Видавець: Wydawnictwo-hm

12921
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Sońka

Ignacy Karpowicz

W życiu Sońki wszystko skończyło się dawno, dawno temu, wraz z wojną. Przeżyła i poczuła wtedy tyle, że później już ani żyła, ani czuła, mając jedynie wspomnienia i psią obrożę z gotyckim napisem. Przypadkowe spotkanie przy wiejskiej drodze daje początek opowieści, która wreszcie może zostać wysłuchana. Powiernikiem Sońki zostaje Igor wzięty reżyser teatralny który niespodziewanie znalazł się gdzieś poza zasięgiem sieci komórkowych. Na bieżąco przekształca historię staruszki w sztukę teatralną, tworząc własną wersję wydarzeń. A kiedy zdawać by się mogło, że wyczerpał już limit pomysłów, w wiejskiej chacie pojawia się Ignacy, o którym Igor uporczywie próbował zapomnieć Sońka to wielka, ale kameralna, prosta, choć niełatwa, wyciszona, lecz kipiąca emocjami, pacyfistyczna, a jednocześnie brutalna historia przepełniona miłością. Autor wykorzystuje konwencję romansu wojennego, by opowiedzieć o kiedyś i teraz; o tu i tam; o piekle i raju pamięci. Ignacy Karpowicz po raz kolejny zaskakuje, jeszcze bardziej zachwyca i udowadnia, że po sukcesach Balladyn i romansów oraz ości na dobre wszedł do literackiej superligi.

12922
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Sophie Mereau-Brentano. "Dyletantka" na weimarskim parnasie

red. Renata Dampc-Jarosz, Nina Nowara-Matusik

Seria: Niemiecka Literatura Kobiet (3), ISSN 2719-8170     Sophie Mereau-Brentano (1770–1806) należała do nielicznego grona pierwszych profesjonalnych pisarek niemieckich. Dane jej było bowiem publikować pod własnym nazwiskiem, wydawać czasopisma czy pertraktować z wydawcami. Swoją pozycję na rynku wydawniczym zawdzięczała jednakże w dużej mierze wsparciu „kolegów” po piórze – Friedricha Schillera i Achima von Arnima. Publikacja Sophie Mereau-Brantano. „Dyletantka” na weimarskim parnasie, pod redakcją Renaty Dampc-Jarosz i Niny Nowary-Matusik, przybliża czytelnikom tę małą znaną w Polsce autorkę epoki klasyczno-romantycznej i jej dwa utwory prozatorskie w przekładzie na język polski – powieść epistolarną Amanda und Eduard oraz opowiadanie Marie. Opracowania monograficzne trzeciego tomu serii Niemiecka Literatura Kobiet nieprzypadkowo koncentrują się na tych aspektach twórczości Sophie Mereau-Brentano, które obrazują etapy jej rozwoju twórczego, wpływ pola kulturowego na kształtowanie się osobowości (Renaty Dampc-Jarosz/Katowice), współpracę z Schillerem (Norbert Oellers/Bonn), współtworzenie historii literatury kobiet, w szczególności gatunku powieści epistolarnej (Karina Becker/Paderborn) oraz paradygmatach artystki i sztuki w autobiograficznej noweli Marie (Nina Nowara-Matusik/Katowice). Także przełożone w ramach projektu translatorskiego, w którym uczestniczyli pracownicy badawczo-dydaktyczni, studenci oraz doktoranci Uniwersytetu Śląskiego, powieść Amanda i Eduard oraz opowiadanie Marie podejmują motywy artystowskie, samorealizacji kobiet w ówczesnym społeczeństwie mieszczańskim, a także – lub przede wszystkim – nieustannego poszukiwania miłości i szczęścia.

12923
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Sophie Tieck-Bernhardi. Fantazje i marzenia

red. Renata Dampc-Jarosz, red. Nina Nowara-Matusik

Pierwsza w języku polskim antologia baśni niemieckiej pisarki epoki romantyzmu, Sophie Tieck-Bernhardi (znanej także jako Knorring), otwiera serię wydawniczą „Niemiecka literatura kobiet”, w której ukazywać się będą nieznane dotychczas polskim czytelnikom utwory literackie niemieckich pisarek począwszy od roku 1800 aż po współczesność. Poszczególne tomy zawierać będą, oprócz przekładu wybranych utworów prozatorskich i poezji, monograficzne ujęcie twórczości pisarki, bibliografie przedmiotową i podmiotową oraz notę o edycji tekstów źródłowych. Serię nieprzypadkowo rozpoczyna zbiór Sophie Tieck-Bernhardi. Fantazje i marzenia, na który składają się tłumaczenia wybranych baśni z tomu Wunderbilder und Träume in elf Märchen, gdyż droga literackiego rozwoju tej pisarki wpisuje się w doświadczenia kolejnych pokoleń piszących kobiet, odnajdujących w akcie twórczym możliwość samorealizacji, a przede wszystkim spełnienia marzeń o miłości i szczęściu. Oddając w ręce czytelników serię „Niemiecka literatura kobiet” autorzy mają nadzieję przybliżyć nie tylko twórczość niemieckich pisarek, ale także kulturę danej epoki, wskazując na zajmowaną w niej przez kobiety pozycję i ich różnorodne formy udziału w życiu społeczno-kulturowym.

12924
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Sopoty

Tomasz Słomczyński

Sopot powstał zapewne około tysiąca lat temu. Pierwszy raz stał się modny i prestiżowy już w XVI wieku, kiedy zamożni gdańszczanie zaczęli budować tam letnie rezydencje. Sto lat później pojawili się pierwsi patoturyści. To szwedzcy żołnierze urządzający w swoich kwaterach hałaśliwe pijatyki. Minęły wieki, ale pewne rzeczy się nie zmieniły. Miasto, które w XIX wieku oficjalnie zyskało status uzdrowiska, do dziś zmaga się z nadmiarem uciążliwych gości. Sopot to jednak nie tylko polskie San Remo. Jego kształt i charakter przez stulecia tworzyli kolejni mieszkańcy ­ polscy, niemieccy, kaszubscy, żydowscy. Wszyscy zostawili w nim swoje ślady, podobnie jak kolejne władze, które kształtują miejski krajobraz. Sopocianie omijają Monciak i rzadko zaglądają na molo. Prawdziwe życie toczy się w bocznych uliczkach, na werandach, blokowiskach, wzgórzach, w sopockim lesie. Za przewodnika po tym świecie mamy Tomasza Słomczyńskiego bo Sopoty to również osobista historia autora i jego rodziny, opowieść o niełatwych relacjach z miastem, fascynacjach i rozczarowaniach, odejściach i powrotach.

12925
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Sopoty

Tomasz Słomczyński

Sopot powstał zapewne około tysiąca lat temu. Pierwszy raz stał się modny i prestiżowy już w XVI wieku, kiedy zamożni gdańszczanie zaczęli budować tam letnie rezydencje. Sto lat później pojawili się pierwsi patoturyści. To szwedzcy żołnierze urządzający w swoich kwaterach hałaśliwe pijatyki. Minęły wieki, ale pewne rzeczy się nie zmieniły. Miasto, które w XIX wieku oficjalnie zyskało status uzdrowiska, do dziś zmaga się z nadmiarem uciążliwych gości. Sopot to jednak nie tylko polskie San Remo. Jego kształt i charakter przez stulecia tworzyli kolejni mieszkańcy ­ polscy, niemieccy, kaszubscy, żydowscy. Wszyscy zostawili w nim swoje ślady, podobnie jak kolejne władze, które kształtują miejski krajobraz. Sopocianie omijają Monciak i rzadko zaglądają na molo. Prawdziwe życie toczy się w bocznych uliczkach, na werandach, blokowiskach, wzgórzach, w sopockim lesie. Za przewodnika po tym świecie mamy Tomasza Słomczyńskiego bo Sopoty to również osobista historia autora i jego rodziny, opowieść o niełatwych relacjach z miastem, fascynacjach i rozczarowaniach, odejściach i powrotach.

12926
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Soroczka

Angelika Kuźniak

Misterny, magiczny i literacki reportaż o przychodzeniu, odchodzeniu i życiu Angelika Kuźniak w poetycki i pełen wrażliwości sposób opisuje spotkanych na swojej drodze ludzi, którzy ze spokojem ducha i godnością oczekują na śmierć. Ta, która tka. Ten, który nosi maski. Ta, która ubiera. Ludzie starsi, młodsi. Od dawna starannie obmyślają, w czym położą się do trumny, jaka ona będzie, kto przyjdzie ich pożegnać, co dostaną na ostatnią drogę. Wyobrażając sobie własne odchodzenie, tak naprawdę opowiadają o życiu doświadczeniach, które stały się ich udziałem, relacjach z sąsiadami, żywionych uczuciach, przekonaniach i o tym, w co wierzą. Historie kolejnych bohaterów autorka przeplata fragmentami Pieśni pustonocnych, przywołującymi na myśl obrzędy dziadów. Z opowieści Kuźniak wyłania się niezwykły obraz tego, jak na przestrzeni lat zmieniał się stosunek do śmierci. Soroczka to poetycki Zapis socjologiczny mądre, naturalistyczne i zarazem metafizyczne uchwycenie tego, co umyka w codziennym zgiełku spraw. Co tu dużo gadać: człowiek rodzi się na śmierć, a umiera na życie. Ale ten mój sen to nie była zmora. Ja od samiutkiego początku wiedziałam, że ten sen był dla mnie, w sercu czułam. Nie tylko po wierzchu. Wyobraź sobie pani: śniłam ząb ułamany z krwią, wyplułam na rękę. Pani mówi, straszne. Ano straszne. A szczególnie dla tych, co w sny wierzą. A ja wierzę. Wierzę i już. Zły znak, pomyślałam. Otwarłam oczy. Trzy razy w okno spoglądałam, żeby ten sen mnie odeszedł. Wstałam. Poszłam do studni nabrać wody, oporządziłam zwierzęta. Byle czymś myśli zająć. Nic nie pomogło. Nie mogłam tego snu z siebie zrzucić. Siedział we mnie jak drzazga. Aż do tamtego ranka. (fragment książki)

12927
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Sosnowiec. Nic śląskiego

Anna Malinowska

Czego rodowita katowiczanka szuka za granicą, w zagłębiowskim Sosnowcu? Bywała w tym mieście raptem kilka razy zawsze przejazdem, zawsze z dystansem, znając powszechne dowcipy i memy. Po latach postanowiła wyrobić sobie paszport, by dowiedzieć się, kto i dlaczego tak chętnie podpisuje się pod hasłem I love Sosnowiec. Szuka więc śladów, które przypominają, że to miejsce, zdominowane przez bloki, miało swoje kiedyś: legendy, mity, gawędy, sensacje kryminalne, światowej sławy gwiazdy. Dzięki nim rekonstruuje złożoną przeszłość miasta plany niemieckich przemysłowców, historię rodów Lamprechtów, Schönów czy Dietlów, rozbiórkę i odbudowę cerkwi, trudny czas okupacji, wojny i transformacji. Zbiera historie awansu w końcu tak wiele rodzin przyjechało tu w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Sosnowiec. Nic śląskiego to także próba uchwycenia kontrastów między Zagłębiem a Górnym Śląskiem z jego silną lokalną tożsamością, własnym językiem i mitologią . Anna Malinowska odkrywa, dlaczego mieszkańcy miasta coraz chętniej tworzą swoją wspólną tożsamość z wielu różnych elementów. Autorka ze Śląska opowiada o stolicy Zagłębia: nie ma prostszego przepisu na drwinę. Ale Anna Malinowska nie idzie na łatwiznę. Z reportażu wyłania się miasto o przebogatej, wielokulturowej historii, położone na granicy trzech zaborów, od początku XIX wieku centrum handlu, a potem przemysłu, które jak mówi sosnowiecki pisarz Zbigniew Białas ma moc Feniksa: wiele razy spalało się i odradzało z popiołów. Wystarczy poczekać. Ewa Winnicka

12928
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Sowizdrzał Babukić i jego czasy

Miljenko Jergović

Sowizdrzał Babukić i jego czasy" to powieść awanturnicza, łotrzykowska, a zarazem współczesna i w jergoviciowski sposób zaangażowana. Tytułowy bohater, niejaki Babukić, dość śmieszna postać, w przykrótkim i przyciasnym urzędniczym garniturku, z bałkańskim wąsikiem, dostaje od autora niezwykły los. Od czasu swojej ucieczki z Zagrzebia żyje na lotniskach i w samolotach, nie wychodzi poza strefę lotniskową i trwa w bezpaństwowej, nieokreślonej przestrzeni. Leci bez celu, tam, gdzie mu się uda, nie ma pieniędzy, bagaży, znajomych, bliskich - prócz ludzi spotkanych w samolotach i na lotniskach, o których zapomina, gdy tylko znikną mu z pola widzenia. Babukić ma ogromną łatwość nawiązywania kontaktów i nieprawdopodobną zdolność do języków, rozumie je i mówi w nich już po kilku usłyszanych zdaniach, na końcu zna ich ponad sto. Ma jeszcze jedną niezwykłą cechę: wie, co się zdarzy. Najdziwniejsza jest jednak jego umiejętność podróżowania w czasie. Narracja obejmuje okres od 1991 (ucieczka z Zagrzebia) do 2019 roku (pandemia COVID-19), nie jest to jednak linearny tok. Powieść, której akcja toczy się na różnych kontynentach, opisuje też autentyczne wydarzenia - jest fantastyczna, a zarazem realistyczna - opowiada o otaczającym nas świecie, o naszych lękach.