Publisher: Wydawnictwo-hm
Powiedzieć świat. Kognitywna analiza tekstów literackich na przykładach
Dorota Korwin-Piotrowska
1. W stronę kognitywnej analizy tekstu 1.1. Kognitywizm - sfera pojęciowych napięć 1.2. Od kognitywnej analizy tekstu do poetyki kognitywnej (i z powrotem) 1.3. Propozycje badawcze 2. Czytanie tekstu - czytanie przestrzeni (analiza wiersza Turner Czesława Miłosza) 3. Dynamika słów i obrazów (Notre-Dame Juliana Przybosia jako ikonomachia) 4. Językowy obraz świata w Obmapywaniu Europy Mirona Białoszewskiego 5. Styl i mapa mentalna (O Dziecku przez ptaka przyniesionym Andrzeja Kijowskiego 6. Modalność i komunikacja (O Pornografii Witolda Gombrowicza) 7. Zakończenie: "metafory w naszym (u)życiu" Bibliografia Indeks nazwisk
Szczepan Twardoch
Powiedzmy, że jest to gra z czytelnikami. Wciągająca, błyskotliwa, pełna niespodzianek i odniesień do współczesności. Może to nawet nowe, literackie oblicze Szczepana Twardocha? Powiedzmy, że Erwin Piontek, 73-letni górnik, wybiera się w rejs dookoła świata. Na starym jachcie żaglowym typu Venus, z wysłużonym gumowym sztormiakiem, czerwoną wełnianą czapką, harcerską busolą w żeglarskim worku i skrupulatnie obliczonym prowiantem jest przygotowany na samotną wyprawę. Ma ambitny plan, by nigdy nie zawijać do portu, przez całe dwadzieścia dziewięć tysięcy mil. Powiedzmy, że losy Piontka mogą też przebiegać inaczej. Nie żegluje, a leży na czerwonej ziemi, w dolinie rzeki Auob, która nie płynie przez Deutsch-Südwestafrika, ponieważ jest wyschnięta, ale tam się znajduje. Zamiast gumowego sztormiaka ma na sobie sztruksową bluzę mundurową, pas z szelkami i ośmioma ładownicami na amunicję. Zresztą może jest zupełnie inaczej. Może Erwin Piontek jest sobowtórem pewnego dyktatora? Kto wie? Powiedzmy, że ten, kto przeczyta. AUDIOBOOK CZYTAJĄ BORYS SZYC I SZCZEPAN TWARDOCH
Szczepan Twardoch
Powiedzmy, że jest to gra z czytelnikami. Wciągająca, błyskotliwa, pełna niespodzianek i odniesień do współczesności. Może to nawet nowe, literackie oblicze Szczepana Twardocha? Powiedzmy, że Erwin Piontek, 73-letni górnik, wybiera się w rejs dookoła świata. Na starym jachcie żaglowym typu Venus, z wysłużonym gumowym sztormiakiem, czerwoną wełnianą czapką, harcerską busolą w żeglarskim worku i skrupulatnie obliczonym prowiantem jest przygotowany na samotną wyprawę. Ma ambitny plan, by nigdy nie zawijać do portu, przez całe dwadzieścia dziewięć tysięcy mil. Powiedzmy, że losy Piontka mogą też przebiegać inaczej. Nie żegluje, a leży na czerwonej ziemi, w dolinie rzeki Auob, która nie płynie przez Deutsch-Südwestafrika, ponieważ jest wyschnięta, ale tam się znajduje. Zamiast gumowego sztormiaka ma na sobie sztruksową bluzę mundurową, pas z szelkami i ośmioma ładownicami na amunicję. Zresztą może jest zupełnie inaczej. Może Erwin Piontek jest sobowtórem pewnego dyktatora? Kto wie? Powiedzmy, że ten, kto przeczyta.
Danuta Pytlak
Zmień zasady gry Podczas wyjazdu integracyjnego Adam, nowy pracownik stołecznego banku, wchodzi w ostry konflikt z jednym z kolegów, Hubertem. Nie przeczuwa nawet, jakie będą tego konsekwencje, jak głęboko to wydarzenie wpłynie na jego życie prywatne i uczuciowe. W pracy poznaje Asię i po kilku tygodniach luźnej znajomości zostają parą. Wydaje się, że są dla siebie stworzeni. Tymczasem narasta spór z Hubertem, który rozpoczyna perfidną nagonkę na dziewczynę Adama. Pojawienie się w zespole nowego pracownika od początku budzi wiele emocji. Układy i układziki, kolesiostwo i molestowanie to rzeczywistość, z którą muszą się zmierzyć bohaterowie powieści. Czy tym, którym zależy na uczciwości i wzajemnej współpracy, uda się zmienić dotychczasowe zasady gry? Czy w takim środowisku prawdziwe uczucie ma szansę przetrwać? Książka Danuty Pytlak Powiem ci, kim jesteś zawiera w sobie wszystko, czego czytelnik powinien oczekiwać od dobrej powieści. Kilku wyrazistych bohaterów i wartka akcja sprawią, że nie oderwiecie się, zanim nie przeczytacie całej książki. Autorka doskonale pokazuje, że droga do kariery nie zawsze jest usłana różami, ale warto pamiętać o tym, co jest naprawdę ważne w życiu. Co jednak zrobić, jeśli współpracownicy przekraczają granice, których przekraczać nie należy? Czy warto postawić wszystko na jedną kartę i walczyć o swoje? Karolina Magdziarz dlaLejdis.pl
Powiernik zmarłych. Jak spełniałem ostatnie życzenia przed śmiercią
Bill Edgar
Moje życiowe doświadczenia sprawiły, że stałem się facetem, który ma w dupie to, co myślą o nim inni, wyznaje autor Bill Edgar. Czy cokolwiek mogło go lepiej przygotować do roli powiernika sekretów umierających niż własne molestowanie, bieda, bezdomność i pobyt w więzieniu? W tej książce, miejscami dosadnej, miejscami głęboko poruszającej, opisuje historie swoich klientów i tajemnice, które dzięki niemu nie trafiły do grobu. Wykonując ostatnią wolę zmarłych, Bill Edgar realizuje ich najbardziej skryte pragnienia, łamie tabu i wytrąca pogrzeby ze sztampy i zakłamania. Opisuje najbardziej zaskakujące zlecenia: prośbę o zniszczenie pokoju do zabaw erotycznych, spalenie testamentu, odczytanie listu, w którym członek motocyklowego gangu przyznaje się do zakazanej miłości, a milioner tłumaczy, dlaczego przez całe życie udawał zwykłego człowieka. Ostatnie życzenia są niepowtarzalne, jak odcisk palca, i stanowią część wyjątkowych historii przedstawionych w tej książce, i bynajmniej nie jest to książka o umieraniu. Jak bowiem pisze autor: Nie wierzę w życie pozagrobowe, ale wierzę w życie i wiem, że to ono jest najważniejsze. W odpowiednim momencie wstałem i przedstawiłem się żałobnikom. Przepraszam, ale muszę pana prosić, żeby pan usiadł, zamknął się albo stąd spieprzał. Człowiek leżący w trumnie ma do powiedzenia kilka rzeczy. Nazywam się Bill Edgar i jestem tutaj w imieniu zmarłego, który ma wiadomość dla was wszystkich. W kościele panowała taka cisza, że szelest kartek zdawał się odbijać echem od kamiennych ścian. Rozłożyłem kartkę i zacząłem czytać. John, tu Graham Robertson. Wynająłem Billa, żeby przerwał twoją mowę, bo chcę ci powiedzieć, że kilka razy widziałem, jak próbujesz dobrać się do mojej żony. Ona, na szczęście, odrzucała twoje awanse. To jednak nie zmienia faktu, że najlepszy kumpel nie robi czegoś takiego. Zwłaszcza przyjacielowi, który leży na łożu śmierci. Nienawidzę cię za to, co zrobiłeś i co próbowałeś zrobić. Moim ostatnim życzeniem jest, żebyś stąd wypierdalał. Nie jesteś mile widziany na moim pogrzebie, a już na pewno nie będziesz przemawiał w moim imieniu.
Zygmunt Krasiński
Powieści gotyckie Zygmunta Krasińskiego wpisują się w zespół zjawisk w literaturze, sztuce i literaturze, zrodzony w XVIII wieku, zapoczątkowany w Anglii i znany pod wspólnym terminem „gotycyzmu”. Zjawisko to było związane z fascynacją przeszłością, szczególnie z rewaloryzacją średniowiecza. Za datę początkową gotycyzmu w literaturze przyjmuje się wydanie powieści Zamczysko w Otranto Walpole’a. W okresie romantyzmu gotycyzm przejawiał się w balladzie, dramacie i powieści. Powstająca w tej konwencji wizja świata była utrzymana w tonie wzniosłości i grozy. Scenerię tworzył średniowieczny kostium historyczny, gotycka architektura, przerażający krajobraz i często zaznaczana ingerencja sił nadprzyrodzonych. W fabule dominował schemat zbrodni i kary. W polskiej literaturze gotyckie tematy i motywy ulegały modyfikacjom – np. zamek, miejsce nawiedzane przez duchy i napiętnowane zbrodnią, staje się pamiątką historii narodowej (przykładem drukowany w niniejszym tomie Zamek Wilczki). Krasiński wiąże gotycką manierę z historią Polski w Mściwym karle; z kolei powieść Grób rodziny Reichstalów (debiut w druku 1828) powstała pod wpływem młodzieńczych lektur angielskich romansów grozy.
Powieści piastowskie (#1). Dzikowy skarb. Powieść z czasów Mieszka I
Karol Bunsch
Czy największy atut, może stać się przekleństwem? Gdzie jest granica zemsty? Kto jest prawdziwym wrogiem? Jak nawrócić cały naród, kiedy samemu się nie wierzy? Za którą granicą szukać sojuszników, a za którą wrogów? Na tle burzliwych czasów powstania państwa Polskiego Bunsch opisuje historię przenikliwego Zbrozły, chytrego Szmatki oraz Dzika olbrzyma z lasu, silnego, a przy tym prostodusznego, próbującego odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wartka akcja i plastyczny język powieści przeniosą nas w czasy Mieszka I i jego zmagań w budowaniu nowoczesnego państwa.
Powieści piastowskie (#10). Zdobycie Kołobrzegu
Karol Bunsch
Zdobycie Kołobrzegu to dziesiąty tom Powieści piastowskich Początek panowania Bolesława Krzywoustego to czasy burzliwe i niepewne. Wojny przetaczają się przez piastowskie ziemie, a ludność mierzy się na co dzień z krwawymi walkami o miasta i grody. Gdy wojska Bolesława stoją już pod Głogowem, tylko nieliczni wiedzą jaki jest cel nowej wyprawy wojennej. W tych okolicznościach stary wojak Przedsław, surowy i doświadczony szykuje się do objęcia dowództwa nad nowym oddziałem. Czy wystarczy mu męstwa, odwagi i zwykłego ludzkiego szczęścia, aby nie tylko chronić swojego władcę walcząc u jego boku, ale wrócić nareszcie po latach rozłąki i tęsknoty, do ukochanej rodziny? Wciągająca akcja, bez romansów i intryg, powieść opisująca taktykę walk i zdobywanie grodów. Doskonała przygoda, męstwo i odwaga bohaterów oraz lekcja prawdziwej historii! Karol Bunsch polski pisarz historyczny, tłumacz literatury niemieckiej i angielskiej. Jego wielotomowy, napisany z rozmachem i w barwnym stylu, oparty na źródłach historycznych cykl Powieści piastowskie do dziś cieszy się uznaniem. Bunsch jest również autorem trylogii o Aleksandrze Wielkim.