Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Andrzej Nowak
Co uczynić z tą Rosją i Rosjanami? Jak Polak powinien postrzegać imperium zamieszkałe, jak chcą jedni, przez naszych braci, a zdaniem innych przez najgorszych wrogów? Nowa książka jednego z najwybitniejszych rodzimych znawców historii relacji polsko-rosyjskich jest opowieścią o ewolucji polskich poglądów na Rosję od roku 1831 do roku 1849, a więc od upadku Powstania Listopadowego do klęski Wiosny Ludów, która oznaczała schyłek Wielkiej Emigracji. W tym okresie wykuto fundamenty podziałów między konserwatystami i demokratami, wtedy rodziły się także zalążki socjalizmu. Andrzej Nowak stworzył nie tylko dzieło pouczające dla współczesnych Polaków, ale także przywrócił prawdziwe oblicze polskich rozważań politycznych dotyczących wschodniego sąsiada, prawdziwe poglądy prawicy i lewicy, skrzętnie przekłamywane przez komunistyczną propagandę. Tych, którym sprawa stosunku do Rosji wydaje się prosta, książka może zaskoczyć mnogością postaw i koncepcji u naszych rodaków. Od elementarnych rozbieżności w postrzeganiu przeciwnika, caratu lub całego narodu, po kwestie metod walki i trudnych do usunięcia sprzeczności w polskim bastionie myśli niepodległościowej i rewolucyjnej. Czerpiąc z różnych źródeł, a nade wszystko z publicystyki epoki, autor przywrócił do życia spory o Rosję toczone przez najsławniejszych Polaków: Czartoryskiego, Mickiewicza, Lelewela, Mochnackiego, Kamieńskiego i innych. To wolna od stronniczości wybitna praca historyczna, która powinna znaleźć się na półce każdego zainteresowanego dziejami współżycia i rywalizacji polsko-rosyjskiej.
Kto wydał wyrok na miasto?. Plany operacyjne ZWZ AK (1940-1944) i sposoby ich realizacji
Andrzej Leon Sowa
Powstanie Warszawskie - prawda ukryta w dokumentach Dyskusja na temat konieczności i sensu Powstania Warszawskiego rozpoczęła się jeszcze przed jego wybuchem i toczy się nadal. W ręce czytelników trafia nowy i niezwykle ważny głos w tej dyskusji książka Andrzeja Leona Sowy, wybitnego historyka cenionego za niezwykle rzeczowe podejście do omawianych zagadnień i za skrupulatność w badaniu źródeł. Kto wydał wyrok na miasto? to nie tylko analiza krytyczna przyczyn Powstania Warszawskiego. Andrzej Leon Sowa w oparciu o źródła i dokumenty obala mity, ujawnia tajemnice i przybliża słabo znane, a kluczowe szczegóły decyzji polskiego dowództwa od 1939 roku oraz ukazuje na nowo działania Armii Krajowej, ich założenia i przebieg. Od dziś żadna merytoryczna dyskusja o Powstaniu Warszawskim nie będzie mogła odbyć się z pominięciem głosu Andrzeja Leona Sowy, bez względu na to, czy ostatecznie zgodzimy się z tezami autora, czy też nie. Kto wydał wyrok na miasto? ma szansę stać się pozycją klasyczną, a już na pewno jedną z najważniejszych książek historycznych roku.
Piotr Matywiecki
Najbardziej osobisty, najdojrzalszy i najpełniejszy tom poetycki Piotra Matywieckiego. Kilkadziesiąt wierszy układa się w poetycko-filozoficzny przekaz o historii, egzystencji i podstawowych pytaniach, które człowiek z wiekiem stawia w coraz bardziej surowy i niewygodny sposób. Celne pytania, bezkompromisowość i niezwykła umiejętność przekuwania historycznego i egzystencjalnego konkretu w uniwersalne, filozoficzne tropy czynią z tej poezji nie lada inspirującą lekturę. Przywoływane osobiste doświadczenie: od urodzenia w pożodze wojennej po otarcie się o śmierć, charakterystycznym dla Matywieckiego paradoksom przydają zwielokrotnionej siły i niwelują poetycki nawias, powodują, że intelektualny przekaz jest często równocześnie emocjonalny. Nieufność czy czujność poety względem słów, ich chybotliwości znaczenia jest tutaj często sprawdzana, na ile nie kryje się za nimi pusty przekaz. Intensywność tej poezji, dążenia, by dotknąć wymykających się śladów sensu powodują, że czyta się ją z dużym przejęciem.
Łukasz Modelski
OPOWIEŚCI OSTATNICH KSIĘŻOWSKICH GOSPODYŃ. WOKÓŁ JEDZENIA, TRADYCJI I CZASÓW. Zasobne plebanie, osiem wspaniałych gospodyń i dwieście wyśmienitych przepisów z różnych stron Polski. Niektóre mają po 170 lat, inne zostały spisane na potrzeby książki, bo przecież gotować można na orientację jak twierdzi jedna z bohaterek. Ważne, żeby smakowało. Smakuje, i to jak! Czasem tak, że gospodynie są zapraszane z jednej parafii do drugiej. Zdarza się, że gości zaprosi się za dużo, wówczas z takiej opresji muszą wybrnąć. Wykazują się tu sporym taktem i wiedzą, np. w sytuacjach: Co wrzucić do garnka na komendę zagraj, paluchy czy zarzutka? Czy wypuścić chleb z pieca, gdy puka? Dokąd uciekły z plebanii raki? A także o rosole, co ma mrugać leciutko, ot, jak chłopak do swojej lubej. Kuchnia na plebanii doskonale wpisuje się w trend powrotu do tradycji zarówno pod względem kulinarnym, jak i kulturowym. To mieszanka dawnych obyczajów, anegdoty, slow-foodu ze szczyptą nowoczesności. Książka, która z łatwością zaspokoi zarówno ciekawość, jak i podniebienie także to świeckie. Łukasz Modelski z wykształcenia historyk sztuki i kultury średniowiecza. Lubi jeść i pić. Zdarza się, że czyni to zawodowo. Pisuje felietony do Czasu Wina, prowadzi literacko-kulinarną Drogę przez mąkę w radiowej Dwójce i rozmawia z szefami kuchni na świecie. Autor Dziewczyn wojennych, Fotobiografii PRL i Piątego smaku. Rozmów przy jedzeniu.
Kurs filozofii w sześć godzin i kwadrans
Witold Gombrowicz
Na dwa miesiące przed śmiercią Gombrowicz wygłasza trzynaście wykładów z filozofii dla Rity Gombrowicz i Dominika de Roux. Pierwsze wykłady o Kancie wspomina żona pisarza odbyły się w sypialni Witolda. Głowę opierał na łokciu, przed sobą trzymał plik pożółkłych notatek z czasów argentyńskich wykładów, ale nie zaglądał do nich, tylko mówił z pamięci, wyraźnie i powoli, żebyśmy zdążyli zanotować. Był wspaniałym profesorem, mówił z werwą, precyzyjnie, wydobywając, co najważniejsze. Siedzieliśmy naprzeciwko niego i notowaliśmy na kolanach każde jego słowo. Gombrowicz wykłada, że ból i cierpienie nie leżą po stronie rzeczy, lecz po stronie przeżywającego Ja, które przez to, co je czeka, może przejść tylko samo, bez nikogo, w samotności. Michał Paweł Markowski, fragment Wstępu Ale czym jest filozofia? Żaden system filozoficzny nie trwa długo. Dla mnie jednak filozofia ma tę oto najwyższą wartość, że porządkuje świat w ramach pewnej wizji. Witold Gombrowicz
Olga Tokarczuk
Ta książka stworzyła Lalkę na nowo Olga Tokarczuk zaprasza bohaterów powieści Prusa na prywatną rozmowę. Słucha ich z uwagą i empatią, ale też niepokojem. Ich fascynujące historie niejednokrotnie rymują się z opowieściami naszej współczesności, a oni sami okazują się zaskakująco do nas podobni. Tokarczuk po swojemu komentuje naszą najlepszą powieść po to, by mówić o sobie i wypowiedzieć swoje pisarskie credo. Dariusz Nowacki Gazeta Wyborcza W eseistycznym tomie Lalka i perła Tokarczuk przeprowadza fascynującą analizę w duchu jungowskim i składa wspaniały hołd polskiemu klasykowi. Die Zeit
Andrzej Chwalba
Historia Legionów na stulecie odzyskania niepodległości 6 sierpnia 1914 roku. Pierwsza Kompania Kadrowa opuszcza budynki przy krakowskich Oleandrach i pod dowództwem Józefa Piłsudskiego wyrusza w kierunku granicy z Rosją. W Warszawie powstał już tajny Rząd Narodowy, który mianował go komendantem polskich sił zbrojnych. Przynajmniej tak twierdzi Piłsudski. Ale gdy legioniści docierają do Kielc, zamiast kwiatów witają ich zamknięte okiennice i wrogie spojrzenia. Tym razem legioniści nie wzbudzili entuzjazmu, ale to właśnie oni pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, niezmordowanego awanturnika, po latach walki na frontach I wojny światowej powrócą do domów w wolnej Polsce, a wkrótce potem utworzą trzon armii, która odeprze bolszewików spod Warszawy. W roku jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości Andrzej Chwalba proponuje książkę, jakiej przez dekady brakowało na polskim rynku: napisaną żywym językiem popularną syntezę dziejów Legionów Polskich i legionistów, którzy po 1918 roku stanowili istotną część elit politycznych II Rzeczypospolitej, współtworząc historię Polski. Andrzej Chwalba od lat uchodzi za historyka, którego książki czyta się jednym tchem. Nie inaczej jest i tym razem: militarne dzieje Legionów Polskich, broń i wyposażenie, zażarte spory między brygadami, posługi medyczna i duchowa, wreszcie wpływ legionowego etosu na popularyzację sportu, literatury i sztuki wśród Polaków kompletna legionowa historia i mitologia w jednym pasjonującym tomie.
Lem w PRL-u. czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości
Wojciech Orliński
Lem w Polsce Ludowej, czyli wszystkie kręgi piekła. Perypetie genialnego pisarza w państwie absurdów. Wyjątkowa książka na 100. rocznicę urodzin Stanisława Lema Jaki urząd piętrzył przed Lemem największe trudności? W jaki sposób pisarz kupował samochody? Kogo chciał wieszać długo i etapami? Autorski wybór korespondencji pisarza z instytucjami systemu, urzędnikami i przyjaciółmi dokonany przez Wojciecha Orlińskiego obnaża, ile bezsensownych problemów i kumulujących się trudności czekało w PRL na człowieka, który ciężką pracą i talentem odniósł duży sukces. Odrzucenie scenariusza do Szpitala Przemienienia bez żadnego wyjaśnienia, zwodzenie w kwestii wydania powieści i brak wsparcia w sporach z enerdowskim wydawcą czy notoryczne trudności z naprawą wadliwych samochodów to tylko niektóre z nich. Jak każdy pracujący, nie mam zbyt wiele czasu, nie mniej dla zasady postanowiłem przynajmniej tę jedną sprawę załatwić do końca. W nadziei, że Pan będzie tego samego zdania, oczekuję zgodnie z KPA odpowiedzi, w której zechce Pan przeprosić za niewłaściwy stosunek urzędniczków Urzędu Pocztowego nr 14, nie jako pisarza, laureata państwowych nagród etc., ale jako zwyczajnego obywatela, wobec którego Poczta zobowiązana jest wypełniać całokształt usługowych czynności. Jak również, iż odpowiednim zarządzeniem zechce Pan radykalnie odmienić stosunki, panujące w w/w Urzędzie Pocztowym. Z poważaniem Stanisław Lem PRL był piekłem, w którym obywatel mógł tylko przenieść się z jednego kręgu do drugiego. Ale każda próba poprawienia sobie losu pod jednym względem, prowadziła do pogorszenia pod innym. Wojciech Orliński
Antoni Kępiński
Różne rodzaje lęku towarzyszą wszystkim ludziom... Antoni Kępiński wyjątkowy lekarz, humanista i filozof - potrafi z lękiem oswoić, potrafi lęk objaśnić, opisać i zaklasyfikować, a nade wszystko potrafi nasz lęk odczuć i zrozumieć. Aurę tego zrozumienia roztaczał wokół siebie jako lekarz krakowskiej Kliniki Psychiatrycznej pozostała ona w książkach, w których udało mu się zapisać obserwacje wielu lat pracy z chorymi. Te książki pomagają wszystkim zrozumieć siebie, a tym którzy zmagają się z psychicznymi trudnościami życia codziennego: depresjami, lękami, psychozami pokazują drogi ich opanowania.
Andrzej Dziedzic, Joanna Głuchowska
Lekcja życia. Tu nie ma zwycięzców ani przegranych. Pełen życia dwudziestoczterolatek wyczynowo trenujący pływanie słyszy druzgocącą diagnozę chłoniak limfoblastyczny z komórek T. Rozpoznanie przyjmuje z niedowierzaniem, później przychodzi czas na złość i bunt. Stojąc u progu dorosłości, Andrzej Dziedzic ma wiele planów, które na długi czas musi odłożyć, ponieważ z dnia na dzień dopada go śmiertelna choroba. Przez cały proces leczenia Andrzejowi towarzyszy partnerka, Joanna Głuchowska. W ich opowieści nie ma filtra. Szczerze oddają realia oddziałów onkologicznych i relacjonują drogę, którą przechodzą pacjenci z nowotworem: bolesne zabiegi, załamania nerwowe, śmierć szpitalnych przyjaciół. I te dobre momenty, w których paraliżujący strach ustępuje miejsca wielkiej nadziei. Choroba zmieniła perspektywę Andrzeja i pozwoliła dostrzec, co tak naprawdę jest najważniejsze. Uświadomiła, że leczenie onkologiczne nie jest walką. Nie ma w nim zwycięzców ani przegranych. To pozbawiona reguł lekcja życia, w której każdy ma tylko jeden cel przetrwać. Liczy się każdy oddech to również historia o tym, jak wielką siłę daje wsparcie bliskich, nie tylko na oddziale onkologii przekonujemy się, że nowotwór nigdy nie dotyka tylko jednej osoby.
Jacek Dukaj
Człowiek jest grą. Powieść, która wyprzedziła swój czas. Teraz w nowej odsłonie, po raz pierwszy jako odrębna książka. Paweł Kostrzewa zajmuje się projektowaniem sensu życia dla milionów ludzi. W końcu i on traci poczucie sensu. Czy z fikcji, które sam produkuje, mogą się zrodzić wartości absolutne? Jak uratować się przed nihilizmem, gdy wszystko jest płynne świat, człowiek, język, wartości? Bo przecież coś musisz robić, kiedy nie musisz robić niczego. To ciężka praca najcięższa! wymyślać i nieustannie aktualizować repertuar sensów życia. Może być kolor bluzki. Może miecz z bonusem do atrybutów. A może system metafizyczny. Ta gra nie ma reguł, a jednak gramy w nią nieustannie. Linia oporu, posługując się językiem i tradycją gier komputerowych, wprowadza nas w realia gry w człowieka. Człowiek istnieje dzięki granicom: to jeszcze jest człowiek, a to już nie. Ograniczenia zmuszają nas do walki, do wysiłku myśli i woli. Owe linie oporu stanowią fundamenty kultury, warunek wszelkich ambicji, ideałów. Szczęścia. Technologia je usuwa, jedną po drugiej. Technologia pozwala człowiekowi kształtować się według woli. Więc już nie biologia stanowi człowieka, lecz kultura, moda. Linie oporu tworzą się i zanikają. Raz modne jest mieć płeć i być śmiertelnym, a potem na odwrót. Pierwotnie Linia oporu ukazała się w 2010 r. jako część tomu Król Bólu. Nowe samodzielne wydanie zawiera wstęp autorstwa Jakuba Stokalskego, uznanego twórcy gier. Jacek Dukaj mawia, ze jego utwory nie sa przewidywaniem przyszłosci, tylko naturalna konsekwencja tego, jaka przyszłosc mogłaby byc, gdyby spełniły sie wybrane załozenia. W tym jednak sensie Linia oporu jest tekstem niemal profetycznym, bo jej załozenia spełniaja sie na naszych oczach. W jej swiecie zanikła wszelka koniecznosc zyciowa. Postep technologiczny, a w jego efekcie wzrost posiadania, umozliwia zaspokajanie bazowych potrzeb. Ludziom nie brakuje niczego do wygodnego zycia. () Ostatecznym frontem staje sie rozrywka: miliardy konsumentow potrzebuja czegos do robienia, skoro moga robic wszystko, a nie musza nic. Stad wiec plaje (seriale, filmy, opowiesci, wszelka rozrywka do pasywnego przezywania) oraz szlaje (shared play, wspolnie i aktywne przezywane). Niektorzy gejdzuja sie, modyfikujac chemie mozgu, byle zadac sobie chcenie. Bo ostatnim towarem deficytowym stał sie sens zycia. (fragment wstępu)
Sławomir Mrożek, Gustaw Herling-Grudziński
Pierwsze wydanie korespondencji gigantów polskiej literatury Sławomir Mrożek i Gustaw Herling-Grudziński. Dwóch wybitnych pisarzy, dwóch intelektualistów, których historia skazała na emigrację. O czym pisali do siebie w listach? Korespondencja z lat 1959-1998 to niesamowity dokument, który pozwala lepiej zrozumieć los obu twórców i ich dzieł. Listy są szczere, czasem zabawne, innym razem pełne żalu. Powoli z opisywanych zdarzeń literackich, kulturalnych i politycznych wysnuwa się obraz nie tylko gigantów literatury, ale także ludzi sobie bliskich, wrażliwych, którzy w zmaganiu z gorzką rzeczywistością często sięgają po oręż ironii. Spotkanie dwóch samotności? Nie, mimo wszystko nie byłoby to słuszne określenie, wszak jeśli nie Lidia Croce, żona Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, to drugoplanowymi bohaterkami tej korespondencji są Maria Obremba oraz Susana Osorio dwie żony Sławomira Mrożka. A także przynajmniej paru artystów i intelektualistów: Chiaromonte, Gombrowicz, Tarn Powiedzmy zatem: spotkanie dwóch milczeń, pamiętając, że Mrożek i Herling należą do najtrudniejszych do przeniknienia, zamurowanych w sobie polskich pisarzy. A przecież w tym zbiorze listów obejmującym blisko czterdzieści lat znajomości, a wkrótce także, jak się wydaje, przyjaźni samo- wsobność, milczenie zostają przekroczone. Coś musiało obu tych milczących odludków ku sobie przyciągać, bo z czasem na miejscu pana pojawią się Gustaw i Sławek, a w listach odnajdziemy też dowody wzajemnej troskliwości. Andrzej Franaszek Mój Drogi, jadę jutro do Rzymu, będę tam plus minus do 20 listopada. Może przyjedziecie? Nie widzieliśmy się już wieki, czas najwyższy pogadać! Co u Was? Tutaj deszcz, smutek i pustka. Niet komu ruki pożat, niet komu mordy pobit, niet komu prawdy skazat. Zupełnie jak w ojczyźnie Ściskam mocno, serdeczności dla Mary. Gustaw. (Neapol, 11 listopada 1966) Ale mnie się już śmiertelnie nie chce i już pewnie nigdy nie zechce. Weźmy się więc do tych świąt i spędźmy je, kiedy już nie da się inaczej. Okropnie nie lubię świąt przymusowych, narzuconych z zewnątrz. A jeżeli ja akurat wcale nie czuję się wtedy odświętnie, to co? I odwrotnie, jeżeli się czuję bardzo odświętnie w najzwyklejszą środę albo poniedziałek, sto razy bardziej świątecznie niż w niedzielę, to co? Pytanie oczywiście retoryczne. Twój Sł. (Chiavari, 16 grudnia 1966)
Józef Czapski, Sławomir Mrożek
Niepublikowana dotąd korespondencja dwóch wielkich twórców XX wieku O Polsce, emigracji, sztuce i próbach zrozumienia własnych losów Dzieliły ich wiek, pochodzenie, wykształcenie, bagaż doświadczeń i sytuacja życiowa. Łączyło podobne spojrzenie na świat. I to, że obaj obdarzeni byli talentem literackim i plastycznym. Sławomir Mrożek i Józef Czapski znali się blisko trzydzieści lat, z czego przez niemal ćwierć wieku prowadzili ze sobą intensywny, osobisty i intelektualny dialog. Książka przedstawia blisko 100 nieznanych wcześniej listów z lat 19641988. To niezwykłe świadectwo przyjaźni i wzajemnej fascynacji, ale przede wszystkim cenny dla polskiej literatury i sztuki dokument. Jak pisze we wstępie Michał Paweł Markowski: Mrożek był z miałkiego drobnomieszczaństwa, Czapski był z solidnej arystokracji. Mrożek miał za plecami pustkę i klęskę, na życie Czapskiego patrzyło tysiąc lat rodzinnych sukcesów, których nawet wywłaszczenie nie naruszyło. To rozminięcie, to niespotkanie więcej mówi o kondycji polskiej kultury w wieku dwudziestym () niż jej największe arcydzieła, starannie maskujące swoje pochodzenie. Czapski i Mrożek piszą o wszystkim, co ich boli: o kondycji intelektualnej polskiej emigracji, spustoszeniach w duszy polskiej, jaka dokonała się w czasach okupacji, o polskiej megalomanii i kompleksach. Nie stronią też od wątków osobistych, nie tając szczególnie Mrożek swoich załamań i zwątpienia co do sensu własnego dzieła.
Jarosław Mikołajewski
Niemal pięćdziesiąt nowych wierszy Jarosława Mikołajewskiego. Czy twórczość poety zmierza w stronę mroku? Od pewnego czasu w każdym kolejnym tomie coraz mniej beztroski i zachwytu. Fascynacja coraz częściej jest podszyta niepokojem, a uśmiech goryczą. Rośnie za to temperatura: miłość do bezlitosnej rzeczywistości jest gorętsza, a żal, że ona umyka bardziej dojmujący. Mikołajewski pisze tak, jakby każdy jego tomik miał być ostatnim.
Lodołamaczka. Swiatłana Cichanouska
Rusłan Szoszyn
Kobieta, która rzuciła wyzwanie tyranowi Pierwsza książka o liderce białoruskiej opozycji Swiatłanie Cichanouskiej! Na kartach Lodołamaczki Rusłan Szoszyn, długoletni dziennikarz działu zagranicznego Rzeczpospolitej, z reporterską swadą kreśli portret Swiatłany Cichanouskiej zwyczajnej dziewczyny z Mikaszewicz na południowych krańcach Białorusi. Po katastrofie w Czarnobylu dzieci z tamtych stron mogły wyjeżdżać na wakacje na Zachód, a mała Swiatłana miała okazję zobaczyć Irlandię i nauczyć się biegle angielskiego. Nie miała jednak aspiracji politycznych. Koncentrowała się, podobnie jak większość białoruskich kobiet, na rodzinie. Jak to się stało, że zaryzykowała wszystko, co było dla niej najcenniejsze, i rzuciła wyzwanie dyktaturze Łukaszenki? Dlaczego właśnie jej udało się porwać za sobą miliony Białorusinów? Oto pierwsza na świecie książka o prawdziwej czułej przewodniczce, która zdobyła nie tylko serca swoich rodaków, lecz także uznanie i szacunek na całym świecie. Cichanouska jest dzisiaj przyjmowana na Zachodzie jako przywódczyni na uchodźstwie. Przywódczyni kraju, w którym pozostaje za kratami jej mąż oraz kilkuset innych zakładników dyktatury. Kraju, który groził jej wieloletnim więzieniem i odebraniem najcenniejszego, co ma dzieci. Na uwagę zasługuje też to, jak Szoszyn podsumowuje wydarzenia na Białorusi ostatnich dekad i przybliża specyfikę białoruskiego społeczeństwa. Czyni to Lodołamaczkę nie tylko biografią wybitnej postaci, ale również wciągającym kompendium wiedzy na temat współczesnej i nieco dawniejszej Białorusi.
Jacek Dukaj
Książka XX-lecia rankingu "Polityki". Długo oczekiwana powieść najlepszego polskiego pisarza S-F. Akcja najnowszej powieści Jacka Dukaja toczy się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie I wojna światowa nigdy nie wybuchła, jest rok 1924, a Królestwo Polskie wciąż zamrożone jest pod władzą cara i w Belle Epoque. Warszawę skuwa lód w środku lata burze śnieżne zasypują drogi. Lute, nieziemskie anioły Mrozu, spacerują ulicami miast, zamrażając prawdę i fałsz Benedykt Gierosławski, zdolny matematyk, ale i niepoprawny hazardzista, na zlecenie carskiego Ministerstwa Zimy zostaje wysłany Ekspresem Transsyberyjskim do skutego lodem Irkucka, skąd ma wyruszyć na poszukiwanie swojego ojca, podobno potrafiącego porozumiewać się z aniołami mrozu lutymi. Tysiąc rubli gotówką wydobyłby Benedykta z długów, ale czy misja nie jest przypadkiem zbyt niebezpieczna? Szybko okazuje się, że dla Benedykta będzie to podróż, która odmieni jego życie Fabuła Lodu wprost skrzy się od zapierających dech w piersiach zwrotów akcji, intryg politycznych, miłosnych, kryminalnych i gospodarczych, naukowych i metafizycznych; wypełniona fascynującymi postaciami, z akcją rozpiętą między brudnymi oficynami carskiej Warszawy, luksusami Ekspresu Transsyberyjskiego na tle lodowej Azji, irkuckimi salonami bogatego mieszczaństwa polskiego, a także podniebnym pałacem generała-gubernatora jest powieścią, na jaką czekali wszyscy miłośnicy prawdziwej przygody, inteligentnej, pobudzającej intelekt i wyobraźnię, zmieniającej nasz pogląd na rzeczywistość. To opowieść o Historji, czyli o tym, co nie istnieje. To kolejny literacki majstersztyk Jacka Dukaja, dzięki któremu czytelnicy będą mogli poznać nie tylko fascynującą, mrożącą krew w żyłach "inną możliwą" historię świata, ale również będą mieli okazję wraz z bohaterem powieści odbyć niezwykłą podróż ekspresem transsyberyjskim i stanąć oko w oko z Innym. Jacek Dukaj znowu udowadnia, że w fantastyce wciąż nie powiedziano ostatniego słowa. Jacek Dukaj (ur. 1974) - jeden z najciekawszych współczesnych prozaików polskich. Premiery jego książek to każdorazowo wydarzenia literackie. Autor Xavrasa Wyżryna, Czarnych oceanów, Extensy, Córki łupieżcy, Innych pieśni, Perfekcyjnej niedoskonałości, Lodu oraz licznych opowiadań w tym zekranizowanej przez Tomasza Bagińskiego Katedry - zgromadzonych . w tomie W kraju niewiernych. Pomysłodawca antologii pt. PL+50. Historie przyszłości. Wielokrotny laureat nagród im. Janusza A. Zajdla (również za Lód), trzykrotnie nominowany do Paszportu Polityki, a w tym roku także do nagrody literackiej Nike, Nagrody Mediów Publicznych Cogito i Angelusa; laureat nagrody Kościelskich, laureat Europejskiej Nagrody Literackiej 2009. Powieść wyróżniona Nagrodą Kościelskich 2008 i nominowana do Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS.
Ludzie Kremla nad Wisłą. Ideowcy czy zdrajcy?
Nikołaj Iwanow
Zbiorowy portret Polaka komunisty odpowiedź na jedno z najtrudniejszych i najbardziej niewygodnych pytań w polskiej historii. Tysiące Polaków z niezwykłym fanatyzmem wzięło udział w rewolucji bolszewickiej, umacniało z uporem władzę imperium Stalina w Związku Sowieckim i władzę ludową w Polsce. Kim byli ci szeregowi komuniści i ich przywódcy? Co wciągnęło ich w wir budowy tej nowej formy totalitaryzmu? Czym różnili się od bolszewików sowieckich? Czy mieli swoje dylematy? I czy wszyscy słusznie zasłużyli na miano zdrajców i lokajów Moskwy? Profesor Nikołaj Iwanow wybitny znawca problematyki, odkrywca nieznanego w Polsce ludobójstwa Polaków w ZSRS, tak zwanej operacji polskiej przeprowadzonej przez NKWD w latach 19371938; w latach 19811989 jedyny obywatel sowiecki aktywnie działający w podziemnej Solidarności; były pracownik Radia Wolna Europa zestawia ze sobą życiorysy, wybory i dramaty polskich komunistów. Pisze między innymi o takich postaciach jak: Feliks Dzierżyński ojciec czerwonego terroru, Julian Marchlewski symbol polskiej autonomii komunistycznej, Józef Unszlicht bolszewicki bohater rosyjskiej wojny domowej, Stanisław Kosior kat Ukrainy, Konstanty Rokossowski pierwszy Polak Stalina. Nie pomija też skromnego dyktatora Bieruta i Władysława Gomułki. Autor przedstawia przeróżne koleje życia i charaktery Polaków komunistów, czyny budzące u wielu dziś nienawiść (swego czasu uwielbienie), dokonane lub popełnione pod czerwoną gwiazdą. Co ich łączyło? Co przyciągnęło do komunistycznej ideologii? Jaką rolę spełnili Polacy podczas Rewolucji Październikowej i jak to możliwe, że wspólnie z Łotyszami byli i nadal są uznawani przez historyków za swoistą gwardię Lenina w pierwszych latach porewolucyjnych? Jaki utrwalił się obraz Polaka i polskości zarówno w oczach komunisty sowieckiego, jak i zwykłych Rosjan? Czy PRL naprawdę był najweselszym barakiem w obozie socjalistycznym? Przede wszystkim jednak książka jest próbą odpowiedzi na zasadnicze pytanie: dlaczego reprezentanci narodu którego nigdy nie udało się sowietyzować i zdecydowanie odrzucał komunizm odegrali tak znaczącą rolę w stworzeniu i umocnieniu sowieckiego systemu totalitarnego?
Ludzie, ludzie. Jacy jesteśmy?
Ewa Woydyłło
Jak pokochać trudne charaktery, budować dobre relacje i rozumieć siebie Ewa Woydyłło znawczyni ludzkiej psychiki przedstawia wyjątkową galerię trudnych ludzi, z którymi przychodzi nam dzielić życie. Opisuje ich po mistrzowsku, z wyrozumiałością i tolerancją. Inspirując nas do odpowiedzi na pytanie: Jacy jesteśmy? Każdy obdziela otoczenie swoimi przywarami, chociaż nie każdy jednakowo nieznośnie. Czasami jednak stopień zgryzoty czy zniecierpliwienia z powodu czyichś wad lub męczących nawyków przekracza naszą wytrzymałość i wtedy relacja się rozpada. A mogłaby się nie rozpaść, gdyby spróbować się wzajemnie zrozumieć i porozumieć: gdyby obydwie strony poszukały lepszego sposobu współżycia i współdziałania, zaczynając dobrą zmianę od siebie. (fragment książki) AUDIOBOOK CZYTA MARTA KRÓL
Ludzie, ludzie. Jacy jesteśmy?
Ewa Woydyłło
Jak pokochać trudne charaktery, budować dobre relacje i rozumieć siebie Ewa Woydyłło znawczyni ludzkiej psychiki przedstawia wyjątkową galerię trudnych ludzi, z którymi przychodzi nam dzielić życie. Opisuje ich po mistrzowsku, z wyrozumiałością i tolerancją. Inspirując nas do odpowiedzi na pytanie: Jacy jesteśmy? Każdy obdziela otoczenie swoimi przywarami, chociaż nie każdy jednakowo nieznośnie. Czasami jednak stopień zgryzoty czy zniecierpliwienia z powodu czyichś wad lub męczących nawyków przekracza naszą wytrzymałość i wtedy relacja się rozpada. A mogłaby się nie rozpaść, gdyby spróbować się wzajemnie zrozumieć i porozumieć: gdyby obydwie strony poszukały lepszego sposobu współżycia i współdziałania, zaczynając dobrą zmianę od siebie. (fragment książki)
Włodzimierz Kowalewski
Rok 1989. Dla jednych koniec starego świata, dla innych początek prawdziwego życia. Co od tamtej pory zmieniło się w naszej mentalności? W swej najnowszej powieści Kowalewski szuka odpowiedzi na to pytanie. Głównymi bohaterami są finansowy potentat z początku listy najbogatszych tygodnika "Forbes", który do wpływów i fortuny doszedł na początku lat 90. drogą podejrzanych machinacji, ale też dzięki własnej inwencji, szczęściu i pracy, oraz jego rówieśnik, nieudacznik, nierób i malkontent, "pismak z Olsztyna", wynajęty do napisania biografii milionera. Ich losy splatają się ze sobą, gdy obaj zostają uwikłani w skomplikowaną intrygę, bardzo trafnie oddającą nowe zjawiska współczesnej obyczajowości. Akcja powieści poprowadzona jest tak, że każdy czytelnik sam musi na końcu zadecydować, który z nich jest tym prawdziwym, tytułowym "człowiekiem moralnym" a określenie się po jednej ze stron nie będzie ani łatwe, ani oczywiste. Prof. Przemysław Czapliński: "Kowalewski łączy zwięzłość i bogactwo, prostotę i tajemniczość, wciągając nas w fabułę, a zarazem nakłaniając do postawy refleksyjnej" Włodzimierz Kowalewski (ur. 1956) jeden z najciekawszych współczesnych polskich prozaików. Krytyk literacki i felietonista radiowy. Wydał dwa zbiory poezji, trzy tomy opowiadań i dwie powieści. Powrót do Breitenheide, Bóg zapłacz! oraz Światło i lęk były nominowane do Literackiej Nagrody NIKE. Ludzie moralni to jego trzecia powieść.
Ignacy Karpowicz
Chwała i upadek. Miłość i śmierć. Nowa powieść Ignacego Karpowicza inspirowana historią życia legendarnych lotników: pilota Franciszka Żwirki i inżyniera Stanisława Wigury. Rok 1905. Kora spędza dzieciństwo w Bieniakoniach, miasteczku na południe od Wilna. Ma brata bliźniaka i sześć sióstr: Hiacyntę, Kalinę, Różę, Dalię, Rutę i Hortensję. Jako jedyna z dziewczyn nie otrzymała imienia od nazwy kwiatu. Chodzi do tyłu jak rak, bywa psem, rozmyśla nad milionem pozornie błahych spraw. Marzy o innym świecie, tęskni za przygodą, księciem i za bratem Franciszkiem, który wyjechał do szkół, by zostać kiedyś najsłynniejszym polskim pilotem. Pewnego dnia Cyganka przepowiada jej niepokojącą przyszłość Gdy dziesięć lat później przez miasteczko przechodzą bieżeńcy, świat, który znała Kora, nagle przestaje istnieć Karpowicz w Ludziach z nieba narusza filary tradycyjnie pojmowanej tożsamości, przekracza granice czasu i wyobraźni oraz przypomina, że najważniejsze, co nam się w życiu przytrafia, to relacje z drugim człowiekiem.
Krzysztof Siwczyk
Nie każdemu poecie dane jest mówić tak wyrazistym i osobistym głosem. Krzysztof Siwczyk ma własny słownik, imaginarium i sposób wypowiedzi, który czyni go autorem rozpoznawalnym po kilku wersach. Na nowy tom zatytułowany Ludzie z taksydermii składają nieraz bardzo krótkie wiersze dotykające kwestii życia i śmierci, trwałości i przemijania. Tyle że te fundamentalne zagadnienia stanowią tu mroczną podszewkę zdarzeń i scen czasem porażających, a innym razem zupełnie banalnych. Wojna, polowanie, utrata, zwyczajny piątek, zwykłe jutro i wczoraj, groza technologii. Używając tylko sobie właściwego gestu poetyckiego, Siwczyk wywraca rzeczywistość na lewą stronę. Kręgi schodzą w miejsce, w które wpadł kamień, plany poszły się kochać, dzień będzie dłuższy od najkrótszego.
Philip Roth
Czuła, szokująca i prowokująca do myślenia opowieść o upadku amerykańskiego snu pokazanego przez pryzmat rasy. Guardian Rok 1998. Ameryka żyje skandalem seksualnym związanym z prezydentem Billem Clintonem. Tymczasem w niewielkim mieście w Nowej Anglii starzejący się profesor filologii klasycznej Coleman Silk zostaje zmuszony do przejścia na emeryturę, po tym jak koledzy oskarżają go rasizm. Pomówienie jest fałszywe, ale prawda o Silku zdumiałaby jego najbardziej zacietrzewionych krytyków. Mężczyzna skrywa sekret, którego przez pięćdziesiąt lat nie poznali jego żona, czwórka dzieci, koledzy ani przyjaciele, w tym pisarz Nathan Zuckerman. To właśnie on natrafia na ślad tajemnicy profesora i postanawia odtworzyć nieznane karty biografii szanowanego człowieka. Zuckerman próbuje zrozumieć prawdę, ale wkrótce odkrywa znacznie więcej, bo osobiste przeżycia jego przyjaciela są misternie wplecione w historię współczesnej Ameryki. Wrząca, niemożliwa, niemal nieprzyzwoita w swoim geniuszu powieść, której zdania tworzą znany nam strumień Rothowskiej nagłości, błyskotliwości i pasji. Guardian Mocne stronyLudzkiej skazyczynią z Rotha głównego kandydata do miana największego powieściopisarza amerykańskiego piszącego o Ameryce. Sunday Times Pełna wściekłości narracja, precyzyjnie utkana fabuła wszystko to sprawia, że powieść wydaje się przesycona diaboliczną wręcz rozkoszą. Arcydzieło. Mail on Sunday
Dorota Terakowska
Piękna baśń z gatunku fantasy przeznaczona dla dzieci. Opowiada o złych, mrocznych mocach uosabiających zgubną żądzę władzy. Mówi także o potędze miłości i odpowiedzialności, o gniewie i buncie, dzięki którym zwycięża dobro i wola życia. Powieść ma charakter uniwersalny podejmuje zagadnienia filozoficzne i moralne na miarę dzisiejszych czasów w sposób przystępny dla młodego czytelnika. Książka uznana przez dzieci za bestseller roku 1995, otrzymała też nagrodę Małego Donga za niezwykle zajmującą treść i interesujące przygody bohaterów.