Publisher: Wydawnictwo-hm
Andrzej Stasiuk
Przeszłość i pamięć są moją ojczyzną pisze Andrzej Stasiuk. I przy dźwiękach fado wraca z Babadag do rodzinnej wsi na Podlasiu, oddając się wspomnieniom dzieciństwa i składając hołd cieniom przodków. Lubię podróżować. Lubię siedzieć w swoim pokoju i wspominać. Podróże, własne życie, dzieciństwo, wspominać własne wspomnienia, własne kłamstwa. To wszystko się miesza i czasami próbuję jakoś dojść z tym do ładu Andrzej Stasiuk Nicość u Stasiuka! Mało kto się z nią tak boryka we współczesnej polskiej literaturze, bo mało jest dziś pisarzy prawdziwie metafizycznych. Taki jest właśnie Stasiuk, czy się to komu podoba, czy nie: nie zanudza opowieściami o byle czym, nie pompuje się rekwizytami kultury wysokiej, nie udaje, że nie jest tym, kim jest. Od lat, od "Dukli" pewnie, stara się patrzeć w nicość, która go zachodzi od różnych stron, i nie odwrócić od niej oczu. Od lat Stasiuk stara się przezwyciężyć nihilizm, który zawsze czai się tam, gdzie zrozpaczony człowiek zadaje sobie pytanie "dlaczego bardziej jest nic, niźli coś?". O tym właśnie jest "Fado": o tym, że wszystko w naszym życiu przydarza się tylko nam. Michał Paweł Markowski Stasiukowi dostało się swego czasu za akcentowanie plebejskiego, mówiąc eufemistycznie, składnika naszej rzeczywistości, ale po ostatnich wyborach jego krytykom (którzy widzieli już Rzeczpospolitą wśród europejskich potęg) chyba zrzedła mina. Pisarz wykazał się tu godnym pozazdroszczenia zmysłem obserwacji i darem przewidywania. Książkę zamyka mocny akcent prozatorski: teksty poświęcone pejzażom geograficznym i mentalnym wschodniej i południowo-wschodniej Polski, dorastającej córce pisarza i jego dziadkom, a wreszcie... Janowi Pawłowi II. Jeśli jest to zapowiedź powrotu Stasiuka do rodzimej tematyki, to bardzo obiecująca. Z miejsca włączyłbym te utwory do spisu lektur szkolnych, obok fragmentów prozy Iwaszkiewicza (o ile poeta ze Stawiska jeszcze się w nich uchował). "Stróże", "Spokój", "Połowa października, powrót", "Ciało ojca" Stasiuk pokazuje tu prawdziwą klasę. Aleksander Kaczorowski
Saara El-Arifi
Czy dwie elfie siostry przetrwają w zdradzieckim świecie fae, w którym miłość i fałsz tylko czekają, by je upoić? Yeeran jest nieustraszoną wojowniczką armii elfów i w życiu nie zaznała niczego poza przemocą. Jej siostra, Lettle, zarabiając na życie jako wróżbitka, szuka w przepowiedniach obietnicy lepszej przyszłości. Kiedy fatalny błąd prowadzi do wygnania Yeeran z krainy elfów, obie podążają przez pustkowia poza granicami królestwa. Nieoczekiwanie trafiają do krainy fae legendarnych istot niewidzianych od tysięcy lat. Niebezpieczny, ale też uwodzicielski świat fae pochłania Yeeran i Lettle bez reszty. Siostry rozdarte między lojalnością wobec swojej elfiej ojczyzny a pokusami będą musiały podjąć decyzję, która zaważy na ich losach Napisany z epickim rozmachem romans fantasy przepełniony magią i namiętnością. Samantha Shannon, autorka Zakonu Drzewa Pomarańczy
Monika Kowaleczko - Szumowska
Wzruszające, barwne i niepozbawione humoru wspomnienia dzieci z Powstania Warszawskiego. Przeżyli Powstanie Warszawskie, choć nieraz byli w poważnych opałach. Halinka ratowała psy i koty. „Kazimierz” przekazywał meldunki i roznosił powstańczą prasę. „Hipek” pełnił służbę w warszawskich kanałach. Mirek uciekł z domu, by walczyć na pierwszej linii. Żydowscy bracia Zalman i Perec przyłączyli się do powstańców po upadku getta i tułaczce po ulicach Warszawy. Dziewięcioletni Jureczek był najmłodszym zaprzysiężonym żołnierzem AK i służył na Mokotowie. Basia ukrywała się w nieludzkich warunkach w warszawskich piwnicach. A łączniczka Jaga, już niemal dorosła, podnosiła wszystkich na duchu w najtrudniejszych chwilach.
Lily Gold
Gorący romans, udawane randki, mnóstwo żaru i emocji. Świetna zabawa gwarantowana! POSZUKIWANI: Trzej chłopacy na niby. Wymagania: wysocy, umięśnieni i gotowi nauczyć mnie, jak się całować. Mam na imię Layla i jestem totalnie nierandkowa. Serio. Mam dwadzieścia osiem lat i nigdy nie miałam chłopaka. I zaczynam już tracić cierpliwość. Na szczęście mam trzech chętnych do pomocy przyjaciół: Zack to były gracz rugby, Josh jest typem chłopaka z sąsiedztwa, a Luke to mój były profesor. Kiedy po fatalnej randce zalewam się łzami w ich ramionach, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Wspólnie zgadzają się zostać moimi treningowymi chłopakami i opracowują plan lekcji, który obejmuje udawane randki, sesje całowania i warsztaty z flirtowania przez SMS-y. W zamian muszę tylko raz w tygodniu pojawiać się w ich podcaście o relacjach. Proste, prawda? Ale im dalej w te lekcje, tym bardziej wszystko wymyka się spod kontroli. A ja chcę czegoś więcej. Chłopaki uczyli mnie, jak znaleźć chłopaka. Teraz pora sprawdzić ich lekcje w praktyce. Trzykrotnie.
Marek Kochan
16 czerwca tego roku w Warszawie, w godzinach popołudniowych zaginęła Weronika N., lat 21, zamieszkała przy ulicy Rysopis: wzrost wysoki, twarz pociągła, oczy piwne, włosy blond Tego dnia ubrana była w niebieską sukienkę Znaki szczególne: niewielka blizna na szyi, poniżej prawego ucha Ktokolwiek wie cokolwiek, proszony jest o zgłoszenie się lub kontakt z najbliższą Kryminał czy moralitet? Historia winy i odkupienia czy medialny spektakl? Fakir z Ipi to powieść, która stawia pytania o granicę pomiędzy chęcią zrozumienia drugiego człowieka a aprobatą dla potworności. Pytania o granicę między prawdą a zmyśleniem. Między życiem a literaturą. Pewien zaklinacz węży przechwalał się na targu, że ma większą władzę, niż król. Patrzcie mówił kiedy gram, kobra tańczy, nikt poza mną nie potrafi jej do tego zmusić. A więc odrzuć piszczałkę, zobaczymy, co zrobi wąż poprosił jakiś przechodzień. Nie mogę nagle przestać grać, wtedy kobra mogłaby mnie ukąsić. Kto ma zatem większą władzę: ty nad wężem, bo swoją muzyką sprawiasz, że on się rusza, czy wąż nad tobą, bo musisz grać, kiedy on chce tańczyć. Ibn Musa al-Mansur, XIV wiek Marek Kochan konsekwentnie w kolejnych książkach opisuje polskie tu i teraz, przedstawia specyfikę zmieniającej się błyskawicznie rzeczywistości po roku 1989. Instytut Książki W swej przewrotności i autoironii Kochan zachowuje zdrowy dystans do samego siebie i do tego, o czym opowiada. Jarosław Czechowicz W końcu pojawił się pisarz, który odważył się opisać to, co inni obchodzą szerokim łukiem, Monika Powalisz, EXKLUSIV Marek Kochan (ur. 1969), prozaik, dramatopisarz. Wydał m.in. zbiór opowiadań Ballada o dobrym dresiarzu oraz powieść Plac zabaw. Opublikował kilkadziesiąt opowiadań w czasopismach i antologiach. Pomysłodawca i redaktor tomu Mówi Warszawa, pierwszej wielogłosowej powieści na temat miasta. Autor dramatów, m. in. Holyfood, Karaoke, Argo, Szczęście Kolombiny. Współpracuje z Teatrem Polskiego Radia: Muzyka supermarketów, Tatanka, Trzej panowie jadą autem. Jego utwory były tłumaczone i publikowane w języku niemieckim, angielskim, węgierskim, serbochorwackim, włoskim, hiszpańskim i hebrajskim. Fakir z Ipi jest jego trzecią powieścią.
Grażyna Piechota
„Recenzowana praca stanowi cenne źródło informacji o finansowaniu organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce z 1% podatku od dochodów osobistych. Ważnym ustaleniem pracy jest zwrócenie uwagi, że mechanizm 1% w znacznie mniejszym stopniu niż to zakładano w rozwiązaniu ustawowym jest sposobem budowania społeczności. Interesującym ustaleniem badawczym Autorki, które z pewnością będzie przydatne organizacjom obywatelskim próbującym pozyskiwać fundusze z ofiarności społecznej jest fakt, iż najskuteczniejszym mechanizmem komunikacji z otoczeniem badanych organizacji okazały się działania z zakresu public relations, a nie marketing społeczny. Autorka w przejrzysty sposób przedstawiła też regulacje ustawowe nt. form rządzenia partycypacyjnego na szczeblu lokalnym w Polsce. Szczególnie wartościowe są przykłady dot. inicjatywy uchwałodawczej i zróżnicowania warunków włączania osób i organizacji społeczeństwa obywatelskiego przez organy władzy samorządowej do partycypacyjnego rządzenia. Recenzowana praca stanowić będzie z pewnością lekturę bardzo użyteczną dla badaczy społeczeństwa obywatelskiego, władz publicznych i praktyków uczestniczących w działalności zrzeszeń obywatelskich.” Z recenzji prof. Ewy Leś „Recenzowana monografia reprezentuje wysoki poziom merytoryczny i metodologiczny, co świadczy o tym, iż Autorka jest kompetentna w materii, którą analizuje i opisuje. Cały problem jest ważny społecznie./…/ Przedłożona praca wnosi wiele nowego do naszej dotychczasowej wiedzy o 1 procencie podatku i o samych organizacjach pożytku publicznego, które w ten sposób starają się pozyskać środki na swoją działalność. Wiadomo, że jest to problem nieco kontrowersyjny z punktu widzenia polityki społecznej. Wykład Autorki ma charakter obiektywny, jest kompetentny i napisany stosunkowo prostym, zrozumiałym językiem. /…/ Praca zawiera bardzo dużo danych faktograficznych (tabele, wykresy), ale także Autorka potrafi wyciągać ogólniejsze wnioski, dokonując konkluzji i typologii. Bardzo cenną częścią pracy są samodzielnie wykonane badania empiryczne dostarczające sporo interesującego materiału.” Z recenzji prof. Stanisława Michalczyka Grażyna Piechota - doktor nauk humanistycznych, prawniczka, socjolożka. Adiunkt na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Zainteresowania naukowe koncentruje między innymi wokół problematyki społeczeństwa obywatelskiego oraz lokalnego komunikowania publicznego i politycznego. Studia doktoranckie odbyła w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie oraz na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Absolwentka studiów podyplomowych z zakresu: Doradztwa Podatkowego (Szkoła Doradców Finansowych, Kraków 1996), Zarządzania Finansami Przedsiębiorstw (Akademia Ekonomiczna, Katowice 1997) oraz Marketingu Politycznego (Uniwersytet Śląski, Katowice 2004). Członkini European Communication Research and Education Association (ECREA) i Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej. Odbyła staże naukowe w Pradze, w Dreźnie oraz w Berlinie. Autorka monografii „Szkoła w kryzysie versus media”, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa 2010 oraz „/Nie/ład komunikacyjny w demokracji lokalnej. Komunikowanie polityczne w budowaniu lokalnego społeczeństwa obywatelskiego”, Wydawnictwo Naukowe „Śląsk”, Katowice 2011.
Fala. Rok 1984 i polski postpunk
Rafał Księżyk
Gdy za żelazną kurtyną niezmiennie trwa Orwellowski rok 1984, najlepszym sposobem, by wskoczyć w inną rzeczywistość, jest założenie zespołu rockowego. Do tego właśnie 1984 zabiera nas w podróż w czasie Rafał Księżyk. Był to rok przełomowy dla polskiej muzyki rockowej. Doszła wtedy do głosu młodzież, która dorastała w realiach stanu wojennego. A najdobitniej przemówiła ta z mniejszych miast. Ustrzyki Dolne, Łańcut, Rzeszów, Puławy, Zduńska Wola, Toruń, Bydgoszcz, Piła to one nadają rytm opowieści Księżyka i to z nich na podbój Polski ruszają bohaterowie nowej fali. Siekiera, Variété, 1984 i inni: amatorzy, którzy ograniczone możliwości równoważą nadzwyczajną mobilizacją. Ich bezkompromisowa, bolesna, a zarazem intelektualna muzyka jest niczym wyzwalający chichot, który dochodzi ze szczelin w systemie. I porywa tłumy. A zatem, jak śpiewa Siekiera, dobrze jest, dobrze jest. Ruszyła fala.
Katarzyna Wycisk
Falcon - na ścieżce kłamstw, tom I Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy, okazuje się być wielkim kłamstwem. Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości. Zabrano im wolną wolę, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion - w zamian poczęstowano cyframi. Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne jak lód. Bezwzględni, brutalni, nielitościwi. Wolni od wyrzutów sumienia, obdarci z emocji i uczuć. W drodze do domu, Alex jest świadkiem makabrycznego zdarzenia. Widzi grupkę ludzi, których ciała płoną żywcem. Po ich środku stoi nieznajomy chłopak władający śmiercionośnym ogniem. Incydent jest tak potworny i niewytłumaczalny, że dziewczyna zastanawia się, czy nie są to halucynacje lub wytwór jej wybujałej wyobraźni. Cała teoria szybko lega w gruzach, kiedy następnego dnia staje twarzą w twarz z tajemniczym chłopakiem.