Видавець: Wydawnictwo-hm
Marta Kisiel
Podobno koniec to dopiero początek. Zwłaszcza jeśli Tereska wybiera się na pogrzeb. W życiu Tereski Trawnej w końcu zapanował spokój. Co prawda jedno dzieciątko wyniosło jej się na przeciwległy kraniec Europy, a drugie z wrażenia odnalazło język w gębie, ale wszystko wreszcie układa się należycie. Żadnych przygód, żadnych śledztw, a przede wszystkim – żadnych więcej trupów. Do czasu, rzecz jasna. Kiedy Tereska z Maciejką przybywają z wizytą do rodzinnego domu jej ojca, spodziewają się nudnej imprezy ku czci dziewięćdziesięcioletniej nestorki rodu Jędrzejczyków. Nieoczekiwanie z urodzin wychodzi jednak pogrzeb z konsekwencjami, których nikt nie mógł przewidzieć. A to dopiero początek nieboszczyków…
Marta Kisiel
Podobno koniec to dopiero początek. Zwłaszcza jeśli Tereska wybiera się na pogrzeb. W życiu Tereski Trawnej w końcu zapanował spokój. Co prawda jedno dzieciątko wyniosło jej się na przeciwległy kraniec Europy, a drugie z wrażenia odnalazło język w gębie, ale wszystko wreszcie układa się należycie. Żadnych przygód, żadnych śledztw, a przede wszystkim – żadnych więcej trupów. Do czasu, rzecz jasna. Kiedy Tereska z Maciejką przybywają z wizytą do rodzinnego domu jej ojca, spodziewają się nudnej imprezy ku czci dziewięćdziesięcioletniej nestorki rodu Jędrzejczyków. Nieoczekiwanie z urodzin wychodzi jednak pogrzeb z konsekwencjami, których nikt nie mógł przewidzieć. A to dopiero początek nieboszczyków…
Petra Soukupova
Veronika ma pracę, którą lubi, męża, który ją rozumie, i dwoje nastoletnich dzieci, które nie sprawiają większych problemów. Ma też, rzecz jasna, swoje małe troski: odkąd rzuciła palenie, ubrania są na nią przyciasne, córka i syn coraz rzadziej z nią rozmawiają, a wizyty u mieszkających na wsi rodziców przeważnie kończą się awanturą. Ale przecież zawsze jest ktoś, kto nas denerwuje, prawda? Vera jest przekonana, że ma pod kontrolą życie swoje i bliskich. Może nie powinna codziennie pić, ale czy kieliszek albo dwa przed snem to dużo? Czy wolno jej nie odpisać na wiadomość od mamy tylko dlatego, że rozmowa zapewne przerodzi się w kłótnię, po której znów nie będzie mogła zasnąć? E tam. Wszystko gra. Do czasu... Petra Soukupova w powieści Zawsze jest ktoś jak zwykle bierze pod pisarski skalpel relacje rodzinne - tym razem między dorosłą córką a starzejącymi się rodzicami. Przygląda się też uważnie trudnościom, przed jakimi stają nastolatki. Gdzie przebiega granica między poświęcaniem się dla innych a chronieniem siebie? Jak szybko może runąć pozorna stabilizacja? Nieodkładalna, pełna śmiesznych i strasznych (jak samo życie) obserwacji książka czeskiej "specjalistki od krojenia rodziny".
Jerzy Pilch, Ewelina Pietrowiak
Pierwszy wywiad rzeka z Jerzym Pilchem W książce Zawsze nie ma nigdy Jerzy Pilch, mistrz opowiadania, którego styl i poczucie humoru czytelnicy rozpoznają bez pudła, wraca do wiślańskich i krakowskich czasów, studiów, pracy w Tygodniku Powszechnym, wyprowadzki do Warszawy. Za bohatera opowieści wybiera sobie często szczegół, biurko, pudełka czy ołówki, niemo przypatrujące się burzliwym kolejom Pilchowego żywota. To przejmujące sprawozdanie z życia, jak na Pilcha przystało, przesiąknięte jest miłością do literatury, pisania, czytania, do pisarzy i pisarek wreszcie. Wywiad ten pozwala też się przekonać, jak prawdziwe jest obiegowe powiedzenie tyle że w odwróconej wersji że na inteligentne pytanie padnie inteligentna odpowiedź. Ewelina Pietrowiak reżyserka teatralna i operowa, scenografka okazuje się wytrawnym rozmówcą. Pyta o rzeczy ważkie i banalne, podnosi kwestie filozoficzne i podpytuje o bieżące wydarzenia. Wydobywa z Pilcha tę gorzką intymność, która zachwyca i przejmuje każdego, kto miał okazję się z nim zetknąć. Zawsze nie ma nigdy to nie tylko świetna lektura, obowiązkowa dla fanów Pilchowej frazy, ale też prawdziwy album. Książka zawiera kilkadziesiąt nigdy wcześniej niepublikowanych fotografii z czasów studenckich, okresu krakowskiego, warszawskiego i oczywiście z dzieciństwa. Na okładce pierwsze z nich mały Jurek jest pochłonięty dziełem wstrząsającym i ostatecznym, czyli numerem Przeglądu Sportowego.
Willy Vlautin
Trzydziestoletnia Lynette ledwie wiąże koniec z końcem. Pracuje na dwa etaty, wynajmuje zaniedbany dom w Portland, dzieląc go ze zgorzkniałą matką i niepełnosprawnym intelektualnie bratem. Ma za sobą depresję, aborcję i próby samobójcze, a jedyne ukojenie przynosi jej szklanka zimnego jägermeistera. Trudną przeszłość i przytłaczającą teraźniejszość ma jej osłodzić spełnienie marzenia wykupienie domu, który zapewniłby spokój i stabilizację jej i jej rodzinie. Ale co zrobić, gdy wszystkie plany legły w gruzach? Od rozczarowania po złość, od rezygnacji po desperację Willy Vlautin w swojej odważnej powieści prowadzi nas przez czterdzieści osiem godzin z życia Lynette, która zrobi wszystko, by spełnić swoje pragnienia. I wbrew słowom matki, przekonującej, że niektórzy przychodzą na świat po to, żeby utonąć, przekracza własne granice, by utrzymać się na powierzchni. W tej poruszającej opowieści o biedzie, ludzkiej chciwości i rozpaczy razem z bohaterką spoglądamy za siebie w lęku przed wewnętrznym mrokiem, mając nadzieję, że tym razem noc jednak nie nadejdzie. Vlautin tworzy porażające i chwytające za serce studium walki kobiety z jej losem i niesprawiedliwościami, które funduje jej Ameryka. Ta brutalna, trzymająca w napięciu proza pokazuje, czym jest desperacja. Publishers Weekly Zawsze przychodzi noc to pełna napięcia powieść z zapadającą w pamięć główną bohaterką, która walcząc o przetrwanie, nigdy nie porzuca swoich wartości. Problem ubóstwa podjęty przez Vlautina sprawia, że historia ani na chwilę nie przestaje być nieprzewidywalna. The Wall Street Journal Vlautin w Zawsze przychodzi noc ujmuje głęboką empatią wobec swoich postaci. Co więcej, dzięki dynamicznej fabule tworzy dzieło nawiązujące do mistrzów amerykańskiego kryminału. Ta niezwykła historia uderza siłą przekazu i chwyta za serce. To najlepsza jak dotąd książka Vlautina. The Big Issue Zawsze przychodzi noc to przykład literatury, która głęboko porusza, a jednocześnie wytyka niesprawiedliwość amerykańskiego systemu. To ukłon w stronę klasy robotniczej. Wszystko to bez utraty błyskotliwego humoru. To absolutnie najlepsza książka Vlautina. Crimereads.com
Jo Nesboo
Śledczy z Aten zostaje wezwany do zbadania sprawy zaginięcia niemieckiego turysty na wyspie Kalimnos. W swojej karierze policjanta zyskał renomę, analizując zabójstwa pod kątem motywu zazdrości. Czy i tym razem intuicja go nie zawiedzie? Kierowca taksówki znajduje na tylnym siedzeniu auta kolczyk. Łudząco podobną parę kolczyków kupił w prezencie swojej żonie. Czyżby ta błyskotka należała do niej? Ale w takim razie skąd się tam wzięła? Niepokojące pytania, zważywszy, że pojazd należy do jego szefa Pasażerka lecąca z Nowego Jorku do Londynu postanawia rozstać się z życiem po odkryciu, że mąż ma romans z jej najlepszą przyjaciółką. Czy rozmowa z człowiekiem, który siedzi obok niej w samolocie, zmieni decyzję kobiety? Bohaterowie zbioru opowiadań Zazdrość doświadczają gwałtownych uczuć. Nesbo w typowy dla siebie sposób konfrontuje czytelnika z nieprzewidywalnymi skutkami zazdrości, pożądania i zdrady. I jak zawsze zaskakuje.
Zazdrość i działalność naukowa. Studium z zakresu naukoznawstwa pedagogicznego
Alicja Żywczok
Jednym z motywów przedsięwzięcia badawczego stały się troska o jakość życia naukowców oraz jakość ich aktywności zawodowej, zwłaszcza dynamizm indywidualnego rozwoju naukowego. W badaniach o orientacji jakościowej (z zastosowaniem metody indywidualnych przypadków realizowanej za pośrednictwem technik: wywiadu z pracownikami naukowymi i naukowo-dydaktycznymi oraz hermeneutycznej analizy treści opublikowanych biografii i autobiografii naukowców), przedmiotem uczyniłam dogłębne poznanie opinii naukowców odnośnie do m.in. przejawów, typów, uwarunkowań, a także zapobiegania zazdrości w tej grupie zawodowej. Problematyka zazdrości wraz z upływem kolejnych epok nie stała się tematem zdezaktualizowanym, wręcz przeciwnie – wciąż istotnym pod wieloma względami: społecznym, prawnym, politycznym, moralnym, religijnym czy wychowawczym. W strukturze monografii (liczącej 250 stron) odzwierciedlają się zagadnienia niezbędne w realizacji celów badań. Tworzy ją, oprócz spisu treści i części wprowadzającej (z uzasadnieniem problematyki, opisem metodologicznych oraz organizacyjnych podstaw badań, a także struktury monografii), siedem rozdziałów, zakończenie, bibliografia, indeks osobowy, summary, słowa kluczowe w języku polskim i angielskim, a także nota o autorce. W rozdziale pierwszym w celu zidentyfikowania emocji zazdrości konieczne stało się odróżnienie jej od „zawiści”, „nienawiści”, „chciwości”. Analizy leksykalne umożliwiły również dostrzeżenie innych terminów, takich jak „współzawodnictwo”, „rywalizacja”, „konkurencja”, „ambicja” i „aspiracje”, mających pewne znaczenie w ujawnieniu genezy zazdrości. W rozdziale drugim scharakteryzowałam typy i poziomy zazdrości. Dokonałam deskrypcji faz zazdrości nadawczej i reakcji odbiorcy na zazdrość. Rezultat refleksji nad trwałością odczuwanej zazdrości stanowi opis zazdrości krótkotrwałej i chronicznej. Odsłonięcie mechanizmu, przyczyn i przedmiotów zazdrości w rozdziale trzecim pozwoliło dostrzec czynniki osobowościowe, środowiskowe i sytuacyjne stanowiące istotne przeszkody w pomyślnym rozwoju zawodowym pracowników naukowych i naukowo-dydaktycznych. Rozdział czwarty służył opisowi dyferencyjnemu objawów zazdrości: somatycznych, psychicznych i behawioralnych, oraz odsłonięciu podobieństw i różnic w ekspresji tej emocji negatywnej. W rozdziale piątym respondenci wypowiedzieli się na temat prawdopodobnych konsekwencji zazdrości dla człowieka, który jej ulega i dla doświadczającego zazdrości ze strony otoczenia społecznego. Treść rozdziału szóstego stanowi deskrypcję wartości, dyspozycji i postaw naukowców, które są przeciwieństwem zazdrości. Zawartość merytoryczna rozdziału ostatniego – siódmego dotyczy zapobiegania emocji zazdrości i niwelowania przyzwyczajenia do odczuwania zazdrości za pośrednictwem procesu edukacyjnego, zwłaszcza adeptów nauki.
Zbawić się na ziemi. O soteriologii immanentnej
Andrzej Sepkowski
Autor porusza problematykę socjologiczną, filozoficzną, psychologiczną, podporządkowaną politologii. Tytułowe „zbawienie” oznacza dla niego spełnienie jednostek i grup społecznych w trzech wymiarach, czyli materialnym, emocjonalnym i intelektualnym. Rozum przenika rzeczywistość wedle kartezjanizmu, a wedle Pascala tylko nieco rozświetla otaczający nas mrok, bo rzeczywistość wciąż pozostaje niepojęta mimo takich wzlotów rozumu. Wciąż nie potrafimy przewidzieć przyszłości, mimo że rzekomo poznano zasady rządzące tą rzeczywistością, która rodzi przyszłość. Przez długi czas racjonalizm epistemologiczny łączył się z irracjonalizmem ontologicznym. Skoro czynniki jakościowe i ilościowe mają tak istotny wpływ na zachowania wielkich grup ludzkich, to musimy się nimi interesować pytając wpierw, czym są nadzieje, strachy, pragnienia zbawienia, spełnienia w doczesności i transcendencji. Najczęściej spotykane strategie wyjaśniania zwykle opierają się na splocie determinant tworzących teorie cząstkowe, jednostronne, opierane zwykle na aspektach wydarzeniowych. Inspirująca i intrygująca tematyka jest oryginalna przez zorientowanie się na czynniki zmian, jakie umykają uwadze badaczy. Takiej liczby hipotez, pytań badawczych nie spotykamy często. To, co niektórzy metodolodzy nazywają „odwagą myśli” jest widoczne w nowatorskim podejściu do problemów demokracji, ideologii i utopii. Walory praktyczne tych rozważań są niewątpliwe. Praca jest interdyscyplinarna i może być inspiracją dla wszystkich.
Zbędni ludzie. Przekleństwo chrześcijan Bliskiego Wschodu
Jean-François Colosimo
„Co mają nam do powiedzenia małe dziewczynki o imionach zaczerpniętych z Ewangelii, z wyrwanymi kolczykami, wtulone w ramiona rodziców uciekających przed dżihadystami z Mosulu w dniu bez jutra? Że tym razem to już koniec. Koniec z chrześcijanami tu, gdzie chrześcijaństwo się narodziło. Że przetrwali wieki jako zakładnicy muzułmańskiej dominacji i europejskiego kolonializmu, lecz na próżno. Że globalizacja rozbiła w pył ich egzystencję. Że właśnie poświęciliśmy ich na ołtarzu imperialnej wojny Ameryki z islamem i tej domowej, toczonej przez sunnitów z szyitami. Że ich katastrofa jest także naszą, ponieważ wraz z nimi ginie nasza najdawniejsza pamięć, nasza jedyna nadzieja na pośrednika między Zachodem i Wschodem. I że nasze odwetowe krucjaty oraz humanitarne żale napawają ich goryczą, ponieważ nawet w chwili śmierci nie przestajemy ich instrumentalizować, zaprzeczając długowi, jaki zaciągnęła wobec nich cywilizacja. Irak, Syria, Egipt, Izrael, Palestyna, Liban, Jordania, Turcja, Armenia – sięgając do dwudziestu wieków historii, książka ta objaśnia współczesność i pozwala zrozumieć, dlaczego tragedia chrześcijan Wschodu jest znakiem naszego moralnego samobójstwa”. Jean-François Colosimo Jean-François Colosimo – historyk, eseista, teolog, wydawca oraz wykładowca, wybitny znawca wschodniego chrześcijaństwa, którego wiernym kronikarzem pozostaje od trzydziestu lat.
Katarzyna Rydz-Sybilak
Ustawa Prawo zamówień publicznych podlega ostatnio ciągłym nowelizacjom. Wszyscy praktycy, zobligowani do stosowania jej przepisów, są zmuszeni do systematycznej lektury zawartych w niej uregulowań, które wyznaczają kształt prowadzonych postępowań o udzielenie zamówienia publicznego. Zmiany dotyczą nie tylko podmiotu zamawiającego, lecz także wskazują nowe reguły prowadzenia samego postępowania czy też eliminują z obowiązujących dotychczas przesłanek unieważnienia postępowania te, które dotyczą podmiotu realizującego przedmiot zamówienia. Obowiązujące przepisy, które z założenia mają chronić interesy finansowe Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego, winny tworzyć system wzajemnie się uzupełniający. Podstawy prawne różnych form odpowiedzialności nie w każdym jednak przypadku wyłączają jednoczesne stosowanie innych przepisów i wskazanych tam form odpowiedzialności, dlatego możemy się spotkać z ich kumulacją. Prezentowana publikacja zawiera krótkie omówienie najważniejszych zbiegów odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych, w szczególności w nawiązaniu do prawa karnego, szeroko rozumianego prawa finansowego oraz prawa cywilnego.
Roman Grodecki
W rozprawce niniejszej nie chodzi mi o zebranie i ustalenie wszystkich faktów z życia i działalności politycznej Zbigniewa, ani też o jego osobistą charakterystykę. Zadanie swe pojąłem jako przeprowadzenie kontroli, czy panujący do ostatnich czasów pogląd na znaczenie dziejowe Zbigniewa jest dostatecznie uzasadniony i czy słuszną i sprawiedliwą jest ocena działalności tej postaci historycznej. Rewizja sądu naszej historiografii o Zbigniewie musi być oczywiście rewizją faktów, które posłużyły jako podstawa dla tego sądu. Będę miał więc dość sposobności, by i w zakresie faktów niejedno sprostować i uzupełnić, ale głównie zależało mi na odpowiednim tych faktów objaśnieniu i oświetleniu, właściwszym niż to, jakie znajdujemy we wszystkich (z jednym, zresztą częściowym wyjątkiem) monograficznych pracach, i we wszystkich mniejszych i większych podręcznikach historii polskiej. Razem składają się wyrażone w tej mierze zdania na jeden sąd wspólny, z rzadką zgodnością wyznawany przez ogół, że mianowicie Zbigniew, jako nieprawy syn Władysława Hermana, nie mając prawa do tronu i ojcowizny, pragnął i usiłował wiarołomnie i przy pomocy wrogów Polski wyzuć zeń swego przyrodniego młodszego brata, jedynie w tu, względzie uprawnionego Bolesława Krzywoustego, i dla zachowania tej nieuzasadnionej ambicji zakłócał przez długi szereg lat spokój wewnętrzny w Polsce, sprowadzając na nią niszczące najazdy sąsiadów. W poniższych wywodach będę się starał wykazać, że ten mylny i wysoce niesprawiedliwy sąd naszej histriografii o Zbigniewie jest niezasłużoną pośmiertną krzywdą człowieka, srodze pokrzywdzonego za życia, a przedstawienie faktów na jego poparcie jest w znacznej mierze niezgodne z prawdą historyczną. W szczególności będę się starał uzasadnić dwa naczelne twierdzenia, mianowicie: 1) że nieprawne pochodzenie Zbigniewa nie jest bynajmniej pewnikiem naukowym, a w każdym razie niezależnie od tej kwestii uprawnienie jego do następstwa na tron po ojcu nie może podlegać najmniejszej wątpliwości; 2) że w obrębie lat 1102-1107 nie był bynajmniej Bolesław Krzywousty zwierzchnim księciem Polski, lecz że występując przeciw prawnie go obowiązującej zwierzchniej władzy Zbigniewa, uważał się faktycznie za równego mu, że jednakowoż prawnie, a w pewnej mierze i faktycznie zwierzchnim księciem Polski w tym czasie był Zbigniew. Historia też dzisiejsza, wynagradzając mu wielowiekową krzywdę, winna wprowadzić go do rejestru władców Polski, jako właściwego księcia panującego aż do momentu, gdy buntowniczy junior wyzuł seniora z dzielnicy i zmusił go do zrzeczenia się praw do tronu. W myśl tego winniśmy wręcz przeciwnie, niż dotąd, uznać w Bolesławie Krzywoustym buntownika, któremu, podobnie jak jego ojcu, posłużyło szczęście. (Roman Grodecki Od wydawcy)
Wincenty Ignacy Marewicz
Wincenty Ignacy Marewicz, którego apogeum aktywności pisarskiej przypada na lata Sejmu Czteroletniego, sytuuje się w gronie "chudych literatów" czasów stanisławowskich. Chociaż nieraz przypinano mu etykietę "grafomana", to coraz częściej można usłyszeć głosy sprzeciwu, a w każdym razie wątpliwości wobec takiej oceny. Wsłuchująca się uważnie w opinie na temat literackich dokonań Marewicza Anna Petlak oddaje w ręce czytelników wczesne utwory poetyckie tego autora, wydane w trzech tomikach (Samotne zabawki wierszem, Sielanki i Różne wiersze) w latach 1786-1788. Autorka opracowania przygotowała edycję krytyczną wierszy Marewicza ze wstępem analitycznointerpretacyjnym w połączeniu z biografią poety. "Wydanie utworów - utrzymanych w różnych estetykach i podejmujących rozległą skalę tematów - po 230 latach od czasu ich pierwodruku ma na celu uchronienie ich przed zapomnieniem. Lektura wierszy Marewicza może dostarczyć sporo satysfakcji osobom zainteresowanym kulturą polskiego Oświecenia; ponadto otwiera drogę do prowadzenia dalszych badań nad twórczością autora. Z recenzji prof. dr hab. Krystyny Maksimowicz
Zbiór zadań konkursowych dla gimnazjum
Jerzy Janowicz
Czy jesteś takim uczniem, który nie tylko lubi matematykę, ale również uwielbia zwyciężać? A może takim, dla którego sukcesem jest każde samodzielne rozwiązane trudnego zadania? Czy jesteś takim nauczycielem, który olimpijskie sukcesy swoich uczniów traktuje jak swoje własne? A może takim, który świetnie się spełnia w organizowaniu konkursów szkolnych i międzyszkolnych? Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, możesz uznać, że trafiłeś na odpowiednią książkę. Zawarty w niej zakres materiału został dostosowany do poziomu uczniów gimnazjum. Specjalnie dobrane zadania wymagają niestereotypowego myślenia i niestandardowego korzystania z posiadanej wiedzy. Dlatego książka stanowi nieocenioną pomoc w przygotowaniu do konkursów i olimpiad oraz zajęć kółka matematycznego. Świetnie nadaje się także dla uczniów do samodzielnej nauki.
Zbiór zadań z matematyki dla studentów chemii. Wyd. 5
Justyna Sikorska
Niniejszy podręcznik jest zbiorem zadań z matematyki wyższej dla studentów chemii. Zawarto w nim zadania odpowiadające zakresowi materiału z matematyki, jaki jest wykładany na pierwszym roku studiów. Poza wiadomościami wstępnymi, obejmującymi elementy teorii mnogości, własności zbioru liczb rzeczywistych i zespolonych, podstawowe wiadomości o funkcjach elementarnych, jest to algebra liniowa, rachunek różniczkowy i całkowy na prostej oraz w przestrzeniach euklidesowych. Ostatni rozdział obejmuje zadania z zakresu równań różniczkowych. Niewątpliwą zaletą skryptu jest to, że prawie wszystkie zadania mają odpowiedzi, a wiele z nich mniej lub bardziej szczegółowe rozwiązania.
Janusz Leon Wiśniewski
Prawdziwe historie ludzi, którzy żyjąc w różnych miejscach w Moskwie, czy na Bora-Bora jednakowo tęsknią za bliskością i marzą o miłości. Opowieści ukazujące wielką prawdę, że szczęście i tęsknota człowieka mają zawsze podobne oblicza niezależne od szerokości geograficznej, statusu społecznego i koloru skóry. Zebrane w jednym tomie felietony Janusza L. Wiśniewskiego ukazywały się w miesięczniku "Pani". Janusz L. Wiśniewski doktor informatyki i doktor habilitowany chemii, naukowiec i pisarz, autor bestsellerowych powieści S@motność w sieci, Los powtórzony, a także zbiorów opowiadań Zespoły napięć, Intymna teoria względności oraz Molekuły emocji. Ostatnio w Wydawnictwie Literackim opublikował Sceny z życia za ścianą. Obecnie mieszka i pracuje we Frankfurcie nad Menem.
Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach
Bartosz Panek
Nie ma jednej prawdy o pegeerach, mimo że wszystkie powołano do życia jednym dekretem i zamknięto jedną ustawą. Miały gwarantować wydajność, stabilne zatrudnienie i postęp techniczny wsi. Na niemal pół wieku zdominowały jej pejzaż, choć tworzono je również na terenie miast. Jednak rzeczywistość zweryfikowała wielkie plany i propagandowe postulaty władzy. Jak się okazało, każde państwowe gospodarstwo rolne było osobnym organizmem, zarządzanym lepiej lub gorzej. Poszukując prawdy o codzienności ich mieszkańców, Bartosz Panek zadaje pytania: ile naprawdę wiedzieli rządzący o funkcjonowaniu kombinatów? Jak wyglądało życie ludzi, którzy wzięli udział w tym wielkim projekcie? Jak od środka wyglądał proces prywatyzacji? Jakie są materialne i niematerialne ślady po pegeerach? I wreszcie czy popegeerowskie pochodzenie wciąż jest stygmatem? Rozmawia z dyrektorami wzorcowych kombinatów, którzy czasy postępu, usystematyzowanej pracy i zorganizowanego życia po godzinach wspominają z nostalgią. O ciężką pracę w często spartańskich warunkach pyta tych, którzy zmęczeni okupacją i tułaczką z różnych zakątków Polski przyjeżdżali w poszukiwaniu zatrudnienia. Wczytuje się w artykuły, opracowania naukowe, śledzi relacje mediów, które otwarcie mówiły o rzekomo wyuczonej bezradności mieszkańców pegeerów. Sprawdza też, co zostało z kombinatów trzydzieści lat od ich likwidacji. Zboże rosło jak las to reporterska próba odpowiedzi na pytanie czy wszędzie było aż tak źle?
Zbożność i bezbożność w kulturze Greków
Joanna Rybowska
Autorka bada przejawy greckiej pobożności i śledzi reguły rządzące tą sferą w obszarze religii i obyczajowości starożytnych Greków. Opiera się na zachowanych źródłach literackich oraz szeroko pojmowanym piśmiennictwie, np. na materiałach inskrypcyjnych. Ze względu na zakres tematyczny praca wykracza daleko poza analizy filologiczne i sytuuje się na pograniczu religioznawstwa, antropologii kulturowej i filozofii. Jej niewątpliwym walorem jest kompleksowe ujęcie omawianej problematyki, zwłaszcza w obliczu obszernego i wielowątkowego zakresu badań. Czytelnik zapozna się z dyskusją na takie tematy, jak: Czy istniały normy religijne i instytucje o panhelleńskim znaczeniu, które kształtowały relacje Greków z bogami, czy też możemy mówić jedynie o religii poszczególnych poleis? Jaką rolę odgrywały niepisane normy religijne w życiu społecznym mieszkańców Hellady i jaki miały one wpływ na ukształtowanie się pojęcia prawa zwanego koinos nomos i koinos nomos kata fyseos? Dlaczego wystąpienia sofistów były wymierzone przeciwko tradycyjnie pojmowanej pobożności? Czy oskarżenie Sokratesa było wymierzone przeciwko bezbożnikowi? Dlaczego Sokrates, mogąc uniknąć kary śmierci, dobrowolnie poddał się wymierzonej mu karze?
Fiodor Dostojewski
Słynna powieść Fiodora Dostojewskiego, opowiadająca o losach byłego studenta Rodiona Raskolnikowa, który postanawia zamordować i obrabować bogatą lichwiarkę. Pomysł na tę powieść narodził się w czasie, kiedy sam autor przebywał na katordze. Zainteresował się wtedy psychologią współwięźniów, wśród których byli i tacy, którzy zostali skazani za morderstwo. Bohater powieści, 23-letni były student prawa jest półsierotą, ma jednak kochająca rodzinę. Jego matka i siostra darzą go głęboką miłością i wspierają finansowo. Jednak bohater, zbuntowany przeciw porządkowi świata, decyduje się popełnić morderstwo. Jest przekonany, że jako jednostka wybitna, ma prawo zabijać, gdyż geniusz usprawiedliwia wszystkie zbrodnie na „zwykłych” ludziach. Morderstwo ma stać się rodzajem sprawdzianu jego odwagi. Choć jednocześnie bezpośrednia pobudką tego czynu jest zła sytuacja finansowa Raskolnikowa…
Fiodor Dostojewski
Klasyka literatury w nowej edycji to znakomity pretekst, by powrócić do dzieł wybitnych i ważnych – przypomnieć je sobie, przeżyć i zinterpretować na nowo lub odkryć, czytając po raz pierwszy. Seria obejmuje arcydzieła polskiej i światowej literatury pięknej – utwory, które mimo upływu lat wciąż zachwycają, intrygują, wzruszają i skłaniają do refleksji.
Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali
Renata Kuryłowicz (Renata z Worka Kości)
Szokująca, makabryczna, prawdziwa! Książka o ludziach, którzy z miłości torturowali, oszukiwali, zdradzali, zjadali i zabijali. Renata Kuryłowicz, miłośnikom true crime doskonale znana jako Renata z Worka Kości, autorka podcastu Zbrodnie Bez Cenzury, przedstawia kilkadziesiąt historii wstrząsających przestępstw, które łączy jedno uczucie mogące odebrać nie tylko rozum, ale i życie. Łącząc wiedzę z lekkością pióra i umiejętnością opowiadania o najbardziej potwornych szczegółach, autorka opisuje le crime passionnel, czyli zabójstwa z namiętności, zbrodnie powodowane folie deux wspólną paranoją, przestępstwa, których motywem jest sadystyczna lubieżność, ale także chorobliwa miłość własna. W pasji odkrywania największych mroków ludzkiej natury nie waha się podjąć tematów tabu kanibalizmu i nekrofilii. W książce pojawia się wszystko to, czego najbardziej szukają fani true crime dużo w niej rekwizytów, takich jak śrubokręty, nożyczki, grille, zamrażarki, gorące żelazka, wałki kucharskie. Występują też odrażające postaci w stylu japońskiego kanibala-celebryty czy rosyjskiego wilkołaka. To nie są historie z happy endem! Zbrodnia i śmierć z miłości to wartka opowieść, pokaźna dawka czarnego humoru, sporo fachowej wiedzy kryminalistycznej, nieco romantyzmu i dużo gore!
Zbrodnia lorda Artura Saville i inne nowele
Oscar Wilde
Cóż za przyjemna lektura, z gracją, uroczą dawką sarkazmu i głębszym podtekstem od Oscara Wilde'a. Dystyngowany angielski lord postanawia popełnić zbrodnię kierowany szlachetnymi pobudkami; duch zamiast straszyć, jest straszony przez racjonalnych amerykańskich „zdobywców” Europy; Lady, której skrywaną tajemnicą było to, że żadnej tajemnicy nie miała…. Żartobliwe, pełne złośliwego humoru i paradoksów - dla wszystkich, którzy lubią od czasu do czasu spojrzeć na literaturę grozy z dystansem i z przymrużeniem oka.
Katarzyna Kwiatkowska
Młody podróżnik i detektyw hobbysta, Jan Morawski, przybywa w śnieżną zadymkę do pałacu w Tarnowicach. Pierwszy wspólny posiłek z gospodarzami i ich gośćmi ujawnia niespodziewane urazy, konflikty i żale. Ta podminowana atmosfera ma tragiczny finał. Następnego ranka w błękitnej sypialni pokojówka znajduje zwłoki kobiety. Do akcji wkracza Morawski. Przytłacza go jednak ogrom wykluczających się dowodów i sprzecznych zeznań, skrywanych grzeszków, animozji i zdrad. Co gorsza niemal wszyscy mieli motyw i możliwość popełnienia zbrodni. Ale czy to koniec morderstw? Czy ktoś jeszcze zginie? Schyłek XIX wieku. Wyraziście zarysowane postaci na tle wysmakowanych pałacowych wnętrz, pełnych barw, zapachów i dźwięków. Skuteczna walka z pruskim zaborcą, znakomicie wplecione wątki historyczne, literackie i obyczajowe. I intryga rodem z powieści Agathy Christie z morderstwem w tle, osadzona w mroźnej ziemiańskiej Wielkopolsce. Zbrodnia w błękicie , udany debiut Katarzyny Kwiatkowskiej, to trzymający w napięciu aż do ostatniej strony polski kryminał retro.
Praca zbiorowa
A co, jeśli do krainy sztuki i piękna wkradnie się zło? Na to pytanie odpowiadają autorzy opowiadań, których akcja związana jest z Operą Narodową. W antologii znajdą się teksty czołówki polskich autorów kryminalnych Katarzyny Gacek, Marty Guzowskiej, Joanny Jodełki, Anny Rozenberg, Gai Grzegorzewskiej, Macieja Siembiedy, Bartosza Szczygielskiego, z udziałem i pod redakcją Roberta Ostaszewskiego. Na specjalne zaproszenie dyrektora Waldemara Dąbrowskiego zwiedzili oni nawet najdalsze i najbardziej tajemnicze zakątki Teatru Wielkiego, które staną się sceną wykreowanych przez nich zbrodni. Dla miłośników muzyki i kryminału.
Bartosz Szczygielski, Gaja Grzegorzewska, Joanna Jodełka, Robert...
A co, jeśli do krainy sztuki i piękna wkradnie się zło? Na to pytanie odpowiadają autorzy opowiadań, których akcja związana jest z Operą Narodową. W antologii znajdą się teksty czołówki polskich autorów kryminalnych Katarzyny Gacek, Marty Guzowskiej, Joanny Jodełki, Anny Rozenberg, Gai Grzegorzewskiej, Macieja Siembiedy, Bartosza Szczygielskiego, z udziałem i pod redakcją Roberta Ostaszewskiego. Na specjalne zaproszenie dyrektora Waldemara Dąbrowskiego zwiedzili oni nawet najdalsze i najbardziej tajemnicze zakątki Teatru Wielkiego, które staną się sceną wykreowanych przez nich zbrodni. Dla miłośników muzyki i kryminału.