Wydawca: Wydawnictwo-hm
Vajra Chandrasekera
Jedno z najgłośniejszych odkryć we współczesnej fantastyce powieść, która zachwyciła świat! Zdobywczyni wielu nagród, m.in. Nebula i Locusa. Wrzeciądz został wychowany na zabójcę, naostrzony niczym nóż, miał odebrać życie swojemu ojcu, czczonemu jako święty. Dorastał w cieniu niewidzialnych diabłów i antybogów, istot wyśmiewających ludzką słabość. Wychowany na mrocznym katechizmie, stracił własny cień. Gdy jego dzieciństwo zakończyło się rozlewem krwi, porzucił prowincję i uciekł na przedmieścia Luriatu. Ale Luriat nie był zwyczajnym miastem. Terapia grupowa, do której trafił, okazała się formą rekrutacji do ukrytej rewolucji. Spamowe wiadomości w skrzynce mailowej zaczęły brzmieć jak proroctwa. A na ulicach zaroiło się od papuzich drzwi,złowieszczych portali, z których wiał lodowaty wiatr i których nikt nie potrafił ani otworzyć, ani zniszczyć. Wśród tych znaków i sekretów Wrzeciądz próbuje zrozumieć własną rolę w świecie, który coraz bardziej wymyka się logice. Odkrycie prawdy o sobie może zmienić nie tylko jego życie, lecz także przyszłość całej ludzkości...
Bogusław Chrabota
Świnia z twarzą Stalina Bogusława Chraboty to reportaż, esej i nowela w jednym. Niemniej to wciąż ta sama opowieść i ci sami bohaterowie. A w tle toczące się żelazne koła historii miażdżące ludzkie życie i losy. Stalinowskie czystki, ucieczka z płonącej Białorusi, przymusowe roboty w nazistowskich Prusach, w końcu śmierć wielkiego miasta, jakim był Królewiec, i narodziny nowego życia. Proza twarda i bezlitosna. Proza autora Świni z twarzą Stalina podejmuje trud budowy osadzonej we współczesnej etyce nowej mitologii i rozszyfrowania tak symbolicznych miejsc dla Prus Wschodnich, jak Treuburg czy Borysów i Berezyna dla historii polskich Kresów i wojen napoleońskich. Zarazem cechuje ją polifoniczna struktura, która umożliwia postrzeganie jej jako polskiej odpowiedzi na łamanie pewnego tabu w literaturze niemieckiej przez rodzimych autorów, jak choćby Güntera Grassa, który w noweli Im Krebsgang, opowiadając o cierpieniu niemieckich ofiar, dostrzega tylko tę jedną, niemiecką perspektywę. Odpowiedź Bogusława Chraboty jest wielopoziomowa i przez to holistyczna.
Świsty i pomruki. Sceny tatrzańskie
Lechosław Herz
Partner wydania: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem Magii Tatr ulegnie każdy, kto spojrzy na górskie szczyty, ale żeby znaleźć się w gronie prawdziwie wtajemniczonych, trzeba umieć patrzeć tak jak autor tej książki. Wtedy można zobaczyć pluszcza korduska, pomurnika, płochacza, krzyżodzioba, orła szybującego nad granią, świstaki i kozice. Usłyszeć głuszca czy jelenia na rykowisku. A u podnóża skalistych szczytów, tam gdzie rozciągają się lasy, trafić do matecznika, w którym żyje niedźwiedź. Przekonać się, że nie taki wilk straszny, za to człowiek owszem. Bo Tatry, wieczne i wielkie, raj dla tych, co rozumieją i szanują piękno przyrody, są bardzo poważnie zagrożone. Dlatego w granicach Parku Narodowego utworzono liczne obszary rezerwatów ścisłych, do których wstęp mają tylko nieliczni. Wśród nich jest Lechosław Herz, a co widział tam, gdzie zwykły śmiertelnik wejść nie ma prawa, opisał w tej książce. I jeszcze, jak to drzewiej w Tatrach bywało i jak jest teraz. I jak kłusownik stał się obrońcą tatrzańskiej przyrody. I jakie cuda dzieją się na oczach turystów, nawet gdy tego nie widzą.
Ta chwila, ten blask lata cały
Leszek Długosz
Szanowni Państwo, oto mój najnowszy wybór dawnych i nowych wierszy. Ich liczba nie jest przypadkowa. Składając ten tom na okoliczność moich urodzin, nie mogłem przystać na inną cyfrę. Przychylam się też do opinii, że w tej sytuacji jest to mój wybór nie tylko najbardziej aktualny, ale i reprezentacyjny. Sama okoliczność rocznica 75 urodzin uchodzić może za fakt zdumiewający (zwłaszcza dla mnie), wypada mi jednak potwierdzić jego prawdziwość. W sumie, tak właśnie dzisiaj, poprzez te wiersze, chciałbym się przedstawić, a pytany o marzenia... tak odpowiedzieć. Dobrych chwil życzę przy tej lekturze. Gdyby się okazało, że tak jest, ale niekoniecznie... z góry proszę o ekskuzę. Mimo upływu lat nieposkromione nadzieje to skłonności, których wciąż nie udaje mi się powściągnąć. Leszek Długosz Kraków w 2016 roku
Tomasz Betcher
Czy troje to już tłum? Zuzannę, Paulę i Bartka wiążą wspomnienia i wspólnie spędzona młodość. Połączyła ich burzliwa relacja, która potem przerodziła się w coś więcej. Byli nierozłączni. Do czasu... Ścieżki ich życia zaplotły się i rozeszły w skomplikowany sposób. Po ponad dwudziestu latach Paula powraca do rodzinnego Grudziądza, gdzie wszystko wydaje się inne, niż zapamiętała. Małżeństwo Zuzanny i Bartka też nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażała. Zwłaszcza że pojawia się ktoś jeszcze. Ta druga.
Tomasz Betcher
Czy troje to już tłum? Zuzannę, Paulę i Bartka wiążą wspomnienia i wspólnie spędzona młodość. Połączyła ich burzliwa relacja, która potem przerodziła się w coś więcej. Byli nierozłączni. Do czasu... Ścieżki ich życia zaplotły się i rozeszły w skomplikowany sposób. Po ponad dwudziestu latach Paula powraca do rodzinnego Grudziądza, gdzie wszystko wydaje się inne, niż zapamiętała. Małżeństwo Zuzanny i Bartka też nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażała. Zwłaszcza że pojawia się ktoś jeszcze. Ta druga.
Ta historia wciąż trwa. Wspomnienia Jana Olszewskiego
Justyna Błażejowska
Jan Olszewski (1930-2019) chciał zostać kolejarzem, ale historia zdecydowała inaczej. W czasie okupacji służył w Szarych Szeregach. Pod rządami komunistów był jednym z niewielu obrońców w procesach politycznych. W 1991 r. objął tekę premiera pierwszego po wojnie polskiego rządu powołanego przez sejm pochodzący z wolnych wyborów. Podsumowując swoje długie i ciekawe życie, postanowił utrwalić ważne wydarzenia i towarzyszące im emocje. Dlatego w latach 2011-2019 opowiadał dr Justynie Błażejowskiej o tym, czego był czynnym uczestnikiem lub uważnym obserwatorem. Złożona z 29 obszernych wspomnień książka Dzień dobry, Panie Premierze to fascynująca opowieść o najdramatyczniejszych momentach z ostatnich 120 lat dziejów Polski. To także ciekawa saga rodzinna a przede wszystkim świadectwo życia jednego z najwybitniejszych polskich polityków XX wieku. Książka ukazuje nieprzeciętną osobowość, intelekt i poczucie humoru bohatera, jego mocne przywiązanie do swych racji i umiejętność podejmowania decyzji również w skrajnie niekorzystnych sytuacjach. To barwny portret mężczyzny silnego, mądrego i bezkompromisowego wobec zła. Jednego z tych, którzy dotrzymali zobowiązania, by zawsze służyć Bogu i Ojczyźnie, nawet w najcięższych dla Polski czasach z pełną determinacją działając z myślą o Niepodległości. Do końca nie okazywał słabości, powtarzając przed śmiercią: Ja nie mam w obowiązku poddać się.
Petr Šabach
Włamywacz, który bardziej niż na ksywkę Książę Złodziei zasłużył na inną: Głupi Jasio, synowie rozczarowanych matek (kiedy żona? gdzie wnuczki?), dziwny przypadek motorniczego, zlot rodzinny na prowincji (ciepłe piwo, zimna zupa, hektolitry samogonu), beztroska ekipa żuli spod Lidla i ich bezczelny czworonożny kolega, stary szkutnik wciąż pragnący kochać, zakusy praskich partyjniaków na wiedeński dom publiczny, jedyny mongolski Hell's Angel, młodzieńcze sympatie w rytmie Dirty Dancing... Cała galeria pechowców i miłość, ta kurewska miłość. Ta kurewska miłość - trzynaście historii zebranych w tom już po śmierci autora. Opowiadanie było ukochanym gatunkiem literackim Petra Sabacha (1951-2017), jednego z najpopularniejszych czeskich prozaików, ulubieńca filmowców, a prywatnie gawędziarza, który chętniej niż rozbudowanymi fabułą i opisem bawił się anegdotą, humorem, pointą. Kiedy autor wchodził do knajpy na praskich Dejvicach, całe towarzystwo milkło w radosnym oczekiwaniu, że zaraz coś opowie. Dzięki tej książce wszyscy choć przez chwilę możemy się poczuć jak szczęściarze, którym było to dane na żywo.