Wydawca: Wydawnictwo-hm
Edward W. Said
Jedna z najważniejszych książek o Bliskim Wschodzie, obalająca niemal wszystkie zachodnie mity na temat Orientu W tym uznanym na całym świecie dziele Edward W. Said bada historię i naturę zachodnich postaw wobec Wschodu, uważając orientalizm za europejski twór ideologiczny, który narzucił pokutujące aż do dziś stereotypy Orientu, a w szczególności islamu. Autor pokazuje, jak pisarze, flozofowie i politycy radzili sobie niegdyś z innością tej kultury, z jej zwyczajami i religiami, tworząc uproszczony i z gruntu fałszywy obraz. Said śledzi ten punkt widzenia poprzez pisarstwo Homera, Nervala i Flauberta, Chateaubrianda i Kiplinga, których wspaniałe teksty w sposób decydujący przyczyniły się do powstania romantycznego i egzotycznego obrazu Orientu. Autor wykorzystując własne doświadczenie palestyńskiego Araba mieszkającego na Zachodzie, zastanawia się, czy te idee stanowią i w jakim stopniu odbicie europejskiego imperializmu i rasizmu. "Praca na najwyższym poziomie... Niezwykle ekscytująca książka". "The New York Times" "Pobudzająca, wyważona w ocenach, ale równocześnie prowokująca. Said pokazuje, jak przez wieki Zachód postrzegał Arabów, i doprawdy nie spodoba się nam obraz, jaki ujrzymy w jego książce". "The Observer"
Virginia Woolf
Och nie, mam już po dziurki w nosie mego obecnego ja. Chcę innego. Nowa polska edycja powieści Orlando Virginii Woolf poprzedzona wstępem Doroty Kotas. Wiecznie młody Orlando pewnego dnia budzi się jako piękna kobieta. Błyskotliwa i pełna humoru powieść rozpoczęta jako żart oraz pisarskie wakacje okazała się jednym z najważniejszych tekstów ruchu feministycznego. To hymn ku wewnętrznej wolności kobiety i jej twórczej ekspresji. Wydanie książki w 1928 roku zbiegło się z przyznaniem Brytyjkom pełni praw wyborczych. Kwestionując stereotypy związane z płcią, Orlando w ożywczy sposób zapowiada wyobrażenia queerowej tożsamości XXI wieku. Virginia Woolf zadedykowała powieść biseksualnej poetce i pisarce Vicie Sackville-West, z którą pozostawała w romantycznej relacji. Z tej racji mówi się, że jest to najdłuższy i najbardziej czarujący list miłosny w literaturze. Najdobitniejsze dzieło Virginii Woolf i jedna z najbardziej niezwykłych powieści naszych czasów. Jorge Luis Borges
Grair Magakian
Przedmiotem niniejszej monografii jest sposób prezentacji ormiańsko-tureckich stosunków w dyskursie medialnym XXI wieku, głównie na podstawie wydań internetowych francuskojęzycznych i rosyjskojęzycznych środków masowego przekazu, ze szczególnym uwzględnieniem analizy kognitywistycznej materiałów medialnych oraz ich wpływu na zaostrzenie lub złagodzenie ormiańsko-tureckiego konfliktu. Konflikt ormiańsko-turecki, wywołany kwestią ludobójstwa Ormian w Imperium Otomańskim i trwający permanentnie od ponad 100 lat, został w znacznej mierze odzwierciedlony w przekazach medialnych, także w Internecie. Większość materiału badawczego pochodzi zatem głównie z Internetu i obejmuje internetowe wydania papierowych publikacji, w tym tradycyjnych periodyków, zdigitalizowane oficjalne publikacje, blogi, fora, a nawet Wikipedię. Chodzi bowiem o informację przekazaną w jakimkolwiek kierunku, w jakiejkolwiek formie i w jakiejkolwiek postaci do jakiegokolwiek odbiorcy, ponieważ niezdefiniowany odbiorca (czyli każdy) często czerpie wiedzę nie przywiązując wagi do źródła jej pochodzenia. Powyższe podejście uwarunkowało również okres badawczy, który obejmuje pierwszą i częściowo drugą dekadę XXI wieku (z rysem genezy konfliktu z początku XX wieku). Natomiast wybór języków został podyktowany zarówno faktem, iż rosyjskojęzyczne i francuskojęzyczne media praktycznie od pierwszej chwili „towarzyszyły” temu konfliktowi, jak i tym, że pierwsze z nich odzwierciedlają jego ogląd wschodni, drugie – zachodni. Przedstawione w niniejszej książce badania zostały przeprowadzone po raz pierwszy i stanowią konieczny element zrozumienia i udoskonalenia procesów zachodzących we francuskojęzycznych i rosyjskojęzycznych dyskursach medialnych m.in. w zakresie: 1) krytycznej analizy ww. dyskursu, 2) wpływu mediów na procesy zachodzące w percepcji informacji dyskursywnej na poziomie świadomości oraz podświadomości odbiorców, 3) próby odróżnienia faktu i fałszu dyskursywnego z perspektywy kognitywistycznej analizy modeli dyskursów, 4) paradygmatu prawdziwości dyskursu na poziomie jego zgodności z rzeczywistością. Przeanalizowane w książce przykłady w obu językach są identyczne lub merytorycznie (co najmniej stosunkowo) zbliżone, z uwzględnieniem specyfiki percepcyjnej zarówno francuskiego, jak i rosyjskiego języka. Książka prezentuje teoretyczne podstawy badań (w szczególności podstawy filozoficzne i społeczno-psychologiczne), wprowadzenie do teorii dyskursu (społeczne funkcje języka, miejsce informacji w dyskursie kulturoznawczym i więziotwórczym, krytyczną analizę dyskursu, kierunki badań i analizy dyskursu) oraz kanały przepływu informacji wraz z ich kognitywistyczną analizą (brane są pod uwagę kwestie związane m.in. ze specyfiką języka mediów i illokucyjną strukturą dyskursu oraz kategoryzacją dyskursu). W opracowaniu zasadnicze miejsce zajmuje także materia struktury semantycznej tzw. pleksów (jako elementów składowych analizy kognitywnej), które, wywodząc się z paradygmatu światów K. Poppera, tworzą przestrzeń dyskursywną i przestrzeń przełożenia empirycznego (lub materializacji) dyskursu. Książka obejmuje też kwestie związane z normatywnym znaczeniem dyskursu w korelacji z ideologią narodową oraz analizą taktyki manipulacyjnej dyskursu. Przedstawione są również wpływy czynników społeczno-politycznych i ekonomicznych na strukturę językową dyskursu. Badania prezentowane w książce obejmują również wpływy rzeczownika Genocyd (od greckiego genos – rodzaj, ród, gatunek, pochodzenie, i łacińskiego cide, od caedere – zabić, zmasakrować) na jego podprogowy odbiór przez uczestników dyskursu oraz stereotypy etnokulturowe i specyfikę socjolingwistycznej analizy wojny ideologiczno-propagandowej. Warto zaznaczyć, iż została też uwzględniona społeczna interakcja pojmowania Genocydu w stosunkach ormiańsko-tureckich. W podsumowaniu uwzględniono konstatację, iż w dyskursie występuje szereg obustronnie wyraźnie wyodrębnionych kodów semantycznych, które w tym wypadku można podzielić na historyczno-patriotyczne, prawno-sądowe, religijno-duchowe, wizjonersko-analityczne, ekonomiczne, krytyczno-opozycyjne, państwa i racji stanu, cywilizacyjno-europejskie vs barbarzyńsko-azjatyckie i wyższości narodowej.
Orzeszkowo 14. Historie z Podlasia
Anna Romaniuk
Już w 1639 roku zapisano, że Puszcza Białowieska poczyna się od wsi Orzeszkowa. Podróż z warszawskiego Dworca Śródmieście, przez Siedlce i Czeremchę, przez Wisłę i Bug, trwa zazwyczaj cztery godziny. Tuż przy torach tablica z napisem Orzeszkowo. Nie za daleko od stacji kolejowej, nie za blisko sklepu stoi dom. Otacza go, jak starych ludzi i stare drzewach, aura nostalgii. To właśnie dom, wieś, jej mieszkańcy dawni i obecni są bohaterami tej opowieści: polscy Białorusini, z dziada pradziada tutejsi, mocno związani z ziemią przodków, a oprócz nich piękna podlaska przyroda i skomplikowana historia odmierzana datami kolejnych wojen, wysiedleń, bieżeństwa. Orzeszkowo 14 to próba zapisania świata, który odchodzi, otwarcia na to, co dawniejsze, uważne, uczciwe spisanie widzianego i wysłuchanego.
Agnieszka Jordan-Gondorek
Czy fatum można osaczyć? Ania i Tomek, otoczeni przez kochającą rodzinę oraz troskliwych przyjaciół, tworzyli małżeństwo idealne. Znali się od dziecka, od zawsze łączyła ich głęboka więź, ukończyli wymarzone studia, mieli dobrą pracę Tylko czy to działo się naprawdę, czy było elementem gry, która posunęła się odrobinę za daleko? Jak bardzo można oszukać samego siebie, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji? Mawia się przecież, że licho nie śpi Książka wydana przez Nie powiem, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Camilla Sten
Mroczne tajemnice opuszczonego miasteczka Sześćdziesiąt lat temu prawie dziewięciuset mieszkańców cała populacja małej górniczej osady Silvertjärn zniknęło bez śladu. Do tej pory nikt nie wie, co się wtedy wydarzyło: tajemniczy kataklizm, zbiorowe szaleństwo czy masowe samobójstwo. Alice jest młodą dokumentalistką, która od dzieciństwa słyszała opowieści swojej babci o Silvertjärn. Zafascynowana tymi wydarzeniami postanawia na własną rękę rozwiązać zagadkę zniknięcia mieszkańców osady. Wraz z niewielką ekipą spędzi pięć dni w odizolowanym i opuszczonym miasteczku, kręcąc dokument o jego tajemnicach. Jednak na miejscu okazuje się, że przeszłość nadal rzuca swój złowieszczy cień na Silvertjärn, a poszukiwania prawdy szybko przeradzają się w walkę o przetrwanie.
Anna Matusiak
Osadzona Historie prawdziwe Anna Matusiak Jak wiele można zapłacić za miłość? Wstrząsająca opowieść o młodej Polce odsiadującej wyrok w jednym z najsurowszych więzień na świecie. To miało być takie łatwe. Przecież już raz się udało... Omari zapewniał, że nic jej nie grozi. Za przemyt złota zapłaci najwyżej grzywnę. Magda kochała, więc wierzyła w każde słowo. Poleciała do Japonii, choć intuicja ją ostrzegała, by się wycofać. Serce podpowiadało jednak co innego. Zrobiła to dla niego, dla ich miłości. Uda się, a wtedy wreszcie zaczną żyć jak ludzie. Dlaczego więc tak się denerwuje, przecież to tylko złoty piasek z Ghany... Kiedy celnicy otwierają jej torbę, oczom Magdy ukazuje się biały proszek. Narkotyki?! To niemożliwe, ktoś ich wrobił!!! Czy Omari jest bezpieczny? Strach o ukochanego niemal pozbawia ją tchu... Dla miłości poświęciła tak wiele. Czy było warto? Anna Matusiak Absolwentka filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Dziennikarka, prezenterka radiowa i telewizyjna, specjalistka do spraw PR. Wykładowczyni dziennikarstwa, felietonistka, autorka książek, trenerka wystąpień publicznych. Pracuje z kobietami nad odwagą w dążeniu do nowego ja, nad tym, by zacząć od nowa, bo czasami warto, bez względu na PESEL. Współzałożycielka miejsca dla kobiet silnych, niezależnych, ale też pogubionych i tych na rozdrożu Salonu Kobiet. A prywatnie mama wspaniałego Maksymiliana, który ponad cztery lata temu przewrócił jej życie do góry nogami. Fragment Kontrola bagażu. Czerwonej torby szytej białymi nićmi, grubo, ręcznie, niezdarnie... Zwracającej na siebie uwagę. Kto wymyśla kolor czerwony dla torby, w której przewozi się coś nielegalnego? A jeszcze szyta ręcznie białymi nićmi. Gdyby to były chociaż czerwone nici. Przynajmniej nie byłoby widać tego z daleka. Uświadamiam sobie, że kiedy brałam ją od Caroline, wydawało mi się, że to żart. W głowie miałam różne alarmy. Nie podobało mi się to. Ale zagłuszałam je, wypierałam to z siebie. To nie mogą być narkotyki! To po prostu nie mogą być narkotyki! To nawet nie tak, że byłam zbyt głupia, by domyślić się, że to narkotyki. Ja po prostu wpadłam w stan zaprzeczenia. Ludzie w tym stanie nie przyjmują do wiadomości informacji o śmierci bliskiej osoby. To nie może być prawda, to się nie zdarzyło myślą. Ja wtedy właśnie chyba byłam w takim stanie. Otwierają torbę. Serce mi wali. Widzę ich ruchy, jakby w zwolnionym tempie. Cała procedura trwa wieczność. Boję się. Czekam na drobinki złota, które za chwilę ukażą się moim oczom. Ciekawe, jaka będzie ich reakcja na to złoto zastanawiam się. Nie widzę drobinek złota. Widzę biały proszek z farfoclami. Nie da się zrozumieć ogromu mojego szoku. Wrobili GO! moja pierwsza myśl. WROBILI OMARIEGO! Nie miałam wątpliwości, że to jego wrobiono. On w życiu nie wrobiłby mnie. Tego akurat byłam pewna. Choćby nie wiem jak to wyglądało z boku. Tylko my dwoje wiedzieliśmy, co jest między nami.
Anna Matusiak
Osadzona Historie prawdziwe Anna Matusiak Jak wiele można zapłacić za miłość? Wstrząsająca opowieść o młodej Polce odsiadującej wyrok w jednym z najsurowszych więzień na świecie. To miało być takie łatwe. Przecież już raz się udało... Omari zapewniał, że nic jej nie grozi. Za przemyt złota zapłaci najwyżej grzywnę. Magda kochała, więc wierzyła w każde słowo. Poleciała do Japonii, choć intuicja ją ostrzegała, by się wycofać. Serce podpowiadało jednak co innego. Zrobiła to dla niego, dla ich miłości. Uda się, a wtedy wreszcie zaczną żyć jak ludzie. Dlaczego więc tak się denerwuje, przecież to tylko złoty piasek z Ghany... Kiedy celnicy otwierają jej torbę, oczom Magdy ukazuje się biały proszek. Narkotyki?! To niemożliwe, ktoś ich wrobił!!! Czy Omari jest bezpieczny? Strach o ukochanego niemal pozbawia ją tchu... Dla miłości poświęciła tak wiele. Czy było warto? Anna Matusiak Absolwentka filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Dziennikarka, prezenterka radiowa i telewizyjna, specjalistka do spraw PR. Wykładowczyni dziennikarstwa, felietonistka, autorka książek, trenerka wystąpień publicznych. Pracuje z kobietami nad odwagą w dążeniu do nowego ja, nad tym, by zacząć od nowa, bo czasami warto, bez względu na PESEL. Współzałożycielka miejsca dla kobiet silnych, niezależnych, ale też pogubionych i tych na rozdrożu Salonu Kobiet. A prywatnie mama wspaniałego Maksymiliana, który ponad cztery lata temu przewrócił jej życie do góry nogami. Fragment Kontrola bagażu. Czerwonej torby szytej białymi nićmi, grubo, ręcznie, niezdarnie... Zwracającej na siebie uwagę. Kto wymyśla kolor czerwony dla torby, w której przewozi się coś nielegalnego? A jeszcze szyta ręcznie białymi nićmi. Gdyby to były chociaż czerwone nici. Przynajmniej nie byłoby widać tego z daleka. Uświadamiam sobie, że kiedy brałam ją od Caroline, wydawało mi się, że to żart. W głowie miałam różne alarmy. Nie podobało mi się to. Ale zagłuszałam je, wypierałam to z siebie. To nie mogą być narkotyki! To po prostu nie mogą być narkotyki! To nawet nie tak, że byłam zbyt głupia, by domyślić się, że to narkotyki. Ja po prostu wpadłam w stan zaprzeczenia. Ludzie w tym stanie nie przyjmują do wiadomości informacji o śmierci bliskiej osoby. To nie może być prawda, to się nie zdarzyło myślą. Ja wtedy właśnie chyba byłam w takim stanie. Otwierają torbę. Serce mi wali. Widzę ich ruchy, jakby w zwolnionym tempie. Cała procedura trwa wieczność. Boję się. Czekam na drobinki złota, które za chwilę ukażą się moim oczom. Ciekawe, jaka będzie ich reakcja na to złoto zastanawiam się. Nie widzę drobinek złota. Widzę biały proszek z farfoclami. Nie da się zrozumieć ogromu mojego szoku. Wrobili GO! moja pierwsza myśl. WROBILI OMARIEGO! Nie miałam wątpliwości, że to jego wrobiono. On w życiu nie wrobiłby mnie. Tego akurat byłam pewna. Choćby nie wiem jak to wyglądało z boku. Tylko my dwoje wiedzieliśmy, co jest między nami.