Publisher: Wydawnictwo-hm
OSAMU DAZAI Literatura japońska. 2 książki: Uczennica i Zmierzch
Osamu Dazai
1) UCZENNICA „Poranki są takie, jak by to powiedzieć, bezczelne. Nie mogę znieść tego mnóstwa smutnych spraw, które mnie wtedy przytłaczają. Nie mogę! Nie mogę! Rano jestem najbrzydsza. Nogi mam ciężkie ze zmęczenia i już nic nie chce mi się robić. To pewnie dlatego, że nie śpię głęboko. „Kto rano wstaje...” – bzdura. Rano jest szaro. Zawsze, zawsze tak samo. Pustka. Kiedy rano leżę pod kołdrą, dopadają mnie czarne myśli. Nic mi się nie podoba. Same przeróżne, nieznośne rozczarowania, wszystkie na raz, wlewają się we mnie, doprowadzają do agonii. Ranki są podłe”. fragment utworu „Uczennica” została napisana na samym początku literackiej kariery Osamu Dazai. Szybko jednak zyskała rozgłos – przede wszystkim dzięki mistrzowskiemu użyciu języka. Był to styl, który z powodzeniem mógłby znaleźć się w dzienniku nastoletniej dziewczyny, a jednocześnie – bardzo malowniczy i sugestywny. Dziś widzimy w tej opowieści ironiczny opis społeczeństwa i walkę jednostki o wolność. To tematy, które Dazai eksplorował nie tylko w swojej twórczości, ale które były też wiodącymi wątkami w jego krótkiej i burzliwej biografii. Osamu Dazai (właśc. Shūji Tsushima; 1909–1948) to jedna z najważniejszych postaci w literaturze japońskiej. W czasie swojego burzliwego – bo naznaczonego uzależnieniami i licznymi próbami samobójczymi – życia zasłynął jako mistrz nowego stylu, świetnie władający językiem, potrafiący głośno wyrazić stany uczuciowe kolejnych pokoleń młodych Japończyków. Młoda narratorka „Uczennicy” nadal jest na etapie odkrywania siebie, a stworzona przez Dazai kronika jej emocjonalnych przemian jest arcydziełem. Thomas Rimer, University of Pittsburgh Chociaż przedstawione w konkretnym czasie, miejscu i kulturze, przesłanie i przestroga od Dazai mają wydźwięk uniwersalny. David Stahl, Binghamton University SUNY 2) ZMIERZCH Autor powieści „Zmierzch” (Shayo, 1947), Dazai Osamu, jest legendą literatury japońskiej XX wieku. Od swej samobójczej śmierci w 1948 roku stał się obiektem kultu jako idealizowany buntownik i libertyn, występujący przeciw konformizmowi i dogmatom. Również wielu bohaterów jego opowiadań i powieści budzi empatię u czytelników, odczuwających brak pozytywnego celu w życiu. Zmierzch jest opowieścią o córce Kazuko opiekującej się umierającą matką, ostatnią damą w Japonii, symbolizującą dekadencję rodów arystokratycznych i ziemiańskich po wojnie światowej. Jest to jednocześnie pieśń o kobiecie, która mimo niesprzyjających okoliczności i utraty bliskich zdecydowała się obrać drogę aktywnej egzystencji w świecie, gdzie wszystko będzie musiała budować od nowa. Odrzuciła tradycyjna moralność, postanowiła żyć samodzielnie i samotnie wychowywać dziecko ukochanego mężczyzny...
Osiem cztery. Bombel. Bocian i Lola
Mirosław Nahacz
Trzy powieści Mirosława Nahacza zebrane w jednym tomie. Osiem cztery to autentyczny i barwny portret pokolenia, które bawi się, kocha, imprezuje i poszukuje sensu życia w halucynogennych doświadczeniach. Już swoim debiutem osiemnastolatek z Beskidu Niskiego złożył dowód absolutnego słuchu językowego. Druga książka Nahacza, Bombel, to snuty na pustym przystanku autobusowym monolog wiejskiego pijaczka, zarazem dowcipna i przejmująco smutna opowieść o życiu i o świecie. Bombel to my! Jest w tym bohaterze takie zderzenie różnych krańcowości ludzkiej natury, taka żywotność i jednoczesna zgoda na samozatratę, taka nieumiejętność życia i umiejętność niezmożonego trwania, jakie znamy wszyscy z doświadczenia osobistego, narodowego, zbiorowego pisała Helena Zaworska. Trzecia powieść, Bocian i Lola, powstała po przeprowadzce Nahacza do Warszawy i jest znakomitym literacko opisem wędrówki przez rzeczywistość, której istnienie wcale nie jest pewne. Czym są zmieniacze czasu? Czy Lola istnieje naprawdę? Czy halucynacje wreszcie się skończą? A może koniec świata jednak nastąpił? pyta autor. Nahacz napisał książkę, którą jak uważa Jarosław Lipszyc zasłużył sobie na miano polskiego Burroughsa. Istnieje pewien oddzielny rodzaj prozy. Jego wyjątkowość polega mniej więcej na tym, że podczas lektury ma się wrażenie, że nie została napisana, ale ktoś to komuś podyktował. Po prostu czytając, słyszy się głos. Nie należy on wprawdzie do żadnej konkretnej osoby, ale jego brzmienie jest jak najbardziej żywe i niemal cielesne. Tak właśnie wygląda przypadek Mirosława Nahacza. Rzeczywistość nabrała ochoty na wypowiedź i w tym celu wybrała sobie Nahacza, a on zgodził się jej wysłuchać i zapisać. Tak, Szanowne Panie i Panowie, Mirosław Nahacz jest wybrańcem. Tutaj mam absolutną pewność. To się po prostu słyszy. Czegoś takiego nie można się nauczyć, ponieważ nie ma od kogo. To się najzwyczajniej posiada albo raczej jest się przez to posiadanym. Andrzej Stasiuk Wydanie jubileuszowe, opublikowane z okazji dwudziestopięciolecia Wydawnictwa Czarne, to hołd złożony przedwcześnie zmarłemu pisarzowi.
Osiem nokturnów. Interpretacje
Jan Piotrowiak, Miłosz Piotrowiak
Książka Osiem Nokturnów. Interpretacje stanowi próbę całościowego rozpatrzenia cyklu poetyckiego Władysława Sebyły. Autorzy skupiają się na analizie i interpretacji każdego z ośmiu nokturnowych tekstów, by wsłuchać się w tą ciemną i tajemniczą melodię wydobywającą się z całego cyklu. Ich głosy raz zestrajają się, by potem oddzielić się w solowych egzegezach pisarskich i na nowo mówić wspólnym głosem. Przez cały czas tej tekstowej ekskursji badacze próbują myśleć o całości poetyckiego tomu. Obracają oni hermeneutyczne koło tekstu tak, by każdy liryczny utwór jako mikromodel wszechogółu, podlegał oglądowi w swej osobności i przynależności do całego cyklu. Szczególnie te utwory Władysława Sebyły należą do najbardziej "ciemnych" i skrzętnie ukrywających swój interpretacyjny wygłos. Dlatego badawcze teksty złożone w tomie stanowią odpowiedź naukowego dyskursu na tę splątaną poetycką melodię, w której niekoniecznie liczy się to, co widoczne, odsłonięte i jawne.
Włodek Goldkorn
Włodek Goldkorn ma szesnaście lat, kiedy w 1968 roku wyjeżdża z Polski do Izraela. Zafascynowany nowym krajem, obdarza go żywiołową miłością. Szybko jednak rusza pod prąd, zaczyna stawiać niewygodne pytania, kwestionuje jedyną słuszną drogę, którą mu wskazywano. Zamiast tańczyć horę, słucha egipskich piosenkarek, zostaje aktywistą radykalnej lewicy, protestuje przeciwko okupacji Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu, jako rekrut sprzeciwia się przełożonym Z czasem młody buntownik wyrasta na niezależnego humanistę, który unika wydeptanych ścieżek. Jest człowiekiem o tożsamości złożonej jak mozaika, który w wielu językach czuje się jak w domu i nie odrzuca żadnej ze swoich ojczyzn (do Polski i Izraela wkrótce dołączą Włochy) dużo im zawdzięcza, jeszcze więcej od nich wymaga.
Andrzej Stasiuk
Ukraina, Rosja, Azja. Narrator napotyka ludzi, duchy i policjantów. Ale przede wszystkim opowiada o swojej miłości do samochodów. Snuje sowizdrzalską elegię na odejście silnika spalinowego.
Oskar Halecki a Liga Narodów. Poglądy i działalność
Andrzej Maciej Brzeziński
W książce przedstawiono mało znaną, a istotną sferę działalności Oskara Haleckiego, profesora Uniwersytetu Warszawskiego, jednego z najbardziej znanych na forum międzynarodowym historyków polskich XX w. Scharakteryzowano jego poglądy na temat Ligi Narodów z punktu widzenia katolickiego intelektualisty oraz ukazano działalność uczonego w tej organizacji na rzecz międzynarodowej współpracy intelektualnej. Od początku lat dwudziestych Halecki zyskał duże uznanie współpracujących z nim w Lidze Narodów intelektualistów wielu krajów oraz władz organizacji. Wykazywał niezwykłą aktywność, inwencję i gorliwość w wypełnianiu powierzonych mu zadań. Atutem profesora w działalności na forum międzynarodowym była też doskonała znajomość kilku języków obcych. W monografii wykorzystano nieprzytaczane do tej pory źródła - dokumenty Ligi Narodów, korespondencję prywatną i oficjalną, materiały wspomnieniowe oraz bogatą publicystykę profesora na temat instytucji genewskiej z okresu międzywojennego, II wojny światowej i kolejnych lat emigracji. Dzięki temu poznajemy inny obraz profesora Haleckiego jako zwolennika Ligi Narodów, którą od samego początku uważał za instytucję zgodną z chrześcijańską koncepcją organizacji międzynarodowej i z przekonaniem zaangażował się w jej działalność.
Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne
Mikołaj Grynberg
Spotykają się w Nowym Jorku, Warszawie, Tel Awiwie. Łączy ich to, że mieli nie istnieć. Że są Żydami i zostali wychowani przez ocalałych z Holokaustu. Także to, że w większości nigdy nie poznali wielu ze swych najbliższych. Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne to wybór dwudziestu kilku rozmów, które autor przeprowadził z dziećmi ocalałych z Holokaustu. Dają one przenikliwy, poruszający obraz przeżyć rozmówców, dotykając tematów często przemilczanych: odkrywania historii rodzinnych, życia w cieniu cierpienia rodziców, bólu z powodu utraty najbliższych, a przede wszystkim potrzeby bycia zrozumianym i poszukiwania bliskości. Głosy te tworzą chór, którego sile trudno się oprzeć, a jednocześnie są zaproszeniem do dialogu na tematy dotąd rzadko poruszane poza wąskim gronem. Mikołaj Grynberg w swojej książce zbiera dwadzieścia kilka rozmów z dziećmi ocalałych z Holocaustu rozmów niejednokrotnie trudnych, przejmujących, bolesnych, chwilami zabawnych, ale przede wszystkim niezwykle szczerych. Mówi się tu o cierpieniu, odpowiedzialności, o wojennych doświadczeniach rodziców. Ale przede wszystkim te rozmowy są o miłości. Barbara Engelking Drugie pokolenie dzieci ocalałych z Zagłady nie ukrywa się: nie wymazuje, nie chce zapomnieć. Przeciwnie. Drugie pokolenie szuka wszystkich strzępów i nitek, którymi może powiązać historie swoich rodziców w pierwszym rzędzie, a potem swoje historie wiąże mocno z ich historiami. I chce o tym mówić! Dlatego powstała ta książka. Mikołaj Grynberg rozmawia ze swoimi braćmi i siostrami po Zagładzie. Anka Grupińska, ze Wstępu
OSOBA I MEDIA. Personalistyczny paradygmat etyki mediów
ks. Michał Drożdż
Przełom wieków jest świadkiem dynamicznego postępu w dziedzinie środków masowego komunikowania, określanego mianem telematycznej i mediamatycznej rewolucji. Szybki rozwój nowych technologii informatycznych i komunikacyjnych pociągnął za sobą radykalną zmianę w dziedzinie komunikacji medialnej, która z kolei w zdecydowanym stopniu wpłynęła na nową jakość życia człowieka i funkcjonowania społeczeństw. Zmiany technologiczne ostatnich dziesięcioleci spowodowały, że tradycyjne media oraz tzw. nowe media elektroniczne stały się integralną częścią współczesnej kultury, którą można określić jako przestrzeń kultury medialnej. Stały się one kreatorem oraz generatorem procesów mediatyzacji społeczeństwa. Mediatyzacja nie jest jakimś jednorodnym procesem, ale raczej platformą integrującą wiele jednostkowych tendencji i procesów przemian uwarunkowanych medialnie. (...) ze wstępu