937-1938
Mariusz Pandura, Radosław Kuliniak
Niniejsza praca jest próbą przedstawienia dziejów lwowskich badań nad Metafizyką Arystotelesa. Nasze rozważania odnoszą się bezpośrednio do tego, co działo się podczas Seminarium Arystotelesowskiego Romana Witolda Ingardena na Uniwersytecie Jana Kazimierza w roku akademickim 1937/1938. Wspomniane seminarium było niewątpliwie kontynuacją, wprowadzanego i realizowanego z sukcesem przez Kazimierza Twardowskiego, procesu dydaktycznego we lwowskiej filozofii. Jego podstawę stanowiły zajęcia z szeroko pojętej historii filozofii. Wśród nich znalazło się miejsce dla filozofii starożytnej, a w szczególny sposób zapisały się wykłady Profesora z filozofii Arystotelesa. (...) Ingarden, wczesną wiosną 1937 roku, zdecydował się spełnić marzenia Twardowskiego. Zapowiedział społeczności filozoficznej Lwowa, że w roku akademickim 1937/1938 otwiera na próbę własne seminarium wyższe arystotelesowskie. Ingarden wiedział, że tylko dobre wiadomości i inicjatywy, płynące ze środowiska akademickiego, będą jeszcze w stanie utrzymać Twardowskiego przy życiu. Pamiętał doskonale, jak wiele przyjemności przyniosła mu praca i wydanie inauguracyjnych numerów Studia Philosophica i Biblioteczki Filozoficznej. Widział, jak Twardowski angażował się w sprawy wydawnicze, zapominając na moment o własnej chorobie.
Lwowskie wykłady akademickie, tom I: Wykłady o idei Uniwersytetu
Kazimierz Twardowski
Po raz pierwszy w całości oddajemy do rąk Czytelników lwowskie wykłady akademickie Kazimierza Twardowskiego - jednego z najwybitniejszych twórców filozofii polskiej i założyciela szkoły lwowsko-warszawskiej. Prowadzone nieprzerwanie w latach 1895-1931, od momentu przyjazdu do Lwowa aż do przejścia na emeryturę, stanowią wyjątkowe świadectwo jego działalności dydaktycznej, intelektualnej oraz organizacyjnej. Niniejsza edycja opiera się na szeroko zakrojonych badaniach archiwalnych. Wykłady zostały odczytane i poddane krytycznemu opracowaniu na podstawie rękopisów i maszynopisów przechowywanych w Archiwum Połączonych Bibliotek WFiS UW, IFiS PAN i PTF oraz w Archiwum Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Dzięki temu Czytelnik otrzymuje dostęp do materiału źródłowego o fundamentalnym znaczeniu dla rekonstrukcji warsztatu filozoficznego Twardowskiego oraz jego metody nauczania. Tom pierwszy - poświęcony idei uniwersytetu - ukazuje Twardowskiego jako myśliciela głęboko zaangażowanego w refleksję nad rolą nauki, organizacją szkolnictwa wyższego oraz miejscem filozofii w systemie wiedzy. Wykłady te odsłaniają zarazem praktykę dydaktyczną, która ukształtowała całe pokolenia uczniów i wywarła trwały wpływ na rozwój humanistyki w Polsce. Publikacja ta nie tylko przywraca do obiegu naukowego rozproszone i przez dekady niedostępne materiały, lecz także pozwala spojrzeć na dorobek Twardowskiego z perspektywy źródeł - w jego najbardziej bezpośredniej, akademickiej formie. To ważny krok w kierunku pełniejszego zrozumienia tradycji filozoficznej, która ukształtowała nowoczesne myślenie w Polsce.
Kazimierz Twardowski
Wieki średnie coś szarego, ciemnego, noc ducha. Tak określa się je w zwykłym pojęciu. W politycznej historii to czasy feudalne, wojny krzyżowe, państwo rzymskie, walka z duchowną władzą, a przed oczyma stają klasztory, mnisi etc. Obraz szary, bez wyraźniejszych konturów. Ale tylko wtedy, gdy patrzymy z dala. Gdy bliżej, widzimy mnóstwo szczegółów. Pominąwszy polityczną stronę, życie duchowe bardzo rozbudzone. Wielkie wysiłki w celu uchwycenia tego, co często nieuchwytne. Po sobie następują szkoły, systemata, wre walka w łonie samego duchowieństwa, prądy ścierają się nie gorzej niż dziś. Prawda, że nad wszystkim góruje religia, później teologia, ale jest ona jakby ramą, w granicach której najrozmaitsze obrazy. A i poza tymi ramami jest jeszcze coś: filozofowie arabscy i żydowscy, a w Bizancjum również filozofują po swojemu. Co w starożytności płynęło kilkoma wybitnymi rzekami, to teraz z jednej strony się rozlewa w tysięczne strumyczki, w których zwierciadle odbija się myśl ta sama: myśl teologiczna. Dlatego też historia filozofii średniowiecznej nie jest tylko historią samej filozofii, lecz musi tykać się teologii. Podobnie, jak historia pism jest związana z historią języków. Ale ten brak ścisłej granicy nie jest przeszkodą, mylą się też ci, którzy nie uznają filozofii w wiekach średnich. Jest ona zależna od teologii, związana z nią, ale jest. Gdybyśmy tu nawet mówili o upadku filozofii, to i epoki upadku mają swoją historię. (Fragment wykładu Kazimierza Twardowskiego z historii filozofii średniowiecznej, od Filona do IX wieku po Chrystusie)
Kazimierz Twardowski
Mamy nadzieję, że prezentowane po raz pierwszy w polskiej literaturze filozoficznej wykłady Twardowskiego w ramach stworzonego przez niego specjalnie cyklu Filozofia w wieku XIX, przybliżą polskiemu czytelnikowi trudną skądinąd problematykę filozofii nowożytnej. Były one jedynymi w swoim rodzaju tekstami historyczno-filozoficznymi w obszarze całej polskiej literatury filozoficznej, w których krok po kroku w sposób merytoryczny i systematyczny zostały przedstawione wydarzenia i problemy konieczne dla zrozumienia filozofii Bacona, Descartesa, Spinozy, Lockea, Humea, Berkeleya, Kanta, Fichtego, Schellinga, Hegla i innych filozofów. Nie było w naszych polskich badaniach nad XVII, XVIII i XIX-wieczną filozofią drugiej, tak pieczołowicie wykonanej pracy historyczno-filozoficznej. Wykłady te ujawniły doskonały warsztat Twardowskiego, jako historyka filozofii. Drobiazgowa dążność do tego, aby problemy rozważać jak najgłębiej i jak najdokładniej sprawiła, że lektura tekstu stała się z czasem przyjemna i ciekawa, a w znacznej części ujawniła to, jak dziś należy prowadzić badania nad historią filozofii. (Ze Wstępu)
Lwowskie wykłady o Krytycyzmie Kanta z roku akademickiego 1935/1936
Roman Witold Ingarden
Dorobek naukowy Romana Witolda Ingardena, mimo upływu pięćdziesięciu długich lat od jego nagłej śmierci, pozostaje nadal do końca niezbadany. Archiwa wciąż odkrywają przed nami nowe zasoby. Czego najlepszym przykładem są odnalezione przez nas jego lwowskie wykłady poświęcone Krytycyzmowi Kanta. Ingarden wygłosił je w roku akademickim 1935/1936. Podjął w nich temat trudny, związany z rozpoznaniem głównych znamion Kantowskiej filozofii. Akcent położył na problematykę epistemologiczną, w której Kant, w swoim czasie, dokonał najwięcej. Ostatecznie pozwoliło mu to na poprowadzenie kolejnych zajęć na lwowskiej filozofii, tym razem z neokantyzmu.
Lwów - kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918
Grzegorz Gauden
Polski pogrom ludności żydowskiej we Lwowie miał miejsce 22 i 23 listopada 1918. Lwów - kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918 jest pierwszym obszernym studium poświęconym temu wydarzeniu, które w polskich opracowaniach historycznych jest albo całkowicie przemilczane, albo sprowadzane do fali rabunków dokonywanych głównie przez ukraińskich i żydowskich (!) bandytów oraz dezerterów z armii austriackiej w ogarniętym wojennym chaosem mieście. Istnieje też inna polska wersja wydarzeń oskarżająca Żydów o zaatakowanie polskich żołnierzy, którzy musieli się bronić. Rzetelne opisanie pogromu we Lwowie pokazuje, że to legendarni obrońcy Lwowa wraz z żołnierzami odsieczy, która przybyła z Krakowa i Przemyśla, stanowili podstawową grupę inicjatorów i sprawców pogromu. To oni rozpoczęli rabunki, gwałty i morderstwa w lwowskiej dzielnicy zamieszkałej przez ok. 70 000 Żydów we wczesnych godzinach porannych 22 listopada 1918 roku. Do pogromu niemal natychmiast dołączyła polska ludność cywilna Lwowa, w tym także przedstawiciele jej najwyższych warstw społecznych. Autor podjął się przedstawienia niezwykle ważnego wydarzenia (a właściwie serii wydarzeń) z historii Polski, celowo pomijanych i zakłamywanych (...). Wydaje się, że książka G. Gaudena może nie tylko pokazać te wydarzenia szerszemu gronu czytelników, ale również skłonić polskich historyków do podjęcia głębszych badań. dr Agnieszka Biedrzycka (z recenzji) Grzegorz Gauden - z wykształcenia jest prawnikiem i ekonomistą. Był działaczem i dziennikarzem Solidarności w Poznaniu. Został internowany 13 grudnia 1981 roku. W latach 1984-1993 przebywał na emigracji w Szwecji. Po powrocie do Polski był wydawcą prasy. W latach 2004-2006 był redaktorem naczelnym ,,Rzeczpospolitej'', a w latach 2008-2016 dyrektorem Instytutu Książki w Krakowie.
Lwów. Historia. Ludzie. Tradycje
Marek A. Koprowski
Lwów to miasto z niezwykłą historią, którą napotkać można w każdym z zakątków miasta. Czasy jego świetności, przypadające na przełom XIX i XX wieku to nie tylko okres obfitujący w przełomowe wydarzenia historyczne, ale także codzienne – dziś fascynujące – życie lwowskiej mozaiki kulturowej. Prezentowana książka to historia opowiedziana słowami znawcy tematyki kresowej, wzbogacona o liczne archiwalia.
LWÓW. MIASTO TRZECH KATEDR. Śladami wielokulturowej architektury sakralnej
Jerzy Kazimierz Babiak, Jurij Smirnow
W książce przedstawiono wielokulturowość Lwowa na podstawie zabytków architektury religijnej związanych z funkcjonowaniem różnych społeczności w tym mieście. Na kartach książki przypatrujemy się wielokulturowości Lwowa przez pryzmat obiektów religijnych oraz ich wyposażenia – o charakterze sakralnym, jak i znaczących walorach kulturowych.
Lżejszy od fotografii. O Grzegorzu Ciechowskim
Piotr Stelmach
Grzegorz Ciechowski lider, idol, ikona polskiego rocka Grzegorz Ciechowski ikona polskiego rocka, lider Republiki, autor niezapomnianych piosenek, poeta i producent muzyczny. Zmarł młodo i niespodziewanie w 2001 roku. Mimo że od śmierci Ciechowskiego minęło już prawie dwadzieścia lat, muzyka polska nadal nie doczekała się artysty podobnego formatu. Tego dnia obudzi nas pomruk boży. Żadna z powstałych dotychczas książek o gwiazdach polskiego rocka nie była tak przejmująca. Piotr Stelmach, ceniony dziennikarz muzyczny radiowej Trójki, prowadzi swoją opowieść od 2001 roku od wiadomości o nagłej śmierci Grzegorza Ciechowskiego i doświadczeniu pustki w świecie muzycznym, poprzez kolejne etapy kariery i życia osobistego artysty, wspomnienie młodości, rodziny, atmosfery miasta dzieciństwa Tczewa, aż po dzień narodzin. Gdzie oni są? Ci wszyscy moi przyjaciele? Są w tej książce. Najbliżsi krewni, koledzy, dziennikarze, artystki i artyści, z którymi Grzegorz Ciechowski współpracował. Opowiadają o nim między innymi: Helena Ciechowska (mama), Małgorzata Awad i Aleksandra Krzemińska (siostry), córka Weronika, Małgorzata Potocka, muzycy Republiki: Leszek Biolik, Sławomir Ciesielski, Zbigniew Krzywański i Paweł Kuczyński, a także Jan Borysewicz, Robert Brylewski, Jan Chojnacki, Katarzyna Groniec, Zbigniew Hołdys, Lech Janerka, Kayah, Jan Jakub Kolski, Kasia Kowalska, Tomasz Lipiński, Grzegorz Markowski, Krzysztof Materna, Marek Niedźwiecki, Daniel Olbrychski, Muniek Staszczyk, Kazik Staszewski, Justyna Steczkowska, Michał Urbaniak, Wojciech Waglewski i Jan Wołek. Oglądam twoją twarz w lunecie. Lżejszy od fotografii... to najpełniejszy portret Grzegorza Ciechowskiego. Z bogactwa rozmów przeprowadzonych przez Piotra Stelmacha wyłania się obraz konsekwentnego i bezkompromisowego artysty, lojalnego przyjaciela i choleryka, ciepłego, ale wymagającego ojca. Ciechowski jawi się tu też jako humorysta i autor bezlitosnych żartów, które jego współpracowników nieraz doprowadzały do szewskiej pasji, a dziś wspominają je z rozrzewnieniem. Autorowi udało się również dotrzeć do wielu pięknych, zaskakujących, niepublikowanych wcześniej zdjęć i dokumentów.
Jacek Dehnel
Zaskakująca i porywająca książka Jacka Dehnela. Brazylijscy dyplomaci przemycający tony złota, luksus bijący po oczach w peerelowskiej szarzyźnie, wielki proces i wieloletnie wyroki więzienia. Reportaż, saga rodzinna i historia niezwykłego serwisu. W Łabędziach Jacek Dehnel rozsadza wszelkie gatunkowe ograniczenia i szufladki. Jego nowe dzieło, składające się z dwóch uzupełniających się części, można czytać jako rasowy reportaż true crime, historię rodziny, powieść sensacyjną albo esej o pamięci prywatnej, publicznej i wreszcie sekretnej, ukrytej w aktach IPN-u. Peerelowska prasa opisywała ich w latach 70. jako gang złotogłowych zuchwałą szajkę, która przemycała złoto, dolary i dzieła sztuki. Zachodnie samochody, biżuteria, futra, noce upływające na hazardzie i skrytki pełne złotych sztabek rozpalały wyobraźnię obywateli Polski Ludowej. Do dziś tę uproszczoną i propagandową wersję można znaleźć w popularnych artykułach i książkach typu wielkie afery PRL-u. Tak się jednak składa, że skazany w pokazowym procesie Witold Mętlewicz był krewnym pisarza, który teraz postanowił dokładniej przyjrzeć się tej historii. Dehnel odtwarza dzieje zamożnego warszawskiego rodu Mętlewiczów, a jednocześnie odkrywa liczne sekrety i konfrontuje się z przemilczeniami i lukami. Przed naszymi oczami przewija się cała plejada barwnych postaci, babek i dziadków, ciotek i wujków, a każdy z nich odgrywa tu istotną rolę. Tak powstaje potężna rodzinna saga, rozpisana na ponad sto lat, od czasów przedwojennych do współczesności a także szeroka i zaskakująca nieraz panorama społeczeństwa Polski Ludowej. Łabędzie to wreszcie opowieść o samym pisarzu, wyjątkowa w polskiej literaturze autofikcja. Dehnel w wielu miejscach odważnie odsłania samego siebie, tworzy swoisty dziennik pisania, w którym jest miejsce na prawdę i zmyślenia, na fakty i prowokację. Ale też na pasjonującą opowieść o najsłynniejszym serwisie w dziejach porcelany miśnieńskich Łabędziach, stworzonych na polecenie hrabiego von Brühla. Tomy I i II Łabędzi mieszczą się w jednym woluminie.
Jacek Dehnel
Zaskakująca i porywająca książka Jacka Dehnela. Brazylijscy dyplomaci przemycający tony złota, luksus bijący po oczach w peerelowskiej szarzyźnie, wielki proces i wieloletnie wyroki więzienia. Reportaż, saga rodzinna i historia niezwykłego serwisu. W Łabędziach Jacek Dehnel rozsadza wszelkie gatunkowe ograniczenia i szufladki. Jego nowe dzieło, składające się z dwóch uzupełniających się części, można czytać jako rasowy reportaż true crime, historię rodziny, powieść sensacyjną albo esej o pamięci prywatnej, publicznej i wreszcie sekretnej, ukrytej w aktach IPN-u. Peerelowska prasa opisywała ich w latach 70. jako gang złotogłowych zuchwałą szajkę, która przemycała złoto, dolary i dzieła sztuki. Zachodnie samochody, biżuteria, futra, noce upływające na hazardzie i skrytki pełne złotych sztabek rozpalały wyobraźnię obywateli Polski Ludowej. Do dziś tę uproszczoną i propagandową wersję można znaleźć w popularnych artykułach i książkach typu wielkie afery PRL-u. Tak się jednak składa, że skazany w pokazowym procesie Witold Mętlewicz był krewnym pisarza, który teraz postanowił dokładniej przyjrzeć się tej historii. Dehnel odtwarza dzieje zamożnego warszawskiego rodu Mętlewiczów, a jednocześnie odkrywa liczne sekrety i konfrontuje się z przemilczeniami i lukami. Przed naszymi oczami przewija się cała plejada barwnych postaci, babek i dziadków, ciotek i wujków, a każdy z nich odgrywa tu istotną rolę. Tak powstaje potężna rodzinna saga, rozpisana na ponad sto lat, od czasów przedwojennych do współczesności a także szeroka i zaskakująca nieraz panorama społeczeństwa Polski Ludowej. Łabędzie to wreszcie opowieść o samym pisarzu, wyjątkowa w polskiej literaturze autofikcja. Dehnel w wielu miejscach odważnie odsłania samego siebie, tworzy swoisty dziennik pisania, w którym jest miejsce na prawdę i zmyślenia, na fakty i prowokację. Ale też na pasjonującą opowieść o najsłynniejszym serwisie w dziejach porcelany miśnieńskich Łabędziach, stworzonych na polecenie hrabiego von Brühla. AUDIOBOOK ZAWIERAJĄCY OBA TOMY CZYTA AUTOR!
Łacińskie epigramy ks. Gotfryda Karola Eichbergera z Bojszów
praca zbiorowa
Istniał z pewnością jakiś sens ozdabiania zapisów metrykalnych poetyckim słowem. Nie tylko działała tutaj pobożność, intelektualizm, formacja duchownego i kierowanie się pewnym smakiem literackim. Sądzę, że chodzi o jakiś akt uobecnienia i tamtego czasu, i tamtych ludzi, i miejsca: tego kawałeczka Górnego Śląska. Uobecnienie dawnych, piszących po łacinie śląskich poetów stoi po stronie dialogu z przeszłością, dialogu rozbrzmiewającego różnymi językami. […] Drobiny poetyckie ks. Eichbergera to jakiś rodzaj nawiązania do tradycji nowołacińskiego baroku śląskiego, który był mieszaniną manieryzmu i klasycyzmu, w którym odnajdywały się wątki zarówno słowiańskie (polskie, łużyckie, czeskie, morawskie), germańskie, jak i romańskie czy w ogóle śródziemnomorskie (w kontekście katolickim czy recepcyjno-antycznym). […] Bojszowskie epigramy łacińskie są proste, nie żonglują ani słowem, ani wersyfikacją. Są całkowicie bezbronne – utkwiły dosłownie w metryce (nie tej poetyckiej, lecz rodzącej dla nieba). Taką poezją od dawna opiekuje się Mnemosyne, bogini pamięci i matka Muz. Dlatego poezja ks. Eichbergera – chociaż wydaje się, że nie ma takiej mocy, która ocaliłaby te wiersze, teraz ujrzy światło dzienne. Z recenzji dr. hab. prof. UŚ Zbigniewa Kadłubka
Ład społeczny i jego przedstawienia. Księga jubileuszowa Profesora Jacka Wodza
red. Tomasz Nawrocki, Wojciech Świątkiewicz
Prof. zw. dr hab. Jacek Wódz jest wybitnym socjologiem związanym od lat z ośrodkiem katowickim. Niniejszy tom zawiera teksty ofiarowane prof. Jackowi Wodzowi na siedemdziesiątą rocznicę urodzin przez jego przyjaciół, współpracowników i uczniów. W sposób przyjęty w świecie akademickim autorzy oddają hołd wybitnemu socjologowi. W tomie można odnaleźć teksty dotyczące Jubilata, odnoszące się do jego zainteresowań badawczych, czy też podejmujące problemy bliskie jego współpracownikom i wychowankom. Autorami tekstów są nie tylko badacze z katowickiego ośrodka, ale również z Krakowa, Warszawy, Łodzi, Lublina, Rzeszowa i wielu większych lub mniejszych ośrodków naukowych.
Ład wschodnio-europejski w polskiej myśli politycznej w XX wieku. Tom I
Przemysław Waingertner
Monografia otwiera serię publikacji poświęconych polskiej refleksji politycznej odnoszącej się do integracji Europy Środkowo-Wschodniej z udziałem, bądź wręcz pod egidą, Rzeczypospolitej, a także próbom jej urzeczywistnienia od schyłku XIX do początku XXI wieku. Idea zorganizowania na środkowym wschodzie Starego Kontynentu ładu, zapewniającego bezpieczeństwo Rzeczypospolitej oraz stabilizację w regionie, przybierała różne formy – od koncepcji federacyjnej Piłsudskiego, poprzez model Międzymorza, proponowany przez Warszawę w latach trzydziestych, a później podnoszony przez część polskiej emigracji powrześniowej, ideę „ULB” Giedroycia, aż po propozycję Trójmorza forsowaną przez polską dyplomację w ostatnich latach. Żywotność i wielokształtność tej idei stanowi niewątpliwie historyczny fenomen, który w prezentowanym tomie stał się przedmiotem ciekawych analiz znanych polskich historyków i politologów.
Magda Podbylska
W domu Tomika nie było nigdy zwierząt. Tato weterynarz twierdził, że wystarczą mu te w pracy. To się jednak zmieniło gdy rodzice uratowali psa potrąconego na ulicy. Może po wypadku samochodowym, w którym sami niedawno ucierpieli, ich serca stały się wrażliwsze? Było naturalne, że uratowany pies po amputacji nogi zamieszka u nich w domu. A potem przybyli kolejni posiadacze łap i ogonów, którzy zawojowali serca całej rodziny. Dla czytelnika powyżej 9 lat.
Andrew Wommack
NIE CHODZI O TO, CO TY ROBISZ, ALE O TO, CO ZROBIŁ JEZUS. Wystarczająco dobry dla Boga? Ostatnie badania ankietowe wykazują, że większość chrześcijan - tych, którzy utrzymują, że narodzili się na nowo - wierzy, że ich zbawienie (przynajmniej w jakiejś części) jest zależne od ich zachowania i postępowania. Tak, wierzą, że Jezus umarł za ich grzech, ale kiedy już Go przyjęli jako swojego Zbawiciela, wierzą, że wciąż muszą przestrzegać pewnych wymogów, żeby być wystarczająco "dobrymi". Jeśli to prawda, to jak wygląda ten wymóg i skąd wiesz, że go wypełniłeś? Kościół przez wieki próbował odpowiedzieć na te pytania, co zawsze skutkowało więzami religii i legalizmu. Więc jak brzmi odpowiedź? Jej początek to zadanie odpowiedniego pytania. Nie chodzi o to: "Co mamy zrobić?", ale raczej: "Co zrobił Jezus?". Poprzez zrozumienie objawienia apostoła Pawła, który w Liście do Rzymian mówi o tym, czego dokonał Jezus, nigdy więcej nie będziesz się zastanawiał, czy spełniasz wymogi. Andrew Wommack Służba Andrew Wommacka, autora książek i nauczyciela Słowa Bożego, od ponad czterdziestu ostatnich lat dociera do milionów ludzi poprzez codzienny program radiowy i telewizyjny "Gospel Truth" (Prawda Ewangelii) oraz szkołę biblijną Charis Bible College, której filie znajdują się na całym świecie - także w Polsce, w Łodzi. 2026 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788397989900 Tłumaczy: Łukasz Buchnajzer
Jonathan Littell
Łaskawe to fikcyjne wspomnienia byłego oficera SS, Maximiliana Aue, doktora prawa konstytucyjnego, miłośnika muzyki, literatury i filozofii, a jednocześnie nazistowskiego zbrodniarza, któremu po wojnie udało się uniknąć kary i znaleźć bezpieczny azyl za biurkiem dyrektora fabryki koronek na północy Francji. Szokujący autoportret nazisty-estety, który patrząc na pogromy ludności żydowskiej myśli o Platonie i bardziej niż Rosenberga czy Hansa Franka woli cytować Tertuliana. Powieść Jonathana Littella ukazuje kulisy Zagłady i rolę, jaką w jej przygotowaniu odegrali technokraci i eksperci: prawnicy, ekonomiści i świetnie wykwalifikowana kadra administracyjna. To znakomicie udokumentowana powieść historyczna, a zarazem uniwersalna przypowieść o spotkaniu Człowieka ze Złem. Wielowątkowa epopeja zbudowana na wzór suity Johanna Sebastiana Bacha i nasycona pięknie aluzjami do greckiej tragedii o matkobójcy Orestesie oraz ścigających go Eryniach, które w finale dramatu przemieniają się w Boginie Łaskawe... "Łaskawe wpadły na mój trop" to ostatnie zdanie zapisane przez Maxa Aue. Łaskawe to najgłośniejsza i najbardziej kontrowersyjna książka ostatnich lat. Światowy megabestseller do tej pory sprzedano już ponad milion egzemplarzy powieści. Jonathan Littell amerykański pisarz urodzony w 1967 roku w Nowym Jorku. Łaskawe to jego pierwsze dzieło literackie. Powieść napisana w języku francuskim i wydana we Francji w sierpniu 2006 roku została wyróżniona Nagrodą Goncourtów oraz Grand Prix du Roman przyznawaną przez Francuską Akademię.
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Miłość nie zawsze przychodzi w porę, a czasem roznieca ogień, którego nie da się ugasić. Monika, po bolesnym zawodzie miłosnym sprzed lat, pracuje jako nauczycielka w szkole podstawowej i stara się odnaleźć spokój w monotonnym życiu. Jednak wszystko zmienia się, gdy do jej drzwi puka Jarek - artysta na Harleyu, który porzucił dotychczasowe życie, by szukać sensu w podróżach i malarstwie. Choć Monika obiecała sobie, że nie da się ponownie porwać uczuciu, Jarek wywraca jej świat do góry nogami. Z każdym dniem przekonuje ją, że prawdziwa miłość może pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie, a serce może płonąć z pasją, której nie da się kontrolować. "Łatwopalni" to historia o namiętności, wyborach, rodzinnych tajemnicach i miłości, która nie zna granic czasu ani wieku. To książka, która pokazuje, że w życiu nie ma przypadków, a odwaga w sercu i pragnienie zmiany mogą odmienić wszystko. W tej historii każdy moment jest na wagę złota. A finał na pewno was zszokuje!
Gabriela Anna Kańtor
Scena jak z bajki: młodziutka, urocza dziewczyna tańczy na balu z przystojnym księciem. Rozmawiają. Nieoczekiwanie on prosi ją o rękę, a ona – rezolutnie i odważnie, jak na owe czasy – odpowiada: – Ależ ja nie kocham pana! – Nie szkodzi – zapewnia ją niezrażony amant. – Miłość przyjdzie po ślubie. Śliczna tancerka to angielska arystokratka, Daisy West, najpiękniejsza wśród Debiutantek w tym sezonie, a on – to książę pszczyński Hans Hochberg, spadkobierca niemałej fortuny. Jest rok 1891, wiktoriański Londyn. I druga scena, współczesna: dziennikarka Lenka Rejnicz w nieprzyjemnych okolicznościach traci pracę w warszawskiej redakcji. Rozżalona i wściekła wsiada w samochód i jedzie na południe, byle dalej, byle szybciej. Przypadkiem zatrzymuje się na płatnym parkingu w niewielkiej Pszczynie, idzie na pobliski, prześwietlony majowym słońcem rynek. Postanawia odpocząć, siada na Ławeczce księżnej Daisy i… Tak rozpoczyna się ta opowieść.
J.R.R. Tolkien
Skąd się biorą sny? Kto włada morzami? Czy na księżycu żyją psy? J.R.R. Tolkiena znamy przede wszystkim jako autora wspaniałych historii fantasy, stanowiących klasykę gatunku. Tworzył on jednak także bajki dla dzieci. Jedną z nich, odnalezioną w pozostawionych przez pisarza zapiskach, jest właśnie Łazikanty. Pomysł opowieści zrodził się, kiedy rodzina Tolkienów przebywała na wakacjach. Podczas jednej z wędrówek po kamienistej plaży pięcioletni Michael zgubił swoją ulubioną zabawkę, miniaturowego pieska z ołowiu. Mimo usilnych poszukiwań zabawka się nie znalazła, Tolkien zaś, chcąc pocieszyć syna, zaczął snuć historię, która miała wyjaśnić tajemnicze zaginięcie zabawki. Ta na poczekaniu wymyślona historia stała się pierwszym rozdziałem przyszłej książki. Łazikanty to opowieść o młodym piesku Łaziku, który, zamieniony w zabawkę przez rozzłoszczonego czarodzieja, usiłuje odzyskać dawną postać i wrócić do domu. Przeżywa przy tym mnóstwo wspaniałych przygód, trafia na księżyc i dno oceanu, spotyka smoka, węża morskiego, syreny i różne magiczne istoty - krótko mówiąc, świetnie się bawi. Z ORYGINALNYMI ILUSTRACJAMI AUTORA
Łączenie solidaryzmu z wolnością w ubezpieczeniach społecznych
Christoph Sowada
Książka Christopha Sowady jest pierwszą na polskim rynku, która ukazuje problemy funkcjonowania i zmian systemu zdrowotnego w pełni jego teoretycznej i praktycznej złożoności. Jednocześnie pozbawia złudzeń co do tego, że istnieje jedno remedium i możliwe są szybkie i zasadnicze przeobrażenia tego systemu. (...) Szczególnie wartościowe w tej pracy jest to, że ogólne rozważania na temat łączenia rynku i państwa (public - private mix) w systemie zdrowotnym są konfrontowane z doświadczeniami wieloletniego reformowania tych systemów w trzech krajach, które świadomie wybrały poszukiwanie odpowiednich proporcji w działaniu zróżnicowanych mechanizmów: Szwajcarii, Niemiec i Holandii. (...) Oryginalnym elementem tych rozważań jest potraktowanie solidaryzmu; nie tyle jako wartości (celu), a de facto - jako instrumentu ładu społeczno-gospodarczego, obok rynku i państwa. Prof. dr hab. Stanisława Golinowska Uniwersytet Jagielloński w Krakowie Christoph Sowada (ur. w roku 1966), absolwent uniwersytetu Justusa Liebiga w Giessen (Niemcy), uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych na uniwersytecie w Poczdamie (Niemcy). Od roku 2000 pracownik Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, współtwórca pierwszego w Polsce zespołu ekonomiki zdrowia. W pracy naukowej i dydaktyce zajmuje się głównie problemami finansowania w ochronie zdrowia. Współautor raportów Finansowanie ochrony zdrowia w Polsce - Zielona Księga I i Zielona Księga II, autor kilkudziesięciu publikacji naukowych.
Łęczyccy współrodowcy Oporowskich herbu Sulima do początku XVI wieku
Tadeusz Nowak, Tomasz Pietras
Książka stanowi drugi etap realizacji pomysłu zaprezentowania rodzin szlacheckich herbu Sulima na obszarze ziemi łęczyckiej w średniowieczu. Jest uzupełnieniem monografii Oporowscy herbu Sulima. Kariera rodziny możnowładczej w późnośredniowiecznej Polsce (2014). Autorzy charakteryzują osoby należące do pięciu rodzin średnio- i drobnoszlacheckich herbu Sulima, piszących się z Oporówka i Woli Oporowskiej, Krzyżanowa, Sławoszewa i Dalikowa, Dobrej oraz Różyc Sulimowych i Trojanowych, w formie szczegółowych biogramów. Na ich przykładzie można się dowiedzieć o sytuacji majątkowej, polityce matrymonialnej i przyczynach pauperyzacji niektórych rodzin szlacheckich. Przedstawienie kontaktów członków tych rodzin z Oporowskimi i między sobą pozwala na ukazanie zjawisk protekcji i współpracy oraz poszerza wiedzę na temat funkcjonowania zasady solidarności rodowej szlachty w Polsce późnośredniowiecznej. Książka dostarcza bogatego materiału porównawczego do dalszych badań nad społeczeństwem szlacheckim tego okresu. Ważnymi częściami publikacji są tablice genealogiczne oraz indeks. Monografia powinna zainteresować zwłaszcza genealogów, mediewistów i historyków - regionalistów.