Видавець: Wydawnictwo Literackie
Franz Kafka
Pierwsza książka, w której opublikowano całość dorobku graficznego Franza Kafki, w tym ponad 100 nowo odkrytych rysunków Rok 2019 przyniósł sensacyjne odkrycie: setki rysunków pisarza Franza Kafki odnaleziono w prywatnej kolekcji, o której istnieniu nie wiedziano przez dziesięciolecia. Do tej pory tylko kilka z nich było powszechnie znanych. Chociaż popularność przyniosła Kafce twórczość literacka, prace plastyczne są dowodem tego, co Max Brod nazwał podwójnym talentem. Rysunki pełne fascynujących postaci, przechodzące od realizmu do fantastyki, groteski i niesamowitości rzucają światło na nieznaną wcześniej działalność mistrza pióra. Prace te powstawały latami i właściwie przez całą karierę Kafki, choć najintensywniej rysował na studiach (19011907). Wśród odkryć znajduje się książeczka z rysunkami z tego okresu, wraz z dziesiątkami luźnych kartek. Eseje Andreasa Kilchera i Judith Butler stanowią istotne tło dla tego bogatego tomu, interpretując rysunki i umiejscawiając je w całej twórczości pisarza. Rzeczy, które narysował, same w sobie są opowieściami Lauren Christensen, New York Times Book Review Rewelacyjna książka, która po raz pierwszy ujawnia dotychczas ukryte dzieła sztuki. Ten cenny tom pozwala nam zobaczyć, jak dla Kafki słowo i obraz idą ramię w ramię Benjamin Balint, Jewish Review of Books Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu Kanon Polski.
Silvina Ocampo
Najsłynniejsze opowiadania legendarnej argentyńskiej pisarki. Magia codzienności i niesamowitość. Niezwykłość kryjąca się w tym, co zwyczajne. Kolejny tom serii Inne Konstelacje lektur, które ukształtowały wyobraźnię Olgi Tokarczuk. Czym jest szaleństwo, czym normalność? Kto jest ofiarą, a kto katem? Dla Silviny Ocampo odpowiedź nigdy nie jest jednoznaczna. Furia i inne opowiadania to zebrane w jednym tomie najwybitniejsze utwory Silviny Ocampo, argentyńskiej pisarki, żony Adolfa Bioy Casaresa, przyjaciółki Jorgego Luisa Borgesa. Nie było jej dane tak jak innym pisarkom w tych latach, ze względu na płeć zaistnieć w zbiorowej świadomości czytelników podczas boomu na literaturę iberoamerykańską w latach 60. XX wieku. Ocampo kreśli mroczne historie na granicy rzeczywistości i fantazmatów, gdzie niewinne na pozór sytuacje przybierają niepokojący kierunek, a ludzie zaczynają dopuszczać do głosu własne demony. Bohaterów tych opowiadań a są to najczęściej dorośli, dzieci i zwierzęta łączą wrażliwość, przenikliwość i brutalność. Te cechy znajdują ujście w codziennych rytuałach, które jeśli spojrzeć głębiej, szerzej, inaczej spowija tajemnicza aura. Co się za nią kryje? Borges na końcu krótkiego tekstu z 1950 roku zatytułowanego Mur i książki przedstawił ars poetica Ocampo (oraz własną) w formie następującego manifestu: Muzyka, poczucie szczęścia, mitologia, twarze naznaczone czasem, pewne zmierzchy i pewne miejsca chcą nam coś powiedzieć lub powiedziały nam coś, czego nie powinnyśmy byli stracić, lub coś nam powiedzą; sama zapowiedź jakiegoś objawienia, które się nie pojawia, jest być może faktem estetycznym. Wszystkie opowiadania Ocampo są o czymś, co przeoczyliśmy, choć nie powinnyśmy byli przeoczyć. Fragment posłowia Alberta Manguela
Laura Barrow
300 tysięcy czytelników od momentu wydania i kilkanaście tysięcy najwyższych 5-gwiazdkowych ocen na Amazonie! #1 Kindle Bestseller w kategorii Sisters Fiction oraz Friendship Fiction #1 Amazon Bestseller w kategorii Sibling Fiction Trzy skłócone siostry i ich nadopiekuńcza babcia spotykają się w rodzinnym miasteczku w Luizjanie, by zmierzyć się z nierozwiązaną zagadką sprzed lat. Szczera powieść o rodzinie, żalu, tajemnicach i przebaczeniu, która urzeknie czytelniczki Valérie Perrin, Kristin Hannah i Delii Owens. Savannah miała cztery lata, kiedy jej siostra bliźniaczka, Georgia, zaginęła bez śladu, co doprowadziło do rozpadu rodziny. Dwadzieścia osiem lat później przekonuje starsze siostry, Rayanne i Sue Ellen, aby dotrzymały paktu zawartego w dzieciństwie i wspólnie odkopały kapsułę czasu, którą ukryły na starym podwórku. Jednak powrót do domu oznacza konfrontację z duchami przeszłości i upartą babcią Marylynn. Czy dziwna stara fotografia odnaleziona w blaszanej puszce pozwoli im wreszcie odkryć tajemnicę? A co, jeśli prawda otworzy stare rany zamiast przynieść ukojenie? W parne noce na mokradłach Luizjany śpiewają nie tylko cykady. Czasem słychać też echo dawno minionych wydarzeń. Audiobook czytają: Dagmara Bryzek, Hanna Chojnacka, Małgorzata Klara, Milena Staszuk.
Leszek Cichy, Piotr Trybalski
Historia pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest Opowieść Leszka Cichego legendarnego lodowego wojownika O ambicji, pragnieniu przekraczania granic i sensie eksploracji świata Gdyby to nie był Everest, tobyśmy chyba nie weszli to słynne zdanie wypowiedział Leszek Cichy 17 lutego 1980 roku. Tego dnia wraz z Krzysztofem Wielickim dokonał czegoś, co wydawało się niemożliwe. Jako pierwsi ludzie stanęli zimą na szczycie ośmiotysięcznika. I to od razu najwyższego! Jak do tego doszło? Dlaczego polscy himalaiści zdecydowali się oblegać szczyt Góry Gór zimą? Przecież było powszechne przekonanie, że Mount Everestu o tej porze roku zdobyć się nie da. Grupa śmiałków dowodzona przez Andrzeja Zawadę podjęła wyzwanie. Leszek Cichy ze swadą i szczerością opowiada o wydarzeniach sprzed czterdziestu lat. Już opis samych przygotowań do wyprawy w końcówce lat 70. powoduje szybsze bicie serca. I zdumienie ekipa dysponowała jednym porządnym namiotem szturmowym, a Krzysztof Wielicki wspinał się w okularach do spawania. Odwaga i strach, racjonalizm i brawura, ambicja, brak pokory i chęć zapisania się w historii z jednej strony, z drugiej - liczne chwile zwątpienia i słabości. Książka Gdyby to nie był Everest..., ukazująca się w czterdziestą rocznicę pierwszego zimowego wejścia na najwyższą górę świata, to świetny dokument, w którym Leszek Cichy i słuchający jego wspomnień Piotr Trybalski nie tylko odtworzyli całą drogę na szczyt Everestu, ale też uchwycili niezwykły, najważniejszy moment złotej epoki polskiego himalaizmu. Książkę Gdyby to nie był Everest... wzbogacają publikowane po raz pierwszy rozmowy z bazy i obozów pod Mount Everestem z 1980 roku spisane z oryginalnych taśm, nieznane, wyjątkowe fotografie ze słynnej wyprawy oraz fascynująca historia początków batalii o Górę Gór.
Anna Szczypczyńska
Inspirująca i dodająca sił powieść Anny Szczypczyńskiej! O tym, że warto dawać sobie (i innym) kolejną szansę! Stolica rozpalona letnim żarem. Kawa i wino wypijane ze znajomymi w modnych lokalach, delektowanie się kęsami wyszukanych potraw, wielkomiejski pęd, dalekie podróże, realizowanie swoich pasji i budowanie wymarzonych karier. A w samym centrum one bohaterki, które na pierwszy rzut oka mają wszystko, a ich życia są idealne. Ale gdzieś pomiędzy wierszami chowają swoje najskrytsze pragnienia i lęki Lidia nie czuje dawnej bliskości z mężem od czasu poronienia. Jej serce zabije jednak mocniej, gdy po latach spotka na swojej drodze dawną miłość. Majka przeżyła ból, którego nie życzy żadnej kobiecie. Może dlatego tak wiele czytelniczek zagląda na jej blog, bo wiedzą, że nareszcie ktoś je zrozumiał? Iza ma szczęśliwą rodzinę, miłość, dom. Czy gdyby jednak jej życie było dla niej satysfakcjonujące, wymykałaby się co tydzień z mieszkania pod pretekstem zajęć jogi? Powieść, która udowadnia, że często za perfekcyjnymi zdjęciami na Instagramie i stwarzaniem pozornie szczęśliwego obrazu samej siebie kryją się historie, które ciężko wypowiedzieć na głos. Historie, które łatwiej wyczytać między wierszami. Anna Szczypczyńska pochodzi z Warszawy, gdzie przez lata pracowała jako dziennikarka. Pisała między innymi dla Wirtualnej Polski, Onetu, National Geographic Polska oraz magazynów lifestyleowych. Kilka lat temu porzuciła pracę na etacie i została freelancerem. Tworzy bloga, pannaannabiega.pl, w którym zaraża czytelniczki miłością do sportu, a w ostatnich latach przede wszystkim do czytania. Autorka dwóch książek: Zakochaj się w bieganiu (2017) oraz Dzisiaj śpisz ze mną (2018). Uzależniona od czytania i kolekcjonowania książek. Nie wyobraża sobie życia bez czarnej kawy, długich rozmów i górskich wycieczek, dlatego niedawno przeprowadziła się z rodziną do Szklarskiej Poręby. Na swoim koncie na Instagramie regularnie poleca tytuły, po które warto sięgnąć: instagram.com/pannaannapl/
Ignacy Karpowicz
Gesty Karpowicza to historia o samotności, milczeniu i obcości. Opowieść o odkrywaniu domu, o próbie zrozumienia, nazwania i uporządkowania przeszłych zdarzeń. Czterdziestoletni bohater zostawia wygodne mieszkanie w kamienicy na Starym Mokotowie i jedzie do rodzinnego domu w Białymstoku, by odwiedzić niewidzianą od kilku miesięcy śmiertelnie chorą matkę. Wyjazd bohatera okazuje się jednak dopiero początkiem podróży Ignacy Karpowicz pisarz, tłumacz, podróżnik (podróże po Ameryce Środkowej i Afryce Wschodniej, mieszkał w Kostaryce i Etiopii). Tłumaczy z angielskiego, hiszpańskiego i amharskiego (urzędowy język Etiopii). Laureat Paszportu Polityki 2010 za powieść Balladyny i romanse i dwukrotnie nominowany do tej nagrody za powieści Gesty i Niehalo
Santiago H. Amigorena
Z Chełma do Buenos Aires są rzeczy, przed którymi nie da się uciec Książka nominowana do najważniejszych francuskich nagród literackich: Nagrody Goncourtów, Prix Médicis i Prix Renaudot Rok 1940. Vicente Rosenberg który przyjechał do Argentyny w 1928 roku mieszka w Buenos Aires. Jest szczęśliwy, jest przystojny, zadbany i elokwentny. Z nadzieją patrzy w przyszłość. O dawnym życiu, spędzonym najpierw w Chełmie, potem w Warszawie, rozmawia tylko z Arielem i Sammym, przyjaciółmi, z którymi wyruszył za ocean. W dawnych latach Vicente miał na imię Wincenty, a jego rodzina była zamożna i zasymilowana. Na emigrację zdecydował się z powodów ekonomicznych, ale też dlatego, że dusił się w coraz bardziej antysemickim otoczeniu i chciał choć przez chwilę pożyć z dala od rodziny, przede wszystkim od matki. Jednak już w połowie lat 30. nalegał na przyjazd najbliższych krewnych do Argentyny. Straszne wiadomości z Europy i coraz bardziej przygnębiające listy od matki sprawiają, że Vicente pogrąża się w trwającej tygodniami rozpaczy. W kwietniu 2022 do polskich czytelników trafia również najnowsza książka Martína Caparrósa Dziadkowie poświęcona losom Wincentego Rosenberga i Antonia Caparrósa.
Martin Caparros
Reportaż totalny. Kronika naszych czasów. Jedna z ważniejszych książek non-fiction ostatnich lat. NOWE WYDANIE Z TEKSTEM ZAKTUALIZOWANYM PRZEZ AUTORA. Ponad 795 milionów ludzi na świecie wciąż cierpi głód. Co dziewiąty mieszkaniec Ziemi nie ma co jeść. Niemal połowa dzieci, które kończą życie przed piątymi urodzinami, umiera z powodu niedożywienia 3 miliony każdego roku. Większość głodujących to ubodzy mieszkańcy krajów rozwijających się. Wciąż jest na świecie 1,4 miliarda ubogich []. Miliard czterysta milionów ubogich, czyli ludzi, którzy nie mają niczego z rzeczy uznawanych przez nas za tak codzienne, tak oczywiste domu, jedzenia, ubrania, światła, wody, perspektyw, nadziei, przyszłości nie mają teraźniejszości. Argentyński dziennikarz i pisarz Martín Caparrós zjeździł świat, próbując zrozumieć, dlaczego nawet dzisiaj dla dużej liczby z nas największym wyzwaniem pozostaje znalezienie odrobiny jedzenia. Przemierza Niger, Sudan Południowy, Madagaskar, Bangladesz, Indie, Stany Zjednoczone, Argentynę. Pisze o Chinach i Barcelonie, w której, w momencie kiedy pisarz kończy pracę nad książką, przybywa ludzi szukających resztek jedzenia w śmietnikach. Caparrós w porywający sposób przedstawia historię zmagań człowieka z głodem na przestrzeni wieków i udowadnia, że to właśnie głód był jednym z, a może nawet najważniejszym czynnikiem, kształtującym naszą cywilizację. Filozofia, sztuka, ekonomia, rolnictwo, gospodarka u ich źródeł zawsze znajdziemy jedno słowo. Głód. Dlaczego zatem współczesny świat nie potrafi rozwiązać problemu głodu? Caparrós, jak na rasowego dziennikarza przystało, unika prostych odpowiedzi. Odwiedza wielkie biurowce, siedziby światowych firm i przeludnione slumsy. Na kilkuset stronach bezlitośnie obnaża mechanizmy pogłębiające problem niedożywienia. Eksplozja demograficzna, nierówności społeczne, spekulacje cenami żywności, masowy wykup gruntów, korupcja, fundusze walutowe, wielkie korporacje to wszystko tworzy złożony system, w starciu z którym jednostka nie ma żadnych szans. Ogromna część książki to rozmowy: z politykami, działaczami organizacji pozarządowych, pracownikami korporacji, lekarzami i przede wszystkimi tymi, którzy każdego dnia całą swoją energię poświęcają na znalezienie czegoś do zjedzenia. Głód Caparrósa wytrąca z równowagi, zmusza do myślenia, a często nawet do zrewidowania swoich poglądów. To imponujący rozmachem reportaż oddający głos tym, którzy na ogół milczą. Martín Caparrós to prawdziwy fenomen. Zaliczyć go można do grona największych pisarzy reporterów: to nasz Capote, nasz Kapuściński. La Nación Caparrós wie, o czym pisze, a do tego obdarzony jest niepowtarzalnym stylem. Der Spiegel