Publisher: Wydawnictwo Literackie
Piotr Szewc
W nowym cyklu utworów lirycznych Piotr Szewc opisuje pozornie zwyczajne zdarzenia uważnie i rzeczowo, z czułością i dyskrecją, bez artystycznej ostentacji. Nie lekceważy najmniejszego sygnału płynącego ze świata, znaku ze strony życia. Pisarz nie przestał i tu być prozaikiem jego teksty oscylują między opowiadaniem i medytacją. Wracam lub nie mogę odejść. Zmienił się pejzaż znajomych miejsc, odeszli ludzie, a bez nich mój prywatny świat przestał być pełnią. Piszę z poczucia wielkiego braku, utraty, wiersze mają ten stan uczynić mniej dotkliwym. Przybliżyć oddalone, zatrzymać znikające. Piotr Szewc
Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej (17331795)
Richard Butterwick
Podważająca mity o upadku Rzeczypospolitej opowieść o bezprecedensowej próbie odwrócenia biegu historii. Trudno będzie napisać lepsze studium polityki ostatnich sześciu dekad niepodległego państwa polsko-litewskiego prof. Hamish Scott, Jesus College, Uniwersytet Oxfordzki Ostatnie dekady dawnej Rzeczypospolitej to epoka, na którą patrzymy przez pryzmat straconych szans i podciętych skrzydeł. Czy Rzeczpospolita naprawdę była państwem upadłym, które samo przegrało swą wielkość i skazało się na zagładę? Richard Butterwick, brytyjski profesor historii, absolwent Cambridge i studiów doktoranckich na Oxfordzie w swoim najnowszym dziele przekonuje, że zdecydowanie nie. Pozbawiony obciążeń i uprzedzeń kreśli obraz wielkiego potencjału Rzeczypospolitej, który na kilka lat zajaśniał pełnym blaskiem i spłonął w ogniu rosyjskich dział w wojnie o konstytucję 1792 i powstaniu kościuszkowskim. Wychodząc ze głębokiego kryzysu, w drugiej połowie XVIII wieku Rzeczpospolita była buzującym kotłem energii społecznej i przeciwstawnych idei. Szok wywołany I rozbiorem i ponownym zacieśnieniem rosyjskiej dominacji uruchomił desperacki wysiłek na rzecz ocalenia państwa Sejm Wielki, który Butterwick nazywa polską rewolucją. Jak wyglądało ścieranie się idei oświecenia ze szlachecką kulturą polityczną i słynna walka peruki z wąsami? Na historycznej szachownicy autor rozstawia zarówno najważniejsze, jak i poboczne figury: tragiczną postać króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wielkich magnatów, wizjonerskich reformatorów i zwykłych szlachciców. Pamięta jednak o tym, że cała ta partia rozgrywała się w złowrogim cieniu agresywnych monarchii ościennych i pod czujnym okiem ich władców, z Katarzyną II na czele. Angielski historyk w nowatorski sposób wpisuje dzieje Rzeczypospolitej w szeroki kontekst europejski, wyjaśniając dyplomatyczne rozgrywki i strategiczne cele trzech wielkich mocarstw Rosji, Prus i Austrii. Co ważne, czyni to, korzystając również ze źródeł litewskich oraz najnowszych ustaleń tamtejszych badaczy. Światło i płomień to opowieść o końcu i początku zniszczeniu polsko-litewskiego państwa i narodzinach nowoczesnego narodu.
Światłoczuła. Kadry z życia Zofii Chomętowskiej
Ula Ryciak
Ekscytująca biografia ikony polskiej fotografii XX wieku Zofia Chomętowska fotografka, której zdjęcia stały się unikatową kroniką ubiegłego stulecia Światłoczuła to opowieść o pasji i odwadze, by podążać własną ścieżką i szukać światła w czasach mroku. Zofia Chomętowska eksperymentatorka, zapalona automobilistka, patrząca na świat przez wizjer swojej ulubionej leiki urodziła się w 1902 roku na Polesiu. Dorastała w rodzinie ziemiańskiej, bywała na międzywojennych salonach Warszawy, jako jedna z pierwszych polskich fotografek przecierała międzynarodowe szlaki. Wierna marzeniom, wolna i niezależna, nowoczesna w myśleniu, szybka w działaniu, przełamywała stereotypy obyczajowe. Czujna obserwatorka rzeczywistości dokumentowała życie na Polesiu, międzywojenną Europę, modernizującą się Warszawę Starzyńskiego i powojenną Warszawę w ruinach, pełną nadziei na odbudowę. Jej fotografie stanowią bezcenne archiwum życia w Polsce, ale także Argentynie, dokąd wyemigrowała w 1947 roku. W swojej najnowszej książce Ula Ryciak po raz kolejny buduje bliską i wielowymiarową relację ze swoją bohaterką. Po bestsellerowych biografiach Potargana w miłości. O Agnieszce Osieckiej oraz Niemoralna. Kalina, w Światłoczułej przedstawia życie Chomętowskiej tak, aby czytelniczki i czytelnicy mogli obserwować artystkę przez obiektyw aparatu i czyni ich wspólnikami spojrzenia w postrzeganiu przez nią rzeczywistości. Zmysłowym i wizualnym językiem zaprasza do świata, który ocalał, dzięki fotografiom.
Jakub Jarno
Historia, która domagała się, by ją opowiedzieć. Narrator, który czekał, aż zjawisz się, by jej wysłuchać. I ona. Dziewczyna, w której wszyscy się gubili, lecz on jeden się w niej odnalazł. Światłoczułość to przejmująca wędrówka przez czas, której nie sposób przerwać, każdy kolejny zakręt jest bowiem jak zaproszenie do nowego świata, który chcemy zgłębić. To opowieść o dziecięcej i dorosłej wrażliwości w obliczu największych okropieństw ludzkości, o sile wspomnień, które potrafią ukształtować całe życie. To także pean na cześć literatury i naszego prywatnego układania liter w słowa, a słów w zdania. Dla Jakuba Jarno mają one tę piękną właściwość, że potrafią przetrwać naszą pamięć i nas samych. To pasjonująca książka, w której splatają się, a czasem plączą, losy, perspektywy i języki. Historia zbiorowa i jednostkowa, miłość i okrucieństwo, tęsknota i rozpacz z tych składników Jakub Jarno układa przejmującą i piękną opowieść o roli, jaką w życiu odgrywa przypadek, a może przeznaczenie. Poza wszystkim nie sposób się od tej opowieści oderwać. Bardzo polecam. Tomasz Stawiszyński W tej powieści nie ma podziału na dobro i zło. Wszyscy w kotłowaninie dziejów, w gorączce przetrwania. Brakuje nie tylko chleba. Empatii również. Światłoczułość jest historią rozpisaną na głosy z przeszłości, które znalazły odwagę, aby wydobyć się z gardła. Jak traktat o łuskaniu fasoli, z tą różnicą, że tu fasoli nie ma, ponieważ wszyscy musieli uciekać. Katarzyna Oklińska, Radio Nowy Świat Jakub Jarno mieszka z rodziną na wsi. Nie chce mówić o sobie więcej, uważa bowiem, że książki będą przemawiać za niego. Jeszcze przed debiutem postanowił, że nie udzieli żadnego wywiadu i nie będzie zabierał głosu publicznie. Jest przekonany, że to nie pisarz jest ważny, ale jego opowieść. I że jedynie kryjąc się w słowach, można sprawić, by te ożyły w umysłach innych. AUDIOBOOK W INTERPRETACJI KRZYSZTOFA GOSZTYŁY, ANTONIEGO PAWLICKIEGO I KAROLINY GRUSZKI
Jakub Jarno
Historia, która domagała się, by ją opowiedzieć. Narrator, który czekał, aż zjawisz się, by jej wysłuchać. I ona. Dziewczyna, w której wszyscy się gubili, lecz on jeden się w niej odnalazł. Światłoczułość to przejmująca wędrówka przez czas, której nie sposób przerwać, każdy kolejny zakręt jest bowiem jak zaproszenie do nowego świata, który chcemy zgłębić. To opowieść o dziecięcej i dorosłej wrażliwości w obliczu największych okropieństw ludzkości, o sile wspomnień, które potrafią ukształtować całe życie. To także pean na cześć literatury i naszego prywatnego układania liter w słowa, a słów w zdania. Dla Jakuba Jarno mają one tę piękną właściwość, że potrafią przetrwać naszą pamięć i nas samych. To pasjonująca książka, w której splatają się, a czasem plączą, losy, perspektywy i języki. Historia zbiorowa i jednostkowa, miłość i okrucieństwo, tęsknota i rozpacz z tych składników Jakub Jarno układa przejmującą i piękną opowieść o roli, jaką w życiu odgrywa przypadek, a może przeznaczenie. Poza wszystkim nie sposób się od tej opowieści oderwać. Bardzo polecam. Tomasz Stawiszyński W tej powieści nie ma podziału na dobro i zło. Wszyscy w kotłowaninie dziejów, w gorączce przetrwania. Brakuje nie tylko chleba. Empatii również. Światłoczułość jest historią rozpisaną na głosy z przeszłości, które znalazły odwagę, aby wydobyć się z gardła. Jak traktat o łuskaniu fasoli, z tą różnicą, że tu fasoli nie ma, ponieważ wszyscy musieli uciekać. Katarzyna Oklińska, Radio Nowy Świat Jakub Jarno mieszka z rodziną na wsi. Nie chce mówić o sobie więcej, uważa bowiem, że książki będą przemawiać za niego. Jeszcze przed debiutem postanowił, że nie udzieli żadnego wywiadu i nie będzie zabierał głosu publicznie. Jest przekonany, że to nie pisarz jest ważny, ale jego opowieść. I że jedynie kryjąc się w słowach, można sprawić, by te ożyły w umysłach innych.
Natasza Socha
W te święta wspomnienia, tajemnice i nadzieja splatają się w opowieści o podróży, w poszukiwaniu prawdy. Jaśmina wyrusza do Wenecji, by spełnić marzenie swojej matki, cierpiącej na Alzheimera. Choć podróżuje sama, czuje, że mama towarzyszy jej na każdym kroku. W romantycznej scenerii Wenecji chłonie piękno miasta, ale odnaleziony przed wyjazdem pamiętnik matki wywołuje w niej niepokój i budzi pytania o dawno skrywane rodzinne tajemnice. W życiu Jaśminy pojawia się Rafał, wobec którego dziewczyna początkowo zachowuje dystans, z czasem ich relacja staje się coraz bliższa. Po powrocie do Polski, gdy nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, Jaśmina z determinacją próbuje rozwikłać tajemnice przeszłości. To czas refleksji i poszukiwania prawdy, który może na zawsze odmienić jej życie. Ciepła, świąteczna opowieść o miłości, tajemnicach i niespodziewanych prezentach od losu. Historia, która poruszy serce i otuli magią świątecznej atmosfery. AUDIOBOOK CZYTA MONIKA CHRZANOWSKA
Natasza Socha
W te święta wspomnienia, tajemnice i nadzieja splatają się w opowieści o podróży, w poszukiwaniu prawdy. Jaśmina wyrusza do Wenecji, by spełnić marzenie swojej matki, cierpiącej na Alzheimera. Choć podróżuje sama, czuje, że mama towarzyszy jej na każdym kroku. W romantycznej scenerii Wenecji chłonie piękno miasta, ale odnaleziony przed wyjazdem pamiętnik matki wywołuje w niej niepokój i budzi pytania o dawno skrywane rodzinne tajemnice. W życiu Jaśminy pojawia się Rafał, wobec którego dziewczyna początkowo zachowuje dystans, z czasem ich relacja staje się coraz bliższa. Po powrocie do Polski, gdy nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, Jaśmina z determinacją próbuje rozwikłać tajemnice przeszłości. To czas refleksji i poszukiwania prawdy, który może na zawsze odmienić jej życie. Ciepła, świąteczna opowieść o miłości, tajemnicach i niespodziewanych prezentach od losu. Historia, która poruszy serce i otuli magią świątecznej atmosfery.
Ta chwila, ten blask lata cały
Leszek Długosz
Szanowni Państwo, oto mój najnowszy wybór dawnych i nowych wierszy. Ich liczba nie jest przypadkowa. Składając ten tom na okoliczność moich urodzin, nie mogłem przystać na inną cyfrę. Przychylam się też do opinii, że w tej sytuacji jest to mój wybór nie tylko najbardziej aktualny, ale i reprezentacyjny. Sama okoliczność rocznica 75 urodzin uchodzić może za fakt zdumiewający (zwłaszcza dla mnie), wypada mi jednak potwierdzić jego prawdziwość. W sumie, tak właśnie dzisiaj, poprzez te wiersze, chciałbym się przedstawić, a pytany o marzenia... tak odpowiedzieć. Dobrych chwil życzę przy tej lekturze. Gdyby się okazało, że tak jest, ale niekoniecznie... z góry proszę o ekskuzę. Mimo upływu lat nieposkromione nadzieje to skłonności, których wciąż nie udaje mi się powściągnąć. Leszek Długosz Kraków w 2016 roku