Verleger: Wydawnictwo-hm

12609
Wird geladen...
E-BOOK

Sierpień

Paweł Sołtys

Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic. Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli.     Wiedziałem, że sierpień jest najlepszym miesiącem do życia w Warszawie. Jednak nie wiedziałem, że jest też najlepszym do pisania; Paweł Sołtys mnie przekonał. To świetna proza. Opowiedzieć w jednym zdaniu? Paweł Sołtys ładuje całe miasto w swój włóczykijski plecak i wędruje z nim przez różne czasy i przestrzenie. Na koniec rzuci to jedno słowo: dalej. Tak, pisz dalej, będę czekał. Marek Bieńczyk

12610
Wird geladen...
HÖRBUCH

Sierpień

Paweł Sołtys

Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic. Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli. Wiedziałem, że sierpień jest najlepszym miesiącem do życia w Warszawie. Jednak nie wiedziałem, że jest też najlepszym do pisania; Paweł Sołtys mnie przekonał. To świetna proza. Opowiedzieć w jednym zdaniu? Paweł Sołtys ładuje całe miasto w swój włóczykijski plecak i wędruje z nim przez różne czasy i przestrzenie. Na koniec rzuci to jedno słowo: dalej. Tak, pisz dalej, będę czekał. Marek Bieńczyk

12611
Wird geladen...
HÖRBUCH

Siewcy koszmarów

Martyna Raduchowska

Nie wybieramy swoich koszmarów. To one wybierają nas Na pierwszy rzut oka koniec świata nie nadszedł. Na drugi - coś zdecydowanie poszło nie tak. A nawet gorzej. Ziemia i niebo pękają w szwach. Wskazówki zegarów gubią rytm i mylą krok. Dni aż się roją od nocnych mar. Nawet śmierć już chyba nie działa, jak trzeba, bo Trzecie Oko Idy ma problemy z Widzeniem, a Pieśni Umarłych umilkły na dobre. W tym nowym świecie niemożliwych absurdów pewne jest tylko jedno: nie ma czasu. Jak odróżnić jawę od snu, skoro i jedno, i drugie to istny koszmar? Jak wyplątać prawdę - i siebie - z pajęczyny kłamstw? Jak komukolwiek zaufać, kiedy przeszłość jest pełna czarnych dziur i białych plam? Co, jeśli otchłań, w którą tak boisz się spojrzeć, kryje się w mroku twojej własnej duszy?

12612
Wird geladen...
E-BOOK

Siewcy koszmarów

Martyna Raduchowska

Nie wybieramy swoich koszmarów. To one wybierają nas Na pierwszy rzut oka koniec świata nie nadszedł. Na drugi - coś zdecydowanie poszło nie tak. A nawet gorzej. Ziemia i niebo pękają w szwach. Wskazówki zegarów gubią rytm i mylą krok. Dni aż się roją od nocnych mar. Nawet śmierć już chyba nie działa, jak trzeba, bo Trzecie Oko Idy ma problemy z Widzeniem, a Pieśni Umarłych umilkły na dobre. W tym nowym świecie niemożliwych absurdów pewne jest tylko jedno: nie ma czasu. Jak odróżnić jawę od snu, skoro i jedno, i drugie to istny koszmar? Jak wyplątać prawdę - i siebie - z pajęczyny kłamstw? Jak komukolwiek zaufać, kiedy przeszłość jest pełna czarnych dziur i białych plam? Co, jeśli otchłań, w którą tak boisz się spojrzeć, kryje się w mroku twojej własnej duszy?

12613
Wird geladen...
E-BOOK

Sięgaj jak najdalej. Dlaczego ludzie o szerokich zainteresowaniach wygrywają w wyspecjalizowanym świecie

David Epstein

Co, jeśli wszystko, czego nas uczono o osiągnięciu sukcesu w życiu, było nieprawdziwe? Zacznij jak najwcześniej, skup się na jednym, bądź wydajny słyszymy te rady od dzieciństwa. Tymczasem przełomowa książka Davida Epsteina świadczy o czymś zupełnie innym. Na przykładzie słynnych sportowców, naukowców i artystów pokazuje, że kluczem do sukcesu jest nie wąska specjalizacja, nieustanne ćwiczenia i poświęcenie całego życia zgłębianiu konkretnej dziedziny wiedzy, lecz rozwijanie w sobie wielu umiejętności i interesowanie się różnymi, często odmiennymi, dyscyplinami. Okazuje się, że generaliści osoby uzdolnione w wielu dziedzinach wyróżniają się kreatywnością i zdolnością do łączenia ze sobą nieoczywistych elementów. Późno rozwijają w sobie nowe umiejętności, nie boją się porażek i niepowodzeń, często zmieniają swoje zainteresowania i właśnie dlatego odnoszą sukces, bo szerokie horyzonty, bogate doświadczenie i zdolność do patrzenia na problem z różnych perspektyw stają się szczególnie cenne w coraz bardziej wyspecjalizowanym i skomputeryzowanym świecie.

12614
Wird geladen...
E-BOOK

Sigalin. Towarzysz odbudowy

Andrzej Skalimowski

Józef Sigalin budował Warszawę przez blisko czterdzieści lat. Wszystkie instytucje i inwestycje, które wyznaczały rytm powojennego życia miasta Biuro Odbudowy Stolicy, Trasa W-Z, Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa, Starówka, Pałac Kultury i Nauki, Zamek Królewski, Trasa Łazienkowska, aż po dolinę Wisły związane są w ten lub inny sposób z jego nazwiskiem. Autor, przytaczając liczne, przeważnie niepublikowane dokumenty i relacje, opowiada o życiu pierwszego po wojnie naczelnego architekta Warszawy. Pisze o mieście, które na skutek całkowitego zniszczenia i bezprecedensowej skali odbudowy całkowicie zmieniło swój charakter. Jest to również historia przemian w polskiej architekturze związanych z zadekretowaniem realizmu socjalistycznego, którego Józef Sigalin w pewnym okresie życia był symbolem.

12615
Wird geladen...
E-BOOK

Sigmunda Freuda teoria dowcipu, humoru i komiki

Dariusz Grabowski

Teoria Sigmunda Freuda, mimo że od jej sformułowania upłynęło ponad sto lat i niejednokrotnie była poddawana miażdżącej krytyce, nadal należy do najbardziej rozpoznawalnych koncepcji, które w sposób holistyczny starają się opisać i wyjaśnić funkcjonowanie ludzkiej psychiki. Do rzadziej omawianych, a jednocześnie niezwykle interesujących dzieł twórcy psychoanalizy zaliczają się prace poświęcone fenomenom dowcipu, humoru i komiki. Niniejsza książka jest pierwszą w Polsce próbą wyczerpującej analizy rozprawy Dowcip i jego stosunek do nieświadomości oraz niemal zupełnie nieznanego, krótkiego artykułu Humor. Omawiane teksty pozwalają dostrzec spójność rozwijającej się na przestrzeni paru dekad Freudowskiej teorii psyche, obrazując jednocześnie podejmowane przez autora próby pogodzenia zgoła odmiennych perspektyw badawczych. Czytelnik będzie mógł nie tylko zapoznać się z Freudowskimi koncepcjami dowcipu, humoru i komiki, ale także odkryć szerszy kontekst, w którym założenia te odzwierciedlają najważniejsze postulaty teoretyczne psychoanalizy. Dariusz Grabowski (ur. 1994) - absolwent psychologii na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od lat interesuje się psychoanalizą oraz historią psychologii, choć jego największymi pasjami są literatura i entomologia. Autor artykułu poświęconego myśli Jeana Laplanche'a ("Psychoterapia", 2/2018). Pochodzi z Tychów, mieszka w Krakowie.

12616
Wird geladen...
E-BOOK

Silesia incognita.Architektura kościołów ewangelickich Górnego Śląska 1945-2017

Ewa Chojecka

Silesia incognita - Śląsk nieznany - te słowa w tytule obecnej książki zapowiadają odsłonę zjawiska dotąd niemal niedostrzeżonego. Chodzi o zespół ewangelickich kościołów powstałych w czasach trudnych: po drugiej wojnie i w następnych dziesięcioleciach, w czasach przełomu 1989 roku i aż do początków XXI wieku. Wtopione w malowniczy wiejski krajobraz, na uboczu wielkich wydarzeń artystycznych swego czasu, kościoły te odzwierciedlają losy niewielkich społeczności konfesyjnych na ziemi, kędy przeszedł przysłowiowy walec dziejowy, co "wyrównywał". Tu, mimo wielu przeciwności, było pragnienie przetrwania żywione pamięcią leśnych kościołów sprzed wieków - symbolu przezwyciężania trudów. Jak to się stało, że w czasach, kiedy ewangelickie kościoły masowo przepadały, tutaj zaczęto wznosić nowe? Wiemy, że wszelkie budowle - sakralne, jak i świeckie - zawierają czytelne świadectwa i przesłania swoich twórców i inspiratorów. Te świadectwa rozpoznajemy na wiele sposobów: odnajdujemy ich wymiar historyczno-kulturowy, estetyczny i stylowy, śledzimy artystyczne powiązania, określamy treści ideowe, na koniec definiujemy ich wartość jako nasze wspólne dziedzictwo. Tak dzieje się i tym razem. Omawiane tu budowle kościelne, pozostając częścią obrazu nowoczesnej sztuki architektonicznej, wpisują się zarazem w ciąg wielowiekowej tradycji śląskiej architektury protestanckiej jako jej kolejny, najnowszy rozdział. Owa tradycja sięga odległych czasów: pamięta świetność baroku - kościoły Pokoju XVII wieku i te późniejsze, zwane kościołami Łaski, liczne dzieła subtelnego osiemnastowiecznego klasycyzmu, monumentalne założenia historyzmu XIX wieku, wreszcie obiekty wczesnego modernizmu początku XX stulecia. Kościoły te, mimo iż przemawiają wieloma językami form adekwatnych do swojego czasu, przekazują niezmienione przesłanie ideowe protestanckich treści konfesyjnych. Podobnie stało się i tym razem. I niech nie niepokoi nas to, że obecnym budowlom daleko do wielkości i reprezentacyjności ich historycznych poprzedników. W swej kameralnej formie one także dają świadectwo - tu i teraz.