Verleger: Wydawnictwo-hm
Zygmunt Haupt
Wydanie krytyczne pod redakcją prof. Aleksandra Madydy. Zygmunt Haupt to jeden z wielkich nieodkrytych polskich pisarzy XX wieku. Styl Haupta jest natychmiast rozpoznawalny: rządzi nim wędrówka skojarzeń, kontrapunkt nastrojów i perspektyw widzenia świata. Pisarz opowiada o własnym dzieciństwie widzianym z perspektywy dorosłości i zdarzeniach wieku dojrzałego, w których umie zachować bezpośredniość i świeżość postrzegania dziecka; kreśli portrety przyjaciół i członków rodziny, ale też ludzi spotkanych przypadkowo. Opowiada o zwyczajach małych społeczności wołyńskich: polskich i ukraińskich chłopów, Żydów, małomiasteczkowej inteligencji, właścicieli ziemskich i żołnierzy, przywołuje widziane malarskim okiem obrazy natury i kreślone w świetnym, perspektywicznym skrócie scenki rodzajowe, ale przede wszystkim zatrzymuje wzrok na postaciach, które go intrygują i poruszają na ludziach zakochanych, walczących, ludziach u początku i u kresu życia. Wbrew zatem pozornej nieistotności tego, co w tych opowieściach pokazane, Haupta erudytę i filozofa interesują tematy najpoważniejsze, zaduma nad egzystencją człowieka: próbuje narysować kształt ludzkiego życia, splot różnych losów, wpatruje się w ich niejasną symbolikę, poszukując sensu. prof. Jerzy Jarzębski Splot myśli i rzeczy w prozie Zygmunta Haupta tworzy tkaninę tak gęstą, że władze rozumu stają się bezsilne i w dodatku najzupełniej zbędne. [] Pyszna pogańskość tego pisarstwa polega na tym, że przepadają w nim rozróżnienia. Wyobrażone i wyrażone splata się w materii języka, który, śmiem twierdzić, nie ma sobie równego w polskiej literaturze XX wieku. Andrzej Stasiuk, fragment przedmowy
Jarosław Mikołajewski
Piękny, zmysłowy tom, w którym Jarosław Mikołajewski zderza swoją wrażliwość opowiadania o świecie, pełną paradoksów i podejrzliwości wobec słów, z promienistością uczucia. W nowych wierszach Jarosław Mikołajewski wywołuje duchy umarłych poetów: Brzechwa staje nad trumną Leśmiana, Nina Simone śpiewa głosem Julii Hartwig. Zakochany mężczyzna płacze w kawiarni, a kochankowie z Hasanlu ciągle jeszcze strzegą swoich tajemnic. Znacznie więcej niż w poprzednich tomach poety jest tu światła i miłości. Katastroficzne basso continuo lęków zostaje odsunięte na margines, ale nie milknie ani na moment. Jarosław Mikołajewski (ur. 1960) poeta, reporter, prozaik, autor książek dla dzieci i tłumacz z języka włoskiego. Wydał czternaście tomów poetyckich, między innymi: A świadkiem śnieg (1991), Kołysanka dla ojca (1994), Zabójstwo z miłości (1997), Mój dom przestały nawiedzać duchy (1998), Nie dochodząc Pięknej (2001), Zbite szklanki (2010), Na wdechu (2012), Wyręka (2014), Żebrak (2016), Listy do przyjaciółki (2017) i najnowszy: Basso continuo (2018). Wiersze Jarosława Mikołajewskiego są tłumaczone na wiele języków. W oddzielnych książkach wybory jego poezji wydane zostały w Holandii, na Ukrainie, w USA i we Włoszech. W 2014 roku został odznaczony srebrnym medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.
Bastiony mroku. Koło Czasu. Tom 13
Robert Jordan
Porównywany do Władcy pierścieni monumentalny cykl fantasy, który pokochało ponad 40 milionówczytelników na całym świecie Świat nieuchronnie zmierza ku Tarmon Gai'don, Ostatniej Bitwie. Na północy rozpoczyna się ofensywa armii Cienia, hordom trolloków dowodzonych przez Myrddraale przeciwstawiają się, wciąż rozproszone, siły Światłości. Choć Rand al'Thor, Smok Odrodzony, przeżył duchowy przełom, który zwiastuje nadzieję dla świata, wciąż ma przed sobą ogromną pracę do wykonania: militarną i polityczną. Egwene al'Vere zabiega o wielki sojusz królestw, Mat Cauthon staje wreszcie twarzą w twarz z prześladującym go gholam, a armia Perrina Aybary rośnie w siłę, choć on sam musi się zmierzyć w Świecie Snów z tajemniczym mordercą wilków. Tymczasem na południu wciąż trwa ofensywa Seanchan, a ich Imperatorowa snuje własne plany. Wedle Proroctw wkrótce ma się wszystko rozstrzygnąć... Jedna z najlepszych książek w całym cyklu. Szybkie tempo akcji zwiastuje zbliżający się epicki finał jednej z najbardziej pasjonujących historii fantasy, jakie kiedykolwiek napisano. Fantasyliterature.com KOŁO CZASU TOM XIII
Opracowanie zbiorowe
Czy wiesz, skąd się wzięła Wisła i dlaczego woda w Bałtyku jest słona? Czy znasz historie poznańskich koziołków, toruńskich pierników i gdańskich lwów? Czy słyszałeś opowieści o lajkoniku, bazyliszku i szewczyku Dratewce? Książka Baśnie i legendy polskie to zbiór czytanych od pokoleń opowieści, pełnych legendarnych i baśniowych postaci oraz historii znanych w całej Polsce.
Opracowanie zbiorowe
Czy wiesz, skąd się wzięła Wisła i dlaczego woda w Bałtyku jest słona? Czy znasz historie poznańskich koziołków, toruńskich pierników i gdańskich lwów? Czy słyszałeś opowieści o lajkoniku, bazyliszku i szewczyku Dratewce? Książka Baśnie i legendy polskie to zbiór czytanych od pokoleń opowieści, pełnych legendarnych i baśniowych postaci oraz historii znanych w całej Polsce.
Anna Śliwińska
Baśnie klasyczne to wspaniale ilustrowany zbiór najchętniej czytanych opowieści o pięknych królewnach i odważnych królewiczach, dobrych i złych wróżkach oraz innych przepełnionych magią baśniowych postaciach. To historie o prawdziwej przyjaźni, dozgonnej miłości i wielkich marzeniach - historie, w których dobro zawsze zwycięża.
Baśnie. Psalmodie. Maria Komornicka
Katarzyna Turkowska
Jak dotąd szczegółowego opracowania literaturoznaw¬czego doczekały się obie baśnie i wszystkie psalmy Komornickiej. Dlatego celem niniejszej pracy nie jest powtarzanie czy wtórne przetwarzanie już powiedzianych rzeczy, ale zwrócenie uwagi na te aspekty Baśni. Psalmodii, które jeszcze nie zostały dokładnie opisane. Uwagę skupia się na określeniu atmosfery, jaka panowała przed ukazaniem się tomiku i po tym wydarzeniu, oczekiwań samej autorki oraz na dyskusjach na łamach czasopism. Sam tekst Baśni… przetranskrybowano, starano się jak najmniej ingerować w kształt oryginału, a jedynie zwiększyć klarowność jego odczytu. Po raz pierwszy wyjaśniono wszystkie nawiązania i odwołania do literatury dawniejszej, wyłuskano i objaśniono kryptocytaty dla lepszego zrozumienia treści oraz niektóre, najważniejsze symbole. W obu baśniach mamy do czynienia zarówno z parabolami, jak i z przemyślaną stylizacją językową, stawiającą na rytmiczność tekstu. W pierwszej główny konflikt rozgrywa się między czterema postaciami: okrutnym ojcem‒tyranem, podległą mu córką Allą, matką (próbującą z zaświatów ratować swoje dziecko) i tajemniczym oblubieńcem. W Andronice występuje pojednanie tego, co żeńskie, z tym, co męskie. Nie jest to typowa postać kobieca Komornickiej – jej bohaterka zostaje obdarzona tradycyjnymi atrybutami męskimi. Na tle baśni psalmy wydają się bardziej „dojrzałe” i stonowane. Bohatera lirycznego stawia poetka w dwóch pozycjach wobec Stwórcy: podległej Mu istoty oraz natchnionego wieszcza, stawiającego się z Nim na równi. W budowie utworów można wyodrębnić dwa rodzaje członów ‒ synonimiczne i antytetyczne, mające na celu urozmaicenie wypowiedzi.
Opracowanie zbiorowe
Czy ciekawią cię odległe krainy? Czy marzysz o tym, aby poznać egzotyczne państwa i zanurzyć się w ich bogatej kulturze? Czy znasz wschodnie opowieści o Sindbadzie, Ali Babie i Aladynie? Ta Książka opowie Ci wiele ciekawych historii
Rafał Klimczak
W świecie ludzi nastały wakacje, dlatego nudzimisie mają więcej wolnego czasu i zajmują się tylko zabawą: jeżdżą na liściorolkach, grają w piłkę samograjkę i gonią skaczące jagody. A gdy zmęczą się całodziennymi harcami, kładą się w cieniu lizakowca i opowiadają sobie baśnie: o Sierotce i kocie Rysiu, Królewnie Śmieszce, Czerwonym Gburku i Bezyliszku. Hubek, Mutek, Gusia i potwór Łaskot zapraszają do wysłuchania niezwykłych i pełnych humoru historii!
Baśniowe oratorium. O Nowej Justynie i Historii Julietty Markiza de Sade
Krzysztof Matuszewski
Celem zaproponowanej w tej książce taksonomii tematów jest ułatwienie peregrynacji po świecie z rozmachem zakreślonej fabuły dwu spektakularnych dzieł Sade'a. Radykalność autora i łączony z nim skandal wywołują odrzucenie, jakiego domaga się moralność, bądź egzorcyzmowanie za pomocą sarkazmu, lekceważenia czy insynuowania nudy. Staram się oddemonizować Sade'a, zdjąć z niego odium promotora okrucieństwa i zbrodni, który za pomocą pióra użytego do lansowania zła pragnie z szatańską premedytacją wywrócić świat na nitce. Bardziej przekonujący wydaje mi się wizerunek autora o filozoficznych kompetencjach, panującego nad literackim warsztatem, bynajmniej nienudnego, tworzącego fikcję pokrewną pod względem konstrukcji i przesłania gatunkowi baśni, owszem, potęgującej walory gotyckie. Choć nagminnie sięgał po przemoc, to eksplorował ją z zamiarem teatralizacji swego uniwersum, uczynienia go feerią wydarzeń i efektów. Służyć one miały uatrakcyjnieniu spektaklu, a na metapoziomie celom poznawczym, edukacyjnym i - jak w baśni - moralnym. Intencją nie było jednak moralizowanie, ale doping do bardziej finezyjnej etyki umożliwianej przez infernalną ekspedycję. Sade realizuje strategię pisarstwa rozpalającego ciekawość i zmysły, komunikatu zarówno dla intelektu bądź ducha, jak i dla ciała. Podczas lektury jego utworów warto oddalić mimesis, pytanie o relację między obrazem a rzeczywistością i docenić humor. Na wyższym poziomie autor pozwala pytać o prawomocność etyki naturalistycznej; czyni to dzisiaj, po Shoah, w obliczu obaw, że natura nie stanowi źródła wartości i w kontekście wpełzającego niezauważalnie pod skórę faszyzmu.
Baśń niepodległa czyli w stronę politologii kultury. Wykłady witebskie
Bohdan Cywiński
Co z tą, szczególnie naznaczoną naszym dziejowym doświadczeniem, polską literaturą zrobić, jak ją traktować z myślą o dalszych drogach naszej kultury - i o przyszłości naszego narodowego i politycznego bytu? Czy widzieć w jej oryginalności wyjątkowy kulturowy skarb, czy nieco krępujące polskiego Europejczyka dziwactwo, a więc czy prezentować ją w salonach, czy raczej umieścić na rzadko odwiedzanym strychu? A wreszcie, jeśli nawet kiedyś przydała się w obronie zagrożonej narodowej tożsamości Polaków, to czy dziś jeszcze uznać ją za ewentualnie przydatną broń emocjonalnego "pospolitego ruszenia", czy raczej za niepotrzebny - a może nawet szkodliwy - balast? Te pytania warto chyba sobie zadawać.
Agata Franczak
Dla Tristana to miało być tylko kolejne zlecenie, szybkie, dobrze płatne, bez zbędnych pytań. Działał z chłodną precyzją. Aż do chwili, gdy spojrzał w oczy ofiary. Liliana przywykła do życia w cieniu dworu. Po dwóch zamachach nie ma wątpliwości - macocha pragnie jej śmierci. Gdy odkrywa prawdę, postanawia działać. Jednak nie spodziewa się, że prześladowca stanie się jej jedyną szansą na przetrwanie. Jedna decyzja. Zabójca i ofiara. Niechciane uczucie, które rodzi się pośród kłamstw, zdrady i krwi. W świecie, gdzie magia bywa zagrożeniem, a lojalność nie istnieje, dwoje zranionych ludzi zostaje zmuszonych do ucieczki i wspólnej walki o coś więcej niż przetrwanie. Nowelka w baśniowym klimacie, pełna napięcia i mroku, z odrobiną magii i dużą dawką emocji, idealna dla fanów romantasy. Nowelka z Kolekcji romantasy Inanny
Kamila Mitek
A może by tak zrobić wszystko po swojemu? W Królestwie Orła Czarnopiórego rządzi uparty król Mikołaj, który wierzy, że młodszy brat Bartoszek w przyszłości zostanie jego doradcą. Chłopak ma jednak inne plany: pragnie zostać rycerzem. To niestety nie jest takie proste i nie podoba się władcy W życiu braci niespodziewanie pojawia się tajemnicza Sklavena. Przepiękna istota o srebrnych włosach jest niemową i nie pamięta swojej przeszłości. Mikołaj postanawia pomóc dziewczynie odkryć jej pochodzenie. Razem z przyjaciółmi wyruszają w pełną przygód i niespodzianek podróż, która zmieni życie całego królestwa. Baśń o magii, rycerzach, prawdziwej miłości i poszukiwaniu akceptacji zachwyci każdego. Uwaga! Do czytania z rodzicami lub samodzielnie. Wydana przez Wydawnictwo Nie powiem, Hm... zajmuje się dsytrybucją wersji elektronicznej.
Ewelina Konieczna
Walory wychowawcze i edukacyjne mediów elektronicznych, zwłaszcza w dobie ich gwałtownej ekspansji i zwiększającego się wpływu na wiele dziedzin współczesnego życia społeczno-kulturalnego, ciągle rodzą wiele dyskusji w gronie pedagogów i teoretyków kultury. Współczesna szkoła musi dostrzegać wiążące się z tym zagadnieniem możliwości i zagrożenia, gdyż edukacja przez kulturę filmową wydaje się interesującą propozycją pedagogiczną, sprzyjającą wychowaniu młodego pokolenia w świadomości istnienia epoki „przedelektronicznej”. Książka Eweliny Koniecznej analizuje zagadnienie odbioru baśni ekranowej przez siedmio-, ośmio- i dziewięciolatków, stanowiąc próbę określenia jej roli i znaczenia w edukacji filmowej dzieci oraz możliwości jej wykorzystania przez nauczycieli w zakresie zintegrowanej edukacji wczesnoszkolnej.
Jerzy Niemczuk
Asia, młoda mama 3-letniej Mai, samotnie opiekuje się córką. Jej mąż uciekł, pozostawiając po sobie gorycz i długi. Dziewczyna mieszka w biednej wsi pod Lidzbarkiem, przygarnięta przez byłych teściów, którzy jej nie lubią i w dodatku obwiniają o rozbicie małżeństwa. Brakuje jej pieniędzy, pracy, wsparcia serdecznych ludzi i nadziei na lepsze jutro. Nikt w nią nie wierzy, nawet ona sama. O miłości już chyba nawet nie marzy Lecz gdy w życiu wyczerpuje się limit nieszczęścia, okazuje się, że może się jeszcze zdarzyć wiele, wiele dobrego Czy w życiu Asi także? Czy dziewczyna weźmie w końcu swój los we własne ręce, czy odważy się zaryzykować? Prawdziwa literacka uczta dla miłośników Warmii i Mazur piękne widoki, klimatyczne jeziora, tradycje i mazurska gwara. Jednak autor pokazuje też inne oblicze tych terenów sąsiedzkie animozje i mentalność mieszkańców, bezrobocie i biedę popegeerowskiej Polski B. Jest też wątek kryminalny przemytnicza afera tytoniowa, mafijne porachunki i tajni agenci. Taka mieszanka potrafi podnieść ciśnienie! Jerzy Niemczuk, który stworzył barwny świat największego hitu TVP1 serialu Ranczo, udowadnia, że potrafi opowiedzieć piękną historię bardziej na serio. Nie zabraknie w niej prawdziwych ludzkich dramatów, wzruszeń i życzliwych ludzi, a przede wszystkim wiary w dobro i miłość. Dla miłośników urokliwych Mazur, lektura obowiązkowa. Tego nazwiska szukaj teraz na półkach z dobrą popularną literaturą!
Kim Tongin
Minęło prawie czterdzieści lat odkąd Solgeo wkroczył na ścieżkę artysty, a niemal trzydzieści odkąd zamieszkał w przymusowym odosobnieniu. Cała seksualna energia, której nie mógł wykorzystać na kobietach, wezbrała w jego głowie, przeniosła się do palców i znalazła wyraz w obrazach. [...] Ale nagle pojawiło się niezadowolenie, które w ciągu ostatnich dwudziestu lat stopniowo kiełkowało. [...] Teraz chciał narysować bardziej dynamiczną twarz ludzką. W swoich obrazach pragnął wydobyć wyraz tej twarzy. Dlatego spędzał całe dnie na malarstwie portretowym, odrzucając bez namysłu konwencję. Ale artysta, który żył poza światem, nie mógł już sobie przypomnieć twarzy człowieka. Fragment opowiadania „Szalony malarz” Początki działalności literackiej Kim Tongina przypadają na lata dwudzieste XX wieku. Utwory pisarza, pozbawione dydaktyzmu, ukazują realistycznie indywidualne tragedie jednostek, które daremnie próbują zmienić swoje położenie, i skłaniają czytelnika do refleksji nad naturą ludzką i nieuchronnością losu. Kim Tongin (1900–1951) – koreański pisarz, poeta i literaturoznawca. Uważany jest za prekursora realizmu i naturalizmu we współczesnej literaturze koreańskiej. Głosił potrzebę autonomii literatury i odcięcia sztuki od debat ideologicznych. Wiele spośród jego opowiadań doczekało się adaptacji filmowych. Od 1955 r. nagroda jego imienia przyznawana jest utalentowanym pisarzom południowokoreańskim.
Batutą i skalpelem. Ciało w zawodach wysokospecjalistycznych
Dominika Byczkowska-Owczarek
Kim jest ufalny pacjent? Jaka część mózgu jest nazywana kochanką neurochirurgów? Czym różni się dyrygowanie w filharmonii od dyrygowania w operze? W jakich utworach frak dyrygenta się nie marszczy? Dominika Byczkowska-Owczarek analizuje rolę ciała w zawodach wysokospecjalistycznych - neurochirurga i dyrygenta orkiestrowego, które zazwyczaj kojarzą się z rozległą wiedzą teoretyczną. Jak się jednak okazuje, za sukcesem w tych dziedzinach stoją tysiące godzin pracy, w tym fizycznej, polegającej na kontroli własnych ruchów i mimiki twarzy, a także umiejętnej współpracy z innymi bez użycia słów. W publikacji został przedstawiony proces pracy poprzez ciało w obu badanych profesjach, ze szczególnym uwzględnieniem takich jego aspektów, jak: przywództwo, tożsamość zawodowa, technologia, praca w zespole, komunikowanie, sytuacja kobiet wykonujących te zawody czy samotność. Pokazano także, jak w profesjach o kilkusetletniej historii i unikalnej kulturze pracy tworzeni są indywidualiści. Na podstawie prowadzonych przez sześć lat jakościowych badań socjologicznych autorka proponuje koncepcję społecznego konstruowania cielesności w obszarze roli zawodowej. Stawia ciało w centrum socjologicznego zainteresowania oraz omawia sposoby jego przekształcania i używania podczas pracy. * Autorka od wielu lat zajmuje się badaniem ciała i cielesności oraz jest bez wątpienia ekspertką w tym obszarze. Jej książka zdecydowanie wykracza poza ramy socjologii ciała/ucieleśnienia. Sytuuje się na styku różnych subdyscyplin: socjologii ciała, socjologii pracy oraz workplace studies, co wskazuje na jej interdyscyplinarny charakter, ale również na umiejętność łączenia przez autorkę perspektyw wywodzących się z różnych studiów. Publikacja dostarcza wielu informacji, począwszy od historii zawodów po funkcjonowanie środowiska, męską dominację i rozwój kariery. Można zatem powiedzieć, że praca poprzez ciało jest tylko jednym z elementów opisywanych w niej światów społecznych. Z recenzji dr hab. Honoraty Jakubowskiej, prof. UAM
Bauhaus - nauczanie/nowy człowiek
Małgorzata Leyko
Książka ma charakter konstelacyjny; zawiera teksty, które w bardzo różny sposób realizuję główną jej tematykę. Zawarte w monografii artykuły podejmują szczegółowe wątki dotyczące koncepcji nowego człowieka oraz edukacji w Bauhausie, jednocześnie uruchamiając na gruncie polskich badań dyskusję na ten właśnie temat. […] Projektowanie w Bauhausie rozpoczęło proces tworzenia człowieka w społeczeństwie technologicznie zaawansowanym, przy użyciu przedmiotów, obiektów architektonicznych, które wspomagają możliwości jego rozwoju, przetrwania i niejednokrotnie ekspansji. W nowym milenium filozof Henk Oosterling, odwołując się do słynnych pojęć Martina Heideggera, nazwał ten pełzający proces Dasein as Design (Bycie jako Projektowanie). […] Formułę tę rozwinął inny filozof Peter Sloterdijk i opisał jako formę konstruowania życia (bios) w społeczeństwie poprzez aplikowanie nowych rozwiązań technologicznych i strategii antropotechnicznych. Ideał nowego człowieka miał i ma do dziś swoje kontynuacje i istotne konsekwencje dla projektowania społeczeństw po II wojnie światowej. Wpisał się w wielu aspektach w szerszy model, który Michel Foucault nazywał wprost biopolityką. Sądzę, że publikacja tej monografii przyspieszy i otworzy nowe możliwości spojrzenia krytycznego na dziedzictwo Bauhausu. Z recenzji profesor Agnieszki Jelewskiej Książka Bauhaus –nauczanie/nowy człowiek zawiera wystąpienia prezentowane podczas seminarium naukowego, które odbyło się 16 listopada 2019 r. w Łodzi. Jego organizatorami było Muzeum Sztuki w Łodzi oraz Katedra Dramatu i Teatru Uniwersytetu Łódzkiego. Pod koniec roku 2019, kiedy niemal cały świat artystyczny i naukowy obchodził szumnie 100-lecie Bauhausu i kiedy odbyły się setki wystaw, seminariów i konferencji poświęconych tej wyjątkowej instytucji artystycznoedukacyjnej, także w Łodzi chcieliśmy włączyć się w te obchody i – może na mniejszą skalę – dać sygnał o związkach naszej awangardy z praktyką i teorią sztuki wypracowaną w Bauhausie. […] Artyści związani z tą uczelnią nie tylko byli nauczycielami eksperymentującymi z nowymi metodami kształcenia, ale także wychowywali kolejne pokolenia twórców, którzy zakładali ośrodki edukacyjne zarówno w Europie, jak i na całym świecie. Dlatego nasze seminarium poświęciliśmy refleksji nad tą częścią spuścizny Bauhausu, rozumianego jako szkoła projektowania działająca w określonym czasie, ale też jako ośrodek, którego wpływ manifestował się także w edukacji. Ze Wstępu Założeniem Bauhausu było przygotowywanie osób utalentowanych artystycznie do roli projektantów w przemyśle i rzemiośle, a także rzeźbiarzy, i architektów. Podstawę stanowiło obszerne, uporządkowane szkolenie obejmujące wszystkie postaci i rękodzieła, omawiające zarówno technikę, jak i formę, ukierunkowane na pracę zespołową w projektach budowlanych. [Bauhaus rozpoczynał] szkolenie nie od „profesji”, lecz od „człowieka” posiadającego wrodzoną predylekcję do postrzegania życia jako całości. Walter Gropius,1935 Główną podstawą nauczania w szkołach sztuk pięknych powinien być kurs systematyczny poszczególnych umiejętności, jakie nagromadziły się w ciągu rozwoju sztuki. Należy studiować nie poszczególnych malarzy, lecz typy rozwiązań poszczególnych zagadnień fachowych. Przebieg kursu w szkołach sztuk pięknych powinien przechodzić od rzeczy prostych do coraz bardziej skomplikowanych, zużytkowując tego typu rozwiązania, które daje historia. Władysław Strzemiński,1928
Izabela Wagner
Głośna międzynarodowa biografia Zygmunta Baumana przetłumaczona na kilka języków w końcu w Polsce. Profesor Izabela Wagner przyjrzała się życiu jednego z najwybitniejszych polskich i światowych intelektualistów. Jako pierwsza dotarła do niepublikowanych wcześniej zapisków Baumana, które odsłaniają jego nowe oblicze. Zygmunt Bauman dla jednych socjolog, pisarz, światowej sławy twórca teorii płynnej nowoczesności. Dla innych postać w najlepszym razie kontrowersyjna, zdrajca, który aktywnie kładł fundamenty pod budowę opresyjnego systemu. Z Polski uciekał dwukrotnie, raz tuż po wybuchu II wojny światowej, potem znów w roku 1968. Dwukrotnie ucieczka wymuszana była nasilającymi się nastrojami antysemickimi i przemocą, która za nic miała życie, dokonanie i tożsamość Baumana. Mimo towarzyszących mu od najmłodszych lat przeciwności, Bauman zdołał zdobyć wykształcenie, a następnie zbudować karierę akademicką. Z uniwersytetu został usunięty przez tę samą władzę, której podobno tak gorliwie służył. Bronił idei, w które wierzył, a jego dzieła, niekiedy dojmująco pesymistyczne, zawsze miały w sobie pewnego rodzaju czułość i nadzieję. Izabela Wagner drobiazgowo analizuje kolejne wydarzenia z życia Baumana, próbując odgadnąć, kim tak naprawdę był. Z dziesiątek czy setek dokumentów, zeznań i świadectw wyłania się obraz nie tylko człowieka wyjątkowego, lecz także tego, jak my jako polskie społeczeństwo z tą wyjątkowością się obchodzimy.
Bawełna, samowary i Sartowie. Muzułmańskie okrainy carskiej Rosji 1795-1916
Rohoziński Jerzy
Dni imperiów i sfer wpływów dobiegły końca mówił w Warszawie Barack Obama, mając oczywiście na myśli Rosję i zapewne słynne stwierdzenie Putina o największej tragedii geopolitycznej końca XX w. Początki owego myślenia geopolitycznego sięgają korzeniami XIX stulecia, kiedy to Rosji carskiej udało się podbić słabe chanaty muzułmańskie na Zakaukaziu i w Azji Środkowej. Te ostatnie, nota bene, wtedy, kiedy państwo rosyjskie miało się reformować wewnętrznie. I tak się wewnętrznie reformowało, że doszło aż nad Araks i Amu-darię. Jakoś tak wyszło. W Londynie z nerwów obgryzano paznokcie. Wejdą do Indii, czy nie wejdą? Nie weszli. Wtedy to właśnie ukształtował się świat pojęć, wyobrażeń, a nawet pewnej specyficznej mentalności Wielkiej Gry, która odżyła w nieco zmienionej formie podczas zimnej wojny, a i dziś ma się całkiem dobrze. Okrucieństwo podbojów i strach podbitych miały zapewnić spokój, stabilizację i pozwolić na realizację misji cywilizacyjnej. Co z niej wyszło? Szkoda mówić. Wpadka goniła wpadkę. Tak, carscy wysłannicy nie wszystko zdążyli popsuć. To też trzeba umieć. A czego nie zdołali zniszczyć, za to już bardziej metodycznie wezmą się bolszewicy. Uderzające jest jednak, jak wiele z tego kolonialnego eksperymentu carskiej, ale tej petersbursko-oświeconej, Rosji zostało w Związku Sowieckim... A jeśli cokolwiek przydarzyło się dobrego, to głównie za sprawą wszelkiej maści podejrzanych i odmieńców: sekciarzy, obcych kolonistów, dysydentów religijnych, Tatarów, Ormian, Żydów, Polaków, rodzimej inteligencji... O tym wszystkim jest właśnie ta książka. Nikt nie zrozumie dobrze Rosji w Europie, dopóki nie zobaczy jej w Azji jak stwierdził jeden z angielskich obserwatorów rosyjskiego pochodu ku wrotom Indii.
Bazary. Kooperacja czy konkurencja?
Łukasz T. Marciniak
Książka dotyczy relacji między kupcami na targowiskach polskich i warunków, w jakich one przebiegają. Autor opisuje działania ekonomiczne kupców, ukierunkowane na sprzedaż i zysk oraz działania społeczne, czyli budowanie i zarządzanie relacjami z pozostałymi sprzedającymi na targowiskach, balansującymi między kooperacją a konkurencją. Książka zawiera barwne opisy trajektorii zakupów klientów, strategie manipulowania klientami, liczne taktyki i racjonalizacje kupców wobec siebie, a także kategoryzacje towarów i klientów. Dzięki temu czytelnik uzyskuje obraz społeczności kupieckiej z jej skomplikowanymi podziałami wewnętrznymi i wielowymiarowymi nierównościami. Publikacja jest kierowana zarówno do socjologów, antropologów, ekonomistów zorientowanych społecznie, jak również działaczy i urzędników samorządowych zajmujących się sprawami targowisk. Jej lektura może być pomocna w zarządzaniu targowiskami i przeciwdziałaniu konfliktom ze środowiskami kupców.
Bazgrota w twórczości plastycznej dziecka
Urszula Szuścik
W publikacji przedstawiono założenia, badania i ich wynik nad bazgrotą dzieci 2, 3-letnich. Celem badań była próba wyjaśnienia genezy bazgroty dziecięcej i jej przemiany przez stymulację percepcji wzrokowej. Bazgrotę dziecięcą można traktować jako rodzaj specyficznego doświadczenia dziecka. Najbardziej właściwe dla tej fazy rozwoju ekspresji plastycznej dziecka jest spojrzenie na tę aktywność poprzez dynamikę kształtowania się doświadczenia dziecka w toku przeprowadzonego przeze Autorkę eksperymentu. Praca składa się z trzech głównych rozdziałów i trzech obszernych aneksów. Zagadnienie bazgroty w rozwoju ekspresji plastycznej dziecka zostało omówione w pierwszym rozdziale pracy, odnosząc się do koncepcji rozwoju twórczości plastycznej i percepcji wzrokowej szczególnie Rudolfa Arnheima i Victora Lowenfelda oraz innych badaczy. Opisano również rozwój wartości wizualno-plastycznych w bazgrocie dziecięcej, jak: linię, plamę barwną, koło i bryłę. Bazgrota dziecięca była inspiracją dla wielu artystów, dlatego omówiono ten wątek w tym rozdziale. Szukając odpowiedzi na te problemy Autorka zestawiła wybrane przykłady bazgrot dziecięcych i dzieł sztuki. W rozdziale drugim pracy przedstawiono założenia badań, problemy badawcze, przyjęte hipotezy, charakterystykę grupy, procedurę badań, zmienne i wskaźniki. Do ich weryfikacji Autorka przyjęła metodę eksperymentu naturalnego pedagogicznego, technikę grup równoległych. Badania przeprowadzono w dwóch grupach eksperymentalnych i dwóch grupach kontrolnych w grupie dzieci przedszkolnych 2 i 3-letnich. W ramach badań przeprowadzono 15 ćwiczeń eksperymentalnych z dziećmi w oparciu o jakości wizualno-plastyczne (wzory percepcyjne). W rozdziale trzecim pracy została przedstawiona analiza ilościowa i jakościowa wyników badań, której materiał prezentuje Aneks 1 (analiza ilościowa), Aneks 2 (analiza jakościowa) i Aneks 3 ilustruje wyniki badań – prace plastyczne dzieci z przeprowadzonego eksperymentu. Całość pracy zamykają wnioski z badań jak i wnioski dla praktyki pedagogicznej. Praca jest skierowana do nauczycieli, rodziców, opiekunów, artystów i osób zainteresowanych najwcześniejszym rozwojem twórczości plastycznej dziecka, jakim jest bazgrota i jej znaczenia dla dalszego rozwoju twórczości plastycznej dziecka.
Marta Kisiel
Licho i Bazyl, ukochani bohaterowie dzieci (dorosłych też), powracają w cyklu opowiadań pełnych humoru, słowiańskich stworów oraz najpyszniejszych słodyczy. Czy w lesie na wiosnę rosną kapsle i patyczki? Jakie kolory ma nuda? Czy świat kończy się na jedzeniu? Czym gra się na nerwach? Kiedy jest najlepsze błoto? Czy czort się liczy? Jak się robi mniej? No i przede wszystkim: Jak Zrobić Święta (Żeby Wyszło, Alleluja)?
Marta Kisiel
Licho i Bazyl, ukochani bohaterowie dzieci (dorosłych też), powracają w cyklu opowiadań pełnych humoru, słowiańskich stworów oraz najpyszniejszych słodyczy. Czy w lesie na wiosnę rosną kapsle i patyczki? Jakie kolory ma nuda? Czy świat kończy się na jedzeniu? Czym gra się na nerwach? Kiedy jest najlepsze błoto? Czy czort się liczy? Jak się robi mniej? No i przede wszystkim: Jak Zrobić Święta (Żeby Wyszło, Alleluja)?