Verleger: Wydawnictwo-hm
Zwykła dziewczyna. Moja historia wykorzystania seksualnego i uleczenia traumy
Mia Döring
Patrząc z zewnątrz życie Mii Döring nie wydawało się niczym niezwykłym, studiowała na renomowanej dublińskiej uczelni artystycznej zanurzonej w tętniącej życiem scenie społecznej. Jednak otaczający ją ludzie nie wiedzieli, że życie Mii nie było zwyczajne. W wieku szesnastu lat dziewczyna została wykorzystana seksualnie przez starszego mężczyznę. To doświadczenie otworzyło jej bezpośrednią drogę do świata prostytucji. Pozostawała w nim przez kilka lat, spotykając się z nadużyciami, przemocą i poniżeniem, ostatecznie porzucając go w wieku dwudziestu czterech lat. W literackich wspomnieniach Mia z pasją i determinacją dzieli się swoją niezwykłą historią, by rzucić wyzwanie dominującemu dziś postrzeganiu prostytucji, które afirmuje i pochwala uprzemysłowione molestowanie seksualne kobiet i dziewcząt. Zwykła dziewczyna to radykalnie szczera, odważna i pełna nadziei relacja z pierwszej ręki na temat tego, jak przetrwać wykorzystywanie w irlandzkim handlu usługami seksualnymi. Mia Döring jest pisarką i psychoterapeutką specjalizującą się w problemie traumy seksualnej. Mieszka i pracuje w Dublinie. Publikowała eseje, prozę i materiały dziennikarskie w Litro Magazine, The Bohemyth, Ropes Journal i Huffington Post. Zwykła dziewczyna to jej pierwsza książka.
Źli Żydzi. O żydowskiej tożsamości w Ameryce
Emily Tamkin
Co to znaczy być złym Żydem? Wielu Żydów używa tego określenia jako broni przeciwko innym członkom własnej społeczności. Jesteś złym Żydem, jeśli nie prowadzisz koszernej kuchni, nie dość często chodzisz do synagogi, nie posyłasz dzieci do szkoły hebrajskiej, lubisz przeboje bożonarodzeniowe, zbyt rzadko dzwonisz do matki. Jeśli krytykujesz politykę prowadzoną przed Izrael. Lista jest długa. Co w takim razie oznacza być dobrym Żydem? A może lepiej zapytać, co znaczy być Żydem w Ameryce i kropka? W Stanach Zjednoczonych kilka milionów osób identyfikuje się jako Żydzi, ale ich tożsamość nie jest jednorodna. Emily Tamkin opisuje, jak w ciągu ostatniego stulecia kształtowała się żydowskość w Ameryce, jak ewoluowały i ścierały się różne podejścia do asymilacji, jak Żydzi walczyli z rasizmem i przejawiali postawy rasistowskie, jak powstawały i wzrastały w siłę stereotypy o żydowskim bogactwie i rzekomej władzy nad światem. W tym skomplikowanym świecie wykluczanych i wykluczających od stu lat jak mantra powtarzają się pytania: kto jest Żydem? Jak być Żydem? I co to w ogóle znaczy? Źli bo inaczej niż my chcą kształtować swą żydowską tożsamość. Źli bo pewnie myślą o nas tak, jak my o nich. W USA jest tyle sposobów bycia złymi Żydami, ile jest sposobów bycia dobrymi i dzięki temu amerykańscy Żydzi wytworzyli najbardziej może zróżnicowaną, a na pewno najbardziej udaną społeczność żydowską w historii. Sprawnie przeprowadzając czytelnika przez meandry amerykańsko-żydowskich sukcesów, niepowodzeń i sporów, Emily Tamkin pokazuje, jak amerykańska demokracja umożliwiła żydowski rozkwit i jak rozkwit ten przyczynił się do jej sukcesu. Konstanty Gebert Opisać własny naród z perspektywy dziennikarza i historyka to niełatwe zadanie, lecz Emily Tamkin radzi z nim sobie znakomicie. W Złych Żydach stworzyła żywą, trzeźwą i co najważniejsze pełną empatii panoramę historii amerykańskich Żydów. Ilość zebranego przez nią materiału jest imponująca i zdecydowanie wyszło to na dobre książce, która jest zarazem fascynująca i odpowiednio prowokacyjna. Niezależnie od tego, czy jesteś Żydem, czy gojem, radykałem, czy konserwatystą, przestrzegasz zasad koszerności, czy uwielbiasz homary Źli Żydzi będą dla ciebie fascynującą i pouczającą lekturą. Abe Riesman Za pośrednictwem fascynującej opowieści i dogłębnej analizy historycznej Emily Tamkin mierzy się z doniosłymi kwestiami tożsamości grupowej i stawania się częścią wielokulturowego narodu. Zabiera czytelników w podróż po doświadczeniach Żydów w Stanach Zjednoczonych i przygląda się temu, w jakim stopniu zostały ukształtowane przez kulturę, nietolerancję oraz pragnienie wierności sobie. Theodore Johnson Świat sądzi, że Żydzi tworzą jednorodną grupę. Nic podobnego. Porywająca książka Tamkin zarazem bawi i uczy, przy okazji szczerze ukazując wewnętrzne konflikty w środowisku Żydów. Keren McGinity Podobnie jak gospodarz wielkiej wieczerzy sederowej Emily Tamkin zaprasza wszystkich idealistów, sceptyków i marzycieli i skłania ich do rozmowy o najtrudniejszych sprawach. Źli Żydzi z zaciekawieniem, odwagą i mnóstwem życzliwości wciągają nas w ważną i ciekawą dyskusję. prof. Josh Lambert Pulsująca życiem książka Emily Tamkin ukazuje wielowymiarową naturę żydowskiego doświadczenia w Ameryce. Szczery, zniuansowany i empatyczny ten odkrywczy opis etnograficzny to lektura obowiązkowa. Publishers Weekly
Marie-Hélne Lafon
Marie- Hélne Lafon o słowie wie wszystko. Wie, że niekiedy rani, a czasem przynosi człowiekowi wybawienie. I właśnie tej ciemnej, ale i zbawczej mocy słowa doświadczają bohaterowie ,,Źródeł. To zwykli Francuzi, małżeństwo z trojgiem dzieci, gospodarujące na fermie w departamencie Cantal. Pierre dzień w dzień znęca się nad żoną, bijąc ją i poniżając. Ona milczy, ukrywa skrzętnie siniaki i nie ma sił ani odwagi, by odejść. Długo nie potrafi choćby sama przed sobą nazwać swojego cierpienia. Aż pewnej niedzieli, po obiedzie u rodziców, pokazuje matce ślady pod spódnicą i od tej chwili nic już nie powstrzyma potoku jej słów. Po latach na dramat tej rodziny spojrzymy oczami Pierrea, a później jego dorosłej już córki Lafon nie szafuje zbędnym słowem. Jest powściągliwa i oszczędna. Słowu Marie Hélne Lafon można zaufać.
Jan Jarosz
Książka przedstawia życie i osiągnięcia naukowe Witelona z Polski, wybitnego trzynastowiecznego polihistora; pierwszego polskiego filozofa, a także matematyka, fizyka - badacza natury, dyplomatę, astronoma, medyka i psychologa. Studiował on w Paryżu i Padwie. Jego najważniejsze dzieło pt. Perspektywa znacząco wpłynęło na życie intelektualne Europy. Autor publikacji, opierając się na własnych tłumaczeniach i analizach, koryguje powszechny błąd uznawania Witelona za neoplatonika i wyznawcę metafizyki światła. Wykazuje, że jego poglądy kształtowały się pod wpływem arystotelizmu, odnowionego w XIII wieku, i empiryzmu Rogera Bacona. Witelo był prekursorem estetyki nowożytnej opartej na obserwacji i doświadczeniu. To on odkrył i opisał zjawisko równoczesnego kontrastu barwnego (znane dzisiaj jako prawo Chevreula). Leonardo da Vinci przejął do swojego Traktatu o malarstwie zjawisko opisane w dziele Witelona bez podania źródła. Publikacja prostuje liczne błędy w przekładach Perspektywy (m.in. u Tatarkiewicza i Venturiego), które doprowadziły do fałszywej interpretacji myśli Witelona. Napisana przystępnym językiem książka jest cenna zarówno dla badaczy, jak i wszystkich zainteresowanych historią filozofii, estetyki, metodologii i historią Polski. Rozważania Jarosza, bogato ilustrowane źródłami i porównaniami z różnymi stanowiskami innych współczesnych mu autorów, podważają neoplatońskie ujęcie filozoficznego kontekstu optyki Witelona. Nie mnie rozstrzygać tę kontrowersję historyczno-interpretacyjną - argumenty Jarosza zasługują na uwagę jako umotywowana próba nowej wykładni poglądów Witelona. Z przedmowy Jana Woleńskiego JAN JAROSZ ̶ historyk, filozof i historyk sztuki. Uzyskał trzy dyplomy Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończył studia doktoranckie z filozofii i historii. Opublikował kilkadziesiąt artykułów publicystycznych i naukowych, w tym rozprawę o Witelonie, pierwszym polskim filozofie z XIII wieku ("Acta Mediaevalia" 1995, t. VIII). Autor eseju biograficznego o księżnej Dąbrówce, żonie Mieszka I, pt. Księżna Polski Dobrawka (ok. 945-977). Zajmuje się także historią najnowszą ̶ wydał w formie książkowej krytyczną ocenę podręcznika do historii Poznać przeszłość. Wiek XX. Jego kolejna publikacja (w druku) to: Naród, kultura i historia w personalizmie fenomenologicznym Karola Wojtyły - Jana Pawła II. Za działalność na rzecz niepodległości i pracę dla kraju odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Wolności i Solidarności.
Anna Grzegorczyk
Ta książka powstała z troski o los współczesnej humanistyki. Autorka, która w swych pracach przebyła różne drogi badań w tej dziedzinie, ma wszelkie dane do postawienia wiarygodnej diagnozy. Humanistyka przeżywa dziś głęboki kryzys. Tradycyjne metody jej uprawiania prawdopodobnie znalazły się u kresu swych możliwości, a nowe zdają się zbyt jednostronne, a nawet jałowe: jak długo można dekonstruować zastane struktury semiotyczne albo interpretować interpretacje? Wyjściem wydaje się ponowne wniknięcie w samą istotę humanistyki i podjęcie ponownego zbadania jej źródeł. Zadaniem nauk humanistycznych jest nie tyle poznawanie, a nawet rozumienie szeroko ujmowanej rzeczywistości człowieka, ile jej pojmowanie. A to polega na poznaniu zarazem uobecniającym i uczestniczącym, przede wszystkim zaś skierowanym na ostateczne źródło sensu Absolut. Sprostaniu temu zadaniu najbliższa jest fenomenologia, zwłaszcza w tej wersji, jaką proponuje Edyta Stein. W ramach tak rozumianej fenomenologicznej humanistyki trzeba ponownie przebadać obszary filozoficznej antropologii, hermeneutyki i semiotyki, ale także otworzyć się na poznawanie czysto duchowe, do którego przybliża doświadczenie religijne. Prowadzeni integralną (nie tylko czysto intelektualną) mocą ducha możemy spodziewać się łaski dotknięcia sensu, a w nim nadziei odrodzenia wielkiej, autentycznej humanistyki. Książka prof. Anny Grzegorczyk jest niezwykle ważna. Nie ukrywa krytycznego stanu dzisiejszej humanistyki, niczego nie odrzuca z jej dotychczasowego dorobku: sugeruje raczej, by go przemyśleć na nowo. Przede wszystkim zaś uzupełnić jej wymiar horyzontalny wertykalnym: spojrzeniem ku wartościom najwyższym. Do źródła zawsze idzie się pod prąd.
Petra Klabouchova
Surowa zima w lasach Szumawy. Niecodzienne znalezisko wstrząsa mieszkańcami pobliskich wsi. Ciało ubranej w obozowy pasiak trzynastolatki leży na pustkowiu, jakby wypluła je któraś z okolicznych gór. Terezka Velkova, wzorowa uczennica, dobre dziecko. Skąd się tam wzięła? Dlaczego była tak ubrana? Sprawa jest łakomym kąskiem nie tylko dla brukowców, ale też dla prowincjonalnego komisarza, który widzi w niej szansę na ratowanie swojego dobrego imienia. Śledztwo budzi w miejscowej ludności wspomnienia dawnych krzywd, a w jego trakcie wychodzą na jaw zadziwiające fakty o tajnym obozie jenieckim, działającym kiedyś w głębi parku narodowego, przy samych źródłach Wełtawy. To stąd wypływa matka czeskich rzek. Wszystko wskazuje na to, że wypływa stąd także zło... Źródła Wełtawy - wciągający kryminał z historią w tle, otrzymał nagrodę festiwalu Sumava Litera oraz wyróżnienie w Konkursie im. Jiřego Marka na najlepszą czeską powieść kryminalną.
Jędrzej Pasierski
W wąwozie w Beskidzie Sądeckim pasterz znajduje ciała słynnego podróżnika i jego żony. Do doliny Popradu zostaje ściągnięta komisarz Nina Warwiłow. Nad potokiem na miejscu zbrodnibrakuje plecaka i aparatu Łazęgi tak w okolicy nazywają podróżnika. Co zaś oznaczają szarfy na drzewach w wąwozie położonym między schroniskiem a wsią Rytów? Śledztwo sięga od zaułków Nowego Sącza po dawne opuszczone hale pasterskie. Nieuchronnie prowadzi Ninę do samego Rytowa, osady położonej wysoko w górach, gdzie osiedliła się nietypowa społeczność. Tu wiedzie najszybsza droga, jaką mógł podążyć sprawca po morderstwie.Wiejska zasłona milczenia kryje starą prawdę, że zabójca zawsze wraca na miejsce zbrodni. Zwłaszcza gdy u źródła zostawił po sobie szczególny ślad
Jędrzej Pasierski
W wąwozie w Beskidzie Sądeckim pasterz znajduje ciała słynnego podróżnika i jego żony. Do doliny Popradu zostaje ściągnięta komisarz Nina Warwiłow. Nad potokiem na miejscu zbrodnibrakuje plecaka i aparatu Łazęgi tak w okolicy nazywają podróżnika. Co zaś oznaczają szarfy na drzewach w wąwozie położonym między schroniskiem a wsią Rytów? Śledztwo sięga od zaułków Nowego Sącza po dawne opuszczone hale pasterskie. Nieuchronnie prowadzi Ninę do samego Rytowa, osady położonej wysoko w górach, gdzie osiedliła się nietypowa społeczność. Tu wiedzie najszybsza droga, jaką mógł podążyć sprawca po morderstwie.Wiejska zasłona milczenia kryje starą prawdę, że zabójca zawsze wraca na miejsce zbrodni. Zwłaszcza gdy u źródła zostawił po sobie szczególny ślad.