Wydawca: Wydawnictwo-hm
Święty Antoni, módl się za nami. Modlitewnik
praca zbiorowa
Na trudne chwile, zagubione rzeczy i serce pełne pytań To nie tylko zbiór pięknych modlitw - to duchowy przewodnik na co dzień. Z pomocą św. Antoniego, patrona od spraw trudnych i zagubionych, możesz odnaleźć równowagę i pokój serca zarówno w codziennych zmaganiach, jak i w ciężkich wyzwaniach, które niesie ze sobą życie. W środku znajdziesz: modlitwy w konkretnych sytuacjach (gdy coś się zgubi, gdy życie kładzie nam kłody pod nogi, gdy brakuje nadziei), klasyczne teksty: litanię, nowennę i nabożeństwo wtorkowe - tzw. Trzynastki św. Antoniego, modlitwy i pieśni pielgrzyma, cytaty ukazujące duchowość św. Antoniego, które zostają w sercu. Modlitewnik, który nie przytłacza, tylko prowadzi. Dla Ciebie. Dla bliskich. Na dziś!
Święty i błazen. Jan Góra w odsłonach Jana Grzegorczyka
o. Jan Góra, Jan Grzegorczyk
Święty i błazen to książka o niecodziennej relacji Jana Góry z Janem Pawłem II. Ukazuje się tuż przed kanonizacją polskiego Papieża. Błazen żył na dworze i miał przywilej mówienia królowi prawdy bez cenzury i ogródek. Ale są też inne skojarzenia. Błazen to tyle, co wariat. Człowiek, który się błaźni czyli kompromituje. To ktoś, którego genialny życiowy plan zakończył się klapą. Jan Góra pozwalał sobie przy Papieżu na zachowania i działania, o których inni baliby się nawet pomyśleć. Niektórzy określiliby je jako nieodpowiednie albo gorszące. A papież, gdy Góra wsadzał jego rękę do wiaderka z silikonem protetycznym po to, aby uzyskać odlew jego dłoni dla potomnych, stukał się widelcem w czoło i mówił do obecnego kardynała Dziwisza: Stasiu, po co z tym facetem zaczęliśmy się zadawać i ponownie zapraszał ojca Górę i wspomagał jego projekty, plany, wizje... Ale kto nie będzie widział okładki, dla niego tytuł będzie odnosił się tylko do Jana Góry. I słusznie. Dla jednych jest on bowiem świętym. Bo cuda, których dokonał - stworzenie Miasteczka Nadziei w spacyfikowanej przez Niemców wsi Jamna czy gromadzenie co roku stu tysięcy Młodzieży na polach lednickich po Rybą - są tylko domeną świętych. I tylko święci, tak jak on, potrafią kochać i płonąć. Dla innych pozostanie hochsztaplerem, który dokonuje sztuczek cyrkowo-diabelskich, sztuczek... błazeńskich. Jan Grzegorczyk, autor bestselerowej trylogii o księżach Przypadki księdza Grosera zna ojca Jana od niepamiętnych czasów. Nie pozwala mu uciekać od niewygodnych pytań. Wręcz oskarżeń. Ale i tak nie do końca ufa swemu rozmówcy. Powołuje w książce licznych świadków życia ojca Jana. Ile w ich relacjach wyłania się świętego, a ile błazna?
Jan Grzegorczyk
Święty i błazen. Jego droga do świętości. - to niepowtarzalna w swej szczerości rozmowa z ojcem Janem Górą przeprowadzona przez Jana Grzegorczyka, autora bestsellerowego cyklu o przypadkach księdza Grosera. Spowiedź dominikańskiego wizjonera przerywana jest wypowiedziami świadków jego życia. Człowiek, który co roku przyciągał na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy młodzieży dla jednych był charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników. Góra był żywiołem, który budując swój wielki teatr, ranił i sam był. Jego nielegalne metody działania wykańczały biskupów i przełożonych. Zostawcie go, to co robi, jest Boże!, usprawiedliwiali go obrońcy. Czy rzeczywiście chronił go niebiański immunitet? Góra miał potężne wsparcie w Janie Pawle II. Po śmierci Papieża postawiono mu zarzut, że się wypalił i nie potrafi żyć w epoce po 21:37 . Józef Tischner pytany, co sądzi o Janie Górze, odpowiedział krótko: Jeden taki musi być. Święty i błazen. Jego droga do świętości. to książka sprzed trzech lat, do której Jan Grzegorczyk dołożył kilkadziesiąt stron opisujących ostatnie miesiące życia oraz śmierć legendarnego dominikanina. Pozycja bogato ilustrowana, zawiera także nowe nieznane fotografie.
Święty Mikołaj i niesforny Staszek
Ewa Marszałek
Święty Mikołaj i niesforny Staszekto pełna magii, humoru i wzruszeń opowieść o chłopcu, który czuje się inny i nie do końca rozumiany przez świat. W szkole jego nieokiełznane zachowania budzą lęk zarówno wśród kolegów, jak i nauczycieli. Z czasem Staszek zaczyna wierzyć, że nie zasługuje ani na przyjaźń, ani nawet na prezent od Świętego Mikołaja Aż pewnego dnia dzieje się coś zupełnie niezwykłego! W szkolnej klasie Staszka pojawia się sam Święty Mikołaj i zabiera chłopca do szkoły dla elfów. Niestety, nawet tam Staszek wywołuje popłoch. Na szczęście z pomocą przychodzi żona Świętego Mikołaja, która zaprasza go do wyjątkowej Akademii Stworów i Potworów. Jednak wśród potworów Staszek również nie potrafi się odnaleźć. Obawiają się go nawet te najstraszniejsze stwory. Aby zrozumieć siebie i odnaleźć swoje miejsce, chłopiec wyrusza w pełną przygód podróż na Górę Zaufania i to właśnie tam czeka go największe odkrycie. To historia, która pokazuje, że każdy nawet najbardziej niesforny zasługuje na zrozumienie, przyjaźń i odrobinę magii. Książka wydana przy współpracy z DG Wydawnictwo, Hm... zajmuje się dystrybucją wersji audio
Święty Mikołaj i niesforny Staszek
Ewa Marszałek
Święty Mikołaj i niesforny Staszek to pełna magii, humoru i wzruszeń opowieść o chłopcu, który czuje się inny i nie do końca rozumiany przez świat. W szkole jego nieokiełznane zachowania budzą lęk zarówno wśród kolegów, jak i nauczycieli. Z czasem Staszek zaczyna wierzyć, że nie zasługuje ani na przyjaźń, ani nawet na prezent od Świętego Mikołaja Aż pewnego dnia dzieje się coś zupełnie niezwykłego! W szkolnej klasie Staszka pojawia się sam Święty Mikołaj i zabiera chłopca do szkoły dla elfów. Niestety, nawet tam Staszek wywołuje popłoch. Na szczęście z pomocą przychodzi żona Świętego Mikołaja, która zaprasza go do wyjątkowej Akademii Stworów i Potworów. Jednak wśród potworów Staszek również nie potrafi się odnaleźć. Obawiają się go nawet te najstraszniejsze stwory. Aby zrozumieć siebie i odnaleźć swoje miejsce, chłopiec wyrusza w pełną przygód podróż na Górę Zaufania i to właśnie tam czeka go największe odkrycie. Święty Mikołaj i niesforny Staszek to historia, która pokazuje, że każdy nawet najbardziej niesforny zasługuje na zrozumienie, przyjaźń i odrobinę magii. Książka wydana przez Wydawnictwo Czytaj Dzieciom, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Święty Mikołaj wchodzi kominem
Mariusz Niemycki
W noc wigilijną Święty Mikołaj nie ma lekkiego życia. Wiadomo, dzieci jest mnóstwo, a Mikołaj tylko jeden. Pewnie ktoś powie, że wystarczy załadować na sanie worek z prezentami, krzyknąć: Wio, Rudolfie! i okrążyć cały świat. No tak, tylko...
Vajra Chandrasekera
Jedno z najgłośniejszych odkryć we współczesnej fantastyce powieść, która zachwyciła świat! Zdobywczyni wielu nagród, m.in. Nebula i Locusa. Wrzeciądz został wychowany na zabójcę, naostrzony niczym nóż, miał odebrać życie swojemu ojcu, czczonemu jako święty. Dorastał w cieniu niewidzialnych diabłów i antybogów, istot wyśmiewających ludzką słabość. Wychowany na mrocznym katechizmie, stracił własny cień. Gdy jego dzieciństwo zakończyło się rozlewem krwi, porzucił prowincję i uciekł na przedmieścia Luriatu. Ale Luriat nie był zwyczajnym miastem. Terapia grupowa, do której trafił, okazała się formą rekrutacji do ukrytej rewolucji. Spamowe wiadomości w skrzynce mailowej zaczęły brzmieć jak proroctwa. A na ulicach zaroiło się od papuzich drzwi,złowieszczych portali, z których wiał lodowaty wiatr i których nikt nie potrafił ani otworzyć, ani zniszczyć. Wśród tych znaków i sekretów Wrzeciądz próbuje zrozumieć własną rolę w świecie, który coraz bardziej wymyka się logice. Odkrycie prawdy o sobie może zmienić nie tylko jego życie, lecz także przyszłość całej ludzkości...
Bogusław Chrabota
Świnia z twarzą Stalina Bogusława Chraboty to reportaż, esej i nowela w jednym. Niemniej to wciąż ta sama opowieść i ci sami bohaterowie. A w tle toczące się żelazne koła historii miażdżące ludzkie życie i losy. Stalinowskie czystki, ucieczka z płonącej Białorusi, przymusowe roboty w nazistowskich Prusach, w końcu śmierć wielkiego miasta, jakim był Królewiec, i narodziny nowego życia. Proza twarda i bezlitosna. Proza autora Świni z twarzą Stalina podejmuje trud budowy osadzonej we współczesnej etyce nowej mitologii i rozszyfrowania tak symbolicznych miejsc dla Prus Wschodnich, jak Treuburg czy Borysów i Berezyna dla historii polskich Kresów i wojen napoleońskich. Zarazem cechuje ją polifoniczna struktura, która umożliwia postrzeganie jej jako polskiej odpowiedzi na łamanie pewnego tabu w literaturze niemieckiej przez rodzimych autorów, jak choćby Güntera Grassa, który w noweli Im Krebsgang, opowiadając o cierpieniu niemieckich ofiar, dostrzega tylko tę jedną, niemiecką perspektywę. Odpowiedź Bogusława Chraboty jest wielopoziomowa i przez to holistyczna.