Publisher: Wydawnictwo-hm
Definicje deiktyczne a pojęcia. Badania z pogranicza filozofii języka i psychologii kognitywnej
Wiesław Walentukiewicz
Publikacja dotyczy uczenia pojęć oraz języka. Nauka ta odbywa się często w kontekście ostensywnym, w którym szczególną rolę odgrywają definicje deiktyczne. Autor skupia się na czterech czynnikach, które spełniają istotną funkcję podczas nauki języka – chodzi tu o czynniki fizjologiczne, kulturowe, psychologiczne oraz filozoficzne. Uzasadniając, iż początkowo podczas nauki języka uczący się wykorzystuje podobieństwo ogólne, spróbowano rozwiązać także inne kwestie: niemożliwości ustalenia cech przed ustaleniem elementów zbioru, niemożliwości ustalenia elementów zbioru przed ustaleniem cech, nieskończonego porównania przedmiotów w celu ustalenia cech. Autor wyodrębnia i opisuje cztery rodzaje pojęć: podstawowe, prototypowe, klasyczne, egzemplarzowe, zaznaczając, że szczególną rolę odgrywają pojęcia budowane najwcześniej – pojęcia podstawowe. Aby uczący się mógł posługiwać się nazwami ogólnymi, wcześniej musi opanować zdolność budowania pojęć podstawowych, prototypowych i klasycznych. Natomiast opanowanie zdolności budowania pojęć egzemplarzowych jest mu potrzebne do posługiwania się nazwami jednostkowymi, w szczególności imionami własnymi. Autor dowodzi, iż zarówno nazwy ogólne, jak i nazwy jednostkowe są wprowadzane do języka za pomocą aktów nazywania (definicje ostensywne proste), a następnie na podstawie definicji deiktycznych złożonych budowane są dla nich umysłowe reprezentacje (pojęcia). W tym ostatnim przypadku definicje ostensywne przyjmują schemat definicji indukcyjnych. Autor w swej pracy wykorzystał nie tylko wyniki badań filozofów, głównie te dotyczące definicji deiktycznych, ale także czerpał z wyników badań psychologów kognitywnych, zwłaszcza tych dotyczących pojęć.
Zbigniew Miciuła
Defraudacja czasoprzestrzeni to zbiór jednocześnie łatwych, jak i trudnych wierszy, zapraszających nas do zastanowienia się nad tym, co w życiu… przeżywamy. „Grzeszyłem bo tak trzeba było się łudziłem by lżej się żyło czas trwoniłem bo go nie starczyło ciągle marzyłem kiedy to było… całe to późniejsze życie chaotyczny korowód nadgodzin i rat nadziei ciągłych na lepsze jutro miłości przeżytych zaledwie skrótowo z drżącym sercem odpamiętnię dawno już przeżyte chwile oprawię je rozszalałym tętnem Na tyle mnie dziś stać na tyle” Choć tomik Defraudacja czasoprzestrzeni niesie ze sobą zadumę nad życiem, to potrafi również wywołać uśmiech na twarzy dzięki sprytnym spostrzeżeniom Autora i jego ciekawym opisom ludzkiej egzystencji. Mimo wymagającej treści, wiersze czyta się łatwo dzięki ich delikatnemu rytmowi i subtelnemu rymowi. Pozycja dla wszystkich, którzy lubią się na chwilę zatrzymać, zagłębić w przyjemną poezję i zadumać nad trafnością zawartych w niej opisów.
Dekada ołowiu na ekranie. Polityczny terroryzm lat 70. we włoskim filmie fabularnym
Anna Miller-Klejsa
Filmy o tematyce historycznej uruchamiają specyficzny tryb analizy, którą można by nazwać „analizą faktograficzną”. Polega ona na weryfikacji danych zawartych w tekście filmu w celu sprawdzenia wiarygodności komunikatu. Mimo wszystko film nigdy nie stanie się dokładną repliką tego co się zdarzyło. Przekonanie to wyraża się w prowokacyjnym paradoksie: „Na ekranie historia musi być fikcyjna po to, by była prawdziwa”. Włochy w latach 70. były areną wielu aktów terroru, najczęściej motywowanych lewacką ideologią. Już wtedy kino stało się portrecistą i komentatorem tych wydarzeń, niekiedy krytycznie oceniającym reakcje władz. W niniejszej książce autorka opisuje i analizuje ten wycinek niedawnej historii włoskiego filmu. Oprócz teoretycznych rozważań na temat kina politycznego oraz obszernych omówień fabuł o „dekadzie ołowiu”, książka zawiera dwa rozdziały analityczne, dotyczące śmierci anarchisty Giuseppe Pinellego oraz zabójstwa Alda Moro – lidera chadecji i byłego premiera Włoch. Autorka widzi kino przede wszystkim w perspektywie historycznej i kulturowej, pamiętając, że opisywane wydarzenia miały duże znaczenie dla włoskiej tożsamości i pamięci zbiorowej. „Dekada ołowiu…” jest w związku z tym publikacją nie tylko o kinie Włoch, ale i o ich kulturze i historii.
Dekada Solidarności. Łódź w latach 1980-1989
Leszek Olejnik
Prezentowana książka jest piątą z serii "Łódź w PRL. PRL w Łodzi". Autorzy serii w poszczególnych tomach podejmują wysiłek ukazania kolejnych etapów funkcjonowania miasta nad Łódką w latach 1945-1989, by w sposób jak najbardziej przystępny popularyzować wiedzę o Łodzi w kontekście PRL-owskiej rzeczywistości. W serii ukazały się: Przemysław Waingertner, Czwarta stolica. Kiedy Łódź rządziła Polską (1945-1949) Grzegorz Mnich, Stalinowska codzienność. Łódź w latach 1949-1956 Krzysztof Lesiakowski, Gomułkowska rzeczywistość. Łódź w latach 1956-1970 Witold Jarno, Gierkowska "prosperita". Łódź w latach 1971-1980 W książce przedstawiono wybrane aspekty życia społeczno-politycznego i kulturalnego w Łodzi w latach osiemdziesiątych XX wieku. Scharakteryzowano "rewolucję Solidarności" oraz dynamikę rozwoju tego ruchu społecznego. Opisano trudny okres stanu wojennego i jego konsekwencje dla życia codziennego łodzian. Podkreślono rolę, jaką odegrał Kościół katolicki w "dekadzie Solidarności". Czytelnik ma również możliwość zapoznania się z życiem kulturalnym Łodzi - jego nurtem oficjalnym i niezależnym. Prezentowana publikacja może być ciekawa nie tylko dla osób, które pamiętają lata osiemdziesiąte, lecz także dla zainteresowanych historią PRL, a zwłaszcza jej okresem schyłkowym.
Giovanni Boccaccio
Klasyka literatury w nowej edycji to znakomity pretekst, by powrócić do dzieł wybitnych i ważnych – przypomnieć je sobie, przeżyć i zinterpretować na nowo lub odkryć, czytając po raz pierwszy. Seria obejmuje arcydzieła polskiej i światowej literatury pięknej – utwory, które mimo upływu lat wciąż zachwycają, intrygują, wzruszają i skłaniają do refleksji.
Giovanni Boccaccio
Powiem więc, że w roku od narodzenia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, tysiąc trzysta czterdziestym ósmym, w sławnym mieście Florencji, klejnot miast włoskich stanowiącym, wybuchła zaraza morowa, sprowadzona wpływem ciał niebieskich albo też słusznie przez Boga zesłana dla ukarania grzechów naszych. Tak zaczyna się Dekameron (z greckiego: dziesięć dni) - cykl stu słynnych nowel Giovanniego Boccaccia. Powstały w połowie XIV wieku, długo krążył w licznych rękopiśmiennych odpisach, by po z górą stu latach doczekać się oficjalnego wydania. Czytelnicy nie cieszyli się nim jednak zbyt długo – w połowie XVI wieku książka trafiła do kościelnego indeksu ksiąg zakazanych. I chyba tkwi w nim do dziś… Nie ma się zresztą czemu dziwić – była wtedy i pozostała do dziś symbolem rodzącego się renesansowego humanizmu, z jego umiłowaniem natury ludzkiej, afirmacją jej licznych wad i zalet. Kolejne opowieści wciągają nas w świat zmysłów – miłości nie tylko małżeńskiej, przygód erotycznych, uciesznych gier i zabaw będących udziałem ludzi bystrych i inteligentnych. Znakomicie nakreślone sylwetki bohaterów, złożoność i wielobarwność ich charakterów, realizm obyczajowy, to niewątpliwe atuty tego zbioru.
Mateusz Szurek
Monografia stanowi bardzo udaną próbę ukazania rozwoju umiejętności słowotwórczych w sytuacji wystąpienia u dzieci ograniczeń poznawczych w postaci lekkiej niepełnosprawności intelektualnej na etapie kształtowania się całego systemu językowego, tj. w okresie, kiedy dziecko zna już podstawy języka, ale nie opanowało jeszcze wszystkich jego podsystemów. To praca cenna i bardzo dobrze napisana. Stanowi dowód wysokiego naukowego poziomu Autora. Wartość uzyskanych przez Autora wyników badań jest doniosła. W dobie ciągłych sporów o status i przynależność nauki o zaburzeniach do którejś z dyscyplin naukowych, publikacja ta wzmacnia status logopedii jako lingwistyki stosowanej [...]. Autor nadał słowotwórstwu jako działowi morfologii wymiar głęboko humanistyczny; unaocznił, że procesy słowotwórcze są udziałem każdego człowieka, również dotkniętego poważnym zaburzeniem rozwojowym [...]. Znaczenie rezultatów jego badań w wymiarze poznawczym jest niekwestionowalne. Książka to ważny głos w sprawie odkrywania fenomenu językowego funkcjonowania osób dotkniętych niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Z recenzji prof. dr. hab. Mirosława Michalika
Jan Rudnicki
Celem niniejszej pracy jest opisanie historii zjawiska dekodyfikacji prawa cywilnego w Polsce oraz sformułowanie odpowiedzi na pytania, do jakiego stopnia jest ono dzisiaj zdekodyfikowane oraz jaką rolę w systemie źródeł prawa odgrywa Kodeks cywilny. Postawienie takich pytań wydaje się zasadne z co najmniej kilku powodów. Dekodyfikacja zdaje się być obecnie relatywnie "nową" cechą wyróżniającą prawa prywatnego tradycji kontynentalnej2 - od niemal czterech dekad jest szeroko dyskutowana. Nie ustają również wynikające z tej dyskusji spory o znaczenie kodyfikacji w systemie prawa. Za rolę nauk prawnych można zaś uznać przede wszystkim opisywanie normatywnej i około normatywnej rzeczywistości, dlatego też szersze odniesienie się do symptomów dekodyfikacji występujących na polskim gruncie wydaje się nieodzowne i stanowić powinno przy tej okazji wypełnienie pewnej istotnej luki w dotychczasowej literaturze prawniczej. W drugiej kolejności warto zaś wskazać, że wśród skutków postępującej dekodyfikacji prawa cywilnego wymienia się wzrost roli przeróżnych sposobów tworzenia norm, które w idealnym świecie oświeceniowego kodeksu cywilnego oraz pozytywizmu prawniczego w ogólności zdawały się być skazane na zapomnienie.