Verleger: Wydawnictwo-hm
Antoni Korwin Kossakowski
Bibliotheca Litteraria ma na celu upowszechnienie w zintegrowanej formie dokonań edytorskich łódzkiego środowiska naukowego, zwłaszcza polonistycznego. Służy uprzystępnieniu możliwie szerokiemu gronu czytelników dzieł ważnych z punktu widzenia dziejów literatury polskiej. Edycje ukazują się w czterech podseriach: Staropolska, Oświecenie, Wiek XIX oraz Wieki XX i XXI. * Tom zawiera zarówno wyrosłe z tradycji barokowej rymowania, jak i utrzymane w innych estetykach utwory autora: oryginalne, tłumaczone oraz parafrazowane, wśród których szczególne miejsce zajmuje przekład komedii Katarzyny II Obmanszczik (Oszukaniec). Obecne [...] wydanie krytyczne utworów Kossakowskiego wzbogaca naszą wiedzę o kulturze literackiej, zwłaszcza czasów stanisławowskich. Z recenzji prof. dr hab. Krystyny Maksimowicz To jedyna edycja naukowa poświęcona utworom poetyckim i przekładom dokonanym przez Antoniego Korwina Kossakowskiego. Publikacja wprowadza teksty źródłowe do szerokiego obiegu czytelniczego, łączy bowiem walory naukowe z popularnonaukowym podejściem. Zgromadzony materiał i sposób jego krytycznego opracowania należy postrzegać jako przedsięwzięcie, które nie tylko wzbogaca wiedzę o epoce, lecz także stanowi inspirację do dalszych badań nad twórczością Moliwdy zarówno dla historyków literatury, jak i badaczy zajmujących się ogólnie pojętym piśmiennictwem epoki oświecenia. Książka stanowi podstawę źródłową dla przekładoznawców czy historyków teatru. Z recenzji dr hab. Aleksandry Norkowskiej
Poezje wybrane (Władysław Syrokomla)
Władysław Syrokomla
I. „Dla ciebie śpiewam, gminu szaraczkowy” Dedykacja gawęd gminnych Litwinom 5 Z wrażeń poleskiej podroży 7 Lirnik wioskowy. Sielanka 9 Śmierć słowika 13 Borejkowszczyzna 16 Co umiem nakreślić 17 Korale. Dumka kozacka 19 Kruk. Piosnka litewska 21 II. „O, strony mego serca, o, strony domowe” Pielgrzym u kresu wędrówki 23 W imionniku księżny P(uzyniny). Jako dalszy ciąg jej wiersza: Co jest Ojczyzna? 25 Sachar–Maroz 26 Wyzwolenie włościan 27 Napoleonista. Obrazek 29 Do ** 31 O moim starym domku. Gawęda 33 Kapral Terefera i kapitan Szerpetyna. Gawęda żołnierska 38 III. „Czułych poetow dola nieszczęśliwa” Dumanie poety (Fantazja) 51 Oda z Horacjusza (Parodia) 52 Owidiusz na Polesiu 53 Niepiśmienny. Gawęda ludowa 56 166 IV. „Z krzyżem i z tacą...” Przebudzenie 59 Hymn do Najświętszej Panny w Ostrej Bramie 61 Do luminarzów mojej parafii 63 Cupio dissolvi 65 Dziadek kościelny 67 Modła 69 V. „Na co nam miłość?...” Skutki 71 Do... 72 Sny. Do..... 73 Naiwność 74 VI. „Aksamitem i złotem świetnieją księgarnie” Księgarnia (Urywek) 75 Księgarz uliczny (Gawęda) 78 VII. „...rozmaite przypowieści lubię” Kradzione. Przypowieść szlachecka (Podsłuchane) 83 Lalka. Gawęda dziecinna 86 Dzwony na głuchych. Do... 89 Sen i kabała 90 Wielki Czwartek. Obraz wioskowy 92 Szkolne czasy. Nowe opowiadanie Jana Dęboroga 128 Ucinek 163
Pogawędki. Artystyczna książka Mojżesza Brodersona i Eliezera Lissitzky\'ego
Dariusz Dekiert, Irmina Gadowska, Krystyna Radziszewska
Oddajemy do rąk czytelników kolejną publikację poświęconą artystom z kręgu łódzkiej awangardy jidysz. Tym razem są to Pogawędki. Jedna z historii, przekład poetyckiego tekstu Mojżesza Brodersona Siches chulin. Ajne fun di geszichten, opublikowanego w Moskwie w 1917 roku, nakładem Wydawnictwa Chawar. Ta adaptacja ludowej baśni Maase szel Jeruszalmi [Opowieść o jerozolimczyku], ukazała się z ilustracjami Eliezera (El) Lissitzky'ego, którego Broderson poznał podczas swojego pobytu w Moskwie w latach 1914-1918. Obu twórców oprócz przyjaźni połączyła fascynacja żydowską tradycją i folklorem oraz świadomość znaczenia języka jidysz dla kształtowania narodowej tożsamości w diasporze. Projekt pierwszego, limitowanego wydania Siches chulin nietypową formą - zamkniętego w drewnianym pudełku zwoju z tekstem i ręcznie kolorowanymi litografiami - w czytelny sposób nawiązywał do dawnych, iluminowanych zwojów Księgi Estery, a same ilustracje korespondowały stylistycznie z dziełami ludowej plastyki żydowskiej.
Poglądy pedagogiczne Bogdana Nawroczyńskiego i ich współczesne implikacje
Anna Walczak, Alina Wróbel, Marcin Wasilewski
Prezentowana publikacja dotyczy kluczowych aspektów myśli pedagogicznej Bogdana Nawroczyńskiego (1882-1974), jednego z najwybitniejszych klasyków polskiej pedagogiki - historii myśli pedagogicznej, pedagogiki porównawczej, dydaktyki i pedeutologii. Jest on również jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiej filozofii wychowania, a jego książkę, Życie duchowe. Zarys filozofii kultury (1947), uznać należy za sztandarową pracę w tej dziedzinie. To ona zainspirowała Autorów oddawanej do rąk Czytelnika publikacji do wypowiedzi na temat życia duchowego. „Zdecydowaliśmy się przywołać i zrekonstruować kategorię pojęciową życie duchowe Bogdana Nawroczyńskiego po to, by wejść z nim w rozmowę z perspektywy nas współczesnych. Staraliśmy się wniknąć zarówno w te aspekty jego myśli, które są nadal żywotne i pobudzające do ponownych przemyśleń, jak i w te, które są zapomniane. Jedne i drugie są warte odrestaurowania i umieszczenia w nowych perspektywach badawczych. W jaki sposób współcześnie jest odbierane życie duchowe w ujęciu Nawroczyńskiego? Po co i w jaki sposób dokonywać translacji jego ujęcia życia duchowego? Czy w trakcie przemieszczania pojęcia życie duchowe może dokonywać się także jego transformacja? Na te pytania próbują odpowiedzieć Autorzy niniejszej publikacji” (ze Wstępu).
Pogłosy. Polska i hiszpańska proza potransformacyjna z perspektywy postzależnościowej
Agnieszka Kłosińska-Nachin
Publikacja przynosi błyskotliwe studium, które emanuje „radością komparatysty”. Agnieszka Kłosińska-Nachin znalazła klucz do podwójnej lektury polskiej i hiszpańskiej prozy, opisującej przemiany, jakie dokonywały się w obu społeczeństwach w okresie potransformacyjnym. [...] Książkę można czytać na wiele sposobów: jako pracę komparatystyczną o dużej wadze metodologicznej, ponieważ zaproponowany tryb dyskursu można zastosować do innych korpusów językowych/literackich; jako wciągającą analizę krytyczną prozy współczesnej, która przynosi niezwykle trafną diagnozę przemian społecznych; jako pogłębione studium rozpoznające problemy, jakie tu i teraz dotykają polską i hiszpańską rzeczywistość także w wymiarze politycznym, ponieważ przedstawiony w tomie dwugłos odbija się w sekwencji luster, dając wrażenie pogłosu na który wskazuje Autorka w tytule. Z recenzji prof. dr hab. Beaty Baczyńskiej Monografia stanowi osiągnięcie o statusie dzieła przełomowego, zarówno w obrębie polskiej hispanistyki, jak i międzynarodowych studiów literaturoznawczych oraz postzależnościowych. W oryginalną perspektywę badawczą – analizę tekstów literackich okresu transformacji z zastosowaniem ustaleń studiów postzależnościowych – został wpisany dialog pomiędzy polskimi i hiszpańskimi pisarzami i intelektualistami. Z recenzji dr hab. Katarzyny Moszczyńskiej-Dürst
Pogoda dla Polski. Kraj, katolicyzm, kultura
Adam Szostkiewicz
W niniejszym wyborze moich tekstów publicystycznych staram się opisać, zanalizować i zrozumieć dobre i złe zmiany, jakie zaszły w Polsce i w świecie w polityce, religii, społeczeństwie, mediach i kulturze w ostatnich dekadach, zwłaszcza po odrodzeniu się naszej niepodległości. To rodzaj kroniki, ale i świadectwa zdarzeń widzianych oczami przedstawiciela pokolenia opozycji demokratycznej i Solidarności, tej jego części, która witała rok 1989 z nadzieją i radością, a dziś patrzy z niepokojem na przyszłość wolnej i demokratycznej Polski w dobie radykalnej kontestacji tego, co uważam za zdobycze transformacji ustrojowej po rozpadzie bloku radzieckiego i dobrowolnym przystąpieniu państw naszego regionu do wspólnoty demokracji zachodnich. Niepokój nie powinien się jednak przekształcać w defetyzm. Powinien mobilizować do myślenia i działania w obronie przed sprzedawcami dymu i orędownikami permanentnej wojny wszystkich ze wszystkimi. Adam Szostkiewicz (1952) – absolwent polonistyki UJ, dziennikarz, publicysta, tłumacz prozy, poezji i eseistyki anglojęzycznej. W latach 1988–1999 redaktor ,,Tygodnika Powszechnego’’, od 1999 r. związany z ,,Polityką’’. Pisze o religiach, Kościele rzymskokatolickim, polityce polskiej i międzynarodowej, kulturze współczesnej i mediach. Działacz ,,Solidarności’’ przed 1989 r., internowany po wprowadzeniu stanu wojennego, współpracownik podziemnej prasy opozycyjnej. Współpracownik Tadeusza Mazowieckiego w kampanii prezydenckiej w 1990 r., rzecznik prasowy Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego w 1989 r. Kawaler Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski, laureat nagrody za publicystkę Krakowskiej Fundacji Kultury. Autor trzech książek; przewodniczący kapituły Nagrody im. Beaty Pawlak, członek kapituły Nagrody im. Jerzego Turowicza.
Mateusz Styrczula
Nie jest to opowieść o geopolityce, ani o mechanizmach rządzących polityką stawiania murów i zasieków, lecz jest to opowieść o życiu zwykłych ludzi w cieniu tych zasieków... Mateusza Styrczuli w tej książce nie ma, są za to oczy Innych, wypełnione strachem, przerażeniem albo nienawiścią, oczy Innych, w których możemy przejrzeć się jak w lustrze... Kapitalne reportaże... PIOTR BRYSACZ, dziennikarz, wydawca, dyrektor artystyczny festiwalu literackiego Patrząc na Wschód Książka, którą, drogi Czytelniku, trzymasz w rękach, składa się z opisu moich wizyt w pozornie niemających ze sobą wiele wspólnego zakątkach Bałkanów, Kaukazu, Europy Wschodniej, Ziemi Świętej, polskich pograniczy, a nawet Etiopii. Kluczem do zrozumienia tego, czego szukałem w rozmowach z poznanymi tam ludźmi, jest właśnie granica. Ten twór, który w pewnych miejscach istnieje wyłącznie w głowach ludzi, w innych przyjmuje postać granicy wojennej - tam każdy niewłaściwy ruch może się skończyć śmiercią. Moim celem nie jest jednak wyłącznie opisanie procesu jej przekraczania, lecz przede wszystkim obserwowanie ludzkich uczuć, które wiążą się z jej istnieniem. Moim bohaterom towarzyszy cały wachlarz emocji: strach, niepewność, nienawiść, bezsilność, poczucie przegranej albo będące na drugim biegunie pogodzenie się z faktami i celowe zapominanie o jej istnieniu. Granice, po których się poruszałem, nie zawsze były związane z kontrolą paszportową. Część z opisanych murów przestała istnieć fizycznie kilkadziesiąt lat temu, część kilkadziesiąt czy kilka lat temu dopiero się pojawiła. Powstanie niektórych wisi w powietrzu. Niektóre przyniosły rany świeże, inne są już zabliźnione - ale zawsze z tego obrazu wyłania się bezsilność jednostki wobec czegoś większego. Czasem jest to religijna, ekonomiczna albo etniczna dominacja jednych nad drugimi, najczęściej po prostu aparat państwa, który nigdy nie pyta o zdanie maluczkich, zanim zbuduje zasieki nad ich głowami. W tym tomie reportaży opisuję wyprawy z kilku ostatnich lat, ale są one dziś niezmiennie aktualne. W obliczu kryzysu migracyjnego stary kontynent przypomniał sobie o granicach w bolesny sposób - i w równie bolesny sposób odczuwają je ci, którzy próbują przybyć do "twierdzy Europa". Jeszcze większym szokiem był wybuch pełnoskalowej wojny na Ukrainie. W rozdziale poświęconym Donbasowi zastałem konflikt zamrożony. Dziś linia frontu jest tam niebotycznie dłuższa. W najgorszy z możliwych sposobów przypomniała wielu z nas, że pokój nie jest dany raz na zawsze. Chciałbym dedykować tę książkę wszystkim podzielonym. Podzielonym swym własnym strachem przed Innym oraz podzielonym bezdusznością ludzi z długą bronią. Mateusz Styrczula O AUTORZE: Mateusz Styrczula (ur. w 1985 roku w Warszawie), magister politologii UKSW w Warszawie; autor artykułów naukowych i publicystycznych o tematyce bałkańskiej i wschodniej; stały współpracownik miesięcznika "Czasopis"; słowianofil i pasjonat lingwistyki języków słowiańskich; zna serbski, chorwacki, białoruski, ukraiński i rosyjski, jak i gwary podlaskie; z zamiłowania podróżnik po euroazjatyckich bezdrożach; varsavianista i numizmatyk. FRAGMENT KSIĄŻKI: "- Czy pana zdaniem za te dwadzieścia, trzydzieści lat Dolina Preseva będzie nadal w Serbii? Starszy Serb w mocno wysłużonym kapeluszu o nieokreślonym kształcie przerwał zamiatanie posesji. Oparł się o miotłę i spojrzał na mnie. - W 1980 roku nikt nie spodziewał się, że umrze towarzysz Josip Broz Tito. Bo miał być wieczny, jak to się pół żartem za mej młodości mówiło. W 1989 roku nikt się nie spodziewał, że w przeciągu kilku lat wybuchnie wojna i rozleci się nasza Jugosławia. Nikt się nie spodziewał, że opuścimy Kosowo i że będą nas bombardować ci zbrodniarze z NATO. Jeszcze te parę lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że Czarnogóra wyjdzie z federacji i odwróci się do Belgradu plecami. A pan mnie pyta, co będzie za dwadzieścia lat? - powiedział, akcentując koniec każdego wypowiadanego zdania machnięciem palca wskazującego. Poprawił kapelusz i wskazał na albańską flagę na jednym ze słupów przy ulicy. - Widzi pan to? - No widzę. - Wygląda to panu na Serbię? Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Staruszek rozłożył ręce i wrócił do zamiatania".