Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Roman Komassa
Żartobliwe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywstość w formie fraszek
Cormac McCarthy
Prowadziła go zła gwiazda Stał na rozstaju dróg, poza społeczeństwem, ponad prawem, ponad moralnością. Niekochany, niechciany. Mordował, przekroczył próg zła, odkrył w sobie bestię. Lester Ballard w peruce z wyschłego skalpu ludzkiego, ubrany w bieliznę należącą do swych ofiar. Lester Ballard, dziecię boże, stworzone na wzór i podobieństwo twoje. Powieść dla osób o mocnych nerwach. Tylko dla dorosłych. McCarthy potrafi wzbudzić w czytelniku współczucie dla swojego bohatera nawet gdy jego czyny są potworne. Sunday Times Czytać Cormaca McCarthyego to wejść w klimat frustracji: po dobrym dniu w przedziwny sposób następuje zły. McCarthy jest pisarzem o wielu talentach, jednym z najlepszych obserwatorów krajobrazu. Mistrzem amerykańskiej prozy rozmiłowanym w histrionicznej retoryce, która w cudowny sposób łączy Biblię Króla Jakuba, szekspirowską tragedię, Melvillea, Conrada i Faulknera. The New Yorker Cormac McCarthy (ur. 1933) amerykański pisarz, scenarzysta, dramaturg. Uważany za jednego z czterech najważniejszych pisarzy USA, często określany jako następca Williama Faulknera. Jest piewcą południowego zachodu Stanów Zjednoczonych. Mieszka w Nowym Meksyku.
Roma Ligocka
Dziecko, które przeżyło piekło wojny, już zawsze będzie ją w sobie nosić. To dziecko dorastało w świecie, w którym jedno słowo, kolor oczu lub nieostrożny gest mogą sprowadzić śmierć, naznaczą na całe życie. Jak mimo bólu, lęku, tęsknoty zbudować w sobie siłę i odnaleźć nadzieję? Jak przeżyć następny i kolejny dzień? Jak nauczyć się kochać siebie i innych? Roma Ligocka osobiście, szczerze, wprost intymnie opowiada o tragedii, o zagładzie, którą przeżyła w dzieciństwie. Dziś, w obliczu wojny, która dzieje się tu i teraz, na naszych oczach autorka zdecydowała się przybliżyć czytelnikom fragmenty swoich bestsellerowych powieści, m.in. Dziewczynki w czerwonym płaszczyku, Dobrego dziecka, Siły rzeczy w nowym układzie i opracowaniu. Dziecko wojny stanowi jedyny w swoim rodzaju zapis wojennych przeżyć widzianych z zupełnie nowej perspektywy. Pokazuje też siłę doznań z dzieciństwa, które nie opuszczają człowieka przez całe życie. Są w książce także teksty nowe, pisane dziś, z potrzeby chwili w obliczu wspólnych nam wszystkim doświadczeń. Jest w niej niezwykła siła wyrazu i intensywność uczuć. Są gorycz, walka z samą sobą, ale też nadzieja, która nigdy nie powinna nas opuszczać. Wydanie wzbogacone ilustracjami, które Roma Ligocka stworzyła w okresie dziecięcym i młodzieńczym. Każda wojna kiedyś się skończy, pozostawi ludzi oniemiałych z zamkniętymi ustami. Roma Ligocka, Dziecko wojny I nie ma w życiu innej drogi do celu niż ta, którą przemierzamy własnymi zranionymi bosymi stopami codziennie i cierpliwie. A jednocześnie jest w nas ta niezaspokojona tęsknota, oby już, natychmiast oderwać się od ziemi, lecieć ku słońcu. Szybować w błękicie, płynąć lekko, bez wysiłku. Mieć skrzydła. Roma Ligocka, Dziecko wojny
Philip Roth
Najbardziej osobista książka Philipa Rotha Impulsem do napisania Dziedzictwa była choroba ojca pisarza nieoperacyjny (choć pierwotnie uznawany za łagodny) guz mózgu. Autor przejmująco opisuje ostatnie miesiące życia Hermana Rotha, wspominając skomplikowaną i pełną napięć relację ojciec-syn, poszukiwanie wspólnego języka przypominające swoistą próbę sił: ojciec, emigrant z Europy Wschodniej, kontra młody zbuntowany pisarz. W Dziedzictwie autor stawia pytania o sprawy ostateczne, lecz nigdy nie zapomina o codziennym wymiarze egzystencji, o pozornie nieistotnych drobiazgach składających się na nasze życie, wstydliwej cielesności, przemilczanej zazwyczaj w literaturze, o słabościach, które nie odbierają człowiekowi godności, ale wzbogacają jego prawdziwy obraz. W tej wyjątkowej książce Philip Roth proponuje nowe spojrzenie na problemy nurtujące go w dotychczasowych powieściach, od Kompleksu Portnoya począwszy, na Oszustwie kończąc. Dziedzictwo to pożegnanie z literacką fikcją, wstrząsająca historia, którą rozpoczęło i zakończyło życie.
Kazimierz Orłoś
Kazimierz Orłoś o sobie samym Urzekająca autobiografia wybitnego prozaika Dzieje człowieka piszącego to kontynuacja ciepło przyjętej sagi rodzinnej Dzieje dwóch rodzin, Mackiewiczów z Litwy i Orłosiów z Ukrainy. Autor wspomina swoje dzieciństwo i młodość w Warszawie, które choć przypadły na lata stalinizmu były dla niego czasem beztroskim i szczęśliwym. Z pasją przedstawia też wejście w dorosłość, pierwsze sympatie i miłości, niepokoje związane z karierą zawodową i odpowiedzialnością za rodzinę. Opisuje wreszcie opór inteligencji przeciwko władzy Polski Ludowej, a także osobistą, dramatyczną historię opozycyjności wydanie powieści Cudowna melina o wszechwładzy partyjnych kacyków i konsekwencje tego twórczego wyboru. Opowieść Kazimierza Orłosia to nie tylko autobiografia jednego z najlepszych pisarzy, ale również wnikliwy portret zmieniającej się Polski: powstania z wojennych zniszczeń, codzienności w czasach stalinizmu i komunizmu, a wreszcie kształtowania się ruchu oporu wobec władzy ludowej, który ostatecznie doprowadził do upadku systemu i narodzin wolności. Niby wszystko było jak dawniej: studia, próby pisania, rytm podobnych dni, wypełnionych podobnymi zajęciami. A jednak wyczuwaliśmy nadchodzące zmiany. Ludzie związani z reżimem, zwłaszcza fanatyczni stalinowcy, przeżywali wstrząs po rewelacjach Chruszczowa. Fala odwilży płynęła do nas ze wschodu, z powieścią Erenburga Odwilż, z ludźmi, którzy wracali z łagrów. W sierpniu 1955 roku Nowa Kultura wydrukowała Poemat dla dorosłych Adama Ważyka. Pamiętam, że czytając strofy tego utworu poety jeszcze do niedawna żarliwego komunisty przeżyłem szok: czy to możliwe? To był wyraźny sygnał, że nadchodząca zmiana jest nieuchronna. Egzemplarz Nowej Kultury z poematem Ważyka na pierwszej stronie schowałem na pamiątkę. Jeszcze dziś, czytany po latach, wydaje się niezwykły. Jako druzgocąca krytyka tego wszystkiego, co działo się pod rządami komunistów. (fragment książki) Kazimierz Orłoś wybitny polski prozaik, nowelista i powieściopisarz, scenarzysta, publicysta. Od lat związany z Wydawnictwem Literackim, gdzie wydał m.in. zbiory opowiadań i powieści: Niebieskiego szklarza (1996), Drewniane mosty (2001), Dziewczynę z ganku (2006), Letnika z Mierzei (2008), Bez ciebie nie mogę żyć (wybór opowiadań, 2010), Dom pod Lutnią (2012).
Dzieje dwóch rodzin. Mackiewiczów z Litwy i Orłosiów z Ukrainy
Kazimierz Orłoś
Wybitny prozaik i nowelista pokolenia 56, scenarzysta i publicysta. Jeden z pierwszych pisarzy, którzy, pozostając w kraju, nie godzili się na ograniczenia cenzury politycznej, współpracownik Instytutu Literackiego i Kultury paryskiej Jerzego Giedroycia. Bogato ilustrowana saga rodzinna, zawierająca wspomnienia matki pisarza, Seweryny Orłosiowej z Mackiewiczów i ojca, Henryka Orłosia, który dzieciństwo i część studiów spędził na Ukrainie. Pojawiają się tu nie tylko członkowie rodziny, ale też znane postacie historyczne i publiczne (Iwaszkiewiczowie, E. Małaczewski, Rydel, Wyspiański, Mehoffer, Józef i Stanisław Cat Mackiewiczowie, J. Korczak), historie obyczajowe, wypadki historyczne i przygody pisarskie. Przeplatane opowieści rodziców są oszczędnie komentowane i uzupełniane przez K. Orłosia również wplata on w tok dawnych wspomnień rezultaty z podróży sentymentalnej po miejscach rodzinnych na Ukrainie z 2010 roku. Mój dom rodzinny jak teraz o nim myślę był domem wyjątkowym: ani z okresu dzieciństwa, ani z późniejszych lat, nie pamiętam podniesionych głosów Rodziców, kłótni, ostrzejszych słów. Pamiętam oboje uśmiechniętych, w dobrych nastrojach, optymistycznie nastawionych do życia. A przecież należeli do pokolenia, które przeżyło dwie wojny światowe, rewolucję bolszewicką, 39 rok, okupację niemiecką. Powstanie warszawskie w 44. A potem jeszcze wszystkie absurdy czasów PRL. Kazimierz Orłoś
Dzieła zebrane tom 4. Inny Świat
Gustaw Herling-Grudziński
Jedno z najważniejszych świadectw więźnia łagru i zarazem jeden z najistotniejszych utworów w historii polskiej i światowej literatury XX wieku. Wstrząsająca wiwisekcja mechanizmów sowieckiego totalitaryzmu i obraz ludzkiej natury wystawionej na najcięższą z prób. Słowem: książka, którą jak stwierdził Albert Camus powinno się wydawać i czytać we wszystkich krajach świata. Są to opowieści o niewyobrażalnym zdziczeniu i upodleniu ludzi, ale też o heroicznym poszukiwaniu nadziei i wolności, miłości i przyjaźni, a więc uczuć, które obóz miał całkowicie zniszczyć. Włodzimierz Bolecki Jako dwudziestoletni chłopiec znalazłem się w samym środku totalitarnego wieku i [] w łagrze sowieckim uczyłem się, na czym polega w praktyce ta nowa moralność, którą postanowili wprowadzić w życie ideolodzy totalitaryzmu. Uczyłem się więc na własnej skórze, jakie są zasady, podstępy i zasadzki zastawione przez totalitaryzm na człowieka i jakie wynikają z niego zagrożenia dla naszego człowieczeństwa. Gustaw Herling-Grudziński Tom uzupełnia kolekcję Dzieł zebranych Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Do tej pory ukazały się: T. 1: Recenzje, szkice, rozprawy literackie. 1935-1946 T. 2: Recenzje, szkice, rozprawy literackie. 1947-1956 T. 3: Recenzje, szkice, rozprawy literackie. 1957-1998. Felietony i komentarze z Radia Wolna Europa. 1955-1967 T. 5: Opowiadania wszystkie, vol. 1 T. 6: Opowiadania wszystkie, vol. 2 T. 7: Dziennik pisany nocą, vol. 1 T. 8: Dziennik pisany nocą, vol. 2 T. 10: Eseje T. 11: Rozmowy (w tym Rozmowy w Dragonei i Rozmowy w Neapolu) T. 12: Korespondencja z Jerzym Giedroyciem, vol. 1 (1944-1966) T. 13: Korespondencja z Jerzym Giedroyciem, vol. 2 (1967-1975)
Witold Gombrowicz
OPUS MAGNUM WITOLDA GOMBROWICZA w wydaniu audio! Wyjątkowe, nie znajdujące porównania w polskiej literaturze dzieło, które od półwiecza nie straciło na aktualności. Z osobistych utarczek Witolda Gombrowicza z całym światem powstał dziennik, który przekracza wszystkie możliwe granice, wywołuje tematy przemilczane i te, którymi żył i nadal żyje świat. Dziennik kupuje się dlatego, że autor sławny. A ja dziennik pisałem, żeby stać się sławny. Oto całe qui pro quo. Witold Gombrowicz Gombrowiczowskie: Poniedziałek. Ja. Wtorek. Ja w doskonałym wykonaniu Andrzeja Chyry (lata 1953-1956) i Mariusza Bonaszewskiego (lata 1957-1969).