Wydawca: Wydawnictwo-hm
O, gdyby można było czytać z księgi losu! Myślenie Szekspirem
Redakcja: Jan Grzanka, Marta Gibińska
Czterysta lat temu, w roku 1623, ukazało się pierwsze zbiorowe wydanie dramatów Williama Szekspira, znane jako First Folio, przygotowane przez jego teatralnych towarzyszy Johna Heminge'a i Henry'ego Condella. We wstępie złożyli oni hołd swojemu przyjacielowi, a zachęcając czytelników do uważnej lektury, wyrazili nadzieję, że nie będzie wśród nich brakowało odbiorców samodzielnych i umiejących poprowadzić innych do pogłębionej lektury. Lepiej i celniej przyszłości dziełom Szekspira wróżyć nie mogli. Historia jego obecności w kulturze światowej to nie tylko ujęcie tych dzieł w kanonie lektur szkolnych i uniwersyteckich, nie tylko różnorodne i ciekawe projekty wydawnicze w różnych językach, a co za tym idzie - bogata bibliografia w krytyce przekładu, to nie tylko bogata historia estetyk i mód w realizacjach teatralnych, filmowych czy w interpretacjach aktorskich. Jest to przede wszystkim długa i bogata historia dialogu z dziełem wielkiego dramaturga, prowadzonego w koniecznym uwikłaniu w "tu i teraz" osób podejmujących próbę takiej rozmowy. Rzeczywiście, czterysta lat po wydaniu First Folio liczba czytelników przekroczyła chyba wszelkie wyobrażenia obu redaktorów. Literatura nie ma raz na zawsze oznaczonego "właściwego" znaczenia. Sensy i istotę jej znaczeń tworzą zawsze od nowa i trochę inaczej odbiorcy. Niektóre dzieła literackie mają żywot dłuższy, inne krótszy, zawsze w zależności od tego, czy kolejne pokolenia czytelników wracają do nich, znajdując tam zwierciadło własnych czasów i doświadczenia, czy też odkładają je na półkę, jako starocie, których wartość ogranicza się do świadczenia o czasach ich powstania. Dramaty Szekspira należą do tych tekstów, do których od czterystu lat powracamy i które wciąż na nowo odkrywamy. Eseje zawarte w niniejszym tomie wpisują się w tradycję różnorodności w recepcji Szekspirowskich dzieł z bardzo wyraźnym współczesnym kontekstem i w przeważającej mierze z polskim osadzeniem tej recepcji. Składamy tym samym hołd i podziękowanie Szekspirowi, a także redaktorom pierwszego wydania jego dramatów.
Andrzej Nowak
Odważne pytania, śmiałe hipotezy, wnikliwe analizy Wybitny historyk Andrzej Nowak pyta o Polskę Czy wyczerpała się zdolność historii do budowania spójnej i ważnej narracji tożsamości wspólnoty? Jaka ma być narodowa pamięć krytyczna czy monumentalna? Czy rządzą nami nieczułe, ponadnarodowe rynki, na które nie mają już wpływu decyzje podjęte w politycznych wspólnotach? Historia nie dla idiotów składa się z dwóch części: wywiadów i esejów. W pierwszej autor rozmawia ze znakomitymi eseistami oraz historykami: Piotrem Wandyczem, Andrzejem Sulimą Kamińskim, Romanem Szporlukiem, Tomaszem Łubieńskim, Andrzejem Walickim, Henrykiem Samsonowiczem, Antonym Polonskym i Andrzejem Paczkowskim. W rozmowach przewijają się pojęcia patriotyzmu, pamięci, zdrady i polityki. Przenikliwe i wielowarstwowe odpowiedzi rozmówców gwarantują czytelnikowi pogłębioną refleksję nad wspólnotą polityczną i najważniejszymi wartościami w życiu społecznym. W drugiej części książki profesor szuka odpowiedzi na pytania o polską tożsamość oraz pozycję w świecie od chrztu Polski po działalność IPN.
Ada Kussowska
Sukcesy w pracy są. Przyjaciółki są. Życie miłosne hmm Ida: po trzydziestce, rozmiar czterdzieści, wzrost sto siedemdziesiąt siedem. Pracuje głównie w domu, w swojej niedużej kawalerce. I choć trudno jej się otrząsnąć z marazmu, w jaki ostatnio wpadła, potrafi spojrzeć na siebie z dystansem. Bernadetta to profesjonalistka, na pozór chłodna i pozbawiona skrupułów. Nie stroni od przygód miłosnych, byleby były krótkie i bez zobowiązań. Przebojowa Natalia przeprowadziła się z innego miasta, które opuściła porzucona przez narzeczonego. I mimo że nie ma sobie równych w podkreślaniu swojej niezależności i jest pierwsza w doradzaniu koleżankom, sama boi się uczuciowego zaangażowania. Wkrótce życiem tych trzech singielek pracujących w jednej międzynarodowej korporacji wstrząsną zawirowania większe niż w pralce o tysiącu ośmiuset obrotach. Przyjazd delegacji z Niemiec z nowym szefem, randka z aplikacji, wakacje na Rodos Oj, będzie się działo. I będzie gorąco. Tom 1 serii: O, Ida!
O inteligencji inaczej. Czy jesteśmy mądrzejsi od naszych przodków?
James R. Flynn
Pojęcie efekt Flynna odnosi się do systematycznego wzrostu wyników uzyskiwanych w testach inteligencji (IQ), obserwowanego od początku XX wieku. Czy fakt ten oznacza, że każde kolejne pokolenie jest bardziej inteligentne niż poprzednie? Czy podpowiada nam, w jaki sposób każdy z nas może zwiększyć swoją inteligencję? Profesor Flynn pyta, czym tak naprawdę jest inteligencja, a następnie udziela zaskakującej i pouczającej odpowiedzi na to pytanie. Autor zestawia sztukę spisywania historii poznawczej z naukowym pomiarem inteligencji, przedstawiając nowe dane empiryczne, pokazuje, w jaki sposób możemy stworzyć kompletną teorię inteligencji oraz wysuwa zastrzeżenia do teorii inteligencji wielorakich autorstwa Howarda Gardnera. Ta fascynująca, wyjątkowa książka przerzuca most nad przepaścią oddzielającą nasze umysły od umysłów naszych przodków sprzed stu lat, wnosząc istotny wkład w naszą wiedzę o ludzkiej inteligencji. Flynn przedstawia pierwsze satysfakcjonujące wyjaśnienie imponującego wzrostu wyników uzyskiwanych w testach inteligencji. Unika absurdalnego wniosku, że nasi pradziadowie byli upośledzeni umysłowo, oraz równie niezadowalającej sugestii, że ów wzrost ogranicza się do wyników uzyskiwanych w testach IQ i nie ma żadnych szerszych implikacji. N. J. Mackintosh, University of Cambridge Ta książka pełna jest wnikliwych spostrzeżeń dotyczących naszych narzędzi badawczych oraz sposobów, w jakie mierzą one to, co naprawdę ważne względną zdolność mózgu do wykorzystywania pamięci i procesów uczenia się do tego, aby przystosować się do świata takiego, jakim go uczyniliśmy. The Times James Flynn należy do niewielkiej grupy absolutnie prominentnych badaczy i teoretyków w zakresie problematyki inteligencji. Jego książka jest dziełem nadzwyczaj wartościowym i dzięki temu, że zawiera nową dobrze udokumentowaną wiedzę, i dlatego, że jest w niej mądra refleksja nad właściwościami ludzkiego umysłu. Autor nie kryje rozterek, przedstawia pytania, zachęca do poszukiwania pomysłów. - Wiesław Łukaszewski, SWPS, Sopot W książce O inteligencji inaczej James Flynn () sugeruje, że nie powinniśmy automatycznie utożsamiać wzrostu IQ ze wzrostem poziomu inteligencji. Twierdzi, że trzeba rozłożyć inteligencję na czynniki pierwsze: rozwiązywanie problemów matematycznych, interpretowanie wielkich dzieł literackich, znajdowanie rozwiązań na poczekaniu, przyswajanie naukowego poglądu na świat, myślenie krytyczne i mądrość. Po przeprowadzeniu takiej dysekcji ujawnia się kilka paradoksów, które Flynn próbuje rozwiązać na stronach tej zajmującej książki. Richard Restak, American Scholar JAMES R. FLYNN jest profesorem emerytowanym na Uniwersytecie Otago w Nowej Zelandii, który uhonorował go Złotym Medalem za Wybitną Pracę Badawczą. W 2007 roku Międzynarodowe Towarzystwo Badań Inteligencji przyznało mu tytuł Badacza Roku. Jest również wizytującym pracownikiem naukowym Instytutu Hoovera w Stanford, wykłada gościnnie na Universytecie Cornella, wygłosił wykład z serii Stafford Little Lectures na Uniwersytecie Princeton, a jego sylwetkę przedstawiono w Scientific American. Ostatnio opublikował swoje poglądy na temat zależności między rasą a ilorazem inteligencji w książce Where Have All the Liberals Gone? Race, Class, and Ideals in America (Cambridge, 2008).
Andrzej Szahaj
Problem interpretacji tekstów od dawna budzi istotne kontrowersje. Zebrane w niniejszym tomie teksty próbują je zrozumieć oraz objaśnić. Ich autor nie jest jednak jedynie chłodnym obserwatorem toczącej się dyskusji, ale zdecydowanym obrońcą jednego z jej stanowisk – tego, które w literaturze przedmiotu zwykło się łączyć z neopragmatyzmem, przede wszystkim w wydaniu Richarda Rorty’ego oraz Stanley’a Fisha. Autor stara się uzasadnić neopragmatystyczną tezę mówiącą, iż interpretację należy rozpatrywać jako proces możliwy do uchwycenia poprzez analizę kulturowych determinant podejścia interpretatora, przesuwając w ten sposób akcent z autora tekstu bądź samego tekstu na tego, kto dokonuje interpretacji. Postrzega go jednak nie w perspektywie indywidualistycznej (psychologistycznej) jako samotnego czytelnika, ale raczej w perspektywie komunitarystycznej jako przedstawiciela określonej „wspólnoty interpretacyjnej” połączonej szeregiem przekonań (uświadamianych lub nie), decydujących w ostateczności o konkretnym kształcie interpretacji. Andrzej Szahaj, profesor zwyczajny w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, członek Komitetu Nauk o Kulturze PAN oraz Komitetu Nauk Filozoficznych PAN. Autor książek: Krytyka, emancypacja, dialog. Jürgen Habermas w poszukiwaniu nowego paradygmatu teorii krytycznej (Warszawa 1990), Ironia i miłość. Neopragmatyzm Richarda Rorty’ego w kontekście sporu o postmodernizm (Wrocław 1996), Jednostka czy wspólnota? Spór liberałów z komunitarystami a „sprawa polska” (Warszawa 2000), Zniewalająca moc kultury. Artykuły i szkice z filozofii kultury, poznania i polityki (Toruń 2004), E pluribus unum? Dylematy wielokulturowości i politycznej poprawności (Kraków 2004), Filozofia polityki (razem z Markiem N. Jakubowskim, Warszawa 2005), Relatywizm i fundamentalizm, oraz inne szkice z filozofii kultury i polityki (Toruń 2008), Teoria krytyczna szkoły frankfurckiej (Warszawa 2008), Liberalizm, wspólnotowość, równość. Eseje z filozofii polityki (Toruń, 2012).
Kazimierz Twardowski
Czym jest pojęcie? Czy stanowi ono jedynie ogólną nazwę, skrót myślowy, czy też posiada określoną strukturę psychiczną i logiczną? W klasycznym studium O istocie pojęć Kazimierz Twardowski (1866-1938) podejmuje jedno z fundamentalnych zagadnień filozofii analizę różnicy między wyobrażeniem a pojęciem oraz próbę ścisłego określenia natury przedstawień nienaocznych. Punktem wyjścia jest tradycyjne rozróżnienie między tym, co można przedstawić naocznie, a tym, co dostępne jest wyłącznie w myśleniu pojęciowym. Twardowski odwołując się do Arystotelesa, Descartesa i współczesnych sobie badaczy pokazuje, że pojęcie nie jest uboższą formą wyobrażenia, lecz złożonym kompleksem psychicznym, którego istotnym składnikiem są tzw. sądy przedstawione. W ten sposób proponuje oryginalną i precyzyjną teorię, łączącą psychologię aktu poznawczego z analizą logiczną. Autor rozróżnia pojęcia analityczne i syntetyczne, omawia rolę abstrakcji, pojęcia negatywne oraz znaczenie myślenia symbolicznego. Wskazuje również, w jaki sposób klasyczna logika poprzez definicję i teorię pojęć logicznych potwierdza jego stanowisko. Rozważania te prowadzą do ważnych konsekwencji dla teorii sądu, definicji i rozumowania. O istocie pojęć to tekst zarazem klarowny i wymagający modelowy przykład lwowsko-warszawskiej kultury filozoficznej analitycznej, zdyscyplinowanej i wolnej od niejasności terminologicznych. Dla badaczy filozofii, logiki i historii myśli stanowi nie tylko dokument epoki, lecz żywy wkład w debatę nad strukturą myślenia. To klasyczne dzieło Kazimierza Twardowskiego pozostaje jednym z najważniejszych polskich głosów w dyskusji nad naturą pojęcia i wciąż inspiruje do namysłu nad tym, czym naprawdę jest myślenie.
O jakości życia na początku XXI wieku
Krzysztof Firlej, Mateusz Mierzejewski, Beniamin Bukowski, Przemysław...
Pisząc o jakości życia, a więc o efektach decyzji jednostek, nie sposób pominąć aspektów pozamaterialnych, które oddziałują na kształtowanie się zachowań ludzkich - kwestie wyznawanego systemu wartości, sposoby spędzania czasu wolnego, warunki mieszkaniowe czy poziom zaspokojenia potrzeb intelektualnych oraz społecznych - to jedynie przykłady niektórych z nich. Badanie jakości życia jest problemem trudnym nie tylko ze względu na złożoność samego zjawiska, lecz także z powodu komplikacji pojawiających się podczas definiowania obszaru tego tematu. Warto jednak pamiętać, że ocena skuteczności działań wynikających z badań społecznych, w tym również z ekonomii, jest formułowana w odniesieniu do przemian, jakie generowane są zarówno w sferze materialnej, jak i pozamaterialnej. Niniejsza praca jest więc próbą zwrócenia uwagi na zależności pozamaterialne wynikające z działalności na płaszczyźnie gospodarczej. z Wprowadzenia Ze względu na złożoność tytułowego zagadnienia prezentowana monografia dotyczy wybranych elementów, które wpływają na jakość życia. W poszczególnych rozdziałach uwzględniono m.in. takie problemy, jak: poziom dochodów i ich opodatkowanie, postrzegane i rzeczywiste nierówności społeczne, zależności między pracą zawodową a zadowoleniem z życia, [...] stosunek Polaków do imigrantów, jakość życia osób niepełnosprawnych oraz problem nieefektywnego zarządzania zasobami wody. [...] Pod względem merytorycznym książkę oceniam pozytywnie - jest uporządkowana, logiczna i dostarcza szerokiej wiedzy na temat jakości życia w Polsce. z recenzji dr hab. inż. Elżbiety J. Szymańskiej, prof. nadzw. SGGW
O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka
Stanisław Cat-Mackiewicz
Swoją książkę o polityce Becka zatytułowałem: O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. Był to tytuł pretensjonalny, należało go raczej użyć na motto książki. Ale wyrażał myśl, że polityka musi odpowiadać możliwościom, które ma państwo, że polityka musi być skoordynowana z potencjałem państwa. To samo miał na myśli Bismarck, kiedy użył tych słów właśnie: O jedenastej - powiada aktor - sztuka jest skończona. To znaczy, że można i uprawiać politykę uniezależnioną od właściwych sił państwa, ale polityk stosujący tego rodzaju bluff i maskaradę musi wiedzieć, że się to skończy tak, jak się kończy gra każdego aktora. I dlatego pozwolę sobie przytoczyć zdania, którymi zakończyłem swoje emigracyjne studium nad polityką Józefa Becka: "Polityka zagraniczna jest wielką szachownicą, na której zamiast figur z kości słoniowej stoją w polach żywe narody. Pionki, laufry, konie, wieże; posuwane są nie przez dwóch graczy, lecz każdy pionek i każda wieża jest mniejszym lub większym, słabszym lub silniejszym narodem i poruszane są przez kierownika swej polityki zagranicznej. Pionek może być oddany przez gracza i z szachownicy zrzucony na sukno stolika do gry. Naród może być tak przez swego ministra pchnięty, że śmierć i pożar przebiegną nad jego miastami i wsiami, że niewola na długo stanie się jego udziałem. Na szachownicy polityki zagranicznej gra się bogactwem i nędzą, życiem i śmiercią milionów ludzi. Biada narodom, które się oddają w niezręczne lub nieumiejętne ręce". Stanisław Cat-Mackiewicz