Verleger: Wydawnictwo-hm
Małgorzata Rejmer
Ciało, trauma, magia. Codzienna groza życia i marzenia o wolności. Autorka głośnych reportaży o Bałkanach powraca do prozy. Polska, Albania, Kosowo. Graniczne sytuacje zamknięte w dziesięciu zmysłowych opowieściach o wyobcowaniu i szukaniu bliskości, o przemocy i codziennych klęskach. O tym, jak słabi mogą poczuć się silni, a odrzuceni znaleźć miłość. Ciężar skóry to mroczne baśnie dla dorosłych, które zbaczają z torów realizmu i pozwalają spojrzeć na współczesnego człowieka z nowej, często zaskakującej perspektywy. Wytrącają ze strefy komfortu i zmuszają do zastanowienia się nad kwestiami, których w rutynie codziennego życia wolimy nie dostrzegać. Żonglując stylami, Rejmer kreśli panoramę współczesnych niepokojów, frustracji i pragnień.
Małgorzata Rejmer
Ciało, trauma, magia. Codzienna groza życia i marzenia o wolności. Autorka głośnych reportaży o Bałkanach powraca do prozy. Polska, Albania, Kosowo. Graniczne sytuacje zamknięte w dziesięciu zmysłowych opowieściach o wyobcowaniu i szukaniu bliskości, o przemocy i codziennych klęskach. O tym, jak słabi mogą poczuć się silni, a odrzuceni znaleźć miłość. Ciężar skóry to mroczne baśnie dla dorosłych, które zbaczają z torów realizmu i pozwalają spojrzeć na współczesnego człowieka z nowej, często zaskakującej perspektywy. Wytrącają ze strefy komfortu i zmuszają do zastanowienia się nad kwestiami, których w rutynie codziennego życia wolimy nie dostrzegać. Żonglując stylami, Rejmer kreśli panoramę współczesnych niepokojów, frustracji i pragnień. AUDIOBOOK CZYTAJĄ BARBARA LIBEREK I JAN MARCZEWSKI
Bożena Mazalik
Mocna dawka adrenaliny i wartkiej akcji pod gorącym słońcem Afryki Przed Martą Canavan otwiera się wspaniała ścieżka kariery. Zostaje współwłaścicielką agencji detektywistycznej. Jest pełna energii i zapału, ale kiedy na spotkaniu z informatorem jej wspólniczka zostaje ranna, Marta nie jest w stanie wykonać żadnego ruchu i oskarża siebie, że nie potrafiła pomóc. W tym momencie z afrykańskiego buszu dzwoni jej ojciec i informuje ją, że został postrzelony przez kłusowników, ona zaś powinna odnaleźć i ostrzec swoją matkę Oliwię, która jest gdzieś w Afryce. Stawka jest wysoka. Węże, lwy, lamparty i surowa przyroda to nic w porównaniu z gwałtem i śmiercią związanymi z rządową aferą. Marcie nie pozostaje nic innego, jak poszukać pomocy u przyjaciół, którzy wraz z nią ruszają na Czarny Kontynent Dajcie się uwieść tej hipnotyzującej opowieści. Egzotyka, emocje oraz smakowita intryga. Nikt tak nie pisze o Afryce jak Bożena Mazalik! Warto zarwać noc! Katarzyna Bonda
Cisza. Hurricane in my soul #1
Lea Revoy
Luna Duncan była dziewczyną z dobrego domu. Miała jasno wytyczoną ścieżkę i konkretny cel. Wystarczył jednak jeden wieczór, by wszystko legło w gruzach. Wypadek, w którym wzięła udział, zapoczątkował lawinę nieszczęść, ciągnąc za sobą serię złych decyzji i postawił na jej drodze Kevina Stanforda - oprawcę, który za punkt honoru obrał sobie zniszczenie jej życia. Gdy Luna desperacko próbowała odzyskać kontrolę, sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej. Pewnego dnia wraca On. Przekleństwo i błogosławieństwo w jednej osobie - Ayden Prescott. Chłopak wrócił do miasta, by zamknąć stary rozdział i wreszcie zaznać spokoju. Nie miał pojęcia, że to właśnie Luna - dziewczyna, którą znał od dziecka - wywróci jego świat do góry nogami. Bardziej, niż by sobie tego życzył. Obydwojgiem rządzi żal, gniew i rozpaczliwa potrzeba, by nagromadzony w nich ból wreszcie odnalazł ujście. Luna i Ayden są jak dwie masy powietrza. Gorąca i zimna. Kiedy się zderzą, powstanie tornado. Żywioł, który rujnuje wszystko, co napotka na swojej drodze.
Cisza nad stepem. Kazachstan i pamięć o Rosji
Joanna Czeczott
W XIX wieku Kazachstan został podbity przez Rosję, która traktowała go jak swoją kolonię. Przez kolejne dekady tutejsze dobra naturalne były bezwzględnie eksploatowane, a rodzima ludność dziesiątkowana. Kraj stał się też miejscem zsyłek Aleksandr Sołżenicyn nazywał go KaZEKstanem, bo w czasach ZSRR cała republika zmieniła się w wielki łagier. Zekami (więźniami) byli wrogowie polityczni, członkowie elity intelektualnej i zwykli kryminaliści. Polacy, Niemcy, Koreańczycy, Łotysze, Estończycy i Litwini, Turcy meschetyńscy, Kurdowie, Ormianie, Czeczeni, Karaczajowie i Ingusze. Bywali ofiarami gwałtów, mordów, ale też uczestnikami obozowych powstań. Dziś Kazachstan jest niepodległym państwem, wydaje się jednak, że jego pamięć wciąż pętają niewidzialne kajdany. Temat łagrów porusza się niechętnie, a jeśli już, to mówi się o zasługach, jakie lokalnej społeczności oddali zesłani tu naukowcy, milczy zaś o cierpieniu, głodzie i przemocy, których doświadczali więźniowie. Czy to bliskość groźnego sąsiada, Rosji, spowija cieniem kazachską przeszłość? Czy może trauma jest zbyt wielka i łatwiej ją wyprzeć, niż się z nią mierzyć? A może to ciężar winy jest nie do udźwignięcia? Przecież obok wnuków zesłańców mieszkają tu potomkowie obozowych strażników. Joanna Czeczott odwiedza miejsca, gdzie znajdowały się łagry, poszukuje ich śladów w przestrzeni i w pamięci mieszkańców Kazachstanu. Stara się pokonać ciszę, która unosi się nad kazachskim stepem. Ta książka zrodziła się z niedowierzania, że o straszliwych zbrodniach XX wieku można zapomnieć. Z niezgody na to, żeby je umniejszać czy relatywizować. Z potrzeby zrozumienia, jak ludzie układają się z traumatyczną przeszłością. Z chęci wysłuchania drugiego, trzeciego pokolenia po sowieckich represjach. Rosja nigdy w pełni nie odcięła się od ZSRR ani nie potępiła jednoznacznie systemu obozów pracy. A jak jest w krajach, które kiedyś stanowiły część ZSRR, ale od ponad trzech dekad są niepodległe? W tej książce chciałam sprawdzić, jak żywa jest imperialna Rosja w Kazachstanie i ile pozostawiła po sobie śladów. Chciałam zobaczyć, jak przetrwała pamięć o najkrwawszych represjach radzieckich w kraju, który jako republika był w swoim czasie jednym wielkim więzieniem. Ciekawiło mnie, co dzieje się między ludźmi w społeczeństwie, gdzie wielokulturowość i wielonarodowość ma genezę w zsyłkach i deportacjach. Wielu zesłańców tam zostało, zapuściło korzenie. W Kazachstanie mieszkają ich dzieci, wnuki. I dawni strażnicy łagrów, ich dzieci, ich wnuki. Jak razem żyją? Jakim językiem opowiadają swoją przeszłość? I czy od takiej pamięci w ogóle można się uwolnić? Autorka
Magdalena Subocz
Dzieci, przedstawiam Wam ciszki. To istoty mieszkające w Izdebce Ciszy pod naszą podłogą. Lubią ciszę, przychodzą, kiedy się wyciszamy, zwłaszcza gdy śpimy. Lubią spać w naszych poduszkach albo w kieszonkach naszych piżam. Ciszki bronią nas przed złymi snami. Ciszka to historia o tym, że nie będąc wystarczająco uważnym, można przegapić małe stworzenia, które pomagają nam przesypiać spokojnie noce i kradną złe sny. Bohaterami jest rodzina Papillon mieszkająca w malowniczym miasteczku Dinant w południowej Belgii. Nie da się nie pokochać tej cudownej rodziny!
Magdalena Subocz
Dzieci, przedstawiam Wam ciszki. To istoty mieszkające w Izdebce Ciszy pod naszą podłogą. Lubią ciszę, przychodzą, kiedy się wyciszamy, zwłaszcza gdy śpimy. Lubią spać w naszych poduszkach albo w kieszonkach naszych piżam. Ciszki bronią nas przed złymi snami. Ciszka to historia o tym, że nie będąc wystarczająco uważnym, można przegapić małe stworzenia, które pomagają nam przesypiać spokojnie noce i kradną złe sny. Bohaterami jest rodzina Papillon mieszkająca w malowniczym miasteczku Dinant w południowej Belgii. Nie da się nie pokochać tej cudownej rodziny!
Paulina Ziarko
Ciuciubabka drogę zna, Choć zakryte oczy ma... Flora Jutraj jest potomkiem potężnej medium z wpływowej rodziny, która od wieków para się biznesem związanym ze sferą zaświatów. Po śmierci babki to na nią spadają obowiązki pośrednika między światami, przed którymi ucieka prawie całe życie. Po burzliwych latach i próbach zmiany swojego przeznaczenia w końcu osiada w Międzysłowiu - spokojnym miasteczku, w którym po pewnym czasie zaczyna czuć się jak w domu... ...aż do czasu spotkania jednej z ofiar tragicznej zagadki. Poznaje także Arkadiusza Sepię, który po śmierci żony samotnie wychowuje sześcioletniego syna. Od lat poszukuje odpowiedzi na swoje - podobno absurdalne - pytania. W końcu los się do niego uśmiecha i stawia na jego drodze osobę, która - być może - będzie mogła mu pomóc. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ONI. Stracili kolejną ofiarę i nie spoczną, dopóki nie zdobędą z powrotem kompletu...