Видавець: Wydawnictwo-hm
Pole. W poszukiwaniu tajemniczej siły wszechświata
Lynne McTaggart
Zaczęło się od poszukiwania sposobu na zwalczenie kryzysu paliwowego w 1973 roku, a skończyło jako rewolucyjne odkrycie naukowe, porównywalne z osiągnięciami teorii względności i fizyki kwantowej, przeprowadzono dowód: jesteśmy połączeni z resztą świata. Na początku lat siedemdziesiątych, w samym środku kryzysu energetycznego, garstka naukowców, próbując znaleźć substytut ropy naftowej przypadkowo zaobserwowała niezwykłe zjawisko, jak się okazało z dziedziny mechaniki kwantowej - pole punktu zerowego. Pole o niewyobrażalnie wielkiej energii, ocean mikroskopijnych wibracji - odpowiedź na ważkie pytania, rozwiązanie wielu problemów. To, w tak zwanej "martwej przestrzeni", znajduje się klucz do życia, komunikacji międzykomórkowej, DNA, rozwiązanie zjawisk paranormalnych, takich jak postrzeganie pozazmysłowe i leczenie duchowe, a także zbiorowa nieświadomość. Pole. W poszukiwaniu tajemniczej siły wszechświata to mrożąca krew w żyłach opowieść z CIA, tajemnymi rosyjskimi ośrodkami doświadczalnymi i kosmicznymi programami NASA w tle. To podróż w czasie, w trakcie której garstka naukowców odkrywa fizykę niemożliwości.
Krzysztof Tomasik
Pola Raksa zagrała wiele ról teatralnych i filmowych, ale zbiorową wyobraźnią zawładnęła dzięki roli w serialu, który stał się jednym z największych fenomenów polskiej kultury masowej. Postać ślicznej sanitariuszki przyniosła jej bezprecedensową sławę, stając się jednocześnie przekleństwem. Chociaż wystąpiła w filmach Wajdy, Hasa i Barei dla milionów widzów pozostała już na zawsze rudowłosą Rosjanką z Czterech pancernych. Mówiła, że serial odbił się fatalnie także na jej życiu osobistym: Kolejni narzeczeni odchodzili w siną dal, bo nie mogli znieść tego ciągłego szarpania mnie za rękaw i pytania widzów: A co z Jankiem?. Ikona polskiego kina lat sześćdziesiątych wycofała się z życia publicznego i od wielu lat konsekwentnie odmawia kontaktu z mediami. Opowieść Krzysztofa Tomasika to próba wyjaśnienia na czym polegał fenomen aktorki, za której twarz każdy by się zabić dał.
Jo Nesbo
Czy to zwykły zbieg okoliczności, że oficer policji zostaje znaleziony martwy w miejscu dawno popełnionej zbrodni, którą badał, ale jej nie wyjaśnił? Gdy w następnych miesiącach taki sam los spotyka kolejnych dwóch funkcjonariuszy, schemat postępowania mordercy staje się równie oczywisty, co potworny: brutalnym zabójstwom policjantów odpowiadają nierozwiązane zbrodnie z przeszłości. W miejscu przestępstw brakuje jakichkolwiek śladów, a wydział zabójstw właśnie stracił najlepszego śledczego. W tym samym czasie w szpitalu leży w śpiączce ciężko ranny mężczyzna. Pilnuje go sztab policjantów, a jego tożsamość jest objęta ścisłą tajemnicą. Jo Nesbo po raz kolejny dostarcza diabelnie przebiegłej historii o bezmiarze ludzkiego zła. Gra w kotka i myszkę dotyczy nie tylko ofiar i policji, ale także samego czytelnika.
Jo Nesbo
Czy to zwykły zbieg okoliczności, że oficer policji zostaje znaleziony martwy w miejscu dawno popełnionej zbrodni, którą badał, ale jej nie wyjaśnił? Gdy w następnych miesiącach taki sam los spotyka kolejnych dwóch funkcjonariuszy, schemat postępowania mordercy staje się równie oczywisty, co potworny: brutalnym zabójstwom policjantów odpowiadają nierozwiązane zbrodnie z przeszłości. W miejscu przestępstw brakuje jakichkolwiek śladów, a wydział zabójstw właśnie stracił najlepszego śledczego. W tym samym czasie w szpitalu leży w śpiączce ciężko ranny mężczyzna. Pilnuje go sztab policjantów, a jego tożsamość jest objęta ścisłą tajemnicą. Jo Nesbo po raz kolejny dostarcza diabelnie przebiegłej historii o bezmiarze ludzkiego zła. Gra w kotka i myszkę dotyczy nie tylko ofiar i policji, ale także samego czytelnika.
Lech Tkaczyk-autor, Jacek Wanszewicz-lektor
Audiobook "Policjant". Seria słuchowiska - bajki dla dzieci - Edukacja - Poznajemy... Zawody Autor Lech Tkaczyk zgodnie ze sprawdzoną zasadą nauka poprzez zabawę, w nowatorski i ciekawy sposób zapoznaje dzieci z zawodem POLICJANTA. Wykorzystując wierszowaną formę opowieści, przystępnie tłumaczy, czym charakteryzuje się ten zawód i dlaczego warto zapamiętać numer telefonu 997. Audiobook "Policjant", to słuchowisko słowno-muzyczne, na którym znajdują się piosenki "Pan policjant" i "Pościg" oraz podkłady muzyczne do piosenek i bajki z efektami dźwiękowymi, rapem, dodatkowymi głosami. Podkłady te można wykorzystać do samodzielnej nauki piosenek, śpiewu, karaoke, zajęć rytmicznych, tańca, jak również do wykonania inscenizacji, teatrzyku itp. Pan policjant 01. Pan policjant piosenka (03:16) 02. Policjant bajka (09:23) 03. Pościg piosenka (04:06) Śpiewajmy razem (karaoke) 04. Pan policjant podkład muzyczny do piosenki (03:16) 05. Pościg podkład muzyczny do piosenki z dodatkowymi głosami, efektami dźwiękowymi i rapem (04:06) 06. Pościg podkład muzyczny do piosenki z efektami dźwiękowymi (04:06) 07. Pościg podkład muzyczny do piosenki (04:05) 08. Policjant (09:02)
Lech Tkaczyk
E-book – "Policjant". Seria - bajki dla dzieci - Edukacja - Poznajemy... Zawody Bajeczka, którą masz przed sobą, została napisana z myślą o ciekawych świata i kochających przygody maluchach. Jej autor – Lech Tkaczyk – zgodnie ze sprawdzoną zasadą „nauka poprzez zabawę”, w nowatorski i ciekawy sposób zapoznaje dzieci z zawodem POLICJANTA w serii książeczek „Poznajemy zawody”. Wykorzystując wierszowaną formę opowieści, przystępnie tłumaczy, czym charakteryzuje się ten zawód i dlaczego warto zapamiętać numer telefonu 997. Bajeczka jest pięknie ilustrowana, co z pewnością spodoba się Twojemu młodemu odkrywcy.
POLIdRUKI Potrawa z książek i ludzi
Jan Majchrowski
Po zeszłorocznym znakomitym debiucie literackim (Przeciw uzbrojonym analfabetom) Jan Majchrowski daje nam tym razem opowieść o książkach, zwłaszcza (choć nie wyłącznie) zanurzonych w politycznym sosie swojej epoki. Stąd jej intrygujący tytuł. Jednocześnie jest to opowieść o ludziach: tych nieznanych i tych bardzo znanych, z którymi autor zetknął się jako wojewoda, jako profesor na Wydziale Prawa UW, jako sędzia Sądu Najwyższego, albo znacznie wcześniej. Jego bohaterowie, jak u dobrego malarza, są uchwyceni za pomocą kilku kresek, które pozwalają im ożyć na kartach Polidruków z ich istotnymi - aczkolwiek przeważnie komicznymi - cechami. Jan Majchrowski nie oszczędza przy tym i swojej osoby, choć z ofiarami swych dygresji obchodzi się raczej dobrodusznie. Mimo że Polidruki mogą rozśmieszyć do łez, to jednak barwny i lekki język autora, którym bawi siebie i czytelnika, służy dotknięciu spraw arcyważnych i poważnych. Nie tylko politycznej historii Polski i jej dnia dzisiejszego, kondycji polskiej inteligencji i sądownictwa, ale także losu Europy, zagadnień rasizmu, odpowiedzialności za czyny i słowa, a nawet stosunku do prawdy i spraw dotykających metafizyki. Nie ukrywa przy tym własnego zdania i własnych ocen.
Polifonia. Literatura polska początku XXI wieku
Agnieszka Nęcka
Rozmowy (o ile takie się dziś zdarzają) na temat polskiej literatury „nowej i najnowszej” zdominowane bywają głównie przez określenia typu: „medialne ustawki”, „wydmuszkowe dziennikarstwo”, dominujący dyskurs medialny, mainstream i celebryctwo czy podążanie za koniunkturami oraz obowiązującymi modami. Żyjemy, jak przekonuje Mariusz Sieniewicz, w epoce egocentryzmu i hipochondrii: „wszyscy jesteśmy hipochondrykami. Dopadło nas neurotyczne przewrażliwienie na swoim punkcie, do głosu coraz silniej dochodzi narcyzm i domaga się ekspresji, nierzadko nadekspresji, co skutkuje kakofoniczną wrzawą przekrzykujących się «ja»”. Nic dziwnego, że dzisiejsza krytyka jawnie opowiada się za autorskością, uintymnieniem swojego fachu. Czytanie tedy ma być „sprawą prywatną i osobną, tzn. innym czytaniem innego (tekstu), poprzez które ujawnia się Inny (czytający)”. Wykorzystując niejako ów „triumf podmiotowości”, składam coś na kształt dziennika moich lektur. W tym dzienniku, oczywiście, znalazła się tylko część książek, które dane mi było przeczytać. Łączy je przede wszystkim data publikacji. Wszystkie one pojawiły się na polskim rynku wydawniczym między 2009 a 2014 rokiem. Tym razem jednak powrót do książek z ostatniego pięciolecia wiąże się nie tyle z potrzebą podsumowania czy ponownego przemyślenia własnych niegdysiejszych rozpoznań, ile z próbą pokazania zniuansowania najnowszej rodzimej prozy. Stąd tytuł niniejszego tomu – Polifonia – który nawiązuje do sfery życzeniowej, mającej swe źródło w tęsknocie za wielogłosowością, a zatem większym zróżnicowaniem ówczesnej mapy literackiej. Wśród najnowszych publikacji można dostrzec takie, w których na plan pierwszy wysuwają się echa metafizyki lub rezonanse autobiograficzne. Wychwycić można takie, które zostały zdominowane przez reminiscencje Historii, pogłosy lęków, brzmienia miłości, odgłosy podróży (zarówno tej realnej, jak i metaforycznej) czy próby wyobraźni. Nie jest, oczywiście, tak, że poszczególne zbiory prozatorskie da się łatwo sklasyfikować. Większość z nich pobrzmiewa różnymi nutami. Niemniej, w każdym z nich można wyczuć głos nadrzędny, który dopełniany jest tonami pobocznymi. Obok książek i pisarzy, którzy należą do głównego nurtu (na przykład Olga Tokarczuk, Andrzej Stasiuk, Michał Witkowski czy Jerzy Pilch), szukam przeto takich, którzy sytuują się na obrzeżach (między innymi Marek Ławrynowicz, Piotr Bednarski, Wioletta Grzegorzewska, Adam Ubertowski lub Maciej Gierszewski). W efekcie w Polifonii… znaleźli się reprezentanci różnych generacji twórczych i odmiennych praktyk pisarskich. Intrygują mnie zarówno lepsze, jak i słabsze warsztatowo propozycje, te, które zachwycają, i te, które męczą, te, które inspirują, i te, które stają się powodem zadumy, te będące wyzwaniem lekturowym, jak i te, których interpretacja nie przysparza problemów. Tworząc indywidualny „zapis lekturowych przygód”, staram się unikać hierarchizacji, choć mam świadomość, że już sam wybór lektur pod takową hierarchizację podpada. Złudzeniem jest myślenie, zgodnie z którym poszczególne tytuły mogą istnieć samodzielnie lub równoprawnie. Większość z nich mocno bowiem została zakotwiczona w (zwykle traumatycznych) doświadczeniach bliskich każdemu człowiekowi. W rezultacie prozy odzwierciedlają nie tylko kondycję współczesnego społeczeństwa, ale również diagnozują nasze „tu i teraz”. (Od autorki)