Publisher: Wydawnictwo Literackie
Piąty smak. Rozmowy przy jedzeniu
Łukasz Modelski
Więcej niż książka kucharska, więcej niż rozmowa! Piąty smak jest niczym szósty zmysł. Wykracza ponad doznania zarezerwowane dla podniebienia. Jest trudny do nazwania i dla wielu osób nieosiągalny. Niektórzy po prostu go mają.To z nimi rozmawia Łukasz Modelski - o kuchni, smakowaniu, piciu, literaturze, historii, miłości, przypadku i zmysłach. Celowo nie ma wśród nich absolwentów szkół kucharskich. To na swój sposób amatorzy, którzy przerośli niejednego mistrza: restauratorka i dziennikarka Agnieszka Kręglicka; laureatka Pulitzera, prywatnie żona Radosława Sikorskiego Anne Applebaum; twórca międzynarodowego ruchu Slow Food Carlo Petrini; Patricia Atkinson Angielka, która osiadła we Francji, by produkować wino; autorka Jedz, módl się, kochaj Elizabeth Gilbert; kucharz i bibliofil Grzegorz Łapanowski; koneser wina Tomasz Kolecki-Majewicz i smakosz whisky Charles MacLean; osobista kucharka Mitterranda Daniele Mazet-Delpeuch oraz Michel prawnuk Auguste Escoffiera, najsłynniejszego francuskiego kucharza XX wieku, który przed laty wspominał o istnieniu piątego smaku. Poza słodkim, słonym, kwaśnym i gorzkim podejrzewał, że czujemy coś jeszcze. Zgodnie zjęzykiem epoki nazywał to wyśmienitością. Sto lat później japońskim naukowcom udało się odszukać i zbadać receptory piątego smaku. Według nich umami jest smakiem pełnym, domykającym inne smaki. Piękne, barwne wydanie okraszone starymi rycinami i przepisami kulinarnymi na ulubione dania niektórych rozmówców. Łukasz Modelski (ur. 1970) dziennikarz, z wykształcenia historyk sztuki i cywilizacji średniowiecza. Jest zastępcą redaktora naczelnego magazynu Twój Styl. prowadzi audycję Droga przez mąkę w radiowej Dwójce. Autor książek: Dziewczyny wojenne i Fotobiografia PRL.
Joanna Stojer-Polańska, Katarzyna Dołębska
PORADNIK DLA OPIEKUNÓW I PRZEWODNIKÓW PSÓW PRACUJĄCYCH, SŁUŻBOWYCH I AKTYWNYCH
Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement
Andrzej Nowak
Sensacja naukowa nieznane fakty wychodzą na jaw! Po prawie stu latach profesor Andrzej Nowak odkrywa nieznane dokumenty, z których wynika, że w 1920 roku europejskie mocarstwa były gotowe przehandlować Polskę w zamian za pokój z bolszewicką Rosją. Upalne lato 1920 roku. Armie sowieckie stoją pod Warszawą, Polacy gotują się do bitwy ostatecznej. Na kongresie Międzynarodówki panuje triumfalny nastrój, wszak po trupie białej Polski wiedzie droga do pożaru, którego płomienie ogarną świat. Przeciw pomocy dla Polski strajkują angielscy dokerzy, Czechosłowacja wykorzystuje okazję, by zająć Zaolzie. Sytuacja jest dramatyczna, ale Niemcy nie wyglądają na wystraszonych, bowiem sowieccy wysłannicy w Berlinie przekonują, że nie przekroczą ich granicy. Armia Czerwona oddaje Niemcom Działdowo. Zachód występuje w obronie Polski, rokuje z Sowietami. Na konferencji w Spa jak zwykle oschły wobec Polaków Lloyd George wymusza na premierze Grabskim akceptację granicy na Linii Curzona. Każda cena jest warta pokoju, a w końcu Rzeczpospolita sama sobie winna. Każda cena jest warta przetrwania. A jaką cenę byli gotowi zapłacić nasi sojusznicy? Pojęcie appeasementu jest powszechnie kojarzone z kapitulacyjną polityką względem Hitlera, której najbardziej haniebnym owocem było oddanie Niemcom Czechosłowacji. W swojej sensacyjnej pracy Andrzej Nowak używa tego terminu do opisania ściśle tajnych działań, które w 1920 roku państwa zachodnie podjęły wobec Polski. Opowiadająca o kulisach tych wydarzeń popularnonaukowa książka stanie się wydarzeniem na rynku książki historycznej.
Pierwsze damy II Rzeczpospolitej
Kamil Janicki
Jeden z największych bestsellerów Kamila Janickiego znów dostępny! O prezydentach II Rzeczpospolitej czytamy w podręcznikach historii, odpytywano nas w szkole z ich dokonań. A ile wiemy o kobietach, które stały u ich boku, jednocześnie kształtując własne życie i próbując zrealizować osobiste ambicje w świecie zdominowanym przez mężczyzn? W jednej ze swoich najgłośniejszych książek Kamil Janicki opowiada o Marii Wojciechowskiej oraz Michalinie i Marii Mościckich. Każda z nich miała za sobą burzliwą młodość, wymykała się schematom, a z tradycyjnie rozumianą socjetą było im zupełnie nie po drodze. Polskie prezydentowe, chociaż nie przyszło im to łatwo, odcisnęły głębokie piętno na życiu kraju i na sprawach wielkiej polityki. Wszystkie pierwsze damy II Rzeczpospolitej łączy jeszcze jedna rzecz: historia obeszła się z nimi bez skrupułów, zupełnie o nich zapominając, a przecież każda z nich zasługuje na znacznie więcej niż wzmianka w biografii męża. Książka Kamila Janickiego nie tylko przywraca pamięć o tych trzech nietuzinkowych kobietach, nie tylko oddaje im należną podmiotowość, ale również nadaje ich życiorysom formę żywych i wciąż inspirujących opowieści.
Jenna Guillaume
Kojarzycie filmy, w których nastolatki przeżywają wakacje życia? Cóż, dla Maisie to lato takie nie będzie A może jednak? Leila, w porządku. Wiem, że nie jestem piękna. Jestem gruba. A gdzie tu sprzeczność? spytała z uśmiechem. Szesnastoletnia Maisie właśnie rozpoczyna rodzinne wakacje, które w tym roku zapowiadają się wyjątkowo fatalnie. Tata musiał zostać w pracy, więc Maisie jest skazana na towarzystwo mamy wiecznie krytykującej jej wygląd, nieznośnie idealnej siostry, jej nowej dziewczyny (trochę mniej idealnej) i najlepszej przyjaciółki Anny. To ostatnie byłoby akurat całkiem w porządku, gdyby nie fakt, że... Anna wpadła w oko Sebastianowi, w którym Maisie jest zakochana na zabój. Cóż, to lato będzie ciężkie. Jakby tego wszystkiego było mało, Sebastian zabiera ze sobą Beamera, najbardziej wkurzającego kumpla, jakiego można sobie wyobrazić, a ta sadystyczna franca, pani Singh, zadała pracę domową na każdy dzień wakacji. Plan na przetrwanie jest prosty: Nie kąpać się w morzu. Nie opalać się. Ukrywać jak najwięcej ciała. Edit. Plan był prosty. Dopóki nowa przyjaciółka, Leila, nie namówiła Maisie na udział w konkursie na Miss Nasto-Lata. Do zapamiętania: Konkurs na Miss Nasto-Lata to ostatnie miejsce, w którym usłyszysz: Jasne, nie musisz zakładać kostiumu kąpielowego. Nie wszystko jest tak żenujące, jak się wydaje. Chyba że nazywasz się Maisie Martin. Kiedy czujesz, że rodzice nie mówią ci prawdy, to prawdopodobnie NIE MÓWIĄ CI PRAWDY.
Planeta LEMa. Felietony ponadczasowe
Stanisław Lem
Pierwsze wydanie najlepszych felietonów Stanisława Lema Planeta LEMa. Wszystkie ziemskie sprawy genialnego pisarza. Przenikliwie, krytycznie, ale jak zawsze z poczuciem humoru. Klasyk literatury fantastycznej, myśliciel, futurolog. Powieściopisarz, autor dyktand i w pewnym stopniu także rysownik. Kim jeszcze był Stanisław Lem? Ta książka dowodzi, że krakowski pisarz mistrzostwo osiągnął w jeszcze jednej dziedzinie w pisaniu felietonów. Planeta LEMa to wybór najlepszych felietonów wybitnego twórcy. Imponuje w nich przede wszystkim skala podejmowanych tematów znajdziemy tu teksty, które dotyczą socjologii, informatyki, rozwoju cywilizacji, polityki, historii, literatury Zaskakujące, idące pod prąd komentarze Lema zaintrygują czytelników zainteresowanych polityką i historią. Z kolei miłośnicy literatury odnajdą wiele arcyciekawych interpretacji. I wreszcie to, z czym kojarzymy pisarza futurologia. Prorokował komputeryzację mózgu, autonomiczne samochody, pisał o przewidywaniach dotyczących rozwoju nauki i cywilizacji, ale również o powstaniu warszawskim, politycznych zmianach w Rosji, czy wreszcie o własnym stylu i poetyce. Jak wiele z prognoz Lema się sprawdziło? Czy w takim razie, biorąc pod uwagę jego sceptycyzm i brak wiary w moralny postęp ludzkości, to nie powód do niepokoju? Dlatego właśnie są to felietony najlepsze i ponadczasowe wciąż aktualne, fascynujące i prowokujące do myślenia. Dodatkowo błyskotliwie napisane. Czytane dziś skłaniają do odpowiedzi na postawione przez Lema pytania i prognozy. Są podsumowaniem dorobku autora i uporządkowaniem wiedzy o jego twórczości. Książkę tworzą starannie wybrane felietony z wcześniej wydanych zbiorów Krótkie zwarcia, Moloch, Rasa drapieżców, Dylematy i Sex Wars.
Piotr Szewc
Zbiór najnowszych wierszy, pisanych przez Piotra Szewca w latach 2018-2019, w którym dominuje nastrój ocalającej liryki utraty i medytacji o zmienności świata. Składa się z 50 intrygujących wierszy o różnorodnej tematyce, zawiera wątki związane z podzamojskim dzieciństwem autora, przywołuje wiejskie pejzaże, szkołę, klimat schyłku lat sześćdziesiątych. Ale nie jest to tylko rzecz o jednym miejscu i jednej rodzinie to opowieść, bardzo żywa, przywołująca dawny świat, ale i podróże i przyjaźnie. Jest to też rzecz o przedmiotach, naturze, o rozdarciu między byciem (pojawianiem się) na prowincji i powrotach do wielkiego miasta, gdzie musi wystarczać pamięć.
Jacek Dukaj
Koniec pisma i człowiek tracący podmiotowość w nowym dziele Jacka Dukaja. Intelektualna podróż wokół najbardziej fascynujących zagadnień współczesnej cywilizacji aż do jej kresu i do kresu człowieka. Przez ostatnich kilka tysięcy lat pismo, książki i biblioteki były nośnikami i skarbnicami wiedzy. Technologia pisma stworzyła cywilizację człowieka. Myślenie pismem oznacza myślenie symbolami, ideami i kategoriami. Daje bezpośredni dostęp do wnętrza innych: ich emocji, przeżyć i poczucia ja. Wyniósłszy tę umiejętność na wyżyny sztuki, w istocie tworzy nasze życie duchowe. W Po piśmie Dukaj pokazuje ludzkość u progu nowej ery. Kolejne technologie bezpośredniego transferu przeżyć od fonografu do telewizji, internetu i virtual reality wyprowadzają nas z domeny pisma. Stopniowo, niezauważalnie odzwyczajamy się od człowieka, jakiego znaliśmy z literatury od podmiotowego ja. Mechanizm wyzwalania z pisma napędzają miliardy codziennych wyborów producentów i konsumentów kultury. Nie napiszę listu zadzwonię. Nie przeczytam powieści obejrzę serial. Nie wyrażę politycznego sprzeciwu w postaci artykułu nagram filmik i wrzucę go na jutjuba. Nie spędzam nocy na lekturze poezji gram w gry. Nie czytam autobiografii żyję celebów na Instagramie. Nie czytam wywiadów słucham, oglądam wywiady. Nie notuję nagrywam. Nie opisuję fotografuję. Literatura, filozofia, popkultura, neuronauka i fizyka zaglądamy za kulisy cywilizacji i odkrywamy, że to nie człowiek posługuje się stworzonymi przez siebie narzędziami, ale to one coraz częściej posługują się człowiekiem. Nadchodzą czasy postpiśmienne, gdy miejsce człowieka-podmiotu i jego ja zajmują bezpośrednio przekazywane przeżycia. Czy mogę powiedzieć o sobie: jestem oglądaniem serialu, jestem śledzeniem celebów na Instagramie? Człowiek staje się maszyną do przeżywania.