Verleger: Wydawnictwo-hm
Maciej Liziniewicz
Szlachcic Nadolski wraca z wojny w rodzinne strony. Jego dobra są splądrowane, żona i dzieci nie żyją. Wszystkiemu winni są rzekomo Tatarzy, ale Nadolski w to nie wierzy. Próbuje dociec prawdy, by pomścić najbliższych. Czy przerażające zbrodnie uda się wyjaśnić? Kto spośród bohaterów jest dobry, a kto zły? Kolejne strony dają odpowiedzi na te pytania. Pozwalają też poznać zapomniany skrawek szlacheckiej Rzeczypospolitej, gdzie o sprawiedliwość trzeba było walczyć z szablą w dłoni. I gdzie nadprzyrodzone miesza się z realnym. "Zdawać by się mogło, że los aż nadto doświadczył Żegotę Nadolskiego herbu Bojno. Powraca on wszak w rodzinne strony jako weteran wielu bitew i wojen. Co gorsza, przyjdzie mu uklęknąć przy grobach najbliższych, którzy zginęli podczas najazdu Tatarów. Nie wie jednak, że przeznaczenie szykuje dla niego o wiele mroczniejszą przyszłość. Nie wie, że za śmiercią jego rodziny kryje się straszliwa tajemnica, a jego samego czeka rozwikłanie iście diabelskiej intrygi, w której urok wiedźmy i wrogie szable to najmniejsze z zagrożeń. Wartka, żywa akcja, świetny warsztat i piękna wizja rzeczywistości szlacheckiej to Dzikie Pola w całej okazałości. Uwaga! Lektura powieści grozi zarwaniem nocy, nieświadomą archaizacją języka i wyprawą na pchli targ w poszukiwaniu jakiejkolwiek szabli." Marcin Mortka
Czas postu, czas uczty - zderzenie kultury indyjskiej i amerykańskiej
Anita Desai
Jest to poruszająca, zabawna, zmuszająca do refleksji powieść o stosunkach rodzinnych, panujących współcześnie w dwóch całkiem odmiennych kulturach - indyjskiej i amerykańskiej. Jest to też opowieść o tym, jak zaspakajane są w tych kulturach potrzeby człowieka. Tytuł książki nawiązuje do jedzenia w sensie dosłownym, jak też przenośnym (pożywienie dla ducha). Każda z tych kultur ma obszary „głodu“ i „sytości“, które podświadomie przenosi na poziom kulinarny. W pierwszej części powieści indyjska rodzina karmi swe dzieci do przesytu nadmierną troską i ingerowaniem w każdą sferę życia; w drugiej - młoda Amerykanka odczuwająca „głód“ emocjonalny popada w bulimię. Postacią łączącą obie części powieści jest Arun, Hindus, który przyjechał na studia do Ameryki. Anita Desai - jedna z najbardziej znanych współczesnych pisarek indyjskich piszących po angielsku. Urodziła się w 1933 roku w Indiach w rodzinie Bengalczyka i Niemki. W swoim dorobku pisarskim ma powieści, opowiadania i utwory dla dzieci. Powieść "Czas postu, czas uczty" jak też dwie inne "Clear Light of Day" i "In Custody" kandydowały do nagrody Bookera. "In Custody" doczekało się adaptacji filmowej. Powieść "Fire On the Mountain" otrzymała nagrodę Winifreda Holtby'ego, przyznawaną przez Królewskie Towarzystwo Literackie w Londynie. Anita Desai jest członkiem Królewskiego Towarzystwa Literackiego i Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury. Wykłada w Massachusetts Institute of Technology oraz w Girton College w Cambridge.
Praca zbiorowa
Komentarz do przepisów kodeksowych "Czas pracy" to publikacja, którą polecamy wszystkim osobom zajmującym się prawem pracy w praktyce. Główny problem z czasem pracy jest taki, że jego zasady bardzo trudno jest wytłumaczyć "w teorii". Stąd ten praktyczny komentarz. Łączy on zalety typowego komentarza do przepisów, czyli usystematyzowanej wiedzy - wyjaśnień do poszczególnych artykułów działu VI Kodeksu pracy z podejściem praktycznym, czyli właśnie licznymi przykładami i wzorami oraz grafikami przygotowanymi na konkretne miesiące danego roku.
Czas przeszły dokonany. Stulecie moich rodziców
Barbara Dyduch
Do napisania tych wspomnień skłoniła mnie rodzina. Zwykle potrzeba taka wyłaniała się regularnie w trakcie naszych spotkań, kiedy to wspominaliśmy dziadków, rodziców i nas samych, przywołując z pamięci wydarzenia, anegdoty i zwykle zabawne epizody z dawnych lat. Wtedy też wychodziło na jaw, że pamiętam znacznie więcej niż inni, z racji swojego starszeństwa i niezwykle żywej pamięci. I w końcu padła propozycja: napisz, bo znasz fakty i wydarzenia, o których my nie mamy pojęcia. Więc u genezy miało to być ujęcie nieco krotochwilne, bo pomysł zrodził się z anegdot. Zabierałam się za to pisarstwo jakoś bez zapału. No bo co znowu takiego zabawnego jest w tym, że najmłodszy brat Piotruś, posłany przez dziadka po piwo, kupił ciemne, jako że jasnego nie lubił, i w dodatku wypił połowę po drodze, nim doszedł do domu. Albo co znowu niezwykłego, że łakomczuch Janek, mój młodszy brat przepadający za słodyczami, poobgryzał mamie torty imieninowe z zemsty, że nie mógł ich spróbować, a przy gościach zamknięty w pokoju obok, dramatycznym szeptem pytał co chwila: "- Już?!", co znaczyło: czy mama wreszcie serwuje te torty, bo on do późnych godzin nie będzie czekać na swój przydział! Albo jak zirytowana mama krzyknęła do awanturującego się, zawsze niezależnego Janka: "- Milcz, jak do mnie mówisz!!!". fragment Wstępu
Katarzyna Enerlich
Niezwykłą historia Ruty, kobiety która spędziła młodość w sennym mazurskim miasteczku, leżącym u podnóża krzyżackiego zamku. Dziewczyna pragnie zrealizować marzenie swego życia – zostać malarką. Mimo niewątpliwego talentu osiągnięcie celu nie będzie łatwe, a na wszystkim kładą złowrogi cień toksyczne relacje z sąsiadką, pod wspólnym dachem ponurego domu. Z domem tym związana jest pewna przedwojenna tajemnica, którą Ruta odkrywa w smutnych okolicznościach. Samotność, odejście bliskich, koniec pięknej miłości i niezrealizowane marzenia – czy to całe zło, które ją dotknęło ma korzenie w tajemniczej historii sprzed lat? Czy dom, w którym mieszka jest przeklęty? „Czas w dom zaklęty” to opowieść o wybaczaniu, zakazanej miłości i codziennej hipokryzji, której nie dostrzegamy ze zwykłego wygodnictwa. To również magiczne spotkanie ze sztuką, która jest doskonałym tłem dla opowieści. Bogactwo takich symboli, jak żydowska modlitwa nad winem czy pogańska Noc Kupały, pokazuje nam, że świat pełen jest uniwersalnych wartości. Ich znaczenia przeplatają się ze sobą, jak dobro ze złem, i to do nas należy decyzja, czym zapełnimy nasze serca…
Katarzyna Enerlich
Niezwykłą historia Ruty, kobiety która spędziła młodość w sennym mazurskim miasteczku, leżącym u podnóża krzyżackiego zamku. Dziewczyna pragnie zrealizować marzenie swego życia - zostać malarką. Mimo niewątpliwego talentu osiągnięcie celu nie będzie łatwe, a na wszystkim kładą złowrogi cień toksyczne relacje z sąsiadką, pod wspólnym dachem ponurego domu. Z domem tym związana jest pewna przedwojenna tajemnica, którą Ruta odkrywa w smutnych okolicznościach. Samotność, odejście bliskich, koniec pięknej miłości i niezrealizowane marzenia - czy to całe zło, które ją dotknęło ma korzenie w tajemniczej historii sprzed lat? Czy dom, w którym mieszka jest przeklęty? "Czas w dom zaklęty" to opowieść o wybaczaniu, zakazanej miłości i codziennej hipokryzji, której nie dostrzegamy ze zwykłego wygodnictwa. To również magiczne spotkanie ze sztuką, która jest doskonałym tłem dla opowieści. Bogactwo takich symboli, jak żydowska modlitwa nad winem czy pogańska Noc Kupały, pokazuje nam, że świat pełen jest uniwersalnych wartości. Ich znaczenia przeplatają się ze sobą, jak dobro ze złem, i to do nas należy decyzja, czym zapełnimy nasze serca...
Czas w przestrzeni miasta. Przykład Łodzi
Paulina Tobiasz-Lis
W publikacji autorka zajęła się czasem wyznaczającym specyficzny rytm, ciągłość i przemijanie kolejnych pokoleń, ich relacji społecznych odłożonych w przestrzeni. Zawarte w książce analizy pozwalają lepiej zrozumieć nie tylko jej mieszkańców, tożsamość struktury miejskiej, ale także czynniki kształtujące wyobrażenia osób o danym miejscu, w tym wypadku Łodzi. Problem podjęty w pracy jest ważny zarówno z poznawczej, jak i praktycznej perspektywy związanej z odpowiednim kształtowaniem przestrzeni miasta - nowoczesnego, a jednocześnie niewykorzenionego z tradycji i tożsamości danego miejsca, w którym ludzie czuliby się dobrze, mogąc odnaleźć punkty odniesienia do przeszłości i do przyszłości. Publikacja powinna zainteresować naukowców zajmujących się problematyką miejską, studentów geografii, gospodarki przestrzennej, architektury, pracowników biur promocji miast oraz łodzian.
Grażyna Łuczak
Dlaczego sięgamy po poezję? Dlaczego w zabieganym świecie wciąż jeszcze potrzebujemy refleksji tak różnej od tego, co proponuje nam rzeczywistość? Odpowiedź na te pytania odnajdziemy dzięki wierszom Grażyny Łuczak. Liryka tej autorki to zatrzymanie ulotności chwili, przejawiające się w subtelnych obserwacjach, pozwalających nam na inne spojrzenie na codzienność. W wierszach Łuczak objawia się niezwykła symetria rzeczywistości, przedstawiona w starej alchemicznej prawdzie o korespondencji światów, o tym, że wszystko jest ze sobą powiązane, że to, co dzieje się wokół nas, ma swój głęboki odpowiednik w życiu wewnętrznym człowieka i może na nie wpływać. Ale ta poezja to nie tylko liryka wyznania. To także apel o to, byśmy żyli, trwali, walczyli o siebie i ludzi, których kochamy; byśmy nie poddawali się mimo najboleśniejszych przeciwności losu. Autorka pisze: „Dokąd tak biegniesz? Po co się ścigasz? Weź zatrzymaj się na chwilę. Rozejrzyj się tu i teraz. Pędząc nie spostrzeżesz znaku od szczęścia”. Któż z nas nie podpisze się pod tym słowami?