Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Rasa drapieżców. Teksty ostatnie
Stanisław Lem
Książka jest wyjątkowym zbiorem ironicznych i bezlitosnych felietonów autorstwa Stanisława Lema, publikowanych w ,,Tygodniku Powszechnym w latach 20052006. Słynny pisarz, dzieląc się z czytelnikami swoimi opiniami, poglądami i obserwacjami, nie oszczędzał w felietonach nikogo: ani polityków, ani tak zwanych opiniotwórczych środowisk. Rasa drapieżców to nie tylko ostatnie teksty światowej sławy pisarza i filozofa, ale dowód niebywałej inteligencji, ironii i poczucia humoru w sposobie opisywania współczesnych zdarzeń, które nieuchronnie zmierzają do chaosu. Świat znajduje się w sytuacji, którą już tu opisywałem za pomocą pewnego modelu: okrągły bochen chleba, na nim kulka. Nie wiemy, w którą stronę potoczy się ona z tej wypukłości, wiemy jednak, że kiedy już zacznie się toczyć, będzie przyspieszała.
Reformacja 2.0. Czy Kościół w Polsce przetrwa?
Tomasz P. Terlikowski
W swojej nowej książce Tomasz Terlikowski wnikliwie diagnozuje kondycję Kościoła katolickiego w Polsce. Dzieli się przemyśleniami na temat episkopatu oraz obecnych w Kościele ruchów oddolnych zarówno niosących nadzieję, jak i budzących uzasadnione obawy. Przede wszystkim zaś robi to z nowej dla siebie perspektywy. Uczę się życia na peryferiach. Lata bycia w centrum Kościoła, odwiedzania parafii, uczestnictwa w kościelnych wydarzeniach się skończyły pisze. Z dala od dymu kadzideł, z wielkim zaangażowaniem stawia ważne pytania: Czy Kościół w Polsce czeka rozłam? Jakie głębokie zmiany na lepsze już w nim następują? Czy kryterium tak zwanego dobra Kościoła nie jest bałwochwalstwem? Kto próbuje być bardziej papieski od papieża? Czy współczesny człowiek potrzebuje jeszcze w ogóle duchowości? W podtytule Wygasania, książki sprzed dwóch lat, Tomasz Terlikowski umieścił słowo zmierzch. Na kartach Reformacji 2.0 próbuje wyobrazić sobie, jak może wyglądać nowy świt polskiego Kościoła i czy nadejdzie. AUDIOBOOK CZYTA TOMASZ MITROWSKI
Reformacja 2.0. Czy Kościół w Polsce przetrwa?
Tomasz P. Terlikowski
W swojej nowej książce Tomasz Terlikowski wnikliwie diagnozuje kondycję Kościoła katolickiego w Polsce. Dzieli się przemyśleniami na temat episkopatu oraz obecnych w Kościele ruchów oddolnych zarówno niosących nadzieję, jak i budzących uzasadnione obawy. Przede wszystkim zaś robi to z nowej dla siebie perspektywy. Uczę się życia na peryferiach. Lata bycia w centrum Kościoła, odwiedzania parafii, uczestnictwa w kościelnych wydarzeniach się skończyły pisze. Z dala od dymu kadzideł, z wielkim zaangażowaniem stawia ważne pytania: Czy Kościół w Polsce czeka rozłam? Jakie głębokie zmiany na lepsze już w nim następują? Czy kryterium tak zwanego dobra Kościoła nie jest bałwochwalstwem? Kto próbuje być bardziej papieski od papieża? Czy współczesny człowiek potrzebuje jeszcze w ogóle duchowości? W podtytule Wygasania, książki sprzed dwóch lat, Tomasz Terlikowski umieścił słowo zmierzch. Na kartach Reformacji 2.0 próbuje wyobrazić sobie, jak może wyglądać nowy świt polskiego Kościoła i czy nadejdzie.
Mikołaj Łoziński
Reisefieber to jeden z najgłośniejszych debiutów ostatnich lat uhonorowany Nagrodą Kościelskich 2007 i II nagrodą Fundacji Kultury. Dojrzała, utrzymana w bergmanowskim nastroju opowieść o skomplikowaniu ludzkich relacji, niemożności porozumienia się i lęku przed bliskością.
Przemysław Czapliński
Przemysław Czapliński z charakterystyczną dla siebie dociekliwością i błyskotliwością rozwiązuje zagadkę współczesnej polskiej kultury. Za zadanie stawia sobie odpowiedź na pytanie, czym jest "nowoczesność". Zaczyna od wyznaczenia etapów, które złożyłyby się na tak nazwany okres w kulturze. Od sporu z sarmatyzmem, otwierającym powszechniejsze mówienie o nowoczesności, przez etap przełomowy: Holocaust, po kryzys nowoczesności, związany z zanikiem myślenia utopijnego. Liczne przykłady z najnowszej polskiej literatury, filmu i teatru sprawiają, że rozważania uczonego są czymś więcej niż naukowym dyskursem to książka o nas i o naszej duchowości. Przemysław Czapliński (ur. 1962) - jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich krytyków literackich, wykładowca Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, laureat Nagrody im. Kościelskich i Nagrody im. Kazimierza Wyki.
Rewolucja nie ma końca. Podróże w krainie buntu i nadziei
Artur Domosławski
Wielka latynoamerykańska summa Artura Domosławskiego Reportaż totalny. Dwadzieścia lat po premierze kultowej Gorączki latynoamerykańskiej Artur Domosławski już jako uznany pisarz z ogromnym dorobkiem (m.in. Kapuściński non-fiction, Śmierć w Amazonii, Wykluczeni, Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana) wraca do spraw, które stały się jego znakiem rozpoznawczym, oraz miejsc, z których przed laty wyruszał w swoją pisarską podróż. Przez ostatnie dwie dekady Ameryka Łacińska przeszła ogromne, czasem wręcz rewolucyjne, zmiany. Zmarł wieczny Fidel Castro; zakończyła się wieloletnia wojna domowa w Kolumbii; Brazylia przeżywała swój gwiezdny a potem mroczny czas; Wenezuelą, Boliwią i Peru po raz pierwszy w historii rządzili przywódcy będący potomkami rdzennych mieszkańców, a w Chile, Argentynie i Brazylii po raz pierwszy kobiety Czy udało się poskromić stare demony na kontynencie? Czy pojawiły się nowe? Domosławski sprawdza legendy, nie dowierza utartym opiniom, podważa propagandowe mity. Przygląda się marzycielom, idealistkom, naprawiaczom świata; wielkim reformatorskim projektom i małym rewolucjom. Nie zapomina, że zmiany klimatyczne mogą wkrótce przenicować wszystkie dotychczasowe wysiłki i zmagania. Swoją opowieść układa ze świadectw uczestników wydarzeń oraz własnych obserwacji i doświadczeń. W zapadłych zakątkach, gdzie diabeł mówi dobranoc, wsłuchuje się w opowieści buntowników; w metropoliach odwiedza ludzi władzy, krytyków i rozbitków systemu. Doświadczenia ich wszystkich zderza z naszymi europejskimi i polskimi wyobrażeniami i stereotypami. Rewolucja nie ma końca łączy historie pojedynczych ludzi opowiedziane z reporterską wrażliwością na szczegół i panoramiczne obrazy krajów, miast lub całych społeczności namalowane z rozmachem pisarza eseisty. Wielka latynoamerykańska summa autora. Opowieść o rewolucji bez końca, to historia podróży, podczas której metamorfozę przeżywa nie tylko reporter, ale także jego czytelniczki i czytelnicy. To książka o byciu we właściwym miejscu i czasie w momencie, kiedy w świecie właśnie wydarza się zmiana. I o upartej nadziei, umiejącej przetrwać mimo wszystko. Katarzyna Kasia Domosławski napisał reportaż totalny. To historia o przemocy i wyzysku; cierpieniu i oporze; niesprawiedliwości i poszukiwaniu równości oraz wolności. Żaden inny polski reporter nie wie o Ameryce Łacińskiej tak dużo, tak świetnie jej nie rozumie i nie potrafi o niej tak dobrze pisać. Adam Leszczyński Gorączka latynoamerykańska nie tylko dla mnie była lekturą formacyjną. W nowej, od dawna wyczekiwanej książce, Artur Domosławski reporter, któremu się wierzy po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem pióra. Michał Nogaś
Rękopis znaleziony w Saragossie wersja z 1804 r
Jan Potocki
Rękopis powraca! Wczesna wersja dzieła Potockiego w znakomitym przekładzie Anny Wasilewskiej Całe pokolenia polskich czytelników (z Wojciechem Jerzym Hasem, autorem kultowej ekranizacji, włącznie) znają Rękopis w przekładzie Edmunda Chojeckiego z 1847 roku. Szkopuł jednak w tym, że jak się okazuje wersja Chojeckiego została przezeń spreparowana: jest kompilacją dwóch wariantów powieści, do których tłumacz dopisał własne fragmenty tam, gdzie połączenie obu wersji było niepełne lub absurdalne. François Rosset i Dominique Triaire, francuscy badacze literatury i biografowie Potockiego, zidentyfikowali i przeanalizowali wszystkie dostępne manuskrypty i druki dotyczące Rękopisu znalezionego w Saragossie. Dzięki temu czytelnicy po raz pierwszy mają okazję poznać kultową powieść w takiej formie, w jakiej pozostawił ją po sobie autor. W 2015 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się wersja z roku 1810 ostatni pełny wariant tekstu pozostawiony przez Jana Potockiego. To wydanie zostało okrzyknięte wydarzeniem literackim roku, a przekład przyniósł Annie Wasilewskiej Nagrodę Literacką Gdynia. Dziś w ręce czytelników trafia wersja z roku 1804 bardziej żywiołowa, barokowa i frywolna, zawierająca ważny, a usunięty potem przez autora, wątek Żyda Wiecznego Tułacza. Autorką nowego przekładu również tej wersji jest Anna Wasilewska. Rękopis znaleziony w Saragossie był jedną z pierwszych książek totalnych, jakie przeczytałam w życiu, co znaczy, że dawał pierwotną, czystą przyjemność czytania i uczestniczenia w opowiadanej historii. Ta książka jest też dla mnie książką formacyjną nie byłabym tym, kim jestem, gdybym w odpowiednim czasie jej nie przeczytała i gdybym nie poświęciła jej tyle myśli, zadziwień i zachwytów. Na dodatek Rękopis należy do mojej apteczki literackiej - mam tam kilka tytułów, po które sięgam wtedy, kiedy sama czuję się w kryzysie pisarskim, kiedy wydaje mi się, że nie umiem sklecić zdania. Wtedy podczytuję sobie jakiś jeden wątek na przypadkowo otwartej stronie i dostaję całkiem niezłą dawkę pisarskiej energii. To jest czysty żywioł literatury. OLGA TOKARCZUK
Rękopis znaleziony w Saragossie. wersja z 1810 r
Jan Potocki
PRAWDZIWY Rękopis znaleziony w Saragossie! Ostatnia autentyczna i kompletna wersja arcydzieła w przekładzie Anny Wasilewskiej. Całe pokolenia polskich czytelników (z Wojciechem Jerzym Hasem, autorem kultowej ekranizacji, włącznie) znają Rękopis w przekładzie Edmunda Chojeckiego z 1847 roku. Szkopuł jednak w tym, że jak się okazuje wersja Chojeckiego została przezeń spreparowana: jest kompilacją dwóch wariantów powieści, do których tłumacz dopisał własne fragmenty tam, gdzie połączenie obu wersji było niepełne lub absurdalne. François Rosset i Dominique Triaire, francuscy badacze literatury i biografowie Potockiego, zidentyfikowali i przeanalizowali wszystkie dostępne manuskrypty i druki dotyczące Rękopisu znalezionego w Saragossie. Dzięki temu w 2015 roku polscy czytelnicy po raz pierwszy mieli okazję poznać kultową powieść w takiej formie, w jakiej pozostawił ją po sobie autor, i w znakomitym przekładzie Anny Wasilewskiej. Oto nowa edycja tego arcyważnego tekstu. Rękopis znaleziony w Saragossie był jedną z pierwszych książek totalnych, jakie przeczytałam w życiu, co znaczy, że dawał pierwotną, czystą przyjemność czytania i uczestniczenia w opowiadanej historii. Ta książka jest też dla mnie książką formacyjną nie byłabym tym, kim jestem, gdybym w odpowiednim czasie jej nie przeczytała i gdybym nie poświęciła jej tyle myśli, zadziwień i zachwytów. Na dodatek Rękopis należy do mojej apteczki literackiej - mam tam kilka tytułów, po które sięgam wtedy, kiedy sama czuję się w kryzysie pisarskim, kiedy wydaje mi się, że nie umiem sklecić zdania. Wtedy podczytuję sobie jakiś jeden wątek na przypadkowo otwartej stronie i dostaję całkiem niezłą dawkę pisarskiej energii. To jest czysty żywioł literatury. OLGA TOKARCZUK Nie ma wątpliwości, że pierwsze polskie tłumaczenie nowo odkrytej autorskiej wersji Rękopisu znalezionego w Saragossie zasługuje na miano wydarzenia literackiego roku, o ile nie pięciolecia! JERZY SOSNOWSKI