Wydawca: Wydawnictwo-hm
Dobranoc. Przewodnik po zdrowym śnie
Bożena Stasiak
Bezsenność jest w Polsce plagą niemal połowa z nas sypia źle przynajmniej czasami. W ostatnim okresie męka bezsenności dotyka nas zdecydowanie częściej to jeden z najczęściej odnotowywanych skutków przechodzenia Covid-19. Tymczasem brak snu z powodzeniem stosowany był jako tortura. Doskonała dziennikarka specjalizująca się w tematyce medycznej wraz z grupą wybitnych lekarzy zanalizuje najnowsze, nigdy jeszcze nie publikowane badania nad polską bezsennością i zapyta ich, gdzie szukać ratunku.
Janina Lesiak
Dobrawa Przemyślidka jest utkana niczym patchwork. Z kawałków rozmaitych tkanin - delikatnych, miękkich, bogatych i zwyczajnych, prostych, nawet szorstkich... Rozmaite desenie i faktury tworzą portret kobiety niepospolitej i tajemniczej, więc autorka ma nadzieję, że jej kolejna bohaterka zasłuży na zainteresowanie i sympatię czytelników. Z perspektywy tysiąclecia nic nie wydaje się oczywiste, więc opowieść o Dobrawie nie jest kroniką ani powieścią historyczną, tylko próbą przybliżenia postaci, o której wiadomo tak niewiele, chociaż tak wiele jej zawdzięczamy. Autorka mówi: kiedy pozbieramy fakty, przyjrzymy się uważnie, przyłożymy do siebie skrawki i kawałki, dopasujemy je i pozszywamy, dojdziemy do wniosku, że tak być mogło... Więc spróbujmy przeczytać to CV pisane nie tylko by przedstawić siebie, ale głównie by znaleźć miejsce w pamięci tych, którzy zechcą się nad nim pochylić. Dobrawa Przemyślidka zaprasza do swojego świata...
Janina Lesiak
Dobrawa Przemyślidka jest utkana niczym patchwork. Z kawałków rozmaitych tkanin – delikatnych, miękkich, bogatych i zwyczajnych, prostych, nawet szorstkich… Rozmaite desenie i faktury tworzą portret kobiety niepospolitej i tajemniczej, więc autorka ma nadzieję, że jej kolejna bohaterka zasłuży na zainteresowanie i sympatię czytelników. Z perspektywy tysiąclecia nic nie wydaje się oczywiste, więc opowieść o Dobrawie nie jest kroniką ani powieścią historyczną, tylko próbą przybliżenia postaci, o której wiadomo tak niewiele, chociaż tak wiele jej zawdzięczamy. Autorka mówi: kiedy pozbieramy fakty, przyjrzymy się uważnie, przyłożymy do siebie skrawki i kawałki, dopasujemy je i pozszywamy, dojdziemy do wniosku, że tak być mogło… Więc spróbujmy przeczytać to CV pisane nie tylko by przedstawić siebie, ale głównie by znaleźć miejsce w pamięci tych, którzy zechcą się nad nim pochylić. Dobrawa Przemyślidka zaprasza do swojego świata…
Roma Ligocka
Nowa, długo oczekiwana powieść Romy Ligockiej! Intymne wyznanie nastoletniej dziewczynki w czerwonym płaszczyku. Autorka odkrywa w niej nowy, do tej pory skrywany, fragment historii swojego życia. To opowieść o niezwykle emocjonalnej więzi córki z matką, o dojrzewaniu nastolatki, miłości, samotności i cierpieniu. Punktem wyjścia jest odkrycie przez córkę romansu matki z żonatym mężczyzną. Roma, dojrzewająca nastolatka, czuje się przez matkę zdradzona. Przeraża ją cielesność i zmysłowość miłości, szpieguje więc matkę, aby uniemożliwić ten związek, ale też by poznać nieznane oblicze najbliższej jej osoby. Niezgoda na rzeczywistość jest w Romie tak wielka, że prowadzi ją do anoreksji. Autorka śmiało i szczerze po raz pierwszy opowiada o tym doświadczeniu i walce z pragnieniem śmierci. Dziewczyna musi także stanąć do walki o życie swojej matki, która nie wytrzymując presji otoczenia i dramatyzmu sytuacji, podejmuje próby samobójcze. Jest to dla wrażliwej nastolatki przyspieszona lekcja dorosłego życia. W powieść wkomponowane są fragmenty Pamiętnika Anny Abrahamerowej babci Romy. Jest to piękny opis przedwojennego żydowskiego świata Krakowa: bale, stroje, luksus Lektura pamiętnika jest dla Romy ucieczką od rzeczywistości, przeniesieniem się do ulubionego świata wyobraźni, ale też do historii własnej rodziny.
Dobre i złe adresy. Szkice z dziejów mieszkania i jego otoczenia w XVII-XXI w
Dariusz Łukasiewicz
Autor, profesor historii, specjalista historii obyczaju, opisuje, jak żyliśmy dawniej i dziś, jak mieszkalismy, pracowaliśmy i świętowaliśmy. Fragment: „Polska zabudowa mieszkaniowa już w średniowieczu była zdecydowanie bardziej prymitywna niż zachodnioeuropejska. Jak pisze Hanna Zaremska, średniowieczne i późnośredniowieczne budownictwo mieszkalne było zwykle drewniane, chociaż rozwijało się też budownictwo ceglane, stawiano i murowane zamki. Przeważały domy niewielkie i skromne. Biskup Ratyzbony w 1475 r. relacjonował krytycznie swoją podróż: „Nigdzie nie napotkaliśmy łóżka ni miejsca do odpoczynku na osobności, a wszystkim za sypialnię służyła podłoga świetlicy, ze skąpo wydzielaną słomą zamiast łoża. Spały też pospołu z nami młode cielęta, by im mróz nie uczynił krzywdy. Tak to wzbronione nam było miękkie posłanie i zaprawdę używaliśmy worów, jako żeśmy nie mieli płacht płóciennych”. Stopniowo średniowieczne ziemianki (a więc konstrukcje wziemne) dla chłopstwa zastąpiono jednoizbowymi lepiankami i chałupami o powierzchni 20-50 metrów kwadratowych, gdzie musiała się pomieścić cała rodzina. Ciepło zapewniało palenisko, a ponieważ domostwa te stanowiły nierzadko kurne chaty, więc dym zapełniał izbę i wydostawał się wszelkimi szczelinami. W izbie znajdował się piec do pieczenia chleba. Pod koniec średniowiecza dominowały już większe drewniane chaty (ok. 70 m kw.), na które składały się izba mieszkalna oraz komora i kuchnia. Hanna Zaremska podaje, że na 70 metrów chaty chłopskiej 50 metrów stanowiła powierzchnia mieszkalna. Rodzina żyjąca w jednej izbie liczyła średnio od 4 do 6 osób, było więc ciasno, zwłaszcza że zimą w izbie trzymano również zwierzęta gospodarcze. Gromadzący się gnój i odpadki kuchenne usuwano, zamiatając izbę szczotkami z witek. Wyposażenie domów było skromne, a sprzętów niewiele. W komorze znajdował się spichlerz, gdzie trzymano ziarno. W zadymionych pomieszczeniach panował półmrok, łuczywa używano rzadko. Wielkich problemów przysparzało ogrzewanie – biedni zimą musieli rozgrzewać się ruchem, a bogaci przy kominku przypiekali się od przodu i nadal marzli z tyłu. Niskie stropy i małe okna w izbach wynikały także i z chęci zatrzymania ciepła, które było cenne i drogie, jak opał w tym czasie. Izby były chłodne, okna i drzwi nieszczelne, chętnie używano podnóżków, bo ciągnęło od podłogi. Dom szlachecki odróżniał się wówczas tylko tym, że miał drugą izbę. [1] Hanna Zaremska, Warunki mieszkalne, (w:) Kultura Polski średniowiecznej XIV-XV wiek, Warszawa 1997, s. 20-21. [2] Lidia Korczak, Wieki średnie, (w:) Obyczaje w Polsce. Od średniowiecza do czasów współczesnych, red. Andrzej Chwalba, Warszawa 2004, s. 49. [3] Tamże, s. 122.
Aldona Reich
Co się dzieje pomiędzy dwojgiem ludzi, gdy znika napis "Żyli długo i szczęśliwie"? Jak powinno wyglądać ich życie, a jak wygląda naprawdę - pomiędzy wątpliwościami, rozterkami i poszukiwaniem bliskości, czasem wbrew wszystkim i wszystkiemu? Bohaterowie powieści "Tylko dobrzy ludzie zostali" - Ola Chojnicz i Jan Bukowski - podejmują próbę wspólnej przyszłości. Oboje po przejściach, ze swoim bagażem doświadczeń. Teraz muszą się postarać, żeby poskładać życie na nowo, bez sekretów i tajemnic, ostatecznie zamykając jedne drzwi i otwierając kolejne. Próba, jakiej zostaną na tej drodze poddani, zweryfikuje ich oczekiwania i zmusi do podjęcia niełatwych decyzji. Co łączy tajemniczy pożar, gwałtowny exodus mieszkańców i pojawienie się kogoś, o kim wielu chciałoby zapomnieć? Czy to, co stanowi zagrożenie dla wsi, będzie także zagrożeniem dla przyszłości związku Oli i Jana? (Tom 2)
Pierre Rosanvallon
Pod koniec XX wieku, kiedy padały reżimy komunistyczne, a dyktatury słabły i zanikały, wydawało się, że na całym świecie demokracja święci triumfy. Lecz obecnie, na początku XXI wieku, widzimy, że w różnych rejonach planety wyłaniają się wcześniej niespotykane formy polityczne, w których praktyce wyborów powszechnych towarzyszą tendencje autorytarne i przeciwne pluralizmowi: współistnieją najbardziej fundamentalna zasada demokracji i to, co niesie groźbę zniszczenia demokracji. To wielki problem naszej epoki. Demokracje nieliberalne, populistyczne rządy, zmartwychwstały cezaryzm – nauki polityczne wciąż po omacku szukają nazwy dla trafnego określenia tego rozproszonego po całym świecie zjawiska. Mgliście przeczuwamy, że zachodzi potrzeba dookreślenia samego demokratycznego ideału, że trzeba nadać taką formę demokracji, żeby nie mogła obrócić się przeciwko sobie samej. Niniejsza książka jest moim udziałem w tym przedsięwzięciu. Proponuje lepsze zrozumienie zjawisk, które wzbudzają intelektualne zmieszanie, bo jawią się jako zbiór sprzeczności nie do pogodzenia. Przede wszystkim chodzi o poszerzenie naszego pojmowania demokracji. Pierwotnie była ona rozumiana jako zaprowadzenie ustroju przedstawicielskiego, w którym parlament odzwierciedla interesy i aspiracje społeczeństwa, a środkami prowadzącymi do tego celu były wybory powszechne i pluralistyczna oferta polityczna. W tej perspektywie postęp demokracji polegał na zapewnianiu większej, lepszej reprezentatywności przedstawicieli społeczeństwa. Zgodnie z tym sposobem myślenia, w klasycznej teorii politycznej fundamentem żywotności demokracji była relacja przedstawiciele − reprezentowani. Relacja ta nadal jest ważna, ale teza o jej kluczowym znaczeniu była formułowana w sytuacji, gdy dominującą rolę w systemie odgrywały prawo i stanowiąca je władza legislacyjna. A to się zmieniło. W związku z trybem podejmowania decyzji, we współczesnym świecie wzrosło znaczenie władzy wykonawczej i rządzący stali się ważniejsi niż przedstawiciele ludu. Tak więc demokracja nie może już ograniczać się do legitymizacji poprzez wybory; taka legitymizacja nie daje nieobwarowanego żadnymi warunkami zezwolenia na rządzenie. Centralne znaczenie ma obecnie sposób sprawowania władzy. Nasze systemy polityczne są określane jako demokratyczne, bo są uświęcane poprzez wybory, ale obywatele czują, że są rządzeni demokratycznie tylko wtedy, kiedy rządzący w swoim działaniu spełniają jasno określone wymogi przejrzystości, odpowiedzialności, rozliczania się, odzwierciedlania zróżnicowania społecznego czy wsłuchiwania się w głos obywateli. Z Przedmowy do polskiego wydania
Louisa May Alcott
Dobre żony to książka dla wszystkich, którzy chcą poznać dalsze losy małych kobietek - poważnej Meg, roztrzepanej Jo, łagodnej Beth i wytwornej Amy. Upłynęło kilka lat i dziewczęta powoli wkraczają w inny świat, dorośleją, zmieniają się, przeżywają smutki i rozczarowania, nawet tragedie, ale jednocześnie życie nie skąpi im także radosnych i szczęśliwych chwil. Cztery siostry - cztery różne drogi życiowe. Zanim znów podejmiemy nasza opowieść i spokojnie udamy się na ślub Meg, powinniśmy najpierw poplotkować nieco o rodzinie Marchów. Na wypadek gdyby któryś ze starszych czytelników uważał, że w historii tej zbyt wiele mówi się o „miłości” (nie sądzę, by młodsi czytelnicy mieli podobne zastrzeżenia), mogę tylko powtórzyć słowa pani March: – Czegóż innego można się spodziewać, kiedy w domu są cztery wesołe dziewczęta, a nie opodal pełen werwy, młody sąsiad?
Dobro małżonków. Identyfikacja elementu "ad validitatem" w orzecznictwie Roty Rzymskiej
Andrzej Pastwa
Treść bonum coniugum należy do najbardziej doniosłych kwestii hermeneutycznych wymagających pogłębionych badań. Podjęcie tematu jest autorską próbą wyjścia naprzeciw temu wyzwaniu. Bezpośredni kontekst badawczy stanowią apele Jana Pawła II i Benedykta XVI do świata kanonistyki o dokonanie adekwatnego „przekładu” personalistycznych idei małżeńskich Soboru Watykańskiego II na praktykę stosowania prawa. Niniejsze studium ma walor zarówno poznawczy, jak i aplikacyjny. Co się tyczy tego pierwszego, na podstawie przesłanek genetyczno-historycznych i epistemologiczno-metodologicznych oraz precyzyjnie wytyczonych hipotez badawczych, Autor dokonuje identyfikacji tytułowego elementu ad validitatem we wzorcowym orzecznictwie Roty Rzymskiej – w związku z aplikacją norm kodeksowych dotyczących niezdolności konsensualnej (kan. 1095, nn. 2–3 KPK) i symulacji zgody małżeńskiej (kan. 1101 § 2 KPK). W szczególności chodzi o sytuowanie przez trybunał apostolski nowego istotnego elementu małżeństwa (z niezmiennym punktem odniesienia w postaci Świętego Augustyna trzech dóbr) w konfiguracjach: dawniej – „nieautonomicznych”, obecnie – „autonomicznych”. Podsumowaniem zasadniczej części badań jest wykaz „kierunkowych” ujęć elementum boni coniugum (prezentacja linii orzeczniczych). O aplikacyjnej wartości monografii najlepiej świadczy położenie akcentu na potrzebę jedności „hermeneutycznej” w przedmiotowej kościelnej jurysprudencji, zwłaszcza przez korygowanie w orzecznictwie trybunałów niższych stopni jurysdykcji niepoprawnego stosowania wspomnianych norm prawnych.
Małgorzata Falkowska
Zawsze jest czas na spełnianie marzeń! Spełniacze powracają, ale tym razem zanim zaczną pomagać innym, muszą pomóc jednemu ze swoich. Dominika jest śmiertelnie chora i mimo że iskierka nadziei tli się słabo, to rozpoczyna trudną walkę o życie. Nie chce jednak, aby jej choroba była przeszkodą na drodze do spełniania ludzkich marzeń. Zmusza przyjaciół do złożenia obietnicy, że będą działać, podczas kiedy ona podda się leczeniu. Julek i Maciek czują się rozdarci pomiędzy potrzebą zatroszczenia się o Dominikę a chęcią niesienia pomocy Marzycielom. Cała trójka musi nauczyć się, że troska o siebie jest tak samo ważna jak troska o innych. Dla takich ludzi jak Spełniacze nie jest to łatwe. Jakie marzenia spełnią tym razem? Czy z tej ciężkiej próby wyjdą silniejsi? Czy ich przyjaźń przetrwa?
Dobrostan w kontekście kształcenia językowego. Perspektywa ucznia i nauczyciela glottodydaktyka
Danuta Gabryś-Barker, Ryszard Kalamarz
Monografia stanowi analizę dobrostanu w kontekście nauczania języków obcych. Autorzy przeprowadzili badania, które skupiają się na subiektywnym poczuciu satysfakcji z życia, koncentrując się zarówno na nauczycielach, jak i uczniach. Analizują, jak dobrostan wpływa na sukces edukacyjny, emocje, zdolność do empatii i efektywną komunikację. Głównym celem książki jest podkreślenie znaczenia dobrego samopoczucia w procesie nauczania języków obcych, szczególnie w kontekście trudnych okoliczności, które mogą wpłynąć na jakość edukacji. Publikacja ta ma także na celu stworzenie platformy do refleksji i dyskusji nad rolą dobrostanu w edukacji, a także nad korzyściami, jakie może przynieść, zwłaszcza w szkolnictwie wyższym i w placówkach edukacyjnych specjalizujących się w nauczaniu języków obcych.
Dobrowolne ujawnienia informacji finansowej
Ewa Śnieżek, Michał Wiatr
Celem publikacji jest przedstawienie propozycji doskonalenia dobrowolnych ujawnień informacji finansowej w sprawozdaniach podmiotów gospodarczych oraz podkreślenie ich znaczenia w raporcie biznesowym w XXI wieku, a więc wskazanie na potrzebę kształtowania nowego modelu sprawozdawczości. Monografia zawiera wieloaspektowe omówienie problematyki doskonalenia współczesnej sprawozdawczości finansowej poprzez dodatkowe, dobrowolne ujawnienia informacji analizowanej w kontekście nowoczesnych trendów raportowania biznesowego, sytuacji finansowej, dokonań i perspektyw rozwoju przedsiębiorstw.
Dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców w Polsce z punktu widzenia filozoficznoprawnego
Marek Woch
Spór ideologiczny, ile państwa ma być w gospodarce, a ile własności prywatnej w gospodarce, trwa od setek lat i, oczywiście nie przesądzając, nic nie wskazuje, aby w społeczeństwach na różnych kontynentach na świecie szybko się zakończył. Dlatego projekt Dobrowolnego ZUS dla Przedsiębiorców w Polsce został legislacyjnie "uszyty na miarę", aby nie ingerować w fundamentalne rozwiązania określone w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych16, ale także aby nie opowiadać się za poszczególnymi ideologiami: socjalizm czy liberalizm w zabezpieczeniu społecznym, ale żeby dać wybór dla tych uczestników, a konkretnie przedsiębiorcom płacącym składki za siebie samych, nie za pracowników (tutaj obowiązek pozostawałby), którzy nie godzą się na przymus płacenia tzw. ubezpieczeń społecznych w Polsce m.in. z tego powodu, że wysokość tej daniny publicznej przekracza możliwości finansowe ich samych, jak i ich rodzin, co w konsekwencji powoduje zadłużanie się, ale przede wszystkim dlatego, że są do tego zmuszani legislacyjnie przez państwo z mglistą gwarancją otrzymania świadczeń emerytalnych w przyszłości; świadczeń, które pozwoliłyby na godne życie na emeryturze. Natomiast jak nie przekracza możliwości płacenia, to przedsiębiorcy stanowią grupę społeczną, która chciałaby sama wybierać, w jaki sposób alokować środki na przyszłą emeryturę.
Dorota Terakowska
Jestem z bloków i wcale się nie wstydzę, choć pewna piosenkarka miała dziennikarzowi za złe, że ujawnił jej blokowe mieszkanie. A ja po prostu wiem, że tak zwany dobry adres to człowiek, nie ulica. Dorota Terakowska pisze: o tym, że lepiej jest być innym niż wszyscy o dobrych i złych bajkach o skutkach niepamiętania o tradycji pustego talerza dla niespodziewanego gościa wigilijnego o testach na człowieczeństwo o domowych gospodyniach i telewizyjnych reklamach o niedorzecznych radach rodziców, które mogą okazać się dla dzieci zbawienne: Moje dwie córki nauczyłam między innymi mocnego uścisku dłoni. Podawajcie rękę do powitania ze stanowczą energią, a nie jak zdechłego karpia powtarzałam cierpliwie przy kolejnych, nieudanych próbach, a one wrzeszczały: A czy to ważne?! Co ty z tą ręką! Dziś, już przy powitaniu, wielu mężczyzn mówi im z zaciekawieniem: Pani to musi mieć charakter. Co za siłą w tej drobnej dłoni No i o to chodzi. O kretyński, z pozoru mało praktyczny dar. Pamiętajcie. Dorota Terakowska pokazuje świat ten bliski, znany z naszych mieszkań, podwórka, klatki schodowej, a także ten daleki, który poznajemy ze szklanego ekranu. Krytykuje, wzrusza, bawi. Z kart felietonów wyłania się obraz pisarki, jaką znamy - matki, artystki, jak zwykle niepokornej, trochę złośliwej, bezlitosnej dla ludzkiej głupoty i hipokryzji, ale przede wszystkim obdarzonej niezwykłym zmysłem obserwacji naszego tu i teraz oraz poczuciem humoru. Dotyka spraw, które są bliskie nam wszystkim. Przekonuje, że nie warto życia rozmieniać na drobne - bo jest na to zbyt krótkie. Przepis na dobry felieton: 1 łyżeczka przenikliwości szczypta humoru porcja bezpośredniego języka półszklanki życzliwości nie dodawać pokory! przyprawić na ostro! Efekt: Niezwykłe felietony Doroty Terakowskiej, pełne ciepła i życiowej mądrości. Podawać natychmiast!
Dobry opiekun. Prawdziwa historia o medycynie, szaleństwie i morderstwach
Charles Graeber
Historia jednego z najsłynniejszych amerykańskich seryjnych morderców, który może odpowiadać za śmierć nawet czterystu osób. Po aresztowaniu w 2003 roku Charles Cullen, dyplomowany pielęgniarz z szesnastoletnim stażem, został ochrzczony przez media Aniołem Śmierci. Zamieszany w śmierć kilkuset pacjentów w różnych szpitalach był prawdopodobnie najbardziej płodnym seryjnym mordercą w historii Ameryki. Jednak ten kochający syn, mąż i ojciec, dobry przyjaciel i ceniony pielęgniarz nie pasował do wizerunku potwora i bezwzględnego mordercy. Szczegółowy reportaż Charlesa Graebera został napisany w oparciu o policyjne akta, liczne wywiady, nagrania z podsłuchów i rozmowy, które autor przeprowadził z samym mordercą, odbywającym wyrok wielokrotnego dożywocia w więzieniu. Dobry opiekun to szokująca historia szaleństwa Cullena, wciągająca kronika wysiłków śledczych, by go złapać, i ciekawy portret szpitalnej rzeczywistości. Na podstawie książki został nakręcony film, który ukaże się na platformie Netflix w 2022 roku.
Dobry wilk. Tragedia w szwedzkim zoo
Lars Berge
Szwedzi kochają przyrodę i są dumni, że natura od dekad odwzajemnia ich szacunek i oddanie. Jednym z miejsc, które miało odzwierciedlać to harmonijne współżycie, było Kolmrden, największy ogród zoologiczny w krajach skandynawskich. Wilki były wizytówką ogrodu, a program Bliski Kontakt z Wilkiem przyciągał rocznie tysiące osób chcących stanąć oko w oko z oswojonymi drapieżnikami. Wśród odwiedzających pojawiały się najbardziej znane osoby ze świata mediów, sportu i polityki, a spragnieni wrażeń turyści zasypywali media społecznościowe sympatycznymi zdjęciami z wilczego wybiegu. Dlatego gdy w czerwcu 2012 roku wilki z Kolmrden zagryzły swoją opiekunkę Karolinę, kraj był w szoku. Lars Berge poznał wszystkie okoliczności wypadku, lecz im więcej wiedział, tym trudniej było mu odpowiedzieć na pytanie: co poszło nie tak? Jak to możliwe, że w sercu najnowocześniejszego kraju na świecie stado oswojonych z obecnością ludzi wilków zaatakowało i zabiło człowieka? Co zawiodło? Procedury bezpieczeństwa czy wciąż niewystarczająca wiedza? A może pycha i chciwość wzięły górę nad rozsądkiem? Bez względu na odpowiedzi porozumienie człowieka ze zwierzęciem zostało zerwane. A może tak naprawdę nigdy go nie było? Nikt nie zrobiłby tego lepiej niż Lars Berge błyskotliwy reporter, intelektualista i dziennikarz. Dobry wilk to niezwykle wciągający reportaż o przerażającym wydarzeniu w szwedzkim zoo. Po Tidholm, Svenska Dagbladet Lars Berge bez reszty poświęcił się pracy nad tą książką. W rezultacie otrzymujemy świetnie napisany reportaż, który głęboko analizuje tragiczny wypadek w szwedzkim zoo oraz jego przyczyny. Torgny Nordin, Göteborgs-Posten Dobry wilk spodoba się wszystkim zainteresowanym relacjami ludzi z dziką przyrodą. Amanda Svensson, Sydsvenskan Doskonale napisana książka Bergego nie powinna po przeczytaniu wrócić na półkę. Dobry wilk wymaga dalszej dyskusji na temat przyszłości ogrodów zoologicznych i ich dotychczasowego funkcjonowania. sa Linderborg, Aftonbladet Fascynujący reportaż psychologiczny, który doskonale wyjaśnia, w jaki sposób inteligentni ludzie, skuszeni potencjalnym sukcesem finansowym, mogą pozostać ślepi na prawdę. Mattias Göransson, Filter
Magdalena Krauze
Nie każda rana sama się goi. Niekiedy potrzeba odwagi... i kogoś, kto nie odpuści. Dziesięć dni po ślubie Kinga dowiaduje się, że mąż zdradza ją z... jej własną siostrą i będą mieli dziecko. Żeby nie oszaleć, rzuca się w wir policyjnych śledztw. Kiedy zbliża się termin porodu, wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki, uwikłanej w romans z żonatym sąsiadem. Kinga chce tylko spokoju i ciszy, ale los potrafi zakpić i zsyła jej Krzysztofa, ratownika TOPR-u, który pojawia się wtedy, gdy kobieta obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach. Od tej chwili ON nie daje jej spokoju. Proponuje kawę, rozmowę, wspólny spacer. A ONA broni się, jak może - przed nim, przed sobą i przed tym, co postanowiła: żadnych facetów więcej. Gdy Kinga otrzymuje telefon z pracy, wie, że musi natychmiast wracać, zostawiając Zakopane... i Krzyśka. Czy to, co zaczęło się w cieniu gór, wystarczy, by odmienić ich życie na zawsze? A może prawdziwe wyzwania dopiero przed nimi?
Magdalena Krauze
Nie każda rana sama się goi. Niekiedy potrzeba odwagi... i kogoś, kto nie odpuści. Dziesięć dni po ślubie Kinga dowiaduje się, że mąż zdradza ją z... jej własną siostrą i będą mieli dziecko. Żeby nie oszaleć, rzuca się w wir policyjnych śledztw. Kiedy zbliża się termin porodu, wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki, uwikłanej w romans z żonatym sąsiadem. Kinga chce tylko spokoju i ciszy, ale los potrafi zakpić i zsyła jej Krzysztofa, ratownika TOPR-u, który pojawia się wtedy, gdy kobieta obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach. Od tej chwili ON nie daje jej spokoju. Proponuje kawę, rozmowę, wspólny spacer. A ONA broni się, jak może - przed nim, przed sobą i przed tym, co postanowiła: żadnych facetów więcej. Gdy Kinga otrzymuje telefon z pracy, wie, że musi natychmiast wracać, zostawiając Zakopane... i Krzyśka. Czy to, co zaczęło się w cieniu gór, wystarczy, by odmienić ich życie na zawsze? A może prawdziwe wyzwania dopiero przed nimi?
Ryszard Koziołek
Dobrze się myśli literaturą to zbiór esejów o praktykowaniu wiary w literaturę, rozumianą jako konieczność mówiącego człowieka. Ryszard Koziołek przekonuje, że ilekroć próbujemy coś wyjaśnić, porozumieć się z innym lub wyrazić własne emocje, jesteśmy skazani na literaturę. Czynimy to również bez lektury, ale jak przekonuje autor czytanie ulepsza nasze myślenie i mowę. W myśleniu literaturą autor sięga do twórczości klasyków jak Prus, Kraszewski, Sienkiewicz, Przybyszewska czy Mrożek oraz pisarzy współczesnych Springera, Stasiuka, Pilcha czy Karpowicza. Życiorysy są dla niego równie ważne, jak fikcje, jeśli tylko pozwalają myśli ruszyć z miejsca i ćwiczyć się w wyrażaniu i opowiadaniu świata. Eseje Ryszarda Koziołka to także głos w sprawie przywrócenia literaturze należnego jej miejsca, które ostatnimi czasy osłabiły media wizualne. Autor udowadnia, że dla człowieka nie ma lepszego programu symulacyjnego do trenowania wyobraźni, mowy i myślenia niż literatura. Nie mam żadnych wątpliwości: nikt nie czyta dziś w Polsce literatury tak wnikliwie i tak namiętnie jak Ryszard Koziołek. Prowokujący erudyta, zadziorny eseista, zaskakujący intelektualista. Pisze, jak mało kto. Trochę przesadza z tym pozytywizmem, ale "nobodys perfect"." Michał Paweł Markowski
Docenić siebie. 25 sposobów na podniesienie samooceny, osiąganie celów i znalezienie szczęścia
Risa Williams
Odnalezienie poczucia własnej wartości, które jest potrzebne do radzenia sobie w stresujących sytuacjach i osiągania celów, często wydaje się czymś niemożliwym. Książka Docenić siebie pomoże to jednak zmienić! Poradnik prezentuje 25 różnych technik i kreatywnych rozwiązań opartych na psychoterapii poznawczo-behawioralnej, psychologii pozytywnej, mindfulness i terapii narracyjnej. Dowiesz się, które z nich najbardziej pomogą ci rozwinąć odporność psychiczną, zbudować poczucie własnej wartości oraz zmienić sposób postrzegania siebie. RISA WILLIAMS to licencjonowana terapeutka i trenerka. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych ze sposobami redukcji poziomu lęku i stresu oraz w ćwiczeniach pozwalających podnieść samoocenę.
Archiwa CIA /Odtajnione dokumenty CIA
Trzynastego maja 1981 roku na placu świętego Piotra w Rzymie doszło do zamachu na życie papieża Jana Pawła II, do którego strzelał Turek, Mehmet Ali Agca. Świat wstrzymał oddech. Dwa pociski wystrzelone z pistoletu Browning, kaliber dziewięć milimetrów, pędziły z prędkością trzystu pięćdziesięciu metrów na sekundę. Trzeci pocisk nie wystrzelił. Trafiły papieża poważnie raniąc także dwie inne osoby... Upadając, papież wyszeptał jeszcze po polsku: Jakże oni mogli to zrobić? Oni, a więc kto? To pytanie od ponad czterdziestu lat pozostaje bez odpowiedzi. Ujawnione przez Amerykanów, aż dotąd tajne dokumenty, rzucają nowe światło na te wydarzenia. Dowiemy się z nich kto wśród prominentnych polityków naciskał na Ronalda Regana, by przeprowadzić dogłębne śledztwo, a kto bardzo wyraźnie tego śledztwa nie chciał. Kto dążył do tego, by Stany Zjednoczone pociągnęły Związek Radziecki do odpowiedzialności, poznamy stanowisko CIA w tej sprawie oraz zarzuty, które w stronę amerykańskiej Centralnej Agencji informacji kierowali wpływowi senatorzy i kongresmeni, oraz zapoznamy się bliżej z sylwetkami postaci ze świata amerykańskiej polityki, które najaktywniej działały na rzecz ujawnienia prawdy, jaka by ona nie była. Niniejsza pierwsza publikacja tych materiałów źródłowych w języku polskim jest także skarbnicą tropów i cennych p, które pojawiają się w ujawnionej korespondencji ze szczytów amerykańskiej władzy, obejmującej Biały Dom, Kongres, Senat i siedzibę CIA.
Dodatek funkcyjny, motywacyjny i za warunki pracy - jak obliczyć i wypłacić
Anna Trochimiuk
Wynagrodzenie nauczyciela to nie tylko pensja zasadnicza i dodatek za wysługę lat. Nauczyciele mają także prawo do innych dodatków. Dodatek funkcyjny i za warunki pracy są bowiem obowiązkowym składnikiem wynagrodzenia każdego nauczyciela, który pełni określone w przepisach funkcje lub pracuje w określonych warunkach. Prawo do dodatku motywacyjnego jest zaś uzależnione od jakości świadczonej pracy, podejmowanych inicjatyw i osiągnięć nauczyciela. Sprawdź, jak przyznawać dodatki do wynagrodzenia nauczycieli oraz kiedy można je nauczycielom odebrać!
Wioletta Grzegorzewska
Ojciec i syn. Miłość w najcięższych czasach. Oparta na faktach poruszająca historia walki o przetrwanie. II wojna światowa. Z pociągu wiozącego Żydów do Treblinki ucieka mężczyzna. Za wszelką cenę pragnie wrócić do Warszawy, by odnaleźć i uratować syna. Julian Brzeziński, który przed wojną był przedsiębiorcą, musi zmierzyć się z dramatyczną sytuacją, w jakiej się znalazł. Nowa tożsamość, ukrywanie się przed dawnymi sąsiadami, którzy mogliby go rozpoznać, ale też obawy o syna Marcina angażującego się w działalność konspiracyjną, mimo że ma zaledwie trzynaście lat Okupowana stolica, ciągły i wszechobecny strach oraz ogromna determinacja, by przeżyć. Dodatkowa dusza to powieść oparta na prawdziwych, dramatycznych losach ojca i syna, w której czuła więź i bezinteresowne poświęcenie stanowią najwyższe wartości. To też bogato nakreślony portret Warszawy ogarniętej wojennym chaosem. Przyjrzałam się portretowi Marcina i nie mogłam zapomnieć Jego szlachetnej i smutnej twarzy. Wydrukowałam sobie Jego zdjęcie i przez kilka dni przyglądałam się mu w osłupieniu, jakby ten trzynastoletni chłopiec o ciemnych oczach był mi kimś bliskim i znanym od dawna. Pomyślałam, że historia Juliana i Marcina musi wypłynąć na światło dzienne i domaga się opowiedzenia. Wioletta Grzegorzewska Wioletta Grzegorzewska ur. 1974, pisarka i tłumaczka, przez wiele lat związana z Częstochową, od 2006 roku na stałe mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie publikuje pod pseudonimem Wioletta Greg. Autorka kilku tomów poezji i książek poetyckich. Jej zbiór opowiadań Guguły z 2014 roku znalazł się w finale Nagrody Literackiej Nike oraz w finale Nagrody Literackiej Gdynia, natomiast jego tłumaczenie (autorstwa Elizy Marciniak pt. Swallowing Mercury) otrzymało nominację do międzynarodowej Nagrody Bookera oraz trafiło do finału Nagrody Literackiej im. Jana Michalskiego w Szwajcarii. W 2017 roku ukazała się jej powieść Stancje.
Andrzej Stasiuk
"Osnowa fabularna tej książeczki - śmiesznej, a zarazem melancholijnej - jest prosta: od kilkunastu lat Andrzej Stasiuk jako pisarz odbywa tury objazdowe po krajach niemieckojęzycznych. Czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu, rano wsiada w pociąg, idzie na spotkanie, czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu ..."